Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

– 40% na kolorówkę w Naturze. Co kupię?

Od poniedziałku w drogeriach Natura rusza wielka promocja na kosmetyki do makijażu. -40%. Zazwyczaj promocje Natury chowają się gdzieś w ceniu tych rossmanowskich, ale myślę, że jest na co polować!
uwaga: aktualizacja o terminie edycji kwiecień 2015 tutaj :
https://www.aniamaluje.com/2015/04/promocja-2015-49-na-kosmetyki-rossman-i.html

tam też informacja o -49% w rossmanie!
Mam nadzieję, że pomożesz mi stworzyć listę tego co warto, i tego, czego nie ma sensu kupować 🙂 

Zacznijmy od spraw organizacyjnych. Promocja rozpoczyna się 28.04 i trwa do 5 maja, czyli tydzień. W teorii, bo przecież w tym tygodniu wypada majówka 😉 Promocja praktycznie zazębia się z drugim tygodniem promocji w Rossmanach: –49% na tusze, cienie, kredki i eyelinery

Jednak w Naturach jest sporo marek własnych, również tych, które oferują kosmetyki w bardzo niziutkich cenach.

W bydgoskiej Naturze są kosmetyki Catrice i Essence, a oprócz tego szafy Kobo, Sensique i My secret. Jest też Bell i Pierre Rene. A oprócz tego kosmetyki tych bardziej znanych marek 😉

Alfabetycznie:

Bell


Szczerze mówiąc, nawet nie wiem co o tej marce sądzić. Chciałam zapolować na najjaśniejszy korektor multi mineral, bo świetnie kryje. Mam skrytą nadzieję, że nie będzie przesuszał jak mój ukochany NYX który jest szybszy w obsłudze niż paletka E.l.f.a która jest idealnia na dzień paszteta 🙂 Wklejam obrazek ze strony bell, bo zaintrygował mnie w nim produkt do brwi. Jeśli mają inne odcienie, bacznie się przyjrzę 🙂 Co prawda udało mi się już samodzielnie ukręcić idealny produkt do brwi, ale zrobiłam do w pudełeczku po soczewkach kontaktowych i kiedy chciałam zakręcić, zakrętka spadła pod łóżko. Przesunęłam prawie wszystkie meble, a zakrętka przepadła. Cóż, mój preprat wysechł na wiór 🙁 

Na Catrice zawsze patrzę i…uświadomiłam sobie, że oprócz jednej kredki do brwi i paletki do brwi nigdy nie kupiłam nic tej marki 🙂 Paletka jest super, ale nie moje odcienie. Kredka (mam odcień brown eyed peas) też ok, ale znowu – nie mój odcień. Kuszą mnie szminki i brązer. Miał ktoś kontakt z tym po prawej? 🙂

Essence: 

 Paletka do brwi jest bardzo fajna (znowu nie mój odcień, mam “trudne” brwi :)). Szablony zgubiłam, ale są tacy, co je chwalą. 

 Na te kredki zamierzam  się zaczaić. Jeszcze nie wiem na który odcień, bo ostatnio przybyło mi trochę kredek… ale są tak ładne, że na pewno przyjrz się im z bliska 🙂

Korci mnie jakaś szminka z essence (nie mam jeszcze żadnej!). Róż w sztyfcie mam w odcieniu miss peachy i jest bardzo fajny w podróży czy w torebce – nie kruszy się, nie wymaga pędzla, zostawia naturalny, świeży efekt, czyli tak, jak lubię 🙂 Będę rozglądać się też za brązerem bo w rossmanie nic mnie nie skusiło. Róż blush up pochodzi z limitki, ale jestem pewna, że wygląda świetnie, bo na pierwszy rzut oka jest bliźniakiem mojego pękniętego już różu z innej limitki. Kredka jumbo może być odpowiednikiem natural glaze z max factora, ale ja już swoją kredkę nude mam, więc nie szukam kolejnej.

Kobo:


Mam z tej marki tylko jedną szminkę. Swoje perełki mam marki Virtual i w zasadzie bardzo rzadko ostatnio ich używam. Moja szminka ma dobrą trwałość, więc polecam. Dziewczyny zachwalają też pigmenty z Kobo.

My secret:

Bardzo fajna marka dla nastolatek. Wiele kosmetyków w świeżych, fajnych kolorach. Przyjrzę się bliżej błyszczykom tej marki i poszukam zielonej kredki z serii satin touch kohl – żółta jest cudownie napigmentowana! 

Koniecznie radzę przyjrzeć się temu kosmetykowi! Sypki, transparenty puder z my secret jest moim absolutnym hitem. Mam dpiero swój drugi (kupiony w listopadzie) i nie widać żadnego ubytku, pewnie posłuży mi jakieś dwa lub trzy lata, jak poprzedni :))


Na koniec dwa bękarty 😉 Sensique i Pierre Rene.

Z Sensique miałam tylko lakiery do paznokci. Są ładne i wystarczająco trwałe jak na moje potrzeby, ale mam postanowienie, by nie kupować lakierów do paznokci. Z kolei Pierre Rene…przeglądałam ofertę i w oko wpadł mi tylko eyeliner. Ale mam kilka, więc i tak nie kupię. Możecie polecić coś tych marek? 😉


Dodam tylko, że większość kosmetyków essence, catrice, my secret, sensique i kobo kosztuje poniżej dwudziestu, a częstu i piętnastu złotych bez promocji.


Na mojej liście nie ma podkładów – mam bardzo niewielkie doświadczenie z podkładami i rzadko je stosuję. Nie wymieniłam też żadnego tuszu do rzęd, bo bardzo lubię swój z Wibo, a i tak większość kupi pewnie je na rossmanowskiej promocji, przebierając w droższych markach.

Ostatnio niespodziewanie polubiłam makijaż (wciąż mając całkowity luz w chodzeniu bez niego) i chętnie coś kupię. Jeśli masz jakieś fajne typy na zakupy w Nautrze, podsuń pomysły w komentarzach. Miło będzie też, jeśli ostrzeżesz innych przed jakimś bublem, który może kusić z półek 😉
Koniecznie zobacz też tekst z rozkładem promocji – 49% w Rossmanie.


To jak, w poniedziałek Natura, Rossman, czy jedno i drugie? A może nic? 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

52
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Melle CoccinelleAniamalujeLilinaAnonimowyBu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

puder z my secret jest bardzo fajny, chociaż wolę kompakty. Jeśli jeszcze są w Naturach, polecam błyszczyki stay with me, wszystkie kolory 🙂 mój ulubiony to my favourite milkshake, delikatny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomadki z catrice są bardzo dobrze napigmentowane. Warto kupić, te z essence zdecydowanie mniej. Bardzo ładnie Aniu zrobiłaś obrazek tytułowy, w jakim programie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziękuję 🙂

Miśka Grabowska
Gość

Promocja? A to się wybiorę do Natury 😀
Pozdrawiam 😉

Miśka

Agata Wełpa
Gość

Staram się mniej kupować ale to -40% tak mnie kusi :)) KOBO, Catrice i Essence wołają mnie z Natury :))

Remedy
Gość

Hmm zaciekawiła mnie ta paletka do brwi. Mam drugą wersję kolorystyczną (nr 01), ale nie pasowała ona zarówno do naturalnego koloru moich brwi jak i teraz kiedy przefarbowałam włosy (i przy okazji brwi). Ale chyba jednak na razie odłożę zakup kosmetyków do brwi aż uzyskam jednolity kolor na głowie i będę pewna, że zostanę przy nim na dłużej 😀 Bo znając mnie za 2 tygodnie mogę mieć chęć przefarbowania się na np czerwień i tylko niepotrzebnie wydam kasę 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja w kolorówkę zaopatruję się w Rossie, a do Natury lecę tylko ze względu na moje ukochane Essence 😛
Skuszę się na pewno na kolorowe tusze do rzęs, jakąś pomadkę (też nie posiadam żadnej) i lakiery 🙂
Ciekawie wygląda też ten neonowy róż, co do tego w sztyfcie, maznęłam sobie go z tydzień temu i ma pełno drobinek, a kolor jakiś też nienaturalny 🙁

Kasia Gdańsk
Gość

ja mogę polecić lakiery z Essence, swego czasu miałam ich mnóstwo, czego nie polecam? podkładu z Bell, u mnie po godzinie twarz świeciła się jak świeczka! mimo że nie mam tłustej cery czy coś.
Ja na pewno zakręcę się obok Catrice ( może tusz do rzęs) i Kobo.

Justinee
Gość
Justinee

Szminki z Catrice są świetne, lakiery z Sensique oraz lip tint z Bell. Zaciekawiła mnie tylko paletka do brwi z essence i catrice, bo swoje faworyty mam w Rossmanie.
Również nie polecam podkładów z Bell ani pudrów-najjaśniejsze odcienie nie dość, że na twarzy ciemnieją to szybko schodzą :/

Postanowienia Do Spełnienia
Gość

Lakiery z Essence tez są w promocji? 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Też mam trudne brwi. Mam tę paletkę Catrice i ten jaśniejszy cień jest dla mnie zbyt ciemny. Ale i tak go używam, bo na razie nie znalazłam nic lepszego. Bardzo jestem ciekawa tego kosmetyku, który zrobiłaś sama, napiszesz o nim coś więcej?

Ewelina K
Gość

Ja w naturze nic nie kupię:) wystarczy mi Rossmann:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wow bardzo dużo kosmetyków używasz a nie wyglądasz na przemalowaną :p ten ukręcony preparat do brwi to taki jak Antywieszakowej? cienie + gliceryna?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no tak nie naraz ;D jak zrobiłam u siebie selekcję to się okazało, że tylko 1/3 używam, reszta leży bo mi się kiedyś kolor spodobał, zapach albo reklama skusiła i koniecznie musiałam mieć, pieniądze wydane i trzeba było odsprzedać. Już się nauczylam szybko uciekać z drogerii, nie zapędzać w ślepe uliczki 😉 nie polecałam jej bloga tylko chciałam zrobić punkt odniesienia 😀 ale rzeczywiście fajny, tylko teraz rzadko aktualizowany, a ja muszę mieć wrażenia non stop.

Natasha
Gość

Ja poszukuje dobrej kredki do brwi, będę musiała się rozejrzeć i w Naturze i w Rossmanie 🙂

ona
Gość

Mam wątpliwości czy szafy będę zaopatrzone, bo ta Natura w Drukarni Bydgoszcz, jest jakaś marna, wielka, a jednak pusta. Ale i tak wybiorę się we wtorek z samego rana :).

Czarne Espresso
Gość

Chyba się wybiorę do Natury, choć z malowaniem się u mnie kiepsko 🙂

Kasia P
Gość

Krem bb z bell jest super 🙂 Ja dziś zamówiłam jeszcze krem cc od nich, też przyjemny, dość jasne kolory, a ja bladzioch 😉

Ciekawią mnie te kredki żelowe z essence, chyba ich nie widziałam u mnie? Choć idzie do mnie taka piękna morska, automatyczna, bellowa 🙂

Kasia
Gość

Hmmm, ja ogladalam ostatnio recenzje callmeblondieee o pudrze z bell 2skin, czy jakos tak, cena ok.21 zl bez promocji. Podobno zasluguje na miano tanszego odpowiednika pudru z mac, wiec ja czuje sie skuszona 😉 odradzam za to taniutki puder z sensique, ktory jest widoczny na twarzy i szybko z niej znika… a pigmenty z kobo sa fajne, ale tylko te perlowe. Matowe bez solidnej bazy niestwty sa strasznie nietrwale…

Polka w UK
Gość

Aniu, nazrywalam dzisiaj pokrzywy i zaparzylam 🙂 wedle Twojej rady, zrobie tez pesto, a reszte zamroze i zasusze. Rece mam poklute, ale wierze, ze warto bylo 🙂

Królowa Karo
Gość

Ja mam takie zapasy kolorówki, że postanowiłam w okresie promocji drogerie omijać szerokim łukiem – tak będzie taniej i rozsądniej.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam te cienie do brwi od Bell, jako że jestem blondynką mam jaśniejszą wersję, i jest to mój hit (wcześniej uzywalam zwykłego cienia) –
jaśniejszy odcien w paletce to taki wlasnie cien którym wypełniam 'ubytki', a ciemniejszy to taki cień-żel, trzyma moja dłuższe włoski w miejscu 😛
Jedyny minus to aplikator – na początku super (pędzelek ładnie pracuje z ciemniejszym cieniem), ale szybko mi 'wyłysiał' 🙁 ale używam teraz zwykłego pędzelka i daje radę 🙂 więc jeśli trafisz na swój kolor to polecam!
I też ma tą żółtą kredkę do oczu z my secret i baaardzo ją lubię 🙂

Bu
Gość

Z Natury poleciłabym podkład kryjący z Pierre Rene – skusiłam się po jakimś wpisie na blogu, a akurat Revlon był w regularnej cenie i postanowiłam zaryzykować – jest naprawdę super, tylko z kolorami może być problem.
Poza tym z Bell: z serii 2skin puder w kompakcie i róże, poza tym baza pod podkład i lip tinty – ach, muszę wyruszyć na polowanie 😀

Niemoralna
Gość

Mam tę szminkę z Kobo w kolorze Flamenco Red i bardzo ją lubię.
A ja pędzę do Rossmana jutro, bo tusz mi się skończył 🙂

Melle Coccinelle
Gość

Aniu, przepraszam, że nie na temat, ale jak teraz można w łatwy sposób odnaleźć rozwojowe czwartki na tym nowym szablonie? Wiem, że można kliknąć w rozwój osobisty i tam później się przekopywać przez stertę postów, ale może jest jakiś łatwiejszy sposób? 🙂

Melle Coccinelle
Gość

dziękuję, zupełnie zapomniałam o istnieniu czegoś takiego jak tagi 😉

Ale
Gość

Świetnie, kasy nie ma, a te promocje w drogeriach są trochę zbyt kuszące. Ja idę jutro po paletkę do brwi, rozejrzę się też za kamuflażem z Catrice, bo naprawdę dobrze kryje w chwilach twarzowego kryzysu ;).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Własnie dzisiaj zastanawiałam się co kupić na tej promocji, moża się ładnie i tanio obłowić :
Zapraszam do mnie http://kassfit.bloog.pl 😉

Panna Licho
Gość

Ja w Naturze skusze się na kolorowe tusze do rzęs, zwłaszcza na fioletowy, bo jest śliczny <3

Tak wiem, praktycznie zawsze się wychodzi przez rudy, ale chyba jakoś to zniosę 😀 Doczytałam także jak ochłodzić kolor i będę działać, ale to dopiero w nagrodę po napisaniu pracy mgr 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gdzie można kupić kosmetyki revlon, nigdzie ich nie widzę

Mydream
Gość

W rossmanie, ale niestety nie w każdym.

Bu
Gość

W każdym Hebe też jest szafa Revlonu

Bell
Gość

Z catrice polecam camouflage cream, który pewnie widziałaś już na blogach 🙂 Kryje naprawdę świetnie i naturalnie, choć ma ubogą gamę kolorystyczną i najjaśniejszy odcień zwykle jest wyprzedany (ja na swój polowałam ponad 2 miesiące). Ja planuję zapolować na cień rimmela w rossmanie i może przyjrzę się szafie essence w naturze – mają sporo ciekawych gadżetów w przystępnych cenach. Przydałaby się jeszcze promocja produktów pielęgnacyjnych.. 🙂

Agata Agacior
Gość

Zainspirowałaś mnie do stworzenia swojej listy hitów z "Natury" – o, tutaj. Nie kupuję dużo kosmetyków, ale dziś wybiorę się do natury uzupełnić zapas swoich ulubionych 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Udałam się dziś do Natury po biały cień Liquid Metal Catrice, który wspaniale błyszczy i byłby cudnym rozświetlaczem wewnętrznego kącika oka (a nawet i fajnym ogólnym rozświetlaczem), bo 17 zł przy zapasach, które już mam, to trochę za dużo. Niestety już o 13 cienie były przebrane, o białym mogłam tylko pomarzyć 🙂 Wzięłam więc korektor rozświetlający w pędzelku Catrice (zużyłam jedno opakowanie i jest całkiem ok) i jasną, cielistą konturówkę do ust, też Catrice. A w Rossmannie chwyciłam dwa tusze Wibo (czy Lovely), jeden woododporny z myślą o nadchodzącym ślubie (nie używam czarnego, a już tym bardziej woododpornego tuszu, a… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdybym miała jeszcze coś polecać z Natury, to by to były "lakiery" do ust Catrice. Mam jeden, Rosewood, czy jakoś tak; wprawdzie trochę mnie zawiódł tym, że nie zasycha (myślałam, że utrwali się niczym lakier do paznokci), ale jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, dość długotrwały, a kolor akurat taki neutralny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyny kochane, czy możecie mi polecić jakikolwiek tusz w kolorze ciemnym szarym albo ciemnym zimnym brązowym? W Naturze albo Rossmannie. Szukam i nic 🙁 A czarny jest dla mnie typu kolorystycznego lato za "agresywny".
Help

Karolina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupowałam kiedys brąz w Douglasie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jako że sama używam brązów mogę Ci polecić Max Factora – prawie każdy tusz wypuszcza w brązie np. Masterpiece, False Lash Effect czy 2000 calori. Sporo brązów ma też Maybelline np. Colossal, One by One, Rocket Volume. Z tego co wiem Loreal nie wypuszcza żadnych brązów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja używam brązowego max factor 2000 calorie 😀 miałam też kiedyś Heleny Rubinstein lash queen w odcieniu bodajże 'black brown'
.. ale nie wiem czy to 'zimne' czy 'ciepłe' brązy nawet ten 2000 calorie obejrzałam ale w przeciwieństwie do większości kobiet nie jestem ekspertem od kolorów 😉 a na szary tusz sama bym się połasiła jakbym znalazła 😀

Lilina
Gość

A jaki puder rozswietlajacy z drobinkami poleciła bys Ty i Twoje czytelniczki?

Previous
Reanimacja ekstremalnie zniszczonych włosów
– 40% na kolorówkę w Naturze. Co kupię?