Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

3 typy ludzi których nie lubię

Czyli o ludziach, a raczej ich zachowaniach które sprawiają, że na pewno się nie polubimy.

1. Niedasie. Niedasie, to takie marudy. Wszystkie próbowali i naprawdę NIC nie da się zrobić. Stracił prace i marudzi, że w Polsce nie ma pracy i próbował już wszystkiego (wszystkiego!). W praktyce wchodzi 2 x w tygodniu na portal z ogłoszeniami i wysyła mailem cefałki pisane w standaryzowany sposób. Niedasie to panowie w serwisie, którzy mówią, że nic się nie da z tym zrobić i trzeba nowe kupić. Co zaskakujące – Rysiek złota rączka (nie piję do Ryszarda z Klanu, mówię o autentycznym panu Rysiu z okolicy) potrafi naprawić to czego nie da się naprawić w 30 minut. W dodatku oczekuje w zamian jedynie flaszki. Niedasie to chorzy ludzie którzy nie próbują nic zmienić W SOBIE tylko narzekają, że służba zdrowia ssie. Oczywiście, że ssie. Ale Ty ssać nie musisz. Niedasie widzą winnych wszędzie i we wszystkim, tylko nie w sobie.
Sama byłam niedasiem. Czekałam aż lekarze coś wymyślą, zamiast złapać życie z jaja. Pamiętaj, zanim stworzono samolot, też mówiono, że nie poleci, że niedasie. Da się? Da się!

2. Narzekacze. Wchodzi do sklepu, rozgląda się po czym wychodzi jęcząc, że za drogo, że Tusk, że to, że tamto. Zamiast ogarnąć swój tępy łeb jedzie zawieźć śmieci pod dom wójta, bo firma zajmująca się wywozem spóźniła się o jeden dzień z wymianą pojemników (serio, nie szkoda Ci czasu i energii?!). Ma temat do marudzenia przez najbliższy tydzień. Za gorąco. Za zimno. Za wietrznie. Za dużo słońca. Typowi Mieszkańcy z wiersza Tuwima.

3. Ktoś powinien coś z tym zrobić – Ludzie którzy uważają, że ktoś powinien się zająć krzywym chodnikiem. Że ktoś powinien zgłosić że sąsiadka z klatki tłucze swoje dziecko. Że ktoś powinien zorganizować spotkanie blogerek. Że ktoś powinien iść do tablicy, bo przecież ta baba zaraz zrobi sprawdzian.
Zawsze KTOŚ. 
Mam dla takich ludzi smutną wiadomość – KTOŚ nie istnieje. Chcesz zmiany? Dokonaj jej. Zadzwoń albo napisz do gminy, że na chodniku jest otwarta studzienka. Powiedz coś tej nienormalnej sąsiadce albo sam zadzwoń gdzie trzeba. Zorganizuj to spotkanie, skoro masz na nie ochotę i idź do tej tablicy jeśli tak bardzo chcesz uratować klasę.

No chyba, że niedasie…. Wtedy jesteś przypadkiem prawie beznadziejnym….
Najzabawniejsze jest to, że tacy ludzie uosabiają zazwyczaj cechy wszystkich tych trzech typów. Mam jednak prostą receptę.


1. Spójrz na sprawę z innej strony
2. Zastanów się, co możesz zrobić
3. Zrób to.
I tyle 🙂


Jutro – recenzja nowego depilatora firmy Braun (bardzo spoko!)
Pojutrze klasyka, czyli rozwojowy czwartek, a w piątek, zgodnie z nową tradycją – wpis o zdrowiu. Tym razem o zwalczaniu gronkowca.
Możesz polubić mnie na bloglovin’ jeśli masz ochotę


Follow on Bloglovin




Uściski, Ania

29
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyAniamalujeelfs-stilettosMadeleine Lilu Emelinwonka080 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zielone Serduszko
Gość

Hahahaha, widzę odrobinkę siebie w każdym z tych trzech typów 😀 Bo właściwie wydaje mi się, że w każdym z nas drzemie taki mały "niedasię", "narzekacz" lub "ktoś powinien…" 🙂 Grunt, żeby się w tym nie zatracić i zachować zdrowy rozsądek 🙂

nikt_wielki_ona
Gość

Właśnie takich samych osób nie znoszę!

kalejdoskop Agaty
Gość

Narzekacza już w sobie zwalczyłam, ale z tym Niedasiem czasem jest ciężko 😉 Całość świetnie napisana:)

Whatka
Gość

jestem niedasiem xD ale czasem ;x czasem często 😀

Just.
Gość

a ja jestem niechcemisie 😀

Nadine
Gość

O, Ktoś to zdecydowanie najbardziej rozchwytywana osoba na tym świecie. Wszyscy go znają i wszyscy sie nim wysługuja. 😉

Weronika - FAJNY BLOG o podróżach
Gość
Weronika - FAJNY BLOG o podróżach

Wyjęłaś mi to wszystko z ust ! 😀 Zgadzam się z Tobą bardziej niż w pełni ! ;)) i popieram, of course ;))

Kamila
Gość

typ 3 tak mi działał ostatnio na nerwy, że głowa mała… 95% moich znajomych ze studiów ma właśnie takie podejście – śmieszy mnie to, kiedy powinniśmy ustalić coś, termin czy formę egzaminu i wszyscy zamiast zapytać o to co ich interesuje odwracają się do mnie i mówią "musimy zapytać o x". no kurdeee

rose vanilla
Gość

haha znam to! Ktoś zrobi notatki, ktoś zawsze pójdzie na wykład:) A jak tego "ktosia" raz nie ma na zajęciach to panuje chaos i nikt nie wie co było nikt niczego nie zanotował, albo co gorsza zanotował ale się nie podzieli bo co będą go wykrzystywać. Przerabiałam to na studiach licencjackich, na magisterce na szczęście było zupełnie inaczej.

akwarelaplus
Gość

Jednym z typów ludzi jakich ja nie lubię to bezrefleksyjni.

Robinsonowa
Gość

Czasem jestem takim narzekaczem i niedasiem. Każdy ma gorszy dzień, ja w taki dzień lubie sobie ponarzekać. Ale zdarza mi się to dosyć rzadko. A niedasiowanie myślę, że bierze się z lenistwa. Czasem sie nawet nie podejmuje próby dokonania czegoś, a z góry zakłada się, że sie nie da.

Yin Yang
Gość

Oj ja byłam 3w1 😉 ale zwalczam to i sądzę, że całkiem nieźle mi idzie 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Idealnie opisane, dużo widzę podobieństwa w sobie, więc czas to zmienić 🙂

BogusiaM
Gość

też uważam, że zamiast marudzić trzeba wziąć sprawy w swoje ręce:)

rose vanilla
Gość

A mi się wydaje, że każdy czasem jest niedasiem, narzekaczem lub.. tym trzecim. Jasne, tacy ludzie działają na nerwy, ale mnie bardziej niż te cechy denerwuje głupota – nie chodzi mi o brak wykształcenia. Głupi ludzie to wg mnie tacy którzy są aroganccy, egoistyczni, roszczeniowi, nie szanują innych, wykorzystują słabszych, są złośliwi, nie znają pojęcia empatii i są w tym wszystkim bardzo zadowoleni z siebie. Ponadto nienawidzę ludzi którzy są obojętni na cierpienia zwierząt. Po prostu wydaje mi się, że czegoś im w głowach brakuje. Ech wyrzuciłam z siebie 😉

rose vanilla
Gość

aha genialne zdjęcie ;D

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Widzę w Tobie materiał na dobrego korporacyjnego pracownika. Z takimi tekstami czeka Cię światlana kariera w BPO;)

bognyprogram
Gość

Taa, w typie 3 jeszcze bardziej mnie wpienia, że KTOŚ ma obowiązek coś zrobić, ale jak już spytasz, 'no ale kto właściwie?', to nawet nie wiedzą… -.-

Wiktoria Ardilla
Gość

A ja jestem typ Bojęsię, który jest po części mieszanką Niedasia, Ktośpowiniena i 'przepraszam, że żyję'. Bojesię usuwa się na bok, trzyma się z dala od ludzi (jeśli może), wpada w panikę jak musi o coś zapytać, sam nie wie czego chce, wie tylko, że nie chce być tu i teraz i robić tego, co robi. To dopiero wnerwiający typ! I ja to doskonale wiem. I co z tym robię? Nic. Bo niedasię. Aż sama siebie denerwuję.

M. - urodaiwlosy.pl
Gość

ta historia ze śmieciami pod domem sołtysa to tak na serio? 😀

jask-olka
Gość

zgadzam się w stu procentach z tym wpisem, zgodziłabym się w 200%, ale niedasie. najgorsze jest to, ze serio sienieda ;<

wonka080
Gość

Niedasie nie jestem. Ja do ostatniej sekundy, nawet jak jest już beznadziejnie to wierzę, że się wszystko uda. Z wyjątkiem jednego – boję się ponownie wsiąść za kółko, bo na tych małych i wąskich parkingach NIE DA SIĘ zaparkować 😉

Ktoś, ktoś, ktoś. Lepiej wziąć sprawy w swoje ręce. Jak to moja mama mówi – kto nosi nie prosi 😉

A narzekać czasem lubię, chociaż znam gorszych narzekaczy…

Madeleine Lilu Emelin
Gość

Sama czasem ponarzekam, staram się jednak robić to będą jedyną osobą w swoim towarzystwie. Truć komuś bo w życiu się nie układa, bo kasia tusk zarabia więcej pokazując ciuszki, bo sąsiad zarabia więcej niż ja, itd. Okropne są takie typy. Staram się unikać, jeśli jednak się nie da, wysłuchuję i nie podtrzymuję rozmowy, uśmiechając się tylko, tak by narzekacz myślał że go słucham.

elfs-stilettos
Gość

A co z tymi, którzy Narzekają, że Ktoś powinien z tym coś zrobić, ale Nie da się :)?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nocnej lektury ciąg dalszy 😛 Właściwie tego posta już wcześniej czytałam, ale tylko wróciłam by napisać, że dość mocno wbił mi się w głowę, a dokładnie "niedasię". Ot jestem marudą i pesymistką 😛 Nie jestem z tego dumna. Ale ostatnimi czasy staram sobie przypominać w pewnych sytacjach że DA SIĘ. Wierze że wszystko da się, to tylko kwestia środków i ilości czasu. Bardzo staram siew to wierzyć, bo akurat mam taki okres w życiu że potrzebna mi ta wiara. Chociażby problem z tarczycą przy której się tyje niestety, wiele osób chorych wie że mocno się tyje i niesamowicie trudno jest… Czytaj więcej »

Previous
Wymarzony kolor włosów bronde
3 typy ludzi których nie lubię