Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

-40% na kolorówkę w Rossmanie. Co warto kupić?

Krótko i na temat – promocji i o tym co warto kupić, oraz jak zrobić to z głową i nie przepuścić ogromnej gotówki na kosmetyki które będą zalegały w kosmetyczce.Z nieoficjalnych źródeł (czyt: od pracowników sieci Rossman) wypłynęła informacja o promocji – 40% na całą kosmetykę kolorową, w dniach 22-28.11.2013, czyli od tego piątku. Trwają spekulacje na temat tego, czy taka sama obniżka będzie także na kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

Co moim zdaniem warto kupić na Rossmanowskiej promocji?

1. Pomadki wibo eliksir

Mam numerki 1,5,7, wszystkie bardzo lubię. To kremowe szminki o lekkiej konsystencji. Tutaj recenzja numeru 5 😉 Poza niezbyt estetycznym opakowaniem, wszystko jest z nimi ok. Nawet bardzo ok 😉 Koszt na promocji to ok. 5 zł, także polecam sprobować.

2. Eyeliner w żelu Maybelline Lasting Drama

Obecnie kosztuje w Rossmanie 25,49 zł,  podczas promocji będzie kosztował naprawdę niewiele. To dość smolista czerń w żelu. Do eyelinera dołączony jest pędzelek. 

3.Kredka Max Factor w odcieniu Natural Glaze

Idealna na wodną linię oka, rozświetla spojrzenie, jest dość miękka

4. Cienie Color Tatoo z Maybelline

Prawdopodobnie zapoluję na jakiś żywszy kolor z zamiarem noszenia go jako eyelinera 😉


5. Wibo Primer Base

Czyli silikonowa baza pod podkład. Pod koniec ubiegłego roku kupiłam bazę z Ingrid, była super, ale ponieważ nie noszę ciężkiego makijażu, używałam ją jedynie na weselach, za to bardzo spodobała się mojej mamie. Myślę, że przyda mi się teraz kolejna 😉

6. Eyeliner z wibo

Mój pierwszy eyeliner w życiu był właśnie tej marki, myślę, że wibo jest tańszą alternatywą droższych marek, a już na pewno w kategorii eyelinerów 😉

7. Mascara Wibo Growing Lashes

Podczas promocji będzie kosztować ok. 5 zł, ja jestem jej posiadaczką od niedawna i to jedna z nielicznych która robi cokolwiek z moimi krótkimi rzęsami 😉 Podczas poprzednij promocji zdecydowałam się na żółtą curling up czy coś takiego, i różową z lovely. Były ok, ale potrzebuję innej szczoteczki 😉 Na pewno kupię jedną lub dwie zielone w zapasie.

8. Pomadka Błyszczykowa z Lovely

Bardzo podobna do eliskiru z wibo, na żywo widziałam tylko odcień numer dwa, ale w cenie ok. 5 zł serio warto 😉

Jak widzicie, dużo tego nie ma. Z powyższej listy większość mam. Zerknę jedynie na pomadki Lovely i Wibo, na pewno kupię tusz lub dwa na zapas i bazę pod makijaż. Ominę lakiery do paznokci, bo mam dużo takich, których jeszcze ani razu nie użyłam. Nad color tatoo się głęboko zastanowię.

Aktualizacja : to, co rzeczywiście kupiłam można zobaczyć tutaj

Jak nie popłynąć podczas Rossmanowskiej promocji?

Po pierwsze, zachęcam Cię do zerknięcia na mój tekst który powstał po poprzedniej akcji -40 % i zapoznania się z anegdotką o chłopcu, który myślał, że oszczędził (tu link).

Po drugie, pomyśl – jakich kosmetyków użyłaś do makijażu który akurat masz na sobie? (Jeśli zmyłaś, pomyśl o kosmetykach których używałaś ostatnio). Czy czasem nie jest tak, że codziennie i tak używasz tej jednej ulubionej pomadki? 🙂

Zastanów się też, ile kosmetyków kupionych podczas poprzedniej wyprzedaży leży nieużywanych.

Myślę, że to dobry czas na zrobienie małej inwentaryzacji w kolorówce. Ja by nie kupować niepotrzebnych lakierów, poustawiałam je kolorystycznie i zrobiłam im kilka zdjęć telefonem. Ilekroć mam na jakiś nowy lakier ochotę, sprawdzam w galerii telefonu, czy czasem podobnego już nie mam.

Podobnie warto zrobić z innymi kosmetykami.

Po drugie – czy są kosmetyki, które uwielbiasz używać na tyle, że warto zrobić ich sobie mały zapas po niższej cenie? Jeśli tak – zapisz czego konkretnie potrzebujesz i śmiało to kup.

Po trzecie -jeśli planujesz kupić kosmetyki w ramach gwiazdkowych prezentów, zastanów się, co konkretnie chcesz kupić. Jeśli tego nie zrobisz, staniesz przed szafami z kolorówką i włożysz do koszyka mniej przemyślane kosmetyki.

Zachęcam do zrobienia listy, ewentualnie do ustalenia sobie górnego budżetu zakupów.

Na mojej liście jest :

– Tusz Wibo x 2

– Baza pod makijaż (też wibo)

Opcjonalnie wibo eliksir lub błyszczykowa pomadka Lovely. Jeśli udałoby mi się znaleźć jasny podkład (jestem bardzo blada) lub ładny rozświetlacz – też wrzucę je do koszyka.

Moje zakupy muszą zamknąć się w budżecie 100 zł.

Rossman zazwyczaj informuje o promocji dopiero dzień przed – ma to na celu zapewne wprowadzenie w klientach nastroju sprzyjającego kupowaniu dużej ilości kosmetyków, z których pewnie nie wszystkie będą użyte. 

Promocja przewidziana jest na dni 22.11-28.11

Co kupujecie? Możecie mi polecić bardzo jasny podkład lub ładny rozświetlacz? 😉

aktualizacja, promocję ogłosił też SuperPharm

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

70
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
33 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeEndżinToyad MordovnickCzarne Espresso Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

podkład rimmel match perfection będzie pewnie dobry
ja kupię pomadkę Rimmel by Kate, odcień 16. Fajny tekst, muszę przemyśleć górną granicę szaleństw. Pomysł ze zdjęciami lakierów jest mistrzowski, zaraz zabieram się zdjęcia swoich ;]

Ja Ja
Gość

Bardzo jasny jest podkład z miss sporty so matt perfect stay odcień bodajże 01(ivory). Używam już czwartego opakowania i jest to moim zdaniem bardzo dobry produkt, który w rossmannowej promocji kosztuje około 10zł. Za tą cenę naprawde warto spróbować, a jest to jeden z najjaśniejszych podkładów jaki udało mi się upolować (też mam z tym problem).
O taki: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=55793

Whatka
Gość

rimmel match perfection bedzie dobry pod warunkiem, że masz suchą skórę.. ;p a ja kupię TYLKO i wyłącznie puder stay matte rimmela 🙂 transparentny 🙂

Aleksandrowa
Gość

mam już swoją listę 😀 na zapas ulubione tusze z wibo, dwa lakiery (topy- bez nich nie da się żyć :D) i 2 lub 3 pomadki, lubie zmieniać kolory 🙂 zastanawiaam się jeszcze nad żelem do brwi z wibo ale cały czas mam mieszane uczucia :<

Aleksandrowa
Gość

czytałam właśnie :< doszłam do wniosku że póki co będę dalej radzić sobie z kredką 😀 bo przede wszystkim bałam się koloru bo nie lubię zbyt ciemnych brwi :< a tak to lista zrobiona! w piątek ruszam na podbój rossmanna 🙂

Oleandrra
Gość

jeśli chodzi o podkład, to ja używałam tego od RIMMEL – Stay Matte, jest taniutki i naprawdę wart uwagi.
ale ostatecznie zrezygnowałam z używania jakichkolwiek podkładów, pudrów, róży itp. nigdy się nie znałam na makijażu. jedyne, czego używam to maskara i szminek w różnych seksownych kolorach, ale aktualnie bezbarwnej pomadki firmy Nivea. stwierdziłam, że nie muszę się niczym smarować, żeby wyglądać ładnie :).
dlatego jak już będę w Rossmannie, to tylko po jakąś ładną szminkę i lakier do paznokci.

Anne Mademoiselle
Gość

Chyba najjaśniejszy podkład, jaki znam to Rimmel Match Perfection 010 light porcelain.

Mudi
Gość

Potwierdzam. Dzisiaj go macałam, najjaśniejszy podkład jaki w życiu widziałam 😀

kreconowlosa
Gość

Ja ostatnio kupiłam podkład Boujoris i pokochałam go <3 tez mam jasną cerę i świetnie się dopasował. Szkoda, że nie wiedziałam a promocji, to bym poczekała ;(

M.
Gość

Mam nadzieję, że promocja obejmie również pielęgnację twarzy, bo chciałam kupić mamuśce kremy do twarzy na mikołajki 🙂
U mnie w kosmetyczce obecnie wszystkiego pod dostatkiem więc nie wiem, czy coś kupię.

Aleksandrowa
Gość

słyszałam że tylko kolorówka niestety :< ale dopytaj jeszcze pań w rossie 🙂

Kociamber w podróży
Gość

jakoś uchroniłam się przed zakupowym szalenstwem podczas ostatniej wyprzedaży, teraz tez mam tylko ochotę na szminkę Wibo lub Lovely i nic więcej nie potrzebuję 🙂

Sylwia K.
Gość

Z Miss Sporty jest bardzo jasny i bardzo fajny, lekki podkład. 🙂 (So Matte Perfect Stay Foundation )

coraz-mniej
Gość

Ja zamówiłam ostatnio na ezebrze Maybelline tatto bo były za 9zł i jeszcze zniżkowy kod miałam, więc wyszło taniej niż b ędzie w Rossmannie, aczkolwiek tam rzucę okiem na inne kolory 😉
Ja chcę jeszcze kupić Pump it maskarę, którą wszyscy tak chwalą i ten eyeliner w żelu co pisałaś, chętnie go sprawdzę 🙂

Aleksandrowa
Gość

warto :3 mamuśka ma dwa kolory których oczywiście zdarza mi się używać i są całkiem przyzwoite 😉

KasiaPL
Gość

Ja się zaopatrzę w Eliksiry (jeśli będę nie wymacane…), poza tym dokupię piaski, też ten tusz do rzęs i eyeliner. Pewnie jakąś Whisperkę 🙂 I szukam jakiegoś korektora pod oczy.

katiuszek
Gość

chyba musze się wybrać po jakieś pomadeczki! 🙂
pozdrawiam i zapraszam do mnie 😉

Alicja
Gość
Alicja

Podoba mi się tegoroczny trend list zakupów do Rossa (mimo że większość zawiera te same produkty, no ale to już kwestia szału na konkretne kosmetyki w blogosferze, było, jest i będzie (nie żeby były złe, o nie!)), w odróżnieniu od dzikich haulów z poprzednich promocji. Bardzo zdrowe i rozsądne podejście, szczególnie że blogerki mają jednak spory wpływ na zakupy czytelniczek (nie wierzyłam dopóki nie zwróciłam uwagi na szafy wibo najpierw notorycznie ogołocone z zielonych tuszy, a potem tylko z żółtych, tudzież nieustanną pustkę po kremach do rąk z mocznikiem (ostatnio kiedy rzucili, kupiłam cztery!)). Korzystając z okazji pozwolę sobie polecić… Czytaj więcej »

Kosmetyczne Igrzyska
Gość

Trendy trendami, ale pewnie te "dzikie houłle" i tak nas zaleją w następnym tygodniu.

Alicja
Gość
Alicja

Ha, a ja już widziałam całkiem sporo list (i super!). Zobaczymy jak to będzie po promocji 🙂 Ja sama używam Annabelle Minerals, i przyznaję że z żadnymi innymi nie miałam do czynienia. Są dobre bo są tanie i dobre 🙂 Dostępne chyba tylko w internecie na ich własnej stronie, mają też pędzle i można zamówić próbki. Używałam odcieni Fairest Natural i Fairest Beige, pierwszy w tonacji różowawej, drugi beżowej/żółtawej, naprawdę bardzo jasne kolory. Krycie (wersja kryjąca) jest niesamowite, i mówię to ja, wielbicielka Dermacolu na całej twarzy. Aplikacja. Myślę że nie ma się czego bać. Musisz znaleźć swój sposób, ale… Czytaj więcej »

monccia8
Gość

Jeżeli jesteś bardzo blada to może podkłady z Miss Sporty, ja jestem blada (choć nie aż mocno) i odcieniami mi pasują.

PozdrawiamCię Aniu 🙂

Kosmetyczne Igrzyska
Gość

Poza tym warto docenić fakt, że w swoim wpisie zawarłaś treści, które pozwalają sprowadzić rozum na granice rozsądku. Choć niestety nie wiem, na ile to przystopuje rozochocone dziewczyny 😉

Klaudek884
Gość

Dzięki za ten wpis! Właśnie miałam kupić jakąś maskarę z Wibo, ale poczekam sobie te dwa dni. Mówisz, że zielona fajna? Kończy mi się pomarańczowa, na szczęście, bo nie bardzo mi przypadła do gustu:/

Aleksandrowa
Gość

z lovely polecam szczerze żółtą 🙂 jedna z lepszych maskar ever, w moim przypadku nawet lepsza od maybelline ^^

aneta - bo pięknie jest :)
Gość

dziękuję za ten post! nie jestem specjalnie kosmetykowa i gdyby nie Ty, nie dowiedziałabym się o promocji! parę rzeczy kończy mi się w kosmetyczce więc na pewno skorzystam. to też fajny pomysł na zrobienie prezentów gwiazdkowych zawczasu 🙂 pozdrawiam!

Isobel
Gość

No to w piątek idę na małe zakupy 😉 może uda mi się dorwać pomadkę i primera z wibo 🙂

Sandra ja
Gość

Jest i Wibo Eliksir 🙂 też planuję jakąś z nich zakupić. Chciałam żółtą maskarę, ale może i na ta zieloną się skuszę 🙂

Karola S.
Gość

Kurcze, właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze nigdy nie korzystałam z rossmanowej – 40% 🙂 Obniżka prawie o połowę brzmi kusząco, ale cały czas uświadamiam sobie, że raczej muszę likwidować swoje kosmetyczne zapasy, zamiast tworzyć nowe 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam na mojej liście takie same typy, jakie poleciłaś. i ta lista ma również sprawić że nie nabędę nic więcej 😀 i tego mam zamiar się trzymać 🙂

Subiektywna Vera
Gość

ja się połaszę tym razem na korektor z maxfactora 🙂 Rewelacyjnie rozświetla oko 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecyduję się chyba na którąś z pomadek wibo- do tej poru używałam tylko pomadek ochronnych, przyda się jakaś odmiana. I oczywiście piaskowe lakiery, uwielbiam je:)

Mogłybyście doradzić jaki korektor/podkład ładnie zatuszuje dosyć spore cienie pod oczami?

Słonecznik
Gość

Ja chcę kupić tylko piaski z Wibo 🙂

Zakręcony Świat Marty
Gość

pomadki do ust wibo i astor w kredce mnie zachęcają, a pza tym efekt sweterkowych paznokci

Kasia Gdańsk
Gość

dzięki za info! ja zaopatrzę się w paletkę z Astor, jej cena regularna to 36zł, a teraz dostanę ją znacznie taniej 🙂

Magda Kulturalny LifeStyle
Gość

Super:) ja na takich promocjach kupuję zapas kosmetyków, których codziennie używam, czyli konkretnego podkładu, pudru i tuszu do rzęs 🙂 plus jakiś mały prezencik w postaci lakieru lub cieni. Żeby było bardziej kolorowo 🙂

BlogBy Izis
Gość

Ale fajna ta promocja.

Nanika89
Gość

Świetna promocja, ale chyba jestem jedną z niewielu kobiet, które absolutnie w ogóle się nie malują. Nigdy w życiu nie miałam podkładu na twarzy, tusz jedynie 5 minut w domu (z ciekawości użyłam tuszu siostry, nawet nie miałam swojego). Jedyne co czasem, a raczej rzadko używam, to cienie do powiek. Paznokci też nie maluję… Oczywiście pielęgnacja to co innego.
Zaoszczędzę na tej w promocji w 100% 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cienie Maybelline (moim zdaniem perłowe lepiej wypadają przy matach) i kredka Natural Glaze to mój must have 🙂

Imprevisivel
Gość

Ja się pokusze na pomadki z wibo 🙂

Tymina
Gość

Ciekawą listę zrobiłaś

Barszcz
Gość

Już sobie wyobrażam te dzikie tłumy jutro w Rossmannie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przez Twój post znów się zrujnuje 😉
Rossman takimi promocjami bardzo skutecznie czyści mi kieszeń 😉 Od jakiegoś czasu choruję na to by zacząć korzystać z róży do policzków 😉 I podejrzewam, że przetestuje w końcu kilka produktów z szaf Eveline 😉

Czarne Espresso
Gość

Ja chyba kupię sobie jakiegoś Eliksirka, no i nad tuszem do rzęs się zastanawiam, ale niedawno jeden rozpoczęłam, a jakoś długo mi schodzi zużywanie kosmetyków kolorowych, bo nie maluję się zawsze a jak już to raczej delikatnie… Ale może właśnie nadeszła pora, aby podjąć wyzwanie i zacząć uczyć się trudnej sztuki makijażu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

na podkład lirene tez jest -40%?

Toyad Mordovnick
Gość

Ooo widzisz, dzięki za cynk, to ja zara pakuję dziecię i zasuwam do Ross. Juhu! ^^

Endżin
Gość

W kwestii podkładów mam ten sam problem co Ty – mam dość jasną karnację i wszystkie podkłady które dotychczas kupowałam mimo że i tak były już w możliwie najjaśniejszej tonacji to i tak mocno odróżniały się od koloru mojej skóry. Aż do momentu gdy znalazłam markę Flormar, jeśli masz gdzieś blisko ich punkt (przeważnie są to stoiska takie jak np. Inglota w centrach handlowych) to bardzo polecam, gama kolorystyczna stworzona dla takich bladolicych jak my 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

(do komentujących) Co wy z tym podkładem od Miss Sporty? Ciemne, pomarańczowe badziewie :<

Previous
Odpowiadam na Wasze pytania
-40% na kolorówkę w Rossmanie. Co warto kupić?