- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Spotkaj mnie w Gdańsku, mózgotrzep i przebieraniec,który wydrwił fashionweek [TYGODNIK]

Czy znudzi mi się kiedyś soundtrack z Call me by your name? Wątpię. To jedyny filmowy soundtrack, któremu udało się zostać ze mną dłużej niż tydzień od obejrzenia filmu. Przenosi mnie gdzieś wgłąb słonecznej Italii. A może dzisiaj miałam na niego ochotę, bo właśnie zjadłam sałatkę z pieczonymi pomidorkami i soczystą burratą?
Gdy pokazałam ją na stories, czytelniczka podesłała mi screen książki Niebezpieczne sery – uzależnienie powodujące… – możecie być pewni, to ostatnia książka, po jaką kiedykolwiek sięgnę. A sięgałam niedawno po książki dość… specyficzne.
To było tak bardzo, bardzo złe… mój mózg udało się przywrócić do ustawień fabrycznych. Czasami nagromadzone emocje trzeba wypocić na sali treningowej, czasami zresetować totalnym mózgotrzepem, ale to przetyrało moją głowę bardziej niż tanie wino Platon, które przyznam ze wstydem – zdarzyło mi się kiedyś w młodości obalić.
Jeśli myślicie, że nie może być gorzej… ten nowo poznany w barze Arab był saudyjskim księciem, który zabrał ją na przejażdżkę po Dubaju i gdy mijali klinikę ona wpadła na pomysł, że zrobi sobie na jego koszt w tej klinice cycki.
Znała kolesia pół dnia🤦🏻‍♀️
Zastanawiałam się, kto jest w grupie docelowej tej książki i googlując autorkę zobaczyłam zdjęcie ze spotkania autorskiego, na którym było pełno roześmianych emerytek, marzących najwidoczniej o egzotycznym księciu z wielkim portfelem i fallusem. Cóż.
Odnośnie krajów arabskich, pytacie mnie co sądzę o tym, że właśnie uroczą relację “ojej jak tu pięknie” z Arabii Saudyjskiej relacjonuje pewna influencerka. Więc ja bym się w te rejony nie wybrała, gdyż iż azaliż – kraj w którym kobieta może się sama poruszać z męskim opiekunem jest dla mnie WTF OGARNIJCIE SIĘ, MAMY XXI WIEK i na pewno jestem ostatnią osobą, która relacjonowałaby to na zasadzie “ojej, jak fajnie, od niedawna kobiety mogą już robić prawo jazdy!”.
No zajebiście, gratulacja, jeszcze trochę i zrozumiecie, że kobieta to też człowiek.
Z drugiej strony, który kraj jest czysty jak łza? Nie jeździć do Rosji? Do Stanów, bo Trump? A gdyby ludzie nie chcieli odwiedzać Polski, bo słyszeli, że to katolicki zacofany kraj z najgorszym w Europie dostępem do antykoncepcji, brakiem edukacji seksualnej i traktujący kobiety jak inkubatory?*
 Byłabym szczęśliwa, gdyby te influencerki wykorzystywały okazję by powiedzieć, choćby po fakcie – że łamane są prawa człowieka i generalnie jest to skandal, a nie “ooo jak super, kobiety mogą robić prawko”.

Na szczęście nie mam takich rozkmin, bo mnie na sponsorowaną wycieczkę do Arabii Saudyjskiej nikt nigdy nie zaprosił.
A jeśli jesteśmy przy tym całym influencerkowaniu – w Dzień Kobiet, czyli 8.03 gdyby ktoś nie wiedział, będę w Gdańsku na zaproszeni sieci sklepów duty free – Aelia. Będę robiła dla Aelii stories na ich instagram,  a Wy będziecie mogli przyjść zbić ze mną piąteczkę, albo żółwika 👊🏻. 
A bardziej serio, to zapraszam, bo wydarzenie jest darmowe 
Całość startuje o 16:00 rozdawane będą (do wyczerpania zapasów!) próbki kosmetyków i zniżki na perfumy, będzie masaż dłoni i jakieś porady no i będę ja, cała dla Was!
Za darmo
Szczegóły tutaj, więc halo Gdańsk, widzimy się?
Kończąc temat infeluencerkowania – kupiłam mikrokamerę do skóry głowy i w ogóle skóry. Będę teraz sprawdzać na powiększeniu 1600x czy szampony i inne odżywki rzeczywiście robią mi dobrze i czy płyny micelarne domywają co trzeba. I czy peeling enzymatyczny upiększył mi skórę, czy nie. Postanowiłam iść w rzetelność jeszcze mocniej bo…
sama łapię się na tym, że często myślę “meh, co mi po twojej opinii, pewnie opłacona”. Znaczy – nie z każdym tak mam, ale mnogość reklam w SM sprawia, że zaufanie do wszystkich twórców treści spada.
Ja np.jestem wciąż w szoku, że są ludzie którzy myśleli, że to zdjęcie jest reklamą serka. To był po prostu tani i smaczny serek. Nie zakrywam loga każdej rzeczy, która jest fajna i mi się sprawdziła, ale nie mam z tą marką współpracy. I jest mi przykro, bo u mnie każda jedna reklama jest po prostu zawsze wyraźnie jako reklama oznaczona. Chciałabym, aby to było oczywiste dla wszystkich twórców, ale nie dziwię się ludziom, skoro wszędzie jest paskudny, nieoznaczony product placement a coraz mniej osób pokazuje też rzeczy które lubi, ale nie ma za nie płacone.
A jeśli przy płaceniu… napisałam szczery tekst o tym
oprócz zdziwionych, że nie zarabiam po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie 😂 pojawiło się sporo głosów, że gratulacje i mega szacunek za mówienie o pieniądzach wprost i tak transparentnie. Cóż, ja jestem wielką fanką transparentności ale rozumiem, czemu inni nie mówią o pieniądzach. Ludzie są zawistni, złośliwi i okrutni. Zamiast skupić się na tym, jak sami mogą zarobić więcej – wyliczają innym. I wiecie co? Ja to to rozumiem, gdy chodzi o pieniądze publiczne. Nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy asystentka w NBP zarabia 400 tysięcy rocznie, a najlepsi lekarze wyjeżdżają za granicę, bo pensje dla rezydentów są niższe niż najmniej płatne stanowiska w korpo.
Nóż mi się otwiera, gdy MEN wydaje z naszych pieniędzy 64 tys złotych na kampanię dezinformacyjną o podwyżkach nauczycieli. Serio, Goebbels byłby dumny. Za 64 kafle można było doposażyć biedną szkołę.
Nie mam natomiast żadnego problemu z prywatnymi zarobkami poza budżetówką. Niech się ludziom wiedzie jak najlepiej!
Bardzo polecam książkę Schoecka – Zawiść, źródło agresji,destrukcji i biedy – pokazuje, że zawiść bardziej niszczy zawistnika niż obiekt jego brzydkich myśli.
Jedzonko zawsze spoko!
Youtube mnie powiadomił, że mój kanał odnosi małe sukcesy. Pierwsze 10 tysięcy subów i pierwsze 10 tysięcy łapek w górę pod filmem. Bardzo mi miło! Ale większym sukcesem jest to, że mam możliwość wysłuchiwania prawdziwych problemów nastolatków. 
I szczerze? Uważam, że nauczyciele powinni zarabiać więcej. Ale uważam też, że selekcja do zawodu nauczyciela powinna być zdecydowanie większa. I że takie nauczycielki jak w tym komentarzu, nigdy nie powinny znaleźć się w szkole po tej drugiej stronie. Nigdy.

 Mój kanał znajdziesz tutaj: aniamaluje youtube


Żeby nie było cukierkowo, dostałam też taki komentarz. Jak myślicie, dobry kandydat na nowe zdjęcie w tle?



Na każdym kanale SM mam w tle smaczki z komentarzy, dajcie znać 🙂

Odnośnie dystansu do komentarzy… ten film to jest taka perełka, że muszę się nim podzielić

Złoto – przebrali kolegę w najbardziej randomowy zestaw ubrań i wkręcili fotografów, że jest modelem, czyli beka z fashionweeków

artykuł o tym, że w drodze do pracy spędzamy ćwierć etatu

Kolory znanych marek – dokładne odcienie, może komuś się przyda!

Na dziś to tyle, zapraszam po więcej na stories

i youtube 🙂

Uściski, Ania

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Nihil NoviNelaEmajlaPatryk - edukacja dla blogeraVashti Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Emajla
Gość
Emajla

Ten koleś udający modela 😀 Najlepsze! Na yt jest też inny gość, który raz udawał projektanta i też się wbił na fashion weeka (z tego co pamiętam) i później założył najpopularniejszą, nieistniejącą restaurację w Londynie 😀

https://www.youtube.com/watch?v=jolbYvAMorY
https://www.youtube.com/watch?v=bqPARIKHbN8

Nela
Gość

Dosłownie wczoraj rozmawiałam z przyjaciółką na temat podróży do Arabi! :p Mnie w ogóle wycieczki do Dubaju (no bo nie oszukujmy się, to jest jedyny kierunek..) nie przekonują, bo ja jestem typem zabytkowo-muzeowym. No ale ok, mogę być wyjątekim – co z innymi? No i nadal nie rozumiem. Wydaje mi się, że głównym targetem są młodzi, 20-30, ale czy to nie ta sama grupa, która promuje minimalizm, zero-waste, feminizm i walkę z globalnym ociepleniem?? No przecież Dubaj to jest anty-teza każdego z tych słów! Sama jestem głęboko przekonana o filozofii “głosuj swoimi pieniędzmi” no i w głowie mi się nie… Czytaj więcej »

Patryk - edukacja dla blogera
Gość

Przy zdaniu “Zastanawiałam się, kto jest w grupie docelowej tej książki i googlując autorkę zobaczyłam zdjęcie ze spotkania autorskiego, na którym było pełno roześmianych emerytek, marzących najwidoczniej o egzotycznym księciu z wielkim portfelem i fallusem. Cóż.” po prostu padłem i zbieram szczękę z podłogi 🙂 A ten serek…, hmm chętnie go popróbuję 🙂

Vashti
Gość
Vashti

Co do serów to ja kocham koryciński . Mam nawet zamiar sama go zrobić:) Filmik z hejtami w punkt. Naprawdę czasem lepiej zostawić swoją opinię sobie, szczególnie jeśli nic mądrego nie wnosi. A co do fashion week to ten filmik sprawił, że się uśmiechnęłam. Chłopak ubrany dość “inaczej” ale nikt go palcami ni wytyka, co więcej wzbudza duża zainteresowanie 🙂

Kosmetolog Marta
Gość

Aniu czy możesz zdradzić gdzie kupiłaś tę kamerkę ? Ja przeglądałam już sporo modeli, ale jeszcze się nie zdecydowałam.

Nihil Novi
Gość

Umarłam xD Genialny ten wkręt z “modelem” ;D

Previous
💰 Ile zarobiłam w lutym? Z czego żyję?
Spotkaj mnie w Gdańsku, mózgotrzep i przebieraniec,który wydrwił fashionweek [TYGODNIK]