Instagram has returned invalid data.

Bloger – czy warto zainwestować w książkę?

 Ta książka mignęła mi kiedyś na jakimś blogu i od tej pory co jakiś czas kołatała mi w głowie myśl, że kiedyś ją przeczytam. No i ten moment nastąpił. Wczoraj.

Miał być poradnik, wyszło trochę inaczej, ale to akurat dobrze, bo książkę czyta się szybko. Nie ma nic gorszego niż poradnik, którego “nie da się zmęczyć” 🙂

Wstępnie zaznaczam tylko – nie jestem czytelniczką Kominka więc nie umiem ocenić ile treści zawartych w książce powiela się z blogiem, nie znałam też stylu autora.
 Nie chcę pisać recenzji, tylko krótko odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule. I odpowiadam na nie twierdząco.

 Nigdy nie traktowałam blogowania “poważnie”. Kiedy mój photoblog notował kilkadziesiąt tysięcy wejść dziennie, przestraszyłam się i go usunęłam. dziś wiem, że  to był błąd ;)) Blogowanie nie jest już hobby dla trzynastolatek – zdarza się, że jakaś firma straszy sądem blogera który napisał szczerą opinię o jakimś produkcie. Książka opisuje jak zachować się w takich i innych sytuacjach, tłumaczy kiedy bloger ma rację i czym nie warto się przejmować.
 Są fragmenty które nie przypadły mi do gustu, ale z treści książki wnioskuję, że adresowane są raczej do stałych czytelników autora.

 Podoba mi się, że nie jest to książka która opisuje jak zdobyć więcej komciów (ktoś używa jeszcze tego słowa? :>) czy obserwatorów/subów/fanów/lajków w 5 dni. Rzeczowo, konkretnie na temat. Przemyślałam sobie kilka rzeczy i dla własnego blogowego bezpieczeństwa wcielę je w życie 🙂
Z wad : za dużo megalomaństwa. Podsumowując – warto.

PS.Od kilku dni próbuję dostosować nowy szablon, dzisiaj zobaczyłam go 2 razy na różnych blogach… cóż, trudno postanowiłam to i tak zmienię ;_
Uściski, Ania

27
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyBogusiaMKasiajask-olka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Słonecznik
Gość

A gdzie dostałaś tę książkę?? Też jest na mojej liście do przeczytania, ale nie mogę jej zdobyć.

Urocza
Gość

ooo dołączam się do pytania 🙂

maxcom
Gość

czytałam fragmenty i ani styl ani treśc tej ksiazki mi się nie podoba, on traktuje blog jak życie, pracę , a ja jak przyjemność. Więc już mamy ogromną różnice.

Strawberry-Mango
Gość

Widziałam tą książkę na jakiejś wyprzedaży, ale stwierdziłam, że moje blogowanie jest tak amatorskie, że nie warto zaopatrywać się w takie książki 😉

Strawberry-Mango
Gość

Serio?! A co w takiej sytuacji zrobić?
W sumie teoretycznie mamy wolność słowa, więc możemy pisać co nam się podoba, ale z drugiej strony to z taką firmą zadzierać to dość ryzykowne 😉

Imprevisivel
Gość

Skusze się , ale dopiero w lipcu 🙂

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Ja jakoś nie mogę się przekonać do Kominka, ale po Twoim wpisie, mimo wszystko z ciekawości bym przeczytała 🙂

kwietniowy-śnieg
Gość

MI też zdarza się czytać blog tego pana, ale jakoś się nim nie zachwycam. Po prostu facet ma dobry PR i potrafi sprzedać to co ma do powiedzenia i to cała filozofia.

KosmetyczkaAni
Gość

Również bardzo chętnie przeczytam 🙂

ania notuje
Gość

słyszałam już o tej książce jednak jak na razie nie zamierzam jej nabywać 😉

taka jedna madzia
Gość
taka jedna madzia

Przeczytałam, było miło i śmiesznie, jednak nie brałabym na poważnie WSZYSTKICH rad wujka Kominka:)

Kokietka Kok
Gość

mi się podobała ta książka 🙂 pełna życiowych rad, niektóre z przekąsem, ironią, ale wszystkie przydatne- a jak sam autor napisał- nie trzeba korzystać z jego rad, bo każde dziecko (bloga) wychowujemy sami i nikt nam nie będzie mówił jak mamy to robić 🙂

jask-olka
Gość

Ja czytuję Kominka i nie powiedziałabym, że to megalomaństwo – to raczej jego styl pisania. W zasadzie są przypadki, kiedy tego typu zarozumiałość jest uzasadniona 🙂
Sama książka zasiała we mnie myśl pt. "a może by tak zostać blogerem?", cokolwiek to ma oznaczać dla mnie w przyszłości 😉
PS. Miło mi, że mój wpis tak zadziałał

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak masz e-booka, to może się nim podzielisz?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

czemu

Anonimowy
Gość
Anonimowy

oczekujesz od kogoś piractwa i dziwisz się, że odmawia, lol!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a jak książkę kupi moja koleżanka i ja od niej pożyczę, żeby przeczytać, to czy to też jest piractwo? tzn że biblioteki powinny być zamknięte – świątynie piractwa

Kasia
Gość

Nie miałam pojęcia o tej książce – ale po tym poście wskakuje na listę "obowiązkowe do przeczytania" 🙂

BogusiaM
Gość

mi się twój szablon ogromnie podoba!
książki nie czytałam, postać Komina mnie nie kręci, ale kiedyś czemu nie, z chęcią przeczytam;p

Previous
Studencie kierunku lub specjalności nauczycielskiej – mam coś dla Ciebie!
Bloger – czy warto zainwestować w książkę?