Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Nie dość, że poniedziałek, to jeszcze jesień. Tfu, wrzesień :)

  Lubicie wrześniowe napięcie? Uczucie, że zaczyna się nowy rozdział. Albo całkiem nowy zeszyt, jeszcze niepogięty, jeszcze starannie i czysto prowadzony. Wrześniowa ekscytacja od dawna już mnie nie dotyczy… ale zacznie! 🙂   Nie, nie zapisałam się do żadnej szkoły policealnej, mój rok akademicki zaczyna się za miesiąc. Ostatni rok akademicki… We wrześniu nowe jest tylko to, że uczniowie z którymi prowadzę indywidualne terapie dostają plany lekcji i zaczynają zapełniać także mój terminarz.

  A mimo to, lubię szperać po szkolnych działach we wszystkich tych sklepach z bogatym asortymentem. Zawsze pokuszę się o ładny zeszyt albo zestaw karteczek indeksujących czy cienkopisów. Albo ze dwa zestawy :).

  Mam nadzieję, że te osoby, które denerwowały się rozpoczęciem nowej szkoły, czują się dzisiaj o 5 kilo stresu lżej! 🙂 Trochę pozazdrościłam Wam tego uczucia nowego, świeżego początku. Tych wyprasowanych zeszytowych kartek, gdzie przez pierwsze dwa tygodnie każdy temat będzie mieć szlaczek, a  każda pomyłka zostanie starannie zamazana korektorem. Bo po jakimś czasie, nowy zeszyt staje się codziennością, rutyną. Tematy gubią gdzieś ozdobne szlaczki, pomyłki są jedynie na szybko przekreślone…a jak się zacznie psuć, to potem człowiek patrzy i już mu się nie chce.


  Tak było z moim czerwonym planerem na 2014 rok. Niby wszystko ok, ale jest dopiero wrzesień, a ja schowałam go na okres wakacji. Nie nastrajał mnie pozytywnie, pękał w szwach (ok, tylko ten sznureczek do zaznaczania strony się postrzępił :)), nie mieściły mi się zadania w tych miejscach, które były na nie przeznaczone i wyglądał bardzo chaotycznie. Przyszła pora na przymusowe wyciągnięcie go z szuflady – koniec odpoczynku od zajęć z dziećmi… I kiedy wyjęłam go tej z szuflady, jego czerwień podziałała na mnie jak płachta na byka.

Zaczęłam rozglądać się za nowym kalendarzem.

I ulga. New beginning.

To samo uczucie, co czysta domyślna tapeta na nowym komputerze. 


Wiem, ze kolejny nowy początek już w styczniu, ale czemu nie zrobić sobie szybszego teraz? 🙂 Jeśli szukasz idealnej daty na rozpoczęcie diety czy na ćwiczenia z Chodakowską – zacznij teraz 🙂 Przy okazji możesz skorzystać z metody z kwadratami, którą opisałam tutaj, arkusz można pobrać z mojego chomika. 🙂


Do czego jeszcze można wykorzystać wrzesień? Do rozmaitych wyzwań. Np. 100 dni bez spodni.  Rajstopy naprawdę dają radę! Albo można założyć zeszyt rozwojowy i zacząć przerabiać moje rozwojowe czwartki .

 Ostatnio koleżanka powiedziała, że brakuje jej tych początków nowej szkoły. Poza końcem zniżek studenckich na pkp (zaboli mnie to niebawem), brakowało jej tego uczucia nowej czystej kartki. Zawsze kiedy zaczynała nową szkołę, postanawiała sobie, że teraz wreszcie odważy się zmienić styl ubierania itp.

Wiem, że to nic odkrywczego, ale ja potraktowałam wrzesień jako turbodoładowanie. Nowy kalendarz, kilka nowych długopisów, ładny zeszyt. Nowy kolor na moich przesuszonych piórach…tylko czerwonych szpilek się nie udało kupić, a chciałam 😉 

Uciekam od komputera, biegnę włączyć playlistę Shakiry i posprzątać szafę, robiąc przy okazji taneczny workout i śpiewając pod nosem. Szafie też się przyda nowy początek, na nadchodzącą nową porę roku… 😉

A do tego kawałka tańczyły dzieciaki, jak byłam na wolontariacie. W sumie, dzisiaj też mi się nuci :

To, jak, co zaczynasz od dzisiaj? 🙂 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Właśnie dzisiaj myślałam, że tęsknię za wrześniami. Nastroiłaś mnie pozytywnie, za godzinę idę na próbne zajęcia zumby, a co! Dziękuję! Szukałam pretekstu od zimy 😛

Itysia
Gość

Ja już jestem siwa. Telefon się nie ucisza, wszystkim się o mnie przypomniało. Tyle osób chce się uczyć języka, że chyba schowam się w szafie 😛 Uwielbiam nowe kalendarze we wrześniu 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, jak Ty zawsze dobrze wiesz, co ja czuję i czego potrzebuję. Chyba ze trzeci raz dodałaś tekst dokładnie o tym, o czym podświadomie chciałam przeczytać 🙂 Zaczynam ćwiczyć, ale z Mel B 😛

zagatkowykociolek
Gość

Czytam i jakbym słyszała samą siebie! Też dziś o tym samym pomyślałam i zaczynam ćwiczyć z Mel B 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

od dziś same pozytywne zmiany 😉 zaczynając od wymarzonego wolontariatu w przedszkolu, zdrowszego stylu życia, częstszego uprawiania sportu, porządku wokół siebie aż po mały szczegół codzienne kwiaty w wazonie 😉
tak długo czekałam na pierwszy wolny wrzesień w życiu więc trzeba go rozpocząć z rozmachem 🙂

P.s Aniu dokopałaś się już może do mojego maila? 😉

P 😉

STEAM STYLE
Gość

Każdy początek miesiąca jest dla mnie dobry na nowy początek (o ile tego potrzebuję), zwłaszcza tak symboliczny jak pierwszy września 🙂

Mari
Gość

Mam dokładnie tak samo z każdym miesiącem. Chociaż, prawdę mówiąc, mi tej atmosfery pierwszego września bardzo brakuje. Ta tęsknota za znajomymi, nowy remont szkoły, białe bluzki. I ten obowiązkowy deszcz albo zimny wiatr 🙂

Anwen
Gość

ja zaplanowałam dzisiaj nowy projekt na blogu na wrzesień :)) mimo, że już tyle lat minęło od skończenia szkoły to ja wciąż czuję ten specyficzny klimat 1 września. Dziś miałam wyjątkową okazję poobserwować uczniów idących na rozpoczęcie, bo mieszkam koło szkoły – zachwyciła mnie różnorodność ubrań 🙂

Płaszczoobrosła
Gość

Też bym chciała czuć ten klimat 1 września, ale od czasu rozpoczęcia studiów jakoś się zagubił…

Płaszczoobrosła
Gość

Masz tak pozytywny charakter że aż się dziwię, że nie zostałaś psychoterapeutą.

Tora
Gość

Zgadzam się! Ania naprawdę sporo mi pomogła z wieloma rzeczami.
Aniu, dzięki 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nic straconego, ale nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że to jedno z bardziej depresyjnych zajęć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie ten wrzesień jest nie do zniesienia, wracam na trzeci rok do szkoły w której nawet nie lubię swojej klasy i codziennie mijam się z ludźmi którzy mnie boleśnie zdradzili.
Ale nie rozpaczam, tylko zadam pytanie – jak nauczyłaś się chodzić na obcasach? Ja potykam się na prostej drodze, gdy mam na sobie balerinki. Mam 5 par pięknych butów na których nie umiem chodzić, czuję się niestabilnie, jakbym miała zaraz upaść. Może zrobisz wpis o tym, kilka rad? Chciałabym się poczuć trochę bardziej kobieco…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czuję się jakbym czytała o własnym życiu o.O Podłączam się do prośby o ten wpis… Czekają na mnie piękne, czarne szpilki w szafie 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widziałam kiedyś "kurs" chodzenia na szpilkach w jednym z tefałenowskich programów. To chyba było coś z Mają Sablewską w roli prowadzącej. Poguglajcie.

BlingAlley
Gość

Odkąd poszłam na studia to październik jest dla mnie takim nowym początkiem a ten będzie wyjątkowy, jeszcze bardziej pełny w nowości więc już się na niego cieszę.

lifemanagerka
Gość

Od tego wpisu aż bije pozytywna energia! Uwielbiam wrzesień 🙂 właśnie piszę o tym post, bo czas po wakacjach wrócić do moich comiesięcznych wyzwań…

Justinee
Gość
Justinee

Z jednej strony cieszę się, że rozpoczęcia roku szkolnego mam za sobą, z drugiej ogarnia mnie nostalgia.Zainspirowałaś mnie Aniu:) Ściągnęłam parę rozwojowych czwartków, ponownie przystępuję do wyzwania 100 dni bez spodni, dziękuję i pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kiedyś Nicola z bloga Pink Wellington poleciła Twoje wyzwanie "100 dni bez spodni" i w ten sposób trafiłam na Twojego bloga 🙂 A w lipcu rozpoczęłam "życie bez spodni" i przez ostatnie dwa miesiące spodnie założyłam ze cztery razy (ognisko w lesie i tego typu sytuacje), teraz chcę poszukać nowych fajnych rajstop (w liceum chodziłam w żółtych, zielonych, niebieskich, ale są już trochę sfatygowane ;)) i co najmniej do pierwszego śniegu kontynuować swoje "sukienkowanie" 🙂A wrzesień zawsze mnie trochę przygnębia, tak było kiedy chodziłam do szkoły i jest do dzisiaj. No i kojarzy się z piosenką Green Day "Wake me… Czytaj więcej »

Henrietta
Gość

Uwaga, to wciąga 🙂 Ja w październiku zaczynam trzeci rok bez spodni. Teraz jest mi w nich wręcz niewygodnie, więc temperatura musi spaść poniżej -15 żebym zaczęła zastanawiać się nad zostawieniem spódnicy czy sukienki w szafie 🙂

Kangarooo
Gość

Ooooo też tak mam! <3

Kangarooo
Gość

Mogłam nie czytać tego posta, bo teraz jestem taka nakręcona, że nie wiem czy dzisiaj zasnę! Też uwielbiam to uczucie,nowe zeszyty, kartki samoprzylepne, segregatory… ale my go dopiero w październiku zaznamy 😉 Myślałam, że jednak będzie rozwojowy czwartek, a tu znowu motywacyjny poniedziałek! 😉

Karola S.
Gość

Ja uwielbiam wrzesień 🙂 Trochę żal, że gorączka kupowania nowych zeszytów już mnie nie dotyczy…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem jak to robisz. Miałam dzisiaj paskudny dzień – zmokłam, zmarzłam, przemoczyłam ulubione buty i na wszystkich się wkurzałam. Wchodzę do Ciebie na blog i chociaż tekst nie jest odkrywczy, poprawił mi humor. Mi! Ponurej, narzekającej, przemokniętej dziewczynie 🙂 Nie wiem na czym polega Twoja magia, chyba na wielkiej szczerości, uwielbiam Twój blog z każdym wpisem coraz bardziej 😉

Natasha
Gość

U mnie pracowity wrzesień. Do 9 września wkuwanie na poprawkę z historii, później do 25 nauka angielskiego, nadrabianie czytania książek, a 25 już mi się rok akademicki zaczyna… więc nauka. W między czasie prowadzenie bloga, regularne treningi i prawdopodobnie… przeprowadzka 🙂

Nadine Lu
Gość

A ja się cieszę, że jesień nadchodzi <3 uwielbiam jesień! I też mam to dziwaczne uczucie na pierwszego września, że coś nowego na mnie czeka. To trochę tak jakby drugi nowy rok. 🙂

Dzięki za wpis, Aniu! Potrzebowałam.

Natalia Slawek
Gość

Doskonale pamiętam tą ekscytację dotyczącą ŚWIEŻEGO STARTU. Niepowodzenia zeszłoroczne blakną, rzeczywistość kreuje się od początku, z optymizmem. W tym roku i dla mnie wrzesień (choć dopiero) połowa przynosi nowy początek.

Lekko Chaotyczna
Gość

Uwielbiałam zawsze date 1.09, bo zaczynało się wtedy coś nowego 😉
W tym roku miałam okazję poczuć się znowu jak kiedyś. Choć tym razem zamiast pierwszego dnia szkoły, miałam pierwszy dzień nowej pracy 😉

Edytka
Gość

Hej Aniu! Ja właśnie zgłosiłam się do Akadem Przyszłości – Zostań Tutorem. Mogłabyś powiedzieć coś o tej akcji? Wiesz coś na ten temat, albo znasz choć jakąś relację kogoś, kto takim tutorem był? PS. Zazdroszczę "szkolniakom", szczególnie tym młodszym, kupowania zeszytów "bo ładna okładka", piórników "bo śliczny". Śliczne okładki to głównie zeszyty a5 (nie przepadam), a jak znajdzie się już coś ładnego w a4, to najczęściej kiepski papier lub nieporęczne, a piórnik ma być praktyczny (ultra niebrudzący się), pojemny i malutki… Eh, ledwo pierwszy rok studiowana przede mną, a już takie dylematy 😉PS2. Może widział ktoś w Empiku zeszyt A4… Czytaj więcej »

Edytka
Gość

Skontaktuję się z Nią, dziękuję za polecenie! 🙂

Anna Ewelina Wilczyńska
Gość

A ja wczoraj po raz pierwszy byłanm w nowej pracy – czyułam się jakbym jechała na początek roku szkolenego;).

pidzamowa
Gość

a ja startuję od października, bo jeszcze do 12.09 praca, potem wakacje w domu i od 1.10 można ruszyć pełną parą (;
chociaż przeraża mnie ten rok, a nie cieszy… pisanie magisterki, nauka do obrony, a potem… jeszcze gorzej!

pidzamowa
Gość

bo ta przerażająca nagła dorosłość po studiach mnie czeka 😉
"co robić? jak żyć?" a przede wszystkim co robić zawodowo i za co żyć parafrazując te pytania na bardziej życiowe…

Paula W
Gość

Ja wrzesień rozpoczęłam od 30 dniowego #fitfotowyzwania 🙂
Szczerze? Czytając Twój tekst aż zatęskniłam za zapachem pasty do podłogi haha 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A o co chodzi z tym końcem zniżek studenckich na PKP, bo nie wiem?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skonczy studia ->nie bedzie juz studentka -> nie bedzie juZ mjala znizki lol

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jest kilka rzeczy które chcę zacząć jak najszybciej. Najlepiej już dziś, a ten wpis sprawił że niecierpliwię się jeszcze bardziej. Niestety muszą zaczekać jeszcze 3 dni (do momentu zdania poprawki). Oby tylko się udało zaliczyć, bo jeśli nie nowe wyzwania będą musiały zaczekać:P Czy tylko ja tak mam że największy entuzjazm do zmian mam tylko w momencie kiedy nie mam czasu na ich wprowadzanie?

Patrycja Malinowska
Gość

A ja szukam jakieś mobilizacji i chęci i znaleźć nie potrafię, nawet joga mi nie pomogła…

Alicja Kowalewska
Gość

Magic in The Air kojarzy mi się z zajęciami zumby i moim ulubionym układem 😉

Mademoiselle J.
Gość

od zawsze lubiłam wrzesień ze względu na szkolne zakupy -nadal potrafię spędzać godziny w dziale papierniczym wybierając dziesiąty zestaw kolorowych karteczek 😉
mam jeszcze miesiąc wakacji, więc może skuszę się na zaczęcie czegoś nowego (pozostałe "projekty" są w trakcie – a6w i nauka francuskiego).

Paulina
Gość

To mój pierwszy wrzesień w życiu bez szkoły, ale… z tęsknoty poleciałam dzisiaj do swojego liceum 🙂 Oczywiście mimo wszystko zamierzam kupić kilka pięknych zeszytów!!

Patryk Walczak
Gość

Ja zacząłem wrzesień od przełamania się. Poszedłem do pani pedagog (bardzo fajna osoba) walczyć ze swą depresją. Mam nadzieję że wyjdę z tego 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, zajrzałam tutaj rano, a teraz wracam, bo muszę Ci napisać, że zaraziłaś mnie tą piosenką 😛 cały dzień ją nuciłam…

Seldirima
Gość

Ja już zaczęłam w sierpniu – kurs prawa jazdy 😀 Po całych latach wykrętów 😉
(za to sprawy uczelniane bardzo pięknie prokrastynuję 😉 )

Seldirima
Gość

Jeszcze masz czas ;))) Ja miałam dwie motywacje – pierwsza to ta, że w moim zawodzie prawko jest niezbędne, jeśli chce się pracować na własny rachunek (no, chyba że znajdziesz osobę, która cię wozi 😉 ), a jak aplikujesz do firmy to przeważnie oczekują, że się je posiada; druga to możliwość jeżdżenia na wycieczki bez ograniczeń typu rzadko kursujący PKS, kiepskie połączenia autobusowo-pociągowe czy w ogóle brak transportu publicznego. Na zasadzie, że jedyne co bierzesz pod uwagę to koszty benzyny.

MyMirrorOfBeauty
Gość

A ja od września zaczęłam pracę w klasie integracyjnej, w której jest autysta – cudowny, kochany chłopczyk, ale jak to autysta podczas swoich ataków frustracji rozwala lekcję i chcą go oddać na nauczanie indywidualne i aż płakać mi się chce, bo on potrzebuje rówieśników by się lepiej rozwijać, Dlatego wrzesień będzie dla mnie intensywny pod kątem pracy z tym chłopcem aby udało mi się go zatrzymać w klasie. Dlatego jeśli Aniu znasz jakieś ciekawe pozycje książkowe przydające się w pracy z autystami to bardzo proszę o tytuły.

slonku 2207
Gość

Dzięki Aniu! Wrzesień rozpoczynam systematycznymi treningami
dziękuję Ci bardzo
zabiorę się także za ogarnięcie mieszkania <3
nie mogę nie chodzić w spodniach
w pracy niestety to mój must have
ale po pracy, dlaczego nie 😉

pidzamowa
Gość

Aniu dorwałaś gdzieś ładny kalendarz akademicki?
Byłam dziś w kliku sklepach i same paskudztwa 😉

Previous
Kręcenie włosów, farbowanie…co ja wyprawiam? :)
Nie dość, że poniedziałek, to jeszcze jesień. Tfu, wrzesień :)