Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Jak i dlaczego jeść pokrzywę?

 Uwielbiam jeść pokrzywy. Są pyszne, zdrowe i bardzo odżywcze. Pomogły mi się uwolnić od uporczywej, ciężkiej anemii i od tego czasu interesuję się nimi trochę bardziej 🙂 Akurat teraz jest idealny czas na zbieranie pokrzyw, więc myślę, że warto coś na ten temat napisać.

Pokrzywa jest prawdziwym koktajlem witamin i mikorelementów. Ja uwielbiam ją ze względu na bardzo łatwo przyswajalne żelazo – w pokrzywie występuje razem z witaminą C i innymi dobrociami. Zjadając pokrzywę, zjadamy wszystko, co pozwala nam przyzwoić zawarte w niej witaminy i minerały. Kiedy jemy synetetyczne żelazo, musimy sobie to wszystko sami wyprodukować, tracąc energię i przyswajając mniej. Dlatego jestem wielką zwolenniczką zjadania warzyw i owoców zamiast witamin. Suplementy powinny być – jak nazwa wskazuje – jedynie suplementami, nie zastępnikami zdrowej, zbilansowanej diety 🙂


Jak jeść pokrzywę?


Po pierwsze – na surowo!

Jeśli złapiemy ją dobrze, wcale nas nie oparzy 🙂 Najpierw trenujemy na łodyżce – chwytamy ją w dwa palce i “czeszemy” włosy/kolce w górę. Kiedy opanujemy ten ruch, tak samo traktujemy liście. Najlepiej zerwać listek i złożyć go na pół, a potem zwinąć. Najlepiej złożyć na pół, a potem zwinąć w rulonik 🙂 Ja lubię surowe liście pokrzywy, ale czasem zrywając zdarza mi się oparzyć. Z tym, że … też to lubię, bo to samo zdrowie 🙂


Większość mojej wiedzy o tym co jeść, mam od starszej babulinki która niestety już nie żyje, ale nauczyła mnie bardzo, bardzo wiele, chociaż znałam Ją bardzo krótko. Podobno wyleczyła się z reumatyzmu rzucając się nago w pokrzywy, a nawet…w mrowiska. Ciężko mi sobie to wyobrazić (te mrowiska :)) i nie wiem ile w tym legendy i dobrego PR-u, a ile prawdy, ale  ta kobieta nauczyła mnie jeść surowe zielsko i jestem Jej za to bardzo wdzięczna.


Na surowo można jeść też zaznaczoną na biało “kulkę”


Ale takiej pokrzywy jak na zdjęciu (zrobionym w niedzielę!) już bym nie zrywała. Najbardziej wartościowe są pokrzywy które jeszcze nie zakwitły (nie mówiąc nawet o przekiwtniętych). Teraz i w maju jest bardzo dobra pora na młode pokrzywy 🙂 


Można też z pokrzywy pić sok. W tym celu zerwane z łodygami liście (jeśli się boisz, załóż grubą bluzę i rękawice “wampirki” opłukujemy i wrzucamy w maszynkę do mielenia mięsa. Przez gazę z uzyskanej pulpy filtrujemy sok i wlewamy do ciemnej butelki. Zakonserwowany sokiem z cytryny lub odrobiną spirytusu jest długo zdatny do spożycia :). 

Niestety, trzeba się trochę tych pokrzyw nazrywać dla jednej buteleczki soku. Nie podam konkretnej ilości, bo każda maszynka ma inną moc. Odpada natomiast sokowirówka – ja tak swoją zarżnęłam ;-)).


Pulpę można mrozić i trzymać w lodówce. Ja stosuję ją dokładnie tak, jak szpinak. Czyli szukam dowolnego przepisu ze szpinakiem, zastępuję go pokrzywą i gotowe 😉

na zdjęciu domowy makaron z pokrzywowo-śmietanowym sosem, czosnkiem i suszonymi pomidorami.


Młode pokrzywy mniej parzą, więc można zrobić z nich też sałatkę. Moja ulubiona jest banalna :pokrzywy z łodyżkami (tymi cieniutkimi) oblewam ciepłą wodą (wtedy już prawie wcale nie parzą) i starannie ugniatam nożem. Ugniecione drobno kroję. Mieszam z majonezem i gotowanym jajkiem. Majonez oblepia “włoski” i wtedy pokrzywa już a 100% nie parzy. Ma delikatny smak, trochę jak wiosenny szczypiorek, trochę jak rzeżucha… nie da się opisać innym słowem niż “pokrzywowy” 😉


Sparzona wrzątkiem nie parzy wcale, więc w takiej postaci jem wiosną z jajecznicą, w omlecie, czasami mieszam ze szpinakiem.


Smaczne jest też pokrzywowe pesto, składniki jak na pesto z bazylii, czyli :


2 ząbki czosnku

1/3 szklanki orzeszków piniowych

pół szklanki tartego parmezanu

1/3 szklanki oliwy

sól i pieprz

+ 6 szklanek  świeżej, drobno posiekanej wiosennej pokrzywy. Ważne! Pokrzywę przez minutę blanszujemy, żeby nie parzyła 🙂


Wszystko blendujemy na jednolitą masę i podajemy z makaronem.


Z suszonej robię herbatkę (zalewam liście wrzątkiem)

uwielbiam też zupę pokrzywową. Najlepiej wyszukać swój ulubiony przepis na szczawiową i podmienić szczaw na pokrzywę 🙂

Polecam, nic strasznego! A świetnie uzupełnia witaminy i minerały, leczy z anemii, przyspiesza i poprawia trawienie, działa dobroczynnie na układ moczowy, przyspiesza gojenie ran, szybciej rosną po niej włosy (niestety wszędzie).

Z pokrzywą nie należy jednak przesadzać i po 2-3 tygodniach picia soku, robimy tyle samo przerwy.


Kto lubi? Kto sie boi? Kto spróbuje? :))

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

118
Dodaj komentarz

avatar
62 Comment threads
56 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
aniamalujeSeldirimaJoanna MłodzińskaMichalAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

o nie, po co napisałaś ? 😀 jako dzieciak jadłam pokrzywy właśnie stosując rolowanie liści i wszyscy brali mnie za twardzielkę 🙂 Moja babcia też kładła się w pokrzywy aby walczyć z reumatyzmem, o mrówkach nie słyszałam, ale i jedno i drugie to chyba kwas mrówkowy 🙂 Ja z liści pokrzywy robię mini-gołąbki, takie tyciuteńkie, mają świeży, inny smak. Spróbuj kiedys.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To co na zdjęciu – to jest jasnota biała – zwan potocznie pokrzywa głucha – nie jest to jednak tak napradę pokrzywa – a jedynie roślina ją udająca.

Nastepna sprawa pokrzywy stare ( w czasie i po kwitnęciu _ sa szkodliwe dla zdrowia zwłaszcza dla wątroby i nerek.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy polecasz picie pokrzywy "sklepowej"? 🙂

Artinowy Świat
Gość

Lubię pokrzywę, ale niestety z powodów zdrowotnych ostatnio nie mogę jej jeść ;(

Często robiłam koktajle z pokrzywy i banana <3
Raz zrobiłam nadzienie do pierogów serowo – pokrzywowe i pokrzywa z boczkiem i cebulką, może te z boczkiem nie bardzo mi podchodziły, ale ja po prostu nie lubię tłustego, natomiast te serowe, mmniam 😉

Artinowy Świat
Gość

Zbyt wysoki poziom żelaza ;/

Artinowy Świat
Gość

+ pokrzywą można wyleczyć sobie trądzik i wewnętrznie i zewnętrznie 😉
naprawdę pomaga, tylko trzeba uważać bo nie każda skóra od razu jest gotowa na pokrzywę bez obróbki termicznej.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O, a jak zastosować pokrzywę w celu leczenia trądziku? 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żyworódka przypadkiem nie jest skuteczniejsza na trądzik?

Artinowy Świat
Gość

Ja robiłam okłady z parzonej pokrzywy 😉 Zparzałam pokrzywę gorącą wodą, żeby nie parzyła i kładłam na buzie 😉

BlingAlley
Gość

Jedzenie pokrzywy mnie przeraża chyba ograniczę się tylko do picia herbatki z pokrzywy.

ARTyleria
Gość

Właśnie dzisiaj pozbierałam trochę pokrzyw, liczę na to, że pomoże mi z problemami z żelazem, zmiksowałam ja razem z pomarańcza i bananem ale jakoś tak… ma taki dziwny smak :p popróbuje jeszcze syropu.
Piszesz, że trzeba ja stosować z przerwami, a tak z ciekawości to co sie dzieje jeżeli się nie robi przerw ?

ARTyleria
Gość

Wąsy to i bez pokrzywy rosną 😉 Hm, taki sok swieży to ile może w lodówce stać tak mniej więcej, żeby właściwości nie tracił ? Bez domieszek to masz na myśli tak wgl bez niczego czy coś konserwującego może być ? Sorki, że tak wypytuje ale pierwszy raz cos kombinuję z pokrzywą 😉

akwarelaplus
Gość

"rosną wąsy" To mnie zmartwiłaś. Nigdzie nie spotkałam informacji o takich efektach ubocznych. Pije sok i herbatę co ma wpływać nie tylko na urodę, ale i rozrzedzanie (prawda? bo spotkałam sprzeczne informacje, a książki o ziołach nie posiadam) mojej gęstej krwi, ale skoro ma to powiększyć mój i tak widoczny wąski to nie wiem 😉

Próbowałam zrobić samemu sok z pokrzywy, ale mimo rękawic miałam poparzone palce (boli przez kilka dni), a z całego koszyka rośliny wyszło pół szklanki soku. Może spróbuję ususzyć liście, jak wynajdę jakieś na bezsamochodowym odludziu.

motylove
Gość

Ja jestem przerażona, ale też bardzo zaciekawiona. Pamiętam, że moja babcia robiła z nich czary. Jak powiem rodzinie, że mam zamiar im przyrządzić pokrzywę to mnie chyba na stos wyślą 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W grafice nie ma nic o korzeniu, a jest równie cenny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

byłabym wdzięczna, gdybyś napisała jak go stosować, wtedy Twój komentarz będzie merytoryczny i sensowny 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chyba sobie ze mnie żartujesz 😉 nie odkryłam niczego nowego o korzeniu, żebym musiała zamieszczać odkrywcze merytoryczne informacje ;D wszystko jest w sieci, kup sobie herbatkę z korzenia pokrzywy w zielarskim, jest bardzo popularna i hamuje wypadanie włosów. O, taka jej sensowność.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nie wiem czy można jeść korzeń jak liście, ale herbatka z niego w smaku taka roślinna, trawiasta, ziemista. Ja przywykłym, polubiłam.

Alchemia Kobiecości
Gość

Podoba mi się to, że można zastąpić nią szpinak:) Ta apteczna w formie herbatek działa na mnie silnie moczopędnie. Myślę, że świeża zadziałałaby tak ze zdwojoną siłą 😛
I to jest jedyny minus. Ale mimo wszystko wybiorę się "na pokrzywy" 😉

Czarnowłosa
Gość

Pokrzywy jeszcze nie jadłam. Owszem, używałam z niej suplementy, piję herbatkę, używałam do płukania włosów i w kosmetykach. Ale, żeby ją jeść, jakoś nie przyszło mi to do głowy.

Endorfinka
Gość

świetny wpis! aż mi zrobiłaś smaka na pokrzywę 😉
Mi babcia często parzyła pokrzywę

motylove
Gość

Jeju przepraszam, że to kolejny komentarz. Mówisz, że podnosi wartość energetyczną, a wiesz może ile mniej więcej kalorii ma taka pokrzywa? Nie chcę wiedzieć dokładnie, ale tak orientacyjnie dla świadomości 😉

Artinowy Świat
Gość

kalorie same w sobie nie są najważniejsze, ważne jest jak długo działają 😉 Czekolada ma dużo więcej kalorii iż płatki owsiane, a po czekoladzie jesteś szybko i na krótko pobudzona, natomiast płatki robią to powoli i długotrwale 😉

motylove
Gość

dziękuję, jednak to czysta ciekawość 😉

Szara Wiewiórka
Gość

Jak byłam mała, to mnie starsza siostra namawiała do zjedzenia pokrzywy i poparzyłam sobie cały język, jakimś cudem, ale teraz trauma minęła i pocieszam się, że żądna eksperymentów siostra nie nakłoniła mnie do zjedzenia mrówki, jak jej się udało z naszą młodszą siostrą 😉 A co do przepisów, mam nadzieję, że moja wyciskarka do soków podoła, z pietruszką i szpinakiem nie miała problemów, więc chyba spróbuję i będę pokrzywę dodawać do wszelkiego rodzaju soków, mam mnóstwo przepisów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mrówka nie jest taka zła:P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

po co wyciskacie sok nie lepiej wlozyc pokrzywe do blendera z innymi liscmi i z owocami i zrobic smoothie?

ona
Gość

czego to nasza Anulka nie wymyśli, ale to prawda, że zdrowa, jutro idę zrywać i robię sok :), bo w aptekach nawet nie ma, nie wiedzą co dobre. Mam jeszcze apetyt na sok z brzozy, ale nie wiem czy uda mi się go wydobyć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

W zielarniach jest.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Moja babcia chodzi po pokrzywach od lat, jak to mówi dla zdrowia i chyba jej służy bo od kąt pamiętam nie choruje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ta z białymi kwiatkami, to nie pokrzywa, to Jasnota biała.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale mówi się na nią martwa pokrzywa lub biała pokrzywka 😉

Krakowska babka
Gość

Potwierdzam. Z białymi kwiatkami to Jasnota biała. Typowy błąd ale moje całe wystudiowane-ogrodnicze-jestestwo aż się rwie by tego typu pomyłki poprawiać 😀 Kwiaty pokrzywy to te nanizane na sznurkach kulki na tym popisanym obrazku, bardzo niepozorne jednak wystarczające 😉 a Jasnota biała też jest ziołem, bardzo przydatnym kobietom 😉

paranoJa
Gość

ja się boję! jeszcze taką "przerobioną" – sok, sos do makaronu i tak dalej, to może bym spróbowała, ale surowej chyba nigdy w życiu. 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Te białe kuleczki chyba są takie słodziutkie w smaku, o ile dobrze pamiętam z dzieciństwa, ale na jedzenie liści jeszcze się nie odważyłam. Lekkostrawne toto? 😀 nie zalegnie mi na żołądku? Anemia może wynikać ze złego wchłaniania, prawda? Czego przyczyną jest syndrom nieszczelnego jelita… Wczoraj przekonałam się, że mogę mieć problem z wchłanianiem substancji odżywczych z jelit, czyli z nieszczelnością jelit, wcześniej jakoś to zbywałam, odkładałam. Skutecznym sposobem, aby przekonać się czy problem występuje jest test z wypiciem soku z buraka i zaobserwowanie koloru moczu. Od wczoraj jestem na diecie bezglutenowej (na beznabiałowej nieścisłej od roku), ale nie ścisłej, minimalne… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wiem, że wiesz 🙂 tylko przybiegłam to tu napisać, bo kilka osób zgłaszało problemy z permanentnym katarem, zaśluzowaniem zatok, sugerowano im zmianę diety na bezglutenową i słusznie, a przynajmniej na próbę, a ja w tym ferworze zapomniałam dopisać, że po pierwszym dniu b/g …objawy jakby minęły…? 🙂 jak do tej pory po ssaniu oleju musiałam ściągać flegmę z zatok tak teraz czysto i zero kataru. To tyle chciałam, krótko w żołnierskich słowach 😉
Niki

Alicja
Gość
Alicja

Hejo, masz powtórkę w tekście 🙂
" Najlepiej zerwać listek i złożyć go na pół, a potem zwinąć. Najlepiej złożyć na pół, a potem zwinąć w rulonik :)"

W związku z galopującą anemią zakupiłam już rękawice wampirki i ruszam jutro na pokrzywy. Mam nadzieję że uda mi się narwać dobre naręcze; prawdę powiedziawszy bardzo boję się pokrzyw, zawsze jak mnie oparzą boli straszliwie, mam chyba wybitnie niski próg bólu (albo jestem łajzą po prostu, też luz).

eWeLa
Gość

kiedyś na obozie harcerskim miałm za zadanie zrobić potrwawe tylko z tych składników, które sama znajde w lesie itp. więc zrobiłam sałatkę z owoców i m.in. z pokrzywą. Liście drobniusieńko posiekałam. Pamiętam, że nawet to dobre bylo, ale pozniej juz nie praktykowałam…

lowbret
Gość

Wybrałaś fajny moment na wpis. Pewnie wiele osób wybrało się z dala od miasta, na przerwę świąteczną, więc przy okazji spaceru można nazbierać trochę młodej pokrzywy.

Powiedz jeszcze, jaka powinna być mniej więcej proporcja soku z cytryny do tego pokrzywowego, żeby specyfik się odpowiednio zakonserwował?

sour-grrl
Gość

pokrzywa?? serio?? 😀

Bell
Gość

W akapicie o piciu soku uciekł ci koniec nawiasu :))
Na pewno przetestuję pokrzywę, kiedy wybiorę się gdzieś poza miasto – tutaj strach cokolwiek zrywać 🙁

Inez
Gość

intrygujące, inne, ciekawe, u mnie na działce rośnie pokrzywa, chyba spróbuje choć trochę się boje smaku 😀

Cinnamonn'es Beauty Corner
Gość

Właśnie wypiłam kieliszek soku z wiosennej, zerwanej na wsi z daleka od smogu, pokrzywy. Smakowała jak mdła trawa, ale za to czuję krzepę i cieszę się, że dostarczyłam organizmowi tylu dobroci 🙂

LandOfLaces
Gość

Według mnie pokrzywa nie smakuje. Znaczy jest taka nijaka w smaku.Mój tata od dawna robi nam "szpinak" z pokrzywy – taką zielona papaję. Kiedyś ugotował w trzech garnuszkach pokrzywę, szpinak prawdziwy i lebiodę, żebyśmy sobie smak porównały, i skończyło się na pokrzywie. Najpierw młode pokrzywy na chwilę wsadza się do garnka z wrzątkiem, albo sparza przed siekaniem i dalszym gotowaniem. Wodę spod takiego parzenia można traktować jak płukankę do włosów – ale uwaga – przyciemnia włosy, może odrobinę zazielenić jasne włosy, szczególnie przy częstszym stosowaniu.Właściwie pokrzywy młode mamy cały rok – wystarczy na dwa tygodnie wcześniej iść w miejsce gdzie… Czytaj więcej »

Polka w UK
Gość

swietny wpis 🙂 Pamietam jak moja babcia siekala pokrzywe z jajkiem dla mnodych kaczuszek zeby im dostarczyc wlasnie tych wszystkich cennych skladnikow…. Ale nigdy nie pomyslalam, ze i my ludzie mozemy skorzystac z tego dobra w tej samej postaci 🙂 Jeszcze kilka lat temu sama zbieralam pokrzywe majowa i parzylam, a nadmiar suszylam. Niestety odeszlam od tego zwyczaju. Chyba powroce za Twoja dobra rada 🙂

Pozytywna Mama
Gość

Chyba bym się jednak nie skusiła 😉

Kinga Kornacka
Gość

JA się trochę boję ;). Ale gdyby ktoś mi podał pokrzywę do zjedzenia nie na surowo to chętnie bym spróbowała 😉

Oleandrra
Gość

O dziwo nie odstrasza mnie to, mimo że jako mała dziewczynka nie znosiłam pokrzywy, bo wrzucano mnie w nią. Słyszałam, że to ponoć bardzo zdrowe ale nie mam pojęcia dlaczego.
Jak tylko gdzieś wypatrzę pokrzywę w miejskiej dżungli, to zerwę i wypróbuję. Fajnie brzmi pesto i sok.

Jezula
Gość

Za dzieciaka też jadlam pokrzywy i wszyscy się dziwili. Dziękuję, że przypomniałas mi o nich, a pomysł na zastąpienie np. szpinaku pokrzywami jest świetny. Będę musiała wybrać się do myślęcinka w poszukiwaniu tej bomby witaminowej. Po kryjomy przemycę do kuchni, bo mój facet pewnie zawału dostanie, jak dowie się, że to pokrzywa 😀 Pozdrawiam!

Aleksandra Niemiecka Sofa
Gość

Teraz nie bardzo mam gdzie zerwać pokrzywę, ale może kiedyś spróbuję przyrządzić z niej jakieś danie? 🙂

Karolina W
Gość

Pokrzywy nigdy nie jadłam, ale bardzo często piję ją w formie herbaty. Działa cuda na moje włosy, paznokcie i skórę. (Wypryski, łamiące paznokcie i wypadające włosy bye bye 😉 )

Justinee
Gość
Justinee

Interesujący i przydatny wpis, mam problemy z nawracającą anemią, więc tym bardziej skorzystam! Dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam Aniu! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przy nawracającej anemii może warto poszukać przyczyny? Czy ratowanie się pokrzywą, wątróbką i innymi środkami przy anemii jest skutecznym sposobem na pozbycie się jej, czy tylko leczeniem skutku, objawu? Nurtuje mnie to. Kuzynka ma jakąś tam lekką postać, każde przypomnienie o soku z pokrzywy zbywa, odciąga, jakby jej było dobrze z tą anemią. Urodziła dwoje dzieci i żadnego nie karmiła piersią, bo miała mało pokarmu, a przy anemii to niewskazane. Jednak gdyby poważnie się za nią zabrała, byłaby immuno-silniejsza i mogłaby karmić własnym pokarmem budując w dzieciach układ odpornościowy.

Justinee
Gość
Justinee

Prawie codziennie Aniu 🙂 Anonimowy z 19:07 dobre pytanie, choć czasami takie leczenie na własną rękę, jak najbardziej naturalne jest moim zdaniem skuteczniejsze niż latanie od lekarza do lekarza, który nie potrafi nic poradzić. Ale pytanie i poruszona kwestia jak najbardziej słuszna

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Justinee ja właśnie nie miałam na myśli lekarzy jakich wszyscy znamy… dla mnie to strata czasu i pieniędzy, myślałam o alternatywnym, funkcjonalnym, tyle że nie w każdym mieście taki jest. Albo metodą eliminacji, prób i błędów. Na blogu Tłuste życie jest dużo iinformacji jak się do tego zabrać, zreszta sma autorka ostatnio zapowiedziała konsultacje przez Skypa.

Justinee
Gość
Justinee

Właśnie o to chodzi. Dziękuję bardzo za adres, na pewno zajrzę i poczytam!

Słonecznik
Gość

Dzięki za post 🙂 Jutro wyruszam na łowy.

LotsOfSources
Gość

Moi dziadkowie i rodzice swego czasu jedli pokrzywę w naleśnikach jakiś i jeszcze pili sok plus ta cala pulpa- ale nie dałam się przekonać- tak śmierdziało przy obróbce tą pokrzywą, ze nie było mowy, żebym spróbowała 😉 a ogólnie mój dziadek to właśnie taki hardkor, je pokrzywy+ parzy się pokrzywami, łapie osy, żeby go żądliły (przeciw reumatyzmowi), pije rózne zioła i ma dziwne maści, kiedyś miał tez jakąs skórkę z kota na reumatyzm… ogolnie duzo alternatywnych sposobów na leczenie zna, a gdy jako dziecko zwichnęłam nogę to mi ją łopianem obwiązywał 😉

Nest
Gość

Pokrzywa faktycznie jest cudowna, że też nie wpadłam nigdy na to, żeby wykorzystać te zmielone łodygi, tylko zawsze robiłam z nich kompost pod sadzonki 😀
Pamiętam jak kiedyś piłam ten sok pokrzywowy własnej roboty, w sumie to nie tak dawno, miałam podejrzenie ostrej białaczki, na szczęście okazało się, że mój organizm jest po prostu inny niż wszystkich dookoła.
Jeśli komuś nie smakuje sam sok z pokrzywy, to polecam dodać trochę konfitury domowej roboty,czy soku, ale w niewielkich ilościach, żeby "zabić" smak, a nie rozcieńczać za bardzo soku. 🙂

Hania007
Gość

Ja też jadłam w dzieciństwie pokrzywy, w sałatce:) dzisiaj nie pamiętam, jak to smakowało, ale chętnie bym znów spróbowała. U mnie na ogródku raczej tępi się pokrzywy na różnej spoby, ale i tak nie sądze by nadawały sie do spożycia rosnąc w mieście:)
Pozdrawiam:)

littlebaby
Gość

lubiłam pić herbatki z pokrzywy ale do zanim wszyscy rzucą się na pokrzywę jako lek na całe zło to należy wspomnieć, ze pokrzywa jest moczopędna i reaguje z wieloma lekami więc nie każdy powinien ją jeść/ pić 🙂

M.Ortycja
Gość

spróbowałabym chętnie, ale mieszkam w centrum dużego miasta i nie mam tu za bardzo gdzie zebrać takich pokrzyw, żeby to się rzeczywiście do czegoś nadało…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ania, polecam niezawodne produkty mojej ukochanej Pani Jadzi Wolskiej – okolicznej bioenergoterapeutki: http://www.sklep.kuzdrowiu.pl/pokrzywa-c-26.html :))
Pozdrawiam 🙂

mitek
Gość

spróbuję! jestem wdzięczna za ten post, ciągle się trochę boję tej pokrzywy…

Kasia Gdańsk
Gość

ja suszyłam i piłam, ale teraz chyba będę jeść z krzaka! ale się znajomi zdziwią :O

gosshaa
Gość

Jutro wsiadam na rower i jadę zbierać pokrzywy! 😀
Wprawdzie nie potwierdziłam tego aktualnymi badaniami jeszcze ale podejrzewam u siebie anemię czy przynajmniej jakieś niedobory. Jestem wegetarianką od trzech lat i ostatnio trochę zaniedbałam dietę, dużo stresu… Efekt jest taki, że powracają mi problemy z oskrzelami, włosy mi lecą i najchętniej spałabym non-stop. Koniecznie muszę się ogarnąć. Poza tym uwielbiam wszelaką zieleninę 😀

bardzo-czarna-kawa
Gość

Może i ja spróbuję 😉 Pewnie najpierw w wersji szpinakopodobnej, żeby jakoś te pokrzywy oswoić; jeśli nie będą straszne, zaryzykuję więcej eksperymentów!

Carmencita
Gość

Tak się przyglądam zdjęciu i wydaje mi się że to nie jest pokrzywa, a jasnota biała. Jest bardzo podobna do pokrzywy ale mniejsza, właśnie z takimi białymi kwiatkami i nie parzy 🙂

gorzkakokoszka
Gość

Spróbuję na pewno, tylko trzeba zrywać daleko od ulic… najlepiej koło lasów 🙂

lowbret
Gość

Właśnie zrobiłam sobie zapas soku za pomocą maszynki do mielenia i odkryłam, że ta gładka pulpa, która zostaje, świetnie nadaje się do koktajli. Mam dość słaby blender, który nie radzi sobie ze zmiksowaniem zieleniny, zawsze zostają większe kawałki łodyg, które psują konsystencję. Zrobiłam sobie koktajl z tej zmielonej pokrzywy, soku pomarańczowego i banana, wyszedł pyszny! 🙂
Następną porcję planuję przyrządzić a'la szpinak. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hm, myślicie, że miód zakonserwuje sok ?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem jak tam Twoje spraw z leczeniem. Pamiętam,ze pisalas,ze nie masz okresu; mialam to samo. I powoli z tego wychodzę. Okazalo się,ze to byl brak Jodu + za malo węglowodanów. Nie wiem czy znasz dr. Guy'a Abrahama? On pisal sporo o braku jodu i "super" konsekwencjach tego. Glukoza jest niezbędna do konwersji w wątrobie hormonu T4 w T3.Nagłe zmniejszenie ilości węglowodanów może powodować kłopoty z tą przemianą, a w konsekwencji pojawią się objawy niedoczynności tarczycy, które przyczyniają się do nieprawidłowej pracy jajników.Niedoczynnosc czyli brak T3 i T4- Bez T3 nie może być produkowany estrogen, a co za tym… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu jeszcze powiem ,ze wolne bice serca, niska temperatura to brak Jodu.Brak żelaza -anemia również nasila skutki niedoboru Jodu Tu tez cos dla Ciebie „W przypadku Zespołu wielotorbielowatych jajników (PCOS ) głodowanie jajników powoduje, że stają się pęcherzykowate, obrzęknięte i ostatecznie nie będące w stanie regulować syntezą ich hormonów prowadzącą do braku równowagi i niepłodności. Badania rosyjskie śledzące Mastopatie również odkryły, że im większy jest niedobór jodu tym większa liczba torbieli w jajnikach. Od 1928 znane było to, że stężenie jodu w jajniku jest wyższe niż w każdym innym organie z wyjątkiem tarczycy. Dr Browstein odkrył w swoich badaniach z… Czytaj więcej »

Previous
Dlaczego tak łatwo Cię zapalić?
Jak i dlaczego jeść pokrzywę?