Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z detoksem od mediów społecznościowych było mi bardzo potrzebne. Musiałam się zastanowić, na ile jestem tu z przyzwyczajenia, a na ile z własnej, autentycznej chęci. Oczywiście godzina dziennie to utopia, moja średnia to 1h 35 minut. Nie jest usprawiedliwieniem poniedziałkowy live ani Q&A, po prostu - nie ogarniałam w godzinę! A to i tak czas, do którego nie wlicza się przeglądanie insta z fejkowego konta 🤣
Tęskniłam! Zrobiłam właśnie śliwki w boczku na blogowigilię i uciekam nagadać się z ludźmi, bo z niektórymi rzadko jest okazja się spotkać! Ale tęskniłam też za niektórymi stories i czuję, że śledzę tu na IG fajnych ludzi, skoro brakowało mi ich paplania.

Przy okazji! Chłopaku, nie polecam siebie na koleżankę twojej dziewczyny! Mam małą obsesję na punkcie zastanawiania się, czy każda sytuacja w której jestem, jest moim świadomym wyborem. Już 2 razy mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka powiedziała „wiesz co Ania? Tak sobie myślałam o tym co mówiłaś, wiesz, o rzeczach, które robimy z przyzwyczajenia albo nawyku i doszłam do wniosku, że muszę się rozstać z Tomkiem”

Baduum-tss🥁

#aniamaluje #szczerze_pisząc #blogowigilia #śliwkiwboczku #grudzień #gotowanie #blogerka

Ej misie moje,tęskniłam! Wyzwanie z...

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska) musiała się tłumaczyć, że może być jednocześnie feministką i być zauroczona postacią Berlina z La casa de papel. Chwilę później ktoś udostępnił artykuł z pytaniem, „Czy feministka może być uległa w łóżku?” w tytule. 
W książce, którą właśnie czytam jest mnóstwo głosów przerażonych mężczyzn, którzy mają jakieś tam fantazje aby ich partnerka (kobieta!) dokonała na nich penetracji albo chcą być stroną otrzymującą przyjemność podczas rimmingu. No i to rodzi w ich głowie pytanie, czy nie czyni ich to mniej hetero, albo czy mężczyzna hetero w ogóle może mieć takie fantazje.

Czy można być za prawami kobiet i nie lubić Tarantino za to, że brzydko traktował Umę Thurman, ale jednocześnie uważać, że „Pulp fiction” to dobry film? 
Czy można wierzyć ofiarom (prawdziwej lub nie, już się nie dowiemy) pedofilii Jacksona, ale jednocześnie tupać nóżką do jego piosenek?

Miałam w głowie te wszystkie pytania, które widziałam ostatnio w sieci, gdy tłukłam się z myślami, czy napisać ten tekst o tym, co fascynuje mnie w Putinie, czy nie.
I napisałam, bo w moim świecie ludzie są na tyle inteligentni by wiedzieć, że rzeczy nie są czarne lub białe, bo miedzy nimi jest tyle odcieni szarości, że tylko osoby wybierające odcień ściany w salonie zdają sobie sprawę.
Bo wierzę, że żyjemy w świecie, w którym można rozdzielić czyn albo dzieło od człowieka i że działa to w dwie strony, bo dzieło też nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla niegodziwości.

Ale myśląc o pytaniach zadawanych Basi, chciałabym tylko poprosić - jeśli nadajecie sobie jakieś etykietki, to proszę uważajcie, by nie stać się ich niewolnikami. 
Nie wiem czemu jako tło do tego wpisu wybrałam zdjęcie z San Marino💁🏻‍♀️ Wiem natomiast, że tekst o tym, co kręci mnie we Vladimirze Putinie jest na blogu. I jest napisany szczerze.

#szczerze_pisząc #sanmarino #zamek #castle #jesieniara #liście #jesień #autumn #etykietki #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #girlwhotravels

Jakiś czas temu Basia (@barbgrabowska)...

- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Rozwojowy czwartek+ co kupiłam na -40%…

     Mam nadzieję, że dzisiejszy rozwojowy czwartek wniesie coś świeżego do Twojego życia. Przygotowałam dla Ciebie zadanie. W dalszej części wpisu zdradzę też, co kupiłam na słynnych promocjach -40%. Jeśli któryś z tych tematów Cię ciekawi – zapraszam 🙂

Jeśli należysz do osób, które inspiracje głównie oglądają, ale nic z tym dalej nie robią (poza zapisaniem na dysku), albo do tych, którzy czytają rozwojowe blogi/książki i nie wcielają w życie nawet jednej zasady proponowanej przez ich autorów- You do it wrong. Pisałam o tym artykuł dla drugiego numeru Zmiany, polecam przeczytać ;-). Zadanie na ten tydzień polega na tym, abyś wybrał sobie jedną zasadę, regułę, jeden nawyk lub tutorial diy  o którym pomyślałeś “fajne, może kiedyś spróbuję”, albo “ooo, super, jak będę mieć czas na pewno się za to wezmę”. Po prostu coś z tych swoich rozległych inspiracji wybierz i wciel to w życie. Ja ze swojej strony polecam słoik sukcesów lub nawyk wczesnego wstawania, ale Twoje inspiracje mogą być przecież całkiem inne. Jeśli pomyślałeś – skoro ta głupia aniamaluje napisała książkę, to ja też mogę – zacznij pisać! ;)).

Nie udawaj, że się rozwijasz – zacznij to po prostu robić :).


_____________

Obiecałam wstawić zdjęcia tego, co kupiłam na promocji -40%. Zakupy niewiele różnią się od listy którą stworzyłam. Wcześniej wrzuciłam je na swój instagram.

Co kupiłam?


2 x tusz wibo growing lashes

wibo eliksir 06

zielony matowy eyeliner lovely

bazę pod makijaż ingrid – zamiast tej od wibo. Dlaczego? Bo wychodziła taniej (bez promocji) – za 30 ml płaciłam 12,90zł w drogerii przy Jurasza, baza z wibo ma tylko 15 ml i nie ma pompki.


Oprócz tego :

w Naturze (bez promocji) kupiłam sypki puder transparentny (również z myślą o weselach)

w Rossie kupiłam też 3 produkty z myślą o kimś innym – to dwa matowe błyszczyki lovely i plaeta korektorów wibo.


Jak widać – mi zakupoholizm nie jest straszny, baza posłuży mi pewnie z rok, puder starcza mi na dwa lata (serio!), tusze w zapasie a eyeliner i eliksir to małe kaprysy 😉


Zdjęcie  z posta to reklama Colgate, tak wygląda w pełnej krasie:


PS. niedawno założona stronka na facebooku 1001 pomysłów i trików na szczęśliwe życie rośnie w siłę – możecie tam wklejać linki do Waszych artykułów czy znalezionych pomysłów, najciekawsze przekleję na tablicę 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

39
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
mm-day.blogspot.compatrycja spradaPanna LichoSeiraOla O. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
coraz-mniej
Gość

Ja też się skusiłam na parę rzeczy w Rossmannie. Co do Twojego zadania, jest bardzo pomysłowe 🙂

Awangarda
Gość

Ja też kupiłam tylko parę rzeczy na tych promocjach -40% 😉 Bardzo lubię ten puder z My secret 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

"Nie udawaj, że się rozwijasz – zacznij to po prostu robić " wow. nie muszę, ale mogę, więc czemu nie ! :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałabym Cię poznać w realu 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

ja też:) to jak będę w Bydgoszczy to dam znać 🙂

Maria Awaria
Gość

Na promocji -40% nie kupiłam nic, doszłam do wniosku że kolorówki mam wystarczająco, zwłaszcza jeżeli chodzi o rossmanowską i jakoś udało mi się wytrzymać. U mnie teraz wszystko się przewraca do góry nogami (ale w dobra stronę) i kolejne zmiany mi póki co niepotrzebne.

Isobel
Gość

Chyba Twój pomysł z jednym zadaniem wprowadzę w życie 😉 Lepiej zrobić jedną rzecz od początku do końca niż kilka zacząć a żadnej nie skończyć.
Ja na tych promocjach też kupiłam kilka ciekawych kosmetyków, także zapraszam do mnie 😉

ByMarta
Gość

u mnie baza z ingrit przebiła słynną hean i … nawet artdeco!!! 😉

Remedy
Gość

Ja kupiłam jedynie tusz do rzęs z Miss Sporty 'Studio lash instant volume', bo niestety pomadki błyszczykowej nr 01 z Lovely nie udało mi się dopaść (było kilka sztuk, ale wszystkie albo połamane, albo z widocznym użyciem..) Kusiło mnie też kolejne opakowanie zielonego tuszu z Wibo jednak stwierdziłam, że 3 tusze nie są mi potrzebne 😀 Swoją drogą polecam ten tusz Miss Sporty, bo daje równie fajny efekt jak ten z Wibo 🙂 Wiem co mówię, bo mam krótkie i proste rzęsy, a dzięki niemu są znacznie wydłużone i uniesione 🙂

Anomalia i Radi
Gość

Ja aktualnie jestem zmotywowana do pracy nad sobą, wczoraj brałam udział w konferencji IT i jestem bardzo napalona na praktyki w jednej z firm IT, mam nadzieję, że mi się uda. Potraktuję to jako długoterminowe wyzwanie 🙂
Anomalia

rocktechnika
Gość

W weekend usiadłam nad koralikami i zupełnie nie miałam pomysłu. Otworzyłam zakładkę "Inspiracje i tutki" w przeglądarce i od razu znalazłam kolczyki, których zrobienie za mną chodziło 🙂 Zrobiłam jedną parę, po chwili drugą… Ostatecznie wyszły mi 4 pary i bransoletka wykorzystujące koraliki-kwiatki. Jeśli mogę się zareklamować – na blogu pojawił się pierwszy post z tej serii – http://www.rocckatworzy.blogspot.com/2013/11/kolczyki-red-flower.html a w kolejnych dniach ukażą się kolejne! 🙂
Po prostu – let's do this! 😀

napołudnieodkrakowa
Gość

Weszłam do Rossmana, wyciągnęłam listę rzeczy do kupienia, stanęłam przy kolorówce i… odeszłam. To na czym mi najbardziej zależało nie było, a dostępne produkty mnie nie zainteresowały. Za to zakupiłam kilka rzeczy do pielęgnacji ciała, o których myślałam od dłuższego czasu.

Miło było przeczytać Twoją wypowiedź o odkrywaniu powołania u Pedagog pomaga.

Pozdrawiam.

Aleksandra Zdanowicz
Gość

Zrobię sobie słoik z tymi super wspomnieniami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdyby nie Ty nawet nie dowiedziałabym się o -40%. W niektórych Rossmanach we Wrocławiu nawet nie wywiesili plakatu reklamowego – pewnie z obaw przed zmasowanym atakiem żądnych kosmetyków kobiet…

Asia
Gość

No to chyba wstanę wcześniej i wreszcie pójdę pobiegać… 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Ta reklama colgate mało przyjemna, brrr 😛

Dominika Zet
Gość

Ile razy bym sie nie wybrała po ten korektow z wibo to go nigdy nie ma 🙁 Zzazdroszcze, napisz jak sie spisze 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zakupiłam jedynie Stay Matte- Rimmel, używam go od około roku i jestem bardzo zadowolona, wcześniej używałam go w innym opakowaniu, od jakiś 1-3 miesięcy zmienił opakowanie. Szkoda, że nie kupiłam tych korektorów z Wibo:( nie zauważyłam ich:( Prawda jest taka, że kiedy 'dali' tę promocję -40%, weszłam do sklepu, stanęłam przed kosmetykami i nie wiedziałam czego chcę, (listy nie chciałam przedtem zrobić, ponieważ chciałam iść na 'spontana:)), a kiedy nie ma tej promocji, to nagle człowiek uświadamia sobie, że to i tamto by wziął gdyby było tańsze 🙂 jak to się mówi "Nie dogodzi człowiekowi" 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Ominęłam wczoraj, ale się wpisuje. Nie zbieram już inspiracji, a raczej je staram się od razu zrealizować. Może nie wszystkie plany da się od razu spełnić, ale po co i na co mają czekać te drobniejsze? Jestem na etapie akceptowania siebie, nareszcie robiąc badania wyszło z czym mam problem. Sprzątam chwilowo szafę z ubrań, które mnie zasmucają, chowam głęboko. Nie chce być już nieszczekliwym człowiekiem. Spełniam powoli marzenia, czekam na nowy rok (muszę 🙁 ) z pewnymi sprawiami. Zapisuje jednak to co mogę osiągnąć teraz i brnę do sukcesu.

Alternatywna Ja
Gość

Nono zakupy widzę, że udane 🙂 Każdy mnie namawia na te mega promocje w drogerii i po tych wszystkich relacjach zakupowych chyba się skuszę 🙂

Ola O.
Gość

Zabieram się za zadanie 🙂

Seira
Gość

My z mężem robimy "rozwojowy czwartek: gra" od tygodnia i muszę Ci powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę, teraz traktujemy sprzątanie jak zabawę i nawet trochę rywalizujemy między sobą 🙂

Panna Licho
Gość

Też nie zaszalałam w Rossmannie, ale 0jestem zadowolona z zakupów 🙂 A Rozwojowymi Czwartkami mam wrażenie, że czytasz mi w myślach… 😉

patrycja sprada
Gość

Ja też poszalałam w Rossie, chyba jak wszystkie blogerki 😀 Szkoda, że nie kupiłam tego kółko z korektorami! Dodałam Ciebie i będę stałym bywalcem 😀 Pozdrawiam i zapraszam do siebie na stałe :* :)))

mm-day.blogspot.com
Gość
mm-day.blogspot.com

I ja musze sie w koncu wybrac na jakies porzadne zakupy…

Previous
Nie zabijaj dziecka swego
Rozwojowy czwartek+ co kupiłam na -40%…