Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Nocleg w Kuala Lumpur – z basenem na dachu i w cenie na którą Cię stać

Jak za 16 zł można spać w luksusowym apartamentowcu z basenem na dachu.

Rozmawiałam o tym w cukierni z dziewczynami z mojego ulubionego bloga podróżniczego – Almost Paradise
O tym, że podczas podróży nie warto myśleć stereotypowo.
Z Tajlandii do Malezji można dostać się drogą morską albo lądową. Długo, niewygodnie i drogo. A przynajmniej -dłużej, mniej wygodnie i drożej niż samolotem.
Z Phuket do Kuala da się polecieć za 70 zł. Z Bangkoku ciut drożej, ale wciąż w granicach 120 zł bez promocji – na luzie. Z pełnym bagażem.
A przecież autobus wydaje się na chłopski rozum tańszym wyborem.
Podobnie jak z backpackerami uważającymi, że tylko hostele.
Za każdym razem warto pozbyć się przedzałożeń i szukać opcji wszelkiego rodzaju.
Będąc w Bangkoku zakochałam się w mieszkaniu w bardzo wysokim budynku i Sky barach. Widok na śpiącą metropolię zapierał dech w piersiach.
Trzy miesiące później wynajęłam na chwilę mieszkanie z takim widokiem. I to wcale nie była szansa jedna na milion. 
Jeśli chodzi o nocleg w podróży, to wystarczy mi wygodne miejsce do spania, chociaż materac też ujdzie. Lokalizacja ważniejsza od wygód. Gdy jedzenie jest tanie (a w Kuala Lumpur jest) kuchnia nie jest mi niezbędna. Woda i internet i jest super.
Nasze mieszkanie było trochę brudne (w sensie niepozamiatane a nie że karaluchy) i nie było herbaty, cukru, kawy itp, ale poza tym było IDEALNE.
Niestety, właściciel już go nie wynajmuje. Było tam siedem miejsc noclegowych a całość kosztowała 112 zł. Gdyby była nas siódemka, koszt doby wyniósłby 16 zł. Była trójka, więc wyszło 37, ale hej – w tej cenie były hostele!
Kuala Lumpur to piękne miasto, jedno z moich ulubionych ever, więc poświęcę mu kilka tekstów, ale teraz instrukcja dla wszystkich wybierających się do stolicy Malezji.
Tak, to ceny doby. Interesuje Cię Chowkit i dokładnie ten rejon. Znajduje się tam wielki apartamentowiec Regalia Residence. Z siłownią, basenami, kortem do squasha i basenem na dachu. 
wybierasz co tylko chcesz, tutaj wyszukałam miejsca dla Ciebie (klik)
Znalazłam mieszkanie w którym wychodzi mniej niż 30 zł na głowę
Jeśli korzystasz z airbnb po raz pierwszy, łap powitalną zniżkę w wysokości 100 zł  (a tutaj zebrałam inne tego typu okazje – klik).
Na miejscu albo spotkasz się z właścicielem, albo poda Ci hasło dla recepcjonisty, który czeka na parterze. Wpiszesz się do księgi gości i tyle.
Mieszkania są przestronne i nowoczesne, jednak wiele osób kupiło je typowo pod Airbnb i wynajmuje turystom, więc wystrój jest dość podstawowy. 
Najważniejszy dla Ciebie jest basen na dachu. Z widokiem na KLCC – zapierającym dech w piersiach za dnia i w nocy.
 Wiem, że te buty nie pasują, ale były wygodne 😀 Pozdrawiam hejterkę, która napisała mi że wyglądam jak rumuńska prostytutka, przepraszam,że mam ciało xD
 Gdzie jest haczyk? Nigdzie 😉 Aby wejść na basen trzeba wyjść na dziedziniec (Regalia to kilka wież) i skierować się do zewnętrznej windy. Nie dostanie się tam nikt, kto nie ma karty. U góry siedzi ochroniarz z księgą, do której musisz wpisać godzinę, numer mieszkania i powód wizyty na basenie. Dziwne, ale z zasadami nie ma co dyskutować :). I już! Infinity pool z widokiem na Kuala do Twojej pełnej dyspozycji. 
 Dziedziniec
 Malezja to kraj muzułmański, ale nie ma żadnych obaw – w basenie możesz spokojnie pływać w europejskim stroju 🙂 Muzułmanki wybierały inny basen na terenie kompleksu, chyba same czuły się niekomfortowo. Ludzie w Malezji są mili i pomocni a Kuala Lumpur jest nowoczesnym miastem.
Jeśli masz wątpliwości jak wyglądana dane miejsce – sprawdź po lokalizacji na instagramie – tam lądują najbardziej aktualne zdjęcia.
Tutaj pod hasłem Regalia Residence
Dojazd do KLCC (centrum): bus za ok 1,20 zł
Uber – gdy byliśmy obowiązywała promocja do 4km za 99sek (mniej niż 99 groszy). Warto kupić malezyjską kartę SIM.
Postaram się zamieścić wpis o rzeczach, które warto wiedzieć przed odwiedzeniem Kuala Lumpur.
Jeśli masz lot z przesiadką w Kuala – rozważ plan pozwalający na zahaczenie o to miasto przynajmniej na dwa dni. Zdecydowanie warto 🙂
Wpis zamieszczam na liczne prośby, w razie problemów ze znalezieniem noclegu – bardzo chętnie pomogę, poproszę tylko o priv na instagramie 🙂

Powiązane wpisy:
Jak szukam tanich lotów?

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

22
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
aniamalujePaula LiftMartynaJustyna Barańskadagafox Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
90ty
Gość

To jest siła podróżowania w grupie, koszty zawsze się lepiej rozkładają na kilka osób, dzięki czemu transport i zakwaterowanie można ogarnąć znacznie taniej, niż w pojedynkę.

Hania z HAART.pl
Gość

Właśnie jestem w tym budynku 😁 W basenie na 37 piętrze spotkaliśmy wiele Muzułmanek, ale rzeczywiście w “dolnym” jest ich więcej. Pozdrawiam ☺️

Justyna Barańska
Gość
Justyna Barańska

A ja chyba nie umiem korzystać z airbnb i mnie do siebie zraziło. Dwa lata temu szukałam noclegu na sylwestra w Polsce, w górach. Podałam ilość osób, datę i wyskoczylo cos jak ‘szybka rezerwacja’? Kliknelam,zamiast 1500 zl pobralo 1700(ale ok przewalutowanie bo nie placi sie w zlotowkach), po czym po kilku godzinach napisala do mnie wlascicielka ze domek jest zajety, na konto wrocilo 1500zl i pozostal niesmak…

Martyna
Gość
Martyna

O tak, Kuala Lumpur jest niesamowite 🙂 nam się udało spać w podobnym miejscu z basenem za darmo z couchsurfingu.

Paula Lift
Gość

cudowne miejsce 😉

Natalia T
Gość

świetny wpis! aż mam ochotę szukac lotów i noclegu, ale niestety wolnego sobie szybko nie znajde 😀

Kosmetolog Marta
Gość

Nie znam się na rumuńskich prostytutkach ale jeśli one wyglądają tak jak Ty na tym zdjęciu to ja też chciałabym tak wyglądać 😀
Uwielbiam hejterów, u mnie to jeszcze dochodzi do tego inwigilacja 😉

Socjomatka
Gość
Socjomatka

Absolutely love it! Świetna Robota Ania! Szukaj dalej takich okazji, to na pewno wrócę szybciej do Azji!

Akasza
Gość

Masakra, ten basen jest cudowny. Myślałam o jakimś wyjeździe do gdzieś na wakacje i z niecierpliwością czekam na więcej wpisów podróżniczych 😀
Ehehehehehehehe
prostytutka
skisłam 😀

dagafox
Gość

No i spowodowałaś że zamarzyła mi się podróż do Kuala Lumpur<3 ten basen to strzał w dziesiątkę! Jeśli będę odwiedzać to miejsce, to Twoje rady na pewno się przydadzą, aż sobie zapiszę linka 😀

mona
Gość
mona

A czy na airbnb można podać numer karty w euro? Widzę, że sam przelew nie wystarczy. Szkoda.

Milena M
Gość

świetne zdjęcia 🙂

AnnaMaria
Gość

Ta szklana ściana od basenu jest szklana też pod wodą?

Kosmetyko Fanki
Gość

Powód wizyty w basenie hmmm 😀 Pojechała bym tam, a figurę masz idealną! <3

Kamila
Gość

Nie przejmuj się chociaż hejterami, oni mają zbyt nudne życie by coś w swoim życiu robić i wolą wszystkich dookoła oczerniać. Dziękuję za podobanie tej strony można znaleźć wiele tanich noclegów, ale mam pytanie czy na tej stronie są zapewnione loty czy trzeba szukać na własną rękę? 🙂

Gosia
Gość
Gosia

Basen wygląda super 😀 trochę się boję jechać do Azji, no i póki co wolę podróżować po Europie, ale kiedyś się na pewno wybiorę. Teraz poza tematem. Odświeżyłam sobie Twój wpis o “Nie jesteś byle kim” i zauważyłam, że na jednym ze zdjęć masz obcisłą spódnicę do kolana. Wygląda, jakby była z rozciągliwego materiału. Czy ona Ci się nie podciąga podczas chodzenia? Bo ja tak mam z każdą tego typu i nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z tymi spódnicami. Wkurza mnie to, bo kupuję nowy ciuch, a po chwili okazuje się, że jest do… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

Jeśli kiedyś wybiorę się do Malezji (a na pewno tak będzie!) to po tym poście nie będę chciała się zatrzymywać w żadnym innym miejscu 😀 cudowne zdjęcia!

Animalistka
Gość

Nie przypuszczałam, że tam jest aż tak tanio! Minusem jest trochę to, że sam lot do Azji jest dość drogi, co podwyższa koszta podróży. Ale na miejscu za to możemy żyć jak paniska nawet ze studenckim budżetem. 😀

aniamaluje
Gość

Można znaleźć loty poniżej 2k w dwie strony 🙂

Rozalia Fashion
Gość

BAJKA <3

aniamaluje
Gość

Czułam się dokładnie jak w bajce 🙂

Nihil Novi
Gość

Czyli dla chcącego nic trudnego 😀 Swoją drogą – o wiele bardziej lubię Twoją wersję prostytutki, niż przymus zasłaniania ciała i chowania się przed ludźmi. Ale co kraj, to obyczaj… Ważne, że nie miałaś z tego powodu większych nieprzyjemności.

Previous
Śliwki w boczku – prosta przekąska i orgazm z finałem w ustach
Nocleg w Kuala Lumpur – z basenem na dachu i w cenie na którą Cię stać