Szampon głęboko oczyszczający Pilomax – recenzja!

  Wreszcie piszę pierwszą recenzję produktów Pilomaxu 🙂 Dlaczego wreszcie? No cóż, produktu otrzymałam do testów dłuuugi czas temu. Szampon nie jest jednak produktem który stosuję do codziennej pielęgnacji. Ale o tym za chwilę.
 Co o produkcie pisze producent? 

Przeznaczony jest do włosów narażonych na codzienne przebywanie w zanieczyszczonym środowisku, które powoduje że włosy stają się słabe, łamliwe i trudne do ułożenia. Dzięki unikalnej recepturze szampon posiada zdolność do głębokiej penetracji włosa i skóry głowy, oczyszcza je ze wszystkich zanieczyszczeń oraz przywraca im naturalną żywotność i sprężystość.

Sposób stosowania

Niewielką ilość szamponu rozetrzeć w dłoniach lub rozcieńczyć w małej ilości wody, następnie nałożyć na wilgotne włosy i łagodnie masować do wytworzenia piany. Spłukać obficie ciepłą wodą, lekko odcisnąć dłońmi i zawinąć w ręcznik. Najlepszy efekt daje w połączeniu z maską do włosów z Aloe Vera.

Moja opinia : Za ok. 22 zł otrzymujemy 200 ml produktu. Może się wydawać, że to mało, ale to nie jest zwykły szampon! Ja używam obecnej buteleczki od stycznia, a nie wykończyłam nawet połowy. I to wcale nie dlatego, że nie myje często włosów 🙂
Do umycia moich kudełków wystarczy jedno naciśnięcie dozownika. Cały mechanizm działa na klik, co jest bardzo wygodne, szczególnie, kiedy jest się taką pierdołą jak ja 😀 (tak, niejeden raz wylałam szampon/płyn do kąpieli i inne kosmetyki bo miałam mokre dłonie -.- ) 
 Ale wracając do dozowania – jedno kliknięcie, odrobinę szamponu rozcieram w Chomokrych dłoniach i nakładam na włosy. Szampon naprawdę dogłębnie oczyszcza, dlatego ma w składzie znienawidzone przez wiele z Was SLS. Nie ma za to silikonów i innych poprawiaczy. Ponieważ nie stosuję szamponu codziennie, akceptuję SLS – jeśli ktoś porusza się po dużym (i zanieczyszczonym!) mieście, zabezpiecza silikonami chociażby końce i raz na jakiś czas używa produktów do stylizacji, powinien zadbać o ich dokładne zmycie 🙂 A szampon myje bardzo dokładnie.
Czytałam gdzieś, ze dobrze umyte włosy wydają przy płukaniu taki skrzypiący dźwięk. No to pierwszy raz w życiu go usłyszałam 🙂
 Zrobiłam sobie nawet eksperyment – umyłam włosy siarkowym szamponem Joanny (do tej pory mój oczyszczający faworyt) a potem pilomaxem – przy tym drugim myciu jeszcze zlatywał “brudek” 🙂 No, była w tym też henna która mi się ładnie wymywa 🙂 

Zapach – ja nie wyczuwam
Oczyszczanie – pro max!
Wydajność – mega!
No to dlaczego to nie jest dla mnie szampon na każdy dzień ? 
Hmm, nie zawsze potrzebuję takiego hiper oczyszczenia. Moje włosy są co prawda porowate, ale chciałabym, aby raz na jakiś czas miały na sobie naturalną, ochronną warstewkę, albo, żeby utrzymał się efekt olejowania.
Dla mnie szampon jest idealny pod wszelkie maski i ziołowe kuracje – moim faworytem jest obecnie mieszanka maski aloesowej (też pilomax) i oleju kokosowego 🙂 
Mocno oczyszczone włosy lepiej i skuteczniej je chłoną.
To tak, jak z nakładaniem kremu odżywczego na twarz – zanim to zrobisz, zmywasz makijaż, prawda? (analogicznie – zmywasz brud, środki do stylizacji itp.)

Podsumowując : polecam! 
Ale nie do codziennej pielęgnacji.





Uściski, Ania
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
katy123
8 lat temu

czy można kupic go w kazdej aptece ? ;>

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

rewelacyjny szampon, używam go klika razy w tygodniu i zawsze z ogromną przyjemnością
wydajny, pieniący się polecam Lilka

Magda
2 lat temu

Miłe Moje czy któraś z Was zna może produkty z serii tricho? Właśnie od Pilomax. Szukam opinii, to nowość i zapowiada się fantastycznie. Peeling już do mnie idzie kurierem 🙂 Ale jestem ciekawa opinii o reszcie.

Magda
1 rok temu

A miałyście może coś z serii tricho?

Previous
Jak zapuścić idealne brwi
Szampon głęboko oczyszczający Pilomax – recenzja!

5
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x