Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Ukochany lakier do paznokci – Butterfly single 25

Bardzo długo szukałam swojego ideału jeśli chodzi o lakiery do paznokci. Czasami mam ochotę na kolor, innym razem na coś bardziej subtlnego. Do tej pory sięgałam wtedy po Safari 02, albo Peaches and Cream z blogerskiej kolekcji Wibo.
Zależało mi na tym, aby lakier miał odcień pomiędzy nude a brudnym pastelowym różem. Drugi warunek – kremowe wykończenie.
Znalazłam idąc po…bułkę 🙂 Tuż po obronie licencjatu miałyśmy iść z koleżankami na piwo i pizzę, ale w oczekiwaniu na resztę wyciągającą w tym czasie indeksy z dziekanatu skoczyłyśmy do marketu naprzeciwko uczelni (dla Bydgoszczanek –  sklep Kiermasz na Chodkiewicza ;)). Z dyniową bułką stanęłam przy kasie, a tam panie z ekscytacją oglądały lakiery wystawione na ladzie. Cena – 1,80 zł (sic!). Wybrałam sobie ładny błękit i już miałam kasować, jak na paznokciach sprzedawczyni zobaczyłam swój ideał. Kiedy na moje pytanie wskazała mi koszyczek z lakierami mocno się  zdziwiłam! 🙂 Rzeczywiście, ten odcień też tam był, tylko na dnie.
Wyszłam uboższa jedynie o 3,60!

Błękit czeka jeszcze na swoją premierę, na razie do znudzenia maluję paznokcie numerem 25 😉 
 Jest bardziej rozbielony i kremowy od Olesski , w dodatku szybko schnie. Do pełnego krycia potrzebuje jednak dwóch warstw. Przy szybkim schnięciu i w miarę wygodnym pędzelku nie jest to wielka wada. Nie ma żadnych drobinek i pięknie błyszczy bez nabłyszczacza 😉 Wykończenie lekko żelkowate.
Na moich paznokciach w nienaruszonym stanie żyje 7 dni. No może w okolicy 5-6 lekko ścierają się końcówki 🙂




Podsumowując :
Krycie +/-
Czas wysychania +
Wykończenie +
Kolor ++
Trwałość +
Pojemność 6 ml
Cena 1,80 zł
Dostępność : beznadziejna

Szukałam  w sklepie online na stronie producenta, ale tego lakieru nie ma 🙁 Tak samo jak odpowiednika Escady Taj sunset  którą dostała od babci moja koleżanka :)! .Nazywa się chyba Ecstasy? W każdym razie ma w sobie coś z poziomki i dla mnie przebija letnią słodyczą oryginał. Szkoda, że jest nie do zdobycia…

Jeśli lubisz moje wpisy, dodaj mnie na bloglovin’:)

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
nomissn
Gość

Ale tani:) Lubię takie jasne lakiery

Lila
Gość

są cudowne , tanie i poręczne <3

Aleksandrowa
Gość

Jaki ładny! 🙂 właśnie, mam bardzo podobne wibo nude na paznokciach

ania notuje
Gość

odcień jest świetny, ja ostatnio miałam coś w okolicach nude chyba z wibo. Niestety szybko odpryskiwał 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a moze to Bi-es Paradisio EDT 50 ml

Booklover
Gość

Odpowiednik Escady to może FM? 🙂

Booklover
Gość

O no to szkoda, że nie wiesz co to bo widzę, że mi też przypadłby pewnie do gustu 😀

Yin Yang
Gość

Mnie bardziej urzekł ten błękicik 😉 Jest poprostu cudny 😉

Aleksandra
Gość

Ładnym paznokciom we wszystkim ładnie 😀

czeszemy
Gość

Boski jest!
Coś mi się wydaje że trzeba będzie zrobić rundkę po chińczykach (mają inne kosmetyki tej firmy, więc jest też nadzieja na lakiery).

Dziula.
Gość

Śliczny lakier 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

bardzo ładny lakier, piękne paznokcie i skórki…ach:) koniecznie pokaż też ten niebieściutki;) ja ostatnio poluję na jakiś taki delikatny łososiowo brzoskwiniowy, już mam parę typów:)

justynka sbg
Gość

Rzeczywiscie przecundy lakier!

bognyprogram
Gość

Zamawiam na mikase już od dosyć dawna i nigdy nie widziałam żeby w zakładce z kosmetykami Butterfly były jakieś lakiery. Ogólnie to często trafiam w Auchanie czy w jakichś małych sklepikach na produkty Ingrid Cosmetics, których w ogóle nie ma na ich stronie, nie wiem o co im chodzi!:P Także życzę sukcesu w poszukiwaniach, bo nie będzie łatwo:)

Optymistyczna
Gość

Piękne kolorki! Warto czasem szukać w tanich sklepikach, wg mnie często tanie lakiery niczym nie ustępują tym droższym 🙂

Whatka
Gość

bardzo ładny kolorek 😉

Lallane
Gość

Mega piękny!!:)

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

kurka, a mam chrapkę na taki kolor.. :> od bardzo długiego czasu używałam lakieru "nerd" (to tak naprawdę nude) z h&m i był idealny pod każdym względem – ani jednego minusa.. ani jednego.. niestety kolor nie jest już dostępny w sprzedaży.

Kasia
Gość

Posiadam dwa lakiery tej firmy, ale jakoś nigdy po nie nie sięgam – chyba kierowałam się tym, że były tanie, więc pewnie też kiepskie. Z tego, co pamiętam wyłapałam je w jakiś zwykłych drogeriach w koszyczkach z lakierami no name.

Kinga
Gość

Mam od tych lakierów dobry dostęp. Kolor piękny i ta trwałość! Chcę go!

Natka ;)
Gość

fajny kolor i jaki tani! <3

coraz-mniej
Gość

Dla mnie jest za bardzo nude, nie lubię takich. zlewa się ze skórą a ja wolę jak lakier jest znacznie widoczny 🙂

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Szkoda, że to taki lakier nieco "no name", bo ich zdobycie graniczy z cudem, bo kolor jest cudny! Jakiś czas temu szukałam sama idealnej brzoskwinki, przeglądając wiele pozycji i definitywnie jest to jedna z najładniejszych, jakie widziałam. Ja w końcu poprzestałam z poszukiwaniami, bo uznałam, że jednak to nie jest odcień odpowiedni dla mojej karnacji. Mi pozostaje znaleźć idealny pastelowy, chłodny, lila róż, idealny koral, idealną miętę… 😉

BogusiaM
Gość

śliczny ten róż:)

maybenow
Gość

boziuuu, jaki piękny ten kolor – idealny wręcz! 😉

pozdrawiam i zapraszam, M. 😉

Sandi
Gość

Trwałość zabójcza:))))

jask-olka
Gość

rzeczywiście bardzo ładny kolor. nie krzykliwy, w sam raz dla mnie :). choć nie mieszkam w Bydgoszczy, to porozglądam się za nim.

ljubomora
Gość

Mam dwa lakiery tej firmy. Niestety na moich paznokciach robia sie gumowe i widac kazda ryse.

mizzia
Gość
mizzia

Spróbujcie sobie raz przetestować lakiery hybrydowe new nails – efekty są naprawdę genialne. Przede wszystkim całość jest trwała, paznokcie wyglądają ładnie i estetycznie, dokładnie tak, jakbym tego chciała 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

piękny kolorek- delikatny i zawsze pasujący 🙂 Podobny błękit mam z astora, zdecydowanie polecam- kolorek idealny na letnie eksperymenty z paznokciami 🙂

Previous
Jak naturalnie pozbyłam się ostrej anemii
Ukochany lakier do paznokci – Butterfly single 25