Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak kupować na Aliexpress i nie dać się oszukać [bezpieczne zakupy krok po kroku]

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Ze względu na dużą ilość próśb, przygotowałam kompletny poradnik odnośnie zakupów na Aliexpress. Opowiem jak kupować na Aliexpress bezpiecznie (przygotowałam nawet filmik krok po kroku), czy i kiedy płaci się cło, co zrobić gdy zostaniemy oszukani oraz jak kupić produkt zgodny z opisem. Zapraszam!

Czy warto kupować z Aliexpress, czyli z… Chin?

Tak i nie. Są plusy oraz minusy takich zakupów i postaram się przedstawić to rzetelnie. Opłaca kupować się akcesoria do włosów, paznokci, przeróżne gadżety do domu czy artykuły papiernicze. Jednak na Aliexpress zakupy nie zawsze są tańsze a poważnym minusem jest czas oczekiwania na przesyłkę. 
Moja przygoda z Aliexpress zaczęła się od momentu, kiedy w prezencie otrzymałam tablet Nexus 7.

 Zobacz też tekst:   Jaki tablet na studia? Czy się przydaje?

Ponieważ nie wyobrażałam sobie nosić go luzem w torebce, potrzebowałam etui. Pełna zapału wybrałam się do saturna (nic nie znalazłam), potem do mediamarkt (znów rozczarowanie) i kilku mniejszych stoisk oraz sklepów. Sfrustrowana wróciłam do domu i odpaliłam allegro. Wybrałam etui – jedyne (!) do mojego modelu kosztowało aż 70 zł. Pomyślałam, że to całkiem sporo, ale skoro tablet dostałam w prezencie, to jakoś te siedem dyszek przeboleję. Tylko trochę szkoda, że nie było jakieś ładne, tylko takie zwykłe. W opisie aukcji wymieniono mój model, ale nie byłam na 100% pewna bo mi wizualnie coś nie grało (wydawało mi się ciut za szerokie). Zrobiłam zdjęcie dokładnej nazwy mojego modelu i wysłałam do sprzedawcy pytanie, czy to etui na pewno pasuje do mojej wersji. Miało pasować.
Niestety, w rzeczywistości nie pasowało. Tablet miał kilka wersji a moja pechowo nie była tą pasującą.
Mimo, że miałam szczere chęci i zrobiłam wszystko by mieć pewność, otrzymałam niewłaściwy towar. Zapłaciłam za przesyłkę i uzyskałam zwrot, ale na jedno idiotyczne etui straciłam kilka niepotrzebnych godzin i 10% wartości etui za przesyłkę. Nie mówiąc o moim ulubionym staniu w ogonku na poczcie. Moja godzina czasu jest warta więcej niż siedem złotych.
Spontanicznie sprawdziłam więc co słychać na Aliexpress, wpisałam model mojego sprzętu i wyświetliła mi się cała lista do wyboru do koloru. Odwiedziłam wybrane, wysłałam wiadomość do sprzedającego i uzyskałam potwierdzenie, że to właściwe. Za ładne i funkcjonalne etui zapłaciłam 6$ z przesyłką do Polski. To mniej niż 25 zł. Minusem był czas oczekiwania – trzy tygodnie. Wszystko w 100% pasowało, gratis dostałam folię na ekran i ściereczkę oraz długopis do tabletów. Cena 6$ to zresztą wygórowana cena jak za case, ale po prostu mój model sprzętu był mniej popularny, więc to zrozumiałe (masowa produkcja jest bardziej opłacalna).

A gdyby produkt nie spełniał moich oczekiwań?

 Po pierwsze – na Aliexpress Chińczykowi będzie bardzo zależeć na tym, by spełniał. Dostanie on pieniądze od serwisu dopiero wtedy, gdy potwierdzisz jego zgodność za pomocą komentarza i/lub gwiazdek, lub gdy nie zgłosisz żadnych pretensji do końca czasu ochrony. Gdyby taka sytuacja miała miejsce, mogłabym ubiegać się o full refund – jest to całkowity zwrot pieniędzy. Co więcej – mogłabym zatrzymać towar u siebie. W tym celu wybieram z zakładki “my orders” to właściwe, i klikam na opcję “open dispute”, czyli otwórz spór. Wpisuję powód, dodaję zdjęcia – Chińczyk może polemizować lub zaproponować coś innego, ale nie musimy się na to zgadzać. W razie problemów mamy jeszcze opcję “escalate”, która służy do eskalowania konfliktów. Jeśli dysponujemy dowodami, na 100% otrzymamy zwrot na konto z którego dokonaliśmy płatności.
Istnieje także opcja partial refund, czyli zwrot częściowy. Być może kolor delikatnie odbiega od obiecanego, albo na produkcie jest wgniecenie – otrzymamy wtedy zwrot jakiejś części zapłaconej kwoty.

Jak kupować taniej na Aliexpress?

Podstawowe sposoby to kupony oraz aplikacja. Kupony dostępne są w zakładkach – na Aliexpress funkcjonuj specjalna podstrona. Np. z okazji 11.11 można było pobrać kupony obniżające ceny towaru o 2$,przy wartości zamówienia powyżej 2$ :). Oznaczało to cebulowe zakupy dla wielu użytkowników, którzy w ten sposób kupowali przedmioty za kilka centów. O cebuli napiszę dalej ;-). Aplikacja (dostępna za darmo w sklepie play)  to sposób na zakupy jeszcze tańsze – często o 30-40% w stosunku do ceny na stronie. Ponadto nowym użytkownikom wyświetla się kupon o wartości 3$ przy zakupach powyżej 15$. Na każdy dzień przeznaczono pulę 2016 kuponów, więc jeśli aktualnie są niedostępne – spróbuj jutro. Kupony można też zgarnąć od sprzedawców, którzy mają je dostępne na swoich stronach. 

Zakupy na Aliexpress  przykładzie lampy do paznokci:

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Miałam w planach zamówienie ze strony, do której miałam kupon za poprzednie zakupy. Link do lampy wyżej wrzuciłam w poprzednim poście na blogu, ponieważ zamierzałam ją kupić. Niestety zanim koleżanka zdecydowała się na kolor swojej, lampy zostały wyprzedane. Zostały jedynie te z amerykańską wtyczką. Posiadam co prawda przejściówkę, ale mam do niej cały czas coś podpięte, więc wolałabym wtyczkę europejską (lub lampę na USB). Zdecydowałam więc o zakupie na Aliexpress. Przygotowałam na tę okoliczność filmik, niestety są z nim dwa problemy 🙂 → mam chrypę bo jestem chora, → głos nie zgrał się z obrazem i w jednym miejscu na chwilkę się zacięło :)). 

Ale żeby móc dokonać transakcji tak szybko, trzeba najpierw zrobić dwie rzeczy – zarejestrować się i podać swój adres. Aliexpress jest też dostępne po polsku! Co prawda trochę Kali chcieć jeść, ale język nie stanowi już bariery.

Jak płacić na Aliexpress?

Od jakiegoś czasu nie mamy już możliwości płatności za pomocą paypal, ale są dostępne polskie e-przelewy (albo przelewy24, coś takiego). Czyli płacimy tak jak w przypadku polskich sklepów, pośrednik przewalutowuje za nas i pobiera z tej okazji prowizję. Nie są to duże pieniądze, ale jednak są. Można także płacić kartą, jednak ja nie lubię podawać numeru swojej karty i nie płacę nigdy w ten sposób. Pojawiło się wyjście z tej sytuacji – karta pre-paid w dolarach.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego jest taka świetna?  Ponieważ mam na niej tyle środków, ile na nią za darmo przerzucę z konta w banku. Np. spodobała mi się lampa za 6$, dolar stoi po 4 złote, więc wrzucam lampę do koszyka, wchodzę na stronę swojego banku i “ładuję” kartę:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Czyli zmieniam środki na niej dostępne.
Wracam do apki aliexpress, podaję numer karty i gotowe :)). Za drugim razem numer karty będzie zapamiętany, ale nikt nie ma szans czegokolwiek z niej ukraść, bo na karcie jest tyle, ile chcemy. To jak z telefonem na kartę i w abonamencie. Gdy oddzwonisz w abonamencie do nieznanego numeru i pechowo okaże się to numer typu 0700 ze Sierra Leone, to możesz popłynąć… gdy masz na karcie 10 zł, to maksymalnie o te 10 zł będziesz do tyłu.
Roczna opłaca za kartę to 20 zł, chociaż poszperałam w historii konta i zapłaciłam te 20 zł tylko RAZ :)). Dzięki niej sporo zaoszczędziłam na przewalutowaniu.
Niestety jest ona dostępna tylko dla klientów mbanku.
Niestety gdy ja zakładałam konto, nie istaniała taka genialna promocja jak teraz:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jeśli płacicie za codzienne zakupy kartą i lubicie konta za 0 zł, to możecie dostać od banku nawet 300 zł, a kupując u nich ubezpieczenie (bo np. kończy się OC), jeszcze dodatkowe 150. 
Mam i szczerze polecam. Darmowe konto w tej konkretnej ofercie możecie założyć → tutaj
Jest jeszcze jedna ogromna zaleta – zakupy na Aliexpress bardzo wciągają, bo ceny są niesamowicie niskie. Ja załadowuję sobie kartę kwotą 100 zł raz na jakiś czas i wiem, że bardziej nie popłynę. W przypadku przelewów można szybko przegiąć. Kto nie potrafi wyjść z Tigera bez dokonania zakupu, ten wie o czym mówię :)). Na Aliexpress wygląda to bliźniaczo. 
Pierwsza płatność wygląda tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Towar niezgodny z opisem

Co jakiś czas portale obiegają zdjęcia z gatunku “expectations vs reality”, gdzie po lewej mamy piękne katalogowe zdjęcie, a po prawej śliski, pognieciony i przykrótki koszmarek. 
Moje wrażenia z zakupów na Aliexpress są raczej takie:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Źródła problemów z zakupami na Aliexpress
→ nie kupiłeś towaru z Chin, tylko Japan Style z allegro – cóż, sam sobie jesteś winien
→ zakup przez aplikację Wish, a nie na Aliexpress lub sklep
→ nie sprawdziłeś opcji feedback
→ kupiłeś coś z aukcji bez feedbacków
→ nie przeczytałeś opisu, nie przejrzałeś zdjęć do końca
→ towary na Aliexpress są tanie. Sukienka na 7 czy 10 dolarów może być spoko (i często jest!), ale nie oczekuj czegoś co nadaje się do noszenia, gdy płacisz 2 dolary z darmową przesyłką. To się nazywa cebula.
Feedbacki
Pokazałam to na krótkim filmiku – są kluczowe, ponieważ w feedbackach znajdują się często zdjęcia towaru, oraz informacje o ewentualnych problemach. Możesz też poprosić sprzedawcę o zdjęcia real photo :). 
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
w lipcu 2014 chciałam kupić sobie koszulę. Chwilowo nie była dostępna w żadnym ze sklepów, a ja chciałam coś co będzie jednocześnie odrobinę eleganckie i nieoficjalne. Uwielbiam kropki, a żaden ze sklepów stacjonarnych nie ma takich w ofercie…
Zdecydowałam się na zakup na Aliexoress
Koszule w kropki były dostępne na wielu aukcjach. Przefiltrowałam oferty i feedbacki.
Większość była bardzo pozytywna, jedna osoba skarżyła się na źle pofarbowany materiał. Ja postanowiłam zaryzykować.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Zapłaciłam za nią wtedy chyba 26 złotych. To moja ulubiona koszula, którą bardzo często noszę:
Co warto kupić na Aliexpress? Mnóstwo osób poleca lakiery hybrydowe marki Bling – po 99 centów (!) czyli 4 złote  (w aplikacji) lub ok 1.50$ przez stronkę
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Przykładowa oferta z bardzo pozytywnymi feedbackami (klik) – ja na razie kliknęłam sobie lampę, jeśli nauczę się robić hybrydy albo mnie to wciągnie, to zdecydowanie będę kupować kolejne kolory. Bardzo często kosmetyczki pracują na blingach ;-)). 
Rzęsy:
Na Aliexpress mamy największy na świecie wybór rzęs i to w genialnych cenach. Moja koleżanka uwielbia rzęsy a ma uczulenie na klej do 1:1 🙁 Za to duo (klej z inglota) i przeróżne rzęsy z aliexpress to dla niej świetna alternatywa. Za cenę jednego przedłużania u kosmetyczki może mieć klej, specjalną pęsetę (za 90 centów na aliexpress :)) i tyle rzęs ile dusza zapragnie :). Mamy do wyboru jedwabne, syntetyczne, wyczesywane z norek…
oto oferta gdzie za dolara można kupić 5 par (klik). W feedbackach są zdjęcia, nawet kilka przyklejonych już rzęsy :). 
Na co trzeba jeszcze uważać?
Rozmiar : nie patrzymy na zwykłe S/M/L (Chińczyk często zamieszcza to w opisie!) i sprawdzamy dokładnie wymiary. Jeśli otrzymamy coś, co się nie zgadza, możemy otrzymać full refund, ponieważ regulamin aliexpress zabrania sprzedaży towarów niezgodnych z opisem.
Dla przykładu – ja niedawno nie mogłam nigdzie kupić żelu aloesowego, który polecają chyba wszystkie blogerki urodowe i włosowe. Apteki w moim mieście nie wiedzą co to jest. w Bydgoszczy bywam za rzadko a zamawiać coś na doz i specjalnie po to jechać….
kupiłam w aplikacji za 60 centów (z przesyłką) żel (klik). Polecam dokładnie przeczytać opis, bo jest wręcz modelowy. W tytule wyraźnie napisano, że żel ma 13 g (czyli mniej więcej tyle, co słynne żele pod oczy marki floslek). Ponieważ mamy duży odsetek wtórnych analfabetów, w opisie zamieszczono dokładne wymiary opakowania, a w aukcji są też zdjęcia produktu przy linijce oraz w towarzystwie monety. Gdy przy takich aukcjach widzę potem feedback na jedną gwiazdkę i napis “small!!!!” to na 90% wiem że wystawił go Polak albo Rosjanin. A potem patrzę na flagę obok i wiem, że miałam rację 🙁 Gdy się mylę, to opinia należy do kogoś z Izraela. Serio.
Stereotypy to zło, ale jeśli aukcja ma 99% ocen na 5 gwiazdek, to problem z nią będzie miał na 90% tylko Polak, Rosjanin lub mieszkaniec Izreala. Czemu?!
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Na Aliexpress warto też kupować pomoce Montessori i inne materiały edukacyjne. Za rzeczy które w Europie płacimy 200-300 zł, na Ali zapłacę 20-30$.

Dlaczego na Aliexpress jest tak tanio?

Po pierwsze – mają wiele wielkich fabryk i wszystkie półprodukty na miejscu. Po drugie – Chiny jako państwo dopłacają do przesyłek, bo zależy im na eksporcie. Po trzecie – sięgnijcie pamięcią do dzieciństwa (lub młodości rodziców) – były czasy, kiedy dolar w Polsce miał ogromną siłę nabywczą. Takie czasy są w Chinach. Do tego nie jest naliczona marża.
Dla przykładu – w popularnej sieci księgarń, która obecnie słynie bardziej ze sprzedaży garnków, widelców i drogich zeszytów, kupić możemy różne przedmioty o dość wygórowanych cenach. Większość z nich jest made in China a ich cena składa się głównie z marży sklepu (który ewentualnie ponosi koszty przepakowania). Analogicznie jest z popularnymi w galeriach sklepami z dekoracjami i akcesoriami do domu. 80% taniej kupimy towar na Aliexpress

Buticzanki

Nie da się chyba mieć konta na facebooku i nie natknąć się na “butik” z odzieżą. Cechy charakterystyczne to zdjęcia przy lustrze i “sklep” na fejsie lub instagramie, gdzie zamawiamy towar przez wiadomość prywatną, nie dostajemy faktury, paragonu itp.
Buticzanki to doskonalsza wersja handlarzy z allegro. Mają towar dostępny od ręki, z wysyłką z Polski. Widzimy go na prawdziwych zdjęciach.  Często sprzedają słynne zegarki i torebki jako “końcówki kolekcji” czy towar powystawowy. Naliczają sobie ogromne (w stosunku do Ali) marże. Np. coś kosztowało 50 zł, one sprzedają po 150.
Buticzanki są zjawiskiem jednoznacznie potępianym przez użytkowników Aliexpress. Ja nie mam z nimi problemu – jeśli ktoś nie wie o Aliexpress, to cóż – frycowe trzeba płacić 🙂 Kontrowersje budzi fakt, że buticzanki prowadzą nielegalną sprzedaż, bo nie płacą VAT ani (w większości) nie mają  zarejestrowanej działalności. Może i to jest nielegalne, ale…
W Polsce nie szanuje się ludzi. Wolę jak studentka, której rodzice zarabiają 6 zł za godzinę, dorabia prowadząc nielegalny butik, niż jakby miała mieć sponsora. Nie na wszystkich kierunkach da się pracować, nie każdy można studiować zaocznie. Sama płacę podatki (z bólem i rzucając siarczystymi kurwami) ale wiem jak irracjonalnie są wysokie i jestem w stanie zrozumieć motywy osób, które kombinują.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku

Niespotykane przedmioty 

To nie jest tak, że na Ali wszystko jest tańsze. W detalu – niekoniecznie. Jeśli chcemy dokonać zakupu detalicznego, zaznaczamy opcję “one-piece only”. Czasami towar jest tańszy w zwykłym netto, pepco czy stacjonarnym chińskim sklepie. Dla mnie głównym kryterium zakupu nie jest cena – lubię rzeczy, których stacjonarnie często nie ma.
Mój “ciężki” gust sprawia, że lubię ubrania, które nie są specjalnie modne. Gdybym była wielbicielką gotyckich ubrań albo gorsetów, też miałabym problem. Chiny to możliwość kupienia dosłownie wszystkiego – może poza narkotykami i strzykawkami z żółtaczką, do których służy sieć TOR :/ 
Raczej ciężko mi sobie wyobrazić, że wchodzisz do osiedlowej drogerii i kupujesz 10 kokonów jedwabników do pielęgnacji cery. Ale na Aliexpress je kupisz bez problemu.
Niespotykane przedmioty to też wszelkiej maści jednorazowe filtry łapiące włosy pod prysznicem, pokrowce na banany, niemowlęce ubranka dla dorosłych mężczyzn, specjalne szczotki-gąbki do czesania afrykańskich włosów czy bardzo oryginalne planery, notesy, zeszyty i naklejki:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Za wiele z tych rzeczy ludzie są w stanie zapłacić dużo. Aliexpress nie musi oznaczać beznadziejnej jakości – czasami wprost przeciwnie.

Cebula

Cebulą nazywa się zakupy za bardzo niewielkie pieniądze, np. to może być zakup 10 par rzęs za 8 centów z przesyłką (bo udało się wykorzystać kupon za 2$) czy olejku do paznokci za 70 centów. W takiej sytuacji produkt raczej do nas dotrze. Cebulą jest też zamawianie sukienki za dwa dolary – taki produkt nie zostanie najpewniej wysłany.
Jasne, otrzymasz refund, ale…
1. Po sprzedaży towaru, Chińczyk musi wypełnić opcję “tracking”, czyli wpisać numer przesyłki, który umożliwia śledzenie. Jeśli go nie wpisze, transakcja zostaje zamrożona (komunikat frozen)
2. Chińczyk który będzie chciał cię oszukać, poda inny numer trackingowy (fałszywy lub innej paczki którą wysłał do Polski, bo wysłał np. co dziesiątą). W takiej sytuacji też otrzymasz zwrot, ale musisz poczekać do końca okresu ochrony.

Okres ochrony

To czas, który sprzedawca ma na dostarczenie towaru wprost do twoich rąk. Zazwyczaj jest to 60 dni. Tydzień przed końcem tego terminu otwierasz spór (dispute). Jeśli Chińczyk jest pewien, że towar wysłał i dojdzie – może przedłużyć ten czas do 120 dni.
A to oznacza, że kupując cebulę, możesz zamrozić swoje pieniądze na 4 miesiące. Dlaczego Chińczycy to robią? Bo czasami ludzie zapominają o tych kilkudziesięciu centach i jeśli nie otworzą sporu przed końcem ochrony, to kasa trafia do sprzedawcy.

A co jeśli otrzymałem refund, a towar jednak dotarł?

Zdarzyła mi się taka sytuacja – założyłam spór o przedmiot, który do mnie nie dotarł. Na trackingu od miesiąca paczka była w Polsce, ale wciąż nie u mnie. Otrzymałam całkowity zwrot pieniędzy, a po miesiącu (sic!) towar do mnie dotarł cały i zdrowy. W takiej sytuacji można być polakiem-cebulakiem, albo uczciwym Polakiem. Jedyne słuszne co robimy w takiej sytuacji – zamawiamy towar raz jeszcze, płacimy za niego i natychmiast wystawiamy 5 gwiazdek oraz informację, że towar dotarł :). Może też dopisać informację do Majfrienda 🙂

Maj…kogo?

Myfriend/Majfrend to zarówno Ty dla Chińczyka, jak i Chińczyk dla Ciebie. Wzięło się od maili i wiadomości pisanych przez Chińczyków. Tak jak u nas maile często zaczynają się od “witam” :D, tak tam od My friend…

Zarabianie na Aliexpress

Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Załóżmy że prowadzisz bloga. Albo udzielasz się w grupie na facebooku. Jeśli ktoś dokona zakupu z twojego linku, otrzymasz z tego tytułu prowizję. Załóżmy, że jesteś fanem gotyckich klimatów i prowadzisz o tym stronę internetową albo blog. Pokazujesz zdjęcie gorsetu, który udało ci się kupić za 10$. Jeśli ktoś kupi gorset (lub inną rzecz) z twojego reflinku, otrzymasz prowizję.
Nie masz bloga? Żaden problem. Zakładam, że istnieje jakaś grupa poświęcona gotyckim klimatom albo gorsetom. Jeśli można na niej wrzucać linki, z pewnością masz szanse przebić się z tematem i koszt gorsetu ci się zwróci. Być może nawet z nawiązką :).
Jak uzyskać te prowizje? Należy zarejestrować się na stronie http://portals.aliexpress.com/ – moja weryfikacja jeszcze trwa, więc tym razem obejdę się smakiem i przepuszczę okazję na dodatkowe 8% zwrotu :)). 
Linki afiliacyjne zaczynają się od http://s.click….. stąd nazywane są “s kliki”. Twoja prowizja w żaden sposób nie wpływa na koszt produktu ponoszony przez kupującego!

Grupy

Na facebooku istnieje wiele grup związanych z zakupami na Aliexpress. Użytkownicy pokazują tam swoje zakupy, dają konkretne linki do sprzedawcy/aukcji. To właśnie stąd wiem, że warto kupować lampy do hybryd na Ali. Grupy są jednak dość specyficzne a czasami użytkownicy nie chcą dzielić się wiedzą. Ostatnio na grupie związanej z social media, ktoś jako kryzys zgłosił odpowiedź marki na pytanie uczestnika jakiegoś ekstremalnego biegu. Użytkownik zadawał pytania świadczące o tym, że nie chciało mu się przeczytać regulaminu, administrator strony odpisał, że starożytni druidzi mówili o takich “męczydupix”. Bardzo spodobało mi się to określenie, bo na grupach bardzo często pojawiają się takie męczydupixy z pytaniem “hej, jestem nowa i nic nie wiem, jak kupuje się na aliexpress?” … chociaż u góry jest podpięty post z odpowiedziami na wszystkie pytania. Najczęstszą odpowiedzią na pytanie męczydupixa jest słowo “lupka” (na grupach istnieje możliwość wyszukiwania, słowo lupka jest odpowiednikiem google jako uniwersalnej odpowiedzi na forach). Niestety przewrażliwieni użytkownicy często zlewają pytania innych. Dla przykładu – na grupie poświęconej produktom urodowym, dziewczyna zapytała o to, który odcień szminki/błyszczyka będzie jej pasował. Miała namierzoną markę i konkretną aukcję, zamieściła swoje zdjęcie. Merytorycznych odpowiedzi było kilka. Za to mogła przeczytać “ile masz lat, dziecko, 12?” – wyglądała bardzo młodo, miała 24. Mogła przeczytać że powinna zmienić kształt brwi, kupić krem na naczynka, nie kupować produktów na aliexpress bo to zło, pofarbować włosy na kolor taki i taki oraz zdecydować się na hennę brwi.
Tylko czy tego dotyczyło pytanie?…
Grupy są świetnym miejscem na wrzucanie swoich linków polecających, ponieważ skupiają osoby, które są zainteresowane zakupami na Ali. Większość ludzi woli kupić lampę z polecenia.
Przykłady grup;
Perełki do 5$ : https://www.facebook.com/groups/1581540875443762/?ref=ts&fref=ts
Aliexpress real photo: https://www.facebook.com/groups/726756714060832/?ref=ts&fref=ts
Aliexpress Nails& Tools https://www.facebook.com/groups/970041263035165/?ref=ts&fref=ts
Ta ostatnia może być świetnym miejscem by zapytać o konkretny odcień lakieru hybrydowego, albo wstawić po zakupie reflink do tego, którego się kupiło (wraz ze zdjęciem!). 
Przed chwilą sama utworzyłam grupę o szerzej pojętych zakupach z Chin :
do której serdecznie zapraszam. Można tam wstawiać reflinki z  różnych sklepów.

Inne sklepy – Shein, Romwe, Choies, Sammydress, Dresslink, Bornprettstore….

Zapewne znacie je dlatego, że często blogerki pokazują ubrania z tych miejsc (no, ok, z dwóch,może trzech pierwszych, urodowe z ostatniego). W sklepach tych ceny są nieco wyższe niż na Ali, za to nie istnieje możliwość że :
→ towar nie dojdzie – nie ma takiej szansy
→ zamrozisz pieniądze na 60 lub 120 dni
Ponadto sklepy bardzo często deklarują gwarancję zwrotu pieniędzy za ewentualne opłaty celne, przesyłka wychodzi sporo szybciej, a w feedbackach podane są wymiary kupującego. Nie korzystam z programów gdzie blogerki dostają produkty za darmo, wybrałam model afiliacyjny. Z dwóch powodów. Po pierwsze – nie lubię gdy coś muszę, np. pokazać każdą rzecz jaką wybrałam na blogu, dwa – takie programy to oddanie za darmo praw do zdjęć (z których Chińczyk może zrobić nawet baner wyświetlający się w całym internecie). Jestem ciekawa ile trzynastolatek akceptujących te regulaminy doczytało taką informację…
Plusem sklepów jest mnóstwo zdjęć “real photo”, ogrom kodów promocyjnych, np. na choies, Shein czy Romwe. Na pierwsze zamówienie bardzo często jest -60%,  a na profilach instagramowych tych sklepów znajdują się kody na 30-35% rabatu.
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Jestem trochę chora, ale i tak pokażę mój strój na dzień lenia – sweterek kupiłam na Romwe (klik), spodnie na Shein (klik). Obie rzeczy kosztują razem mniej niż 40$ i są dostępne w opcji z wysyłką w ciągu 24 godzin. Dodatkowo w feedbackach mamy podane wymiary kupujących:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego kupujący to robią? Ponieważ za każde zdjęcie i wypełniony opis dostają punkty, którymi mogą dopłacać do zamówień :).
Polityka zwrotów podobna jak na Aliexpress.
Jeśli mam być szczera – koszula kupiona w lipcu 2014 była moim ostatnim zakupem ubraniowym z Aliexpress. Zmęczyło mnie czekanie, zbijały z tropu zdjęcia typowo na azjatyckich modelkach (całkiem inna budowa ciała) a czarę goryczy przelały 3 zamrożone zamówienia sukienek na lato ;(. Mimo to, lubię na Ali kupować pomoce dydaktyczne czy towary, za które normalnie przepłaciłabym w Polsce 10x a nie potrzebuję ich “na już”.

Czy towary różnią się między sobą?

Chciałabym napisać że nie, ale niestety…
załóżmy, że na Aliexpress 5 sprzedawców ma sukienkę, która ci się podoba, oprócz tego taka sama jest na choies i romwe.
W praktyce to mogą być trzy czy cztery różniące się od siebie wykonaniem sukienki.

Podróbki

Kwestia podróbek jest tym, co nadało Aliexpress bardzo złą sławę. To prawda, można tam kupić po taniości markowe zegarki czy torebki, jednakże nie polecam takich zakupów.
Jakość
Mam torebkę, która pochodzi na 99% z tej samej fabryki co ta, która była sprzedawana w Zarze – posiada nawet metki. Przy czym jest to jeden z tych towarów, które mają przekonać kupującego, że w Zarze są rzeczy dobrej jakości (w większości nie są). Mam np. sukienkę, która jest cudowna :
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dałam za nią 70 zł (klik) i ją uwielbiam, ale na aliexpress w feedbackach wyglądała jak szmata, chociaż cenę miała podobną.
Obecnie znalazłam taką samą na Ali za ok. 120 zł (klik). Jak widać – czasami przez sklep opłaca się bardziej.

Mam też sukienkę, która powinna wyglądać tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
A wygląda tak:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Dlaczego tak się stało?
Pazerny dwa razy traci, zobaczyłam na Ali taką samą ja w sklepie… oczywiście dużo taniej.
Nie ma co robić z siebie cebuli, towary i tak są sporo tańsze od tych z sieciówek, a jakość mają podobną.
W kwestii akcesoriów do makijażu i paznokci, bardzo polecam sklep Bornprettystore – ceny jak na Aliexpress, przesyłka za darmo, feedbacki ze zdjęciami:
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
A mój kod NPH10 daje 10% rabatu na wszystko :). 

Nie boisz się kupować z Chin?

Zróbmy ćwiczenie – przejdź się po swoim mieszkaniu i weź do ręki 10 dowolnych przedmiotów, które nie są jedzeniem ani kosmetykami, a kupiłeś je stacjonarnie. Ja piszę do was na laptopie – z Chin. Mam oryginalną myszkę Microsoft, kupioną w ich sklepie – made in China. Żarówka od której opakowanie leży na biurku (kupiona w Netto) też made in PRC (skrót od republiki chińskiej). Biurko – Ikea. Wikipedia pisze “Polska jest drugim po Chinach największym producentem mebli sprzedawanych w sklepach IKEA na świecie” hmmm, może i biurko jest z Chin? – Kalendarz z biedronki – o dziwo – produk polski, wow! Drukarkę też mi wyprodukowali w Chinach, dalej nie chce mi się wychylać, ale zastanawiam się czy pytanie o strach z powodu zakupów z Chin ma jakiś sens… 🙂

Czy zapłacę cło?

Jeśli nie kupisz towarów za więcej niż 150$ za jednym razem – na 99% nie. Jeśli zamówisz przesyłkę kurierem, dramatycznie zwiększasz szansę na opłaty celne. Sklepy często zaniżają wartość towaru, deklarując że twoja sukienka warta jest mniej, byś nie zapłacił cła. Dodatkowo sklepy typu Romwe lub Shein zwracają pieniądze za cło, lub oferują “stosowny rabat”, np.:

Please send us a picture of the receipt when you are charged custom taxes, we will offer you an appropriate compensation.
Co oznacza np. 70% rabatu na kolejne zakupy. Cło to jest niewielka kwota, kilka procent :). Zapłaciłam je dwa razy. Natomiast istnieje spora szansa, że celnicy zniszczą twoje zamówienie jeśli jest to torebka z logo firmy, “replika” butów i tak dalej. Miej wtedy pretensje do siebie.

Ile będę czekać na przesyłkę?

Majfrend na pewno o tym napisał :). Ze sklepu typu Romwe – zazwyczaj 2-3 tygodnie, z Bornpretty czy Aliexpress ok 4-6 tygodni. Niestety, tutaj ssie polska strona. Patrząc na trackingi, często po 8-10 dniach przesyłka jest już w Polsce, a resztę czasu leży w WER (Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy). Nie muszę mówić jak bardzo “kocham” pocztę polską?
Przesyłkę normalnie przyniesie ci listonosz.

Inne/co może cię zaskoczyć

W Chinach co chwilę są jakieś święta. Np. teraz na początku lutego będzie Chiński Nowy Rok. Z tej okazji już od końca stycznia Chińczycy mogą mieć wolne. Jeśli zamierzasz coś kupić i szybko dostać – zamów najlepiej do końca przyszłego tygodnia :)).
 Może się okazać, że zamówisz cebulowy towar a Chińczyk będzie cię błagał że to pomyłka i jest pierwszy dzień w pracy, pomylił się, prosi cię o odpuszczenie tych 70 centów bo go zwolnią – to jest forma naciągania, jak przekona 100 osób do odpuszczenia mu 70 centów, to zarobi prawie 300 zł :).
– Chińczyk może wysłać ci z towarem list pisany łamaną polszczyzną z google translate – dziękując ci ze jesteś jego przyjacielem, zaufałeś mu i zapraszając cię do dalszych zakupów
– może napisać ci odręcznie po polsku “wesołych świąt”, albo inną miłą rzecz. 
– Możesz też otrzymać drobny gratis, np. gumkę do włosów :).
Jeśli poznasz jakość obsługi klienta przez Chińczyków, uwierzysz w lepszy świat. Z nikim innym nie robi się tak miło zakupów! 
Podsumowując:
  1. W aplikacji jest taniej, na dzień dobry możesz zgarnąć kupon 3$
  2. Sprawdzaj feedbacki
  3. Najbezpieczniejsza płatność jest za pomocą karty pre-paid którą zamówisz w mbanku, obecnie zakładając konto na start dostajesz 10 zł za zalogowanie się w apce, a potem nawet 290 bonusów lub 340 jeśli zdecydujesz się na ubezpieczenie. Jeśli skorzystasz z → tej oferty (klik)
  4. Możesz też płacić przez polskie przelewy, nie musisz mieć konta walutowego, ale zapłacisz trochę więcej, bo za przewalutowanie zostanie pobrana prowizja
  5. Możesz zarabiać 8% wartości sprzedaży, wrzucając linki na grupy, blogi, fora
  6. Moja świeżo założona grupa to : https://www.facebook.com/groups/165981207102804/?fref=ts, zapraszam, możesz tam wrzucać swoje linki i pokazać zakupy :).
  7. Największym minusem jest czas oczekiwania na przesyłkę
  8. Chińczycy na ogół są bardzo uczciwymi ludźmi
  9. Sprzedawca nie dostanie pieniędzy, dopóki nie potwierdzisz że wszystko jest ok
  10. Jeśli przedmiot nie zgadza się z opisem, otrzymasz zwrot bez odsyłania towaru
Jeśli boisz się że kupisz pendrive albo case a otrzymasz breloczek, jest świetna rada – nagrywaj otwieranie paczki telefonem komórkowym. Jeśli wszystko będzie ok – nagranie usuniesz. Jeśli coś nie będzie się zgadzać – w formularzu sporu podeślesz film jako niezbity dowód i błyskawicznie dostaniesz refund.
Aha – koszt dolara sprawdzisz wpisując w wyszukiwarkę google frazę “usd kurs”. Pojawi się aktualny. Obecnie to aż 4.10 zł, a ja pamiętam jeszcze 3.15… 🙂
Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie możliwe pytania :)) Jeśli nie – śmiało możecie zadawać.
Zachęcam do pierwszych drobnych zakupów – to może być np. lampa (klik) o której mówiłam, albo coś drobnego jak hybrydy bling czy bardzo porządna spinka do włosów, którą niedawno pokazywałam (klik) za 75 centów z darmową przesyłką :). 
Jak kupować na Aliexpress? Krok po kroku
Wbrew pozorom, przygotowanie tego posta, krótkiego filmiku i zdjęć zajęło mi 4 godziny. Śmieszne, bo przecież czyta się szybciutko :)) Będzie mi miło jak docenisz moją robotę i klikniesz lajka lub plusika w google plus. W końcu napisałam ten tekst ze względu na Wasze prośby 😉
🙂 Powodzenia!
Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

18
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
aniamalujeGumi09paulablogkokoszkiCebuladeal.Info Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gumi09
Gość

właśnie złożyłam pierwsze pazurkowe zamówienie sama! wcześniej zamówiła mi koleżanka, ale uznałam, że sama sobie muszę coś kupić. no i naklikałam 😀 teraz pozostaje cierpliwie czekać 🙂 dziękuję Aniu!

aniamaluje
Gość

Powodzenia :))

paula
Gość
paula

czy kolorowa sukienka jest jeszcze dostępna w sklepie?

aniamaluje
Gość

wygląda na to, że nie 🙁

blogkokoszki
Gość
blogkokoszki

Jesteś wspaniała, że chciało Ci się napisać ten artykuł tak rzetelnie. 🙂 Odpowiedział na wszystkie moje pytania. 🙂

Cebuladeal.Info
Gość

U mnie zawsze jest bezpiecznie. Ani razu nie było problemów. Wystarczy przeglądać feedbacki

seniorus
Gość
seniorus

Jakie polecacie firmy chińskie produkujące buty męski/damskie sportowe ? Ktoś mi polecił SOCONE co sądzicie ?

HCHM
Gość
HCHM

UWAGA !!! CHAMSTWO !!! Od dłuższego czasu korzystam z portalu Aliexpress. W sumie złożyłem tam już ponad 300 zamówień, uzyskując najwyższy status klienta A4. Sądziłem, że obliguje on portal do poważnego traktowania klientów. Po każdym zakupie byłem proszony o pozostawienie swojego komentarza. Niestety, kilkunaście procent zamówień nie zostało zrealizowanych na “europejskim” poziomie. Produkty przychodziły uszkodzone (i nie były to typowe szkody dla transportu), wybrakowane, kolory i towary (!) były mylone, materiały okazywały się faktycznie inne niż w zamówieniu, niektóre wyroby śmierdziały dziwnymi substancjami chemicznymi, a część przesyłek – mimo natychmiastowego opłacenia – do mnie nie dochodziła (szczególnie tzw. “super okazje… Czytaj więcej »

Kajol
Gość
Kajol

Aniu a jezeli chodzi o meble np kuchenne bo bardzo ladne maja jak to jest

Daniela Okarma
Gość
Daniela Okarma

ta błękitno miętowa sukienka <3 wiesz czy mogłabym ją jeszcze gdzieś znaleźć?

Amanda Mazur
Gość
Amanda Mazur

Ciekawy post.

Anna Paszta
Gość
Anna Paszta

zdecydowanie doceniam Twój czas poświęcony na napisanie tego posta. Dobra robota, pozdrawiam:)

Marcin
Gość
Marcin

Jeśli ktoś z was chce mieć 2% zwrotu z każdych zakupów na Aliexpress to dzwońcie na 534-941-274 lub piszcie na email: smyk880@o2.pl

Roomak83
Gość

Perełki jakie można znaleźć na AliExpress i to w dodatku poniżej 5$ to chyba opcja, której ciężko szukać gdzie indziej https://cutt.ly/under5

Natty Girl
Gość

Aniu, jeśli szukasz oryginalnych produktów dla kobiet od sprawdzonych sprzedawców na Ali to serdecznie polecamy nasz katalog https://natty.pl
Pozdrowienia:*

Agnieszka Zyśk
Gość

Aniu, jak generować te reflinki :)?

aniamaluje
Gość

zarejestruj się tutaj 🙂 https://portals.aliexpress.com/welcome.htm

Jolanta Kuboń
Gość
Jolanta Kuboń

Artykuł spoko, ale co do tych cebulowych zakupów, to średnio połowa moich zakupów to takie” cebulowe” jak je określasz. Cebula to jest wtedy, kiedy otrzymamy produkt i jest w porządku, a i tak reklamujemy żeby wyżebrać z powrotem to 20 centów i są tacy ludzie niestety. Oni wystawiając towar liczą się z tym że ktoś kupi tylko jedna sztukę inaczej wystawialiby min.10 sztuk, a też tak robią i maja do tego prawo 🙂 . Często zdarza się kupować jakieś pyłki, ozdoby i albo stemple do paznokci,(za 27 centów, gdzie z 50 wzorów ładny jest tylko 1 czy 2) czy inne… Czytaj więcej »

Previous
Dlaczego nie chcę żyć w trybie: tak, tak, dalej, dalej
Jak kupować na Aliexpress i nie dać się oszukać [bezpieczne zakupy krok po kroku]