Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Jak wygładzić włosy? Tanie wygładzanie, czyli moje LAMINOWANIE

Bez zbędnego przedłużania, powyżej moje laminowanie : efekty po
Wersja przed znajduje się tutaj, na dole 🙂

Jakiś czas temu u Czarownicującej czytałam o żelatynie, ale ostatecznie przekonały mnie dopiero zdjęcia z najnowszej opowieści z cyklu MWH 🙂
Byłam nieprzekonana (jem tylko drób i ryby, unikam mięsa), ale przekonałam się argumentem,

że i tak prawie wszystkie moje tabletki są w żelatynowych kapsułkach więc co za różnica.

Zrobiłam więc miksturę wg. przepisu z bloga Miss Fashionistki, ( nieznacznie go zmodyfikowałam).
Laminowanie włosów 

Mój przepis :
1 Łyżka stołowa żelatyny bez przypraw (10g)
2 łyżki stołowe gorącej wody
1 Łyżka stołowa maski do włosów
6 kropelek gliceryny

Żelatyna kosztowała 2,50 (bez grosza) za 50 g (firma Cykoria), więc jedna porcja to 50 groszy, łyżka maski to też jakieś 50 groszy, koszty wody i gliceryny są śladowe, więc to metoda za złotówkę 🙂
Jak pewnie wszyscy, rozpuściłam łyżkę żelatyny (śmierdzi) w dwóch łyżkach gorącej wody i wymieszałam w pudełku po miniaturce maski wax 😀 
W międzyczasie umyłam włosy szamponem głęboko oczyszczającym, żeby nie zalaminować sobie brudu. Osuszyłam delikatnie włosy ręcznikiem i do mieszaniny dodałam łyżkę maski rumiankowej i 6 kropelek gliceryny. Nałożyłam całość na włosy, ze szczególnym uwzględnieniem końców. Ta śmierdząca galaretka przypominała skondensowane smarki, ale starałam się nie patrzeć i zwinęłam włosy w ślimaka, na to nałożyłam czepek foliowy i ręcznik.
Pełna obaw zaczęła przeglądać różne blogi, sprawdziłam też co to znaczy:

  laminowaćoprawiać, nasączać lub wzmacniać coś cienką warstwą ochronną z tworzywa sztucznego, np. dokumenty, tkaniny itp.


Definicja zadziałała kojąco na moje nerwy, równo w 45 minucie wkroczyłam do łazienki i zaczęłam zmywać to coś.
Szło ciężko, po 15 (sic!) minutach myślałam, że już gotowe i opuściłam łazienkę. Włosy wyschły, a ja o mało się nie popłakałam! Całe posklejane końce, szorstkie i sianowate na całej długości, byłam załamana!
Szybko otrzeźwiałam i poszłam spłukać włosy jeszcze raz. Tym razem ciepłą wodą. Dopiero ostatnie 2 minuty płukałam chłodną.
Osuszyłam włosy ręcznikiem, odczekałam aż wyschną i oniemiałam!
Zero puszenia, włosy idealnie dociążone, śliskie, gęste, zwarte, zbite
Nie mogę przestać się po nich gładzić!
Jestem zachwycona. Paskudny zapach zniknął, dzisiaj trzy razy mnie pytano co zrobiłam z włosami, a raz zaczepiła mnie obca kobieta z pytaniem, co robię, że włosy ta mi lśnią 😀
Polecam nieprzekonanym (są tacy? :P), to lepsze niż domowe maseczki na włosy 🙂



o mojej próbie połączenia laminowania z olejowaniem przeczytasz tutaj http://aniamaluje.blogspot.com/2012/08/laminowanie-20-zelatynaolej.html
Uściski, Ania

71
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
31 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeEwa RyśSwingin SixtiesJustyna TrawczyńskaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chaton
Gość

jutro robię sobie włosowy dzień (olejowanie, jajeczko itp. :D), więc NA PEWNO wypróbuję !

sauria80
Gość

widzę, po olejowaniu nastała moda na laminowanie 😉

Zzielona
Gość

To działa właściwie tak samo jak silikony :D.

frombodytohair
Gość

mam takie same odczucia,na poczatku dramat,nie chcialy sie rozczesac,szorstkie do niczego,alepotem efekt byl (przybył z opóźnieniem;d)

sobota
Gość

miałam dzisiaj wypróbowac , ale zostawiłam to na jutro 🙂 ciekawe czy osiągne też taki wspaniały efekt 🙂

Paubia
Gość

Kupiłaś mnie! Jutro wypróbuję!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ładny efekt 😉
z chęcią sama wypróbuję póki jestem w domu, ale myśle ze to będzie jednorazowa historia. 😉

luthienn
Gość

Też dzisiaj robiłam 🙂 chociaż u mnie nie było aż takiego efektu jak u Ciebie 🙂 no i nie miałam żadnych problemów przy spłukiwaniu

madziowa
Gość

fala laminowania leci :)) ja na razie się wstrzymuję, ale patrząc na efekty widzę, że warto się zainteresować 🙂

annawanna
Gość

jutro sobie laminuje włosy. Już tyle pochwał zbiera ta metoda na blogach, że sama spróbuję:)

Paula C
Gość

ja tez bylam mega zadowolona z efektow 🙂 sorki za brak pl znakow

Weronika
Gość

też musiałam zmywać drugi raz bo TŻ zdrapywał mi zasklepioną na skalpie żelatynę ;P i tak do teraz mam jakieś drobne paproszki

marquisdered
Gość

Metoda faktycznie śmiesznie tania, dzięki czemu więcej osób będzie mogło ją wypróbować-pamiętam jak notowałam wszystkie przepisy na maski/płukanki itp. z użyciem półproduktów, a teraz to, co mogę i tak stosuję głównie na twarz, dodatkowo na końcówki olej plus kwas hialuronowy i to wszystko, tak się rozleniwiłam! 😀 A tutaj proszę bardzo-efekty widoczne jak na dłoni u wszystkich znanych Bloggerek… Warto wypróbować:)

Dorota
Gość

Kolejna zachwycona laminowaniem. Muszę też spróbować:)

thedarksideoflight
Gość

U mnie też dało super efekty i po pierwszym myciu nie mogę wyjść z podziwu, że ograniczyło mi się przetłuszczanie 😀 Jutro chyba powtórzę zabieg, ale z naciskiem na końcówki- nie zaszkodzi im dodatkowe wygładzenie 😉
Mam pytanie: czy Tobie też tak bezczelnie ściekała mieszanka po szyi? Ja musiałam się owinąć drugim ręcznikiem..

Chaton
Gość

właśnie siedzę z tym czymś na głowie i nie mam pojęcia czy zadziała, ale… to naprawdę wygląda jak smarki :O

Chaton
Gość

smarki są FENOMENALNE!
ach, uwielbiam to zdanie, wygląda cudownie 😀 no ale taka prawda Aniu, opłacało się trochę przerazić, bo uwielbiam moje włosy TERAZ 🙂

Remedy
Gość

Kurcze u mnie nie było tak piorunującego efektu, ale może to przez to, że trzymałam tą mieszankę tylko 30 min.. Włosy owszem bardziej błyszczały ale tylko miejscami (może niedokładnie ją rozprowadziłam?), były trochę bardziej gładkie i sypkie i co mnie akurat bardzo cieszy zbijały się 'w kolonie'(nie wiem czemu, ale taki efekt, który większość dziewczyn nie cierpi ja uwielbiam :D) Może zrobię ją według Twojego przepisu i potrzymam te 15 min dłużej i efekty będą lepsze ;)A co do psikadełka z gliceryną, to działa bardzo dobrze 🙂 Często psikałaś nim końce włosów? Bo nie wiem czy nie robię tego za… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość

zaraz startuję z laminowaniem ; D!

patrycjaa-wardrobe
Gość

zdania, opinie, komplementy obcych ludzi najbardziej cieszą, jeśli oczywiście są pozytywne 🙂 ja się nie poddaję z żelatyną i będę dążyć do efektu lśniących włosów! 🙂

Młoda inaczej
Gość

Śliczne masz włosy.
Trochę mnie zdziwił Twój wpis cytuję:
"Byłam nieprzekonana (jem tylko drób i ryby, unikam mięsa), ale przekonałam się argumentem, że i tak prawie wszystkie moje tabletki są w żelatynowych kapsułkach więc co za różnica."
Kurczak właśnie jest mięsem i jeżeli bardzo długo go ugotujesz w mniejszej ilości wody i odstawisz do lodówki to na następny dzień zobaczysz fajną galaretkę więc w Twoim przypadku to żadna różnica.
W moim tak bo jestem wegetarianką ale nie aż tak ortodoksyjną i na kurację żelatynową się zdecydowałam.
Pozdrawiam

Wdowa Po Stalinie
Gość

muszę w końcu sama spróbować 🙂

imprevisivel
Gość

Jutro laminuję koniec ! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zrobiłam ale zamiast jednego gluta wyszło mi mnóstwo takich małych, które w ogóle nie chciały zostać na włosach. Nie wiem czy to ja mam dwie lewe ręce do takich eksperymentów czy tak miało być ale byłam zdeterminowana i pociskałam te gluty jak się dało we włosy i mam nadzieję na jakiekolwiek efekty:}

Anonimowy
Gość
Anonimowy

tak w połowie. tam gdzie mam jeszcze pozostałości po farbie to wiele nie zdziałała ale cala reszta jest mięciutka:}

makapaka
Gość

Zamierzam wypróbować w poniedziałek 🙂

maxcom
Gość

jaki szał nastał na zaelatyne, super efekty

Lallane
Gość

ahh te twoje piękne włosy 😀 <3 Też się zalaminowałam haha:D

Gurmetka
Gość

oj chyba i ja zalaminuję 😉 ładnie błyszczą Ci te włoski!

emi
Gość

ej ostatnio mi Grzee powiedziała o tym laminowaniu, nie wierzyłam, ale chyba czas wypróbować 😀

redhairfashion
Gość

Ja też nie mogę wyjść z podziwu jak wielkie efekty daje laminowanie ;D są na prawde zdumiewające! Ależ masz długie włosy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

U mnie laminowanie się nie sprawdziło… 🙁 Niestety.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jest szał. ale to może i dobrze, mozna poczytać rózne opinie zanim sie sproboje 😉 aaa, no i spozywczaki moga se zaprobic bo zelatyna znika z polek w mgnieniu oka!;)
u mnie efektow nie bylo, ale to na pewno moja wina 😛 nie chcialo mi sie mieszac az tyle i nie poczekalam az sie calkowicie rozpusci 😛 a potem zamiast chlodna zmylam normalna woda.pozatym zapach jest odrzucajacy gdyby nie odzywka to w zyciu bym tego nie nalozyla :O 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Kung Fu Candy
Gość

a drób to nie mięso? lol

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu powiedz mi, czy po tym całym laminowaniu myłaś jeszcze włosy? Czy wystarczy umyć przed laminowaniem?

Justyna Trawczyńska
Gość

Jutro wypróbuję, mam nadzieję, że da to jakiś elekt! 🙂

Justyna Trawczyńska
Gość

Jutro wypróbuję, mam nadzieję, że da to jakiś efekt! 🙂

Swingin Sixties
Gość

Byłam nieprzekonana (jem tylko drób i ryby, unikam mięsa) BARDZO MNIE TO POBAWIŁO! 😀

Ewa Ryś
Gość

ile wytrzymuje to laminowanie?

Previous
Moje brwi – historia i prośba o radę ;)
Jak wygładzić włosy? Tanie wygładzanie, czyli moje LAMINOWANIE