Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Jak szybko rosną włosy (wykres) i dlaczego chcę je zapuścić :)

Jak szybko rosną włosy? Wykres
*

    
  Zacznijmy od wyjaśnienia, po co mi w ogóle te długie włosy 🙂 
Jestem jedną z tych kobiet, które ciągle zapuszczają i ścinają, ale tym razem mam zamiar zapuścić i już tak zostawić. Powód? Nigdy nie byłam specjalnie zadowolona z pozbycia się włosów! No, może na chwilę. Potem zaczynałam tęsknić za swoimi włosami (nawet jeśli większość czasu były związane w kitkę). Pierwsze epickie ścięcie w moim życiu można zaobserwować tutaj. Czy był to błąd? Nie. Ostatecznie mam teraz szansę się przekonać, że krótkie włosy nie są dla mnie. Jestem tego pewna na 100% 🙂 

 Pasuje do mnie poniższy schemacik :

dziewczyny po ścięciu włosów, mem
   Dlaczego więc nigdy mi się nie udało i zawsze wymiękałam? Cóż, w moim dwudziestoletnim życiu zbyt wiele było miejsca dla lenistwa, nie mówiąc już kaprysach i robieniu na złość. To ostatnie jest szczególnie głupie i niestety prawdziwe, kiedyś ścięłam włosy po tym jak rzuciłam chłopaka który je bardzo lubił (-.-) . Nie wiem czy to była jakaś próba odcięcia się od przeszłości czy chęć radykalnej zmiany życia, jestem za to pewna, że nie tędy droga 😀 Eh, głupstwa popełniane w okresie intensywnego dorastania 🙂

  Jestem też przekonana, że ścięte włosy sprawiają, że zachwiane jest moje poczucie własnej pewności siebie, swojej wizji siebie jako kobiety, mojej seksualności. Brzmi głupio? Możliwe, ale piszę jak jest i się nawet tego nie wstydzę. Po prostu zauważyłam, że im krótsze mam włosy, tym głębszy mam dekolt. Kiedyś wydawało mi się to całkiem ok, dopiero niedawno dostrzegłam w sobie problem.

   Krótko i ogólnie rzecz ujmując : najlepiej czuję się ze sobą kiedy mam długie włosy.
Do tej pory byłam jednak w swoim zapuszczaniu na tyle głupia, że oszczędzałam końcówki by włosy rozdwoiły się na tyle głęboko, że ostatecznie i tak trzeba było je ściąć. Teraz chwytam za nożyczki jak tylko zauważę taką potrzebę i nie płaczę nad każdym centymetrem czy calem 😉 (dla przypomnienia 1 cal = 2,54 cm) 
 Znalazłam w necie kilka ciekawych wykresów traktujących o tym, jak szybko rosną włosy, czy ile czasu zajmie zanik urosną np. do pasa czy zapięcia od stanika

jak szybko rosną włosy, wykres
*



Popularne długości włosów to :
do szyi (NL)
do ramion (SL)
do barków (APL)
Za ramiona (BSB)
do paska od stanika (BSL)
Do połowy pleców (MBL)
Do talii/pasa (WL)
do kości ogonowej (TL)
Do bioder (HL)
Do połowy uda (MTL)
Do kolan (KL)

  Tymi skrótami będę się posługiwać w kolejnych wpisach, żeby było szybciej i bez nieporozumień.
Zaznaczam, że wykresy są jedynie orientacyjne (szczególnie te z długością podaną w calach – sama mam ok. 20 cali włosów a do talii brakuje im więcej niż na zdjęciu) W każdym razie – moja długość to MBL, czyli do połowy pleców, a mówiąc po ludzku – za zapięcie od stanika (które przy dobrze dobranym rozmiarze powinno znajdować się pod łopatkami 🙂
 Moim celem są włosy maksymalnie do pasa, ale o świetnej kondycji. Najlepiej takiej, jak na pierwszym zdjęciu *.*
Nie zamierzam hodować sobie włosów sekutnicy, świtezianki i innych stereotypowych kobiet pozbawionych życia , w dodatku do bólu szablonowych
Na pewno nie chcę czegoś takiego :
*

   Nie zamierzam też trzymać moich włosów pod kloszem, nietkniętych lokówką czy  prostownicą (do tej pory lenistwo jeszcze zwycięża), ale jak osiągnę cel (którego nie zamierzam przekraczać) to wszelkie zniszczenia powstałe w wyniku wyżej wymienionych po prostu zetnę. I już 🙂 Farbowanie – jak najbardziej tak!
 Więc zapuszczam, dla siebie, nie dla innych. Dla dobrego samopoczucia.

 Niecały miesiąc temu farbowałam, teraz mam odrosty, ale muszę trochę przetrzymać, żeby barwnik się bardziej wypłukał bo chcę mieć większe możliwości doboru kolejnego koloru :))


Jeśli to jest pierwszy post który czytasz na tym blogu, może zainteresuje Cię wpis o tabletkach (za 6zł!), które powstrzymują wypadanie i przyspieszają porost


albo wpis o metodach podkręcenia tempa wzrostu włosa z bloga mojej przyjaciółki : jak szybko zapuścić włosy

moje social media:  instagram aniamalujekanał youtube – aniamalujefanpage aniamaluje

Uściski, Ania

57
Dodaj komentarz

avatar
55 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jaquarundi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sauria80
Gość

ja niedawno obciełam, ale już tęsknię za długimi, na szczęście szybko mi rosną 😛

obojetniejaka
Gość

A ja muszę obciąć!:C I ciągle szukam czegoś co sprosta moim końcówkom. Aniuuu, powiedz mi, ciachasz się czasem u bydgoskich fryzjerów? Możesz mi jakiegoś polecić?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie mogę oderwać wzroku od pierwszego zdjęcia! Wow, ale błysk. 😉

Po prostu Dżoana :)))
Gość

do mnie ten schemat również idealnie pasuje, póki co włoski zapuszczam już ponad rok :-))

Po prostu Dżoana :)))
Gość

fakt, faktem rok to sporo tylko moje włoski rosną tak jakby chciały a nie mogły 🙁

Karolina
Gość

uwielbiam ten schemat ze ścięciem włosów! Jest tak prawdziwy, że aż zaczynają boleć wspomnienia. Życzę powodzenia w zapuszczaniu włosów, bo to przecież nic wygodnego i chyba najgorzej jest w okresie przejściowym- już nie krótkie, ale też wcale nie długie *_* chociaż Ty to już masz za sobą 😀
Gdybym wiedziała co ostatnio wpłynęło na moje włosy, to na pewno bym tu o tym napisała. W każdym razie w ciągu roku urosły w/g wykresu z notki na jakieś 1,5 roku 😀 Taaaak… jestem z siebie dumna 😉

2 big city lifes
Gość

ja też zapuszczam 🙂 kiedyś byłam posiadaczką włosów długich aż za pupę. Później stopniowo zaczynałam ciąć i dochodzę do wniosku, że długie włosy mają swój urok. Co prawda nie wrócę do tamtej długości, ale od pół roku staram się zapuszczać!

Pozdrawiamy,
2bigcitylifes.blogspot.com

Invierno Beauty
Gość

Ja mam średniej długości włosy i w takich czuję się najlepiej 🙂

Hm, ten podkład z Revlonu dopiero zaczęłam stosować kilka dni temu , więc na razie trudno mi wystawić na jego temat opinię. Może pojawi się niedługo ona na moim blogu 🙂

Invierno Beauty
Gość

Dokładnie, jak na razie mogę powiedzieć tyle, że jestem zadowolona z krycia (nie jest ono bardzo mocne, ale ładnie maskuje niedoskonałości, w sam raz), ujednolica kolor cery. Natomiast trzeba go szybko nakładać i rozprowadzać na twarzy (ja robię to pędzelkiem), ponieważ szybko `zastyga`. 🙂

kleopatre
Gość

Ja niedawno ściełam:) Śmieszne te rysunki pokazujące w ile czasu rosną wlosy:)

kleopatre
Gość

Ja wogóle wiele razy ścinałam i zapuszczałam, jak wiekszosc dziewczyn zresztą:) Teraz sciełam na boba tak do linii brody ale stopniowo – w ciągu 3-4 lat z włosów do pasa scinałam stopniowo aż do najkrótszych takie jak mam teraz. A nie wiem czy zapuszczać czy nie, ten odwieczny dylemat:D I krótkie i długie włosy mają swoje plusy i minusy ale długie zawsze robią takie wrażenie:D (ale z drugiej strony ja mam dość cienkie wiec wcale takiego wrażenia nie robią :P). Ale chyba podobnie jak Ty najlepiej sie czuje z dlugimi włosami. Chociaż kurde krotkie też są fajne:D Włosy z pierwszego… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny blog
dodajemy?

Essali
Gość

Ja mam do talii. Rosną mi aż za szybko, mimo ciągłych starć z suszarką i prostownicą oraz braku masek, odżywek itd.
To też jest uciążliwe, szczególnie jeżeli tak jak moje-są za gęste.
Ale lepsze to niż cienkie i krótkie. ;P

Nie, kredka nie odbija się na górnej powiece, o dziwo.

Luthienn
Gość

Dziękuję 🙂 Na żywo nie wyglądał tak ładnie :p Niestety za bardzo Ci nie pomogę, ponieważ to była mieszanka trzech fryzjerskich farb, które miały przybliżyć moje włosy do ich naturalnego koloru :p

Pralka
Gość

ja jestem tym ginącym gatunkiem, który naprawdę mało przejmuje się swoimi włosami, ale staram się zrozumieć problemy wszystkich innych ludzi, którzy kochają fryzjerów 😉 Na głowie miałam już chyba wszystko, łącznie z łysą głową, a teraz od niedawna postanowiłam, że włosy niech sobie rosną, dobiły więc do wysokości "stanika" 😉 a rosną niestety szybciej niż wynikałoby to z ogólnych schematów, stąd niedługo pewnie, jak zapomnę, będę świtezianką ;p

nikt ważny †
Gość

tez kiedyś ściełam włosy -.-'
zapraszam do mnie: NIKT WAŻNY

nikt ważny †
Gość

zazdroszcze, też chciałabym mieć praktyki w przedszkolu albo jakies zajęcia < 3

nikt ważny †
Gość

nie wiedziałam, popytam, popytam 😀

Gośka
Gość

Myślałam,że na pierwszym zdjęciu to Twoje włosy ,ale po chwili otrzeźwiałam :P:P

Odp z mojego bloga odnośnie rybek keratynowych 🙂
Rybek używam na włosy po wymyciu,niby można nie spłukiwać,ale ja po wymyciu wycisnęłam zawartość rybki na dłoń i wtarłam we włosy i resztkę w skórę głowy, a potem spłukałam. Można też dodać do maski czy odżywki i nałożyć wg zaleceń na opakowaniu odżywki/maski.
Rybka działa trochę jak jedwab ,ale ma dłuższe działanie ,tzn nie skleja włosów i nie powoduje,że wyglądają na odżywione,ale je odżywia . Podczas kilku myć nie użyłam odżywki tylko rybki,i włosy nie puszyły się i ładnie kręciły.

Waleria (walla)
Gość

ja tęsknię za długimi ;;;; aa

meis
Gość

Fioletowe też są fajne, zastanawiam się nad zrobieniem fioletowego ombre na doczepach, które w przyszłosci kupię, bo też zmagam się z zapuszczaniem, a doczepy to długie włosy w błyskawicznym tempie xD
Pozdrawiam!

meis
Gość

Wiem, że uzależniają :D, zaczęlam od połowy czerwono-różowej grzywki kilka lat temu, a w przyszłym tygodniu skończę na całych różowych.
Z tego co mi wiadomo to naturalne doczepy można farbować, tak zazwyczaj piszą na aukcjach itp. Ostatnio widziałam margaret-j w doczepach tej firmy i miała pomalowane na turkusowo końcówki, wiec nie wiem jak to jest, czy wszystkie są odbarwiane, czy tylko wybrane kolory. Zawsze możesz pozbawić taśmę kilku kłaczków i coś pokombinować może nic się im nie stanie 😀

Rina
Gość

Dziękuję za przemiłe słowa na temat mojego bloga 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

baterflajek
Gość

Trzymam kciuki w zapuszczaniu włosów 🙂 Również dzielnie staram się to czynić 😀

Zakręcony świat Wery
Gość

fajan ta skala, powiem ze mi tutaj poakzuje ze mam długosc ktora zapuszczałam 3 lata, znaczy sie u mnie wyszło mneij, bo czesto zwiazuje włosy i dlatego mi szybciej rosna i jeszcze podcinalam wiec nie do konca sie u mnie sprawdza, ta skala:)
zapraszam do siebie i do obserwacji:)

adrianna
Gość

trzymam kciuki za twoje zapuszczanie!

Remedy
Gość

Wiem coś o tym. Sama zawsze lubiłam długie włosy mimo tego nie raz ścinałam je, cieniowałam itp. Teraz tego nie robie i również zapuszczam :] Chciałabym mieć długość tak minimum do połowy pleców, ale nie dłuższe niż do talii. O takie jak ta blondynka na zdjęciu :] Patrząc na ten wykres to potrzebne mi jakieś 2 lata żeby dojść do wymarzonej długości 😀 I oczywiście również nie zamierzam całkowicie rezygnować z farbowania ( czy to drogeryjnymi farbami czy henną ), prostowania (wcześniej miałam manie prostowania włosów teraz prostuje bardzo rzadko m.in dlatego że już nie podobam się sama sobie w… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

też zapuszczam włosy, trzymam za Ciebie kciuki, mam nadzieję że Nam sie uda ;p 😉

Natasza Ptakova
Gość

Cholercia, czy Ty kiedyś prowadziłaś photobloga? Kojarzę Cię skądś (internetowo) i nie mogę sobie przypomnieć skąd! Ale wiem, że miałaś dużo fajnych zdjęć 😀

Klaudia
Gość

ahh, do mojej wymarzonej długości brakuje mi jeszcze tylko 5 cm <3 ale pewnie jak dobiję do mid back length to będę chciała jeszcze dłuższe ;))

Mudi
Gość

Nie wiedziałam co to/ kto to Świtezianka. hahaha. O ja niedokształcona!! ;DD

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam włosy do talii, ale zapuszczam za biodra. 😀

Kitty
Gość

oj rozśmieszylo mnie zdjęcie tej pani z wlosami 😀 moja dlugosc to naraazie gdzies do zapiecia stanika, a chcialabym zeby byly dluzsze… nie mam jeszcze dokladnego celu.

BogusiaM
Gość

chciałabym tak do zapięcia stanika mieć włosy:)

inRudzienka's mindblog
Gość

Piekny kolor <3 Włosy to atut każdej kobiety, też dąże do tego by mieć długie włosy. ostatni raz długieeee miala w przedszkolu!! Obserwuję z uwielbieniem ten blog!

Henrietta
Gość

Hmm… Ale na tym schemacie biodra są oznaczone w jakimś zabawnym miejscu. Przecież biodra są pod talią, to najszersze miejsce tułowia. Nigdy nie widziałam czegoś takiego jak tu 😉
To, co jest tu oznaczone jako biodra, to tzw. długość klasyczna.
Tu są opisy ze zdjęciami wg standardów dr George'a Michaela.
http://www.ida.net/users/northstr/hairlength.html

Henrietta
Gość

P.S.- w ramach udowadniania mojego twierdzenia- spodnie "biodrówki" modne kilka lat temu nosiło sie pod talią a nie… tam, gdzie na tej grafice 😀

Bebe
Gość

Jakbym słyszała siebie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja nie mam problemu z rośnięciem włosów. W październiku podcięłam na długość 14 cali a po 7 miesiącach miałam ponad 20. Mój patent to szampon z rzepy

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdyby przyjac miarke z blond włosow moja długość to cos pomiędzy 20 a 22.jest okej ale i tak przydało by mi sie te 5 cm więcej. Naturalki teź zapuszczam . W tej chwili maja długosc 20 cm 🙂 a za Ciebie 3 mam kciuki.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam włosy za tyłek 😛 jakby tak to ująć x3 Zapuszczam dalej (tak do kolan), a kiedy już zapuszczę do wymarzonej długości, chyba zetnę 🙂

Daisy K
Gość

Też nie lubię u siebie krótkich włosów. Takich długich na pewno nie zapuszczę, ale do łopatek jak najbardziej. 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mialam do dzis wlosy do pasa.Mam geste i grube i ciezko mi bylo je ukladac postanowilam sciac,asymetrycznie z tylu mam do lopatek z przodu opadaja na piersi ale jestem zla na siebie,ze dalam sie skusic i scielam takie piekne kudly. Ehhh 🙁

Anonimowy
Gość
Anonimowy

piekne wlosy ! szukalam jakis tabletek na porost i kupie te co doradzasz. mialam czarne farbowane wlosy , chcialam wrocic do swojego naturalnego i chodzilam dosc dlugo aby mi odrosly, na poczatku wygladalo to tragicznie ale jak juz odrosly do ramion to scielam reszte koncowek i zafarbowalam na blond – zaluje ! a mialam juz takie ladne naturalne wlosy i przede wszytskim zdrowe. teraz czeka mnie znow to samo..tragedia. fajny blog i Ty jestes bardzo fajna i madra

Malowana Słońcem
Gość

Ciekawy artykuł. Fajnie się czyta. 🙂
U mnie jest tak, że zapuszczam żeby móc upiąć włosy, zapleść warkocz.
Ale przychodzi chwila, że chcę obciąć.
Obcinam i… Tak jak na obrazku… Czarna rozpacz…
Szkoda, że nie można wtedy włączyć przycisku z napisem "dzisiaj chcę mieć długie włosy". 😉

Previous
ODKRYCIE ROKU – MARKA BINGO SPA (zakupy)
Jak szybko rosną włosy (wykres) i dlaczego chcę je zapuścić :)