Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Słoik szczęścia. Jak zatrzymać szczęśliwe chwile?

Mój ulubiony trik na zachowani cudownych momentów jest banalny, ale skuteczny 🙂 Mam nadzieję, że komuś z Was też się spodoba i pomoże uczynić czyjeś życie choć odrobinę szczęśliwszym. Wiem, że część osób miała problem z wykonaniem zadania z ostatniego rozwojowego czwartku. Mam na to radę na rok 2013 🙂
W widocznym miejscu postaw słoik. Duży, przezroczysty słoik. Koło słoika trzymaj kolorowe karteczki i coś do pisania. 
Za każdym razem , kiedy w Twoim życiu zdarzy się coś pozytywnego, zapisz to na karteczce i wrzuć ją do słoika 🙂
Ważne jest to, żeby słoik stał w widocznym miejscu i każdego dnia przypominał Ci, ile szczęśliwych rzeczy Cię spotkało.
Wyciągaj go za każdym razem, kiedy poczujesz się źle, wydarzy się coś przykrego albo nawiedzi Cię myśl o bezsensie wszystkiego. 🙂
Miałam kiedyś taki słoik i dzisiaj stworzyłam nowy, zamierzam z niego często korzystać!


ten post ma też wersję video! https://www.youtube.com/watch?v=y4lokKOux7w
fot: tumblr
Uściski, Ania

101
Dodaj komentarz

avatar
60 Comment threads
41 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
outside-glass
Gość

Genialna sprawa 🙂 Musze pomyśleć nad własnym słoikiem!

mm-day.blogspot.com
Gość
mm-day.blogspot.com

Wspaniałe! będę musiała coś takiego zrobić bo umyka mi troche tych radości w życiu

BogusiaM
Gość

dobry pomysł;)
podoba mi się zmiana ułożenia bloga;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny pomysł! jestem osobą, którą dość szybko można zdeprecjonować i totalnie zdołować, a tutaj u Ciebie chyba znalazłam na to małą receptę! 🙂
Aniu, dziękuję! :*

Gaffi
Gość

To jest genialne!
Opatentowałabym to i nazwała Słoikiem Anny:D

Ada
Gość

Rewelacyjny pomysł! Muszę spróbować 🙂 Podejrzewam, że sam widok zapełniającego się słoja będzie sprawiać radość 🙂
Dzięki za ten pomysł!

Migotka
Gość

Zaczynam wraz z 1 stycznia !

COLOUR-IT
Gość

zaczynaj teraz! Nie ma co odkładać zmian na lepsze na potem 🙂

Break
Gość

Cudowny pomysł. Spodobał mi się tak bardzo, że muszę koniecznie wprowadzić go w życie. :3

patrycjaa-wardrobe
Gość

Ja również zaczynam 1 stycznia 🙂 Będzie mi to bardzo potrzebne.
Akurat uczyłam się ostatnio robić te gwiazdki 🙂

patrycjaa-wardrobe
Gość

Oczywiście najpierw należy na zwykłej kartce napisać, później ją zrobić w gwiazdkę.

Zyskowa
Gość

Świetny pomysł, tylko jak pogodzić słoik z dążeniem do minimalizmu i chęcią posiadania jak najmniej kurzołapów xD
uważam jednak, że chyba warto, muszę odnaleźć tylko tutorial jak robić te gwiazdki, bo wyglądają genialnie

Zyskowa
Gość

Dziękuję:)
Nauczyłam się już robić gwiazdki i nie wychodzą mi tak idealne niestety, ale właściwie to do czytania tego w przyszłości, rozkładanie gwiazdek i składanie ich ponownie będzie zbyt czasochłonne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rewelacyjne! Już lecę po słoik 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No rzeczywiście zadania z rozwojowego czwartku do łatwych nie należało, ale obecny pomysł bardzo mi sie podoba 😉 Pozdrawiam i zapraszam 😉

Karo
Gość
Karo

dawno temu wpadłam gdzieś na to i strasznie mi się spodobało. ale że nie miałam tutaj warunków do zrealizowania (w mieszkaniach studenckich raczej trudno o jakąś intymność :D), to piszę jednego wielkiego szczęśliwego maila, do którego dopisuje ciągle coś nowego.
czasem korzystam też z tej strony – thingstobehappyabout.com, mam tam gdzieś swoją listę, którą uzupełniam. ale słoiki są fajne, bo bardziej namacalne, samo rozwijanie karteczek musi być przyjemne.

MadamSyllaq
Gość

popieram,to jest dobry,wspaniały ,nieoceniony wręcz sposób,jak często zapomina się te dobre chwile

maxcom
Gość

świetny i prosty pomysł

imprevisivel
Gość

Super pomysł i w dodatku zajmuje tak niewiele czasu ! 🙂

Chaton
Gość

słoik już ustawiony na biurku 😀 jakiś czas temu intuicja podpowiedziała mi, żeby zostawić sobie słoiczek po kawie rozpuszczalnej, już wiem po co 🙂

Kamila Ziel
Gość

Z kolorowych karteczek powycinam paseczki i będę na nich zapisywać te miłe chwile!
Pomysł idealnie pasujący do moich obecnych planów…Mam nadzieję, że wszystko się sprawdzi!

kazetka
Gość

Idealny pomysł na nowy rok!:) Tym bardziej, ze ostatnio często łapię doła i wydaje mi się, ze wszystko jest do kitu i bez sensu:/ Trzeba tylko znaleźć jakiś ładny słoik i kupić kolorowe karteczki:) Gdybym jeszcze wiedziała, jak stworzyć z nich takie gwiazdeczki jak na zdjeciu byłoby cudownie! Wyglądają uroczo:)

Urocza
Gość

Aniu! co się stało z wyglądem bloga? :O

Urocza
Gość

nie jestem przyzwyczajona 🙂 mimo wszystko lubiłam poprzedni wygląd ale ten też jest całkiem fajny, jeśli potrzebowałaś w tej kwestii zmiany to całkowicie popieram 😉

Urocza
Gość

to się cieszę 🙂 teraz muszę się tylko przyzwyczaic, a skoro piszę pod postem to dodam jeszcze o słoiczku, pomysł szalenie ciekawy i pozytywny ale raczej nie dla mnie

Słomka
Gość

*Drap, drap*
Może ja też powinnam postawić sobie taki słoik.

Fajne zmiany!

MARTYNA
Gość

Super pomysł mi podsunęłaś 🙂

Beata
Gość

Kolejny cudowny pomysł na docenianie życia! Znam już takich kilka,a przed nowym roku zdecyduję, który wybrać aby chwytać chwile!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

patent z tumblr.com

BERY
Gość

to jest zaje**** 😀 wiele razy tak mam ze nic nie widze dobrego a tu prosze sloik;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ooooooooo a ja mam taki słoiczek z gwiazdkami ; D

Madzia B
Gość

Świetny pomysł! Myślę, że może bardzo poprawić humor w ciężkich chwilach,

Szuszi
Gość

dzięki Aniu, podobno jak brat i siostra 😀
to nie szalej za bardzo, jak już odstawisz leki 🙂 szkoda, że tak daleko mieszkasz, bo piwo z Tobą musi być bardzo fajną sprawą 😀

Lilesly Inspirations
Gość

Bardzo mi sie podoba taki pomysł 🙂 Na koniec roku można zrobić super pozytywne podsumowanie 🙂

DorARTthea
Gość

Na koniec roku to się robi łańcuch z tych gwiazdeczek 😉

obserwatorka
Gość

Świetny pomysł… zaskoczył mnie, a szczerze mówiąc rzadko coś mnie zaskakuje :p i co? z powodów moich wiecznych depresji (:p) wygrzebię z szafy jakiś słoik. A z szuflady karteczki.
Mam nawet odpowiedni długopis, taki z piórkami ;p

obserwatorka
Gość

Dobrze powiedziane:) pozytywne informacje pojawiają się w mediach raz na ruski rok

bogu
Gość

Świetny pomysł, na pewno wypróbuję. P.S. Mimo, że miałam przyciągać czerwone szkiełko, znalazłam na ulicy aż DWA niebieskie piórka! Trochę przykurzone (leżały w piasku) ale identycznie z moim wyobrażeniem. Chyba za bardzo skupiłam się na ogóle "zadania o niebieskim piórku" a za mało na szkiełku. W każdym razie przyciągnięcie go to mój nastepny cel 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pierwsze co pomyślałam po zobaczeniu obrazka z odrobiną ironii ^^ : "Zamknę swoje szczęście w słoiku, jak mnie spotka i nie wypuszczę!", przeczytałam i nie mogłam oczom uwierzyć, że to napisałaś i to takie proste przecież… 🙂

becomingbeauty
Gość

tooo jest genialne ;o

Karolina
Gość

Wspanialaly pomysl … Dziekuje 😀

Beauty_Station
Gość

Świetny pomysł 🙂 Przyłączam się do Ciebie i też założę swój słoik szczęścia 🙂 Twoje rady są genialne!

malawredota
Gość

chyba mi się przyda coś takiego, świetny pomysł 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja przychodzę do Ciebie z nowym pomysłem 😉 Mój problem polega na tym, że mam słomiany zapał do wszystkiego, szybko sie nudze a chciałabym znaleźć swoje hobby-jakies pomysły, pomoce na odkrycie własnej pasji?? 😉 Pozdrawiam 😉 Agnieszka

Kermit
Gość

Pomysł bardzo ciekawy, choć jak dla mnie zbyt wiele odkrywa i obnaża.. ;))

agazmaluje@gmail.com
Gość

Ania czytasz mi w myślach, dzisiaj tak sobie chodzę po domu i myślę: "Jak zawsze chce podsumować rok to połowy rzeczy nie pamiętam, chyba muszę załozyć słoik!". I zaglądam tu do Ciebie i proszę bardzo słoik! Ale ja chyba założe z ważnymi wydarzeniami i osiągnięciami. A wiesz może jak się robie te cudowne gwiazdeczki? 🙂

:: Martyna
Gość

świetny pomysł! myślę, że go wykorzystam, ale np. w formie karteczek na lodówce – jak tylko ją kupię, bo jestem w trakcie przeprowadzki i nie mam połowy rzeczy 😀 pierwsza karta to będzie "zakup lodówki" – bardzo szczęśliwa chwila 😀

Katarzyna
Gość

Ten słoik to super pomysł, chyba też taki zrobię 🙂
Powodzenia w realizacji planów na 2013 rok!

Czarownicująca
Gość

Lubię to 🙂

Anwen
Gość

świetne! muszę poszukać odpowiedniego słoika 😀

Anwen
Gość

słoik, a właściwie puszka już jest i mam w niej nawet pierwszą karteczkę :)))

Słonecznik
Gość

Ale boski pomysł!!!!!!!!
Wprowadzam to w życie z dniem dzisiejszym 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Świetny pomysł na takie wyjątkowo smutne dni..już lecę do zrobić 😀 I gratuluję tak fajnego pomysłu 🙂

Suvennes
Gość

O, to może być dobry pomysł… chyba skuszę się, żeby to wprowadzić w życie 🙂

Millie.
Gość

wspaniała rzecz! muszę również taki sobie zrobić, bo łapie mnie chandra przez tę pogodę 🙁
masz coś przeciwko jeżeli wstawiłabym post o swoim słoiczku? oczywiście zalinkowałabym od kogo zgapiłam 🙂

Hexx ana
Gość

Genialna sprawa, niby banalne a takie prawdziwe!

Eveline
Gość

Świetny pomysł!Postanawiam go wprowadzić! Dziękuje:)

Engine
Gość

ciekawy pomysł, chyba sama sobie coś takiego sprawię hmm 🙂
rewelacyjny blog, pozwolę sobie dodać do ulubionych. 🙂
pozdrawiam Engine 🙂

Previous
Jak mi wyszedł tydzień z makijażem? + odrost i pytanie
Słoik szczęścia. Jak zatrzymać szczęśliwe chwile?