A tak sobie beztrosko chodziłam po bardziej dzikiej północy Bali😁Nocleg w bańce w dżungli przy wodospadzie to totalny sztos! 
Myślę, że można przyjechać na Bali, być tu i... w ogóle Bali nie doświadczyć. Widzę to rozmawiając z ludźmi, młodzi chłopcy z Australii przyjeżdzają tutaj surfować - siedzą cały czas w tym Canggu, nie mają żadnej ciekawości świata, jeżdżą jak kretyni bez kasków, cieszą się, że tu jest luźniej, że wszystko kosztuje dla nich „jakieś śmieszne pieniądze”, chociaż sami hajs mają od rodziców i nic o zarabianiu nie wiedzą😉O tym, że są chłopcami nie świadczy wiek, a sposób życia. Totalna beztroska.
Nie mówię, że to źle! Raz na jakiś czas sama mam ochotę nasmarować tyłek olejekiem i poleżeć nad basenem, ale świat jest taki ciekawy!!! Na Bali można robić wiele rzeczy. To jak go doświadczamy zależy bardziej od nas samych niż tego, jaka jest wyspa. Jeden będzie jadł codziennie tosty z awokado w fancy knajpkach i opowie, że wyspa jest turystyczna i komercyjna, drugi będzie biegać po szamanach i powie, że magiczna. W mojej ocenie Bali jest jak lustro, zobaczysz w nim to, co jest w Tobie☺️
Ja ledwie liznęłam wyspę, a już trzeba powoli pakować walizkę dalej. Mogłabym tu zrobić jeszcze mnóstwo rzeczy, ale wyrosłam z tego „jestem tu raz w życiu, muszę jeszcze to, to i to”. Nie muszę, może jeszcze wrócę, kto wie!
#indonezja #bali #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #solofemaletraveler #szczerze_pisząc #infinitydress #multiwaydress #dżungla

A tak sobie beztrosko chodziłam...

Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

NEW IN+ PANIKA, POMOCY!

Panikuję i potrzebuję pomocy.

Miałam robić ważne rzeczy, a padło na shopping therapy. I tak wypad po zakup biletu skończył się… kupnem butów. Ok, bywa , zakochałam się w fasonie z paskiem wokół kostki.

Ale…

Jutro cały dzień będę w drodze, jakieś 7 h łącznie, mam Galę Ebook Roku i:

nie wiem wciąż w co się ubrać. Na Galę wypada ładnie ale… będę jechać 7h. To sprawa numer 1. Sprawa numer dwa jest taka, że chociaż kocham szpilki i inne cudowności, to będę wracać dopiero o pierwszej w nocy. Obce miasto, noc, szpilki i sukienka? W dodatku na podróż? Noł łej. Czy to wielkie faux pas założyć spodnie i białą koszulę+ żakiet? Czy raczej targać ze sobą coś na zmianę, typu spódniczka? Help!


Sprawa numer dwa jest taka, że poszłam na zakupy, ale takie:

 Ok, kredki pozwolą mi się pomalować w autobusie/toalecie bez pędzli itp. ale…nie kupiłam nic do jedzenia! Damn it! Myśląc o uszykowaniu sobie wszystkiego  załadowałam tablet książkami… a jeść też trzeba.
Co można zabrać w długą drogę? Od kiedy wyrosłam z paluszków, chipsów zawsze kończy się na nudnych kanapkach. Jakieś pomysły? Bo jestem tak zorganizowana, że wszystko dzisiaj tłukę 😀


a zaraz na głowie ląduje olej lub zestaw do laminowania, dobrze, że nie nałożyłam przed drugim spacerem do sklepu. Pomocy!



PS. jak mi się uda, to dzisiaj na YT i na blogu pojawi się coś o tym, jak pokonać perfekcjonizm, ale na razie ładowanie w toku…jak nie, to będzie jutro rano.

POMOCY!


Apdejt:

biorę swojsko, kanapki z ogórkiem i kabanosy + ciastka owsiane i dwie butelki wody

jadę w trampkach, w torbę wrzucam lekką sukienkę, rajstopy i szpilki, przeżyję 😉

co do butów, wiem, że na zdjęciu przez kolor wewnętrznej podeszwy wyglądają tandetnie, ale na nodze wyglądają mniej więcej tak jak na zdjęciu, tylko są fioletowe 🙂



Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

Uściski, Ania

79
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
41 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
maugomaugoLucyna MAnna KryjomMilaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

też tak mam, idę coś załatwić a kończy sie na butach lub torebce. Książki są, więc jest dobrze, co jest złego w kanapkach? Kup wodę i może cistka owsiane. Bo pewnie nie będziesz mieć miejsca na sałatkę albo płatki owsiane, kaszę jaglaną z gruszkami. O, jabłko też nie będzie złe.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

swoją drogą, piękne buty, szukam podobnych, ale całkiem nude. Albo nude ze złotym paskiem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tam jestem takim typem wygodniachy, że po prostu (zawsze tak robie) spakowałabym część rzeczy do torby, a na droge ubrałabym trampy i spodnie. Weź większą torbę, mniejszą na potrzebne rzeczy i na pewno będzie takie miejsce jak szatnia gdzie zostawisz co trzeba i przebrać się w łazience ;P /mo

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Torba nie musi być przecież wielka 🙂 Redukcja do minimum xD

Let's Talk Beauty
Gość

Ciuchy i buty na przebranie, zdecydowanie. Ja mam baleriny do człapania w torebce nawet na co dzień, na wszelki wypadek 😀

Justinee
Gość
Justinee

Wzięłabym jednak coś do przebrania, a w podróż jak najbardziej wygodnie 🙂 Co do jedzenia? Nie znam w sumie nic bardziej sycącego oprócz pełnoziarnistej bułki
z szynką i sezonowymi warzywami, może do tego suszone owoce i jogurt pitny?

Justinee
Gość
Justinee

I zapomniałam dodać, że mam podobnie: zamiast na jedzenie lub oprócz jedzenia zazwyczaj kupię kolejny kosmetyk, bo cieszy 😉

margaritum
Gość

Lubię tę oliwkę, jest genialna również na włosy. Natomiast kosmetyki Marion już kilka razy mnie rozczarowały.
Biała bluzka i żakiet jak najbardziej ok. Plus dobry dezodorant i może jakaś mgiełka do odświeżenia (7h!).
Podpisuję się pod ciastkami owsianymi i wodą. Ja zwykle w takich sytuacjach idę na łatwiznę i kupuję jakieś energetyczne batoniki. I banany.
Powodzenia:)

Anna Szachewicz
Gość

Polecam na podróż ubrać się wygodnie. ^^ Najlepiej na galę jakoś w spódniczkę albo sukienkę, co wolisz. 🙂 Jakoś godzinę przed przybyciem albo 45 zabarykadować się w kibelku, lub jeśli będziesz sama w przedziale :), i przebrać się na oficjalne ciuchy. 🙂 Tak samo powrót – przebrać się w pociągu. 7h w pociągu to długo, nawet bardzo więc wygoda się liczy najbardziej. 🙂 Jak jechałam przez całą Polskę jakieś 10-12h, nie pamiętam dokładnie, to tyle co się nawierciłam na siedzeniu. 😀 Szczególnie jak był mały ruch, bo jak zrobiło się tłoczno to każdy koło każdego, ściśnięty, spocony. Jeszcze wtedy lato… Czytaj więcej »

Anna Szachewicz
Gość

Siedem godzin w busie? :O Szczerze współczuję. Ja z moją chorobą lokomocyjną wytrzymuję ledwo 30 min 😀
A gdy bus podjedzie to od razu jest spotkanie, czy może jest szansa wbić po cichaczu na jakąś kawkę do restauracji, kawiarni i przebranie się tam? 😀
Jak już użyjesz te kredki to napisz mi proszę o trwałości, najlepiej gdyby okazały się wodoodporne, bo widzę, że to chyba nie jest jakaś super droga firma.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Buty niestety nie ładne, bardzo tandetne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sliczne buty, mam dwie pary z paskiem wokol kostki, czarne z Zary i jedne klasyczne nude, teraz poluję na jakież kolorowe, te będęą wyglądać ładnie z opaloną skórą na nodze 🙂 ja jestem za tym, żeby w torbę wrzucić szpilki 🙂 i jakś sukienkę, spodniczkę, przebeirzesz się 🙂

Marginesowa
Gość

Z jakiej firmy są te kredki? :p

Agnieszka Karolina
Gość

Weź baleriny na zmianę do chodzenia. Nie zajmują dużo miejsca.
Co do jedzenia: jeśli nie kanapki zorganizuj sobie jakiś lunchbox, ryż z warzywami, makaron z sosem, czy cokolwiek. Tylko z lunchboxami jest problem, że trzeba potem nosić puste. Ew. zainwestuj w takie plastikowe jednorazowego użytku (nie mam pojęcia gdzie je kupić) i żeby się nie rozwaliło zawiń je dokładnie taśmą 🙂
Innych pomysłów nie mam niestety 🙂

Karalajn
Gość

zakupy ze spontana czasami są potrzebne
ja bym obstawiała jednak opcję "coś na przebranie" i koniecznie rzeczy, które w podróży wygniotą się jak najmniej (najlepiej wcale – o ile jest to możliwe!)
a do chrupania: marwitki i inne tego typu smakołyki 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecydowanie weź coś na przebranie! Takie ogromne wyróżnienie to i wypadałoby się ubrać wyjątkowo 🙂 Pewnie i tak będziesz obładowana, dlatego wybierz rzeczy wygodne, ale i nie zajmujące dużo miejsca. Na podróż leginsy i baleriny. Życzę powodzenia jutro i czekam na relację jak to wyglądało 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

elegancko i praktycznie w jednym 😀 też dobra opcja!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak 7 godzin lacznie to rozumiem, ze powrot wliczony, wiec wzielabym sobie zwykla kanapke, jakies jabłko, paluszki i wode. a jak już tam dojade to poszłabym na obiad i przed powrotem zjadla jakas zapiekanke czy cos innego. buty kompletnie nie mój gust. kojarzą mi się z bazarem, ale ja mam bardzo klasyczny styl i pewnie większość powiedziałaby, ze jestem strasznie nudna jeśli chodzi o ubior.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

7h ma w jedną 🙂

perioste
Gość

Aniu taka szybka sałatka (jadłam dzisiaj na obiad pycha!)
3-4 ziemniaki ugotowane – pokrojone w większą kostkę
koreczki śledziowe – każdy koreczek przekroić na pół
koperek
łyżka jogurtu
oregano do smaku

wymieszać i super smakuje na zimno!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Śledziowy smród z buzi na gali, super pomysł! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ryba w podróży to raczej nie jest dobry pomysl. najtwardszy żolądek może polec.

Mila
Gość

No dokładnie, nie wiem czy bym się cieszyły gdyby mój współpasażer zaczął jeść śledzia 😀 Ale przpeis sobie ukradnę i zrobię dzisiaj na obiad 😀

Anka W
Gość

Chyba nie jest tak zle, skoro masz czas i sily napisac posta i odpisywac na komentarze. A na gali na bank zrobisz dobre wrażenie 🙂

Anka W
Gość

sama sobie odpowiadam. Ale to nic.
Tak jak radzą dziewczyny, weź coś na przebranie. Na dworcach są szafki do przechowywania bagażu. Łatwo się przebrać w dworcowej łazience, później nadbagaż schowasz do takiej szafeczki. Nie musisz ze sobą tego ciągać i drogie to też nie jest. I wtedy elegancko wkroczysz na galę;)

Mila
Gość

Ja polecam wziąć plecak 😀 Plecak to najwygodniejszy wynalazek świata, wiem, że mało kobiecy i mało oficjalny, ale chyba nikt nie oczekuje, że wpadniesz w sukni balowej. Ja bym na twoim miejscu postawiła na coś mega wygodnego – dżiny i bluzę 😉 a potem przebrała się w coś lepszego.

Catherines diary
Gość

To już Ty musisz wiedzieć w czym czujesz się najlepiej 🙂 ja chyba wzięłabym buty na przebranie i pewnie wybrała wersję ze spodniami i na podróż też coś wygodnego a później się przebrać 🙂 a na podróż może zrób sobie sałatkę do pudełka i jakąś zagryzke? Fajne jest np takie małe kanapeczki z wasy a w środek serek topiony w jakimś smaku, uwielbiam to 😀 Lepsze od jakiegoś batonika i smaczne 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak patrzę na sklady serków topionych to mi się odechciewa ;]

Magda
Gość
Magda

Ja bym płaskie buty, kobiece bojówki, t-shirt i plecak :P.

Endżin
Gość

jeśli lubisz tortille to polecam w wersji posmarowanej ulubionym twarożkiem, na to plastry łososia, koperek lub ulubione przyprawy, rolujemy jak sushi, kroimy na pół, zawijamy w folię i do lodówki na pół godzinki aż się przegryzie ze sobą wszystko – aczkolwiek gdy wyjeżdżam gdzieś wcześnie rano to przygotowuję rollsy wieczorem i też są pyszne na drugi dzień 🙂

s1klaa
Gość

Ania lubię Cię, tak po prostu 😀

AnMari
Gość

Na podróż polecam ubrać się w wygodną sukienkę, rajty i botki na lekkim obcasie jeśli posiadasz lub buty, które będą uniwersalne czyli takie, które nadają się do chodzenia po mieście i jednocześnie będą pasować do stroju na galę. Co do stroju na galę, to najwygodniej wybrać również sukienkę, która będzie elegancka i niegniecąca się. Łatwo się w nią przebrać, rajty już masz na sobie no i butów też już nie musisz zmieniać. Dobierz też do niej małą torebkę wizytową i odpowiednią biżuterię. Zrezygnowałabym z taszczenia dodatkowo białej koszuli, żakietu i spodni ( mogą sie pognieść) oraz dodatkowej pary butów… Ewentualnie… Czytaj więcej »

Kate
Gość

Ja bym na Twoim miejscu jednak wzięła coś na przebranie – jakąś spódnicę/sukienkę.. Cokolwiek lubisz i nie zajmuje dużo miejsca 🙂 To chyba jednak taka okazja, że warto dobrze wyglądać i postarać się bardziej niż na co dzień. Mnóstwo razy tak robiłam, że brałam rzeczy w drogę a przebierałam się na miejscu i nigdy na to nie narzekałam, więc wszystko powinno pójść okay

Ładny fason butów 🙂 Chociaż chyba niekoniecznie moja kolorystyka.

bognyprogram
Gość

Ja tam się zawsze przebieram w pociągu. Lubię się wypindrzyć i żadna wlokąca się, blaszana ciuchcia mnie nie powstrzyma:D Wrzuć do torby sukienkę na zmianę – to tylko jeden ciuch, a wrażenie robi:) Szczególnie z Twoimi nogami! W pociągu można zawsze ściągnąć buty i posiedzieć w skarpetkach te parę godzin. Nie wiem czy jest sens tachać baleriny, bo zimno trochę (ale jestem z Podlasia, co ja tam wiem:P).
Buty cudowne, cieszę się, że lata 90te wracają do łask.

Aleksandra
Gość

Szukałaś na google zdjęć z poprzedniej gali?? Ja bym wzięła jednak jakąś bluzkę na zmianę… Niekoniecznie taka najzwyklejsza biała ale jakaś elegancka z lejącego się materiału….

Niemoralna
Gość

🙂 Też miałam sobie kupić tę oliwkę.
Wiesz. Ja na Twoim miejscu wzięłabym coś na przebranie. Ale też nienawidzę dźwigać.
Ale w końcu to Gala.
Ubierz się wystrzałowo.
Powodzenia kochana!

MeSzka
Gość

Dawno nie komentowałam 🙂Co do ciuchów – coś do przebrania to bardzo dobry pomysł! Taka gala nie zdarza się codziennie, a przecież trza być w butach na weselu! 😀 Na podróż polecam coś, co później zajmie możliwie jak najmniej miejsca, jakieś legginsy które można zwinąć w kulkę i upchnąć do torby… Odnoście jedzenia – kanapki nie są nudne, kanapki to klasyka! A klasyka nigdy nie jest zła. Można za to poszaleć z "nadzieniem". Do tego jakieś wcześniej już wspominane ciastka owsiane, owoce czy coś takiego.Co do noszenia tobołków 🙂 nie myślałaś o tym, żeby zabrać stary aparat? Wiem że ciężko… Czytaj więcej »

MeSzka
Gość

wow, zobaczyłam update i jestem przerażona – w tym da się w ogóle chodzić? tak żeby było wygodnie? ;p
ale wyglądają znacznie lepiej, szczególnie te czarne

Natalia - Warszawa
Gość

Moim sposobem na nieplanowane zakupy jest po prostu nie zabieranie ze sobą karty albo gotówki 😉

unstable
Gość
unstable

Już chyba trochę po czasie, ale co do jedzenia – ja przygotowuję składniki sałatki w małym pojemniku (oby nie woniejące), a sos robię w oddzielnym słoiczku lub buteleczce. Wystarczy potem pomieszać i jest sałatka z prawdziwego zdarzenia, lepsze niż kanapki 😉 Termos też bywa przydatny.
PS. Kolega przebrał się w garnitur w toalecie polskiego busa. Tak, tej mikro, nie wiem jakim cudem, ale podobno część akcji przebierania wymagała otwarcia drzwi.

Dagmara
Gość

Ubierz się wygodnie, a potem przebierz. Inaczej podczas tak długiej jazdy i tak wszystko Ci się wygniecie w busie 🙂 Zawsze to lepiej dźwigać tobołek niż czuć się źle w ważny dzień.
ps: Na kolację pizza, więc kanapki w ciągu dnia nie będą takie złe 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mam podobna kredke, tyle ze z Avonu, gdy sie stepi co robisz? bo ta z Avonu mi sie konczy, ale raczej nie bede jej mogla naostrzyc ani jakos ' odkrecic':(

Kasia
Gość

Muszę wreszcie nauczyć się chodzić w szpilkach, yhh.
Ja w podróże biorę kabanosy i jakieś warzywka do pochrupania 😀

Mam ten zabieg laminowania, u mnie jednak chyba się nie spisał, ale użyłam dopiero raz, zobaczę jeszcze. Ciekawe, jak spisze się u Ciebie 🙂

Joanna i Pan Lew
Gość

Ja osttanio tylko sukienki – kiedy się tylko da. Chęci chodzenia w takich butach bardzo Ci zazdroszczę. Udanej podróży i imprezy.

Polka w UK
Gość

cudne buciorki!!!!! widze, ze szykuje Ci sie laminowano wlosow??? daj znac jakie efekty 🙂 tez sie zbieram do tego laminowania i zebrac sie nie moge bo wiecznie nauka itp :/

paranoJa
Gość

nie spodziewałabym się, że spodobają mi się takie buty, ale te Twoje na zdjęciach wyglądają całkiem kusząco. 🙂 a do jedzenia zawsze warto zrobić sobie jakąś fajną lekką sałatkę, dressing oddzielnie i polać przed jedzeniem. albo wziąć jednorazowe muesli i jogurt naturalny, zawsze się sprawdza.

madzikos
Gość

Wg mnie nawet w spodniach, białej bluzce i marynarce byłoby OK 🙂 Buty bardzo ładne, mam nadzieję, że wkleisz jakieś zdjęcia jak w nich wyglądasz 😉 Miłej podróży!

Anna Kryjom
Gość

Polecam podgrzane uprzednio naleśniki zapakowane w plastikowy pojemnik 🙂 Dobrze zapakowana i zawinięta tortilla też mi się nie rozwaliła jak jechałam z jednego miasta do drugiego.

Lucyna M
Gość

Weź coś na przebranie. Wszędzie są toalety, więc spokojnie będziesz mogła się przebrać. Może nie jest to zbyt wygodna opcja, ale jak trzeba to trzeba:-) a w podróż zabieram różne pieczywo np. z biedronki. Niedawno wprowadzili pieczywo z nadzieniem itp itd, więc można coś wybrać dla siebie bez problemu:-)

maugomaugo
Gość

udanego tripu Ania!
ja bym pewnie zrobiła, tak jak juz napisałaś w apdejcie czyli jazda w wygodnych ubraniach, a pozniej przebiorka. nie wiem ile h bedziesz jechac, ale czlowiek wygniatajac sie w busie/pociagu potem juz nie czuje sie super extra w tych samych ubraniach, wiec wg mnie dobry wybór.

a co do jedzenia – ja kiedys na 8h jazde do Wrocka wzielam sobie w pudelko ugotowane ziemniaki 😀 jesli lubisz – polecam 😀

Previous
Leczenie naturalne vs. farmakologiczne
NEW IN+ PANIKA, POMOCY!