Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Dieta śródziemnomorska – najzdrowsza dieta świata w praktyce

Pewnie niektórym z was na widok słów najzdrowsza dieta świata zapaliła się lampka kontrolna – nie dziwię się jeśli ktoś sprawdził, czy jest na właściwym blogu ;-)). Ale tak, chciałam napisać kilka słów o diecie śródziemnomorskiej, która uchodzi za modelową dietę dla zachowania optymalnego zdrowia. Odnoszę się głównie do diety mieszkańców Krety – możecie o niej poczytać w literaturze medycznej wpisując w wyszukiwarkę artykułów takie hasła jak meddiet, Mediterranean Diet lub Cretan Diet*. A w praktyce będzie o tym, co jadłam na wakacjach 🙂

Słowo wstępne – uważam, że nie istnieje coś takiego jak idealna dieta, ponieważ jesteśmy bardzo różni i w zależności od wieku, trybu życia i szerokości geograficznej a także przebytych chorób mamy różne potrzeby. Szerzej pisałam o tym tutaj :

Jaka jest najlepsza dieta dla wszystkich?

Ok, do rzeczy. Wybierając się na wakacje szukałam miejsca o klimacie, który będzie sprzyjał moim oskrzelom i takiego, które nie zabije mnie dietą. Na wszelki wypadek i tak zabrałam ze sobą imbir, imbir kandyzowany i inne cuda 😉
O założeniach diety śródziemnomorskiej zapewne każdy kiedyś słyszał lub czytał – dużo ryb morskich, oliwa z oliwek, solidne porcje warzyw.
Dla pewności zarzucę jednak piramidą żywienia 😉
(zdjęcie dzięki uprzejmości oldwayspt.org, na stronie znajdziecie sporo przepisów ;-)).
Dlaczego dieta jest taka zdrowa? Moim zdaniem jej najmocniejszym atutem jest dostarczanie kwasów omega-3 i omega-6 w odpowiednich proporcjach, dzięki czemu ich stosunek jest odpowiednio wyważony. Zapewnia to oliwa z oliwek, oliwki, zapewniają też morskie ryby. Podoba mi się bogactwo warzyw czy uwzględnienie czerwonego wina, które w rozsądnych ilościach ma na nas zbawienny wpływ przez reservatol ;-). Więcej o nim można poczytać np. tutaj (klik).
Starałam się dopytywać mieszkańców Krety jak wygląda ich codzienna dieta – zazwyczaj jest to śniadanie w postaci jakiegoś pełnoziarnistego pieczywa, sałatki z pomidorów, kanapki z wędzonym łososiem. Nie wiem czy tak jest w całej Grecji, ale wszyscy polecali skropienie pieczywa ziołową oliwą zamiast smarowania masłem ;-).
Obiad to np. mnóstwo warzyw w towarzystwie makaronu, ryżu lub pieczonych ziemniaków i jakieś owoce morza. Najczęściej jest to po prostu ryba, chociaż czasami są kalmary, ośmiornice i inne morskie stwory ;-). Obiad popijany jest winem. W kwestii mięs – dominował drób oraz baranina. Ku mojemu zaskoczeniu w żadnym ze sklepów nie zauważyłam apetycznej wędliny. Była sama… mortadela. 
Kolacja wygląda podobnie jak obiad ;-).
Przykładowe posiłki : 
meddiet - fish, greek salad and tzatziki

Morska ryba, sałatka grecka (prawdziwa, bez sałaty) i dla mnie do smaku trochę sosu tza-tziki, :).

Deser : trochę lodów polanych miodem i  owoców.

cretan deit, med diet, fish, potato, veggies

Warzywa gotowane na parze, ryba morska (znowu bez nazwy) i pieczone ziemniaki…

 Na deser zazwyczaj wybierałam coś pełnego ziaren, czyli np. prażone migdały i miód, oraz słodki deser. Zazwyczaj była to baklava lub kataifi . Coś podobnego można teraz kupić na tygodniu greckim, polecam 😀 (klik).

Greckie pierogi z fetą

Co może budzić kontrowersje? Grecka dieta jest… słona. Feta jest słona, słone są wszystkie napoje, łącznie z herbatą. 
Myślę, że to może budzić pewne kontrowersje i stawia dietę śródziemnomorską nieco niżej od np. diety DASH, przy której spożywa się pół łyżeczki soli dziennie…
No właśnie, co ja z tą dietą DASH? Żyjemy w XXI wieku i różne diety można ocenić według różnych kryteriów. Na pewno nie chciałabym patrzeć na to jednoznacznie, jednak uwadze polecam szczególnie tę stronę (klik). 25 ekspertów do spraw żywienia oceniało diety pod kątem różnych kryteriów. Np. łatwość stosowania takiej diety, jej korzyści zdrowotne i tak dalej. Wygrała dieta DASH. Jesteście ciekawi jakie diety zajęły ostatnie miejsca? Dukan, Paleo, dieta RAW.
W tym miejscu kilka moich uwag – na pewno warto zapoznać się z recenzjami diet, przeczytać wypowiedzi ekspertów. Tym bardziej, że na stronie znajdziemy rankingi np. diet wegetariańskich.
Jestem jednak pewna, że istnieją osoby, którym dieta Paleo czy RAW przyniosła długo poszukiwane ukojenie, więc daleka byłabym od demonizowania. Problem z dietami jest taki, że zazwyczaj szukamy informacji, które utwierdzają nas w słuszności naszego wyboru, by uniknąć dysonansu. Ludzie, szczególnie w internecie wcale nie chcą poznać innego punktu widzenia, choćby popartego najbardziej logicznymi argumentami – chcą usłyszeć, że mają rację ;-). Szczególnie widać to w dyskusjach między wegetarianami a jedzącymi mięso – każdy interpretuje na swoją stronę ;-).
Ja osobiście nie mam żadnego problemu z tym, że ktoś je tak a inny je całkiem odwrotnie. Sama mam takie zalecenia medyczne, by jeść bardzo wysokokalorycznie i gdy zobaczyłam rozpiskę z dietą przy muko, to złapałam się za głowę 😀 Zabielane zupy, białe pieczywo, białe makarony, ziemniaki polewane tłuszczykiem i kanapki z majonezem? Witaj w moim świecie.
Jestem uparta i wcale nie potrafię tego zaakceptować i nawet nie próbuję. Owszem, ma to spore uzasadnienie przy moim zapotrzebowaniu energetycznym, ale staram się szukać różnych diet, czytać o nich i brać to, co najlepsze.
Najgorszym eksperymentem było odstawienie glutenu (wciąż nie mam pojęcia dlaczego).
Przy diecie śródziemnorskiej tym, co chcę czerpać jest stosunek kwasów omega-3 i omega-6 :). Podoba mi się też wiele pomysłów na wysokokaloryczne, a przy tym całkiem zdrowe desery, gdzie króluje miód i mnóstwo ziaren.
Jak widać, musiałam jednak posiłkować się pieczonymi ziemniakami prawie zawsze – inaczej nie byłam w stanie się najeść. Lubię też morskie ryby, smakowały mi przepyszne greckie sery. Zarówno feta jak i np. ser haloumi.
Dieta śródziemnorska jest jednak droga. Gdyby bez wysiłku za domem rosły mi figi, awokado, granaty, oliwki, cytrusy i tak dalej, a w morzu pluskały się bardzo zdrowe ryby, na pewno łatwiej byłoby ją praktykować.

Zdjęcie “zza płota”.

Opuszczone suche miejsce a tam rosną sobie granaty (to czerwone). U nas granat kosztuje przynajmniej 5 zł…

Dorodne winogrona na wyciągnięcie ręki…

Problem ceny diety śródziemnorskiej opisano np. tutaj  i tak, okazało się, że biednym ludziom dużo trudniej jest ją utrzymać 🙁 
Mimo wielu cudownych zalet, w diecie śródziemnorskiej brakowało mi też przypraw. Pod tym względem więcej czerpię z diet azjatyckich. Zwykła szalotka czy imbir potrafią zrobić wielką różnicę. (Tu mój tekst o imbirze)  Z drugiej strony jest bogactwo Indii – idealnie skomponowane Curry, Kurkuma, ostre papryczki. To także są przeciwzapalne rzeczy, które zbawiennie na mnie działają i nie wyobrażam sobie z nich rezygnować. Sól wolałabym zastąpić solą himalajską, która jest dla mnie dużo bardziej korzystna. Odczułam też istotny brak rozgrzewających zup. Domyślam się, że ma to związek z klimatem, ale dlaczego ostre zupy nie przeszkadzają mieszkańcom Indii? 😉 
Zerknijcie na mój przepis na zdrowotny rosół (klik).  Dorzuciłabym też zieloną herbatę, czosnek, zioła…
Chcę wam tylko przekazać, że w każdej diecie jest coś, z czego można czerpać. Ja na tej zasadzie staram się eksplorować różne sposoby żywienia i wybierać dla siebie to, co mi najbardziej służy. Naprawdę nie zamierzam jeść ziemniaków polanych tłuszczem i wszystkiego topić w majonezie. Wierzę, że są inne sposoby na dostarczenie sobie odpowiedniej ilości energii ;-).
Dieta śródziemnorska jest bardzo zdrowa, widzę jej ogromne zalety, ale też brakowało mi w niej kilku istotnych elementów. Mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się do Azji i podpytam jej mieszkańców o to, jak wygląda ich żywienie w praktyce ;-).
Na koniec kilka zdjęć :
Czasami trzeba i tak….

Sałatka grecka

Baklava, Kataifi

Ryba warzywa na parze i…pieczone ziemniaki plus trochę ketchupu. Przyprawy kuchni greckiej są dla mnie zbyt… mdłe.

Pieczone pomidory, pieczone ziemniaki, kalmary i brokuły.

Ryba morska, pieczone ziemniaki, brokuły

Najpyszniejsza pita na świecie i sałatka grecka. Nie wytrzymałam i dodałam do niej sałatę 😀

Nie mam pojęcia co to za rybki, ale to fajna przekąska :).

I znowu te desery…

Bardzo żałuję, że przepadła mi jedna cała karta ze zdjęciami. Po prostu się przegrzała :(.

Co polecam z diety środziemnomorskiej?

– Stosowanie porządnej oliwy, najlepiej z pierwszego tłoczenia, ale równie dobrze można bazować na naszym lnie, stosując np. zimnotłoczony olej lniany. Ja koniecznie stosuję także olej kokosowy, który jest bogaty w MTC.

– Warto częściej jeść ryby i owoce morza. Ok, są drogie, ale ja mam na to mały lifehack :).  Obecnie np. w lidlu jest promocja na ryby -25% (klik). Gdy widzę w swoim lidlu całą lodówkę łososia z krótkim terminem, wybieram się do sklepu wieczorem – zazwyczaj przeceniają je wtedy o kolejne 25%. Ja staram się łososia* nie smażyć ani nawet nie grillować – piekę go na kamieniu z soli himalajskiej 🙂  To samo robię z tygodniami tematycznymi – gdy dany tydzień dobiegnie końca, produkty są przeceniane o dodatkowe 16% lub jeszcze więcej. Oczywiście nie wszystko jest w stanie dotrwać do promocji, ale dla mnie (naprawdę dużo jem…) to spore ułatwienie. Szczególnie, że po takim tygodniu azjatyckim przeceniane są produkty o naprawdę długich terminach.

*Wiem, że łosoś jest kontorwersyjny, ale raczej spotykam się z interpretacją, że nawet ten hodowlany jest korzystny dla zdrowia, a normy w sklepach są na tyle wyśrubowane, że nie ma ryzyka zatrucia się rtęcią czy ołowiem.

Przyznam jednak, że dietę śródziemnorską jest łatwo utrzymać – jedynymi moimi obiektywnie niezdrowymi grzechami była pizza (3 kawałki) i jedna paczka chipsów. Jak na cały tydzień, to bardzo spoko :).

Podsumowując – jest to bardzo fajna dieta, ale nie dla mnie. Czerpię z niej wiele elementów, ale brakuje mi w niej sycącej potrawki z kurczakiem, ostrymi przyprawami, imbirem, grzybami shii-take, kurkumą i kaszą jaglaną. Brakuje mi zielonej herbaty, majeranku, rosołu z lubczykiem. Brakuje kapsaicyny i cebuli czy czosnku :).

Jestem ciekawa waszych opinii, a może byliście w innych rejonach Grecji i tam żywienie wyglądało inaczej? Ja jestem bardzo ciekawska i interesowało mnie podejście mieszkańców ;-). Jestem też ciekawa na jakich dietach sami jesteście – staram się szukać czegoś pożytecznego w każdej i np. uwielbiam wegańskie ciasta bez pieczenia (team migdały!), czy tego nieszczęsnego kurczaka w cieście z dukana… cóż zrobię, że pyszny :).

* Artykułów najprościej szukać tutaj, a pyszne greckie specjały można kupić tu (klik) 🙂

Hej! Komentarze są troszkę niżej i obsługuje je Disquss 🙂

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
Jakby wyglądał świat, gdyby nie było zła? Dlaczego noszę ogon?
Dieta śródziemnomorska – najzdrowsza dieta świata w praktyce