Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Rozwojowy czwartek+ co kupiłam na -40%…

     Mam nadzieję, że dzisiejszy rozwojowy czwartek wniesie coś świeżego do Twojego życia. Przygotowałam dla Ciebie zadanie. W dalszej części wpisu zdradzę też, co kupiłam na słynnych promocjach -40%. Jeśli któryś z tych tematów Cię ciekawi – zapraszam 🙂

Jeśli należysz do osób, które inspiracje głównie oglądają, ale nic z tym dalej nie robią (poza zapisaniem na dysku), albo do tych, którzy czytają rozwojowe blogi/książki i nie wcielają w życie nawet jednej zasady proponowanej przez ich autorów- You do it wrong. Pisałam o tym artykuł dla drugiego numeru Zmiany, polecam przeczytać ;-). Zadanie na ten tydzień polega na tym, abyś wybrał sobie jedną zasadę, regułę, jeden nawyk lub tutorial diy  o którym pomyślałeś “fajne, może kiedyś spróbuję”, albo “ooo, super, jak będę mieć czas na pewno się za to wezmę”. Po prostu coś z tych swoich rozległych inspiracji wybierz i wciel to w życie. Ja ze swojej strony polecam słoik sukcesów lub nawyk wczesnego wstawania, ale Twoje inspiracje mogą być przecież całkiem inne. Jeśli pomyślałeś – skoro ta głupia aniamaluje napisała książkę, to ja też mogę – zacznij pisać! ;)).

Nie udawaj, że się rozwijasz – zacznij to po prostu robić :).


_____________

Obiecałam wstawić zdjęcia tego, co kupiłam na promocji -40%. Zakupy niewiele różnią się od listy którą stworzyłam. Wcześniej wrzuciłam je na swój instagram.

Co kupiłam?


2 x tusz wibo growing lashes

wibo eliksir 06

zielony matowy eyeliner lovely

bazę pod makijaż ingrid – zamiast tej od wibo. Dlaczego? Bo wychodziła taniej (bez promocji) – za 30 ml płaciłam 12,90zł w drogerii przy Jurasza, baza z wibo ma tylko 15 ml i nie ma pompki.


Oprócz tego :

w Naturze (bez promocji) kupiłam sypki puder transparentny (również z myślą o weselach)

w Rossie kupiłam też 3 produkty z myślą o kimś innym – to dwa matowe błyszczyki lovely i plaeta korektorów wibo.


Jak widać – mi zakupoholizm nie jest straszny, baza posłuży mi pewnie z rok, puder starcza mi na dwa lata (serio!), tusze w zapasie a eyeliner i eliksir to małe kaprysy 😉


Zdjęcie  z posta to reklama Colgate, tak wygląda w pełnej krasie:


PS. niedawno założona stronka na facebooku 1001 pomysłów i trików na szczęśliwe życie rośnie w siłę – możecie tam wklejać linki do Waszych artykułów czy znalezionych pomysłów, najciekawsze przekleję na tablicę 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

39
Dodaj komentarz

avatar
24 Comment threads
15 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
mm-day.blogspot.compatrycja spradaPanna LichoSeiraOla O. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
coraz-mniej
Gość

Ja też się skusiłam na parę rzeczy w Rossmannie. Co do Twojego zadania, jest bardzo pomysłowe 🙂

Awangarda
Gość

Ja też kupiłam tylko parę rzeczy na tych promocjach -40% 😉 Bardzo lubię ten puder z My secret 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

"Nie udawaj, że się rozwijasz – zacznij to po prostu robić " wow. nie muszę, ale mogę, więc czemu nie ! :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chciałabym Cię poznać w realu 🙂

Kasia Gdańsk
Gość

ja też:) to jak będę w Bydgoszczy to dam znać 🙂

Maria Awaria
Gość

Na promocji -40% nie kupiłam nic, doszłam do wniosku że kolorówki mam wystarczająco, zwłaszcza jeżeli chodzi o rossmanowską i jakoś udało mi się wytrzymać. U mnie teraz wszystko się przewraca do góry nogami (ale w dobra stronę) i kolejne zmiany mi póki co niepotrzebne.

Isobel
Gość

Chyba Twój pomysł z jednym zadaniem wprowadzę w życie 😉 Lepiej zrobić jedną rzecz od początku do końca niż kilka zacząć a żadnej nie skończyć.
Ja na tych promocjach też kupiłam kilka ciekawych kosmetyków, także zapraszam do mnie 😉

ByMarta
Gość

u mnie baza z ingrit przebiła słynną hean i … nawet artdeco!!! 😉

Remedy
Gość

Ja kupiłam jedynie tusz do rzęs z Miss Sporty 'Studio lash instant volume', bo niestety pomadki błyszczykowej nr 01 z Lovely nie udało mi się dopaść (było kilka sztuk, ale wszystkie albo połamane, albo z widocznym użyciem..) Kusiło mnie też kolejne opakowanie zielonego tuszu z Wibo jednak stwierdziłam, że 3 tusze nie są mi potrzebne 😀 Swoją drogą polecam ten tusz Miss Sporty, bo daje równie fajny efekt jak ten z Wibo 🙂 Wiem co mówię, bo mam krótkie i proste rzęsy, a dzięki niemu są znacznie wydłużone i uniesione 🙂

Anomalia i Radi
Gość

Ja aktualnie jestem zmotywowana do pracy nad sobą, wczoraj brałam udział w konferencji IT i jestem bardzo napalona na praktyki w jednej z firm IT, mam nadzieję, że mi się uda. Potraktuję to jako długoterminowe wyzwanie 🙂
Anomalia

rocktechnika
Gość

W weekend usiadłam nad koralikami i zupełnie nie miałam pomysłu. Otworzyłam zakładkę "Inspiracje i tutki" w przeglądarce i od razu znalazłam kolczyki, których zrobienie za mną chodziło 🙂 Zrobiłam jedną parę, po chwili drugą… Ostatecznie wyszły mi 4 pary i bransoletka wykorzystujące koraliki-kwiatki. Jeśli mogę się zareklamować – na blogu pojawił się pierwszy post z tej serii – http://www.rocckatworzy.blogspot.com/2013/11/kolczyki-red-flower.html a w kolejnych dniach ukażą się kolejne! 🙂
Po prostu – let's do this! 😀

napołudnieodkrakowa
Gość

Weszłam do Rossmana, wyciągnęłam listę rzeczy do kupienia, stanęłam przy kolorówce i… odeszłam. To na czym mi najbardziej zależało nie było, a dostępne produkty mnie nie zainteresowały. Za to zakupiłam kilka rzeczy do pielęgnacji ciała, o których myślałam od dłuższego czasu.

Miło było przeczytać Twoją wypowiedź o odkrywaniu powołania u Pedagog pomaga.

Pozdrawiam.

Aleksandra Zdanowicz
Gość

Zrobię sobie słoik z tymi super wspomnieniami 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdyby nie Ty nawet nie dowiedziałabym się o -40%. W niektórych Rossmanach we Wrocławiu nawet nie wywiesili plakatu reklamowego – pewnie z obaw przed zmasowanym atakiem żądnych kosmetyków kobiet…

Asia
Gość

No to chyba wstanę wcześniej i wreszcie pójdę pobiegać… 🙂

Marianna Greenleaf
Gość

Ta reklama colgate mało przyjemna, brrr 😛

Dominika Zet
Gość

Ile razy bym sie nie wybrała po ten korektow z wibo to go nigdy nie ma 🙁 Zzazdroszcze, napisz jak sie spisze 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

zakupiłam jedynie Stay Matte- Rimmel, używam go od około roku i jestem bardzo zadowolona, wcześniej używałam go w innym opakowaniu, od jakiś 1-3 miesięcy zmienił opakowanie. Szkoda, że nie kupiłam tych korektorów z Wibo:( nie zauważyłam ich:( Prawda jest taka, że kiedy 'dali' tę promocję -40%, weszłam do sklepu, stanęłam przed kosmetykami i nie wiedziałam czego chcę, (listy nie chciałam przedtem zrobić, ponieważ chciałam iść na 'spontana:)), a kiedy nie ma tej promocji, to nagle człowiek uświadamia sobie, że to i tamto by wziął gdyby było tańsze 🙂 jak to się mówi "Nie dogodzi człowiekowi" 🙂

Brzydkie kaczątko
Gość

Ominęłam wczoraj, ale się wpisuje. Nie zbieram już inspiracji, a raczej je staram się od razu zrealizować. Może nie wszystkie plany da się od razu spełnić, ale po co i na co mają czekać te drobniejsze? Jestem na etapie akceptowania siebie, nareszcie robiąc badania wyszło z czym mam problem. Sprzątam chwilowo szafę z ubrań, które mnie zasmucają, chowam głęboko. Nie chce być już nieszczekliwym człowiekiem. Spełniam powoli marzenia, czekam na nowy rok (muszę 🙁 ) z pewnymi sprawiami. Zapisuje jednak to co mogę osiągnąć teraz i brnę do sukcesu.

Alternatywna Ja
Gość

Nono zakupy widzę, że udane 🙂 Każdy mnie namawia na te mega promocje w drogerii i po tych wszystkich relacjach zakupowych chyba się skuszę 🙂

Ola O.
Gość

Zabieram się za zadanie 🙂

Seira
Gość

My z mężem robimy "rozwojowy czwartek: gra" od tygodnia i muszę Ci powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę, teraz traktujemy sprzątanie jak zabawę i nawet trochę rywalizujemy między sobą 🙂

Panna Licho
Gość

Też nie zaszalałam w Rossmannie, ale 0jestem zadowolona z zakupów 🙂 A Rozwojowymi Czwartkami mam wrażenie, że czytasz mi w myślach… 😉

patrycja sprada
Gość

Ja też poszalałam w Rossie, chyba jak wszystkie blogerki 😀 Szkoda, że nie kupiłam tego kółko z korektorami! Dodałam Ciebie i będę stałym bywalcem 😀 Pozdrawiam i zapraszam do siebie na stałe :* :)))

mm-day.blogspot.com
Gość

I ja musze sie w koncu wybrac na jakies porzadne zakupy…

Previous
Nie zabijaj dziecka swego
Rozwojowy czwartek+ co kupiłam na -40%…