Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

NEW IN+ PANIKA, POMOCY!

Panikuję i potrzebuję pomocy.

Miałam robić ważne rzeczy, a padło na shopping therapy. I tak wypad po zakup biletu skończył się… kupnem butów. Ok, bywa , zakochałam się w fasonie z paskiem wokół kostki.

Ale…

Jutro cały dzień będę w drodze, jakieś 7 h łącznie, mam Galę Ebook Roku i:

nie wiem wciąż w co się ubrać. Na Galę wypada ładnie ale… będę jechać 7h. To sprawa numer 1. Sprawa numer dwa jest taka, że chociaż kocham szpilki i inne cudowności, to będę wracać dopiero o pierwszej w nocy. Obce miasto, noc, szpilki i sukienka? W dodatku na podróż? Noł łej. Czy to wielkie faux pas założyć spodnie i białą koszulę+ żakiet? Czy raczej targać ze sobą coś na zmianę, typu spódniczka? Help!


Sprawa numer dwa jest taka, że poszłam na zakupy, ale takie:

 Ok, kredki pozwolą mi się pomalować w autobusie/toalecie bez pędzli itp. ale…nie kupiłam nic do jedzenia! Damn it! Myśląc o uszykowaniu sobie wszystkiego  załadowałam tablet książkami… a jeść też trzeba.
Co można zabrać w długą drogę? Od kiedy wyrosłam z paluszków, chipsów zawsze kończy się na nudnych kanapkach. Jakieś pomysły? Bo jestem tak zorganizowana, że wszystko dzisiaj tłukę 😀


a zaraz na głowie ląduje olej lub zestaw do laminowania, dobrze, że nie nałożyłam przed drugim spacerem do sklepu. Pomocy!



PS. jak mi się uda, to dzisiaj na YT i na blogu pojawi się coś o tym, jak pokonać perfekcjonizm, ale na razie ładowanie w toku…jak nie, to będzie jutro rano.

POMOCY!


Apdejt:

biorę swojsko, kanapki z ogórkiem i kabanosy + ciastka owsiane i dwie butelki wody

jadę w trampkach, w torbę wrzucam lekką sukienkę, rajstopy i szpilki, przeżyję 😉

co do butów, wiem, że na zdjęciu przez kolor wewnętrznej podeszwy wyglądają tandetnie, ale na nodze wyglądają mniej więcej tak jak na zdjęciu, tylko są fioletowe 🙂



Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na :

 

Follow on Bloglovin

lub polubisz na fejsie 😉

XOXO

79
Dodaj komentarz

avatar
38 Comment threads
41 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
maugomaugoLucyna MAnna KryjomMilaAniamaluje Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

też tak mam, idę coś załatwić a kończy sie na butach lub torebce. Książki są, więc jest dobrze, co jest złego w kanapkach? Kup wodę i może cistka owsiane. Bo pewnie nie będziesz mieć miejsca na sałatkę albo płatki owsiane, kaszę jaglaną z gruszkami. O, jabłko też nie będzie złe.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

swoją drogą, piękne buty, szukam podobnych, ale całkiem nude. Albo nude ze złotym paskiem 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tam jestem takim typem wygodniachy, że po prostu (zawsze tak robie) spakowałabym część rzeczy do torby, a na droge ubrałabym trampy i spodnie. Weź większą torbę, mniejszą na potrzebne rzeczy i na pewno będzie takie miejsce jak szatnia gdzie zostawisz co trzeba i przebrać się w łazience ;P /mo

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Torba nie musi być przecież wielka 🙂 Redukcja do minimum xD

Let's Talk Beauty
Gość

Ciuchy i buty na przebranie, zdecydowanie. Ja mam baleriny do człapania w torebce nawet na co dzień, na wszelki wypadek 😀

Justinee
Gość
Justinee

Wzięłabym jednak coś do przebrania, a w podróż jak najbardziej wygodnie 🙂 Co do jedzenia? Nie znam w sumie nic bardziej sycącego oprócz pełnoziarnistej bułki
z szynką i sezonowymi warzywami, może do tego suszone owoce i jogurt pitny?

Justinee
Gość
Justinee

I zapomniałam dodać, że mam podobnie: zamiast na jedzenie lub oprócz jedzenia zazwyczaj kupię kolejny kosmetyk, bo cieszy 😉

margaritum
Gość

Lubię tę oliwkę, jest genialna również na włosy. Natomiast kosmetyki Marion już kilka razy mnie rozczarowały.
Biała bluzka i żakiet jak najbardziej ok. Plus dobry dezodorant i może jakaś mgiełka do odświeżenia (7h!).
Podpisuję się pod ciastkami owsianymi i wodą. Ja zwykle w takich sytuacjach idę na łatwiznę i kupuję jakieś energetyczne batoniki. I banany.
Powodzenia:)

Anna Szachewicz
Gość

Polecam na podróż ubrać się wygodnie. ^^ Najlepiej na galę jakoś w spódniczkę albo sukienkę, co wolisz. 🙂 Jakoś godzinę przed przybyciem albo 45 zabarykadować się w kibelku, lub jeśli będziesz sama w przedziale :), i przebrać się na oficjalne ciuchy. 🙂 Tak samo powrót – przebrać się w pociągu. 7h w pociągu to długo, nawet bardzo więc wygoda się liczy najbardziej. 🙂 Jak jechałam przez całą Polskę jakieś 10-12h, nie pamiętam dokładnie, to tyle co się nawierciłam na siedzeniu. 😀 Szczególnie jak był mały ruch, bo jak zrobiło się tłoczno to każdy koło każdego, ściśnięty, spocony. Jeszcze wtedy lato… Czytaj więcej »

Anna Szachewicz
Gość

Siedem godzin w busie? :O Szczerze współczuję. Ja z moją chorobą lokomocyjną wytrzymuję ledwo 30 min 😀
A gdy bus podjedzie to od razu jest spotkanie, czy może jest szansa wbić po cichaczu na jakąś kawkę do restauracji, kawiarni i przebranie się tam? 😀
Jak już użyjesz te kredki to napisz mi proszę o trwałości, najlepiej gdyby okazały się wodoodporne, bo widzę, że to chyba nie jest jakaś super droga firma.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Buty niestety nie ładne, bardzo tandetne

Anonimowy
Gość
Anonimowy

sliczne buty, mam dwie pary z paskiem wokol kostki, czarne z Zary i jedne klasyczne nude, teraz poluję na jakież kolorowe, te będęą wyglądać ładnie z opaloną skórą na nodze 🙂 ja jestem za tym, żeby w torbę wrzucić szpilki 🙂 i jakś sukienkę, spodniczkę, przebeirzesz się 🙂

Marginesowa
Gość

Z jakiej firmy są te kredki? :p

Agnieszka Karolina
Gość

Weź baleriny na zmianę do chodzenia. Nie zajmują dużo miejsca.
Co do jedzenia: jeśli nie kanapki zorganizuj sobie jakiś lunchbox, ryż z warzywami, makaron z sosem, czy cokolwiek. Tylko z lunchboxami jest problem, że trzeba potem nosić puste. Ew. zainwestuj w takie plastikowe jednorazowego użytku (nie mam pojęcia gdzie je kupić) i żeby się nie rozwaliło zawiń je dokładnie taśmą 🙂
Innych pomysłów nie mam niestety 🙂

Karalajn
Gość

zakupy ze spontana czasami są potrzebne
ja bym obstawiała jednak opcję "coś na przebranie" i koniecznie rzeczy, które w podróży wygniotą się jak najmniej (najlepiej wcale – o ile jest to możliwe!)
a do chrupania: marwitki i inne tego typu smakołyki 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Zdecydowanie weź coś na przebranie! Takie ogromne wyróżnienie to i wypadałoby się ubrać wyjątkowo 🙂 Pewnie i tak będziesz obładowana, dlatego wybierz rzeczy wygodne, ale i nie zajmujące dużo miejsca. Na podróż leginsy i baleriny. Życzę powodzenia jutro i czekam na relację jak to wyglądało 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

elegancko i praktycznie w jednym 😀 też dobra opcja!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

jak 7 godzin lacznie to rozumiem, ze powrot wliczony, wiec wzielabym sobie zwykla kanapke, jakies jabłko, paluszki i wode. a jak już tam dojade to poszłabym na obiad i przed powrotem zjadla jakas zapiekanke czy cos innego. buty kompletnie nie mój gust. kojarzą mi się z bazarem, ale ja mam bardzo klasyczny styl i pewnie większość powiedziałaby, ze jestem strasznie nudna jeśli chodzi o ubior.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

7h ma w jedną 🙂

perioste
Gość

Aniu taka szybka sałatka (jadłam dzisiaj na obiad pycha!)
3-4 ziemniaki ugotowane – pokrojone w większą kostkę
koreczki śledziowe – każdy koreczek przekroić na pół
koperek
łyżka jogurtu
oregano do smaku

wymieszać i super smakuje na zimno!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Śledziowy smród z buzi na gali, super pomysł! 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ryba w podróży to raczej nie jest dobry pomysl. najtwardszy żolądek może polec.

Mila
Gość

No dokładnie, nie wiem czy bym się cieszyły gdyby mój współpasażer zaczął jeść śledzia 😀 Ale przpeis sobie ukradnę i zrobię dzisiaj na obiad 😀

Anka W
Gość

Chyba nie jest tak zle, skoro masz czas i sily napisac posta i odpisywac na komentarze. A na gali na bank zrobisz dobre wrażenie 🙂

Anka W
Gość

sama sobie odpowiadam. Ale to nic.
Tak jak radzą dziewczyny, weź coś na przebranie. Na dworcach są szafki do przechowywania bagażu. Łatwo się przebrać w dworcowej łazience, później nadbagaż schowasz do takiej szafeczki. Nie musisz ze sobą tego ciągać i drogie to też nie jest. I wtedy elegancko wkroczysz na galę;)

Mila
Gość

Ja polecam wziąć plecak 😀 Plecak to najwygodniejszy wynalazek świata, wiem, że mało kobiecy i mało oficjalny, ale chyba nikt nie oczekuje, że wpadniesz w sukni balowej. Ja bym na twoim miejscu postawiła na coś mega wygodnego – dżiny i bluzę 😉 a potem przebrała się w coś lepszego.

Catherines diary
Gość

To już Ty musisz wiedzieć w czym czujesz się najlepiej 🙂 ja chyba wzięłabym buty na przebranie i pewnie wybrała wersję ze spodniami i na podróż też coś wygodnego a później się przebrać 🙂 a na podróż może zrób sobie sałatkę do pudełka i jakąś zagryzke? Fajne jest np takie małe kanapeczki z wasy a w środek serek topiony w jakimś smaku, uwielbiam to 😀 Lepsze od jakiegoś batonika i smaczne 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jak patrzę na sklady serków topionych to mi się odechciewa ;]

Magda
Gość
Magda

Ja bym płaskie buty, kobiece bojówki, t-shirt i plecak :P.

Endżin
Gość

jeśli lubisz tortille to polecam w wersji posmarowanej ulubionym twarożkiem, na to plastry łososia, koperek lub ulubione przyprawy, rolujemy jak sushi, kroimy na pół, zawijamy w folię i do lodówki na pół godzinki aż się przegryzie ze sobą wszystko – aczkolwiek gdy wyjeżdżam gdzieś wcześnie rano to przygotowuję rollsy wieczorem i też są pyszne na drugi dzień 🙂

s1klaa
Gość

Ania lubię Cię, tak po prostu 😀

AnMari
Gość

Na podróż polecam ubrać się w wygodną sukienkę, rajty i botki na lekkim obcasie jeśli posiadasz lub buty, które będą uniwersalne czyli takie, które nadają się do chodzenia po mieście i jednocześnie będą pasować do stroju na galę. Co do stroju na galę, to najwygodniej wybrać również sukienkę, która będzie elegancka i niegniecąca się. Łatwo się w nią przebrać, rajty już masz na sobie no i butów też już nie musisz zmieniać. Dobierz też do niej małą torebkę wizytową i odpowiednią biżuterię. Zrezygnowałabym z taszczenia dodatkowo białej koszuli, żakietu i spodni ( mogą sie pognieść) oraz dodatkowej pary butów… Ewentualnie… Czytaj więcej »

Kate
Gość

Ja bym na Twoim miejscu jednak wzięła coś na przebranie – jakąś spódnicę/sukienkę.. Cokolwiek lubisz i nie zajmuje dużo miejsca 🙂 To chyba jednak taka okazja, że warto dobrze wyglądać i postarać się bardziej niż na co dzień. Mnóstwo razy tak robiłam, że brałam rzeczy w drogę a przebierałam się na miejscu i nigdy na to nie narzekałam, więc wszystko powinno pójść okay

Ładny fason butów 🙂 Chociaż chyba niekoniecznie moja kolorystyka.

bognyprogram
Gość

Ja tam się zawsze przebieram w pociągu. Lubię się wypindrzyć i żadna wlokąca się, blaszana ciuchcia mnie nie powstrzyma:D Wrzuć do torby sukienkę na zmianę – to tylko jeden ciuch, a wrażenie robi:) Szczególnie z Twoimi nogami! W pociągu można zawsze ściągnąć buty i posiedzieć w skarpetkach te parę godzin. Nie wiem czy jest sens tachać baleriny, bo zimno trochę (ale jestem z Podlasia, co ja tam wiem:P).
Buty cudowne, cieszę się, że lata 90te wracają do łask.

Aleksandra
Gość

Szukałaś na google zdjęć z poprzedniej gali?? Ja bym wzięła jednak jakąś bluzkę na zmianę… Niekoniecznie taka najzwyklejsza biała ale jakaś elegancka z lejącego się materiału….

Niemoralna
Gość

🙂 Też miałam sobie kupić tę oliwkę.
Wiesz. Ja na Twoim miejscu wzięłabym coś na przebranie. Ale też nienawidzę dźwigać.
Ale w końcu to Gala.
Ubierz się wystrzałowo.
Powodzenia kochana!

MeSzka
Gość

Dawno nie komentowałam 🙂Co do ciuchów – coś do przebrania to bardzo dobry pomysł! Taka gala nie zdarza się codziennie, a przecież trza być w butach na weselu! 😀 Na podróż polecam coś, co później zajmie możliwie jak najmniej miejsca, jakieś legginsy które można zwinąć w kulkę i upchnąć do torby… Odnoście jedzenia – kanapki nie są nudne, kanapki to klasyka! A klasyka nigdy nie jest zła. Można za to poszaleć z "nadzieniem". Do tego jakieś wcześniej już wspominane ciastka owsiane, owoce czy coś takiego.Co do noszenia tobołków 🙂 nie myślałaś o tym, żeby zabrać stary aparat? Wiem że ciężko… Czytaj więcej »

MeSzka
Gość

wow, zobaczyłam update i jestem przerażona – w tym da się w ogóle chodzić? tak żeby było wygodnie? ;p
ale wyglądają znacznie lepiej, szczególnie te czarne

Natalia - Warszawa
Gość

Moim sposobem na nieplanowane zakupy jest po prostu nie zabieranie ze sobą karty albo gotówki 😉

unstable
Gość
unstable

Już chyba trochę po czasie, ale co do jedzenia – ja przygotowuję składniki sałatki w małym pojemniku (oby nie woniejące), a sos robię w oddzielnym słoiczku lub buteleczce. Wystarczy potem pomieszać i jest sałatka z prawdziwego zdarzenia, lepsze niż kanapki 😉 Termos też bywa przydatny.
PS. Kolega przebrał się w garnitur w toalecie polskiego busa. Tak, tej mikro, nie wiem jakim cudem, ale podobno część akcji przebierania wymagała otwarcia drzwi.

Dagmara
Gość

Ubierz się wygodnie, a potem przebierz. Inaczej podczas tak długiej jazdy i tak wszystko Ci się wygniecie w busie 🙂 Zawsze to lepiej dźwigać tobołek niż czuć się źle w ważny dzień.
ps: Na kolację pizza, więc kanapki w ciągu dnia nie będą takie złe 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, mam podobna kredke, tyle ze z Avonu, gdy sie stepi co robisz? bo ta z Avonu mi sie konczy, ale raczej nie bede jej mogla naostrzyc ani jakos ' odkrecic':(

Kasia
Gość

Muszę wreszcie nauczyć się chodzić w szpilkach, yhh.
Ja w podróże biorę kabanosy i jakieś warzywka do pochrupania 😀

Mam ten zabieg laminowania, u mnie jednak chyba się nie spisał, ale użyłam dopiero raz, zobaczę jeszcze. Ciekawe, jak spisze się u Ciebie 🙂

Joanna i Pan Lew
Gość

Ja osttanio tylko sukienki – kiedy się tylko da. Chęci chodzenia w takich butach bardzo Ci zazdroszczę. Udanej podróży i imprezy.

Polka w UK
Gość

cudne buciorki!!!!! widze, ze szykuje Ci sie laminowano wlosow??? daj znac jakie efekty 🙂 tez sie zbieram do tego laminowania i zebrac sie nie moge bo wiecznie nauka itp :/

paranoJa
Gość

nie spodziewałabym się, że spodobają mi się takie buty, ale te Twoje na zdjęciach wyglądają całkiem kusząco. 🙂 a do jedzenia zawsze warto zrobić sobie jakąś fajną lekką sałatkę, dressing oddzielnie i polać przed jedzeniem. albo wziąć jednorazowe muesli i jogurt naturalny, zawsze się sprawdza.

madzikos
Gość

Wg mnie nawet w spodniach, białej bluzce i marynarce byłoby OK 🙂 Buty bardzo ładne, mam nadzieję, że wkleisz jakieś zdjęcia jak w nich wyglądasz 😉 Miłej podróży!

Anna Kryjom
Gość

Polecam podgrzane uprzednio naleśniki zapakowane w plastikowy pojemnik 🙂 Dobrze zapakowana i zawinięta tortilla też mi się nie rozwaliła jak jechałam z jednego miasta do drugiego.

Lucyna M
Gość

Weź coś na przebranie. Wszędzie są toalety, więc spokojnie będziesz mogła się przebrać. Może nie jest to zbyt wygodna opcja, ale jak trzeba to trzeba:-) a w podróż zabieram różne pieczywo np. z biedronki. Niedawno wprowadzili pieczywo z nadzieniem itp itd, więc można coś wybrać dla siebie bez problemu:-)

maugomaugo
Gość

udanego tripu Ania!
ja bym pewnie zrobiła, tak jak juz napisałaś w apdejcie czyli jazda w wygodnych ubraniach, a pozniej przebiorka. nie wiem ile h bedziesz jechac, ale czlowiek wygniatajac sie w busie/pociagu potem juz nie czuje sie super extra w tych samych ubraniach, wiec wg mnie dobry wybór.

a co do jedzenia – ja kiedys na 8h jazde do Wrocka wzielam sobie w pudelko ugotowane ziemniaki 😀 jesli lubisz – polecam 😀

Previous
Leczenie naturalne vs. farmakologiczne
NEW IN+ PANIKA, POMOCY!