Zupa krem z kukurydzy, czyli kukurydziana
Z kukurydzą mam jak z masłem orzechowym – mogę jej nie jeść tygodniami, a jak mnie najdzie to wsuwam każdego dnia po kilka razy. Zupa krem z kukurydzy, czyli kukurydziana po raz pierwszy dotknęła mojego podniebienia w w Tajlandii (zobacz tutaj co warto tam zjeść), gdzie miałam okazję jej spróbować i pokochałam ten smak z miejsca. Ale gotowanie kukurydzy i obieranie jej okazało się zbyt czasochłonne dla takiego wygodnego człowieka jak ja. Lubię ułatwiać sobie życie, a jeśli w smaku nie ma różnicy, to liczy się dla mnie efekt.
Zupa krem z kukurydzy (kukurydziana):
Przepis:
Zupa kukurydziana smakuje mi bardziej niż zupa dyniowa 😉
Bądź na bieżąco!
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –
jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin











![Dziewczyna, co się bała kredytów i ile kosztował twój wyrostek na NFZ [TYGODNIK]](https://www.aniamaluje.com/wp-content/uploads/2019/06/P6090131-560x720.jpg)

![Zgarnij 400 zł do Douglas, moja wiara i antybiotyki [TYGODNIK]](https://www.aniamaluje.com/wp-content/uploads/2021/01/image-560x720.png)



Napewno jest przepyszna szkoda tylko że jestem uczulona na kukurydzę ?