Unable to communicate with Instagram.

Zasługujemy na to, co najlepsze

Jestem osobą dla której trendy mogą nie istnieć. Mam jakieś swoje przyzwyczajenia i jestem im wierna, ale lubię też dowiadywać się nowych rzeczy. Dlatego z chęcią wybrałam się na Sephora Trend Report 2016.
Nie będę ściemniać, że mnie to jakoś wybitnie interesuje, ale uczę się otwartości na nowe doświadczenia. Ciągle sobie obiecuję, że uzupełnię rażące braki wiedzy jeśli chodzi o makijaż i zapachy,więc jeśli w jedno miejsce ściąga sztab najlepszy make-up artists ever (jakoś słowo “wizażystów” mi nie pasuje), to korzystam z okazji. W sobotę uczestniczyłam więc w otwartym spotkaniu w Sephorze w galerii Arkadia i ani trochę nie żałuję! 


Sergiusz Osmański – Dyrektor artystyczny Sephory  dba o świetną atmosferę i dzięki temu nie czułam się na tym evencie jak jakiś odmieniec :). Wrzucam Wam zdjęcia trendów według różnych marek (NARS, Marc Jacobs Beauty, Dior, Sephora itp.)
Jak widać rozpiętość trendów jest ogromna. I mocno podkreślone usta i policzki i oko. A jak ktoś chce to nawet brokat. Ta mnogość sposobów na jakie możemy się dzisiaj wyrażać bardzo mi odpowiada – każdy znajdzie coś dla siebie ❤
Przy okazji – włosy tej rudej modelki ❤❤❤ na żywo były jeszcze piękniejsze, wciąż zbieram szczękę z  podłogi 😉
Osobiście jestem jednak dziewczyną której trudno jest wydać większą kwotę na kosmetyki. Ostatecznie i tak prawie zawsze ląduję w zwyczajnej drogerii i kupuję “odpowiednik”. Ostatnio robiąc porządki w kolorówce trochę się przestraszyłam bo gdybym nie kupowała co trzy miesiące kolejnego prawie idealnego różu, to mogłabym sobie pozwolić na idealny. Który starczyłby i tak na dłużej.
Zawsze tłumaczyłam sobie to tym, że jestem zwykłą Anią i serio – nie potrzebuję selektywnych marek ani super kosmetyków bo mając dwie lewe ręce i tak nie wykorzystam ich potencjału.
Dzisiaj widzę, że popełniłam strategiczny błąd:
Gdybym kilka razy nie dostała czegoś lepszego w prezencie – nie miałabym o tym pojęcia. O ile jednak przy nawilżonej i bezproblemowej cerze ta jakość różu nie robi mi specjalnie wielkiej różnicy, o tyle jednak jakość pigmentów i proces produkcyjny (miażdżenie, wypiekanie) bardzo przekłada się na to jak działają na przykład cienie do powiek. A gdybym miała bardziej problematyczną cerę, pewnie też i inne kosmetyki.
I tutaj ma dwie poważne przeszkody. Obie są  w mojej głowie. Pierwsza to przekonanie siebie samej, że zasługuję na to, co najlepsze. Przez problemy zdrowotne cieszę się z samego faktu, że żyję. Zachwycanie się drobnostkami też przychodzi mi łatwo i jest bardzo fajne, ale czasami niestety zadowalam się byle czym. To coś, nad czym chcę trochę popracować. 
Przeszkoda numer dwa to kasa. Jest to przeszkoda niestety pozorna, bo na co mi dziesięć różnych opakowań z prawie idealnymi różami do policzków, skoro i tak nie ma żadnych szans na ich zużycie przed upływem terminu a gdyby podsumować ich ceny – miałabym za to ten jeden idealny. Albo nawet dwa.
Jeśli chodzi o trendy to chyba najbardziej podobał mi się Dior. Po tej kampanii z Natalie Portman miałam ochotę ściąć włosy. Ale zamiast tego znajdę swoją idealną czerwoną szminkę ;-).

do tej pory najbliżej była tutaj. Jeśli macie pomysł na odcień dla mnie – jak zawsze skorzystam z Waszych rekomendacji i będę próbować. Perfumy sumiennie wąchałam ;).

W ten weekend miałam też możliwość uczestniczenia w warsztatach zapachowych prowadzonych przez Marcina Budzyka. Zrealizowałam dzięki temu ostatni punkt mojej wrześniowej listy to-do. Z jednodniowym poślizgiem, ale za to porządnie a nie po łebkach. Tym samym moim zapachem okazał się 
Coach the Fragrance.
Wychodzę ostatnio z założenia że każdy mój cel po sformułowaniu sam zaczyna dążyć do zrealizowania się. Tworząc wrześniową listę zadań nie spodziewałam się jeszcze takiej fajnej okazji jak bezpłatne warsztaty i pokazy ;-).
No właśnie – okazje same do mnie przychodzą. To jest super! Aż chce się zanucić Wszystko samo za mnie się robi, wszystko samo za mnie  się dzieje”
Ostatnio odezwała się do mnie strona rabble.pl z prośbą o podzielenie się z Wami linkiem do nich i informacją o tym jak działają. Pomyślałam że to świetne zrządzenie losu, bo to jest przykład takiej okazji która po prostu sama pojawia się Wam przed nosem :).  Rabble.pl gromadzi różne promocje i kody oraz kupony rabatowe w jednym miejscu. A że akurat byłam na evencie marki Sephora, poczęstuję Was linkiem z promocjami właśnie u nich. Rabble działa też w Szwecji, Norwegii i Danii co sprawia że mają w swoim portfolio marki, które nie zawsze są obecne na innych stronach z kuponami. Darmowa dostawa czy zniżka zawsze spoko.
Muszę też koniecznie zrobić coś z włosami. Serio kusi mnie bob lub lob ale to słaby pomysł a zimę 😉
Sukienka się nie gniecie, kupiłam ją tutaj i jestem nią zachwycona!
Zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest tekst interesujący wszystkich, ale te moje postępy są dla mnie bardzo ważne. Do tego stopnia, że piszę do Was ten tekst z hotelu i kończę to robić o 4:02 nad ranem by zapisać do publikacji automatycznej wieczorem. Gryzło mnie to a w takim stanie nie potrafię zasnąć. Może to też trochę efekt ulubionego Sound Garden Hotel 😉 Jakoś dobrze mi się tu pracuje ;-).
Najbliższe cele?
– zrobić przegląd kolorówki
– znaleźć idealną czerwień dla siebie
– wymienić słabe rzeczy na porządne i o nie dbać

Dorosłam do tego by wiedzieć, że zasługuję na to, co najlepsze. Wszystkie zasługujemy.
Za zdjęcia w kolorowej sukience dziękuję Marcie , a za inne na których jestem Ani 🙂


Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Co robić w październiku? 10 pomysłów!
Zasługujemy na to, co najlepsze