Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

-50% na kolorówkę w ROSSMANIE! Co warto kupić?

No dobra, nie 50, a 49% ale i tak wychodzi niemalże na to samo. Pierwsza myśl? WOW! Druga – kurczę, ale ja już wszystko mam! Co warto kupić? I jaki jest rozkład jazdy promocji? 🙂 uwaga, aktualizacja o promocję kwiecień-maj 2015 tutaj:
https://www.aniamaluje.com/2015/04/promocja-2015-49-na-kosmetyki-rossman-i.html
jest też promocja -40% w drogerii natura.


Podkład : prkatycznie nie stosuję. Zrobiłam sobie swój własny “BB” który baaaaardzo delikatnie kryje. Tyle, żeby przyczepił się do niego róż i żeby korektor się nie odcinał. Jednak korzystając z promocji chętnie spróbowałabym czegoś na większe wyjścia. Taki podkład powinien być dość jasny i nie zostawiać perfekcyjnie matowego krycia – nie znoszę tego! Pudry…moim ideałem z drogeryjnych jest puder transparentny z my secret, ale najlepszy generalnie jest ryżowy 🙂 Róże – chyba skuszę się w końcu na kultowe róże z bourjois – polecisz mi jakieś odcień? Te z wibo są dla mnie przereklamowane 😉 Bronzery* – polecaliście mi je na facebooku, być może zrobię drugi resarch, bo lato idzie 🙂 Swój ulubiony korektor już pokazywałam, ale wpadł mi w oko lumi magique.

A zresztą – to wszystko wpadło mi w oko :

Puder i korektor lumi magique, czekoladka i roż z bourjois, podkład Rimmel i eliksiry wibo – tym razem czaję się na czerwień 🙂 
Warto kupić też zielony tusz z wibo – dla mnie najlepszy na świecie, ale mam zapas i dwa inne, jeszcze nieodpakowane. Kredek też trochę mam, na uwagę zasługują nowe z Lovely 
 pokazywałam je tutaj.
Bardzo fajne Kajale wprowdziło ostatnio Maybelline, a jeśli ktoś nie ma, polecam świetną cielistą kredkę Max factor natural glaze.
Jeśli chodzi o szminki, będę mieć okazję do kupienia innego odcienia Moisture Renew


Czy jest jakiś hit, który każdy powinien kupić? 🙂 A może coś, co powinnam omijać szerokim łukiem?


PS.Napisałam post w wyprzedzeniem i po drodze na autobus zajrzałam do rossmana. Promocja obejmuje tylko produkty z szaf. Widziałam bardzo zaskoczoną przy kasie panią, która chciała kupić 3 podkłady AA w promocyjnej cenie.
W komentarzach pojawiła się informacja, że od 14:00 22 kwietnia promocja zaczęła obejmować  także kolorówkę która nie znajduje się w szafach 😉
*Pisząc bronzery/brązery (obie wersje poprawne) mam na myśli produkty oznaczonej jako puder brązujący. Na tej samej zasadzie promocją objęte są rozświetlacze (pudry rozświetlające). Czekoladka z Bourjois jest dla mnie o całą galaktykę za ciemna, więc nie sprawdzałam, czy łapie się na promocję.

A tak na marginesie, to stojąc przed szafami stwierdziłam że… nic nie potrzebuję. Wszystko to zachcianki, nie potrzeby 😉

PS. 28 kwiecień to pierwszy dzień promocji -40% na kosmetyki do makijażu w Drogeriach Natura. Zerknij co obejmuje promocja!

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

60
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
26 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyJezulaNatashaToyad MordovnickEwelina K Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Róż w kremie z rimmela jest zaskakująco dobry. 🙂

Betinka
Gość

Dokładnie. Jestem mile zaskoczona jego jakością. Mam Touch of Berry 002

Ewelina K
Gość

A ja sie właśnie nad nim zastanawiam..,

Anonimowy
Gość
Anonimowy

co to znaczy: produkty z szaf?

Skarletka
Gość

Z szafy, czyli tych miejsc, gdzie znajdują się produkty poszczególnych firm: pudry, cienie, kredki itp. Chodzi o to, że na pudry wzięte z półki, np. te z AA, nie ma promocji 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dokładnie tak, szafy, to te regały z wielkim banerem z logo danej marki. zawierają ładnie wyeksponowane produkty konkretnej firmy, np. rimmel, maybelline, wibo 😉

Remedy
Gość

Ja planuję kupić pomadkę błyszczkową z Lovely (najprawdopodobniej czerwoną) i fioletową kredkę do oczu z Maybelline. Na podkład się nie skusze mimo tego że chce jakiś kupić, bo chwilowo nie mam kasy, poza tym zanim bym wybrała odcień to minąłby rok i dziewczyny zdążyłyby wykupić wszystkie 😀 Albo znając mojego pecha nie dobrałabym koloru, bo mam ten problem, że mam bardzo jasną i żółtawą cerę z lekkimi oliwkowymi tonami. Do tego jeszcze szyję mam ciut jaśniejszą od buźki więc dobieranie podkładu to jakaś masakra ( nie wspominając o marnych próbach ukrycia lekko czerwonych policzków i nosa :D) O teraz mi… Czytaj więcej »

Marginesowa
Gość

Byłam o 12 – praktycznie połowy już nie było. Na dodatek podnieśli ceny (choć i tak -49% to jedna jest dużo). Kupiłam jedynie puder, chciałam podkład – oczywiście same ciemne. Od 28 jest -40% w naturze, tam pojadę od razu na 10 może załapię się na parę fajnych rzeczy z essence 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

a ja własnie wróciłam bo weszłam po pracy i wszystko pełne 😀

margaritum
Gość

Jak głosi hasło – pragnienia i potrzeby ;))
Moją potrzebą jest dobra baza pod cienie, ale czy znajdę coś takiego w szafach? I don't know.

Fanaberie Polki
Gość

Ja uzupełniłam sobie podkłady do kufra 😉 Szczególnie Photoready z Revlonu i Rimmel Wake me up. Ale myślę czy nie wrócić po tę czekoladkę z bourjois, tylko nie wiem jak z kolorami bo nigdy się im nie przyglądałam… hmmm. 😉

mssunflower
Gość

ja na luzaku kupiłam dzisiaj podkład. tylko, bo mi się kończy, szafy pełne i lajt ogólnie 😉

pudru lumi magique nie polecam. chała jakich mało, nie matuje a roznosi po całej twarzy drobinki. no i ten środeczek błyszczący bardzo szybko się ściera.

Ania
Gość

Co do eliksirów się zgadzam, są genialne. Ten podkład Rimmela niezbyt mi podszedł, jest trochę za "tłusty", dlatego czaję się na Healthy mix Bourjois 🙂

Karolina W
Gość

Ja od siebie mogę polecić pomadki Wibo Eliksir, są świetne. Tym razem na promocji trzymam emocje na wodzy a pieniądze w portfelu i nie wydam nic. Wszystko mam, na razie kończy mi się tylko krem do stóp. Chciałabym cień Color Tattoo, ale na razie mam masę innych i kolejny nie jest konieczny, więc na razie się powstrzymam 🙂

Optymistyczna
Gość

Od pewnego czasu miałam ogromna ochotę na rozświetlacz z L'Oreal, który pokazujesz. Potem trafiłam na recenzję u kogoś na blogu i autorka pokazywała zdjęcia i efekty, pisała, że to raczej puder niż rozświetlacz, że praktycznie znikomy efekt, dlatego zrezygnowałam. Nie wiem, co inni o nim sądzą, jestem ciekawa 😉 Mam róż z Bourjois, początkowo był świetny, ale jak zeszła już ta pierwsza warstewka to został… kamień. Nijak nie da się go zaaplikować, no chyba, że trochę go zeskrobię i dopiero na pędzel. Może nie każdy kolor tak ma, choć niedawno spotkałam się z opiniami dziewczyn, że miały podobnie. Na promocji… Czytaj więcej »

Sylwia
Gość

Ostatnio malowałam przyjaciółkę i jej róż z Bourjois też skamieniał, coś musi być na rzeczy.

Dziękuję Aniu za tego posta, lecę jutro do Rossmanna bo właśnie jestem na etapie kompletowania kufra 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja wlasnie jestem bardzo zadowolona z rozow bourjois.Od LAT je uzywam i nigdy nie mialam problemow z "kamieniem". Nie pamietam jaki konkretnie mam teraz kolor, a pisze z lozka wiec juz nie bede szukac. Generalnie bardzo polecam, roz naklada sie wygodnie, zostawia delikatne, naturalne "rumience". Byle tylko nie uzywac dolaczonego mikropedzelka, zawsze od razu go wywalam bo za duzo naraz nabiera koloru i juz nie jest tak naturalnie na buzi 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie jestem Anonimem z 00:14 ale ja polecam 95 Rose de Jaspe, też jestem blada i jest piękny, również ładnie rozświetla

Beauty_Station
Gość

Także polecam odcień Rose de Jaspe. Sama mam jasną karnację i ciemne blond wlosy i ten kolor pięknie podreśla taki typ urody. Myślę, że będziesz Aniu zadowolona 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

do mojej bladej cery i średnich blond włosów też idealnie pasuje rose de jaspe <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

To ja. Anonim z 00.14 😉 (…moze juz czas sie zarejestrowac ?)
Co do odcieni to b.indywidualna sprawa…ja jestem blada blondynka z niebieskimi oczami, kolor rose de jaspe jak dla mnie zbyt rozowy. Wygladalabym jak jakas swinka piggy! Zaleznie od humoru i pory roku zmieniam sobie te odcienie, ale zdexydowanie moja twarz woli barwy morelowo-brazowe. Jednak tobie Aniu, przy ciemniejszych oczach i wlosach taki wlasnie rozowy roz moze spasowac. Aha, zawsze wybieram te roze bez drobinek, w koncu chodzi o dzienny makijaz a Nie wyjscie na bal 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam róż od prawie 2 lat, a używam go sporo.
Nadal jest idealny, najlepszy jaki kiedykolwiek mialam, no i jest mega wydajny

ona
Gość

Na pewno zapoluje za tydzień na żółty tusz, może jakiś lakier do paznokci, ale już teraz widziałam, że przed tą promocją wyprzedawali z karteczką na do widzenia. Na podkłady mam alergię, ale możliwe, że to jednak filtry uv mnie uczulają, we wszelkich kosmetykach, pomadek też się boję używać, ale może spróbuje tej z wibo ?

Niemoralna
Gość

A mi się kończył puder i podkład – promocja trafiła się jak znalazł. Kupiłam ten podkład z Rimmel, na który masz ochotę (normalnie bym nie dała za niego 38zł, bo nie lubię takich drogich podkładów, które używam i tak wyłącznie na strefę "T") i kosztował mnie 19zł, sprawdzony puder również z Rimmel (Stay Matte) i właśnie przereklamowany róż w Lovely, który zagościł po raz pierwszy w mojej kosmetyczce. 🙂

illonky
Gość

Dla mnie takue promocje to istne tortury,niby wszystko mam a w szafach produkty sie usmiechaja i szepcz kuszaco "wez mnie,jest promocja" :). Ale z produktow,ktore uwazam za godne polecenia na pewno spojrzalabym na podklady i tusze Loreal (trur match jest swietny zarowno podklad jak pudel czy roz), cienie kremowe maybellin oraz cienie z serii infallible od Loreal. Slyszalam ze kredki do oczu Rimmela sa fajne,ale jakos nie mialam i nie kusza. Dzis za to nabylam korektor maybelline afinitone i to jest wszystko,czego potrzebowalam. Podobno pomadki maybelline sa swietne,ale znowu-nie mialam wiec nie wiem. Powodzenia w nuszowaniu po Rossie 😉

Słonecznik
Gość

Kusicielko 😉 Dobrze, że Rossmann mam dość daleko, więc pojadę dopiero zapolować na lakiery 😉

Isztarin M
Gość

Ja się załapałam na kilka podkładów z Rimmel'a i kilka korektorów…. i już czekam na następny poniedziałek 🙂 W pierwszej kolejności złapię za następne Color Tattoo do kolekcji 🙂

Nixfado
Gość

dziewczyny, więc sprzedam Wam "njusa", przecenione są również produkty nie-z-szaf, ja dorwałam dwa podkłady z Lirene, jeden wyniósł mnie 7, a drugi 11 zł:) z tym, że promocja na produkty nie-z-szaf weszła ok 14 :):)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hahahah właśnie, zachcianki, one wszystkie tak kuszą kolorami, ale są też takie sztuczne, że mi się odechciewa. Używam moich naturalnych i cenię je najbardziej na świecie.

Karalajn
Gość

Ja nic nie kupię 🙂 wszystko mam a na zapas czy tylko dla widzi mi się nie lubię kupować 😀

Aleksandra Anna
Gość

ja zdecydowanie czekam na lakiery 🙂

Justinee
Gość
Justinee

Eliksiry Wibo<3 Mam zachciankę na kredkę do oczu z Lovely, tym razem jakiś bardziej zdecydowany odcień niż beż.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Eeee, dokładasz się już do kieszeni testujących koncernów? Głosujemy swoim portfelem:D jakbym miała rossmana bliżej to bym się rzuciła bo to przecież 50%…ale po dłuższym namyślę, wszystko mam ( i nie wszystko to dobrze dobrane produkty – a właśnie takie promocje są przyczyną kupowania czegoś co może nie do końca okazać się sprawdzone)
Ania, a tak z innej beczki zrobiłaś to prawko?

Seldirima
Gość

No bo idąc tym tropem musielibyśmy się ubierać w koszule z konopi uprawianych przez nas samych (ewentualnie w drodze wymiany towarów ;P) i nosić łapcie z rodzimego łyka. O elektronice zapomnij 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

rozwiń troche wypowiedź, to lepiej nie robić nic? bo ja też dzieckiem już nie jestem jednak staram się unikać tych wielkich koncernów wykupujących wszystkie małe i lokalne. Przeczytałam czarną listę firm, niestety nie wszystkich firm unikam, jednak jeśli chodzi o testy na zwierzętach to staram sie jednak unikać tych kolosów i nawet to nie jest trudne. Dlatego pytam:)Moje śmieci pewnie nie tylko eletro:D trafiają do Afryki albo Italii i jak zobaczyłam ile tego produkuje to też staram się ograniczać, nie kupować tylu rzeczy pakowanych w pięć plastikowych opakowań…trudne to, ale staram się robić cokolwiek. I pierwszy raz spotkałam się z… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, masz racje. Ja zaoszczędzone pieniądze wolę przekazać jakiejś małej organizacji niż wielkim i popularnym walczącym w obronie praw zwierząt np. peta. Body shopa też nie kupuje, a firmy sprawdzam tu http://ekologicznie.wordpress.com/
Jednak wydaje mi się, że lepiej jest robić cokolwiek niż nic

K. Kasieńka
Gość

Róż Bourjois w odcieniu rose de jaspe! Delikatny, rozświetlający- pasuje praktycznie każdemu. Będzie idealny na lato! 😉

M.
Gość

Cream puff Max Factor i cc cream z Bourjois są już moje 🙂 Jeszcze jakiś róż i zapasy porobione 🙂
Takie promocje są fajne na eksperymenty z produktami z wyższej półki cenowej 🙂
W moim Rossmannie była wizażystka z Max Factor i fajnie doradzała 🙂

Avenindra Rosjaneczka
Gość

Ja nabyłam róż Bourjois nr 34. Jest to delikatny, subtelnie rozświetlający róż – idealny na ciepłe dni. Pigmentacja średnia, więc trzeba się wysilić, by zrobić sobie placki. Co do podkładu to sama kupiłam Bourjois Healthy Mix i najjaśniejszy kolor dla mnie okazał się idealny, więc dla Ciebie może być trochę za ciemny, chociaż na lato.. kto wie? 😉 A podkład ma krycie średnie w kierunku lekkiego i bardzo ładnie wtapia się w skórę, wykończenie satynowe. Ten Rimmel, którego zdjęcie pokazałaś też może się okazać dla Ciebie niezły, ale kryje już słabiej, no ale Ty dużego krycia nie potrzebujesz, szczęściaro 🙂… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Byłam dzisiaj po południu i było dosłownie wszystko, mało ludzi i to jeszcze trafiłam do ŚWIETNIE wyposażonego Rossa (jest nawet szafa Eveline!). Kupiłam róż Bourjois Rose de Jaspe (nr 95 chyba), jestem zachwycona! Z 50 na 25zł. I jeszcze korektor 2w1 art scenic z Eveline, wygląda w porządku, ale na razie nie mogę ocenić 😀
Jeszcze mam ochotę na tusz, ale to w przyszłym tygodniu. Albo coś z Maybelline albo może żółty z Lovely wypróbuję. 🙂
Kupuj róż z Bourjois!! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to mam nadzieję że mój nie skamienieje, ale na razie super się go aplikuje, gdzieś czytałam (nie wiem czy to prawda oczywiście) że zmienili formułę na mniej kamienną i może faktycznie tak jest. pożyjemy, zobaczymy 😉

Toyad Mordovnick
Gość

Mój stary Lune D'or lekko skamieniał pod koniec, ale to jest TAK ekstremalnie wydajny produkt, że spokojnie można co jakiś czas go poskrobać z wierzchu i jest spoko. Wczoraj kupiłam Rose D'or i jest jakby w ogóle "miększy", może faktycznie zmienili formułę. Jednak ten twardy miał tę zaletę, że nie dało się, nawet jaskrawym odcieniem, zrobić intensywnej plamy na poliku, bo po prostu na pędzlu było tyle produktu, ile trzeba, nawet bez dodatkowego otrzepywania 🙂

paranoJa
Gość

to ja się może w końcu skuszę na bourjois 123, muszę go sprawdzić, a za regularną cenę mi się nie uśmiecha. a w przyszłym tygodniu upoluję jakiś fajny niebieski tusz do rzęs!

no i wciąż czekam na przepis na krem BB :>

Toyad Mordovnick
Gość

Polecam rękami i nogami róże Bourjois, dają cudny delikatny woal, są MEGA wydajne (wręcz nie do zajechania…), odcieni jest multum do wyboru. Miałam właśnie zamawiać z Allegro, a tu proszę, bardziej się opłaca w Rossmannie… 🙂

Marta Sieniawska
Gość

Mam bardzo podobne typy odnośnie tego co warto kupić, ale zgadzam się z tym, że większość produktów, które obecnie są na promocji to nie nasze potrzeby tylko zachcianki, ale dzięki nim świat jest piękny i można sobie poprawić humor po ciężkim dni w pracy 😉

Cinnamonn'es Beauty Corner
Gość

Ja "niestety" też nic nie potrzebuję… Parę rzeczy chciałabym wypróbować, np. podkłady z L'Oreal, ale mam zapas podkładów na rok jak nie dłużej. I teraz pytanie: czy kupić mimo to, bo tanio czy zużywać to, co mam i kupić kiedyś? (bo przecież zawsze będą jakieś promocje 🙂 Kiedy tak o tym myślę, to wiem, że zrobiłabym zbędne wydatki, ale kiedy jestem tam i widzę to wszystko, to brałabym i brała 🙂 Ale jednak jestem z siebie dumna: wczoraj byłam w dwóch Rossmannach po produkty dla Małej i nie kupiłam NIC dla siebie (nie licząc wacików:) Chyba po prostu sobie daruję… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdyby nie Twój blog nie wiedziałabym o promocji w rossmanie, dziekuje 🙂Bardzo lubię czytać Twoje wpisy, jednak sama nie wiem dlaczego nigdy nie komentowałam.Mogłabyś wsiąść pod uwagę napisanie o nauce języków obcych, szczególnie interesował by mnie język niemiecki. Od września będę mieszkać i pracować w niemczech, jednak nigdy nie uczyłam się tego języka w szkole. Chce zacząć naukę języka niemieckiego od razu po napisaniu matury więc już niedługo 🙂 Niestety nie mam pojęcia od czego zacząć, nie mam w domu żadnej książki do nauki tego języka, widziałam wiele stron internetowych które mogłyby mi pomóc się uczyć jednak nie mam pojęcia… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziękuje 🙂
Nie spodziewałam się tak szybkiej odpowiedzi 🙂
Magda.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Póki co kupiłam tylko bronzer w celu nauki konturowania twarzy. Większe zakupy będą jak ruszy promocja z kolorówką na oczy i usta 🙂

Natasha
Gość

Ja kupiłam sobie korektor i podkład z rimmela, bo tego potrzebowałam 🙂

Jezula
Gość

Dziękuję Ci za ten wpis 🙂 Wczoraj przez przypadek przeczytałam ten o Naturze i jakoś zauważyłam też o Rossmannie. A akurat zastanawiałam się, kiedy będzie promocja, bo mi podkład się skończył… I tak oto szybciutko poleciałam do Focusa na zakupy 🙂

Previous
Jak i dlaczego jeść pokrzywę?
-50% na kolorówkę w ROSSMANIE! Co warto kupić?