Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga - łatwiej tak powiedzieć niż zastanowić się, dlaczego ktoś taki jest i jak mu pomóc, prawda?
👉🏻 duszą mnie golfy, wysokie stójki, szaliki - jest mi w nich fizycznie niedobrze
👉🏻 zdjęcie stanika to największa ulga na świecie - dopiero od roku przestałam się zmuszać do noszenia
👉🏻 nieustannie obijam się o futryny, drzwi, stoły i szafy
👉🏻 zdarza mi się spaść z krzesła. Tak po prostu
👉🏻 na samą myśl o karuzeli mam ochotę zwymiotować 👉🏻 nienawidzę gdy ktoś mnie dotyka bez pozwolenia
👉🏻 chodzę bez skarpet, bo nie rozumiem sensu skarpet. Skarpety są dla mnie jak obcierający but dla innych 👉🏻 to samo z biżuterią - nie noszę pętli na szyi, więc nie noszę pierścionków
👉🏻 mogę jeść pyszne ciasto albo wyśmienitego kotleta, ale jak natrafię na jakąś grudkę albo „żyłę” - mam fizycznie odruch wymiotny. Nie jestem księżniczką, moje ciało to odrzuca 👉🏻 mogę nie polubić człowieka tylko dlatego, że odbieram uścisk jego ręki jako nieprzyjemny. Istnieją dla mnie ludzie, których nazywam w swojej głowie „obślizgłymi”

Jeśli masz tak jak ja i czujesz się z tego powodu dziwnie - nie obniżaj poczucia swojej własnej wartości z tego powodu. Może tak jak ja - masz po prostu zaburzenia integracji sensorycznej. Twój mózg trochę inaczej odbiera bodźce. Ja mam nadwrażliwość dotykową, są osoby wybitnie nadwrażliwe na światło albo hałas. 
Za to lubią mnie wszystkie pieski i kotki, bo nigdy nie próbuję egoistycznie głaskać ich dla swojej przyjemności na siłę. 
Nie jest też prawdą, że nie lubię dotyku. Lubię. Po prostu nie każdy i nie od każdego.

Obejrzyjcie stories, a ja solidaryzuję się z każdym, któremu rodzice kupili w ramach niespodzianki bilet do wesołego miasteczka (skończyło wie wymiotowaniem), wciskali w golfy, skarpetki, zabraniali chodzić boso albo robili dramę, że ubierasz się dziwnie albo koszulka jest dawno do wyrzucenia.
Dla kogoś z nadwrażliwością dotykową to jak wycie przez megafon wprost do ucha kogoś, komu chce się spać.

Przypinam relacje o zaburzeniach integracji sensorycznej (SI) i polecam poczytać po angielsku pod hasłem „sensory procesing disorder” (SPD). #aniamaluje #szczerze_pisząc #spd #si #dziecko #kot #kotek

Niezdara, fajtłapa, ciamajda, łamaga -...

Na blogu 5 seriali które polecam. Okrutnie żałuję, że odpaliłam trzeci sezon #lacasadepapel 😭 Drugi sezon kończył kompletną historię a trzeci zostawił mnie z zaciekawieniem, co stanie się dalej. Efekt Zeigarnik, powód, dla którego zawsze czekam aż wyjdą wszystkie tomy książki by nie zaprzątać umysłu niedomkniętą sprawą... do dziś nie wybaczyłam Murakamiemu zakończenia roku 1Q84 i scenarzystom LOST nierozwiązanych zagadek :( ciekawi jakie seriale polecam? Sru na bloga 💥 #aniamaluje #seriale #nogi #sushi #pycha #netflix #serial #domzpapieru

Na blogu 5 seriali które...

Uczę się opierdalanka bez moralniaka. #Hamaczek to najlepsza rzecz ♥️
Pięknie, słonecznie, nie za gorąco. Czasami fajnie uciec na chwilę z Warszawy.
Przymierzam się do montażu hamaka w mieszkaniu. Ktoś ma? Jakieś wskazówki? Marzy mi się na jesienne wieczory. Albo czasami do spania.
Jak byłam dzieciaczkiem, to dziadek bujał mnie w hamaku całymi dniami. Uwielbiałam tak zasypiać, miedzy dwiema średnio okazałymi wiśniami. 
#szczerze_pisząc #piątek #piąteczek #weekend #relaks #hammock #hamak #lato #summervibes #sukienka #sierpień

Uczę się opierdalanka bez moralniaka....

Jak sobie pomyślę w jakim nastroju byłam ze 3 miesiące temu, to aż nie mogę uwierzyć. Dużo zmian!
💥Np.uczę się odpoczywać bez poczucia winy. Co prawda nie mam pojęcia jak ludzie połykają sezon serialu w jeden dzień, ale hello, ja jestem dziewczyną, która unikała seriali w ogóle,bo konsumują za dużo czasu. To jest dla mnie ogromny postęp! Obejrzenie 3 odcinków jednego dnia to dla mnie wciąż wydarzenie :)
💥Szanuję bardziej swój czas i przestrzeń. Wciąż w mojej naturze leży troszczenie się o innych, ale nie mam wyrzutów sumienia gdy komuś odmawiam przysługi. A jeśli ktoś próbuje we mnie je wywołać, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie muszę.
💥Przestałam nadmiernie przepraszać za bałagan, staram się trochę ogarnąć z wierzchu, ale jak ktoś do mnie wbija to raczej mnie zna i wie czego się spodziewać. Herbatę dostanie w czystym kubku, ale na podłodze zastanie plamę ze smoothie które blendowałam 5 dni temu. Bardziej lubię nie sprzątać niż mieć posprzątane. Kobieta na którą nigdy nie powiem „babcia” prasowała nawet majtki i skarpetki, więc  ten cały dom ułożony w kosteczkę kojarzy mi się okrutnie źle.
💥Wydaję pieniądze na swoje przyjemności. Np. roślinki. Wiem, że begonia nie jest mi niezbędna ani potrzebna, nie jest to książka ani nic ważnego, ale sprawia mi frajdę
💥częściej piekę ciasta, połowa nie wychodzi😅 ale lubię to robić 💥wyciszam ludzi piszących upierdliwe wiadomości w stylu „czym zastąpić pomidory w pomidorowej”, bo szkoda mi czasu.
💥prawie w ogóle nie jem sklepowych słodyczy i mięsa, ale jak mi się zachce to wsuwam bez wyrzutów sumienia. Ostatnio robiłam schabowe. Rzadko kiedy robię, bo nie lubię hałasować (mój eks sąsiad z rodzinnych stron to wielbiciel nieustannych remontów, #najgorzej) a ja nie chcę nawalać tłuczkiem, ale że za ścianą remont, to bez różnicy że postukam mocno. 💥 Nie wyrzucam sobie, że moje dwa ebooki wciąż w toku i więcej o nich myślę niż je piszę
Myślę, że więcej osób z późnego kapitalizmu i wychowanych w duchu „nudzisz się? Zaraz znajdę ci zajęcie” zmaga się z tym poczuciem, że trzeba być produktywnym aby być wartościowym. 
Nie trzeba
#szczerze_pisząc #aniamaluje #crazyplantlady #urbanjungle #zamioculcas #redlips

Jak sobie pomyślę w jakim...

W byciu dorosłą najfajniejsze jest robienie tych wszystkich rzeczy, których nie było wolno za dzieciaka. Kruszenie w łóżku, spanko w niedzielę do oporu (bez Ania wstawaj, bo jedziemy na zakupy/do kościoła/do babci). Chodzenie boso po domu. Jedzenie nachosów z dipem serowym w wannie, chociaż „w łazience się nie je”. W ogóle długie leżenie w wannie. Jedzenie czasami obiadu na śniadanie, a czasami niejedzenie obiadu wcale, bo się np. nie ma ochoty.

#Niedziela #śniadanie #breakfast #breakfastinbed 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

W byciu dorosłą najfajniejsze jest...

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż czyściłam buty na mokro i wciąż są mokre 🤣 to czuję się ładnie. I mam takie małe spostrzeżenie, że rzadko kiedy jesteśmy zadowoleni ze swoich ciał i narzekamy a to na nogi, a to na cycki, cerę, włosy, a zawsze jest ktoś, dla kogo to na co narzekamy jest w głowie w szufladce „goalz”. Ja całe życie narzekałam na nogi, koleżanka na swoje kręcone włosy. I obie się zawsze dziwiłyśmy na każde „ile ja bym dała za takie...”.
Co w sobie lubisz najbardziej?♥️
Wymień jedną rzecz, ale tym razem tylko odnośnie ciała🥰

#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #party #małaczarna #littleblackdress #sukienka

Dzisiaj czuję się ładnie. Chociaż...

My latest #secondhand jewel💎
Na zdjęciu #sukienka - zdobycz z lumpeksu w Łodzi, a ja mam codzienne pytanie - nie kryję, na potrzeby filmu na youtube.
Mówienie do nauczyciela w liceum „profesorze”. Za, przeciw, anegdoty, opinie, luźne przemyślenia.
Scenariusz tego co jutro nagram już mam, ale może zapomniałam o jakimś aspekcie? Leave you thoughts!🤗
#thrifted #lumpeks 
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #piwonie #peonies #różowaśroda

My latest #secondhand jewel💎 Na...

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała się na odwagę by zagadać do chłopaka, który zawsze jeździł tym samym autobusem co ona. Nigdy nie było dobrego momentu, zawsze było - jutro, następnym razem.
No i pewnego dnia przestał jeździć. Tak zupełnie, bez ostrzeżenia. Myślała, że może się rozchorował, albo odwołali mu zajęcia, ale minął tydzień, potem drugi a on nadal nie wsiadał  i tyle go widziała. Nie znała nawet imienia by go jakoś odszukać.
Nie zliczę ile rzeczy ja przegapiłam, bo „zrobię to jutro”. Od zebrania się by iść na pocztę i odebrać list polecony, przed upływem terminu, aż po gorsze rzeczy. 
Za każdym razem gdy organizuję jakiś konkurs, dostaję kilka zgłoszeń po terminie. Dlaczego? Bo też odkładacie wszystko na jutro, zamiast działać TU i TERAZ! 
A jak nie teraz, to kiedy?
Podoba mi się ta filozofia życiowa i dlatego wszędzie noszę ze sobą swojego małego Canona Zoemini S, który drukuje zdjęcia od razu. Teraz, już.
I właśnie teraz możecie wygrać jeden z dwóch takich ślicznych aparatów natychmiastowych, konkurs na profilu @CanonPolska trwa do końca lipca.
If not now, when?
Lub w polskiej wersji - jutro będzie...
Podpowiedź mam na sobie 🧥😜
#LiveAndCreate #ZachowajChwile #CanonZoemini 
___________________________________________________
#konkurs #blogerka #szpilki #rozwojosobisty  #cytaty  #inspiracje #cytatdnia #quote #quoteoftheday  #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily 
Post we współpracy z marką Canon

Pamiętam jak moja koleżanka zbierała...

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję chwili zupełnie dla siebie. Kiedyś miałam z tym straszny problem, myślałam, że zawsze potrzebuję POWODU. Wiecie, czegoś takiego, co będzie godną wymówką gdy ktoś będzie chciał do mnie wpaść albo gdzieś mnie wyciągnąć. Miałam poczucie, że odmowa z niewystarczająco godnego powodu to coś niemiłego. Na szczęście mi przeszło. Wprowadzenie zasady, że #niedziela jest dniem dla mnie i o mnie  było jedną z fajniejszych rzeczy, na jakie kiedykolwiek wpadłam.
W moim życiu jest dużo różnych ludzi i to jest super, ale też trochę potrzebuję takiego dystansu i krótkiego odpoczynku od wszystkich. Takiego uczucia jak powrót z wyjazdu, gdy wchodzisz do mieszkania i nagle uświadamiasz sobie jak dobrze jest usiąść na własnym kibelku i jak dobrze jest spać we własnym łóżku. Bez tych wyjazdów jakoś to tak nie cieszy.
#crazyplantlady #szczerze_pisząc #wakacje #gwadelupa #karaiby #podróże #podróżemałeiduże #guadeloupe #asertywność #meday #sunday #sundayz #sundayfundays #collar #kolnierzyk #sukienka #roślinki #dżungla #aniamaluje

Uwielbiam ludzi, ale czasami potrzebuję...

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska - 2x #mango🥭 po złotówce - 2 zł, 4 #banany 🍌2 zł, #szpinak 🥬 (pęczek?)- 1,40 zł, 2 x #papryka z koszyka 3 zł/kg  i #ogórek 🥒- razem 2,50 z. Razem 7,90 zł. Ale byłam wybredna. Marysia z @makemyplace potrafi za 10 zł kupić mnóstwo dobroci. Zasada? Na zupę nadadzą się bardzo dojrzałe pomidory, a jeśli awokado po złotówce będzie tak dojrzałe, że nada się tylko 3/4, to wciąż jest nieprzyzwoicie tanie awokado, które by się zmarnowało. Polak marnuje statystycznie 235 kg jedzenia rocznie😢
Jak można prosto ograniczyć marnowanie jedzenia?
👉🏻 planuj posiłki, zrób sobie raz w tyg. dzień gotowania z resztek. Zupa? Zapiekanka makaronowa, a może omlet? 👉🏻 kupuj tylko tyle ile zjesz, a jak nie dasz rady - podziel się z sąsiadką albo zanieś do jadłodzielni
👉🏻 korzystanie z jadłodzielni to żaden wstyd! Jeśli czegoś potrzebujesz - weź, to jedzenie normalnie by się zmarnowało
👉🏻kupuj samotne banany, bo ludzie wolą jak jest kiść i się marnują 🍌
👉🏻 z lekko suchego chleba wychodzą super zapiekanki albo grzanki, a suche bułki można wysuszyć na bułkę tartą
👉🏻 istnieją na fejsie grupy dot. freeganizmu (sama jestem na warszawskiej) gdzie ludzie ogłaszają, gdy mają do rozdania np. jedzenie z wesela. Warto korzystać w obie strony🤗
Gdy mówiłam o wolnostojących lodówkach w ramach jadłodzielni, kilka osób pisało, że w czasach studenckich bardzo by się to przydało, ale trochę wstyd...
Otóż jadłodzielnie są często wolnostojące, samoobsługowe i 24/7 👉🏻brać to żaden wstyd, wstyd to jedzenie marnować.
Jeśli jesteś studentem albo masz mało hajsu, polecam zakupy na Hali Mirowskiej (albo targu) przed zamknięciem można zgarnąć obtłuczone jabłka czy pomidory za darmola. Albo uśmiech.
Dzisiaj widziałam skrzynkę darmowych mocno dojrzałych bananów, w sam raz na chlebek bananowy.
Owoce na smoothie nie muszą być super jędrne, pieczone warzywa albo zupa też nie wymagają najświeższych.
🥰możecie pisać  w komentarzach swoje sposoby na to, by nie marnować jedzenia ;)
#kupujeniemarnuje #kupuję #warzywa #owoce #lesswaste #zerowastepolska #zerowaste #groceries #grocery #healthyfood #freeganism #veggies #omnomnom #pycha #jedzonko

Moje dzisiejsze zakupy z #halamirowska...

Jak wykorzystać instagram do rozwoju osobistego?

Jeszcze dwa lata temu, za wszelką cenę starałam się unikać facebooka i wszystkich innych społecznościówek. Wydawały mi się wielką stratą czasu. O ile fejsa oswoiłam i dzięki niemu mam dostęp do grup, gdzie zagramaniczni nauczyciele dzielą się swoimi pomysłami, o tyle z instagramem miałam problem. Zawsze wydawało mi się, że to głupia appka dla trzaskających selfie 😉Zanim do insta się przekonałam, minęło dużo czasu. Jednak warto pamiętać, że instagram jest tylko narzędziem.To, czy za pomocą siekiery narąbiemy drewna, czy odrąbiemy komuś głowę nie sprawia, że siekiera jest dobra lub zła. To czym staje się siekiera, zależy wyłącznie od tego, kto ma ją w ręku.


Mój profil nie jest specjalnie odkrywczy. Dzielę się momentami. Nauczyło mnie to częściej wyciągać telefon (teraz w sumie tablet) i uwieczniać drobnostki. Jasno postawiłam sobie granice i wiem doskonale, co na insta nie wyląduje.
To chwytanie momentów zdecydowanie wciąga! Nie przechodzę obojętnie obok tęczy, błyskawicznie mogę podzielić się ze światem okładką czytanej książki czy sprawdzić po hashtagu, czy dana pizzeria oferuje smaczne pizze. 


Ponadto postanowiłam, że każdy niezdrowy posiłek bezwzględnie ląduje na instagramie. Nie focę wszystkiego co zjadam, ale jeśli jest to zachcianka, bardzo, bardzo przetworzona żywność czy pizza – zobowiązałam się przed sobą, że wyznam to jak na spowiedzi. Dzięki temu pilnuję się, aby nie przekroczyć marginesu 10% na zachcianki (więcej o tym w tekście : moja dieta)


Jak jeszcze rozwojowo można wykorzystać instagram?

Moim drugim postanowieniem jest używanie #hashtagów także po angielsku. Może to śmieszne, ale nie wiedziałam wcześniej, że poziomka to wild strawberry, a teraz już to wiem 🙂 W ten sposób niepostrzeżenie, każdego dnia poznaję jakieś słówko i to jest bardzo, bardzo fajne.

Rotacja profili, które obserwuję, także jest dość duża.
Moim zdaniem warto obserwować:

Wordinaire

To bardzo prosty angielsko-angielsko słownik. Scrollując najnowsze zdjęcia, zawsze cieszę się jak szalona, kiedy miga mi profil wordinaire. Dzięki niemu poznałam takie słówka jak prattle,salient czy caustic. Dla mnie to bezbolesny i przyjemny sposób naturalnej nauki języka, bez poświęcania mu specjalnego czasu. Profil wordinaire. Przy okazji – odsyłam na mój tekst o nauce angielskiego, szczególnie inspirujące są komentarze 🙂

Podoba mi się też the beauty dept – same piękne zdjęcia i grafiki pozwalające na obycie się z trikami w makijażu. Z ciekawostek : przedwczoraj stwierdziłam, że pójdę zrobić sobie brwi u kosmetyczki, bo nigdy mi to dobrze nie wychodzi. Są za cienkie 🙁 

NASA – zaglądam, kiedy chcę nabrać dystansu i poczuć się malutka. Obserwując piękne zdjęcia galaktyk od razu czuję, że moje problemy są niczym… jest w tych zdjęciach jakaś magia 😉

Profil Samanthy Lee o którym pisałam tutaj. Cuda na talerzu 🙂 Cieszy oko!

Jeśli już jesteśmy przy zdrowym pożywieniu, instagram jest skarbnicą inspiracji. weganie, wegetarianie i bezglutenowcy mogą jednym kliknięciem w tag np. vegan , przenieść się do skupiska zdjęć potraw spełniających ich wymogi 😉 Często pod zdjęciami są przepisy! A czasami o przepis wystarczy zapytać. Super sprawa! Nie obserwuję nikogo konkretnego, czasami eksploruję i podziwiam 🙂

Ja bardzo lubię zaglądać także na profil National Geographic oraz obserwować kreatywne pomysły rodziców i nauczycieli stosujących alternatywne metody w nauczaniu np. ten profil lub ten – pomysł z nakrętkami wykorzystam na 100% 😉 Coś dla siebie znajdą też fani DIY i innych crafts.

Potencjał ma profil factsforhealthy, niestety jest rzadko aktualizowany 🙁

Dla mnie instagram to narzędzie, które spełnia kilka ciekawych funkcji. Obserwuję kilka ulubionych firm i to, jak robią internety (komunikacja z fanami, zamieszczane materiały). Wyszukuję na podstawie zdjęć inspiracje na pyszne smoothies i szejki, dowiaduję się ciekawostek o zdrowiu oraz szlifuję angielski. W dodatku stałam się bardziej uważnym obserwatorem rzeczywistości i chwytam niepozorne momenty. Nie pamiętam kiedy wcześniej zdarzało mi się zachwycić kwitnącym drzewem w ten sposób.

Mój profil znajdziecie tutaj : http://instagram.com/aniamaluje

Jeśli macie znajomych, którzy demonizują instagram, pokażcie im, że jest tylko narzędziem.

Jestem ciekawa, czy macie jakieś ulubione profile, które pomagają Wam żyć lepiej.:)

Buziak!


PS. Zgodnie z sugestią czytelniczki Karoliny, zamieściłam na dole paska bocznego gadżet, który wyświetla losowe teksty z bloga. Przyznam, że spędziłam na tej zabawie kilkanaście minut, obserwując swoje stare teksty 😉 Też tak macie, że czasem czytacie swoje? 😉

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

45
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Healthy Life Connoisseur- martynikaAnonimowyMariAnna GrzonkaAnka W Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

dzięki za wordinarie!

MeSzka
Gość

Instagram jest cudowny! Chociaż na początku nie byłam przekonana, to po pewnym czasie (raczej prędzej niż później:) go pokochałam. Daje mnóstwo możliwości – też dodaję # po angielsku, oglądam śliczne profile, szukam inspiracji. Dodatkowo to, że komuś z drugiego końca świata podoba się dodane przeze mnie zdjęcie jest strasznie fajne i zawsze poprawia mi humor 😀
Wordinaire to cudo, już dodałam do obserwowanych 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zawsze wymyślisz coś ciekawego <3

tonia
Gość

Ja do instagramu dalej przekonac sie nie mogę: rzadko kiedy tam zajrze (to glownie na strony firm, bo przy osobach prywatnych wymiękam;),a co dopiero miec konto. Jestem z tych osob co zapominaja ze maja telefon,a że on posiada aparat to już w ogole:D

Izabela
Gość

Wordinarie! Co za świetny profil! Dzięki 🙂

Oleandrra
Gość

To wlasnie dzieki temu ze obserwuje cie na insta wiem, jak jest poziomka po angielsku 🙂 uwielbiam instagram, jestem niemal uzalezniona i sie tego nie wstydze. Ostatnio odkrylam nowe zastosowanie – na podstawie zdjec z hasztagow (miast) wybralam miejsce do ktorego udam sie w wakacje – na liscie miejsc do zobaczenia jest ich od groma i nie wiedzialam na co mam sie zdecydowac w tym roku. Teraz co jakis czas "eksploruje" hasztag z miastem w ktorym bede i patrzac na foty wprost nie moge sie doczekac!
niektore z zaproponowanych przez ciebie profili musze przejrzec 🙂

Karolina Franieczek
Gość

Ach, ten Instagram. Sama zabierałam się do niego jak pies do jeża, ale jak już założyłam profil to przepadałam. 🙂 A co do hashtagów językach obcych to fakt, można wyłapać fajne, nowe słówka, które bezboleśnie zapadają w pamięć. 🙂

The music of me
Gość

A ja nie mam ani instagrama ani facebooka 🙂 Ale nie żałuję 🙂 Nie wiem czy kiedykolwiek się do nich przekonam, ale Twój tekst mnie ku temu zbliżył 🙂 Nadal jednak nie rozumiem tego, jak ktoś chce mieć zdjęcie z jakiegoś spotkania tylko po to żeby pochwalić się nim na fb (a znam takich ludzi o.O)… Wszystko staje się wtedy takie sztuczne. Ale jak to trafnie określiłaś, są to tylko narzędzia więc wszystko zależy od osób, które je użytkują 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tak jaj oleandrra sprawdzam miejsca:) nałożenie filtra to nie photoshop, wiec wiem jak miasto czy hotel wyglądają w rzeczywistości. Gadżet który didalas z prawej strony jest fajny,od 9tej obserwuje archiwum!

Copywriter ka
Gość

Na Instagramie powinno pisać: Ania zmalowała. Pozdrawiam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

BYĆ NAPISANE

Weronika :)
Gość

Uwielbiam instagram <3
http://werr-blog.blogspot.com

Karolina (prywatna-rewolucja)
Gość

Hej 😉
Masz całkowitą rację. Instagram to tylko narzędzie, a od nas zależy jak je wykorzystamy 😉
Super, że tak szybko zareagowalas na moj komentarz i gadżet już sie pojawił 🙂
Mam zajęcie na całe popołudnie 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wybierz się do sprawdzonej kosmetyczki!
Ja też miałam fantazję żeby brwi wyrównać bo profesjonalistka i w ogóle
Weszłam z normalnymi (jestem fanką brwi które są wyskubane tylko tam gdzie trzeba i wyglądają naturanie jak np. tu http://i.imgur.com/UMKUAfP.jpg) wyszłam z niteczkami jak balchara

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zaczęłam przygodę z instagramem przy okazji akcji #100happydays:)

Mam pytanie dotyczące troszkę czego innego, ale podejrzewam, że może tutaj odpiszesz:)
Czy słyszałaś coś może na temat usuwania bezoperacyjnego kamieni zółciowych? Lekarz oczywiście od razu chciał wycinań, ale czytałam o paru metodach, od jednodniowej do kilkudniowych, oczyszczających wątrobę, które pozwalają się pozbyć kamieni nieinwazyjnie. Czy może miałaś z jakąś do czynienia?

Wybacz zaśmiecanie.
Super blog:)

Pozdrawiam
Monia:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A tez miałaś kamienie? Bo lekarz odradził oczyszczanie, że niby kamień może utknąć w drogach żółciowych i będzie jeszcze gorzej. Nie wiesz, czy jacykolwiek lekarze polecają tę metodę albo chociaż się na niej znają? Boję się stosować tak po prostu przepisy z internetu:) Te przepisy, które ja widziałam, to każdy składnik był do dostania w aptece, może rozejrzę się za Twoją metodą:)

Pozdrawiam,
Monia:)

Ania
Gość

Dzięki wielkie za ten profil ze słówkami! 🙂 Polubiłam także factofhealth;) Ja traktuję Instagram podobnie, a jego największą zaletą jest to, że uczę się chwytać małe chwile i cieszę się, że mogę się podzielić tym głównie z czytelnikami bo dla znajomych mam Snapa 😉 Kompletnie nie rozumiem czemu ludzie demonizują obydwie te aplikacje, jasne, że są ludzie, którzy używają ich nieumiejętnie, ale tak jak napisałaś to jest tylko narzędzie i to od nas zależy jak je wykorzystamy, a przecież fajnie dzielić się z innymi fajnymi momentami.A co do tekstów to ja tak mam, że jak mi się czasem jakiś mój… Czytaj więcej »

BERY
Gość

tekst z siekiera mnie rozje** hahaja mega dobre.
rzeczywiscie ja dzieki temu wie, wiele pozytecznych słowek:D

Urszula Phelep
Gość

Aniu, dzięki za ciekawe profile Instagramowe! Mam tylko pytanie: jakiej to wtyczki użyłaś do tych losowych postów (bo jest świetna i sama chętnie bym jej użyła, by moje dawne wpisy nie popadły w zapomnienie blogowe)? 🙂

Linn
Gość

Hej Aniu, zaglądam tu czasem cicho do Ciebie, nie wdając się w dyskusje, bo tyle tu u Ciebie głosów i szumu, że to nie dla mnie, takie udzielanie się w tłumie fanów:) Ale dzisiejszy post tak mnie uradował, że postanowiłam jednak odezwać się.

Chciałabym być zdystansowana do tych wszystkich mediów społecznościowych, ale chyba muszę pogodzić się, że nie potrafię! Instragram z każdym dniem coraz mocniej zdobywa moje serce, miałam jednak problem ze znalezieniem ciekawych profili do obserwowania. Dzięki Tobie dodałam kilka i na pewno będę codziennie się uśmiechać, przeglądając je. Także Twój 🙂

Dzięki wielkie za takie posty jak ten:)

Pozdrawiam,

L.

Karolina Apanasewicz
Gość

O kurczę, NASA, coś pięknego! 😀

paranoJa
Gość

Mimo, że z fejsem od kilku lat jestem bardzo obyta, to do Instagrama dość długo nie mogłam się przekonać, miałam wrażenie, że totalnie nie będę miała czym się tam dzielić. Złudne wrażenie, bo teraz wrzucam tam nawet po kilka zdjęć dziennie, a nawet podjęłam się wyzwania #100happydays, polecam wszystkim, fajnie się sprawdzić, u mnie ciężko było już dziesiątego dnia. Generalnie obserwuję profile lubianych artystów (Banksy <3), znajome lub mniej znajome blogerki, ludzi których rzeczywiście znam i kilka firm. Z innych – Grandma Betty, jeśli o niej nie słyszałaś koniecznie wygooglaj. 😉 W związku z tym, że po miesięcznej nieobecności w… Czytaj więcej »

paranoJa
Gość

chyba się trochę rozpisałam 😀

Niemoralna
Gość

Sprawdziłam profile, które polecasz i naprawdę są świetne. Nigdy nie myślałam o Instagramie w ten sposób, traktowałam go w sposób czysto artystyczny, próbując robić ładne fotki. Wiem, że one i tak przepadają w tym gąszczu #selfie, #polishgirl, #yummyfood, ale tak czy inaczej, jest to przedłużenie mojego fotograficznego warsztatu i fajny album wspomnień. 🙂

maxcom
Gość

pierwszy raz w życiu z Twojego posta weszłam na instagram- z ciekawości jakie linki polecasz. Dla mnie to kupa zdjęć i nie kręci mnie to. Na fb też nie wrzucam fotek ani nie oglądam zdjec innych 🙂

Alison DiLaurentis
Gość

Ja osobiście nie cierpię fb, zaglądam na niego tak rzadko jak tylko mogę za to instagram kocham <3 Twittera również lubię, ale moje naj to inta i YT 😉 Jeśli chodzi o obserwację, obserwuję te profile które mnie inspirują, a z takich ulubionych to na pewno nissiax83, bo uwielbiam oglądać jej filmiki na YT a na insta też wrzuca zawsze parę rzeczy 😉
anotherlifeofvictoria.blogspot.com

olala
Gość

można wpisywać hashtagi po angielsku,ale i…w innych językach! 😉
A co do facebooka-to też narzędzie i tak naprawdę OD NAS SAMYCH zależy to czym wypełnimy sobie tablicę. To my przyjmujemy znajomych,lajkujemy,obserwujemy profile. To od Nas zależy-i na nas samych powinniśmy narzekać,a nie na fejsa czy instagrama

Anka W
Gość

dzięki instagramowi poznałam słówko #paw po angielsku. Wstawiłam zdjęcie pawia, dodałam hasztaga. Klikam, a tam same kocie i psie łapki. Musiał się ktoś zdziwić oglądając słodkie łapki małych zwierzątek,a między nimi ni z gruchy ni z pietruchy paw z długim ogonem ;D

Anna Grzonka
Gość

Witaj Aniu:) Muszę Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie źródłem wielkiej inspiracji. Twoje teksty poruszają ważne dla mnie tematy i uważam, że Twój blog jest jednym z najbardziej wartościowych w polskiej sieci. Czy to zdrowie, uroda, czy rozwój osobisty, zawsze czytanie Twoich tekstów jest przyjemnością, ale ponadto wiele refleksji i wniosków można wcielić w życie. Niektóre tematy rozważasz z niestandardowym myśleniem, co jest dla mnie wspaniałe, otwiera mi oczy na wiele kwestii. Oby tak dalej, Twój optymizm jest zaraźliwy:)

Mari
Gość

Na razie na insta mam tylko konto 🙂 Nie umiem przekonać się ani do wrzucania zdjęć (co może wynikać z rozdzielczości aparatu poniżej 4mpx), ani tym bardziej do ich przeglądania. Rzadko korzystam zresztą z internetu inaczej niż w tekstowy sposób, ot co. Ale może kiedyś?

Healthy Life Connoisseur- martynika
Gość

Jako lektor j. angielskiego nie znałam wordinare… wstyd:).Już plubiłam na FB. Nie posiadam instagrama…z podobnych powodów, jak Ty na poczatku. Ciekawe kiedy ja dojrzeję do niego. Na razie FB rządzi:)

Previous
Się działo 10
Jak wykorzystać instagram do rozwoju osobistego?