Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie? Dla ułatwienia - wyobraź sobie, że masz dorastającą córkę. Co powinna przeczytać? Moje pokolenie miało bravo, do którego czytelnicy pisali listy, a potem ekspert odpowiadał - "nie Tomku, to normalne, że ciekawiło cię jak smakuje twoja sperma, nie zwariowałeś i nie pochorujesz się od tego". Pamiętam jak moja wychowawczyni próbowała przekonać na zebraniu rodziców, by nie pozwalali nam czytać takich  gazet. A czy były złe? Przynamniej wypowiadali się tam eksperci po psychologii albo specjalności z ginekologii czy seksuologii. Dzisiaj teoretycznie dostęp do wiedzy jest większy, ale kto tworzy te informacje? Na ile są wiarygodne? Nie muszę wam tego tłumaczyć, jestem copywriterką, napisałam sporo tekstów o maszynach rolniczych, na których znam się jak na historii Mongolii w XIX wieku.
Chociaż te teksty mają jakąś korektę merytoryczną!

Sto razy bardziej wolałabym, aby moja nieistniejąca córka przeczytała merytoryczną książkę o swoim ciele, niż trafiła na stronę, na której szukając informacji o włosach na ciele sprzeda jej krem do wybielania odbytu albo inną niebezpieczną rzecz.

Merytoryczna, zabawna, konkretna - taka jest książka "Obrzydliwa anatomia" Mary Altman. 
Opinia powstała przy współpracy z wydawnictwem kobiecym, ale swojej nieistniejącej córce polecam naprawdę!
Jaka jest najgłupsza rzecz związana z ciałem, w jaką wierzyłaś dorastając?

#obrzydliwaanatomia #maraaltman #cialopozytyw #wystarczajacodobra #aniamaluje #czytam #szczerze_pisząc #bookstagrampl #bookstagram #ksiazki #terazczytam #współpraca #blogerka

Jaką książkę poleciłabyś młodszej sobie?...

Poznań – gdzie spać, gdzie zjeść, co zobaczyć

Z tekstu dowiesz się:
Gdzie spać w Poznaniu
– Gdzie pysznie i tanio zjesz
– Gdzie wypijesz najlepszą gorącą czekoladę
a gdzie zjesz przepyszne lody 🙂
Oraz kilka refleksji o tym, co warto zobaczyć ;).

Lubię Poznań, ale nie planowałam tego tekstu teraz. Zabierałam właśnie się do podobnego o Warszawie, ale pewne okoliczności każą mi się wstrzymać i pomyślałam, że przecież mogę napisać coś o Poznaniu ;).

Bywam tam raz na jakiś czas i bardzo lubię miasto – jest czyste, dobrze skomunikowane… może to pora podzielić się swoimi ulubionymi miejscami? 
Dworzec PKP/PKS/Polski Bus w Poznaniu połączony jest z centrum handlowym, którego ogromnym minusem są płatne toalety, za to plusem skrytki bagażowe w cenie 8-12 zł. Czyli bez problemu w Poznaniu zostawisz walizkę i możesz zwiedzać :). To dobra opcja jeśli masz lot wieczorem a chcesz jeszcze zobaczyć miasto – próbowałam i polecam ;).
Niedaleko Poznań City Center (czyli dworca) jest dużo atrakcyjniejsze moim zdaniem centrum handlowe – Stary Browar. Tam można już spokojnie coś kupić, zjeść, pójść do darmowej (!) toalety a potem poleżeć na leżaczkach na trawie 😀
Bardzo fajnie to rozwiązali :).
Co warto zobaczyć w Poznaniu? Dla mnie to miasto po którym można po prostu spacerować i zawsze coś zachwyci. Okolice Rynku są piękne. Warto chociaż raz w życiu zobaczyć trykające o dwunastej koziołki ;)). A potem przejść się nad Wartę i posiedzieć na kultowych “Kontenerach” – miejsce z muzyką, piwem, jedzeniem + hamaki, leżaki itp. 
Można także po prostu posiedzieć nad brzegiem Warty – też będzie miło. W mojej ocenie Poznań jest bezpieczny nocą – to dla mnie miła odmiana po Brzydgoszczy :).
ja rok temu gdzieś nad Wartą 😉 
 Poznań nocą jest też piękny!  
Co jeszcze warto zobaczyć? Okolice Malty (Jezioro Maltańskie). Ja nie jestem fanką zwiedzania, wakacje spędzone na podziwianiu kościołów byłyby moim koszmarem – etap szkolnych wycieczek mam już za sobą i nie chcę do niego wracać. Ale miło wspominam ZOO i mam cichą nadzieję że spędzę kiedyś w Poznaniu więcej czasu i wyląduję w słynnych Termach Maltańskich.
Poznań jest idealnym przystankiem w podróży – Lotnisko jest dobrze skomunikowane z resztą miasta, więc warto rzucić torby na dworcu (lub zostawić bagaże w hotelu) i pójść chłonąć atmosferę 😉
No właśnie, gdzie spać? Przyznam że prawie zawszę śpię u kogoś znajomego – w tym miejscu pozdrawiam Natalię, Patrycję, Angelę ;-). Ale zdarzyło mi się spać w hotelu Mercure – przepyszne śniadania, czysto, spokojnie – dobry hotel gdy jedzie się w celach biznesowych:
Oraz przez Airbnb. Airbnb to taki serwis który umożliwia wynajmowanie na krótki pobyt całych mieszkań, czyli mamy do dyspozycji też kuchnię i czujemy się jak u siebie w domu. 
Ja spałam tutaj – dzisiejsze ceny (8.06.2016) to 169 zł za noc, a spać mogą tak nawet cztery osoby – łóżko na antresoli i kanapa na dole – to daje niewiele ponad 40 zł za noc :).
Oczywiście można znaleźć też droższe aparatamenty, ale rejestrując się z mojego linka otrzymasz nawet 130 zł na pierwszy nocleg od serwisu. Jest to uzależnione od kursu dolara, i na dzisiaj jest to 65 zł, ale warto skorzystać póki promocja w ogóle istnieje. Bon powitalny otrzymasz klikając w mój link :).
Przygotowałam też wyszukiwarkę hoteli:
A gdzie zjeść?
To też dobre pytanie.
Obiad:
ja zawsze ląduję w Green Way (Gwarna 10) i jem ta wege pierożki aromatyczne :). Lubię je do tego stopnia, że stworzyłam podobny przepis na pierogi drożdżowe :). 

 To zdrowa opcja  – pierożki, sos romzarynowy i masa surówek. Ze zdrowych knajpek polecam też sieciówkę Bio Way 🙂

Wszystko jest tam wege i na wagę, dlatego za każdym razem trochę eksperymentuję z nowymi potrawami. BIOWAY jest np. w Starym Browarze.
Najlepsza gorąca czekolada to Cacao Republika – Zamkowa 7 (na starym).
Próbowałam różnych opcji i i najlepsza dla mnie jest klasyczna – gęsta kremowa czekolada za którą naprawdę czasami tęsknie. Latem można usiąść na świeżym powietrzu, zimą też jest przytulnie, ale już w środku :).

W Poznaniu koniecznie warto spróbować Rogali Świętomarcińskich! A na rynku może jakieś Pyry z Gzikiem albo pierogi? :)).

Smacznie jest też w sieciowej naleśnikarni Manekin


Oraz w kultowej Zielonej Werandzie, z której niestety mam tylko zdjęcie wnętrza.

A najlepsze lody można zjeść w lodziarni Kolorowa koło okrąglaka. Kolejka jest bardzo długa, ale dla słonego karmelu warto… gałka kosztuje 4 zł.

Próbowałam też lodów z lodziarni Lodzia, ale chociaż truskawka z bazylią była smaczna, to nie ujęła mnie tak bardzo jak te lody 🙂 Ranking moich ulubionych lodziarni znajdziesz tutaj.

Listę będę co jakiś czas edytować i uzupełniać – dlatego mam wielką prośbę do was o podsyłanie smacznych miejsc w komentarzach.
Jednocześnie bardzo proszę wszelkie knajpki i restauracje o to, by nie bawiły się w marketing szeptany – jeśli chcecie mnie obdarować jakiś bonem na posiłek u was – śmiało, mogę wstawić zdjęcie i subiektywną opinię, ale ilość kryptoreklamy jaką usuwałam  po analogicznym tekście o tym co zjeść w Gdańsku  zmusza mnie do zawarcia tej informacji :).

Ja teraz w Poznaniu byłam przy okazji Blog Conference Poznań ;-).

 ‪#‎Poznań‬ ‪#‎BCPoznań2016‬ ‪#‎PoznanTravel‬

Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

37
Dodaj komentarz

avatar
33 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
31 Comment authors
aniamalujeKasia.Dominika DKarolinaKinga E. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dominika D
Gość
Dominika D

Hej. 🙂 Byłam jakiś temu czas w Poznaniu, na 1 dzień. Nic nie zwiedziłam, ponieważ byłam w celach służbowych, ale mogę polecić hostel “BIMBA”.Jest niedrogi, (50 zł za osobę), pokoje, czyste, schludne. Jedyną wadą jest “aneks kuchenny” składający się z szafek z naczyniami, czajnika elektrycznego i zlewu. Brak jakiejkolwiek kuchenki czy lodówki rekompensuje miła obsługa, nowoczesny wygląd i spokojna okolica 🙂

Kasia.
Gość
Kasia.

Cześć Aniu 🙂 Tekst bardzo przydatny bo pod koniec lipca wybieram się do Poznania na kilka dni. Najbardziej interesuje mnie właśnie niedrogi nocleg dla 2 osób, więc sprawdzę jak to wygląda z poleconym przez Ciebie Airnb. Ostatnio byłam w Poznaniu na jeden dzień i szczerze mówiąc nie wiedziałam gdzie dostać te rogale Marcińskie obeszłam kilka cukierni na starówce ale nigdzie nie znalazłam. Dopiero w centrum handlowym City Poznań przed samym odjazdem kupiłam coś na kształt tych rogali ale były takie malutkie…:P gdzie Ty Aniu polecasz je kupić?
Pozdrawiam! 🙂

aniamaluje
Gość

Hanna Piskorska (cukiernia) na Paderewskiego :).

Cieszę się, że tekst się przydał 🙂

Kinga E.
Gość
Kinga E.

Green Way jest też przy ul. Zeylanda, ja najbardziej lubię kotlety z soczewicy <3 Poleciłabym tez Forni Rossi, ale z niewiadomych mi przyczyn usunęli się z galerii Malta i nie otworzyli się jeszcze nigdzie indziej - a mieli świetne jedzenie!
Chętnie wrócę do Twojego wpisu o Gdańsku, bo niedługo tam zawitam, na trochę dłużej 🙂

Karolina
Gość

Nie wiedziałam że Bydgoszcz niebezpieczna nocą. Ja mieszkam w Radomiu, haha, i tu jest bardzo spoko, wiadomo jak się nie łazi tam gdzie nie trzeba, i myślałam że to podobne miasta. Byłam w B tylko przejazdem ale na oko to podobna wiocha jak moja 😀 I tak patrze na restauracje które polecasz i mnie ściska bo ja chyba byłam tylko w miejscach typu mcdonald 😀 Życie przede mną 😉 I Poznań też, bo byłam tylko kilka godzin jak miałam tam przesiadkę w autokar na kolonie sto lat temu 😀

Martyna i Paulina|pojedztam.pl
Gość

Długo za Poznaniem nie przepadałyśmy, jakoś nie mogłyśmy przekonać się do miasta. Dopiero rok temu coś zaskoczyło. Teraz będziemy przez pewien czas częściej bywać, więc zobaczymy. A lokali przepysznie wspominamy Projekt Kuchnia.

aniamaluje
Gość

A co warto tam zjeść? 🙂

Warmiaczka
Gość

Ja bardzo lubię bydgoskie lodziarnie- Sowę na rynku, Staropolską na Gdańskiej i oczywiście Przystań na lody na Stary Port. Ostatnio czytałam o lodziarni na Pomorskiej [zaraz z brzegu od Gdańskiej] Podobno mają jakieś super lody o smaku czekolady-muszę się wybrać 🙂
Pozdrawiam

Idrill6
Gość
Idrill6

Brzydgoszcz 😉 Wielu miast w Polsce jeszcze nie widziałam, ale (nie wiem dlaczego) od jakiegoś czasu Poznań jest moim nr 1 do odwiedzenia. Szkoda tylko, że mieszkam na Śląsku przy granicy z Czechami, więc kawałek jest 😉 Ps. chciałabym mieć taki Bioway w mieście 🙂

aniamaluje
Gość

Ja uwielbiam Poznań :).

fitinaczej.blogspot.com
Gość

Poznań – kojarzę niestety z taksówkarzem naciągaczem, zadymionym pokojem w którym musiałam spać i… udaną konferencją! 😀 Ps. żałuje, że nie spróbowałam rogali 🙁

Adrianna Bzdzion
Gość

Mieszkam aktualnie w Poznaniu i do pasji doprowadzają mnie korki 😉 korków tu nie ma tylko po 19/20. Wieczorem trasa do mieszkania samochodem zajmuje mi max 15 minut, o siódmej rano potrafię jechać od czterdziestu do pięćdziesięciu minut… komunikacja miejska też nie zawsze rozwiązuje problem, sporo autobusów nie przyjeżdża, więc jest problem nawet z podjechaniem na tramwaj. Ale poza tym jest spoko 😀 Zdecydowanie polecam Cafe Ławka, jeśli chce się z kimś porozmawiać na spokojnie. Jest tam świetnie ukryty ogródek między kamienicami, kompletnie nie czuć tego,że jesteś w środku miasta. Mają duży wybór kawy i jakieś inne rzeczy, nie wiem,… Czytaj więcej »

Marta
Gość
Marta

“dobrze skomunikowane…” o rany, nigdy się z tym nie zgodzę 🙂 mieszkam tu już 2 lata i oprócz ciągłych objazdów, zmiany tras tramwajów, tramwajów zastępczych, remontów dróg często zdarza się, że siedzę 10 czy 15 minut na przystanku bo trzy tramwaje, które do mnie jeżdżą pojechały sobie w odstępie 2 minut od siebie, każdy tą samą trasą… -.- niesamowicie wnerwiające i komunikacja tutaj jest do dupy.

aniamaluje
Gość

tylko 10 minut? Może ja to kontrastuję z Bydgoszczą i dlatego jestem zachwycona :DD
Ale macie chociaż Ubera 😀

Home on the Hill
Gość

Ależ się cieszę, że dziś tu do Ciebie trafiłam!:) Za tydzień będę właśnie na jeden dzień w Poznaniu, a jeszcze nigdy wcześniej nie miałam okazji tego miasta zwiedzić. Dzięki Tobie mam teraz masę przydatnych wskazówek:) Pozdrawiam ciepło.

Ewa
Gość
Ewa

jak Cie denerwuja platne toalety w city, przyjdz nastepnym razem do mnie na wysepke wlasnie w city center – zaoferuje lazienke pracownicza 😉 moge nawet przechowac bagaz

Magda
Gość
Magda

Nocleg w Poznaniu polecam w Retro Hostel. Ceny więcej niż przystępne a z okna widać stary rynek 🙂 A co do Bydgoszczy, to przez 5 lat studiów w tym mieście nie zauważyłam tych nocnych niebezpieczeństw, chociaż mieszkałam na niesławnym Szwederowie 🙂

Żwawy Leniwiec
Gość

Uwielbiam Poznań! I również uważam, że miasto to jest dobrze skomunikowane, mimo, że remont Ronda Kaponiera nadal bardzo to utrudnia 😉 no i z dworca można pieszo pójść do Browaru, wyjść na Półwiejską i dalej na Straty Rynek, a wieczorem jeszcze na Kontenery 🙂 preferuję właśnie takie piesze wycieczki 😉 Polecam wybrać się na śniadanie do restauracji Drukarnia skład wina i chleba. Można tu dobrze (i tanio) zjeść (najtańsze śniadania są za 10 zł, w cenie jest już wliczony napój – kawa, herbata lub sok). Szczególnie polecam śniadanie angielskie za 12 zł. Porcje są według mnie duże i można się… Czytaj więcej »

Dominika Wandzel | Agravkova
Gość

Linoryt Szopa! Od razu poznałam jego torby 😀 Mam i uwielbiam, również gościł w Poznaniu gdy byłam tam w kwietniu. A co do miasta to hmmm… Mi serca nie skradło ale też nigdy nie miałam zbyt wiele czasu by je pozwiedzać. Musze to nadrobić przy następnej wizycie 🙂

Agata Byczkowska
Gość

W Poznaniu warto wpaść do Bar a Boo na pyszna pizze i Mamasitas na fajite – polecam Ci bardzo! 🙂

Lukasz
Gość

Niewiele osób wie, że w Poznaniu powstał pierwszy obóz koncentracyjny w Polsce, na terenie Fortu VII, który obecnie można zwiedzać, a znajduje się przy ul. Polskiej, obok centrum handlowego King Cross. Polecam się tam wybrać.

Joanna ga
Gość
Joanna ga

A teraz zonk, bo ja Bydgoszcz lubię, pojechałam nawet kiedyś nawet na czterodniowe wakacje, a w tym roku wpadnę krótko na jakiś weekend pochodzić po starówce i wyspie Młyńskiej ;P Choć i tak jak wiemy Brzydgoszcz przy Toruniu blednie.
Co do poznania zaś to od jakichs dwóch lat wybieram sie już na Termy Maltańskie i wybrać się nie mogę 😀 Ale chyba zepnę w końcu tyłek i pojadę na weekend. Tym bardziej, że już widzę po poście i komentarzach, że jest gdzie iść.

agusia.t
Gość
agusia.t

Bardzo lubie Poznan 🙂 Jest piekny, dobrze skomunikowane, a spacery to czysta przyjemnosc. Uwielbiam zoo, palmiarnie, jezioro maltanskie, a widok koziolkow mnie urzeka.

Paulina
Gość
Paulina

Z ładniejszych miejsc w Poznaniu polecam Park Sołacki 🙂

odcienie nude
Gość

Muszę spróbować tych lodów póki jeszcze mieszkam w Poznaniu:D choć jestem ciekawa czy podbiją toruńskiego Lenkiewicza, bo to on jest dla mnie królem lodów i wielkości gałki:D

Ja Starego Browaru bardzo nie lubię, jest za wielki, przytłaczający, głośny i tłoczny:(

Ania Kalemba
Gość

Piękne miasto! Jeszcze nie miałam okazji być 🙂

gosha1976
Gość
gosha1976

Poznań chciałabym zobaczyć dokładniej, bo przelotem byłam dawno temu na targach stomatologicznych.Amabsador Polski w Kanadzie-Marcin Bosacki jest z Poznania.
Stary Browar-centrum handlowe-to coś,co mnie kręci w architekturze najbardziej-manufaktury.Czy to może ten Browar, który niedawno sprzedała pani Kulczyk?
A propops płatnych toalet-już zbieram kasę na ten cel, kiedy przyjadę do Polski latem.W Warszawie, na Starym Mieście-najdroższe, ale za to z obrazem Matki Boskiej-bardzo polskie-tutaj w Kanadzie absolutnie nikt tego nie rozumie ( obrazu i płatnej toalety.)Na wycieczkach bardzo ważne są regularne posiłki-Ja w wieku Ani “nie miałam” czasu jeść i do dziś leczę anemię.

Madzia
Gość
Madzia

Aniu, jeśli lubisz lody o smaku karmelu z solą i będziesz kiedyś w Łodzi, koniecznie odwiedź Łódzką Fabrykę Lodów na Piotrkowskiej! Znajdziesz bez problemu po długiej kolejce 😉 no i gałka jest po 3zł 😀 godne polecenia są również zapiekanki, które sprzedają tuż obok 🙂

herm
Gość
herm

Polecam kawiarnie Gołębnik na Wielkiej (niedaleko Starego Miasta). Najpiekniejsze polskie, kamnieniczne podwórko ever, spokój mimo, że centrum oraz pyszne słodkości, m. in. szarlotka.

kathyleonia
Gość

poznać piękne miasto byłam raz i zakochałam się:) ps. miło było Cię poznać wczoraj i prawicę uścisnąć:)

Malwina
Gość
Malwina

Bylam w Poznaniu parę miesięcy temu. Polecam udział w warsztatach pieczenia rogali, obok rynku budynek na wprost koziołków. Z lokali byłam i polecam Lawenda – fajnie urządzona ze smacznym jedzeniem a także wegański Wypas (super zupa miso, ale też inne dania).

gosha1976
Gość
gosha1976

Bywa,że po wariacjach lodowych-najlepiej smakują te najtańsze, a la włoskie,np.w obciachowym McD….

Nihil Novi
Gość

Nigdy jakoś nie było mi po drodze do Poznania, ale po Twoim tekście chętnie bym go zobaczyła! Szkoda, że nie mam do niego bliżej, bo wydaje się świetnym miejscem na jednodniową wycieczkę…

Inez
Gość
Inez

Bydgoszcz to normalne miasto, bardzo ładne, pomimo braku większych atrakcji turystycznych.. Komunikacja miejska jest w sumie niezła i nie jest bardziej niebezpiecznie niż w innych miejscach. Sory za przytyk, ale dlaczego sama będąc pustostanem umiejącym głównie wyginać się do zdjęć robisz złą opinię temu miastu? Nie podoba się to nie bywaj, im mniej buraków z prowincji, tym lepiej.

Ziemolina
Gość

City Center nazywane jest przez poznaniaków “sziti senter” i zostało architektoniczną makabrą roku. Kiedy zawalił się w nim sufit tuż po otwarciu, miałam nadzieję, ze wkrótce zawali się całośc.Choć połaczenie z dworcem wydaje się bardzo wygodne, to jednak powstanie centrum mocno utrudniło dostanie się na perony i dotarcie na pocią o czasie. Współczuję podróznym nie znającym dworca, bo bardzo łatwo jest zabładzić i trafić…oczywiście do cholernego centrum handlowego. Po ostatnich protestach powstało dodatkowe przejście dla pieszysz, ułatwiajace dojście na dworzec. Uff nie cierpie tego miejsca:( Natomiast Stary Browar uwielbiam- piekna architektura i klasa, fajne połaczenie rozrywki i centrum kultury- zawsze… Czytaj więcej »

Justinee
Gość
Justinee

Choć w Poznaniu byłam na urodzinach koleżanki i niewiele oprócz rynku i uliczek widziałam to(tak samo następnego dnia) i tak opis mnie zachęcił do odwiedzin, zdecydowanie dłuższych!

Blog To Wake Up Baby
Gość
Blog To Wake Up Baby

Poznań od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie 🙂

Previous
Ratunku, ktoś ze mnie zżyna, czyli Poznań, piwo i plagiaty [TYGODNIK]
Poznań – gdzie spać, gdzie zjeść, co zobaczyć