Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tani Armani, czyli Guerlain Météorites za 30 zł

  Konstruując swoją wishlistę pisałam, że podoba mi się efekt jaki dają na twarzy słynne meteoryty. Ożywiają twarz, pozbawiają ją smutnego, płaskiego matu i fajnie rozświetlają. Ale szczerze – nie wydałabym raczej ponad 200 zł na puder. Nie chodzi o to, że jestem sknerą, ani nawet o to, że mam obecnie portfel bardziej pusty niż pełny, ale wydaje mi się to mocno nieracjonalne z mojego punktu widzenia. Na to jest zawsze rada, można na allegro zamówić sobie odsypkę kuleczek.
Ale znalazłam jeszcze jedna przeszkodę która dla mnie jest nie do przeskoczenia – marka Guerlain nie figuruje na żadnej liście producentów, którzy na 100% nie testują swoich produktów na zwierzętach. Ich polityka jest niejasna, niby nie testują, ale nie wypowiadają się precyzyjnie co do tego, czy surowce z których kosmetyki są robione testowane nie były. A jakie są realia każdy niestety wie.

 Przy okazji uczulam – prawo nie pozwala testować na zwierzętach gotowych produktów. Nawet jak marka wklei sobie jakiegoś ładnego króliczka na opakowanie, nie oznacza to,  że jest fair – w wielu przypadkach testowane są poszczególne składniki, więc na jedno wychodzi.
 W każdym razie zdążyłam już wymazać kulki z głowy, kiedy to podczas kupowania prezentu moim oczom ukazało się to :

Puder w kulkach rozświetlający, marki Virtual.
Cena : 27,90zł
Wg. producenta :

Ożywi Twoją cerę. Rozświetlający puder w kulkach nałożony na kości policzkowe powoduje łagodne ich uwypuklenie, nadając twarzy piękniejszy kształt. Przy jego pomocy można również skorygować przebarwienia skóry oraz wygładzić ją optycznie. Należy nakładać go pędzlem na wybrane partie twarzy,
po wcześniejszym zmatowieniu skóry, jako ostateczne wykończenie makijażu.
Do wszystkich rodzajów cery.
Ps. Dla uzyskania jaśniejszego lub ciemniejszego odcienia możesz wyjąć niektóre kulki z puderniczki.

A jak jest w rzeczywistości? 
Puder jest dobrze zapakowany, kulki zabezpieczone są gąbeczką, wieczkiem z sitkiem (zaklejonym) jeszcze jedną gąbeczką i wieczkiem. Ani jedna się nie pokruszyła w drodze do domu.



Kolorów jest pięć, próbowałam uchwycić ich pigmentację na ręku, ale prawie wcale tego nie widać. Najmocniej napigmentowana jest brązowa i fioletowa. Są niewielkie, mają nieregularne kształty i pudrową konsystencję. Zwarte, z maleńkimi drobinkami (nie jest to brokat). Drobinki widać pod światło. Kulki brudzą się od siebie.

Na policzkach prezentują się dużo ładniej, ale denerwował mnie ten brąz, więc go wyjęłam. W efekcie uzyskałam dwa produkty :
rozświetlające kuleczki
kulki brązujące

Meteortytki mają 18g (oryginalne mają 33g). Opakowanie jest na pewno brzydsze, ale dla mnie to żadna różnica 🙂
Co do efektu – meteoryty Guerlain widziałam na żywo na twarzy koleżanki i jest to kosmetyk którego efekt ciężko opisać. Niby nic szczególnego na buzi nie widać ale jakoś fajne rozpraszają światło 🙂 Nie widziałam w necie żadnego zdjęcia które realnie oddałoby ich efekt.
Co do meteorków marki virtual – ja jestem zadowolona. Nie potrafiłam sama uchwycić efektu, więc wklejam kawałek przypadkowego zdjęcia. Musnęłam nimi (jedno pociągnięcie pędzla) szczyt policzków. Myślę, że spełniły swoje zadanie 🙂
Na twarzy nie mam nic oprócz nich, chociaż nie jestem pewna czy nie smarowałam ust maścią z witaminą A :).
 Wiem, że zdjęcie tego nie oddaje, ale to nie jest brokatowy efekt, ani coś, co mogłabym uzyskać za pomocą rozświetlacza.
Miał ktoś te kuleczki ? 🙂 Jak efekty?
A może znacie inne zamienniki ? 


bonus:

Uściski, Ania

41
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Anonimowykosmetyczny-przekladaniecBogusiaM*Natalia*Aniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magdalena
Gość

lubię posty tego typu!

paranoJa
Gość

jeeezuuu, ja, która tapetuję się all day jestem taką kosmetyczną ignorantką, że ojeju… 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jesteś śliczna 🙂

Agnieszka. B.
Gość

ślicznie wyglądają! a gdzie je kupiłaś? 🙂

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Ej, ładnie wyglądają na twarzy! Ale pomysł z wyjęciem tych brązowych rewelacja, moim zdaniem dodanie do nich bronzera partaczy sprawę, a oddzielnie – czemu nie? Ja mam ambiwalentny stosunek do meteorytów – z jednej strony bym nie chciała, bo kasa, bo po co (choć fakt, że nigdy nie widziałam efektu na żywo), a z drugiej jak większość ludzi mam przypadłość by samemu ocenić coś tak popularnego i zachwalanego. Może też bym się zdecydowała na odsypkę, tylko jak mieć pewność, że będzie oryginalna?

Lilesly Inspirations
Gość

Podpowiem jedną rzecz. Pisał kiedyś Marcin z bloga niemuzycznapięciolinia – "na allegro 90% perfum to podróby" – sama się na tym przejechałam 🙁 Poszukaj po blogach dziewczyn które mają meteoryty, może któraś będzie chciała się z Tobą podzielić. Jest to na pewno bezpieczniejsze niż kupowanie kota w worku na allegro 🙂

kosmetyczny-przekladaniec
Gość

Właśnie też sama o tym myślałam, czy nawet zebrać kilka osób, które o nich marzą, kupić a potem porozsyłać i się zwróci 🙂 Co do allegro i perfum również bym się bała coś zamówić, a od kiedy widziałam na eBay w sprzedaży puste opakowania po różnych kosmetykach, to w ogóle mam traumę 😉

Lilesly Inspirations
Gość

Niestety ja efektu nie widzę z aż tak daleka. Buzia bardziej wygląda na "tłustą" niż na rozświetloną. Fajnie by było jak byś zrobiła jakiś swatch na ręku tych kulek ale całościowo(w makro), bo niestety po mimo tego, że wiem jaki efekt daje Gruerlain to nie jestem w stanie ich porównać. Swoich Meteorytków nie zamieniłabym na żadne inne bo miałam skłonność do kupowania kilku zamienników (które okazywały się badziewne) które już dawno leżą w koszu. Te kulki też miałam w LO ale dawno się z nimi pożegnałam. Przestałam marnować pieniądze na coś co nie spełnia swojego zadania. Mam nadzieję, że Tobie… Czytaj więcej »

Barb Brussels
Gość

No przeciez widac blysk na poliku od razu.

Natalia Starosciak
Gość

jestes wegetarianką ? ;>

Angel Kubicka
Gość

Wyjęcie brązu to faktyczne bardzo dobry pomysł 🙂

n.
Gość

buzia wygląda na błyszczącą się, ale chyba to ze względu na lampę, prawda? 🙂 z tego zdjęcia można zauważyć delikatny efekt rozwietlenia, dobry pomysł z tymi brązującymi kuleczkami 🙂 30 zł za taki produkt to niezła cena 😉

Lena
Gość

sprytnie 🙂

Licho
Gość

Kusisz, kusisz ja kupiłam róż w kulkach z Wibo i też jestem zadowolona, mimo że ich brąz jest o wiele jaśniejszy i maja prawie identyczny efekt, jak te Twoje z virtuala 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja mam Meteoryty- jeszcze stara wersje Mythic – najjasniejszy kolor, dostalam je na gwiazdke – chociaz wiem ze kosztowaly £30 (co akurat nie jest jakas straszna kwota), moja sis ma z kolei Meteoryty z tej nowej serii (juz maja inne pudelka, metalowe, moje pudelko jest tekturowe) i ma kolor taki posredni (bezowy) – zaplacila za nie £25 (na lotnisku, tez tanio). Efekt po Meteorytach ciezko ocenic- czasem po prostu sie nadziwic nie moge ten efekt jest taki WOW, a czasem nie ma nic. Nie wiem od czego to zalezy…aha, kulki sa wydajne – uzywam od ponad 1.5roku, nadal mi ich… Czytaj więcej »

Barb Brussels
Gość

No a ja wlasnie sama nie wiem…tyle czytam na blogach i widze na YT, meteoryty i meteoryty tylko wszedzie. W belgii nie sa znowu tak strasznie drogie,bo jakies 40 euro, podczas gdzy roz czy bronzer narsa to 37… Ceny podobne. Ale o ile bronzer czy roz moge sobie jakos uzasadnic,tak tych kulek nie bardzo.uwielbiam jednak efekt rozswietlenia, wiec pewnie efekt by mi sie spodobal.
Buziak

outside-glass
Gość

O proszę, bardzo ciekawy efekt 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A ja mam pytanie troszkę może nie na temat. Ze względu na Twoje 'doświadczenie' w kwestiach zdrowotnych (tudzież może bardziej chorowitych). Czy miewasz migreny?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Już miałam napisać 'szkoda, myślałam, że coś mi doradzisz', ale nie życzę tego nikomu, więc napiszę: ciesz się, że chociaż to Cię oszczędziło. 🙂 ja miewam nawet po kilka dni, nic mi nie pomaga i jestem całkowicie wyłączona w funkcjonowania. Szukam już na wszystkie możliwe sposoby pomocy, bo mam dosyć…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

no cóż, próbowałam wielu rzeczy, nic nie pomagało, ale imbiru jeszcze nie. Jeśli są chociaż minimalne szanse, że to coś da, to następnym razem spróbuję 🙂 dzięki

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dziękuję 🙂 i ja Tobie też życzę przede wszystkim zdrowia, bo jest cholernie ważne i wiem jak to jest jak go nie ma. No i więcej siły i cierpliwości do wszystkiego, bo jak organizm się buntuje, to tego też czasem brakuje.

Weronika
Gość

faktycznie wygląda lepiej, jakby cera była taka świeża 🙂

monccia8
Gość

a mi się efekt podoba, i jest fajna alternatywą dla droższego o kilka razy oryginału 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

za każdym razem, kiedy jakaś niesforna kulka z moich 'meteorytów' ląduje w zlewie i nie ma szans na jej odzyskanie, to strasznie się wściekam, bo od razu przeliczam, ile ona musiała kasy kosztować;) a tak na poważnie, to 'meteoryty' guerlain'a były moim pierwszym pudrem i w sumie jedynym, bo nigdy nie czułam potrzeby szukania czegoś innego:) jestem w trakcie zużywania swojego drugiego i trzeciego opakowania (mam dwa różne odcienie) i końca nie widzę – to jest chyba najwydajniejszy kosmetyk, jaki znam! generalnie polecam kupować na jakichś promocjach, po świętach pewnie będzie w sephorze -25% na produkty do makijażu (przynajmniej we… Czytaj więcej »

*Natalia*
Gość

Świetna alternatywa 🙂 Wesołych Świąt, Aniu :*

BogusiaM
Gość

albo kupię meteorytki guerlain albo wcale;p tak uważam:P

Anonimowy
Gość
Anonimowy

alternatywa – kulki z DaxCosmetics, bardzo podobne, cena również ok, 30 zł, dostępne w trzech wersjach: brązującej, korygującej (odpowiednik Twoich tylko bez brązowych kuleczek) i różowawej. Można od grudnia dostać w SuperPharmie 😉
Pozdrawiam 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Meteoryty mają w sobie sproszkowany diament co skutkuje efektem trudnym do podrobienia. Kulki nie brudzą się o siebie i nie są mocno napigmentowane. Uwielbiam je i nie wyobrażam sobie wykończenia makijażu bądź stworzenia go za ich pomocą ponieważ odpowiednio nałożone zastępują mi podkład i fenomenalnie zacierają granice i smugi np miedzy bronzerem a różem. Pięknie rzeźbią twarz tworząc niuans który nadaje smak i klasę całości. Nie zawierają parabenów.

Previous
To był dobry rok!
Tani Armani, czyli Guerlain Météorites za 30 zł