Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Znasz kogoś, kto trafił sobie słomką w dziurkę w nosie zamiast do ust? To ja! Na zdjęciu widać jak niedoszacowałam wymiarów 2 osłonek na doniczki. Co ciekawe - z pająkami mam odwrotnie😅 w moich opowieściach są 2x większe niż były.
Jestem człowiekiem i akceptuję to, że moje zmysły albo wrażenia mnie czasami oszukują. I nigdy nie cieszyłam się tak bardzo z decyzji o rezygnacji z oglądania i słuchania wiadomości (tv i radio) jak teraz, przy panice w związku z wirusem🙈. Nie oznacza to, że jestem ignorantką, wprost przeciwnie! Staram się być zorientowana w rzeczach ważnych, dlatego kolejny raz polecam:
👉🏻 „Factfulness” świetna książka o tym, że świat jest lepszy niż nam się wydaje i jak zerkać na liczby i statystki 👉🏻 @janina.daily na FB - pokazuje jak te same liczby na 2 wykresach mogą nasunąć laikowi inne wnioski i na co zwracać uwagę. Uwielbiam! 👉🏻 „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana - o tym, że myślenie „szybkie” dostarcza innych wniosków niż „wolne”. I od razu 👉🏻 „Błysk” Gladwella, o tym jakie decyzje podejmujemy w ułamkach sekund. Świetne, zweryfikowane i dobrze przedstawione informacje to cotygodniowy newsletter 👉🏻 Brief by @outrid3rs -polecam całym serduszkiem. Plus świetną robotę na stories robi 👉🏻 @lukaszbok_kiks (na fejsie za dużo dziwnych komentarzy). Co by było z moim zdrowiem psychicznym gdybym śledziła media żerujące na moim strachu? Nie wiem. Brałam już kiedyś leki sterydowe przez które miałam dużo za dużo kortyzolu i na pewno nie chcę tego sobie fundować na własne życzenie, żyjąc spiskami i paniką.
Dbajcie o swoje głowy!🥰
#aniamaluje #szczerzepiszac #crazyplantlady #zamioculcas #interior #100dnibezspodni #rośliny #plants #sukienka #bezmakijazu #nomakeup #natural (sukienka jest z #nakdlounge #nakdfashion #nakdxpolska, 100% wiskoza, na @nakdfashionpolska są przeceny do 60%😉)

Znasz kogoś, kto trafił sobie...

Gdy masz już bikini body, ale musiałaś anulować bilety i nie założysz bikini🤷🏻‍♀️
A  na poważnie, to nigdy nie rozumiałam tej napinki w stylu „schudnę do wakacji”. Ja zazwyczaj na wakacjach wyglądam najgorzej😁! Na Karaibach jedzenie mi nie smakowało (nie lubię owoców morza...) więc białe pieczywo, biały makaron i sos ze słoika przez dwa tygodnie i  z brzucha  zrobił się flaczek. I co? Normalnie wrzucałam zdjęcia z wyjazdu! To samo wydarzyło się w Izraelu - fajnie jest próbować falafelków i hummusu, ale dzięki nim miałam wiecznie wzdęty brzuch. Nie odmawiam sobie serów, chociaż zawsze wyskakuje mi po nich pryszcz na brodzie. Widzieliście jak zniknęła moja talia na zdjęciach z matą z Gruzji - jak opętana jadłam tam mączne i serowe rzeczy! Nie zdążyłam się zregenerować, bo chwilę wcześniej wróciłam z Tunezji, gdzie też jadłam słabo, więc było combo. I co z tego?Jak mi wywali brzuch to głaszczę się po nim czule i tyle😉. No, może jeszcze nagram stories z tego głaskania!
Nigdy nie uzależniałam tego czy założę 👙albo krótką sukienkę od tego, jak aktualnie wyglądało moje ciało, chociaż wyglądało różnie. Nie mam jakiejś kiepskiej figury, bo zawsze dużo (10 lat karate) albo przynajmniej regularnie ćwiczyłam, ale nie wyglądam jak modelka. Często natomiast słyszałam, że bardzo fajnie jest być z dziewczyną, która nie ma problemu ze swoim ciałem i żadnych kompleksów. I że to właśnie pewność siebie i akceptacja swojego ciała są sexy ;).
Jedna serdeczna prośba - nie bądźcie dla swoich ciał tacy surowi, bądźcie troskliwi!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #ciało #cialopozytywne #bodypositivity #motywacja #wakacje #lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Gdy masz już bikini body,...

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji, pora na chwilę chwały dla wspaniałego Kamila, mężczyzny, który zawsze czyni mnie szczęśliwą😉 Kamil @sie_tnie to nie tylko świetny fryzjer, ale też super kolega, uwielbiam jego energię i podejście do życia. I co rzadkie - dzielimy ten sam poziom szczerości🙈. Możecie go kojarzyć z mojej podróży do Odessy! Niby z moimi włosami nic szczególnego się nie zadziało (blondy, czerwienie, czerń i fioletowe już dawno za mną🤣), ale czuję się z nimi świetnie. Mam niestety suchą skórę (zobaczcie co się zadziało na czole miedzy brwiami...) i tej części na której rosną włosy niestety też to dotyczy. Poza tym moja skóra jest bardzo wrażliwa, więc nie jest z nią łatwo. A Kamil sobie radzi!
Tak swoją drogą, to przerażające ile babskich sekretów znają fryzjerzy🤣

Kamil mi za to nie płaci, serio go uwielbiam! #aniamaluje #portret #fryzjer #hairdresser #pofryzjerze #włosy #włosomaniaczka #radość #piątek #zamioculcas #crazyplantlady

Zapomnijmy o kiepskiej godzinie publikacji,...

Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Gdańsk : gdzie zjeść, jak tanio i dobrze wybrać nocleg, co zobaczyć… [tygodnik]

Hej! Dzisiaj będzie trochę o moim weekendowym pobycie w Gdańsku z okazji Blog Forum. Ponieważ sama szukałam jakiś czas temu  informacji o korzystnym noclegu, fajnych knajpkach czy atrakcjach podzielę się najważniejszymi wskazówkami 🙂

Trójmiasto jest piękne! Niestety tym razem miałam dość napięty plan i nie miałam okazji mocno zagłębić się w jego uroki. Na szczęście wszystkie najważniejsze miejsca widziałam już kilka razy, więc spokojnie mogłam pozwolić sobie na taką ignorancję 😉
Gdańsk : gdzie wybrać dobry nocleg
My (wybrałam się na BFG razem z Moniką z drLifestyle) zdecydowałyśmy się na nocleg w prywatnym apartamencie, kupiony przez Airbnb. Był to mój pierwszy raz z tym serwisem i jestem całkowicie oczarowana ;-).
Nasza oferta  jest tutaj (klik). Aparatament na Rajskiej, czyli idealnie blisko wszystkiego. Nie było miejsca, do którego miałybyśmy więcej niż 15 minut ♥
Dwa zdjęcia “real foto”, jak to się kiedyś pisało na allegro 😀
Dwie sypialnie, dwa łóżka… ale jest jeszcze kanapa, więc spokojnie miejsce jest dla 5 osób. Cena za noc to 250 zł, co przy pięciu osobach daje… pięć dyszek na łebka. W samym centrum Gdańska, z łazienką, aneksem kuchennym (lodówka, kuchenka, zmywarka, kieliszki, talerze…) i internetem w cenie. Czy może być lepiej?
Może. Na pierwszy nocleg można załapać zniżkę za samą rejestrację w serwisie. Ja z takiej skorzystałam, miałam też drugą za polecenie airbnb komuś innemu (Aleksandra Z, dzięki za skorzystanie z mojego linku! :*) więc razem za wszystko zapłaciłam… 282 zł za dwie noce (za cały apartament). gdyby był komplet, czyli 5 osób to za nocleg wyszłoby mniej niż trzy dyszki. Już teraz wiem, że zawsze będę stawiać na airbnb 😀
Jeśli masz ochotę złapać zniżkę (jest zależna od kursu euro, na ten moment zyskujecie 76 zł) to zarejestruj się z mojego linku : www.airbnb.pl/c/annak79?s=8
Za rejestrację od razu otrzymasz rabat ważny przez rok, natomiast mi serwis doda dokładnie tyle samo co Tobie, jeśli skorzystasz kiedyś z ich oferty ;-). Ja jestem airbnb oczarowana i bardzo polecam. Lepiej zarejestrować się od razu, bo program kiedyś może się skończyć i szansa na sporą zniżkę przepadnie :)).

I nie, ta cena to nie żadna magia, za takie stawki są też inne apartamenty (np. też na Rajskiej 3 łóżka, 5 osób i… 220 zł za noc (klik). Przecież zawsze można za każdym razem skorzystać z rabatu innego uczestnika wyprawy ;-)). Polecam!
Jeśli chodzi o jedzenie, to… nie miałam czasu skorzystać ze wszystkich rekomendacji czytelników 🙁 Napięty grafik, wieczny pośpiech. Cóż, wyszło tak :
W piątek spotkałam się z dwiema wspaniałymi czytelniczkami, które zabrały mnie do uroczej kawiarni.
Bardzo fajne miejsce z duszą 🙂 Serdeczne pozdrowienia dla dziewczyn, bardzo miło jest poznawać tych, którzy czasem zaglądają na mojego bloga.  Dziewczyny były przesympatyczne, bardzo serdecznie Was pozdrawiam! 🙂
kawiarnia Retro :
Piwna 5/6
Ja zdecydowałam się na gorącą czekoladę z piankami, była przepyszna :
Cena? Chyba 14,50 zł.
Z braku czasu później z Moniką same zrobiłyśmy sobie kolację a na BFG było wyżywienie, ale później była chwila by ruszyć na miasto przed after party i… dołączając do reszty ekipy padło na miejsce, którego niestety nie mogę polecić :
O ile Nachosy były pyszne, o tyle fajita już niekoniecznie.  teoretycznie to co widzicie to “Podawane na gorącej patelni soczyste, marynowane mięso z papryką, cebulą i serem przy akompaniamencie musu z avocado, domowej salsy, śmietany, pieczonej fasoli, świeżej kolendry oraz ciepłych tortilli (4 szt.).”
Placki tortilli i sosy były bardzo dobre ale większość z nas zamówiła wersję pollo, czyli z kurczakiem i… każdy z nas się zastanawiał, czy to na pewno kurczak. Nikt nie zjadł też całej porcji. Inne dania podobno były lepsze, broni się też przepyszna lemoniada (polecam od razu cały dzbanek, była bardzo dobra!), ale jednak nie udałabym się do Pueblo drugi raz.
Cena: chyba 32 zł? 28?
Pueblo, restauracja meksykańska : Kołodziejska 4, 80-836 Gdańsk

Z polecanych przez was miejsc trafiłam dwa razy do lokali Bioway… tak, wylądowałam w sieciówce, ale chyba tylko z powodu bliskości do innych miejsc do których musiałam dojść w odpowiednim czasie 🙂
Bioway w Madisonie, wszystko na wagę, studenci -20%. Za jedno fasolowe burrito wychodzi mniej niż 4 zł. Szok! Świeżo, pysznie.
Drugi Bioway odwiedziłam w dzień wyjazdu razem z Olą, z którą udało mi się spotkać w końcu po…. kilku latach bezskutecznego próbowania dopasowania terminów ;-))).
Tym razem każde danie miało swoją cenę i padło na wegańskiego kebaba czy coś takiego. Po porażce w Pueblo zdecydowałam, że nie porzucę już chyba nigdy mojej zasady “nie jem mięsa w nieznanych miejscach” 😉
 Cena? Chyba coś około 15 zł.
Gdybym miała więcej czasu, na pewno przetestowałabym lokale polecane przez czytelników.
Wymienię je w kolejności :
Gdańsk:
  • Manekin Gdańsk – w Bydgoszczy też można zjeść ich naleśniki, więc ufam w ciemno 🙂
  • Bistro Familia przy Garbary (podobno pyszne makarony)
  • Avocado (polecone tyle razy, że szok!) To coś dla wielbicieli zdrowej kuchni
  • Fukafe (vege)
  • Pierogarnia Mandu (podobno tak dobra, że są wielkie kolejki)
  • Stary kadr (kawa, ciacho)
  • Południk 18 (herbaciarnia)
  • Bistro Kos (podobno tanio i dużo)
  • Kawior (ma świetne opinie)
  • A la française (polecana za naleśniki,  lemoniadę i fiołkową i lawendową kawę)
  • Naleśnikowo (na starówce, dużo i tanio)
  • Loveeat (sałatki, koktajle, hummus)
  • Bobby Burger (podobno rewelacja)
  • Czarny Burger (podobno najlepsze w Gdańsku)
  • Pikawa (na deser, polecana kilka razy)
  • Przystanek Piwna (podobnie jak wyżej, lecz bardziej kameralnie)
  • Pijalnia Wedla w Galerii Bałtyckiej
  • Spageciarnia (przy SKM Politechnika, Dorota pisze, że porcja już od 6 zł)
  • Cafe Factotum (chwalona za wnętrze i kawę)
  • Mazel Tov na ul. Ogarnej (kuchnia żydowska)
  • Pub u Szkota (na piwo)
  • Koku Sushi
  • Surf Burger
  • Marmolada Chleb i Kawa
Gdynia:
  • Gdy-50 czyli Bar Pomorza!
  •  Gdyńska Zapiekanka 
  •  Pociąg do makaronu
  • Mąka i kawa (pizza)
  • Pączuś (pączki)
Sopot:
  • Sanatorium (podobno pyszne makarony 😉
  • Pieprz (burgery)
  • Bacio di Caffe (lody przy Monciaku)
  • Cafe Kultura (gorąca czekolada)
Sporo tego, prawda? Mam wspaniałych czytelników, którzy zawsze służą świetną radą. I powiem szczerze – gdy wybieram po swojemu (z braku czasu lub z powodu innych okoliczności), to nie jestem zadowolona. Moi czytelnicy są super i mam nadzieję że wypisując tutaj ich propozycję pomogę komuś i nie zmarnuję czasu który poświęcili na wypisanie swoich perełek. W razie co, całe wypowiedzi znajdują się tutaj :
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));
Pytanie na dziś. Niby na #blogforumgdańsk jedzenie zapewnione no ale…Od razu uprzedzam, że mam sobotę i niedzielę zapełnione po brzegi 
Mam nadzieję, że kiedyś przetestuję wszystkie te lokale ;-)).
Ok, sprawy noclegowe i żywieniowe załatwione. To cofnę się do początku tygodnia i pojadę klasycznym tygodnikiem :)).
Skupiłam się na załatwianiu różnych ważnych spraw i odkładaniu na później pakowania i innych zadań ;-)). Wyszło na to, że do walizki wrzuciłam przypadkowe rzeczy, bo nie miałam okazji całkowicie rozpakować jej od miesiąca – co chwilę coś do niej dorzucam lub coś z niej zabieram ;-)).
Blogowo też nie byłam jakoś fascynująco odkrywcza ani zaangażowana. Napisałam tylko 3 teksty :

Dieta śródziemnomorska – najzdrowsza dieta świata w praktyce

Czy warto odkładać marzenia na później? + nowa fryzura

Ten tekst jest moją osobistą spowiedzią z pewnego marzenia-niemarzenia. Jednak najbardziej ucieszyły mnie komentarze. Chciałam wam powiedzieć, że jesteście najlepszymi czytelnikami pod słońcem. Podczas gdy u moich znajomych prowadzących blogi, czasami świetne teksty komentowane są jednym zdaniem… wy rozpieszczacie mnie merytorycznymi, ciekawymi komentarzami o niezwykłej obszerności i przenikliwości. Nawet krytyka zazwyczaj jest na bardzo wysokim poziomie, niejednokrotnie dała mi sporo do myślenia i pomogła spojrzeć na coś okiem innej osoby, przyjąć jej perspektywę. Trochę brakuje mi komentarzy Niki (hej, jesteś tu jeszcze? ;-)) ostatnio często do myślenia daje mi Wera Z, regularnie komentują Dag, Justinee… i jeszcze wiele, wiele innych fantastycznych osób, którym chciałam w tym miejscu mocno podziękować. Powiem wam szczerze – większość blogów czytają inni blogerzy. Ciesze się, że mam zawsze fajne dyskusje zamiast komentarzy typu “ślicznie” lub “kusisz”. Może to dlatego, że większość z was nie jest blogerami ;-))).
A trzeci tekst to :

Projekt Ja – planer do pobrania 🙂

To proste i banalne narzędzie do zapisywania celów. Tak, jestem najgorszą blogerką świata, opublikowałam na nowo tekst, który ma rok…. ale tylko dlatego, że planerek uważam za przydatny jeśli cele wolicie trzymać w domu, a kalendarz w torebce 🙂 
PS. Alina z taką pasją opowiadała o swoich organizerach i ich jakości, że jeśli nie macie jeszcze kalendarza, koniecznie zajrzyjcie do jej sklepu (klik). Ja jestem trochę bardziej człowiek-prowizorka i wystarcza mi biedronkowa cegła, ale wiem, że część z Was szuka czegoś wysokiej jakości :).
Dżizas, o czym to ja miałam?
Tak, o moim tygodniu :
Ostatnie zdjęcie włosów przed ścięciem. Doskonale widać, jak rzadkie mam włosy ( gdy się strączkują mam prześwity) a końce pamiętające blond (to nie nieudane ombre, miałam kiedyś blond -.-) po kontakcie z grecką wodą całkiem umarły. Stąd dokonałam ich masowej eksterminacji. 
Dokumentowałam sobie swoje postępowania w ramach wyzwania. Miałam przez 3 tygodnie zadbać wyjątkowo o swoją cerę.  O tej szczoteczce i pielęgnacji pisałam już kiedyś tutaj (klik).
Po dwóch miesiącach trzeba było zdjąć rzęsy. Skubane wciąż się trzymały! Miałam już jednak taki odrost a one same były tak długie, że trzeba było coś z tym zrobić. Próbowałam je wyczesać i usunąć mocno trąc, ale to było bez sensu – efekt jak powyżej. Chwilę potem była już o kosmetyczki zrobić kolejne :). To chyba dobry moment, by w końcu przygotować tekst na temat metody 1:1
Proszę, nie krzyczcie na brwi – jeśli już wybierałam się do kosmetyczki , to wolałam dać jej pole do popisu ;-).
Ulubione smoothie na wczesną jesień – maliny plus troszkę wody. Posiadanie własnych malin to świetna sprawa!
Kto lubi kapuśniak? Od kiedy w sklepie za rogiem mam przepyszną kapustę kiszoną (zamiast paskudnej kwaszonej), mogłabym jeść kapuśniak codziennie. Jutro chyba padnie na kopytka i kapustę do kompletu. Niestety powyższy kapuśniak to dzieło mojej mamy, ja jestem słaba w tej zupie. Usilnie próbuję namówić mamę na zamieszczanie  przepisów w internecie, tylko jak przekonać kogoś, kto ostatni raz musiał pisać coś dłuższego w szkole? ;-). 
 Nowe cięcie i rzęsy. Chyba robię za długą kreskę 😛
Ok, więc oprócz tych wszystkich bzdurek miałam zajęcia z moimi podopiecznymi i sporo pracy ;-). Na szczęście w weekend wyskoczyłam na Blog Forum Gdańsk. Jeśli nie czytacie innych blogów – to taka konferencja dla blogerów, gdzie są różne wykłady (np. w tym roku był genialny Austin Kleon czy profesor Bralczyk). Generalnie istotą tej konferencji jest networking i wymiana doświadczeń ;-). 
Ja pojawiłam się już w piątek i jak wspomniałam wcześniej – spotkałam się z dwiema przesympatycznymi czytelniczkami. Potem odebrałam drLifestyle z dworca i ruszyłyśmy do wynajmowanego mieszkania 🙂
Zamiast na oficjalny bifor (który okazał się szkoleniem), błyskawicznie skoczyłyśmy na plażę w Orłowie. Był to dość… niespodziankowy wypad 😀 
Po pierwsze…. kto do cholery wymyślił, żeby bilety na SKM-ki kasować przed SKM-ką  a nie w środku? 😀 Szczególnie uciążliwe było to na samej stacji Gdynia Orłowo, gdzie skasować bilet można tylko na jednym peronie…
W każdym razie, dotarłyśmy.
Spodziewałam się nie mieć czas na wypad nad morze więc… nie miałam żadnych płaskich butów. Gratulacje dla mnie, na obcasach na plażę, genialne!
Plaża jest absolutnie przepiękna, niestety obcasy są bardzo idiotycznym pomysłem i nie polecam tego rozwiązania 😀 O spódnicę z tego zdjęcia ciągle mnie pytacie (po podlinkowaniu wykupiliście ją z prędkością światła 😀 ) Jest z Romwe i wciąż jest niedostępna, ale bardzo często ją noszę, bo jest taka…podstawowa. Gdyby ciut węższa w talii była ta, celowałam bym w wełnianą (ponoć) spódnicę midi (klik), lub gdybym znalazła jakiś rabat , brałabym wersję z paskiem (klik). I tak czaję się na jasną, ale obiecałam sobie, że ruszę się w końcu i zrobię wyprzedaż swoich rzeczy. Zatem dałam sobie na zakupy wielkiego bana.
Z Orłowa błyskawicznie wróciłyśmy do Gdańska…
ok, ze straszną przygodą w windzie :

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Rzecz działa się w piątek, w windzie. Wraz z Moniką (dr Lifestyle) wybrałyśmy się uroczą plażę w Orłowie. Wracamy na…
Posted by Aniamaluje on 27 września 2015

Trochę wstyd, co nie? 😀 Tak czy siak, w końcu dotarłyśmy, zrobilyśmy blyskawiczną kolację i ruszyłyśmy na nieoficjalny bifor. Hmm, na wydarzeniu była ulica Doki, a okazało się, że trzeba było trafić do knajpki Buffet. Chyba każdy krążył szukając odpowiedniego miejsca jakieś 30 minut z nawigacją w ręku 😀
Samo Blog Forum było dobrze zorganizowane. Podoba mi się miejsce – Europejskie Centrum Solidarności. Wymyślono świetny sposób na zmotywowanie uczestników do zwiedzenia ekspozycji – aplikację, w której zbierało się punkty wymieniane potem na drinki. Oczywiście działała bardzo słabo i oszukiwała, ale pewnie więcej osób uważnie przyjrzało się uważniej całemu miejscu ;).

Kasia (TwojeDIY), ja i Dr Lifestyle 
Same prelekcje niebawem wylądują na jutjubie, więc nie będę ich opisywać, przejdę do afterparty :

 Nie lubię kawy. Serio. Ale kawowe drinki były boskie, bo smakowały jak czekoladki z likierem ♥.

Ten tort smakował tak jak wyglądał…. 😛

A potem szybki powrót do domu.
Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi sens remontu dworca w Bydgoszczy, skoro… najbardziej uciążliwą rzecz dla niepełnosprawnych, podróżnych z walizkami i matek z wózkami, czyli długie rzędy starych schodów zamieniono na…. długie rzędy nowych schodów. Gratulacje dla inteligentnego pomysłodawcy.

No ale tygodnik to też interesujące linki tygodnia. Będę szczera – w tym tygodniu nawet ze sporym opóźnienie odpowiadałam na wasze komentarze, więc nie przeczytałam…absolutnie nic, co mogłabym zalinkować.
Mogę jedynie polecić świetną ofertę zdrowych produktów (klik) i zapytać was o to, czy ta cała chia jest warta spróbowania, czy przereklamowana :)). Niby dobre źródło kwasów omega-3, ale jakoś tak… nie wiem, nie mam zaufania do modnych produktów, bo zazwyczaj mają lepszy PR niż działanie. Chociaż jarmuż jest wyjątkiem 😀

Uściski!

PSssst, nie chciałam was przestraszyć i zniechęcić do komentowania. “Fajnie się czytało” to też dobry komentarz, tym bardziej pod tygodnikiem. Miałam na myśli, że uwielbiam fakt zostawiania przez was komentarzy-petard raz na jakiś czas 😀

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
aniamalujeMagdziaMarcin MadejŁucja Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdzia
Gość
Magdzia

Bardzo fajny apartament miałyście. Gdańsk jest cudnym miastem prawda? Sama często jeżdżę jak mi tylko czas na to pozwala. Zatrzymuje się w hotelu *** fantastyczny. Przytulny i czysty. Bardzo lubię chodzić starem miastem. Pozdrawiam!

aniamaluje
Gość

Magdzia, reklama jest usługą płatną 😉

Marcin Madej
Gość
Marcin Madej

Jak chce się pójść tak bardziej rodzinnie, z dziećmi to w Panoramie mają wygodnie zaaranżowaną przestrzeń, jest kącik zabaw dla dzieci chociażby, zresztą ostatnio to synek był tak wpatrzony przez okno na widok Gdańska, że w zasadzie jakby nieobecny tak go te budynki z lotu ptaka interesowały.

Łucja
Gość
Łucja

Odnośnie jedzenia w Soul Fresh w Gdyni mają smaczne jedzonko

Previous
Czy warto odkładać marzenia na później? + nowa fryzura
Gdańsk : gdzie zjeść, jak tanio i dobrze wybrać nocleg, co zobaczyć… [tygodnik]