A tak sobie beztrosko chodziłam po bardziej dzikiej północy Bali😁Nocleg w bańce w dżungli przy wodospadzie to totalny sztos! 
Myślę, że można przyjechać na Bali, być tu i... w ogóle Bali nie doświadczyć. Widzę to rozmawiając z ludźmi, młodzi chłopcy z Australii przyjeżdzają tutaj surfować - siedzą cały czas w tym Canggu, nie mają żadnej ciekawości świata, jeżdżą jak kretyni bez kasków, cieszą się, że tu jest luźniej, że wszystko kosztuje dla nich „jakieś śmieszne pieniądze”, chociaż sami hajs mają od rodziców i nic o zarabianiu nie wiedzą😉O tym, że są chłopcami nie świadczy wiek, a sposób życia. Totalna beztroska.
Nie mówię, że to źle! Raz na jakiś czas sama mam ochotę nasmarować tyłek olejekiem i poleżeć nad basenem, ale świat jest taki ciekawy!!! Na Bali można robić wiele rzeczy. To jak go doświadczamy zależy bardziej od nas samych niż tego, jaka jest wyspa. Jeden będzie jadł codziennie tosty z awokado w fancy knajpkach i opowie, że wyspa jest turystyczna i komercyjna, drugi będzie biegać po szamanach i powie, że magiczna. W mojej ocenie Bali jest jak lustro, zobaczysz w nim to, co jest w Tobie☺️
Ja ledwie liznęłam wyspę, a już trzeba powoli pakować walizkę dalej. Mogłabym tu zrobić jeszcze mnóstwo rzeczy, ale wyrosłam z tego „jestem tu raz w życiu, muszę jeszcze to, to i to”. Nie muszę, może jeszcze wrócę, kto wie!
#indonezja #bali #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #solofemaletraveler #szczerze_pisząc #infinitydress #multiwaydress #dżungla

A tak sobie beztrosko chodziłam...

Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Co jeść aby mniej się stresować?

Dużo na głowie, gonią terminy… kto z nas nie zna stresu? Pomyślałam, że przyda się kilka artykułów na temat jego zwalczania. Dzisiaj zaczynamy luźno, od diety. Czyli od tego, co warto jeść by się nie stresować. Ale ponieważ to rozległy temat – w tym odcinku będzie o tym, co ja zazwyczaj jem 😉

Nie jest żadną tajemnicą, że stres odpowiada za szereg niezbyt fajnych zjawisk, takich jak rozdrażnienie, napięcie, wypadanie włosów czy łamanie się paznokci. Ale najgorsze jest chyba to, że prowadzi do depresji oraz jest przyczyną większości chorób. Trądzik, rak, ból kręgosłupa – wszystko to ma związek ze stresem. Na ten temat napisano ponad 30 tysięcy artykułów naukowych, a niektóre sobie przeczą, więc dociekliwych odsyłam na pubmed. Dopowiem tylko, że są też inne przyczyny tych chorób, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał 😉


Nad stresem pracuje się w kilku sferach, ważny jest i umysł i ciało. A więc dieta, ruch czy takie oczywistości, jak eliminacja stresora (lub takie zarządzanie sobą, aby przestał działać na nas stresująco). 

Dzisiaj krótko opiszę swoje ulubione produkty. Z góry zaznaczam, że tekst nie jest w żaden sposób sponsorowany, ale kilka linków to afiliacja – starałam się szukać w internecie najkorzystniejszych ofert i cen danych produktów 😉 


Potas… bardzo ważny dla serca, ale też dla całego organizmu. Zdrowie to równowaga, także sodowo-potasowa. Dieta w XXI wieku jest znacznie bogatsza w sód niż potas, a i ja nie jestem bez grzechu bo lubię jeść i nie zamierzam rezygnować z tej przyjemności. Staram się pamiętać o tym, by raz na jakiś czas wsuwać banany i awokado 🙂

Dla mnie najlepsze są te bardzo dojrzałe, ale każdy ma inne preferencje 😉 Zjadam bardzo dużo bananów, a jeszcze więcej wypijam zblendowanych  z innymi owocami albo z masłem orzechowym i mlekiem z orzechów (albo zwykłym, ale bez laktozy). Jeśli ktoś szuka taniego i dobrego blendera, to polecam ten z lidla, będzie niebawem na promocji za 69 zł z kilkoma końcówkami ;-))  Wcześniej miałam blender Brauna (w zasadzie wciąż go mam) ale miał plastikową końcówkę i bardziej buczał. Beznadziejnie sprawdzał się przy pesto. Ten natomiast ma tą wadę, że jest dość ciężki. 

Drugim moim ulubionym produktem zawierającym dużo potasu jest awokado. Blenduję je z odrobiną czosnku na pyszne guacamole. Taka pasta na kanapki jest bardzo zdrowa!

Było o potasie, to teraz kilka słów o magnezie. Tak, kocham czekoladę i zjadam ją często. Jest smaczna, rozładowuje napięcie i…jest smaczna. Nie znam żadnego lepszego suplementu z magnezem niż…

surowe ziarno kakaowca. Jedno dziennie. Gryziemy i tyle 😉 Nie jest to mój ulubiony smak, ale właściwości lepsze niż tabletki z magnezem, przyswajalność o niebo wyższa no i nie obciąża wątroby.

Ja ostatnio miałam te, ale ziarna to ziarna, nie ma specjalnej różnicy:

Tutaj przegląd cen: link 
Ziarna generalnie wydają się drogie, ale jeśli pomyślimy o nich jak o tabletkach z magnezem, to i tak wychodzą taniej 😉 W dodatku mają trochę manganu czy Omega-6 🙂 Oprócz kakao warto włączyć do diety szpinak czy pestki dyni .
Co jeszcze lubię jeść? 🙂
Cytrusy! Dodają energii 
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 27 Wrz, 2014 o 7:48 PDT

Witamina C pomaga walczyć ze stresem, a ja staram się dostarczać ją jak najbardziej naturalnie. Niektórym sam zapach mandarynek poprawia nastrój.
Bardzo ważne są też…orzechy.

 Z nimi nie ma co przesadzać, ale to moja ulubiona zdrowa przekąska 😉 Chwilowo po dziurki w nosie mam orzechy włoskie, bo przed moim domem rośnie orzech. Moje ulubione orzechy to nerkowce i brazylijskie. Niektórzy na stres walą setę, ja taki zestaw :

Orzechy brazylisjkie – od niedawna w biedronce przy kasach (bakalland), w bardzo dobrej cenie w Lidlu – warto śledzić mój instagram, bo staram się wrzucać co lepsze promocje 😉 Dostępne też w Rossmanie. A przegląd cen z Internetu na ceneo .

Orzechy nerkowca : również bardzo dobre! I znowu – w biedronce przy kasach, w lidlu i w Rossmanie. Ja bardzo lubię kupować mieszanki, np. z żurawiną (klik). A przegląd cen w internecie na Ceneo 

Inne produkty, które uwielbiam to ryby. Kocham ryby i jem je dość często. Moją ulubioną rybą jest łosoś 🙂

salmon

I last but not least – Pokrzywa!

Sok z pokrzywy jest mega i bardzo go polecam. Byle z umiarem, bo urosną nam wąsy 😉 Moim faworytem jest ten z zielonej tłoczni – smaczny i z genialnym składem. W moim warzywniaku kosztuje 6,50 zł, ale jest dostępny w niektórych marketach.

Oczywiście produktów, które pomagają walczyć ze stresem jest dużo więcej, ale przedstawiłam swoje ulubione 😉 A dodatkowo można zaparzyć sobie melisę. Jestem ciekawa Waszych typów ;-). 


Odsyłam też do tekstu:

MOJA “DIETA” – CO JEM I DLACZEGO TYLE PIZZY?




Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

89
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
57 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Aniamalujecarmen instarsAnonimowyGoodForYouDPPiece Of Simplicity Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Polowanie na zdrowie
Gość

Tran, tran, tran… :-).

in.herba
Gość

Racja, chociaż czasami nie mogę znieść tego rybiego posmaku (nawet jak łykam w kapsułkach) dlatego wolę olej lniany zimno tłoczony (zawartość omega 3 w oleju lnianym to ok. 50g na 100 g oleju, podczas gdy wartość ta w rybach osiąga ok 20-25g). Nie bez przyczyny mówi się o lnie, że jest polskim złotem. Równie dobry jest olej z pestek dyni czy olej z wiesiołka.

Ona Weronika
Gość

Dzisiaj kupiłam pokrzywę w herbatce, ale koniecznie muszę wejść do zielarskiego i spytać o ten sok. Uwielbiam chrupać fistaszki, powodzenia dla wszystkich studentów 😉 ja dziś tęsknie za sesją.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przede wszystkim nie należy jeść produktów, ktore sa stresem dla naszego organizmu – choćby te ktore wywołują alergie, nietolerancje. Po zjedzeniu takiego choćby glutenu organizm dopiero dostaje stresora, oj dostaje.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po odstawieniu glutenu praktycznie wszyscy tracą masę na początku, ale potem jak organizm zaczyna przyswajać wartości odżywcze, które gdy jemy zboża glutenowe są blokowane to zaczynamy zdrowieć. Z uwagi na charakter zmiany jakim uległy zboża w ostatnich 60ciu latach to nie znam osoby, której by gluten nie szkodził bo tej wersji glutenu człowiek nie umie trawić: http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/
Zboża w wersji fermentowanej są lepiej przyswajalne przez człowieka i mniej szkodliwe.
Naturopaci uważają, że po to natura dała zbożom twardą skorupę, żeby człowiek ich nie dotykał:-)
Temat jest trudny ale wart zgłębienia:-) Pozdrawiam T.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

cyt: "ziarna pszenicy zawierają kwas fitynowy, który łączy się w organizmie z żelazem, cynkiem, wapniem i magnezem i tworzy z nimi nierozpuszczalne sole. Uwięzione w nich minerały stają się bezużyteczne, a przy ich niedoborze ludzie mają krzywicę, osteoporozę i anemię."
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,16401368,Pszenica___samo_zlo_.html
Pozd T.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O szkodliwości zbóż wiedziano już wcześniej, Wolfgang Lutz "zycie bez pieczywa".

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Šwietnie, bezgluten stał się sektą głoszącą prawdę objawiona. Daję tej modzie max.3 lata

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimowy z 9.07 jak przeczytasz ze zrozumieniem to będziesz wiedział, ze to nie jest moda.
A co linku o tym co należy jeść w chorobie. Na poczatku jak stwierdzono, ze mam celiakie tez sie stosowałam do zaleceń ogólnych dla celiaków ale bywało różnie. Zaczełam zgłębiać temat i okazało się, że kasze wcale nie są dobre bo reakcja krzyżowa, że gotowe produkty jak chleb, ciasteczka to chemia tyle ze bez glutenu. W kazdym razie wyeliminowalam te rzeczy, zrobilo sie pyszniej, taniej i zdrowiej:-)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Novak Djokovic miał coś podobnego z płucami, niby astma, niby nie astma. Od dziecka na to cierpiał, ten kto śledzi jego karierę wie ze podczas meczu potrafił się położyć na trawie i nie mógł złapać tchu. W końcu ktoś jemu podpowiedział, aby odstawił laktozę, gluten na 2 tygodnie a potem wprowadził po przerwie i myślał że umrze – cała historia jest w jego książce opisana. Gdyby tego testu nie zrobił, też by nie uwierzył że jemu cokolwiek szkodzi.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dlaczego za każdym razem, gdy mowa jest o zdrowym odżywianiu pojawia się gluten. Jasne prawdopodobnie nie jest dobry dla organizmu, ale niektórzy źle znoszą okres przejściowy, bądź nie mogą pozwolić choć na utratę 1 kg ( tak, nie każdy się odchudza).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

No tak, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zamierza "nawracać" bo "wie lepiej", co jest dla Ciebie dobre, Aniu. Skąd się tacy ludzie biorą? Co Ci to, Anonimie z 21:19 i 8 rano, przeszkadza, że ona je gluten? Po co te dobre rady, o które nikt nie prosił? W dodatku Ania mówi, że musi, bo to jest dla niej dieta zdrowotna, a Ty dalej swoje. Ludzie… Ja jem PSZENNY chleb (o nie, jak możesz!),w dodatku taki dwudniowy, bo mam dietę lekkostrawną i pełnoziarniste produkty (pieczywo, makarony itd.) wywołują u mnie bóle żołądka. I co? Też byś mnie przekonywał, że to… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Magnez, ale trzeba przyjmować systematycznie- wycisza

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mnie zalecił lekarz w tabletkach, jedna codziennie – ustąpiły tiki powiek, skurcz mięśni podludzi, ale długo to trwalo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Asmag zawiera chyba jeszcze potas.

Kasia Gdańsk
Gość

Boże u mnie kumulacja, w tej chwili to mam takie ciśnienie i tak się trzęsę że nie wiem….. Sesja przejdzie – mi tez przejdzie.. ale teraz jest MASAKRA

Natalia Kurowska
Gość

łączę się w bólu, choć moim stresorem jest praca. nie wiem co najbardziej lubisz ale mnie uspokaja duża paczka skittlesów i jedzenie ich wg. kolejności kolorystycznej 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myśl o tym, ze stres bardzo cię niszczy, niszczy Twoje narządy- szkoda zdrowia. Ja to niestety przeżyłam, bardzo wszystko przezywalam i mam teraz problemy z sercem itp

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hahahha a dlaczego od nadmiaru soku z pokrzywy mają nam urosnąć wąsy? 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja lubię – zwłaszcza przed snem, ale nie tylko – wypić jakąś ziołową herbatkę. Mięta, rumianek, melisa… Czuję, że pomaga mi się to wyciszyć i pozwala łatwiej zasnąć.

Eweneas
Gość

O, nigdy nie piłam rumianku. Zdarzało mi się płukać nim gardło, czy robić okłady, ale picie go nigdy nie przyszło mi na myśl. Właściwie nie wiem dlaczego. Wypróbuje 🙂

pidzamowa
Gość

Rumianek + miód = <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gdy się urodziłam z alergia na mleko, nie było leków na tak potworne kolki jak miałam ( a więc albo płakałam albo spałam – przez pierwsze 11 miesięcy). Tylko rumianek dawał mi ulgę, to jedyne zioło które można podawać noworodkom.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przed snem dobrze też zełknąć jakieś źródło tryptofanu, choćby wspomnianego banana i jogurt. A mieszanka mięty, rumianku i melisy (po 1 łyżeczce na 1/4 l wrzątku) jest zalecana przy nieżycie żołądka. Rumianek ma właściwości przeciwzapalnie, mięta łagodzi nudności i dezynfekuje, a melisa działa rozkurczowo.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Płatki owsiane też działają antystresowo 🙂

Niedopowiedziane
Gość

Mam ten blender z lidla i jest okej 🙂

:)
Gość

Dużo ryb, sen i tlen.

Carrie
Gość

Ja z kolei ze stresu prawie nie jem, więc temat ciekawy i na czasie sesja i te sprawy 🙂 Na pewno banany, ja uwielbiam podjadać gorzką czekoladę( z jak największą zawartością kakao), łykam magnez, a jutro lecę po cytrusy!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ale zazdroszczę Ci tego orzechowca! Ja kocham orzechy włoskie, ale są takie drogie… dlatego zazwyczaj decyduje się na pestki dyni, orzechy ziemne. Muszę przyznać, że zaciekawił mnie pomysł z jedzeniem ziaren kakaowca, chyba spróbuje jeśli znajdę gdzieś w sklepie 🙂 Sesja też nasila u mnie wewnętrzny niepokój i życie w ciągłym stresie, trudno mi sobie z nim poradzić, dlatego czekam na inne teksty na ten temat. Póki co zacznę od przykładania większej uwagi do diety, mam nadzieje że jakoś pomoże :))

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jakie masz? Duże ziarna czy kruszone, bo mnie udało się kupić kruszone ziarna kakaowca

Ania S
Gość

Wszystkie produkty o których piszesz, oprócz ryb jem bardzo często, większość codziennie 😉 Dziś np. zblendowałam pół awokado z bananem i powstał pyszny krem 😉 Smak ziaren kakaowca bardzo mi odpowiada i w ogóle bardzo lubię bardzo gorzkie czekolady. Z orzechów to akurat włoskie lubię najbardziej, zwłaszcza takie namoczone 😉 Ale brazylijskie to najlepsze źródło selenu, więc także staram się je jeść codziennie 🙂 A moje inne aktualnie ulubione produkty to kasza jaglana, suszone mango i figi, jabłka, gruszki, brukselki, marchewki i buraki 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja uwielbiam brukselkę, zwłaszcza w towarzystwie ziemniaków i gałki muszkatołowej :).

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja tez lubie brukselke. A moj partner ja po prostu uwielbia :).

Natalia Narowska
Gość

Kupiłam ostatnio sok 100% Zielonej Tłoczni, ale z czarnego bzu, również polecam – szczególnie zimą w czasie największych przeziębień 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Rozumie, że ten sok z pokrzywy lub bzu się rozcieńcza z wodą?Byłoby super bo szukam właśnie zdrowego zamiennika dla sklepowych soków…w których soku z malin (np) są śladowe ilości…….

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Żółte na "r"? Rokitnik? Mam sentyment do tej rośliny w roli surowca kosmetycznego, ale chyba jeszcze nigdy nie miałam jej w ustach. Czytałam, że w Rosji bywa nazywana "syberyjskim ananasem"? Rzeczywiście jest jakieś podobieństwo w smaku?

Maria Pereira
Gość

Sok z pokrzywy nawet stoi w mojej lodówce ale coś zebrać się nie mogę i dolewam do herbaty 😀

Eweneas
Gość

Eh, nie mogłam się powstrzymać przed komentarzem też tutaj przez banany 😛 UWIELBIAM BANANY(właśnie takie jak ze zdjęcia), ale polecam też z jedzenia kiwi i sok pomarańczowy na stres 😉 Samo zdrowie! Dobrze jest też ograniczyć cukier.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Tak, zawierają lamblie :)))

Magda
Gość

Aniu z tymi rybami to nie do końca jest tak, że to samo zdrowie. Jakiś czas temu w TV ukazał się dokument dotyczący ryb. Wypowiadała się w nim naukowiec, robiąca badania na temat m. in. łososi (przez zainteresowanie tematem straciła pracę). Niestety te wyniki są zatrważające, zawartość szkodliwych związków niestety była na wysokim poziomie. Niektórzy onkolodzy nawet twierdzą, że spożycie ryb przyczynia się do zachorowalności na raka! Również bałtyckie ryby są bardzo skażone (rtęć), a nawet jeśli się ich nie je bezpośrednio, to często są przerabiane na karmę dla ryb hodowlanych. A i ryby hodowlane są faszerowane lekami. Polecam obejrzyj… Czytaj więcej »

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Nic nam nie grozi jeśli mamy szczelne jelita. Jak mamy nieszczelne zawsze będą jakieś straty. I wszystko kwesią ilości. Czytałam o przypadku pana, który codziennie jadł 2 puszki tuńczyka bo jemu smakowały. A potem nastąpiła katastrofa zdrowotna, której nikt nie mógł namierzyć.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

A jak pijesz ten sok z pokrzywy? 🙂 myślisz, że "ekspresowa" herbatka pokrzywowa działa tak samo? Aktualnie taka formę pokrzywy mam w domu, wcześniej zaparzałam pokruszone suszone liście i pijąc herbatkę z takiej "zwykłej" torebki nie czuję tego czegoś 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wybacz, że nie na temat, ale dziękuję że napisałaś o tym blenderze! Ostatnio na allegro szukałam jakiegoś ręcznego, ale żeby można było włożyć go do miski i nic nie mogłam znaleźć, a tu Ty podsuwasz mi tę gazetkę i to jeszcze w jakiej cenie!:)
Tillid

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, który blender Brauna miałaś? Ja mam Multiquicka (stary model, ponad 10-letni) i nie wyobrażam sobie bez niego swojej działalności kuchennej. Jak tylko wyzionie ducha, kupuję następny. Pesto robię bez problemu, w przystawce a la malakser. Robię też własny serek homogenizowany z sera twarogowego w kostce, ten lidlowy też tak potrafi ;)?

Ewelina K
Gość

Temat na czasie 🙂 Ja mam egzamin, śmiem stwierdzić, że najważniejszy w dotychczasowej karierze, a jestem w ciąży i przez to muszę jeszcze bardziej pilnować co jem. Na pamięć i koncentrację zażywałam wcześniej lecytynę, teraz nie mogę więc stosuję właśnie takie sposoby jedzeniowe – płatki owsiane, orzechy, banany, czekoladę itp. Zakupiłam czekoladę 90% kakao i nie bardzo da się ją zjeść solo więc biorę łyżkę lodów bakaliowych, różne owoce, orzechy i ta czekolada gorzka starta na tarku – pysznie, zdrowo (powiedzmy) i przy okazji ciążowa zachcianka lodowa spełniona 🙂

zagatka
Gość

Ja od siebie polecam moczyć nogi, albo dodawać do kąpieli sól epsom (siarczan magnezu). Magnez najlepiej się wchłania przez skórę, sól jest tania, a kąpiele i moczenie nóg, szczególnie w ziemie są bardzo przyjemne 🙂 Taka kąpiel baaardzo relaksuje 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja uwielbiam jesc pistacje, bardzo mi smakują, sa bardzo zdrowe i bardzo drogie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O tak pistacje są najlepsze, tylko ta cena. Ale na szczęście od czasu do czasu jak się kupi to z portfela dużo nie ubędzie :). To taki zdrowy towar ekskluzywny :D.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Wczoraj jadlam frytki pieczone z selera . Niespodziewalam sie ze tak moze dobrze smakowac. Za selerem wogle nie przepadam,ale te frytki to zrobily wrazenie na mojej calej rodzinie. Inspiracje znalazlam w gazetce biedry.

Lana
Gość

Aniu, u mnie w warzywniaku też jest taki sok, tyle że należy go spożyć w ciągu 5 albo 3 dni (nie pamiętam), więc to trochę mało czasu, nie zdążyłabym go wypić, więc nigdy nie brałąm;(

Zakrecony Kot
Gość

uwielbiam orzechy niestety ceny mnie odstraszają za to jak tylko jest promocja opycham się bananami 😀 I ubóstwiam czekoladę najlepiej mleczną lub z orzechami. właściwie inne słodycze mogłyby nie istnieć. i kocham cytrusy niestety ze względu na antykonc. nie mogę jeść gejpfrutów :< Fajnie że poruszyłaś ten temat bo ja sobie ze stresem kompletnie nie radzę i wiem, że to się nie zmieni ale chociaż będę się jakoś fizycznie wspomagać. A i zapomniałam oczywiście wysoko na liście króluje kakao 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jem banana na śniadanie + wafla ryżowego z miodem + filiżankę espresso. Dodatkowo zawsze po kolacji zjadam pół grejfruta. Tak od roku czy dłużej. I w ogóle przestałam jeść słodycze.
Oczywiście schudłam, a wcale mi nie o to chodziło 🙂
Dag

Różowa Klara
Gość

U mnie w czasie stresu np. spowodowanego sesją, pracą odżywianie wygląda tak samo.

Czarne Espresso
Gość

Muszę zmienić swoje nawyki żywieniowe, bo za dużo słodyczy wcinam 🙂

Denerwują mnie – o czym wspomniałaś – sprzeczne informacje. Jedni sugerują, jedz to i to, a będziesz zdrowa, schudniesz itp. a drudzy – nie jedz tego, przecież to syf, powoduje chorobę taką, taką i taką. Wiem, że przesadzam, ale bądź tu człowieku mądry i odsiej ziarno od plew 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ach, zdrowe odżywianie, temat na topie, każdy teraz o tym pisze i każdy czuje się specjalistą od tego 🙂 A tak poważnie to jak ktoś prawie codziennie wrzuca zdjęcia ciastek czy innych mącznych przekąsek, to trochę mało wiarygodne, gdy nagle próbuje nauczać ludzi jak jeść zdrowo, pozdrawiam Aniu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Skąd wniosek, że tylko oglądam obrazki? 🙂 I dlaczego jak ktoś ma odmienne zdanie od Ciebie, to jest od razu głupszy/nie wykazuje się zrozumieniem?
No i co z tego, że się "spowiadasz" ze swoich grzeszków i codziennie wrzucasz co zjadłaś niezdrowego, ta mentalność katolicka "co z tego, teraz przeklnę/ czy zrobię coś złego, a potem się z tego wyspowiadam"…

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Anonimie daj spokój… Czy powinniśmy się całkowicie ograniczać? Jeść tylko zdrowe rzeczy, nie pozwalać sobie na odrobinę przyjemności od czasu do czasu? Wszystko jest dla ludzi jeśli spożywa się to z głową. Nie bądź hipokrytą.

Piece Of Simplicity
Gość

Słyszałam wiele dobrego o tych ziarnach kakaowca, ale jakoś w sklepie nigdy się na nie nie natknęłam, a przez internet zawsze zapominam zamówić :/ Ale właśnie sobie zanotowałam na liście bakalii, olejów i innych niezbędników które zamawiam przez internet, więc tym razem nie zapomnę… mam nadzieję 😉
_________________
Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

GoodForYouDP
Gość

Nigdy nie jadłam surowego ziarna kakaowca. Jestem ciekawa jego smaku, musi być pyszne;)

carmen instars
Gość

Aniu, dlaczego w nowych wpisach komentarze są niedozwolone? 🙁

Previous
Oszukać przeznaczenie, czyli dzień z mojego życia
Co jeść aby mniej się stresować?