Ktoś mi napisał, że #Bangkok to syf, brudne miejsca z jedzeniem i szczury. „Sam jesteś syf” pomyślałam najpierw🙈 a potem stwierdziłam, że po prostu pokażę inne oblicze miasta.
Ja mam teraz taki mindset, że obecnie cieszy mnie nawet wycieczka do śmietnika (kwitną forsycje!) ale w podróży doświadczysz tego, co jest w Tobie, serio!
Jeden na Bali odnajdzie swoją duchowość, drugi smoothie bowla z ładną łyżeczką, trzeciego zachwycą fale a czwartego wodospady. Piąty będzie się cieszył, że z jego zachodnią pensją jest tanio i może robić co chce, bo stać go na mandaty. Znaczy - łapówki, nie znam nikogo kto zapłacił mandat na Bali, nawet jadąc napruty bez kasku.

Z Bangkokiem i każdym innym miejscem na ziemi jest tak samo. Znajdziesz to, czego szukasz, albo co przyciągasz swoim zachowaniem. Ja zawsze znajduję przygody!
A to jedzenie... nie tylko wyglądało, ale też smakowało. Sernik z cheddara to był taki foodgasm, że oglądając te zdjęcia aż się ślinię! Na wyżerkę zabrałam @justdeliciousx - trochę dlatego, że jest super, trochę dlatego, że mogłyśmy się dzielić i więcej spróbować🙈 ale Justyna jest dobrą kompanką foodgazmicznych wypraw, więc się nawet nie zastanawiała😁

Jedzenie było wyśmienite, ale ja lubię być nim dostymulowana, lubię jak coś ma różne smaki jednocześnie, jak ma różne faktury i tekstury, jak coś jest jednocześnie kremowe i miło rozpływa się po brzuszku, ale też ma coś chrupiącego. Kremowa jajecznica z plastrem boczku cieszy mnie tak samo jak... Burger z maczka🤣 może nie spodziewaliście się takiego zwrotu akcji, ale uwielbiam, cóż począć 🙈
Więcej na stories!
#foodporn #bangkok #cafebangkok #cafehoppingbkk #foodlover #omnomnom #slodkosci #cukiernia #ciastka #ciasto #podrozemaleiduze #podróże

Ktoś mi napisał, że #Bangkok...

Na bloga wskoczyły 3 propozycje filmów na wieczór, po których mam nadzieję, każda dziewczyna czytająca mojego bloga będzie mieć jakieś przemyślenia. A już najlepiej jak  wyrośnie z pomysłów na manipulacyjne „ja mu pokażę” i inne żenujące gierki, które tak ochoczo podpowiadają koleżanki przy winie😉

Ja tymczasem odkładam telefon (nie ma wstępu do łóżka przed snem!) i zamierzam przeczytać chociaż rozdział książki zanim zasnę po całym dniu zasuwania.
Straciłam przez tego wirusa masę projektów i nie kryję - boli! Ale chwyciłam się zaraz za inne rzeczy i nie mam czasu rozpaczać nad tamtym, trzeba iść do przodu. To jest moment na poprawienie CV, potrenowanie do rozmów kwalifikacyjnych, nauczenie się obsługi nowego programu - polecam bardzo niedoceniany profil @dorisinsocialmedia, która zdradza naprawdę fajne wskazówki jako specjalistka od Linked In. Na rekrutacji zna się jak mało kto, a wiedzą dzieli się za darmo na insta.
Dobrej nocy!
#kwarantanna #bangkok #podróże #podrozemaleiduze #kiedytobylo #filmy #aniamaluje

Na bloga wskoczyły 3 propozycje...

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo to będzie złe🙃. Ta myśl była kiedyś dla mnie bardzo wyzwalająca, dlatego po prostu robię swoje✌🏻 Nie wiem o czym jest mój profil, w tym tygodniu dziękowaliście mi za zachęcenie do negocjowania niższych opłat za mieszkania, książkowe rekomendacje, piankową kawę, halloumi smażone jak kurczak w przyprawie kebab-gyros i polecenie dobrego newslettera a nawet... rewolucję w sposobie robienia kupy💩. Myślałam, że każdy korzysta ze stołka i to żadna nowość😅
I wiecie co? Ogromnie mnie to wszystko cieszy. Może i mam kilka irytujących cech, jestem strasznie ciekawska, zadaję zbyt dużo pytań, mogłabym się czasami ugryźć w język ze swoją szczerością, strasznie się wymądrzam ale wiecie co? Jak dzięki temu ktoś wynegocjował sobie o połowę niższe opłaty za mieszkanie, to nie mam pytań, japka mi się śmieje, jest moc!😁
Moja skrzynka jest zawalona wiadomościami z podziękowaniami, nie odczytam każdej, ale polecam wyryć sobie w serduszku - „gdy nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie”.
I pytać!

Ah, jeszcze jedno - cieszą mnie też te wiadomości - „rzadko kiedy się z Tobą zgadzam, ale za radę o negocjowaniu muszę podziękować bo się udało!”. Wiecie dlaczego? Bo sam fakt, że jesteście otwarci na wysłuchanie kogoś o odmiennym światopoglądzie jest super! A jeszcze posłuchać... bajka✌🏻
Nie pytajcie jak się odwdzięczyć, nie założę patronite i tak, wystarczy mi, że lajkujecie posty, te reklamowe także (ja 💩 nie polecam!) a jak ktoś bardzo chce, to zawsze może kupić moją książkę na legimi 😎
Nie chcę być tą osobą, która z instagrama tylko czerpie, chcę też dawać. Czasami fajny content z Wietnamu, czasami radę, która pozwoli komuś zachować w trudnym czasie 5 stów w kieszeni✌🏻
Ściskam i spadam uczyć się nowej rzeczy - wzięłam zlecenie na coś, czego jeszcze nie umiem, taki kryzys 😁 trzeba się szybko uczyć i reagować na zmiany, zanim zmiecie nas z planszy, trzymajcie się zdrowo!🤗 #szczerze_pisząc #aniamaluje #blogerka #siedzęwdomu #siedzenadupie #bangkok #podróże #infinitydress #multiwaydress #sukienka #podróże

Cokolwiek zrobisz - zawsze znajdzie...

Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Wymarzony kolor włosów bronde



Wymarzony kolor włosów bronde!

czyli coś pomiędzy brązem a blondem 🙂

Po zejściu z czerni marzy mi się duży krok w kierunku bardziej naturalnego koloru włosów – bronde.
 Obecnie psikam delikatnie włosy rozjaśniaczem w sprayu z joanny, skupiając się na ciemniejszych partiach. Czeka mnie w związku z tym dość długa droga. Moje włosy mają obecnie zwyczajny brązowy kolor z ostrym rudym poblaskiem w słońcu. Coś w stylu naturalnego, ciemnego rudego. Skoro udało mi się odnaleźć swój wymarzony lakier do paznokci, może uda mi się także na głowie uzyskać coś, do czego dążę? 🙂 Bardzo bym tego chciała!
Trochę tęsknię za swoimi naturalnymi włosami, jednak powrót do nich jest niemożliwy, bo naturalny odrost jest bardziej myszowaty ;). Kobieta zmienną jest!
Pokażę Wam, co chodzi mi teraz po głowie 😉

bronde

bronde

 źródła wszystkich fryzur : 1,2,3,4,5,6,7,8
Nie umiem jednoznacznie wskazać, który kolor podoba mi się najbardziej. Chciałabym uzyskać swój naturalny kolor który jest muśnięty słońcem, coś co daje efekt refleksów i rozjaśnionej wierzchniej warstwy. Ale podobają mi się też cieplejsze brązy w odcieniu whisky. Albo inaczej – 

kolor włosów bronde

 Wiem, że moje włosy potrzebują teraz regeneracji, więc nie podejmę żadnych kroków już, teraz. Daję sobie na to 2-3 miesiące. Zdaję sobie sprawę w z tego, że rozjaśniane włosy szybciej chwyta słonce i chyba poczekam jak rozwinie się sytuacja 🙂 
Znudził mi się też sztuczny, płaski i nienaturalny efekt jaki dają farby.
Doradzicie mi coś? 🙂 Czy ktoś tak jak ja choruje na taki niecodzienny jakim jest kolor włosów bronde? Mnie zachwyca bardzo mocno 🙂 


Follow on Bloglovin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aleksandrowa
Gość

chyba to jest Miley Cyrus, cudowny ma kolor włosów 🙂 jestem bardzo ciekawa jakbyś wyglądała w takim więc śmiało! czekamy na kilka miesięcy na efekty ;*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tu nie ma Miley 🙂

Aleksandrowa
Gość

to musiałam sie pomylic 🙁 ale i tak pani z 7 zdjęcia ma cudowny kolor włosów!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta pani to liberateme1 prowadzi swojego fotobloga

Remedy
Gość

Też podobają mi się strasznie takie kolory 🙂 Ostatnio najczęściej właśnie farbowałam włosy na rudy kolor lub taki brąz z rudawym ciepłym blaskiem. Jednak stwierdziłam, że chyba bardziej pasują mi chłodniejsze odcienie i zafarbuję wkrótce część włosów na jakiś chłodniejszy brąz tylko sama nie wiem jeszcze jaki 😀 Niestety niektóre odcienie ciężko uzyskać naturalnymi sposobami 🙁 Niestety aktualnie nie mogę nic doradzić, ale jak obije mi sie jakiś sposób o uczy to na pewno dam znać 😉

nomissn
Gość

Naturalnie to można rumiankiem rozjaśnić włosy, a co do malowania to bardziej łagodna dla włosów jest henna:)

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Mi się marzy taki kolor pomiędzy 2 i 7 i zaczynam tracić nadzieję na osiągnięcie takiego odcienia 😉 Próbowałam u fryzjera, zrobiła coś zupełnie innego. Próbowałam sama, użyłam dekoloryzatora i byłam blisko, ale raz nie do końca mi się podobało, dwa niestety odcień ściemniał mimo dokładnego spłukania i użycia buffera.Na wizażu jest taki wątek "Karmelowy kolor włosów, jak go osiągnąć", czy jakoś tak i z tego, co śledziłam jeszcze jakiś czas temu, chyba nic epokowego nie odkryli 😉Ciekawa jestem, czy Ci ktoś coś poleci, z chęcią sama na sobie wypróbuję. Ja cały czas rozważam jeszcze raz próbę z dekoloryzatorem, który… Czytaj więcej »

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

To prawda, w gąszczu tego forum na wizażu to ciężko coś znaleźć. Ja swojego czasu przekopywałam ten wątek i i tak nic ciekawego się nie dowiedziałam. Po dekoloryzatorze niestety to jakaś loteria z tym ciemnieniem. Mi po tym co ja robiłam, kupionym w drogerii w Anglii, również ściemniały włosy i przede wszystkim wracał rudy poblask, mimo dokładnego wypłukania produktu przy użycia bufferu i nałożenia jaśniejszej farby, niż oczekiwany efekt. Również kilkukrotnie rozjaśniałam włosy, ale po dekoloryzatorze i tak był fajny efekt wyjściowy, taki naturalny ciemny blond, no ale właśnie – ściemniał, niż zdążyłam zrobić z nim coś więcej…

tonia
Gość

Mnie sie marzy cos jak na 6 albo 1 🙂 powoli bede do takiego dązyc 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie potrafię sobie wyobrazić Ciebie, Aniu w blond włosach. Nawet jeśli byłby to ciemny blond. ale myśle, ze kolor ze zdj. 5 byłby w Ciebie w porządku. Bardzo podoba mi się tez nr 1

Lallane
Gość

jak bym była ładniejsza to bym od razu się farbowała na kolor nr 7 :))) Ale zostane przy ciemnym haha bo nie rzuca się tak w oczy;D

Martucha
Gość

ja również potwierdzam, czarny bardziej zwraca uwagę i też było to powodem mojego powrotu do naturalnego koloru. Z przedstawionych zdjęć mnie się najbardziej podoba kolor nr 2.
Niestety nie mam pomysłu na to, jak można zmienić kolor w bardziej naturalny sposób, sama za takim się rozglądam. Marzą mi się blond pasemka, więc może spróbuję tego rozjaśniacza, o którym wspominasz- nadaje się on do tego by 'rzucić' na włosy trochę takich 'naturalnych' refleksów?

Martucha
Gość

o to spróbuję na pewno, całych pryskać nie będę, chcę żeby wyglądały bardzo naturalnie, więc też się skupię tylko na tych najciemniejszych miejscach 🙂 Dzięki za odpowiedź 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

1 , 2 i 7 są najlepsze ! 🙂
Chciałabym mieć taki kolor , ale w tym momencie mogę powiedzieć to samo co Lallane 😀

Pestka
Gość

Kolor na 3 zdjęciu jest niesamowity! 🙂

monccia8
Gość

Podoba mi się 7 🙂

Aleksandrowa
Gość

a nie ogniska whiskey?

careaboutmyself
Gość

Od zawsze marzyły mi się kolory w stylu 1 lub 7 i mam teraz nawet coś takiego na głowie 😉 Ale zapuszczam odrosty,bo różnica w kondycji tych farbowanych i niefarbowanych jest ogromna…

Zawsze chciałam mieć taki kolor:
http://i52.tinypic.com/4uzb6e.jpg
I dlatego rozjaśniałam włosy.. (:/) , kupowałam najdroższe farby (40-50 zł…) , farbowałam u fryzjerki (100-200 zł), ale niestety żadne pieniądze i metody nie dały mi wymarzonego efektu.

AniaNaWyspach
Gość

Farbowałam włosy przez wiele lat. Nadszedł jednak taki moment, w którym zdecydowałam, że wolę mieć zdrowe włosy o myszowatym kolorze niż kasztanowe/blond/czarne, ale zniszczone. Ostatni raz zafarbowałam włosy 2 lata temu. Miałam chwile słabości, podczas których stałam w drogerii i patrzyłam na półki z farbami, nie mogłam patrzeć na moje mysie odrosty… a teraz? Okazało się, że odrost tylko wygladał na mysi w porównaniu z wcześniej farbowaną partią włosów, a włosy mam teraz zdrowe, błyszczące w kolorze ciemnego blondu/jasnego brązu i zacznę je farbować dopiero, gdy porządnie posiwieję 🙂

BogusiaM
Gość

polecam cierpliwość:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam naturalnie właśnie taki rudawo-karmelowy kolor, najbardziej chyba przypominający ten z pierwszego zdjęcia. Zawsze wydawał mi się on troszkę "nijaki", marzyłam o głębszej, bardziej płomiennej rudości… Jednak zaczęłam cenić oryginalność mojego odcienia i jestem strasznie szczęśliwa oraz dumna, że dałam radę oprzeć się pokusom i nigdy nie zdecydowałam się na farbę 🙂 Teraz dodatkowo jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona, że istnieje grupa dziewczyn/kobiet, które na taki właśnie karmelek chciałyby zafarbować włosy. To takie… miłe 😉

Pozdrawiam i życzę powodzenia w dążeniu do wymarzonego koloru 🙂

coraz-mniej
Gość

Może faktycznie spróbuj wrócić do naturalnego koloru po prostu?

Kinga
Gość

MI się 5 marzy:)

rose vanilla
Gość

Ja się zakochałam w kolorze włosów Kate Moss w ostatniej reklamie torebek versace 🙂 piękny jasny brąz

Króliczek Doświadczalny
Gość

Przez pewien czas miałam taki właśnie kolor, ale jednak pisany jest mi mój naturalny blond, którego uparcie zapuszczam:)

Lila
Gość

Kolor faktycznie piękny 😉

nikt_wielki_ona
Gość

Najlepiej będzie Ci w 5. Nie widzę Ciebie w blondzie.

włosomaniaczka
Gość

Cudowne te kolory, o takich marzę 😉

Catherine Wolf
Gość

Podoba mi się 3 i 8.
Ja uciekam od rudości i ciepłych kolorów bo nie wyglądam w nich dobrze.

Lipstick
Gość

mój naturalny kolor jest taki jak na 4 zdjęciu , chciałabym mieć jaśniejszy ale nie chce farbować

Whatka
Gość

ja też mam takie szarawe włosy o.O farbowałam jeszcze pod koniec marca 😀 i widać taki szarawy blond 😀 muszę iść do ross i obadać te nowe olejowe farby od garniera 😉

q bozenka
Gość

Mój wymarzony kolor to coś jak 2 albo 6, taki śliczny, karmelowy, ciemny blond. Niestety natura obdarzyła mnie ciemnobrązowymi włosami i oczami i jeszcze ciemniejszymi brwiami i rzęsami, więc jasne włosy raczej by mi nie pasowały 🙁 Poza tym nie chcę ich zniszczyć rozjaśnianiem, ale przecież raz się żyje i kiedyś na pewno tego spróbuję 🙂

blondynka w trampkach
Gość

Rzeczywiście kolory ładne, sama kiedyś o takich myślałam. Ake później zapragnęłam byc blond 🙂 trochę to trwało nim mi się udało zejść z … krwisto czerwonych. ale udało się, czyli wszystko jest możliwe 😀

pozdrawiam!

Robinsonowa
Gość

Mój naturalny kolor to coś takiego jak na 3 zdjęciu. Tylko moje włosy tak nie błyszczą niestety 😉
Kolor z 7 zdjęcia jest według mnie najładniejszy 😉

Stokrotka ♥
Gość

7 wymiata, ale to pod wpływem światła, bo widziałam jej photobloga. Ja ostatnio farbowałam i mam bardzo podobne do 1 ;p.

patrycjajoker
Gość

Nigdy nie myślałam że ktokolwiek byłby na tyle szalony żeby chcieć to czym skalała mnie Mamuśka Natura (3) 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak sobie szperając w necie natrafiłam na Twój artykuł i muszę Ci napisać ze ja identycznie zeszłam jak Ty z prawie czerni do jasnego rudego/jasną czekoladkę mleczną (poziom chyba 7). Nie mogłam jednak patrzeć na te różnokolorowe kudełki (a miałm kręcone sianko ) i zdecydowałam się na farbę z artego odcień 7.4 ale z racji tego że wychodzą kolory ciemniej na rozjaśnianych włosach wybrałam odc. 8.4 i wyszło identycznie jak masz na zdj. 7 (po drugim spłukaniu bo farba ta się wypłukuje i to nieźle). Nie zauważyłam żeby włosy mi się zniszczyły;) Teraz mam fioła na punkcie nawilżania włosów i… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

😉 Z miła chęcią;)
dziękuję i gorąco Pozdrawiam;))
Aga.

GoodChoice
Gość

Bardzo podoba mi się kolor włosów na pierwszym zdjęciu 🙂 Obecnie mam czarne włosy i zastanawiam się na jaki kolor zmienić.

Previous
Ukochany lakier do paznokci – Butterfly single 25
Wymarzony kolor włosów bronde