Wczoraj miałam cudowną rozmowę z @magdalena_komsta, jedną z najmądrzejszych kobiet jakie znam. Rozmawiałyśmy np. o tym, ile to razy zastanawiamy się, czy strój nie przyćmi kompetencji. Bo prowadzisz prelekcję do której się długo przygotowywałaś i jednak chcesz potem usłyszeć, że była dobra, a nie, że twój tyłek świetnie wygląda w tej sukience.  Mężczyźni mają mniej seksualizowane ciała (aczkolwiek uważam, że Vladimir Putin nosi mistrzowsko skrojone garnitury🔥) i nie muszą się aż tak nad tym zastanawiać. I spoko, założysz tą mniej ładną sukienkę żeby „się dopasować” i „nie było gadania” ale przypadkiem utrwalisz dychotomię - ładna/sexy ALBO mądra i kompetentna.
Trudne wybory!

Miałam w życiu dwa takie przekorne momenty, gdy jednocześnie podkreślałam i talię i cycki i tyłek i nogi i jeszcze zakładałam szpilki. Wiele razy byłam oceniona powierzchownie jako niezbyt lotna laska, ale cholernie tych momentów potrzebowałam. Dzięki nim dzisiaj:
👉🏻 nikt nie jest w stanie mnie zawstydzić 👉🏻 mogę unieść brew pogardy, gdy na panelu inny panelista z niekrytym uznaniem pomieszanym ze zdziwieniem powie „ale ty jesteś mądra” po mojej wypowiedzi 👉🏻 kompletnie nie uzależniam swojego poczucia własnej wartości od tego, co mam na tyłku, bo tylko przeczołgawszy się przez etap skrajnie obcisłych sukienek mogę mieć pewność, że moje czucie się dobrze z samą sobą płynie z wewnątrz.

Bardzo często widząc kobiety oceniamy je przez pryzmat własnych wartości i poglądów. Że ubrała się tak by kogoś kusić, że na pewno jest jej niewygodnie na szpilkach i się poświęca, że to, że tamto.
Plx mniej oceniania ok? Może ta dziewczyna właśnie wyrwała się z toksycznego związku, w którym partner jej „nie pozwalał” wychodzić nigdzie w sukienkach i musi to sobie odbić? Może odeszła z jakiegoś ugrupowania oazowego albo ŚJ i ma potrzebę doświadczenia świata inaczej,by móc znaleźć swoją ulubioną wersję siebie? Nigdy nie wiesz!

Skłamię mówiąc, że nie mam z automatu założeń odnośnie nowo poznanych ludzi, bo jak każdy - mam, ale  unikam tych amatorskich psychoanaliz i was też do tego namawiam. Jeśli coś nikogo nie krzywdzi - who cares!
#aniamaluje #szczerze_pisząc

Wczoraj miałam cudowną rozmowę z...

Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

– 40% na kolorówkę w Naturze. Co kupię?

Od poniedziałku w drogeriach Natura rusza wielka promocja na kosmetyki do makijażu. -40%. Zazwyczaj promocje Natury chowają się gdzieś w ceniu tych rossmanowskich, ale myślę, że jest na co polować!
uwaga: aktualizacja o terminie edycji kwiecień 2015 tutaj :
https://www.aniamaluje.com/2015/04/promocja-2015-49-na-kosmetyki-rossman-i.html

tam też informacja o -49% w rossmanie!
Mam nadzieję, że pomożesz mi stworzyć listę tego co warto, i tego, czego nie ma sensu kupować 🙂 

Zacznijmy od spraw organizacyjnych. Promocja rozpoczyna się 28.04 i trwa do 5 maja, czyli tydzień. W teorii, bo przecież w tym tygodniu wypada majówka 😉 Promocja praktycznie zazębia się z drugim tygodniem promocji w Rossmanach: –49% na tusze, cienie, kredki i eyelinery

Jednak w Naturach jest sporo marek własnych, również tych, które oferują kosmetyki w bardzo niziutkich cenach.

W bydgoskiej Naturze są kosmetyki Catrice i Essence, a oprócz tego szafy Kobo, Sensique i My secret. Jest też Bell i Pierre Rene. A oprócz tego kosmetyki tych bardziej znanych marek 😉

Alfabetycznie:

Bell


Szczerze mówiąc, nawet nie wiem co o tej marce sądzić. Chciałam zapolować na najjaśniejszy korektor multi mineral, bo świetnie kryje. Mam skrytą nadzieję, że nie będzie przesuszał jak mój ukochany NYX który jest szybszy w obsłudze niż paletka E.l.f.a która jest idealnia na dzień paszteta 🙂 Wklejam obrazek ze strony bell, bo zaintrygował mnie w nim produkt do brwi. Jeśli mają inne odcienie, bacznie się przyjrzę 🙂 Co prawda udało mi się już samodzielnie ukręcić idealny produkt do brwi, ale zrobiłam do w pudełeczku po soczewkach kontaktowych i kiedy chciałam zakręcić, zakrętka spadła pod łóżko. Przesunęłam prawie wszystkie meble, a zakrętka przepadła. Cóż, mój preprat wysechł na wiór 🙁 

Na Catrice zawsze patrzę i…uświadomiłam sobie, że oprócz jednej kredki do brwi i paletki do brwi nigdy nie kupiłam nic tej marki 🙂 Paletka jest super, ale nie moje odcienie. Kredka (mam odcień brown eyed peas) też ok, ale znowu – nie mój odcień. Kuszą mnie szminki i brązer. Miał ktoś kontakt z tym po prawej? 🙂

Essence: 

 Paletka do brwi jest bardzo fajna (znowu nie mój odcień, mam “trudne” brwi :)). Szablony zgubiłam, ale są tacy, co je chwalą. 

 Na te kredki zamierzam  się zaczaić. Jeszcze nie wiem na który odcień, bo ostatnio przybyło mi trochę kredek… ale są tak ładne, że na pewno przyjrz się im z bliska 🙂

Korci mnie jakaś szminka z essence (nie mam jeszcze żadnej!). Róż w sztyfcie mam w odcieniu miss peachy i jest bardzo fajny w podróży czy w torebce – nie kruszy się, nie wymaga pędzla, zostawia naturalny, świeży efekt, czyli tak, jak lubię 🙂 Będę rozglądać się też za brązerem bo w rossmanie nic mnie nie skusiło. Róż blush up pochodzi z limitki, ale jestem pewna, że wygląda świetnie, bo na pierwszy rzut oka jest bliźniakiem mojego pękniętego już różu z innej limitki. Kredka jumbo może być odpowiednikiem natural glaze z max factora, ale ja już swoją kredkę nude mam, więc nie szukam kolejnej.

Kobo:


Mam z tej marki tylko jedną szminkę. Swoje perełki mam marki Virtual i w zasadzie bardzo rzadko ostatnio ich używam. Moja szminka ma dobrą trwałość, więc polecam. Dziewczyny zachwalają też pigmenty z Kobo.

My secret:

Bardzo fajna marka dla nastolatek. Wiele kosmetyków w świeżych, fajnych kolorach. Przyjrzę się bliżej błyszczykom tej marki i poszukam zielonej kredki z serii satin touch kohl – żółta jest cudownie napigmentowana! 

Koniecznie radzę przyjrzeć się temu kosmetykowi! Sypki, transparenty puder z my secret jest moim absolutnym hitem. Mam dpiero swój drugi (kupiony w listopadzie) i nie widać żadnego ubytku, pewnie posłuży mi jakieś dwa lub trzy lata, jak poprzedni :))


Na koniec dwa bękarty 😉 Sensique i Pierre Rene.

Z Sensique miałam tylko lakiery do paznokci. Są ładne i wystarczająco trwałe jak na moje potrzeby, ale mam postanowienie, by nie kupować lakierów do paznokci. Z kolei Pierre Rene…przeglądałam ofertę i w oko wpadł mi tylko eyeliner. Ale mam kilka, więc i tak nie kupię. Możecie polecić coś tych marek? 😉


Dodam tylko, że większość kosmetyków essence, catrice, my secret, sensique i kobo kosztuje poniżej dwudziestu, a częstu i piętnastu złotych bez promocji.


Na mojej liście nie ma podkładów – mam bardzo niewielkie doświadczenie z podkładami i rzadko je stosuję. Nie wymieniłam też żadnego tuszu do rzęd, bo bardzo lubię swój z Wibo, a i tak większość kupi pewnie je na rossmanowskiej promocji, przebierając w droższych markach.

Ostatnio niespodziewanie polubiłam makijaż (wciąż mając całkowity luz w chodzeniu bez niego) i chętnie coś kupię. Jeśli masz jakieś fajne typy na zakupy w Nautrze, podsuń pomysły w komentarzach. Miło będzie też, jeśli ostrzeżesz innych przed jakimś bublem, który może kusić z półek 😉
Koniecznie zobacz też tekst z rozkładem promocji – 49% w Rossmanie.


To jak, w poniedziałek Natura, Rossman, czy jedno i drugie? A może nic? 😉

Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

52
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Melle CoccinelleAniamalujeLilinaAnonimowyBu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

puder z my secret jest bardzo fajny, chociaż wolę kompakty. Jeśli jeszcze są w Naturach, polecam błyszczyki stay with me, wszystkie kolory 🙂 mój ulubiony to my favourite milkshake, delikatny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomadki z catrice są bardzo dobrze napigmentowane. Warto kupić, te z essence zdecydowanie mniej. Bardzo ładnie Aniu zrobiłaś obrazek tytułowy, w jakim programie?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziękuję 🙂

Miśka Grabowska
Gość

Promocja? A to się wybiorę do Natury 😀
Pozdrawiam 😉

Miśka

Agata Wełpa
Gość

Staram się mniej kupować ale to -40% tak mnie kusi :)) KOBO, Catrice i Essence wołają mnie z Natury :))

Remedy
Gość

Hmm zaciekawiła mnie ta paletka do brwi. Mam drugą wersję kolorystyczną (nr 01), ale nie pasowała ona zarówno do naturalnego koloru moich brwi jak i teraz kiedy przefarbowałam włosy (i przy okazji brwi). Ale chyba jednak na razie odłożę zakup kosmetyków do brwi aż uzyskam jednolity kolor na głowie i będę pewna, że zostanę przy nim na dłużej 😀 Bo znając mnie za 2 tygodnie mogę mieć chęć przefarbowania się na np czerwień i tylko niepotrzebnie wydam kasę 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja w kolorówkę zaopatruję się w Rossie, a do Natury lecę tylko ze względu na moje ukochane Essence 😛
Skuszę się na pewno na kolorowe tusze do rzęs, jakąś pomadkę (też nie posiadam żadnej) i lakiery 🙂
Ciekawie wygląda też ten neonowy róż, co do tego w sztyfcie, maznęłam sobie go z tydzień temu i ma pełno drobinek, a kolor jakiś też nienaturalny 🙁

Kasia Gdańsk
Gość

ja mogę polecić lakiery z Essence, swego czasu miałam ich mnóstwo, czego nie polecam? podkładu z Bell, u mnie po godzinie twarz świeciła się jak świeczka! mimo że nie mam tłustej cery czy coś.
Ja na pewno zakręcę się obok Catrice ( może tusz do rzęs) i Kobo.

Justinee
Gość
Justinee

Szminki z Catrice są świetne, lakiery z Sensique oraz lip tint z Bell. Zaciekawiła mnie tylko paletka do brwi z essence i catrice, bo swoje faworyty mam w Rossmanie.
Również nie polecam podkładów z Bell ani pudrów-najjaśniejsze odcienie nie dość, że na twarzy ciemnieją to szybko schodzą :/

Postanowienia Do Spełnienia
Gość

Lakiery z Essence tez są w promocji? 🙂

Szara Wiewiórka
Gość

Też mam trudne brwi. Mam tę paletkę Catrice i ten jaśniejszy cień jest dla mnie zbyt ciemny. Ale i tak go używam, bo na razie nie znalazłam nic lepszego. Bardzo jestem ciekawa tego kosmetyku, który zrobiłaś sama, napiszesz o nim coś więcej?

Ewelina K
Gość

Ja w naturze nic nie kupię:) wystarczy mi Rossmann:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

wow bardzo dużo kosmetyków używasz a nie wyglądasz na przemalowaną :p ten ukręcony preparat do brwi to taki jak Antywieszakowej? cienie + gliceryna?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no tak nie naraz ;D jak zrobiłam u siebie selekcję to się okazało, że tylko 1/3 używam, reszta leży bo mi się kiedyś kolor spodobał, zapach albo reklama skusiła i koniecznie musiałam mieć, pieniądze wydane i trzeba było odsprzedać. Już się nauczylam szybko uciekać z drogerii, nie zapędzać w ślepe uliczki 😉 nie polecałam jej bloga tylko chciałam zrobić punkt odniesienia 😀 ale rzeczywiście fajny, tylko teraz rzadko aktualizowany, a ja muszę mieć wrażenia non stop.

Natasha
Gość

Ja poszukuje dobrej kredki do brwi, będę musiała się rozejrzeć i w Naturze i w Rossmanie 🙂

ona
Gość

Mam wątpliwości czy szafy będę zaopatrzone, bo ta Natura w Drukarni Bydgoszcz, jest jakaś marna, wielka, a jednak pusta. Ale i tak wybiorę się we wtorek z samego rana :).

Czarne Espresso
Gość

Chyba się wybiorę do Natury, choć z malowaniem się u mnie kiepsko 🙂

Kasia P
Gość

Krem bb z bell jest super 🙂 Ja dziś zamówiłam jeszcze krem cc od nich, też przyjemny, dość jasne kolory, a ja bladzioch 😉

Ciekawią mnie te kredki żelowe z essence, chyba ich nie widziałam u mnie? Choć idzie do mnie taka piękna morska, automatyczna, bellowa 🙂

Kasia
Gość

Hmmm, ja ogladalam ostatnio recenzje callmeblondieee o pudrze z bell 2skin, czy jakos tak, cena ok.21 zl bez promocji. Podobno zasluguje na miano tanszego odpowiednika pudru z mac, wiec ja czuje sie skuszona 😉 odradzam za to taniutki puder z sensique, ktory jest widoczny na twarzy i szybko z niej znika… a pigmenty z kobo sa fajne, ale tylko te perlowe. Matowe bez solidnej bazy niestwty sa strasznie nietrwale…

Polka w UK
Gość

Aniu, nazrywalam dzisiaj pokrzywy i zaparzylam 🙂 wedle Twojej rady, zrobie tez pesto, a reszte zamroze i zasusze. Rece mam poklute, ale wierze, ze warto bylo 🙂

Królowa Karo
Gość

Ja mam takie zapasy kolorówki, że postanowiłam w okresie promocji drogerie omijać szerokim łukiem – tak będzie taniej i rozsądniej.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam te cienie do brwi od Bell, jako że jestem blondynką mam jaśniejszą wersję, i jest to mój hit (wcześniej uzywalam zwykłego cienia) –
jaśniejszy odcien w paletce to taki wlasnie cien którym wypełniam 'ubytki', a ciemniejszy to taki cień-żel, trzyma moja dłuższe włoski w miejscu 😛
Jedyny minus to aplikator – na początku super (pędzelek ładnie pracuje z ciemniejszym cieniem), ale szybko mi 'wyłysiał' 🙁 ale używam teraz zwykłego pędzelka i daje radę 🙂 więc jeśli trafisz na swój kolor to polecam!
I też ma tą żółtą kredkę do oczu z my secret i baaardzo ją lubię 🙂

Bu
Gość

Z Natury poleciłabym podkład kryjący z Pierre Rene – skusiłam się po jakimś wpisie na blogu, a akurat Revlon był w regularnej cenie i postanowiłam zaryzykować – jest naprawdę super, tylko z kolorami może być problem.
Poza tym z Bell: z serii 2skin puder w kompakcie i róże, poza tym baza pod podkład i lip tinty – ach, muszę wyruszyć na polowanie 😀

Niemoralna
Gość

Mam tę szminkę z Kobo w kolorze Flamenco Red i bardzo ją lubię.
A ja pędzę do Rossmana jutro, bo tusz mi się skończył 🙂

Melle Coccinelle
Gość

Aniu, przepraszam, że nie na temat, ale jak teraz można w łatwy sposób odnaleźć rozwojowe czwartki na tym nowym szablonie? Wiem, że można kliknąć w rozwój osobisty i tam później się przekopywać przez stertę postów, ale może jest jakiś łatwiejszy sposób? 🙂

Melle Coccinelle
Gość

dziękuję, zupełnie zapomniałam o istnieniu czegoś takiego jak tagi 😉

Ale
Gość

Świetnie, kasy nie ma, a te promocje w drogeriach są trochę zbyt kuszące. Ja idę jutro po paletkę do brwi, rozejrzę się też za kamuflażem z Catrice, bo naprawdę dobrze kryje w chwilach twarzowego kryzysu ;).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Własnie dzisiaj zastanawiałam się co kupić na tej promocji, moża się ładnie i tanio obłowić :
Zapraszam do mnie http://kassfit.bloog.pl 😉

Panna Licho
Gość

Ja w Naturze skusze się na kolorowe tusze do rzęs, zwłaszcza na fioletowy, bo jest śliczny <3

Tak wiem, praktycznie zawsze się wychodzi przez rudy, ale chyba jakoś to zniosę 😀 Doczytałam także jak ochłodzić kolor i będę działać, ale to dopiero w nagrodę po napisaniu pracy mgr 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

gdzie można kupić kosmetyki revlon, nigdzie ich nie widzę

Mydream
Gość

W rossmanie, ale niestety nie w każdym.

Bu
Gość

W każdym Hebe też jest szafa Revlonu

Bell
Gość

Z catrice polecam camouflage cream, który pewnie widziałaś już na blogach 🙂 Kryje naprawdę świetnie i naturalnie, choć ma ubogą gamę kolorystyczną i najjaśniejszy odcień zwykle jest wyprzedany (ja na swój polowałam ponad 2 miesiące). Ja planuję zapolować na cień rimmela w rossmanie i może przyjrzę się szafie essence w naturze – mają sporo ciekawych gadżetów w przystępnych cenach. Przydałaby się jeszcze promocja produktów pielęgnacyjnych.. 🙂

Agata Agacior
Gość

Zainspirowałaś mnie do stworzenia swojej listy hitów z "Natury" – o, tutaj. Nie kupuję dużo kosmetyków, ale dziś wybiorę się do natury uzupełnić zapas swoich ulubionych 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Udałam się dziś do Natury po biały cień Liquid Metal Catrice, który wspaniale błyszczy i byłby cudnym rozświetlaczem wewnętrznego kącika oka (a nawet i fajnym ogólnym rozświetlaczem), bo 17 zł przy zapasach, które już mam, to trochę za dużo. Niestety już o 13 cienie były przebrane, o białym mogłam tylko pomarzyć 🙂 Wzięłam więc korektor rozświetlający w pędzelku Catrice (zużyłam jedno opakowanie i jest całkiem ok) i jasną, cielistą konturówkę do ust, też Catrice. A w Rossmannie chwyciłam dwa tusze Wibo (czy Lovely), jeden woododporny z myślą o nadchodzącym ślubie (nie używam czarnego, a już tym bardziej woododpornego tuszu, a… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A gdybym miała jeszcze coś polecać z Natury, to by to były "lakiery" do ust Catrice. Mam jeden, Rosewood, czy jakoś tak; wprawdzie trochę mnie zawiódł tym, że nie zasycha (myślałam, że utrwali się niczym lakier do paznokci), ale jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, dość długotrwały, a kolor akurat taki neutralny.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziewczyny kochane, czy możecie mi polecić jakikolwiek tusz w kolorze ciemnym szarym albo ciemnym zimnym brązowym? W Naturze albo Rossmannie. Szukam i nic 🙁 A czarny jest dla mnie typu kolorystycznego lato za "agresywny".
Help

Karolina

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupowałam kiedys brąz w Douglasie 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jako że sama używam brązów mogę Ci polecić Max Factora – prawie każdy tusz wypuszcza w brązie np. Masterpiece, False Lash Effect czy 2000 calori. Sporo brązów ma też Maybelline np. Colossal, One by One, Rocket Volume. Z tego co wiem Loreal nie wypuszcza żadnych brązów.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja używam brązowego max factor 2000 calorie 😀 miałam też kiedyś Heleny Rubinstein lash queen w odcieniu bodajże 'black brown'
.. ale nie wiem czy to 'zimne' czy 'ciepłe' brązy nawet ten 2000 calorie obejrzałam ale w przeciwieństwie do większości kobiet nie jestem ekspertem od kolorów 😉 a na szary tusz sama bym się połasiła jakbym znalazła 😀

Lilina
Gość

A jaki puder rozswietlajacy z drobinkami poleciła bys Ty i Twoje czytelniczki?

Previous
Reanimacja ekstremalnie zniszczonych włosów
– 40% na kolorówkę w Naturze. Co kupię?