Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

Sama w Azji, wściekła Uma Thurman i czy zabiłbyś człowieka? [TYGODNIK]

Obiecuję dzisiaj krótko, bo i w moim życiu same zwyczajne rzeczy. Za to linki… w linkach jest samo mięsko. 

To był tydzień spotkań. Z jednego wyniknie w maju ślub (nie mój ofc), z drugiego jutro szkolenie, na którym będę pomagać szkolić innych. Zaliczyłam też weekend w rodzinnych stronach i stałam w pociągu przypominającym puszkę sardynek. Nie wszyscy się do niego zmieścili, więc i tak mój fart że wsiadłam. Ach, byłam jeszcze na evencie z okazji wprowadzenia do sieci Douglas marki Carven. Bardzo, bardzo, ale to bardzo przyjemne perfumy.
Aczkolwiek od kiedy znalazłam “swój” zapach, jestem mu wierna. Za to cena… cóż, sprawia, że psikam się nim w szczególne okazje albo gdy mam na to wyjątkowy nastrój i to jest przeszkoda w mojej głowie, nad którą muszę popracować. 
Nie wspominałabym o tym, ale dzisiaj na douglas jest -20% na perfumy. Ja jestem dzieckiem szczęścia – koleżanka pracuje w cabin crew (nie cierpię nazywania stewardess podniebnymi kelnerkami…) i chociaż latanie w liniach typu  low-cost nie daje zbyt wielu przywilejów, to zniżka na kosmetyki jest znaczna :).
Na blogu niewiele – przepis na boskie śliwki w boczku oraz kilka słów o noclegu w Kuala Lumpur, czyli trochę o tanim luksusie.  
Moja mama czyta mojego bloga. Co drugiego snapa komentuje słowami “weź się pomaluj” 😀  Gdy odwiedziłam rodziców, przeszła samą siebie. Zamiast schabowego obok marchewki z groszkiem i ziemniaków z koperkiem położyła… owinięty w boczek filet z kurczaka z suszoną śliwką. 
W tym tygodniu zrobiłam sobie uroczy kącik do czytania, kupiłam nową pościel, masę książek, lampkę… a i tak nie lubię tego mieszkania za dnia. Remont klatki i wiertarki od rana potwornie mnie wkurzają, bo ostatnio mam wenę na pracę po nocach i najchętniej spałabym do 11-12. A dzisiaj otwierając drzwi przestraszyłam pana, który kuł coś tam akurat koło mojego mieszkania i prawie spadł z drabiny.
Ok, to powoli z linkami tygodnia:
Ocalmy dzikość – kampania na rzecz ratowania dzikich zwierząt (obecnie lwy i lamparty). To jest tak bardzo skomplikowany temat. Oglądałam niedawno reportaż o lwach w Indiach. Powstał rezerwat gdzie są chronione a rolnikom płaci się odszkodowania za każdą upolowaną przez lwa sztukę bydła (wcześniej je truli). Łatwo powiedzieć – okrutni rolnicy, lwy trują, kiedy dla tych ludzi kawałek pola i kilka sztuk bydła to czasami jedyne źródło utrzymania. Rekompensaty wydają się uczciwe. Problem w tym, że młode lwy uczą się od dorosłych polowania wyłącznie na bydło a nie na dzikie zwierzęta. Ekspansja człowieka zaszła już tak daleko…
Wkurzają mnie głosiciele jedynej słusznej prawdy. Z punktu widzenia starzejącego się społeczeństwa w Polsce, rodzenie dzieci wydaje się mądre. Z perspektywy przeludnionego świata – bezdennie głupie.
Boję się ludzi, którzy uzurpują sobie prawo do decydowania o tym, co jest słuszne a która słuszność jest słuszniejsza. Pisałam o tym tekst (słowa, których nie warto wypowiadać).
Gdy się na czymś nie znam, cieszę się z istnienia fundacji i pasjonatów, którzy się znają. Wpłacenie pięniędzy nie jest wtedy lenistwem, a rozsądkiem. Ocalmy dzikość to piękna akcja.
Czarująco piękny instagram z haftami. Tak, haftami! Splot tradycji z nowoczesnością, przescrollowałam prawie całą galerię.
Michalina sama (sama!!!) wybrała się na trzy tygodnie do Azji. Szczerze i bez ściemy opowiada o wydatkach i tym, co zobaczyła. Odważna i fajna dziewczyna, czekam na więcej wpisów i trzymam bloga Michaliny w zakładkach. Pokazuje, że przy odrobinie kreatywności nie istnieją ku temu żadne przeszkody.
Słodka spiżarnia – jadłabym. Wszystko.
To trzeba odpalić – film ze zmontowanymi zdjęciami z instagrama, pokazujący, że wszystkie są…takie same. Wtórność zaskoczyła nawet mnie.

Koniecznie odpalcie! Pięknie zmontowane.

A jeśli nudzą Was takie same fotki… wywiad z Travel in her shoes, w którym szczerze opowiada o tym, że potrafi jechać gdzieś trzy godziny tylko po to, by zrobić zdjęcia na instagram.
Zanim powiesz, że to puste (ja tak nie podróżuję, Ty pewnie też nie), uzględnij, że jest to jej pełnoetatowa praca. WOW.

A tu inna zagraniczna blogerka o tym, że chciała kiedyś być dziennikarką, ale została blogerką, bo nie stać jej na darmowe staże. Szanuję branie swojego życia w swoje ręce bardziej niż to całe “hur durr, młodzi to by dzisiaj chcieli kariery od razu”. Może nie kariery, ale nie jesteśmy niewolnikami by wykonywać normalną pracę za darmo.

top100 trendów z Pinterest – takie raporty to must-read dla wszystkich osób, które coś projektują, sprzedają, tworzą. Ja zawsze czytam!

Z pozdrowieniami dla czytelniczki, która wypatrzyła plamę z czekolady i wysłała mi na priv “widząc ten słoik ze śliwkami w czekoladzie wiedziałam, że to się tak właśnie skończy” 😀

Jesteśmy już na końcóweczce, słowo.

Rok temu Polacy powtórzyli straszny eksperyment o posłuszeństwie i wyszło… źle. Spoiler alert – zabiliby, gdyby autorytet im kazał. Ja też raz zrobiłam coś głupiego, bo autorytet, bo wszyscy, bo co może się stać. Wlazłam do jaskini w Tajlandii. O tym dlaczego, pisałam tutaj Jednak zawsze w dziwnych sytuacjach (np. gdy ktoś z mojego towarzystwa zaczynał kogoś obrażać) potrafiłam powiedzieć “pierdolcie się wszyscy” i odejść albo obronić. Jestem ciekawa jakbym się zachowała.
Znaczy – wróć. Wolę nie wiedzieć. Chcę wierzyć, że właściwie.

Wiedzieliście, że w oryginale brało się coś nie na tapetę, a na tapet? Ja dowiedziałam się na stronie poradni językowej. Polubiłam się z tapetą, więc będę nadal ją wybierać, ale przyznaję – nie miałam pojęcia!

Marta szczerze o tym, jak znaleźć motywację i czym ona jest. Uwielbiam dziewczynę. Każdy sukces Marty cieszy mnie bardzo mocno. Mądra dziewczyna, boję się co osiągnie za kilka lat, ale przynajmniej będę mogła powiedzieć “poznałam Martę zanim była sławna” xD

Od Pauliny z UrStyle dowiedziałam się o konkursie walentynkowym – wystarczy zrobić kolaż w prostym kreatorze na stronie i można wygrać bony na 250, 200, 150 i 100 zł na bieliznę. Życie jest za krótkie na bawełniane gacie, więc polecam. 🙂
link do konkursu
Porady odnośnie wygrywania w konkursach

Last, but not least – Why Uma Thurman is Angry

Yes, Uma Thurman is mad.
She has been raped. She has been sexually assaulted. She has been mangled in hot steel. She has been betrayed and gaslighted by those she trusted.
And we’re not talking about her role as the blood-spattered bride in “Kill Bill.” 

czyli tak jak obiecała, odzywa się w końcu w sprawie Weinsteina. Ale Weinstein jest przecież tylko częścią tej machiny, która totalnie przedmiotowo traktuje innych ludzi. Wyjątkowo obleśną i obrzydliwą częścią, ale nie był sam.

A jeśli chcecie, to na moim instagramie pojawiają się drobniejsze rzeczy. Nie wszystko zasługuje na wpis na blogu, dlatego odsyłam po więcej na instagram.com/aniamaluje

Buziaki i dobrej nocy!



na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Nocleg w Kuala Lumpur – z basenem na dachu i w cenie na którą Cię stać
Sama w Azji, wściekła Uma Thurman i czy zabiłbyś człowieka? [TYGODNIK]