Ile pieniędzy wydaję miesięcznie? Zdziwiłam się!💰

Jakiś czas temu postanowiłam lepiej zarządzać swoim budżetem i kontrolować wydatki. Zaczęłam notować absolutnie każdą jedną wydaną złotówkę. Co mi wyszło?

Mój poprzedni system to przelewanie sobie 3 tysięcy złotych każdego miesiąca. Problem w tym, że ciągle miałam jakieś “nietypowe” wydatki. Wpadła podróż? Wydawałam z osobnej puli. A może kupowałam rośliny do mieszkania? Były święta? I tak jakoś wyszło, że każdy miesiąc był trochę nietypowy. Ten też!
Ale uparłam się, że będę notować wszystko. Obecnie wygląda to tak:
W celu notowania wydatków korzystam z aplikacji Spendee. To pierwsza, z którą całkowicie się polubiłam, bo nie muszę łączyć z nią karty (często płacę gotówką). Wpis nie jest sponsorowany, ale jak oznaczyłam ją na stories to ktoś z twórców aplikacji zapytał co powiedziałam (bo po polsku…) i że mnóstwo osób ją pobrało, więc daje mi za darmo wersję premium. Przyznam szczerze, że mi starcza wersja podstawowa.
Ach i właśnie – z serca polecam tekst o pięciu wspaniałych aplikacjach, bez których nie mogę żyć
Apkę cenię za to, że jest prosta, ładna i obsługuje różne waluty – większość moich wydatków to złotówki, ale za disquss płacę w dolarach a za pakiet adobe w euro.
Tutaj macie przykładowe moje wydatki. Disquss to największy fakap, bo płacę za to, żeby pod moimi tekstami w komentarzach nie było obrzydliwych reklam, a one są :/ Jestem w kontakcie z supportem.
Co mi dał ten miesiąc?
Bardzo dużą świadomość!
W ciągu miesiąca (19.01-18.02.2019) wydałam 4087,95 zł. Dużo. Ale też muszę przyznać, że nie każdego miesiąca kupuję płaszcz za 997 zł.
Najwięcej, bo 1800 zł wydaję na mieszkanie (kawalerka przy samym metrze). No dobra, to chyba nie jest typowa kawalerka. Mam sporą kuchnię, osobny pokój, nieustawny korytarz, ale za to łazienkę z wanną i trzy porządne szafy wnękowe oraz pawlacz. Minusem jest parter, ogromnym plusem – bardzo grube ściany.
Z jednej strony to nieco przesadzony wydatek – w innych miastach w tej cenie mogę mieć większe i lepsze mieszkanie. Albo podobne, ale sporo taniej. Również dzielenie takiego wydatku z drugą osobą jest dużo bardziej ekonomicznym rozwiązaniem, ale w tym momencie bardzo, ale to bardzo potrzebuję mieszkać sama.
Zresztą pożegnałam się z koleżanką po tym, jak powiedziała, że mieszka z chłopakiem którego planuje rzucić tylko dlatego, że samemu wynająć jest za drogo. Wiem, że to nie jedyny taki przypadek i nie chciałabym nigdy podejmować takiej decyzji z powodów finansowych.
Traktuję to jako luksus aczkolwiek… w większości pracuję zdalnie, więc nie wiem czy zostanę na dłużej w Warszawie ;-).
Pozostałe koszty… tu zaskoczyły mnie wydatki na jedzenie na mieście!
 Wydałam na to 344,77 zł. Dużo! Z drugiej strony – miałam gościa na kilka dni, w takiej sytuacji zwiedza się miasto. Często wychodzę też ze znajomymi, albo jem jakiś lunch “biznesowo”, więc to ważny element mojego stylu życia.
Zakupy i spożywcze mocno się przemieszały. Muszę lepiej nazywać kategorie. Miałam sporo zapasów i tak wciąż mam pełną zamrażarkę, 6 opakowań różnych kasz, 5 i 1/4 makaronu, mrożone maliny, jagody i wiśnie, 4 słoiku masła orzechowego i tak dalej. Spokojnie mogłabym kupować wyłącznie pieczywo i świeże owoce i nie umarłabym przez miesiąc z głodu, ale kocham poznawać nowe smaki, więc nie wyobrażam sobie na tym jedzeniu oszczędzać. Ale chcę lepiej planować wydatki i mniej marnować. W tym miesiącu zmarnowałam tylko 1/5 słoika oliwek (pojawiła się pleśń…) i dwa ziemniaki, które wypuściły pędy i wolałam się z nimi pożegnać.
Więcej niż myślałam, wydałam na transport. Mam bilet kwartalny, 133 zł to całkiem sporo. Składają się na to 2 bilety na PKP, oraz uber/mytaxi/taxify

Co lepsze? Uber, mytaxi czy taxify? Co się bardziej opłaca?

Tu zepsułam, bo mogłam za pokazywanie stories wynegocjować pakiet jeżdżenia za darmo.
Posiadanie bloga to różne przywileje – mam sporo kosmetyków, które po prostu dostałam i chociaż sama opłacam netflix (w rodzince, ale z góry, stąd nie ma go tutaj w wydatkach) to np. dzięki wam czytam z legimi książki zupełnie za darmo.
Po prostu zamieściłam film w którym wytłumaczyłam, jak można za darmo dostać kod z biblioteki, ale jakby komuś się nie chciało -poinformowałam jak kupić. Za każdą osobę, która zdecydowała się wykupić pakiet, mój przedłużył się o dwa tygodnie. Co daje mi czytanie za darmo do 2022 roku, dziękuję!
Jak na film z 8 tysiącami odsłon – piękna konwersja i z serca dziękuję za zaufanie, tym bardziej, że polecałam tam rozwiązanie darmowe!
I mogłabym powiedzieć, okej, gdyby nie płaszcz – przekroczyłabym budżet tylko o 100 zł,  nie w każdym miesiącu kupuję też trening z Martą z Codziennie fit (moje wydatki na sport) ale może za miesiąc popsuje mi się blender albo zapłacę za lekarza, więc takie notowanie pokaże mi realną sytuację dopiero po roku, gdy to sobie uśrednię.
Mam bardzo nieregularne zarobki, bo robię przeróżne rzeczy, jak to freelancer. Z tego powodu budżetem gospodaruje się nieco trudniej. 
Wydatku w postaci wełnianego płaszcza nie żałuję ani trochę. Przeceniono ostatnie rozmiary (32 i 46) a ja mam to szczęście, że schudłam więc szybko zdecydowałam się na burgund i mam nadzieję, że to będzie płaszcz na lata.
Cele na ten miesiąc?
Sprzedać:
– podobny płaszcz z domieszką kaszmiru, ale w rozmiarze 36/38 i w kolorze beżowym
– stary telefon
– stary aparat oraz obiektyw
Przeczytać książkę Finansowy Ninja
Wciąż spycham też na dalszy plan wyprzedaż szafy, ale zawsze mam pilniejsze obowiązki lub lepiej płatne zajęcia.
To był bardzo pouczający miesiąc i notowanie każdej jednej złotówki polecam każdemu. To 5 sekund klikania w apce!
Celowo nie zamieściłam tutaj swoich zarobków, bo robię to w excelu. Nie ma też np. prowizji dla menadżera za negocjowane kampanie, bo traktuję to jako koszt uzyskania przychodu. Nie ma też wydatków na cele charytatywne, bo od razu po otrzymaniu każdego przelewu przeznaczam na ten cel 10% i nie traktuję tych pieniędzy jako “swoich”.



Bluzka o którą pytacie: http://bit.ly/2DjpSR6 z kodem Q1ania10 jest 10% rabatu



Uściski, Ania

Podziel się

16
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
Kasia (jateżchcę)Olga PikulKosmetykoholizmMalezaAgata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kosmetykoholizm
Gość

Te reklamy na Disqus to jest kompletna porażka. Ty masz na tyle wyświetleń, że będą chcieli od Ciebie chyba te 99$ / msc
Na moim blogu niestety też się pojawiły, na razie mam Pro darmowo przez 30 dni, ale będę zmiszona płacić te 10$ bo reklamy od Disqus są PASKUDNE, wielkie i w ogóle nie na temat. Ktoś nas pięknie zrobił w konia.

Wracając do tematu – sama muszę zacząć notować wydatki, chyba faktycznie aplikacja będzie dobrym rozwiązaniem bo zapisywać w notatniku zapominam. Apka FLO się u mnie sprawdziła to moze i Spendee. Lubię niestety popłynąć z zakupami 😉

Kosmetolog Marta
Gość

Uwielbiam takie zestawienia ! Super, że wszystko opisałaś. Z drugiej strony podziwiam Cię, bo na pewno posypią się zaraz głosy, że matka z trójką dzieci musi przeżyć za 1500 zł, a Ty wydajesz ponad 4 tys w samotności. Ludzi to zaraz tak w oczy kole, że nie wiem. A wystarczy “żyć i dać żyć innym” 😉 Ja powiem szczerze, że teraz nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez budżetu i bez planowania wydatków. Teraz kompletnie nie wiem jak można inaczej funkcjonować, bez tego. Za to budżet pozwolił mi zaoszczędzić trochę pieniędzy i pozwolić sobie na inne przyjemności na które rzekomo… Czytaj więcej »

Maleza
Gość
Maleza

Aniu, niestety może myślisz, że dużo wydajesz, ale moim zdaniem poza oszczędzeniem paru złotych na jedzenie na mieście, reszta jak na mój gust jest ok. Nie jezdzisz codziennie taksówką, a kupienie płaszcza za 1000 zl, to nie mało, ale i nie aż takie szastanie. Naprawdę mamy chodzić tylko w ciuchach z lumpa, albo w płaszczach za 120 zł? Myślę, że smutne jest tylko to, że na tak mało stać przeciętnego Polaka. Dodam tylko, że mam trochę więcej lat, dwoje dorosłych dzieci i lata życia w małżeństwie. Wiem ile wynosza miesieczne wydatki, bez szastania, ale życie powinno być godne. Masz prawo… Czytaj więcej »

Agata
Gość

Ja planuję wyprowadzkę do Wrocławia. Tam.nawet kawalerki potrafią być droższe niż 1800zl 🙁

Martyna Szkołyk
Gość

Bardzo fajnie, że piszesz o wydatkach. 🙂 Ja na razie mieszkam w domu rodzinnym, więc większość kasy mogę odkładać, ale wydatki również staram się zapisywać i na koniec miesiąca sprawdzać, bez czego mogę się obejść, żeby odłożyć więcej pieniędzy. Może dzięki temu uniknę kredytu na 50 lat za jakiś czas. 😉

rubinowaaa
Gość
rubinowaaa

Testowałam już kilka takich aplikacji, ale od lat sprawdza mi się “Szybki budżet”, głównie dlatego, że mogę tam mieć różne kategorie, dodawać swoje, osobne konta, gotówkę itd, robić pomiędzy nimi przelewy. Nie wyobrażam sobie już życia bez tej aplikacji, chociaż nie żałuję na jedzenie, szmateks itd, to pierwsze co robię po wypłacie, to przelew na inne konto (kwota jaką w założeniu odkładam co miesiąc), a jak ten miesiąc minie i nie było niespodziewanego wydatku, ta kwota idzie na konto oszczędnościowe. Jak np. widzę, że wydałam za dużo na ten szmateks, to w następnym miesiącu zupełnie go ograniczam itd. Po prostu… Czytaj więcej »

Patryk
Gość

o, chyba wysypał ci się disqus więc pisze tutaj. Ja robię budżetowe wydatki w excelu pobierając z banku elektroniczny wyciąg. To bardzo wygodne jeśli komuś nie chce się spisywać wydatków z paragonów. No a trzymanie się budżetu to bardzo trudna sztuka niezależnie od tego ile się zarabia i czy ma się stałe dochody. Tyle okazji, promocji i pragnień, że trudno utrzymać plany budżetowe w ryzach 🙂 Ucieszyła mnie wiadomość, że mieszkasz w okolicach metra. Może kiedyś zobaczę cie przypadkiem 🙂

Patryk - edukacja dla blogera
Gość

Ja robię sobie zestawienie w excelu i to jest wygodne jak płaci się kartą. Wtedy łatwo przenieść dane z banku do excela. Pozostaje jeszcze zaszeregowanie kategorii ale to i tak zawsze łatwiej niż ręczne spisywanie każdego wydatku 🙂 Mogę pozazdrościć twoich oszczędności w transporcie. Ja mieszkam obecnie po za Warszawą i dojeżdżam do Warszawy przez co moje koszty na paliwo są znacznie wyższe. Pozdrawiam Cie Aniu 🙂

Karolina
Gość
Karolina

W sumie biorąc pod uwagę ze nie musze placic za mieszkanie to chyba wydaje wiecej. Szacun za ujawneieni wudatkow 😀 sama tez nie raz próbowałam spisywac wydatkk, z lepszym lub gorszym skutkiem :d

studentka
Gość
studentka

Właśnie mi się przypomniało jak w Rodzinie zastępczej mama tych dzieciaków czyli Kwiatkowska siadała z zeszytem i notowała każdy wydatek, a potem np. były historie jak się nie mogła doliczyć gdzie uciekają pieniądze :). Też ostatnio notuję. Mieszkanie samemu się nie opłaca, ale warto jeśli ktoś jestem team własna przestrzeń. Ja żałuję, że wcześniej na to bardziej nie stawiałam, żeby więcej zarobić i mieć własny pokój chociażby. Z tymi wydatkami wyjątkowymi jak wakacje to widziałam fajną metodę uśredniania tego od razu. Ktoś planował od razu na cały rok budżet na takie wydatki jak wakacje itd. i dopisywał to do każdego… Czytaj więcej »

Kaśka
Gość
Kaśka

Oj, jak bardzo chciałabym płacić za bilet kwartalny 133! Na Śląsku bilet 90-dniowy STUDENCKI kosztuje 172 złote 🙁 A Jeszcze często muszę korzystać z kolei, gdzie za chwilę tracę zniżkę z racji wieku – gdzie mój status materialny magicznie się nie zmieni :'(
Tak poza marudzeniem – bardzo fajny i przydatny post, który pokazuje, że Twoje wydatki to nie jakieś chore fanaberie a realne i przemyślane (!) zaspokajanie potrzeb – na pohybel cebulackim hejterom! 😀 Plus okazja do odkrycia ciekawej aplikacji i inspiracja do zmian we własnym ogródku 🙂

aniamaluje
Gość

hej hej, kwartalny to 290 zł 😀 to są moje wydatki poza biletem, ten kupiłam w styczniu albo grudniu :<

Olga Pikul
Gość

To optymalnie byłoby wpisywać co miesiąc 1/3 ceny biletu do budżetu zamiast co trzy miejsce całą kwotę 😉

Kasia (jateżchcę)
Gość

Dziękuję za polecenie aplikacji. Wcześniej spisywałam w excelu, ale w appce jest łatwiej 🙂 przy kilku kontach ogarnianie wyciągów też nie było dobrym rozwiązaniem. O ile spisywałam wydatki już kilka lat temu, to dużym krokiem naprzód było budżetowanie. I tutaj jeszcze nie wypracowałam idealnej metody na nieregularne wydatki, jak podróże czy duże zakupy.
Jeśli chodzi o mieszkanie to całkowicie rozumiem Twoją potrzebę mieszkania samej, skoro pracujesz z domu i zakładam, że jednak spędzasz w nim dużo czasu. Mnie wynajmowanie jedynie pokoju wystarcza, bo i tak większość dnia spędzam poza domem, a w Warszawie jest to duża oszczędność w porównaniu do kawalerki.

Olga Pikul
Gość

Ja duże wydatki rozbijam na kilka miesięcy aby właśnie nie zaburzać tak bardzo budżetu… Teraz w tym tygodniu kupiliśmy spacerówkę, fotelik samochodowy dla młodszego syna i fotelik dla starszego syna. Zamiast tworzyć wydatki na dodatkowe 3400 zł w tym miesiącu, do końca roku wpisujemy 340 zł miesięcznie. Coś jakbyśmy kupili na raty (tylko bez płacenia odsetek 😉). Środki czystości, soczewki itp dzielę przez tyle miesięcy ile szacuje używać. Nie robię tego dla butelki płynu do naczyń, ale już zapas proszków do prania za 200 zł tak.

jk
Gość
jk

Dzięki za polecenie aplikacji. Używałam cały miesiąc niestety nie wiem jak zamknąć miesiac 🙁