Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Łatwiej wypaść z tramwaju niż z tych studiów i dobre jedzonko [TYGODNIK]

To, że nie wyrabiam się z tygodnikami na poniedziałki, powoli staje się normą, ale pierwszy raz od dawna jeden tygodnik całkiem “wypadł”. Naprawdę sporo się u mnie dzieje!  Cieszę się, że opowiadam o tych rzeczach zdecydowanie na stories, bo napisanie tego tygodnika nigdy by mi się nie udało. Za dużo tego!
Miałam bardzo fajny tydzień! Ale też męczący. W sumie całe dwa tygodnie takie. Dobrze jest kończyć dzień z poczuciem, że wykorzystało się go dobrze. Ostatnio często tak mam!
Pamiętam jak szłam na studia pedagogiczne, bo zależało mi na dzieciach. Wiele osób szydziło z tej decyzji, bo to turbo łatwe studia na które zawsze jest drugi i nawet trzeci nabór, więc dostać może się każdy. Jest nawet taki inside joke, że łatwiej wypaść z tramwaju niż z pedagogiki. Że to wydział gier i zabaw też słyszałam.
Są to na pewno studia bardzo czasochłonne, zresztą więcej pisałam o tym w tekście Czy warto studiować pedagogikę. (Dodam tylko, że moim drugim kierunkiem było dziennikarstwo i komunikacja społeczna – te studia były jeszcze łatwiejsze i zrezygnowałam, bo nic nie wnosiły :<).
Na studiach chwytałam się wszystkich dodatkowych praktyk, szkół alternatywnych, spędziłam trochę czasu w poradni psychologiczno-pedagogicznej, w szkołach integracyjnych i na wolontariatach. Biegałam na różne spotkania np. z rzecznikiem praw dziecka i po tym wszystkim stwierdziłam, że… nie chcę pracować w szkole.
Bo to za małe pole manewru. Bo możesz być super nauczycielem, ale dyrektor jest młotem. Bo możesz chcieć nauczać w sposób ciekawy, wyposażyć uczniów w umiejętności i przekazywać wartości, ale musisz część tego czasu przeznaczyć na wyuczanie ich specyficznego sposobu rozwiązywania testów, bo co im po wiedzy i wartościach, jak nie ucząc się wstrzelania w klucz.
Poziom mikro nie satysfakcjonuje, gdy są jeszcze mezo, makro i globalny… Poszłam na studia doktoranckie, chciałam robić badania, ale gdy zewsząd słyszysz, że takie tematy to może po habilitacji a teraz trzeba tak i śmak… Ale przynajmniej prowadziłam zajęcia ze studentami, to jest potencjalna grupa przyszłych nauczycieli, którzy może coś wynieśli.
Moja koleżanka chciała robić badania o przyczynach rozwiązania procesu adopcji. Nie wiem czy wiecie, ale adoptowane dziecko można zwrócić, jak bluzkę z Zalando. Jest to złożona sprawa, bo czasami zatajane są fakty o dziecku (wyobraź sobie, że adoptujesz molestowane dziecko i zapomniano ci o tym powiedzieć…) czasami rodzice nie są gotowi. Chciała poznać przyczyny. Dowiedzieć się, dlaczego i jak można to zjawisko zmniejszać (z roku na rok więcej rodziców rozwiązuje umowy adopcyjne).  Bo zależy jej na dobru dzieci.
Ale nie, bo nie i już. Bo takie badania to może po habilitacji.🙄
No i tak wróciłam do skali mikro plus konsultowania różnych projektów pomocowych dla fundacji i innych organizacji zajmujących się realną pomocą na szerszą skalę.
Podziwiam moje koleżanki i kolegów, którzy są rewelacyjnymi, refleksyjnymi nauczycielami mimo skandalicznie niskich płac i beznadziejnego ministerstwa.
Ale wciąż coś mnie uwierało. Od jakiegoś czasu moi znajomi zasypują mnie pytaniami w stylu “ej Ania, nauczycielka może mojej córce wstawić jedynkę za pofarbowane po feriach końcówki? Bo mała jest załamana, a ja przecież nie każę jej teraz tego ściąć!”
Zrobiło się ich dużo, więc zaczęłam raz na jakiś czas robić o tym materiały. I jestem troszkę przerażona.
Gdy napisałam tekst 

Czy można zakazać makijażu i farbowania włosów w szkole?

wiedziałam, że muszę nad nim przysiąść nieco inaczej, bo będą go raczej czytali młodsi odbiorcy (czytelnicy tego bloga są totalnie pełnoletni!)
Na pewno tego nie widać, ale siedziałam nad tym wpisem chyba 4 noce. Przejrzałam wiele statutów szkół, aktów prawnych i porozmawiałam z wieloma osobami. Tutaj na blogu reakcje normalne. Znam swoich odbiorców (jesteście cudowni, polemika z Wami to czysta przyjemność!) ale jak wspomniałam – na blogu są ludzie dorośli. Mimo mojego zamysłu “piszę dla młodszej siebie” jesteście raczej w moim wieku. Głównie kobiety 20-35 lat. 
Przygotowanie filmu to dla mnie trudna sprawa. Nie lubię swojej mimiki (ale gdy próbuję nad nią panować, jestem sztuczna i wykreowana), nie cierpię słuchać swojego głosu a edycja siedmiu minut filmu zajęła mi godzinę, ale było warto. 
Dla samej lektury komentarzy!

Jeśli są tu na sali nauczyciele – proszę, poczytajcie! Macie uczniowskie bolączki jak na dłoni.

Przyznam przy okazji, że gotuje się we mnie, gdy ktoś porusza temat krzywdzenia jakiejś grupy społecznej, a zamiast skupić się na zwalczaniu zjawiska, wśród reakcji pojawia się
“ale inni też cierpią”.
Mówisz o przemocy wobec kobiet? Nie padnie pomysł rozwiązania. Padnie “ale menszczyzn tesz”.
Mówisz o nieprzestrzeganiu praw ucznia i braku szacunku do nich?
“Ale uczniowie też…”

NOSZKURWA.

Pewna nastolatka poprosiła mnie, bym obejrzała serial dla nastolatków i powiedziała jej, jakie mam przemyślenia. Serial był… no raczej nie dla mnie, tylko dla nastolatków.

Za każdym razem, jak bohater chce porozmawiać o swoich problemach (córka z matką, ojciec z synem…) ta osoba zamiast wysłuchać, opowiada o tym, jak jej jest ciężko.

“It’s never about me, it’s always about you” pada w tym serialu chyba z pięćset razy.

Czy naprawdę musimy być takimi egoistami i nie możemy porozmawiać o jakimś wycinku rzeczywistości bez opowiadania, że nam też cienszko?

(jeśli ktoś jest nowy na blogu – te błędy są celowe ;-)).

Dlaczego więc, gdy uczniowie opowiadają o kuriozalnych sytuacjach ze szkół, to jeśli pojawiają się wypowiedzi nauczycieli – są wyłącznie z fochem? Czemu nie korzystacie z okazji by spróbować zrozumieć uczniów? 😢

Z innej beczki – bardzo doceniam jak cudownych ludzi mam wokół siebie. Ostatnie dni to mnóstwo miłych momentów. Większość związana z jedzeniem, bo jakżeby inaczej.
Bardzo żałuję, że nie mam żadnej współpracy z lidlem, biedronką i green caffè nero, bo to moje ulubione miejsca 😀 Gdyby nie istniały kolejki, pół życia spędzałabym na zakupach spożywczych i gotowaniu, a potem zapraszaniu gości. O ile kuchnia sama by się sprzątała po tym wszystkim 😉

Była beza (chyba ze trzy razy, w końcu sama upiekę), przepyszne burgery, kanapki z szarpaną wołowiną, pizza, śliwki w boczku, moje dziwactwo, czyli wino i herbata jednocześnie i mój ukochany makaron orecchiette z grzybami, boczkiem i groszkiem. Kocham poznawać nowe smaki! (Ale i tak ciągle wałkuję te same dania :D)
Oprócz tego bardzo dużo przeróżnej pracki. Cóż, takie życie :).
Postanowiłam blogować jeszcze lepiej. Zawsze rozważnie podchodzę do współprac (a teraz robię to jeszcze ostrożniej, bo mam dodatkowe sito w postaci menadżera). Jednak nieuczciwe podejście innych twórców do reklam burzy trochę wiarygodność całej grupy. Z tym nie mogę walczyć, nie jest też moją intencją wytykanie palcem kto gra nieczysto i nie potrzebuje 30 dni na ocenę kremu do twarzy czy produktów do włosów, ale postanowiłam jeszcze mocniej odnosić się do Waszych uwag.
Przykład? Pisaliście, że PranaMat to praktycznie to samo, co tańsze odpowiedniki… więc kupiłam tańszy odpowiednik i porównałam. Serio, wydałam własne pieniądze by upewnić się, że polecam najlepszy możliwy produkt. Wcześniej z matą byłam u fizjoterapeuty. Jak to wypadło?
(Jeśli czytasz mnie z adblockiem albo przez agregat, możesz nie widzieć wstawianych tu filmów czy zdjęć osadzanych z instagrama i fejsa). Pranamat totalnie zdeklasowała konkurencję, a co gorsza – na stories odezwała się dziewczyna, która leczy wciąż ranki na plecach po tym, jak dwa miesiące wcześniej kupiła “odpowiednik” :<
 (jak coś, jest 15 % zniżki na hasło aniamaluje, ale to nie jest news sponsorowany ♥️).
Z rzeczami opartymi na subiektywnych odczuciach (krem do twarzy czy buty) będzie trudniej, ale będę kombinować!
Z blogowych newsów, to jeszcze będę prelegentką na Influencer Live Poznań 😉
A co w sieci? 🙂
Przede wszystkim – większość akcji rozgrywa się teraz na instagramie i stories. Codziennie komentuję bieżące wydarzenia właśnie tam. Oprócz tego trochę ćwierkam i jestem na fejsbuku . Napisanie tekstu na bloga to masa czasu, nie mówiąc o filmie na youtube. Właśnie dlatego więcej mnie tam 😉
Na insta toczą się zresztą zawsze bardzo ciekawe dyskusje! Chociaż ilekroć wspominam o opieszałości kościoła w walce z pedofilią, zawsze ktoś odchodzi. Sprawy pomnika pedofila komentować kolejny raz nie będę, ale podrzucam raport dotyczący pedofilii w polskim kościele, który został złożony na ręce papieża (nasi biskupi nie znaleźli czasu na spotkanie od kilku lat, Franciszek ma mniej napięty grafik). Są tam nazwiska biskupów, którzy przenosili pedofilów do innych parafii. Bierzmowanie czy spowiedź od takiego parcha chyba funta kłaków nie jest warte, więc dziwię się wiernym, że sami nie walczą o oczyszczenie kościoła z takich gnid :(.
Schudłam! Znaczy – wróciłam do poprzedniej wagi, opiszę to pewnie jakoś niebawem. Znowu mam ochotę podkreślać talię, tylko muszę zyskać trochę masy i odbudować tyłek 🍑. Ktoś powie, że to głupie i próżne, a ja uważam, że to jak czujemy się we własnych ciałach jest bardzo ważne i nie zamierzam udawać, że ta część życia zupełnie mnie nie interesuje. Kręcenie hula-hoop działa bardzo dobrze, kocham to robić no i mogę wbić tyłek w… spodnie. Tak, sama jestem w szoku, że czasami znajduję spodnie, które mi się podobają. Te są cudowne! Spodnie pochodzą z shein i poważnie przyglądam się promocjom, by wyhaczyć może jeszcze czarne? 🙂
Udaje mi się dbać o work-life balance. Mam niedziele leniuszka i nawet jeśli zarwę nockę (właśnie zarywam, jest 3:33 ale ciężko pogodzić copywriterkę z blogowaniem) to potem staram się odespać albo spędzić leniwe godziny z książką. Im cięższy tydzień, tym lżejsze moje lektury…
Arabska żona, arabska córka, arabska księżniczka… tak, właśnie takie cuda czytam dla odmóżdżenia. Jak to lekko i dobrze wchodzi! A jakie głupie!
Totalny reset mózgu. Problem z zaczynaniem wielotomowych książek jest taki, że pragniesz poznać dalszy ciąg historii. Odpowiada za to efekt Zeigarnik o którym pisałam kiedyś w podlinkowanym tekście 🙂
Co w sieci?
Malutko, nie miałam czasu na prasówki, za dużo się działo. Zaintrygowało mnie: 
W dobie, kiedy niemowlęta stymuluje się książeczkami kontrastowymi, każdy świąteczny pierniczek musi się znaleźć na Instagramie, a kobiety piekące na weekend ciasta dla swojej rodziny są niczym białe kruki, na straży dawnego świata stoi ona: moja babcia. Pochylona nad piekarnikiem czy prodiżem albo ze skromnym uśmiechem wnosząca talerz świeżo usmażonych faworków
Freddie Mercury i jego kotełki. Piękna galeria! Taka codzienna, zwykła, ciepła.
Wszyscy wiemy, że z oszczędzaniem jest tak samo jak z ćwiczeniami, zdrową dietą, odpoczynkiem i regularnym snem: warto to robić, bo jest dla nas dobre. 
Łatwiej jednak powiedzieć, trudniej zrobić – zwłaszcza, kiedy wydaje nam się, że pilnujemy swojego budżetu, ale jakoś rosnącej góry oszczędności wcale nie widać. Dlaczego? Czas wreszcie spojrzeć prawdzie w oczy: bo może zamiast oszczędzać, tylko udajemy, że to robimy.
Oszczędzasz? A może tylko tak ci się wydaje – Marta jak zawsze w formie

To, co widać, to ten makijaż lekko połyskujący, dopasowane ciuchy, bielizna, która modeluje pośladki, lepiej niż 3 miesiące z trenerem personalnym. Są wybielone zęby, paznokcie równo obcięte. Mokasyny, szpilki, sztyblety, baletki…
A może właśnie natural look, kolory ziemi i krem głęboko nawilżający zamiast podkładu. Albo coś gdzieś pomiędzy. Czerwona szminka i biały t-shirt. Do znoszonych już trampek i trenczu, który kupiłaś w second handzie 3 sezony temu.
Może golisz nogi, a może nie. Może jakoś się określasz, a może nie masz potrzeby.
Siła jest w Tobie mała! – uwielbiam teksty Natalii od samego początku istnienia jej bloga
Pięciolatek, który sam założył bibliotekę w swojej wiosce – nie każdy bohater nosi pelerynę! 
Strach przed tym, że jest się ‘niewystarczająco dobrym” – piękny wykład

Odsyłam też na swój kanał, gdzie ostatnio więcej nagrywam:

i na instagram
I bluzka o którą pytacie. Link do niej: wiązana bluzka w kropki z bufkami


uściski!
Uściski, Ania

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wrócha
Gość

Jak czytam o tym co się dzieje w szkołach mam ochotę poza przeprowadzką z powrotem do Finlandii – uczyc dziecko indywidualnie w domu. Niestety, nawalają w tej relacji dwie jej fundamentalne strony. Jednak myślę sobie, że dziecko mimo wszystko – wraca do domu, do siebie, swojego pokoju. A mnie zdarzyło się pracować w domu dziecka, gdzie nie dość, że dzieciaki noszą cieżar problemów w szkole, potęgowany tym, że samym im cięzko zmobilizowac się do nauki czy dobrego zachowania, to wracają też nie do siebie. Niby mają swoje łóżko i kąt, ale… nie jest to miejsce, ktore każdy z nas nazywa… Czytaj więcej »

Previous
Ile pieniędzy wydaję miesięcznie? Zdziwiłam się!💰
Łatwiej wypaść z tramwaju niż z tych studiów i dobre jedzonko [TYGODNIK]