Deweloper obiecał staw, zrobił makietę z plastiku+inne dziwne rzeczy [TYGODNIK]

autor Posted on

Ech, tęskniłam za tym cyklem! Uwielbiam pisać tygodniki, ale mam mały blogowy urlop. Skupiam się na innych rzeczach, daję sobie przestrzeń na to, by zastanowić się, co robię dlatego, że chcę, a co z przyzwyczajenia. Napisałam np. w listopadzie dwa teksty, których zapomniałam opublikować! Zabawnie! Czasami jednak aż mnie nosi, by zrobić z blogaska małą myślodsiewnię i podzielić się wszystkimi drobnymi rzeczami, które ostatnio mnie zachwyciły!

Skąd u mnie internetowe zmiany… Podczas trasy z Kazbegi do Batumi skończyłam czytać książkę i od razu wrzuciłam o nie stories (nadal uważam, że dzieło Goldinga to jednak z najlepszych książek na świecie!). Odpaliłam aplikację do nauki rosyjskiego, odpisałam na jakieś maile i odkryłam, że czytnik mam w walizce, do której nie mam szans się dostać. Prawie całą trasę spędziłam z nosem w telefonie. Odpisałam na mnóstwo zaległych wiadomości na instagramie, obejrzałam stories… po czym zobaczyłam komunikat “jesteś na bieżąco!”. WHAT THE FUCK?! Obejrzałam wszystkie zdjęcia na instagramie? To w ogóle możliwe?
Zobrazuję wam jak długa to trasa:

W zasadzie, to jest jeszcze dłuższa niż tutaj wylicza, 7 godzin jechaliśmy z samego Tbilisi. Kocham Gruzję, to niesamowity kraj, ale jazda busikiem jest bardzo monotonna. Nie usprawiedliwia to jednak tego, że spędziłam jakieś 7 godzin na instagramie!

Więc wyznaczyłam sobie limit – godzinę dziennie. Dla osoby tworzącej treści to ekstremalnie mało, dlatego nie jestem jakoś szalenie rygorystyczna, ale raczej trzymam się tego z zapasem 10-20 minut w razie co.
Nie zrozum mnie źle – instagram to fajne miejsce, które można wykorzystać do inspirowania się i rozwoju. Mam nawet o tym tekst!

Ale trzeba zachować w tym wszystkim pewną dozę samodyscypliny 🙂 Żeby nie tracić z Wami kontaktu, raz w tygodniu będzie live lub Q&A, także jeśli wam nie odpisuję – koniecznie złapcie mnie na insta właśnie: https://www.instagram.com/aniamaluje/

Rok temu mama napisała mi SMS “zmień ten sweter w końcu” 🤣. I tak sobie myślę, że wy też możecie myśleć, że ja ciągle chodzę w różowej bluzie, ale po prostu lubię po domu chodzić w zakolanówkach i czymś za tyłek, więc po przekręceniu zamka przeskakuję w coś lżejszego. Piszę o tym, bo na herbatkę wbiła ostatnio do mnie koleżanka i zrobiła mi z zaskoczenia zdjęcie jak sprawdzałam czy listonosz przyniósł awizo 😀 Powiedziała niemal to co moja mama kiedyś “masz, zrobiłam ci zdjęcie, żeby nikt nie myślał, że masz jedną bluzę” 😀 Serio tak to wygląda?

Kozaki mają ze trzy lata, a że pytacie o link do sukienki, to podrzucam tutaj. Przy okazji – dopiero widzę, że ćwiczenia na tyłek z panem “nice and easy” naprawdę przynoszą fajne efekty jak na 8 minut machania nóżką co 2-3 dni 😉

Ostatnie dni mijają mi na nadrabianiu zaległości papierkowych i towarzyskich. Mam szczęście znać wielu cuuuudownych ludzi, ale utrzymywanie relacji to dużo trudniejsza sprawa niż ich nawiązywanie! Gdy dużo podróżujesz – trudno jest ułożyć kalendarz tak, by dla każdego wykombinować czas, ale bardzo się staram! W sierpniu nie udało mi się wbić do Poznania na parapetówkę Julii i Kamila, ale nadrobiłam w poprzedni weekend i byłam nawet w palmiarni! Jadłam mnóstwo pysznego jedzenia i poznałam kolejnych super ludzi 🙂

Poszło tego wieczora sporo wina “z Maryjką” 😀 Fajnie, rzadko sobie pozwalam, a towarzystwo było mega.

Podrzucę kilka super linków z ostatnich dni. Takie moje rekomendacje od serca.

Bardzo fajny artykuł o chłopaku, który zarabiał na podnajmie, a potem zainwestował w mieszkanie, które podzielił na trzy mikrokawalerki na wynajem. Wszystko ze zdjęciami, kosztorysem, świetnie się czyta!

Mnie śmieszy 😀 Jestem fanką spokojnych uwag pana Tadeusza, chociaż nie widzę w nich złośliwości i wyższości :).

Poznałam niedawno Sylwanę, która sporo opowiada o kulturze wschodu. Rozmawiałyśmy o jej podróży do Jordanii, a potem podesłała mi link do podcastu, który nagrywała chwilę przed naszym spotkaniem. Wbiło mnie w ziemię! To podcast o tym, co robiono Bośniaczkom podczas wojny domowej. Całkiem niedawno, to historia najnowsza! Dziesiątki tysięcy zgwałconych kobiety, tylko 7 osób postawionych przed sądem. Wypuszczano je w 7 miesiącu ciąży, gdy nie mogły już jej usunąć. Tak, jest historia dziecka, które matka codziennie lała, bo przypominało jej gehennę, którą przeszła. Mało wiedziałam o tych wydarzeniach, a że nie znalazłam żadnej książki na szybko, to znalazłam powieść, której tłem są tamte wydarzenia.

Pierwszy rozdział jest jakąś masakrą! Opowiada o tym, jak Serbowie postanowili “rozprawić” się z Bośniackimi sąsiadami. Powieść jest oczywiście fikcją, ale wydarzenia tego kalibru działy się rzeczywiście. Obozy gwałtów, robienie z kobiet niewolnic seksualnych, handel ludźmi na organy… uwierzycie, że książka to romans? 😀
Bardzo ciekawy jest wątek brata bohaterki i tego, co dziecku może zrobić wojna. Tak w kontekście zrozumienia niewyobrażalnych okrucieństw, których dopuszczają się czasem dzieci.


Polecam! książka nosi tytuł: Ukryta Róża

A teraz coś, co doprowadziło mnie do łez, ale ze śmiechu. Deweloper w Chinach obiecał staw… zbudował plastikową makietę 😀 To trzeba zobaczyć!

O, i Kamil Kozieł oraz jego świetna, merytoryczna prezentacja z TEDx! Wow! Oglądało się z wielką przyjemnością!

Pamiętacie, jak modelki za czasów świetności Kate Moss wyglądały jak naćpane? Część z nich rzeczywiście brała heroinę, stąd określenie “heroin chic”. Znalazłam stary, ale wciąż wartościowy projekt foto – Downtown Divas

A to bardzo szczery słownik! Z miejsca pokochałam ten projekt i polecam Wam mocno Hip Dict

Na koniec coś lekkiego – poproszono dzieci o narysowanie ich wymarzonych domów. Sky is the limit! Następnie stworzono modele 3D i oszacowano koszt ich budowy. Wow! Podrzucam link

Pięknego tygodnia! :*

Uściski, Ania

Podziel się

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
z-dusza.plKlaudiaArchigame Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Archigame
Gość

Fajnie, że wrócił tygodnik. Zmieniałaś coś w seo strony? Wcześniej też miałaś “blog dla młodych kobiet”? Znaczy zgadam się z tym, tylko mi dziwnie, zwłaszcza, że czytam Cię od paru lat od kobiet mi bardzo daleko.
Swoją drogą jakbyś polecała jakieś ćwiczenia na brzuch np. dla mężczyzn to wrzuć kiedyś w tygodnik. Nigdzie nie dojrzałem informacji, że zbierasz materiał do linkowania w tygodniu, to bym Ci podesłał mój materiał. Od scenografii w filmie Joker – mówię Ci! Ciekawe.

Klaudia
Gość

Bardzo lubię ten cykl 🙂 muszę koniecznie zobaczyć ten tekst o stawie 😀
Nigdy nie przeczytałam takiego komunikatu na instagramie, ale ja spędzałam na nim średnio 4 minuty dziennie O.o

z-dusza.pl
Gość

Jak zwykle milion inspiracji po Twoim poście! Gdzie Ty znajdujesz te wspaniałe rzeczy?