Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Co jeść aby mniej się stresować?

Dużo na głowie, gonią terminy… kto z nas nie zna stresu? Pomyślałam, że przyda się kilka artykułów na temat jego zwalczania. Dzisiaj zaczynamy luźno, od diety. Czyli od tego, co warto jeść by się nie stresować. Ale ponieważ to rozległy temat – w tym odcinku będzie o tym, co ja zazwyczaj jem 😉

Nie jest żadną tajemnicą, że stres odpowiada za szereg niezbyt fajnych zjawisk, takich jak rozdrażnienie, napięcie, wypadanie włosów czy łamanie się paznokci. Ale najgorsze jest chyba to, że prowadzi do depresji oraz jest przyczyną większości chorób. Trądzik, rak, ból kręgosłupa – wszystko to ma związek ze stresem. Na ten temat napisano ponad 30 tysięcy artykułów naukowych, a niektóre sobie przeczą, więc dociekliwych odsyłam na pubmed. Dopowiem tylko, że są też inne przyczyny tych chorób, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał 😉


Nad stresem pracuje się w kilku sferach, ważny jest i umysł i ciało. A więc dieta, ruch czy takie oczywistości, jak eliminacja stresora (lub takie zarządzanie sobą, aby przestał działać na nas stresująco). 

Dzisiaj krótko opiszę swoje ulubione produkty. Z góry zaznaczam, że tekst nie jest w żaden sposób sponsorowany, ale kilka linków to afiliacja – starałam się szukać w internecie najkorzystniejszych ofert i cen danych produktów 😉 


Potas… bardzo ważny dla serca, ale też dla całego organizmu. Zdrowie to równowaga, także sodowo-potasowa. Dieta w XXI wieku jest znacznie bogatsza w sód niż potas, a i ja nie jestem bez grzechu bo lubię jeść i nie zamierzam rezygnować z tej przyjemności. Staram się pamiętać o tym, by raz na jakiś czas wsuwać banany i awokado 🙂

Dla mnie najlepsze są te bardzo dojrzałe, ale każdy ma inne preferencje 😉 Zjadam bardzo dużo bananów, a jeszcze więcej wypijam zblendowanych  z innymi owocami albo z masłem orzechowym i mlekiem z orzechów (albo zwykłym, ale bez laktozy). Jeśli ktoś szuka taniego i dobrego blendera, to polecam ten z lidla, będzie niebawem na promocji za 69 zł z kilkoma końcówkami ;-))  Wcześniej miałam blender Brauna (w zasadzie wciąż go mam) ale miał plastikową końcówkę i bardziej buczał. Beznadziejnie sprawdzał się przy pesto. Ten natomiast ma tą wadę, że jest dość ciężki. 

Drugim moim ulubionym produktem zawierającym dużo potasu jest awokado. Blenduję je z odrobiną czosnku na pyszne guacamole. Taka pasta na kanapki jest bardzo zdrowa!

Było o potasie, to teraz kilka słów o magnezie. Tak, kocham czekoladę i zjadam ją często. Jest smaczna, rozładowuje napięcie i…jest smaczna. Nie znam żadnego lepszego suplementu z magnezem niż…

surowe ziarno kakaowca. Jedno dziennie. Gryziemy i tyle 😉 Nie jest to mój ulubiony smak, ale właściwości lepsze niż tabletki z magnezem, przyswajalność o niebo wyższa no i nie obciąża wątroby.

Ja ostatnio miałam te, ale ziarna to ziarna, nie ma specjalnej różnicy:

Tutaj przegląd cen: link 
Ziarna generalnie wydają się drogie, ale jeśli pomyślimy o nich jak o tabletkach z magnezem, to i tak wychodzą taniej 😉 W dodatku mają trochę manganu czy Omega-6 🙂 Oprócz kakao warto włączyć do diety szpinak czy pestki dyni .
Co jeszcze lubię jeść? 🙂
Cytrusy! Dodają energii 
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 27 Wrz, 2014 o 7:48 PDT

Witamina C pomaga walczyć ze stresem, a ja staram się dostarczać ją jak najbardziej naturalnie. Niektórym sam zapach mandarynek poprawia nastrój.
Bardzo ważne są też…orzechy.

 Z nimi nie ma co przesadzać, ale to moja ulubiona zdrowa przekąska 😉 Chwilowo po dziurki w nosie mam orzechy włoskie, bo przed moim domem rośnie orzech. Moje ulubione orzechy to nerkowce i brazylijskie. Niektórzy na stres walą setę, ja taki zestaw :

Orzechy brazylisjkie – od niedawna w biedronce przy kasach (bakalland), w bardzo dobrej cenie w Lidlu – warto śledzić mój instagram, bo staram się wrzucać co lepsze promocje 😉 Dostępne też w Rossmanie. A przegląd cen z Internetu na ceneo .

Orzechy nerkowca : również bardzo dobre! I znowu – w biedronce przy kasach, w lidlu i w Rossmanie. Ja bardzo lubię kupować mieszanki, np. z żurawiną (klik). A przegląd cen w internecie na Ceneo 

Inne produkty, które uwielbiam to ryby. Kocham ryby i jem je dość często. Moją ulubioną rybą jest łosoś 🙂

salmon

I last but not least – Pokrzywa!

Sok z pokrzywy jest mega i bardzo go polecam. Byle z umiarem, bo urosną nam wąsy 😉 Moim faworytem jest ten z zielonej tłoczni – smaczny i z genialnym składem. W moim warzywniaku kosztuje 6,50 zł, ale jest dostępny w niektórych marketach.

Oczywiście produktów, które pomagają walczyć ze stresem jest dużo więcej, ale przedstawiłam swoje ulubione 😉 A dodatkowo można zaparzyć sobie melisę. Jestem ciekawa Waszych typów ;-). 


Odsyłam też do tekstu:

MOJA “DIETA” – CO JEM I DLACZEGO TYLE PIZZY?




Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

89
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
57 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Aniamalujecarmen instarsAnonimowyGoodForYouDPPiece Of Simplicity Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Polowanie na zdrowie
Gość

Tran, tran, tran… :-).

in.herba
Gość

Racja, chociaż czasami nie mogę znieść tego rybiego posmaku (nawet jak łykam w kapsułkach) dlatego wolę olej lniany zimno tłoczony (zawartość omega 3 w oleju lnianym to ok. 50g na 100 g oleju, podczas gdy wartość ta w rybach osiąga ok 20-25g). Nie bez przyczyny mówi się o lnie, że jest polskim złotem. Równie dobry jest olej z pestek dyni czy olej z wiesiołka.

Ona Weronika
Gość

Dzisiaj kupiłam pokrzywę w herbatce, ale koniecznie muszę wejść do zielarskiego i spytać o ten sok. Uwielbiam chrupać fistaszki, powodzenia dla wszystkich studentów 😉 ja dziś tęsknie za sesją.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przede wszystkim nie należy jeść produktów, ktore sa stresem dla naszego organizmu – choćby te ktore wywołują alergie, nietolerancje. Po zjedzeniu takiego choćby glutenu organizm dopiero dostaje stresora, oj dostaje.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po odstawieniu glutenu praktycznie wszyscy tracą masę na początku, ale potem jak organizm zaczyna przyswajać wartości odżywcze, które gdy jemy zboża glutenowe są blokowane to zaczynamy zdrowieć. Z uwagi na charakter zmiany jakim uległy zboża w ostatnich 60ciu latach to nie znam osoby, której by gluten nie szkodził bo tej wersji glutenu człowiek nie umie trawić: http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/
Zboża w wersji fermentowanej są lepiej przyswajalne przez człowieka i mniej szkodliwe.
Naturopaci uważają, że po to natura dała zbożom twardą skorupę, żeby człowiek ich nie dotykał:-)
Temat jest trudny ale wart zgłębienia:-) Pozdrawiam T.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

cyt: "ziarna pszenicy zawierają kwas fitynowy, który łączy się w organizmie z żelazem, cynkiem, wapniem i magnezem i tworzy z nimi nierozpuszczalne sole. Uwięzione w nich minerały stają się bezużyteczne, a przy ich niedoborze ludzie mają krzywicę, osteoporozę i anemię."
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,16401368,Pszenica___samo_zlo_.html
Pozd T.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O szkodliwości zbóż wiedziano już wcześniej, Wolfgang Lutz "zycie bez pieczywa".

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Šwietnie, bezgluten stał się sektą głoszącą prawdę objawiona. Daję tej modzie max.3 lata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimowy z 9.07 jak przeczytasz ze zrozumieniem to będziesz wiedział, ze to nie jest moda.
A co linku o tym co należy jeść w chorobie. Na poczatku jak stwierdzono, ze mam celiakie tez sie stosowałam do zaleceń ogólnych dla celiaków ale bywało różnie. Zaczełam zgłębiać temat i okazało się, że kasze wcale nie są dobre bo reakcja krzyżowa, że gotowe produkty jak chleb, ciasteczka to chemia tyle ze bez glutenu. W kazdym razie wyeliminowalam te rzeczy, zrobilo sie pyszniej, taniej i zdrowiej:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Novak Djokovic miał coś podobnego z płucami, niby astma, niby nie astma. Od dziecka na to cierpiał, ten kto śledzi jego karierę wie ze podczas meczu potrafił się położyć na trawie i nie mógł złapać tchu. W końcu ktoś jemu podpowiedział, aby odstawił laktozę, gluten na 2 tygodnie a potem wprowadził po przerwie i myślał że umrze – cała historia jest w jego książce opisana. Gdyby tego testu nie zrobił, też by nie uwierzył że jemu cokolwiek szkodzi.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego za każdym razem, gdy mowa jest o zdrowym odżywianiu pojawia się gluten. Jasne prawdopodobnie nie jest dobry dla organizmu, ale niektórzy źle znoszą okres przejściowy, bądź nie mogą pozwolić choć na utratę 1 kg ( tak, nie każdy się odchudza).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No tak, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zamierza "nawracać" bo "wie lepiej", co jest dla Ciebie dobre, Aniu. Skąd się tacy ludzie biorą? Co Ci to, Anonimie z 21:19 i 8 rano, przeszkadza, że ona je gluten? Po co te dobre rady, o które nikt nie prosił? W dodatku Ania mówi, że musi, bo to jest dla niej dieta zdrowotna, a Ty dalej swoje. Ludzie… Ja jem PSZENNY chleb (o nie, jak możesz!),w dodatku taki dwudniowy, bo mam dietę lekkostrawną i pełnoziarniste produkty (pieczywo, makarony itd.) wywołują u mnie bóle żołądka. I co? Też byś mnie przekonywał, że to… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Magnez, ale trzeba przyjmować systematycznie- wycisza

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie zalecił lekarz w tabletkach, jedna codziennie – ustąpiły tiki powiek, skurcz mięśni podludzi, ale długo to trwalo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Asmag zawiera chyba jeszcze potas.

Kasia Gdańsk
Gość

Boże u mnie kumulacja, w tej chwili to mam takie ciśnienie i tak się trzęsę że nie wiem….. Sesja przejdzie – mi tez przejdzie.. ale teraz jest MASAKRA

Natalia Kurowska
Gość

łączę się w bólu, choć moim stresorem jest praca. nie wiem co najbardziej lubisz ale mnie uspokaja duża paczka skittlesów i jedzenie ich wg. kolejności kolorystycznej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myśl o tym, ze stres bardzo cię niszczy, niszczy Twoje narządy- szkoda zdrowia. Ja to niestety przeżyłam, bardzo wszystko przezywalam i mam teraz problemy z sercem itp

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hahahha a dlaczego od nadmiaru soku z pokrzywy mają nam urosnąć wąsy? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja lubię – zwłaszcza przed snem, ale nie tylko – wypić jakąś ziołową herbatkę. Mięta, rumianek, melisa… Czuję, że pomaga mi się to wyciszyć i pozwala łatwiej zasnąć.

Eweneas
Gość

O, nigdy nie piłam rumianku. Zdarzało mi się płukać nim gardło, czy robić okłady, ale picie go nigdy nie przyszło mi na myśl. Właściwie nie wiem dlaczego. Wypróbuje 🙂

pidzamowa
Gość

Rumianek + miód = <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdy się urodziłam z alergia na mleko, nie było leków na tak potworne kolki jak miałam ( a więc albo płakałam albo spałam – przez pierwsze 11 miesięcy). Tylko rumianek dawał mi ulgę, to jedyne zioło które można podawać noworodkom.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przed snem dobrze też zełknąć jakieś źródło tryptofanu, choćby wspomnianego banana i jogurt. A mieszanka mięty, rumianku i melisy (po 1 łyżeczce na 1/4 l wrzątku) jest zalecana przy nieżycie żołądka. Rumianek ma właściwości przeciwzapalnie, mięta łagodzi nudności i dezynfekuje, a melisa działa rozkurczowo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Płatki owsiane też działają antystresowo 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Mam ten blender z lidla i jest okej 🙂

:)
Gość

Dużo ryb, sen i tlen.

Carrie
Gość

Ja z kolei ze stresu prawie nie jem, więc temat ciekawy i na czasie sesja i te sprawy 🙂 Na pewno banany, ja uwielbiam podjadać gorzką czekoladę( z jak największą zawartością kakao), łykam magnez, a jutro lecę po cytrusy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale zazdroszczę Ci tego orzechowca! Ja kocham orzechy włoskie, ale są takie drogie… dlatego zazwyczaj decyduje się na pestki dyni, orzechy ziemne. Muszę przyznać, że zaciekawił mnie pomysł z jedzeniem ziaren kakaowca, chyba spróbuje jeśli znajdę gdzieś w sklepie 🙂 Sesja też nasila u mnie wewnętrzny niepokój i życie w ciągłym stresie, trudno mi sobie z nim poradzić, dlatego czekam na inne teksty na ten temat. Póki co zacznę od przykładania większej uwagi do diety, mam nadzieje że jakoś pomoże :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jakie masz? Duże ziarna czy kruszone, bo mnie udało się kupić kruszone ziarna kakaowca

Ania S
Gość

Wszystkie produkty o których piszesz, oprócz ryb jem bardzo często, większość codziennie 😉 Dziś np. zblendowałam pół awokado z bananem i powstał pyszny krem 😉 Smak ziaren kakaowca bardzo mi odpowiada i w ogóle bardzo lubię bardzo gorzkie czekolady. Z orzechów to akurat włoskie lubię najbardziej, zwłaszcza takie namoczone 😉 Ale brazylijskie to najlepsze źródło selenu, więc także staram się je jeść codziennie 🙂 A moje inne aktualnie ulubione produkty to kasza jaglana, suszone mango i figi, jabłka, gruszki, brukselki, marchewki i buraki 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja uwielbiam brukselkę, zwłaszcza w towarzystwie ziemniaków i gałki muszkatołowej :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tez lubie brukselke. A moj partner ja po prostu uwielbia :).

Natalia Narowska
Gość

Kupiłam ostatnio sok 100% Zielonej Tłoczni, ale z czarnego bzu, również polecam – szczególnie zimą w czasie największych przeziębień 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rozumie, że ten sok z pokrzywy lub bzu się rozcieńcza z wodą?Byłoby super bo szukam właśnie zdrowego zamiennika dla sklepowych soków…w których soku z malin (np) są śladowe ilości…….

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żółte na "r"? Rokitnik? Mam sentyment do tej rośliny w roli surowca kosmetycznego, ale chyba jeszcze nigdy nie miałam jej w ustach. Czytałam, że w Rosji bywa nazywana "syberyjskim ananasem"? Rzeczywiście jest jakieś podobieństwo w smaku?

Maria Pereira
Gość

Sok z pokrzywy nawet stoi w mojej lodówce ale coś zebrać się nie mogę i dolewam do herbaty 😀

Eweneas
Gość

Eh, nie mogłam się powstrzymać przed komentarzem też tutaj przez banany 😛 UWIELBIAM BANANY(właśnie takie jak ze zdjęcia), ale polecam też z jedzenia kiwi i sok pomarańczowy na stres 😉 Samo zdrowie! Dobrze jest też ograniczyć cukier.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, zawierają lamblie :)))

Magda
Gość

Aniu z tymi rybami to nie do końca jest tak, że to samo zdrowie. Jakiś czas temu w TV ukazał się dokument dotyczący ryb. Wypowiadała się w nim naukowiec, robiąca badania na temat m. in. łososi (przez zainteresowanie tematem straciła pracę). Niestety te wyniki są zatrważające, zawartość szkodliwych związków niestety była na wysokim poziomie. Niektórzy onkolodzy nawet twierdzą, że spożycie ryb przyczynia się do zachorowalności na raka! Również bałtyckie ryby są bardzo skażone (rtęć), a nawet jeśli się ich nie je bezpośrednio, to często są przerabiane na karmę dla ryb hodowlanych. A i ryby hodowlane są faszerowane lekami. Polecam obejrzyj… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nic nam nie grozi jeśli mamy szczelne jelita. Jak mamy nieszczelne zawsze będą jakieś straty. I wszystko kwesią ilości. Czytałam o przypadku pana, który codziennie jadł 2 puszki tuńczyka bo jemu smakowały. A potem nastąpiła katastrofa zdrowotna, której nikt nie mógł namierzyć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak pijesz ten sok z pokrzywy? 🙂 myślisz, że "ekspresowa" herbatka pokrzywowa działa tak samo? Aktualnie taka formę pokrzywy mam w domu, wcześniej zaparzałam pokruszone suszone liście i pijąc herbatkę z takiej "zwykłej" torebki nie czuję tego czegoś 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wybacz, że nie na temat, ale dziękuję że napisałaś o tym blenderze! Ostatnio na allegro szukałam jakiegoś ręcznego, ale żeby można było włożyć go do miski i nic nie mogłam znaleźć, a tu Ty podsuwasz mi tę gazetkę i to jeszcze w jakiej cenie!:)
Tillid

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, który blender Brauna miałaś? Ja mam Multiquicka (stary model, ponad 10-letni) i nie wyobrażam sobie bez niego swojej działalności kuchennej. Jak tylko wyzionie ducha, kupuję następny. Pesto robię bez problemu, w przystawce a la malakser. Robię też własny serek homogenizowany z sera twarogowego w kostce, ten lidlowy też tak potrafi ;)?

Ewelina K
Gość

Temat na czasie 🙂 Ja mam egzamin, śmiem stwierdzić, że najważniejszy w dotychczasowej karierze, a jestem w ciąży i przez to muszę jeszcze bardziej pilnować co jem. Na pamięć i koncentrację zażywałam wcześniej lecytynę, teraz nie mogę więc stosuję właśnie takie sposoby jedzeniowe – płatki owsiane, orzechy, banany, czekoladę itp. Zakupiłam czekoladę 90% kakao i nie bardzo da się ją zjeść solo więc biorę łyżkę lodów bakaliowych, różne owoce, orzechy i ta czekolada gorzka starta na tarku – pysznie, zdrowo (powiedzmy) i przy okazji ciążowa zachcianka lodowa spełniona 🙂

zagatka
Gość

Ja od siebie polecam moczyć nogi, albo dodawać do kąpieli sól epsom (siarczan magnezu). Magnez najlepiej się wchłania przez skórę, sól jest tania, a kąpiele i moczenie nóg, szczególnie w ziemie są bardzo przyjemne 🙂 Taka kąpiel baaardzo relaksuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja uwielbiam jesc pistacje, bardzo mi smakują, sa bardzo zdrowe i bardzo drogie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O tak pistacje są najlepsze, tylko ta cena. Ale na szczęście od czasu do czasu jak się kupi to z portfela dużo nie ubędzie :). To taki zdrowy towar ekskluzywny :D.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wczoraj jadlam frytki pieczone z selera . Niespodziewalam sie ze tak moze dobrze smakowac. Za selerem wogle nie przepadam,ale te frytki to zrobily wrazenie na mojej calej rodzinie. Inspiracje znalazlam w gazetce biedry.

Lana
Gość

Aniu, u mnie w warzywniaku też jest taki sok, tyle że należy go spożyć w ciągu 5 albo 3 dni (nie pamiętam), więc to trochę mało czasu, nie zdążyłabym go wypić, więc nigdy nie brałąm;(

Zakrecony Kot
Gość

uwielbiam orzechy niestety ceny mnie odstraszają za to jak tylko jest promocja opycham się bananami 😀 I ubóstwiam czekoladę najlepiej mleczną lub z orzechami. właściwie inne słodycze mogłyby nie istnieć. i kocham cytrusy niestety ze względu na antykonc. nie mogę jeść gejpfrutów :< Fajnie że poruszyłaś ten temat bo ja sobie ze stresem kompletnie nie radzę i wiem, że to się nie zmieni ale chociaż będę się jakoś fizycznie wspomagać. A i zapomniałam oczywiście wysoko na liście króluje kakao 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jem banana na śniadanie + wafla ryżowego z miodem + filiżankę espresso. Dodatkowo zawsze po kolacji zjadam pół grejfruta. Tak od roku czy dłużej. I w ogóle przestałam jeść słodycze.
Oczywiście schudłam, a wcale mi nie o to chodziło 🙂
Dag

Różowa Klara
Gość

U mnie w czasie stresu np. spowodowanego sesją, pracą odżywianie wygląda tak samo.

Czarne Espresso
Gość

Muszę zmienić swoje nawyki żywieniowe, bo za dużo słodyczy wcinam 🙂

Denerwują mnie – o czym wspomniałaś – sprzeczne informacje. Jedni sugerują, jedz to i to, a będziesz zdrowa, schudniesz itp. a drudzy – nie jedz tego, przecież to syf, powoduje chorobę taką, taką i taką. Wiem, że przesadzam, ale bądź tu człowieku mądry i odsiej ziarno od plew 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ach, zdrowe odżywianie, temat na topie, każdy teraz o tym pisze i każdy czuje się specjalistą od tego 🙂 A tak poważnie to jak ktoś prawie codziennie wrzuca zdjęcia ciastek czy innych mącznych przekąsek, to trochę mało wiarygodne, gdy nagle próbuje nauczać ludzi jak jeść zdrowo, pozdrawiam Aniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skąd wniosek, że tylko oglądam obrazki? 🙂 I dlaczego jak ktoś ma odmienne zdanie od Ciebie, to jest od razu głupszy/nie wykazuje się zrozumieniem?
No i co z tego, że się "spowiadasz" ze swoich grzeszków i codziennie wrzucasz co zjadłaś niezdrowego, ta mentalność katolicka "co z tego, teraz przeklnę/ czy zrobię coś złego, a potem się z tego wyspowiadam"…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimie daj spokój… Czy powinniśmy się całkowicie ograniczać? Jeść tylko zdrowe rzeczy, nie pozwalać sobie na odrobinę przyjemności od czasu do czasu? Wszystko jest dla ludzi jeśli spożywa się to z głową. Nie bądź hipokrytą.

Piece Of Simplicity
Gość

Słyszałam wiele dobrego o tych ziarnach kakaowca, ale jakoś w sklepie nigdy się na nie nie natknęłam, a przez internet zawsze zapominam zamówić :/ Ale właśnie sobie zanotowałam na liście bakalii, olejów i innych niezbędników które zamawiam przez internet, więc tym razem nie zapomnę… mam nadzieję 😉
_________________
Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

GoodForYouDP
Gość

Nigdy nie jadłam surowego ziarna kakaowca. Jestem ciekawa jego smaku, musi być pyszne;)

carmen instars
Gość

Aniu, dlaczego w nowych wpisach komentarze są niedozwolone? 🙁

Previous
Oszukać przeznaczenie, czyli dzień z mojego życia
Co jeść aby mniej się stresować?