- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Jak kupować na Aliexpress i nie dać się oszukać [bezpieczne zakupy krok po kroku]

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Ze względu na dużą ilość próśb, przygotowałam kompletny poradnik odnośnie zakupów na Aliexpress. Opowiem jak kupować na Aliexpress bezpiecznie (przygotowałam nawet filmik krok po kroku), czy i kiedy płaci się cło, co zrobić gdy zostaniemy oszukani oraz jak kupić produkt zgodny z opisem. Zapraszam!

Czy warto kupować z Aliexpress, czyli z… Chin?

Tak i nie. Są plusy oraz minusy takich zakupów i postaram się przedstawić to rzetelnie. Opłaca kupować się akcesoria do włosów, paznokci, przeróżne gadżety do domu czy artykuły papiernicze. Jednak na Aliexpress zakupy nie zawsze są tańsze a poważnym minusem jest czas oczekiwania na przesyłkę.
Moja przygoda z Aliexpress zaczęła się od momentu, kiedy w prezencie otrzymałam tablet Nexus 7.

 Zobacz też tekst:   Jaki tablet na studia? Czy się przydaje?

Ponieważ nie wyobrażałam sobie nosić go luzem w torebce, potrzebowałam etui. Pełna zapału wybrałam się do saturna (nic nie znalazłam), potem do mediamarkt (znów rozczarowanie) i kilku mniejszych stoisk oraz sklepów. Sfrustrowana wróciłam do domu i odpaliłam allegro. Wybrałam etui – jedyne (!) do mojego modelu kosztowało aż 70 zł. Pomyślałam, że to całkiem sporo, ale skoro tablet dostałam w prezencie, to jakoś te siedem dyszek przeboleję. Tylko trochę szkoda, że nie było jakieś ładne, tylko takie zwykłe. W opisie aukcji wymieniono mój model, ale nie byłam na 100% pewna bo mi wizualnie coś nie grało (wydawało mi się ciut za szerokie). Zrobiłam zdjęcie dokładnej nazwy mojego modelu i wysłałam do sprzedawcy pytanie, czy to etui na pewno pasuje do mojej wersji. Miało pasować.
Niestety, w rzeczywistości nie pasowało. Tablet miał kilka wersji a moja pechowo nie była tą pasującą.
Mimo, że miałam szczere chęci i zrobiłam wszystko by mieć pewność, otrzymałam niewłaściwy towar. Zapłaciłam za przesyłkę i uzyskałam zwrot, ale na jedno idiotyczne etui straciłam kilka niepotrzebnych godzin i 10% wartości etui za przesyłkę. Nie mówiąc o moim ulubionym staniu w ogonku na poczcie. Moja godzina czasu jest warta więcej niż siedem złotych.
Spontanicznie sprawdziłam więc co słychać na Aliexpress, wpisałam model mojego sprzętu i wyświetliła mi się cała lista do wyboru do koloru. Odwiedziłam wybrane, wysłałam wiadomość do sprzedającego i uzyskałam potwierdzenie, że to właściwe. Za ładne i funkcjonalne etui zapłaciłam 6$ z przesyłką do Polski. To mniej niż 25 zł. Minusem był czas oczekiwania – trzy tygodnie. Wszystko w 100% pasowało, gratis dostałam folię na ekran i ściereczkę oraz długopis do tabletów. Cena 6$ to zresztą wygórowana cena jak za case, ale po prostu mój model sprzętu był mniej popularny, więc to zrozumiałe (masowa produkcja jest bardziej opłacalna).

A gdyby produkt nie spełniał moich oczekiwań?

 Po pierwsze – na Aliexpress Chińczykowi będzie bardzo zależeć na tym, by spełniał. Dostanie on pieniądze od serwisu dopiero wtedy, gdy potwierdzisz jego zgodność za pomocą komentarza i/lub gwiazdek, lub gdy nie zgłosisz żadnych pretensji do końca czasu ochrony. Gdyby taka sytuacja miała miejsce, mogłabym ubiegać się o full refund – jest to całkowity zwrot pieniędzy. Co więcej – mogłabym zatrzymać towar u siebie. W tym celu wybieram z zakładki “my orders” to właściwe, i klikam na opcję “open dispute”, czyli otwórz spór. Wpisuję powód, dodaję zdjęcia – Chińczyk może polemizować lub zaproponować coś innego, ale nie musimy się na to zgadzać. W razie problemów mamy jeszcze opcję “escalate”, która służy do eskalowania konfliktów. Jeśli dysponujemy dowodami, na 100% otrzymamy zwrot na konto z którego dokonaliśmy płatności.
Istnieje także opcja partial refund, czyli zwrot częściowy. Być może kolor delikatnie odbiega od obiecanego, albo na produkcie jest wgniecenie – otrzymamy wtedy zwrot jakiejś części zapłaconej kwoty.

Jak kupować taniej na Aliexpress?

Podstawowe sposoby to kupony oraz aplikacja. Kupony dostępne są w zakładkach – na Aliexpress funkcjonuj specjalna podstrona. Np. z okazji 11.11 można było pobrać kupony obniżające ceny towaru o 2$,przy wartości zamówienia powyżej 2$ :). Oznaczało to cebulowe zakupy dla wielu użytkowników, którzy w ten sposób kupowali przedmioty za kilka centów. O cebuli napiszę dalej ;-). Aplikacja (dostępna za darmo w sklepie play)  to sposób na zakupy jeszcze tańsze – często o 30-40% w stosunku do ceny na stronie. Ponadto nowym użytkownikom wyświetla się kupon o wartości 3$ przy zakupach powyżej 15$. Na każdy dzień przeznaczono pulę 2016 kuponów, więc jeśli aktualnie są niedostępne – spróbuj jutro. Kupony można też zgarnąć od sprzedawców, którzy mają je dostępne na swoich stronach.

Zakupy na Aliexpress  przykładzie lampy do paznokci:

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Miałam w planach zamówienie ze strony, do której miałam kupon za poprzednie zakupy. Link do lampy wyżej wrzuciłam w poprzednim poście na blogu, ponieważ zamierzałam ją kupić. Niestety zanim koleżanka zdecydowała się na kolor swojej, lampy zostały wyprzedane. Zostały jedynie te z amerykańską wtyczką. Posiadam co prawda przejściówkę, ale mam do niej cały czas coś podpięte, więc wolałabym wtyczkę europejską (lub lampę na USB). Zdecydowałam więc o zakupie na Aliexpress. Przygotowałam na tę okoliczność filmik, niestety są z nim dwa problemy 🙂 → mam chrypę bo jestem chora, → głos nie zgrał się z obrazem i w jednym miejscu na chwilkę się zacięło :)).

Ale żeby móc dokonać transakcji tak szybko, trzeba najpierw zrobić dwie rzeczy – zarejestrować się i podać swój adres. Aliexpress jest też dostępne po polsku! Co prawda trochę Kali chcieć jeść, ale język nie stanowi już bariery.

Jak płacić na Aliexpress?

Od jakiegoś czasu nie mamy już możliwości płatności za pomocą paypal, ale są dostępne polskie e-przelewy (albo przelewy24, coś takiego). Czyli płacimy tak jak w przypadku polskich sklepów, pośrednik przewalutowuje za nas i pobiera z tej okazji prowizję. Nie są to duże pieniądze, ale jednak są. Można także płacić kartą, jednak ja nie lubię podawać numeru swojej karty i nie płacę nigdy w ten sposób. Pojawiło się wyjście z tej sytuacji – karta pre-paid w dolarach.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego jest taka świetna?  Ponieważ mam na niej tyle środków, ile na nią za darmo przerzucę z konta w banku. Np. spodobała mi się lampa za 6$, dolar stoi po 4 złote, więc wrzucam lampę do koszyka, wchodzę na stronę swojego banku i “ładuję” kartę:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Czyli zmieniam środki na niej dostępne.
Wracam do apki aliexpress, podaję numer karty i gotowe :)). Za drugim razem numer karty będzie zapamiętany, ale nikt nie ma szans czegokolwiek z niej ukraść, bo na karcie jest tyle, ile chcemy. To jak z telefonem na kartę i w abonamencie. Gdy oddzwonisz w abonamencie do nieznanego numeru i pechowo okaże się to numer typu 0700 ze Sierra Leone, to możesz popłynąć… gdy masz na karcie 10 zł, to maksymalnie o te 10 zł będziesz do tyłu.
Roczna opłaca za kartę to 20 zł, chociaż poszperałam w historii konta i zapłaciłam te 20 zł tylko RAZ :)). Dzięki niej sporo zaoszczędziłam na przewalutowaniu.
Niestety jest ona dostępna tylko dla klientów mbanku.
Niestety gdy ja zakładałam konto, nie istaniała taka genialna promocja jak teraz:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jeśli płacicie za codzienne zakupy kartą i lubicie konta za 0 zł, to możecie dostać od banku nawet 300 zł, a kupując u nich ubezpieczenie (bo np. kończy się OC), jeszcze dodatkowe 150. 
Mam i szczerze polecam. Darmowe konto w tej konkretnej ofercie możecie założyć → tutaj
Jest jeszcze jedna ogromna zaleta – zakupy na Aliexpress bardzo wciągają, bo ceny są niesamowicie niskie. Ja załadowuję sobie kartę kwotą 100 zł raz na jakiś czas i wiem, że bardziej nie popłynę. W przypadku przelewów można szybko przegiąć. Kto nie potrafi wyjść z Tigera bez dokonania zakupu, ten wie o czym mówię :)). Na Aliexpress wygląda to bliźniaczo.
Pierwsza płatność wygląda tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Towar niezgodny z opisem

Co jakiś czas portale obiegają zdjęcia z gatunku “expectations vs reality”, gdzie po lewej mamy piękne katalogowe zdjęcie, a po prawej śliski, pognieciony i przykrótki koszmarek.
Moje wrażenia z zakupów na Aliexpress są raczej takie:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Źródła problemów z zakupami na Aliexpress
→ nie kupiłeś towaru z Chin, tylko Japan Style z allegro – cóż, sam sobie jesteś winien
→ zakup przez aplikację Wish, a nie na Aliexpress lub sklep
→ nie sprawdziłeś opcji feedback
→ kupiłeś coś z aukcji bez feedbacków
→ nie przeczytałeś opisu, nie przejrzałeś zdjęć do końca
→ towary na Aliexpress są tanie. Sukienka na 7 czy 10 dolarów może być spoko (i często jest!), ale nie oczekuj czegoś co nadaje się do noszenia, gdy płacisz 2 dolary z darmową przesyłką. To się nazywa cebula.
Feedbacki
Pokazałam to na krótkim filmiku – są kluczowe, ponieważ w feedbackach znajdują się często zdjęcia towaru, oraz informacje o ewentualnych problemach. Możesz też poprosić sprzedawcę o zdjęcia real photo :).
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
w lipcu 2014 chciałam kupić sobie koszulę. Chwilowo nie była dostępna w żadnym ze sklepów, a ja chciałam coś co będzie jednocześnie odrobinę eleganckie i nieoficjalne. Uwielbiam kropki, a żaden ze sklepów stacjonarnych nie ma takich w ofercie…
Zdecydowałam się na zakup na Aliexoress
Koszule w kropki były dostępne na wielu aukcjach. Przefiltrowałam oferty i feedbacki.
Większość była bardzo pozytywna, jedna osoba skarżyła się na źle pofarbowany materiał. Ja postanowiłam zaryzykować.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Zapłaciłam za nią wtedy chyba 26 złotych. To moja ulubiona koszula, którą bardzo często noszę:
Co warto kupić na Aliexpress? Mnóstwo osób poleca lakiery hybrydowe marki Bling – po 99 centów (!) czyli 4 złote  (w aplikacji) lub ok 1.50$ przez stronkę
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Przykładowa oferta z bardzo pozytywnymi feedbackami (klik) – ja na razie kliknęłam sobie lampę, jeśli nauczę się robić hybrydy albo mnie to wciągnie, to zdecydowanie będę kupować kolejne kolory. Bardzo często kosmetyczki pracują na blingach ;-)).
Rzęsy:
Na Aliexpress mamy największy na świecie wybór rzęs i to w genialnych cenach. Moja koleżanka uwielbia rzęsy a ma uczulenie na klej do 1:1 🙁 Za to duo (klej z inglota) i przeróżne rzęsy z aliexpress to dla niej świetna alternatywa. Za cenę jednego przedłużania u kosmetyczki może mieć klej, specjalną pęsetę (za 90 centów na aliexpress :)) i tyle rzęs ile dusza zapragnie :). Mamy do wyboru jedwabne, syntetyczne, wyczesywane z norek…
oto oferta gdzie za dolara można kupić 5 par (klik). W feedbackach są zdjęcia, nawet kilka przyklejonych już rzęsy :).
Na co trzeba jeszcze uważać?
Rozmiar : nie patrzymy na zwykłe S/M/L (Chińczyk często zamieszcza to w opisie!) i sprawdzamy dokładnie wymiary. Jeśli otrzymamy coś, co się nie zgadza, możemy otrzymać full refund, ponieważ regulamin aliexpress zabrania sprzedaży towarów niezgodnych z opisem.
Dla przykładu – ja niedawno nie mogłam nigdzie kupić żelu aloesowego, który polecają chyba wszystkie blogerki urodowe i włosowe. Apteki w moim mieście nie wiedzą co to jest. w Bydgoszczy bywam za rzadko a zamawiać coś na doz i specjalnie po to jechać….
kupiłam w aplikacji za 60 centów (z przesyłką) żel (klik). Polecam dokładnie przeczytać opis, bo jest wręcz modelowy. W tytule wyraźnie napisano, że żel ma 13 g (czyli mniej więcej tyle, co słynne żele pod oczy marki floslek). Ponieważ mamy duży odsetek wtórnych analfabetów, w opisie zamieszczono dokładne wymiary opakowania, a w aukcji są też zdjęcia produktu przy linijce oraz w towarzystwie monety. Gdy przy takich aukcjach widzę potem feedback na jedną gwiazdkę i napis “small!!!!” to na 90% wiem że wystawił go Polak albo Rosjanin. A potem patrzę na flagę obok i wiem, że miałam rację 🙁 Gdy się mylę, to opinia należy do kogoś z Izraela. Serio.
Stereotypy to zło, ale jeśli aukcja ma 99% ocen na 5 gwiazdek, to problem z nią będzie miał na 90% tylko Polak, Rosjanin lub mieszkaniec Izreala. Czemu?!
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Na Aliexpress warto też kupować pomoce Montessori i inne materiały edukacyjne. Za rzeczy które w Europie płacimy 200-300 zł, na Ali zapłacę 20-30$.

Dlaczego na Aliexpress jest tak tanio?

Po pierwsze – mają wiele wielkich fabryk i wszystkie półprodukty na miejscu. Po drugie – Chiny jako państwo dopłacają do przesyłek, bo zależy im na eksporcie. Po trzecie – sięgnijcie pamięcią do dzieciństwa (lub młodości rodziców) – były czasy, kiedy dolar w Polsce miał ogromną siłę nabywczą. Takie czasy są w Chinach. Do tego nie jest naliczona marża.
Dla przykładu – w popularnej sieci księgarń, która obecnie słynie bardziej ze sprzedaży garnków, widelców i drogich zeszytów, kupić możemy różne przedmioty o dość wygórowanych cenach. Większość z nich jest made in China a ich cena składa się głównie z marży sklepu (który ewentualnie ponosi koszty przepakowania). Analogicznie jest z popularnymi w galeriach sklepami z dekoracjami i akcesoriami do domu. 80% taniej kupimy towar na Aliexpress

Buticzanki

Nie da się chyba mieć konta na facebooku i nie natknąć się na “butik” z odzieżą. Cechy charakterystyczne to zdjęcia przy lustrze i “sklep” na fejsie lub instagramie, gdzie zamawiamy towar przez wiadomość prywatną, nie dostajemy faktury, paragonu itp.
Buticzanki to doskonalsza wersja handlarzy z allegro. Mają towar dostępny od ręki, z wysyłką z Polski. Widzimy go na prawdziwych zdjęciach.  Często sprzedają słynne zegarki i torebki jako “końcówki kolekcji” czy towar powystawowy. Naliczają sobie ogromne (w stosunku do Ali) marże. Np. coś kosztowało 50 zł, one sprzedają po 150.
Buticzanki są zjawiskiem jednoznacznie potępianym przez użytkowników Aliexpress. Ja nie mam z nimi problemu – jeśli ktoś nie wie o Aliexpress, to cóż – frycowe trzeba płacić 🙂 Kontrowersje budzi fakt, że buticzanki prowadzą nielegalną sprzedaż, bo nie płacą VAT ani (w większości) nie mają  zarejestrowanej działalności. Może i to jest nielegalne, ale…
W Polsce nie szanuje się ludzi. Wolę jak studentka, której rodzice zarabiają 6 zł za godzinę, dorabia prowadząc nielegalny butik, niż jakby miała mieć sponsora. Nie na wszystkich kierunkach da się pracować, nie każdy można studiować zaocznie. Sama płacę podatki (z bólem i rzucając siarczystymi kurwami) ale wiem jak irracjonalnie są wysokie i jestem w stanie zrozumieć motywy osób, które kombinują.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Niespotykane przedmioty 

To nie jest tak, że na Ali wszystko jest tańsze. W detalu – niekoniecznie. Jeśli chcemy dokonać zakupu detalicznego, zaznaczamy opcję “one-piece only”. Czasami towar jest tańszy w zwykłym netto, pepco czy stacjonarnym chińskim sklepie. Dla mnie głównym kryterium zakupu nie jest cena – lubię rzeczy, których stacjonarnie często nie ma.
Mój “ciężki” gust sprawia, że lubię ubrania, które nie są specjalnie modne. Gdybym była wielbicielką gotyckich ubrań albo gorsetów, też miałabym problem. Chiny to możliwość kupienia dosłownie wszystkiego – może poza narkotykami i strzykawkami z żółtaczką, do których służy sieć TOR :/
Raczej ciężko mi sobie wyobrazić, że wchodzisz do osiedlowej drogerii i kupujesz 10 kokonów jedwabników do pielęgnacji cery. Ale na Aliexpress je kupisz bez problemu.
Niespotykane przedmioty to też wszelkiej maści jednorazowe filtry łapiące włosy pod prysznicem, pokrowce na banany, niemowlęce ubranka dla dorosłych mężczyzn, specjalne szczotki-gąbki do czesania afrykańskich włosów czy bardzo oryginalne planery, notesy, zeszyty i naklejki:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Za wiele z tych rzeczy ludzie są w stanie zapłacić dużo. Aliexpress nie musi oznaczać beznadziejnej jakości – czasami wprost przeciwnie.

Cebula

Cebulą nazywa się zakupy za bardzo niewielkie pieniądze, np. to może być zakup 10 par rzęs za 8 centów z przesyłką (bo udało się wykorzystać kupon za 2$) czy olejku do paznokci za 70 centów. W takiej sytuacji produkt raczej do nas dotrze. Cebulą jest też zamawianie sukienki za dwa dolary – taki produkt nie zostanie najpewniej wysłany.
Jasne, otrzymasz refund, ale…
1. Po sprzedaży towaru, Chińczyk musi wypełnić opcję “tracking”, czyli wpisać numer przesyłki, który umożliwia śledzenie. Jeśli go nie wpisze, transakcja zostaje zamrożona (komunikat frozen).
2. Chińczyk który będzie chciał cię oszukać, poda inny numer trackingowy (fałszywy lub innej paczki którą wysłał do Polski, bo wysłał np. co dziesiątą). W takiej sytuacji też otrzymasz zwrot, ale musisz poczekać do końca okresu ochrony.

Okres ochrony

To czas, który sprzedawca ma na dostarczenie towaru wprost do twoich rąk. Zazwyczaj jest to 60 dni. Tydzień przed końcem tego terminu otwierasz spór (dispute). Jeśli Chińczyk jest pewien, że towar wysłał i dojdzie – może przedłużyć ten czas do 120 dni.
A to oznacza, że kupując cebulę, możesz zamrozić swoje pieniądze na 4 miesiące. Dlaczego Chińczycy to robią? Bo czasami ludzie zapominają o tych kilkudziesięciu centach i jeśli nie otworzą sporu przed końcem ochrony, to kasa trafia do sprzedawcy.

A co jeśli otrzymałem refund, a towar jednak dotarł?

Zdarzyła mi się taka sytuacja – założyłam spór o przedmiot, który do mnie nie dotarł. Na trackingu od miesiąca paczka była w Polsce, ale wciąż nie u mnie. Otrzymałam całkowity zwrot pieniędzy, a po miesiącu (sic!) towar do mnie dotarł cały i zdrowy. W takiej sytuacji można być polakiem-cebulakiem, albo uczciwym Polakiem. Jedyne słuszne co robimy w takiej sytuacji – zamawiamy towar raz jeszcze, płacimy za niego i natychmiast wystawiamy 5 gwiazdek oraz informację, że towar dotarł :). Może też dopisać informację do Majfrienda 🙂

Maj…kogo?

Myfriend/Majfrend to zarówno Ty dla Chińczyka, jak i Chińczyk dla Ciebie. Wzięło się od maili i wiadomości pisanych przez Chińczyków. Tak jak u nas maile często zaczynają się od “witam” :D, tak tam od My friend…

Zarabianie na Aliexpress

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Załóżmy że prowadzisz bloga. Albo udzielasz się w grupie na facebooku. Jeśli ktoś dokona zakupu z twojego linku, otrzymasz z tego tytułu prowizję. Załóżmy, że jesteś fanem gotyckich klimatów i prowadzisz o tym stronę internetową albo blog. Pokazujesz zdjęcie gorsetu, który udało ci się kupić za 10$. Jeśli ktoś kupi gorset (lub inną rzecz) z twojego reflinku, otrzymasz prowizję.
Nie masz bloga? Żaden problem. Zakładam, że istnieje jakaś grupa poświęcona gotyckim klimatom albo gorsetom. Jeśli można na niej wrzucać linki, z pewnością masz szanse przebić się z tematem i koszt gorsetu ci się zwróci. Być może nawet z nawiązką :).
Jak uzyskać te prowizje? Należy zarejestrować się na stronie http://portals.aliexpress.com/ – moja weryfikacja jeszcze trwa, więc tym razem obejdę się smakiem i przepuszczę okazję na dodatkowe 8% zwrotu :)).
Linki afiliacyjne zaczynają się od http://s.click….. stąd nazywane są “s kliki”. Twoja prowizja w żaden sposób nie wpływa na koszt produktu ponoszony przez kupującego!

Grupy

Na facebooku istnieje wiele grup związanych z zakupami na Aliexpress. Użytkownicy pokazują tam swoje zakupy, dają konkretne linki do sprzedawcy/aukcji. To właśnie stąd wiem, że warto kupować lampy do hybryd na Ali. Grupy są jednak dość specyficzne a czasami użytkownicy nie chcą dzielić się wiedzą. Ostatnio na grupie związanej z social media, ktoś jako kryzys zgłosił odpowiedź marki na pytanie uczestnika jakiegoś ekstremalnego biegu. Użytkownik zadawał pytania świadczące o tym, że nie chciało mu się przeczytać regulaminu, administrator strony odpisał, że starożytni druidzi mówili o takich “męczydupix”. Bardzo spodobało mi się to określenie, bo na grupach bardzo często pojawiają się takie męczydupixy z pytaniem “hej, jestem nowa i nic nie wiem, jak kupuje się na aliexpress?” … chociaż u góry jest podpięty post z odpowiedziami na wszystkie pytania. Najczęstszą odpowiedzią na pytanie męczydupixa jest słowo “lupka” (na grupach istnieje możliwość wyszukiwania, słowo lupka jest odpowiednikiem google jako uniwersalnej odpowiedzi na forach). Niestety przewrażliwieni użytkownicy często zlewają pytania innych. Dla przykładu – na grupie poświęconej produktom urodowym, dziewczyna zapytała o to, który odcień szminki/błyszczyka będzie jej pasował. Miała namierzoną markę i konkretną aukcję, zamieściła swoje zdjęcie. Merytorycznych odpowiedzi było kilka. Za to mogła przeczytać “ile masz lat, dziecko, 12?” – wyglądała bardzo młodo, miała 24. Mogła przeczytać że powinna zmienić kształt brwi, kupić krem na naczynka, nie kupować produktów na aliexpress bo to zło, pofarbować włosy na kolor taki i taki oraz zdecydować się na hennę brwi.
Tylko czy tego dotyczyło pytanie?…
Grupy są świetnym miejscem na wrzucanie swoich linków polecających, ponieważ skupiają osoby, które są zainteresowane zakupami na Ali. Większość ludzi woli kupić lampę z polecenia.
Przykłady grup;
Perełki do 5$ : https://www.facebook.com/groups/1581540875443762/?ref=ts&fref=ts
Aliexpress real photo: https://www.facebook.com/groups/726756714060832/?ref=ts&fref=ts
Aliexpress Nails& Tools https://www.facebook.com/groups/970041263035165/?ref=ts&fref=ts
Ta ostatnia może być świetnym miejscem by zapytać o konkretny odcień lakieru hybrydowego, albo wstawić po zakupie reflink do tego, którego się kupiło (wraz ze zdjęciem!).
Przed chwilą sama utworzyłam grupę o szerzej pojętych zakupach z Chin :
do której serdecznie zapraszam. Można tam wstawiać reflinki z  różnych sklepów.
Inne sklepy – Shein, Romwe, Choies, Sammydress, Dresslink, Bornprettstore….
Zapewne znacie je dlatego, że często blogerki pokazują ubrania z tych miejsc (no, ok, z dwóch,może trzech pierwszych, urodowe z ostatniego). W sklepach tych ceny są nieco wyższe niż na Ali, za to nie istnieje możliwość że :
→ towar nie dojdzie – nie ma takiej szansy
→ zamrozisz pieniądze na 60 lub 120 dni
Ponadto sklepy bardzo często deklarują gwarancję zwrotu pieniędzy za ewentualne opłaty celne, przesyłka wychodzi sporo szybciej, a w feedbackach podane są wymiary kupującego. Nie korzystam z programów gdzie blogerki dostają produkty za darmo, wybrałam model afiliacyjny. Z dwóch powodów. Po pierwsze – nie lubię gdy coś muszę, np. pokazać każdą rzecz jaką wybrałam na blogu, dwa – takie programy to oddanie za darmo praw do zdjęć (z których Chińczyk może zrobić nawet baner wyświetlający się w całym internecie). Jestem ciekawa ile trzynastolatek akceptujących te regulaminy doczytało taką informację…
Plusem sklepów jest mnóstwo zdjęć “real photo”, ogrom kodów promocyjnych, np. na choies, Shein czy Romwe. Na pierwsze zamówienie bardzo często jest -60%,  a na profilach instagramowych tych sklepów znajdują się kody na 30-35% rabatu.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jestem trochę chora, ale i tak pokażę mój strój na dzień lenia – sweterek kupiłam na Romwe (klik), spodnie na Shein (klik). Obie rzeczy kosztują razem mniej niż 40$ i są dostępne w opcji z wysyłką w ciągu 24 godzin. Dodatkowo w feedbackach mamy podane wymiary kupujących:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego kupujący to robią? Ponieważ za każde zdjęcie i wypełniony opis dostają punkty, którymi mogą dopłacać do zamówień :).
Polityka zwrotów podobna jak na Aliexpress.
Jeśli mam być szczera – koszula kupiona w lipcu 2014 była moim ostatnim zakupem ubraniowym z Aliexpress. Zmęczyło mnie czekanie, zbijały z tropu zdjęcia typowo na azjatyckich modelkach (całkiem inna budowa ciała) a czarę goryczy przelały 3 zamrożone zamówienia sukienek na lato ;(. Mimo to, lubię na Ali kupować pomoce dydaktyczne czy towary, za które normalnie przepłaciłabym w Polsce 10x a nie potrzebuję ich “na już”.

Czy towary różnią się między sobą?

Chciałabym napisać że nie, ale niestety…
załóżmy, że na Aliexpress 5 sprzedawców ma sukienkę, która ci się podoba, oprócz tego taka sama jest na choies i romwe.
W praktyce to mogą być trzy czy cztery różniące się od siebie wykonaniem sukienki.

Podróbki

Kwestia podróbek jest tym, co nadało Aliexpress bardzo złą sławę. To prawda, można tam kupić po taniości markowe zegarki czy torebki, jednakże nie polecam takich zakupów.
Jakość
Mam torebkę, która pochodzi na 99% z tej samej fabryki co ta, która była sprzedawana w Zarze – posiada nawet metki. Przy czym jest to jeden z tych towarów, które mają przekonać kupującego, że w Zarze są rzeczy dobrej jakości (w większości nie są). Mam np. sukienkę, która jest cudowna :
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dałam za nią 70 zł (klik) i ją uwielbiam, ale na aliexpress w feedbackach wyglądała jak szmata, chociaż cenę miała podobną.
Obecnie znalazłam taką samą na Ali za ok. 120 zł (klik). Jak widać – czasami przez sklep opłaca się bardziej.

Mam też sukienkę, która powinna wyglądać tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
A wygląda tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego tak się stało?
Pazerny dwa razy traci, zobaczyłam na Ali taką samą ja w sklepie… oczywiście dużo taniej.
Nie ma co robić z siebie cebuli, towary i tak są sporo tańsze od tych z sieciówek, a jakość mają podobną.
W kwestii akcesoriów do makijażu i paznokci, bardzo polecam sklep Bornprettystore – ceny jak na Aliexpress, przesyłka za darmo, feedbacki ze zdjęciami:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
A mój kod NPH10 daje 10% rabatu na wszystko :).

Nie boisz się kupować z Chin?

Zróbmy ćwiczenie – przejdź się po swoim mieszkaniu i weź do ręki 10 dowolnych przedmiotów, które nie są jedzeniem ani kosmetykami, a kupiłeś je stacjonarnie. Ja piszę do was na laptopie – z Chin. Mam oryginalną myszkę Microsoft, kupioną w ich sklepie – made in China. Żarówka od której opakowanie leży na biurku (kupiona w Netto) też made in PRC (skrót od republiki chińskiej). Biurko – Ikea. Wikipedia pisze “Polska jest drugim po Chinach największym producentem mebli sprzedawanych w sklepach IKEA na świecie” hmmm, może i biurko jest z Chin? – Kalendarz z biedronki – o dziwo – produk polski, wow! Drukarkę też mi wyprodukowali w Chinach, dalej nie chce mi się wychylać, ale zastanawiam się czy pytanie o strach z powodu zakupów z Chin ma jakiś sens… 🙂
Czy zapłacę cło?
Jeśli nie kupisz towarów za więcej niż 150$ za jednym razem – na 99% nie. Jeśli zamówisz przesyłkę kurierem, dramatycznie zwiększasz szansę na opłaty celne. Sklepy często zaniżają wartość towaru, deklarując że twoja sukienka warta jest mniej, byś nie zapłacił cła. Dodatkowo sklepy typu Romwe lub Shein zwracają pieniądze za cło, lub oferują “stosowny rabat”, np.:
Please send us a picture of the receipt when you are charged custom taxes, we will offer you an appropriate compensation.
Co oznacza np. 70% rabatu na kolejne zakupy. Cło to jest niewielka kwota, kilka procent :). Zapłaciłam je dwa razy. Natomiast istnieje spora szansa, że celnicy zniszczą twoje zamówienie jeśli jest to torebka z logo firmy, “replika” butów i tak dalej. Miej wtedy pretensje do siebie.

Ile będę czekać na przesyłkę?

Majfrend na pewno o tym napisał :). Ze sklepu typu Romwe – zazwyczaj 2-3 tygodnie, z Bornpretty czy Aliexpress ok 4-6 tygodni. Niestety, tutaj ssie polska strona. Patrząc na trackingi, często po 8-10 dniach przesyłka jest już w Polsce, a resztę czasu leży w WER (Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy). Nie muszę mówić jak bardzo “kocham” pocztę polską?
Przesyłkę normalnie przyniesie ci listonosz.

Inne/co może cię zaskoczyć

W Chinach co chwilę są jakieś święta. Np. teraz na początku lutego będzie Chiński Nowy Rok. Z tej okazji już od końca stycznia Chińczycy mogą mieć wolne. Jeśli zamierzasz coś kupić i szybko dostać – zamów najlepiej do końca przyszłego tygodnia :)).
 Może się okazać, że zamówisz cebulowy towar a Chińczyk będzie cię błagał że to pomyłka i jest pierwszy dzień w pracy, pomylił się, prosi cię o odpuszczenie tych 70 centów bo go zwolnią – to jest forma naciągania, jak przekona 100 osób do odpuszczenia mu 70 centów, to zarobi prawie 300 zł :).
– Chińczyk może wysłać ci z towarem list pisany łamaną polszczyzną z google translate – dziękując ci ze jesteś jego przyjacielem, zaufałeś mu i zapraszając cię do dalszych zakupów
– może napisać ci odręcznie po polsku “wesołych świąt”, albo inną miłą rzecz.
– Możesz też otrzymać drobny gratis, np. gumkę do włosów :).
Jeśli poznasz jakość obsługi klienta przez Chińczyków, uwierzysz w lepszy świat. Z nikim innym nie robi się tak miło zakupów!
Podsumowując:
  1. W aplikacji jest taniej, na dzień dobry możesz zgarnąć kupon 3$
  2. Sprawdzaj feedbacki
  3. Najbezpieczniejsza płatność jest za pomocą karty pre-paid którą zamówisz w mbanku, obecnie zakładając konto na start dostajesz 10 zł za zalogowanie się w apce, a potem nawet 290 bonusów lub 340 jeśli zdecydujesz się na ubezpieczenie. Jeśli skorzystasz z → tej oferty (klik)
  4. Możesz też płacić przez polskie przelewy, nie musisz mieć konta walutowego, ale zapłacisz trochę więcej, bo za przewalutowanie zostanie pobrana prowizja
  5. Możesz zarabiać 8% wartości sprzedaży, wrzucając linki na grupy, blogi, fora
  6. Moja świeżo założona grupa to : https://www.facebook.com/groups/165981207102804/?fref=ts, zapraszam, możesz tam wrzucać swoje linki i pokazać zakupy :).
  7. Największym minusem jest czas oczekiwania na przesyłkę
  8. Chińczycy na ogół są bardzo uczciwymi ludźmi
  9. Sprzedawca nie dostanie pieniędzy, dopóki nie potwierdzisz że wszystko jest ok
  10. Jeśli przedmiot nie zgadza się z opisem, otrzymasz zwrot bez odsyłania towaru
Jeśli boisz się że kupisz pendrive albo case a otrzymasz breloczek, jest świetna rada – nagrywaj otwieranie paczki telefonem komórkowym. Jeśli wszystko będzie ok – nagranie usuniesz. Jeśli coś nie będzie się zgadzać – w formularzu sporu podeślesz film jako niezbity dowód i błyskawicznie dostaniesz refund.
Aha – koszt dolara sprawdzisz wpisując w wyszukiwarkę google frazę “usd kurs”. Pojawi się aktualny. Obecnie to aż 4.10 zł, a ja pamiętam jeszcze 3.15… 🙂
Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie możliwe pytania :)) Jeśli nie – śmiało możecie zadawać.
Zachęcam do pierwszych drobnych zakupów – to może być np. lampa (klik) o której mówiłam, albo coś drobnego jak hybrydy bling czy bardzo porządna spinka do włosów, którą niedawno pokazywałam (klik) za 75 centów z darmową przesyłką :).
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Wbrew pozorom, przygotowanie tego posta, krótkiego filmiku i zdjęć zajęło mi 4 godziny. Śmieszne, bo przecież czyta się szybciutko :)) Będzie mi miło jak docenisz moją robotę i klikniesz lajka lub plusika w google plus. W końcu napisałam ten tekst ze względu na Wasze prośby 😉
🙂 Powodzenia!

TOP od Aliexpress – co warto kupić, czyli przydatne i zaskakujące gadżety

Uściski, Ania

19
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
aniamalujeGumi09paulablogkokoszkiCebuladeal.Info Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gumi09
Gość

właśnie złożyłam pierwsze pazurkowe zamówienie sama! wcześniej zamówiła mi koleżanka, ale uznałam, że sama sobie muszę coś kupić. no i naklikałam 😀 teraz pozostaje cierpliwie czekać 🙂 dziękuję Aniu!

aniamaluje
Gość

Powodzenia :))

paula
Gość
paula

czy kolorowa sukienka jest jeszcze dostępna w sklepie?

aniamaluje
Gość

wygląda na to, że nie 🙁

blogkokoszki
Gość
blogkokoszki

Jesteś wspaniała, że chciało Ci się napisać ten artykuł tak rzetelnie. 🙂 Odpowiedział na wszystkie moje pytania. 🙂

Aneta Urbańska
Gość

Świetny wpis 🙂 ośmielił mnie do zrobienia pierwszych zakupów na Ali 🙂 mam nadzieję ze nie będe tego żałowac 😀

Świetny blog 🙂
Pozdrawiam! 😀
http://www.femmind.wordpress.com

Cebuladeal.Info
Gość

U mnie zawsze jest bezpiecznie. Ani razu nie było problemów. Wystarczy przeglądać feedbacki

seniorus
Gość
seniorus

Jakie polecacie firmy chińskie produkujące buty męski/damskie sportowe ? Ktoś mi polecił SOCONE co sądzicie ?

HCHM
Gość
HCHM

UWAGA !!! CHAMSTWO !!! Od dłuższego czasu korzystam z portalu Aliexpress. W sumie złożyłem tam już ponad 300 zamówień, uzyskując najwyższy status klienta A4. Sądziłem, że obliguje on portal do poważnego traktowania klientów. Po każdym zakupie byłem proszony o pozostawienie swojego komentarza. Niestety, kilkunaście procent zamówień nie zostało zrealizowanych na “europejskim” poziomie. Produkty przychodziły uszkodzone (i nie były to typowe szkody dla transportu), wybrakowane, kolory i towary (!) były mylone, materiały okazywały się faktycznie inne niż w zamówieniu, niektóre wyroby śmierdziały dziwnymi substancjami chemicznymi, a część przesyłek – mimo natychmiastowego opłacenia – do mnie nie dochodziła (szczególnie tzw. “super okazje… Czytaj więcej »

Kajol
Gość
Kajol

Aniu a jezeli chodzi o meble np kuchenne bo bardzo ladne maja jak to jest

Daniela Okarma
Gość
Daniela Okarma

ta błękitno miętowa sukienka <3 wiesz czy mogłabym ją jeszcze gdzieś znaleźć?

Amanda Mazur
Gość
Amanda Mazur

Ciekawy post.

Anna Paszta
Gość
Anna Paszta

zdecydowanie doceniam Twój czas poświęcony na napisanie tego posta. Dobra robota, pozdrawiam:)

Marcin
Gość
Marcin

Jeśli ktoś z was chce mieć 2% zwrotu z każdych zakupów na Aliexpress to dzwońcie na 534-941-274 lub piszcie na email: smyk880@o2.pl

Roomak83
Gość

Perełki jakie można znaleźć na AliExpress i to w dodatku poniżej 5$ to chyba opcja, której ciężko szukać gdzie indziej https://cutt.ly/under5

Natty Girl
Gość

Aniu, jeśli szukasz oryginalnych produktów dla kobiet od sprawdzonych sprzedawców na Ali to serdecznie polecamy nasz katalog https://natty.pl
Pozdrowienia:*

Agnieszka Zyśk
Gość

Aniu, jak generować te reflinki :)?

aniamaluje
Gość

zarejestruj się tutaj 🙂 https://portals.aliexpress.com/welcome.htm

Jolanta Kuboń
Gość
Jolanta Kuboń

Artykuł spoko, ale co do tych cebulowych zakupów, to średnio połowa moich zakupów to takie” cebulowe” jak je określasz. Cebula to jest wtedy, kiedy otrzymamy produkt i jest w porządku, a i tak reklamujemy żeby wyżebrać z powrotem to 20 centów i są tacy ludzie niestety. Oni wystawiając towar liczą się z tym że ktoś kupi tylko jedna sztukę inaczej wystawialiby min.10 sztuk, a też tak robią i maja do tego prawo 🙂 . Często zdarza się kupować jakieś pyłki, ozdoby i albo stemple do paznokci,(za 27 centów, gdzie z 50 wzorów ładny jest tylko 1 czy 2) czy inne… Czytaj więcej »

Previous
Dlaczego nie chcę żyć w trybie: tak, tak, dalej, dalej
Jak kupować na Aliexpress i nie dać się oszukać [bezpieczne zakupy krok po kroku]