To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Pyszny ciasteczkowy krem i okazja by za darmo pojechać do Bułgarii [ULUBIEŃCY]

Nie chcecie wiedzieć w jakich okolicznościach powstaje ten tekst, ale powstaje, bo obiecałam :). Z telefonu, w bólu, ale specjalnie edytowałam wcześniej fotki by się dzisiaj pojawił.

Rozrzut tematyczny będzie duży. Od kremu do twarzy aż po pasztet. Ale tak to jest, ulubieńcy bywają z różnych kategorii.
Kulinarnie:
speculoos
Wyjadacie łyżką ciasto z miski? Ja zawsze! Szukając jakiegoś fajnego dżemu zauważyłam ten słoik w sklepie. Stał sam jeden wśród niebieskich (chyba czekoladowych) i uznałam to za dobry znak. Wiecie, zawsze wybieram musztardę według kryterium – “ten smak, które zostało najmniej”. Niby 
argumentum pessimi turba, ale cóż. Każdy pretekst dobry, by przygarnąć słoiczek czegoś nowego. Więc ten krem… to poezja. Kosztuje piątaka tutaj, smakuje jak niebo. Tani, smaczny, dostępny. Dla mnie produkt idealny. W internecie znalazłam też przepis na zdrowszą wersję – tutaj
Te ciasteczka… cóż. Jestem wielką fanką Spekulatiusów, które kupuję zawsze w okresie jesienno-zimowym w lidlu. Kiedyś się pożaliłam na ich brak latem . Jesteście przekochani i od razu zasypaliście mnie alternatywami. Dzięki wam specjalnie odwiedzam market Aldi, gdzie są dostępne cały rok. Te ciastak powyżej to też Wasza podpowiedź.  Wiaderko 350g kosztuje 5.99 i można je kupić tutaj. Uwielbiam ciastka korzenne!
Ostatni niezdrowy produkt na liście to sos barbecue – jeśli macie jakieś niedobitki z tygodnia amerykańskiego, polecam z całego serca! Słodki i idealny. Gdy odrabiałam deficyty kaloryczne po Malcie (niezbyt mi tam smakowało), cały czas obżerałam się nuggetsami a moczone w tym słodko-wędzonym sosie znikały w moim żołądku jeszcze zanim odsączyły się z tłuszczu. UPS! do kupienia tutaj
Jako osoba łącząca skrajności, często po zjedzeniu zdrowego hummusu popitego świeżo wyciskanym sokiem z jabłka i jarmużu ląduję na kebabie czy w innym KFC. Zatem po wsunięciu ciastek i ciasteczkowych kremów, szukam przeciwwagi. Pasztet z grzybów shiitake i pieczarek smakuje wybornie w towarzystwie kiszonych ogóreczków. Jak będę już bogata, będę miała własne pieczarki, boczniaki i shiitake, bo kocham grzybki. Wada tego pasztetu? Kosztuje 8 PLN 🙁  do kupienia tutaj
hot curry paste
Curry to idealna kompozycja przypraw. Kiedyś złapałam mindfuck słysząc jak pewna osoba podaje ustnie drugiej przepis na “ogóreczki z kury” :D. Do tej pory byłam fanką wersji łagodnej, ale teraz zajadam się ostrą. Dodaję trochę do sosów, zup, w sumie – co tam mi się nawinie. Kupiłam na przecenie w lidlu razem z innymi produktami, które nie zeszły. Zapłaciłam więc za nią 5 a nie 15 zł #interesżycia
A żeby to wszystko zjeść i żeby nie poszło w boczki, zjadam imbir kandyzowany. Mam go ze sobą zawsze i wszędzie. To w 50% cukier, ale w tej formie imbir wciąż jest soczysty, a to właśnie sok jest dla mnie najcenniejszy. Obecnie mój ulubiony imbir jest firmy rolpol agra. Brzydkie opakowania, ale produkt na medal. Noszę w metalowym pudełku i taką opcję serdecznie polecam.
9 na 10 poczęstowanych osób mówi “ale ostre” i im nie smakuje. Ja kocham. Zjadałam 1-2 opakowania po 50g dziennie i zastanawiam się nad jakimś dużym ekonomicznym opakowaniem. Tutaj znajdziecie imbir kandyzowany różnych firm
Uroda
Gdy skończyłam krem z poprzednich ulubieńców, miałam zamiar smarować się tym ze ślimaka, który dostałam od firmy orientana. Jedna z Was prosiła o to na snapie. W tym momencie muszę ją serdecznie przeprosić – gdy powąchałam żółty myWONDERBALM to przepadłam. Pachnie jak… jak mango. Nie, jak drink z palemką sączony na rajskiej plaży. Miłość od pierwszego powąchania, ale po wsmarowaniu też byłam zachwycona. Po pierwsze dlatego, że ten krem jest w tubie. To higieniczne, praktyczne, wygodne. Po drugie dlatego, że to krem i do twarzy i do rąk i do ciała. Testowany dermatologicznie. Bez PEG-ów, silikonów, parabenów, barwników, oleju mineralnego, glikolu propylenowego i wygórowanej ceny. Ten krem kosztuje bowiem 29.99! Mam w domu cztery kremy, z oczywistych względów na razie wypróbowałam tylko hello yellow i nie sądzę bym prędko sięgnęła po inny. Rzadko mi się zdarza taki zachwyt nad produktem tego typu.
Krem świetnie sprawdza się pod makijaż, bo wchłania się w mgnieniu oka. 
Ma o 25ml większą pojemność niż typowy krem w słoiczku i dzięki tubie noszę go po prostu w torebce. Zachwycam się jak dziecko, bo do tej pory tak bardzo podobał mi się tylko krem dla dzieci babydream. Ten nie dość, że go przebija, to jeszcze swoim zapachem motywuje mnie do ciągłego używania. Ostatnio komplementujecie na snapie mój makijaż. Jest mi bardzo miło i jestem pewna, że to w dużej mierze zasługa braku suchych skórek, którą zawdzięczam temu cudeńku. Przy zamówieniu powyżej 35 pln wysyłka jest gratis – odsyłam na stronę sklepu. 4 różne kremy to 99,96 pln i dostawa za darmo. Ciekawostka jest taka, że marka ma w ofercie właśnie tylko cztery produkty. Za to dogłębnie przemyślane.
Wybaczcie ekscytację, szukam kremu dla siebie od początku tego bloga. Dwa lata temu moja skóra była sucha jak pięty emerytek
Drugim kosmetycznym hitem jest podkład Soraya Aqua Satin. Używam cały czas i bardzo dobrze współpracuje z kremem więc jestem zadowolona 🙂 
Krycia dużego nie potrzebuje a wykończenie w 100% spełnia moje oczekiwania względem takiego produktu. 
Kolejnym hitem są notesy notizio:
Dostałam notesik i dwa notatniki w prezencie. Wpakowałam do torebki pięć minut przed wyjściem na seminarium i pokochałam od pierwszego dotknięcia długopisem. Strony są szare, a kratki białe. Jakimś cudownym sposobem w ten sposób nie męczą się tak oczy. 
Poprzedni rok na studiach doktoranckich przebrnęłam na luźnych kartkach. Tak, shame on me. Ale tym razem chyba będzie inaczej ;).  Ceny notatników są przyzwoite (klik).
Na koniec biustonosz, który wywołał mnóstwo zamieszania, ale też zapchaną skrzynkę na fejsie.
Tyle osób chciało go kupić, a Chińczycy niewzruszenie nie chcieli dać zniżki. Więc wrzuciłam link na fejsa. Dlaczego? Dlatego, że cenę uważam za wygórowaną. 13$ za biustonosz, który świetnie zbiera biust to niedużo. Ale jak dodamy koszt przesyłki, to w tej cenie można kupić coś sensownego stacjonarnie. W swoim życiu kupiłam trzy biustonosze tego typu.
Pierwszy mam na sobie tutaj:
To cielisty plunge do głębokich dekoltów. Wyobraź sobie, że ktoś od tyłu łapie cię za biust i go unosi. Ten biustonosz robi dokładnie coś takiego. Pięknie zbiera i ładnie formuje biust. Więcej zdjęć i link do cielistego znajdziecie w tekście “niewinne zachowanie robiące z ciebie potwora“. Zachęcona jego działaniem, dokupiłam sobie drugi za 4$ na aliexpress. Był cienki jak papier, nie zbierał i … powędrował do kosza. Jak pisałam w tekście o tym jak kupować na aliexpress i nie dać się oszukać – wszystkie moje zakupowe wpadki to efekt tak zwanej cebuli/Kuźniara/węża w kieszeni. Mogłam kupić droższy i tyle.
Przy kolejnej promce -60% powyżej 59$ zdecydowałam się na większe zamówienie z romwe. Dokupiłam czarny plunge innego producenta i sprawdza się równie rewelacyjnie jak cielisty. 
Chciałabym jednak kolejny raz napisać, że mam od udanych zakupów z Azji 6-10% prowizji. Udanych, czyli zakończonych pozytywnym komentarzem/brakiem sporu. W moim interesie byłoby podawanie droższej opcji, ale cenę 13$ uważam za przesadzoną. Po tygodniu udało mi się wywalczyć dla Was rabat 60% bez  minimalnego progu zamówienia. Przed zapłaceniem należy wpisać kod RWaniamaluje601. Mimo wszystko – nie widzę jednak żadnej promocji z darmową przesyłką więc dla samego biustonosza wciąż trochę słabo. Mój rozmiar to S, a dokładny link z którego kupiłam biustonosz jest tutaj
To idealny biustonosz do głębokich dekoltów, czy na studniówkę i tak dalej, ale w ofercie nie ma niestety cielistego. 
Znalazłam alternatywę na aliexpress – biustonosz do którego linkuję kosztuje 21 zł z przesyłką i ma 179 pozytywnych opinii, ale niestety nie mogę ręczyć, że to ten sam.
Moje mają odpinane ramiączka oraz przedłużkę (przydaje się do głęboko wyciętych pleców). Ma jednak inną rozmiarówkę, więc nie wiem czy to ten sam. Bardziej niestety już nie pomogę :(.
Na zdjęciu mam na sobie idealną sukienkę na wesele. Jest piękna, ale nie do końca zgodna z opisem (!). Kolor na stronie jest zupełnie inny (klik) Moje zdjęcie też trochę kłamie i nie pokazuje jak pięknie warstwy materiału falują, ale nawet po ustawieniu suwaków w photoscape tak, by oddawały prawdziwy kolor sukienki, jest on odległy od tego ze strony:
Poza tą drobną wadą – sukienka jest piękna i sprawdziła się rewelacyjnie ;). Jeśli szukacie sukienki na studniówkę, od na 60% i data są odpowiednie na zakupy z Chin. Ostatni gwizdek to końcówka listopada – pod koniec roku zaczynają się przygotowania do Chińskiego Nowego Roku i raczej nic nie dojdzie na czas.
Tak czy siak – ostrzegam i przypominam – na 10 zamówionych produktów jeden jest po prostu bublem.
I na koniec perełka. Sama nie jestem w stanie skorzystać z tej oferty bo mam zaliczenia na studiach i zobowiązania w postaci zajęć prowadzonych przeze mnie. Wiadomość o tej rewelacyjnej okazji podesłała mi Iza, (ta od lokówki), której za to bardzo dziękuję.
Jeśli masz 18-30 lat, interesujesz się sztuką, kulturą, dziennikarstwem, blogowaniem itp, to przy okazji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych możesz za darmo pojechać do Bułgarii :). I to samej stolicy. Organizatorzy zapewniają dojazd, zakwaterowanie, ubezpieczenie, kieszonkowe oraz zwrot kosztów wyżywienia. Mało tego  – podszkolisz się w kilku nowych dziedzinach, zdobędziesz bezcenne doświadczenie przy międzynarodowym projekcie i spędzisz fajną przygodę ;).
Informację podał portal organizacji pozarządowych (klik) a termin akcji to 05.11.2016 – 14.12.2016

Może to średnio pasuje do “ulubieńców”, ale bardzo chciałam podzielić się taką szaloną okazją.
Zachęcam do używania hashtagu #zpoleceniaaniamaluje  za każdym razem gdy kupicie coś pod wpływem mojej rekomendacji
A skoro ostatnio pomogliście mi rozwiązać zagadkę pięknych zdjęć produktów w ramach projektu denko (zużyty produkt o nienagannym opakowaniu), dzisiaj proszę o pomoc przy drugiej zagadce. Jakim cudem niektóre blogerki potrafią recenzować w danym miesiącu więcej niż jeden produkt z danej kategorii, np. krem? Ja potrzebuję przynajmniej miesiąca 😀 
Za wszelkie wskazówki z góry dziękuję ;).
Znacie te produkty?

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Małgorzata Chudy
Gość
Małgorzata Chudy

Podobno im większy kontrast to tym bardziej męczy oczy.

Previous
25 dziwnych faktów o mnie
Pyszny ciasteczkowy krem i okazja by za darmo pojechać do Bułgarii [ULUBIEŃCY]