Ta jedna osoba, która zawsze wystroi się bardziej niż wszyscy inni to ja 🙈 ale powód jest prosty! 👗Sukienki zajmują dużo mniej miejsca w walizce i głowie. Dlaczego głowie? Bo redukują liczbę podejmowanych decyzji - nie muszę się zastanawiać jaka góra pasuje do jakieś spódnicy. 
Steve Jobs nosił nieśmiertelne jeansy i golf i w ogóle się nie zastanawiał😅. Ja przyznaję - uwielbiam sukienki a swoje łowcze instynkty zaspokajam w lumpeksach. Od kiedy stać mnie na sukienki, zupełnie nie jarają mnie zwykłe zakupy💁🏻‍♀️.
Za to wciąż jarają mnie podróże! Dzisiaj udało się ogarnąć plan na 10 dni w Gruzji! Kutaisi, Tibilisi, Batumi i Kazbegi. Góry, morze, jedzenie, może opera, może te szalone dziwne łaźnie siarkowe, w których ktoś myje cię mokrą szmatą - will see! 
Znam sporo ciekawostek, ale wyjątkowo nie będę czytać nic o kulturze, żeby się nie uprzedzać. Najpierw zobaczę, potem poczytam, opinię wyrobię sobie po fakcie. Oponę pewnie w trakcie🤣

Luźny wpis o niczym, by wyrzucić myśli z głowy ;) #Budapeszt #Budapest #gellert #gellerthill #monument #reddress #ladyinred #sukienka #100dnibezspodni #podróże #podróżemałeiduże #girlswhotravel #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc 
Fot: @agnieszkazysk

Ta jedna osoba, która zawsze...

Kiedyś stresowałam się, że to co polecam nie spodoba się komuś, kto skorzystał z mojej rekomendacji. Dzisiaj mam z tym luz. 
Nie podobał mi się Paryż, podobał Lwów. Wiecie dlaczego, wiecie co lubię - to jest ok, że czasem mamy różny gust, upodobania, zachwycają nas różne rzeczy.
Ktoś zwiedzając ruiny będące symbolem walki kultur i cywilizacji wzruszy ramionami i powie „kamienie jak kamienie”, albo zrobi sobie popielniczkę z zabytkowej kolumny.
Kogoś zachwyci przyroda, ktoś inny powie, że drzewa jak drzewa.
Jeden cieszy się na deszcz, bo rosną mu warzywa, drugi płacze, bo chciał się opalać.
Od kiedy myślę o tym w ten sposób, to zrzuciłam z siebie całą presję odpowiedzialności. Całkiem fajnie!
Jestem ciekawa, czy jest jakieś miejsce, które cię totalnie zachwyca, a inni tego zachwytu nie podzielają ;) #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #lato #tunsia #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #pranie #sukienka #100dnibezspodni #afryka #tunis

Kiedyś stresowałam się, że to...

Long time no selfie!

Jaki jest sens wstawiać nieaktualne selfie, bo zmieniło się kolor włosów? Chyba żaden, ale mam taki problem, że rzadko umiem cieszyć się obecną chwilą. Moje myśli albo dotyczą czegoś, co było, albo (to częściej!) tego, co nadchodzi. Jakiś deadline, projekt, kolejna podróż. Nieustannie jestem głową w miejscach innych, niż jestem ciałem. Kiedyś bardzo pomagało mi na to bieganie - miałam swój ustalony czas na gonitwę myśli. Chyba pora do tego wrócić! #tuiteraz #szczerze_pisząc #aniamaluje #podróże 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #podróżemałeiduże #kropki #sukienka #selfiaczek #tunisia

Long time no selfie! Jaki...

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się chwilą i nie reagującej na obiektyw jak na lufę karabinu. Monastyr 2019, koloryzowane.
##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #Tunisia #wakacje #monastir #monastyr #lato #kropki #sukienka #100dnibezspodni #aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger

Rzadkie zdjęcie mnie cieszącej się...

Lecąc do Tunezji miałam jeden plan - uporządkować swoje myśli i całkowicie odpocząć. Bardzo lubię oddzielić się od grupy i pozachwycać się albo pomyśleć. Na tym wyjeździe to bez sensu. Ekipa jest tak fajna, że bardzo przyjemnie jest po prostu ludzi słuchać. Każdy ma do opowiedzenia coś, co w jakiś sposób mnie wzbogaca. Uwielbiam poszerzać swoją bańkę filtrującą i podróże są do tego idealną okazją, ale z tego wyjazdu wracam też z dużą listą książek do przeczytania. #Tunisia #wakcje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #blogerkapodróżnicza #lato #afryka 
#tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Lecąc do Tunezji miałam jeden...

Wrzucam dwa, bo nie wiem które lepsze. Oczywiście kolory domalowałam sobie sama (realne znajdziecie u @ewaszabatin ) ale chyba najbardziej w podróży lubię właśnie przystanąć, wystawić mordkę do słońca, zachwycić się widokiem. Fajnie!
#osiolek #osioł #donkey #tunezja #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #travelblogger #tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays

Wrzucam dwa, bo nie wiem...

Bardzo podoba mi się ta fotka! Idealnie oddaje klimat Hammametu. Niebieskie drzwi, białe ściany i dużo koteczków. 
#hammamet #podróże #podróżemałeiduże #kotki #koty #catstagram #tunisian_girl #wakacje #tunisia #blogerka #blogerkapodróżnicza #kotełki 
#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays 
Fot: @super_kristyne

Bardzo podoba mi się ta...

Pamiętacie jak śmiałam się z instagramerki, która na każdym zdjęciu dokleja te same chmurki? Karma wrocila 😅
W Odessie wyświetliło mi się pod hashtagiem „Odessa” zdjęcie z neonem „too late to die young”. Pomyślałam, że zajebiste z okazji nadchodzących urodzin, bo nie zdążyłam do klubu 27 i w sumie jest mi bliżej do pani pod trzydziestkę niż dwudziestolatki 😱 jakież było moje rozczarowanie, gdy po długim spacerze zastaliśmy pożegnalną popijawę pracowników, bo koniec sezonu i neonu włączyć się nie da😅 Nie mieli już prądu! Próbowałam neon włączyć sama w programie graficznym, ale nie umiem🙈 przesuń w bok by zobaczyć zdjęcie przed a potem zostaw mi urodzinowe serduszko ♥️🙈 Jedyne o czym w tym momencie marzę to zdrzemnąć się w samolocie. Kierunek #Tunezja!
28 lat, Thorze, kiedy to się stało😱😱😱
#urodziny #28lat #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #discoverunder50k

Pamiętacie jak śmiałam się z...

#podróże to jedna z największych radości mojego życia, ale jednoczenie też powód przez który NIE OGARNIAM.
Wschód słońca nad morzem w Odessie to piękny widok, ale spacer po jesiennym Żoliborzu również zapiera dech w piersiach. No chyba, że to był smog😉
W każdym razie - zrobiłam sobie wczoraj dłuższy spacer, bo nie chciało mi się czekać na tramwaj, a potem to już nie chciało mi się wracać, bo było tak kolorowo i pięknie. Gdyby nie ta decyzja, nie doświadczyłabym piękna jesieni w tym roku. Ledwo rozpakowałam walizkę po Budapeszcie, a tonę w praniu bo zaraz Tunezja. Tu praca, tam trzeba podskoczyć na pocztę, wizyta u lekarza i czas ucieka. Podejrzewam, że po powrocie złotych liści już nie będzie.
Chwile. Piękne chwile, to one się liczą najbardziej. Staram się je doceniać i chwytać.
Nawet dosłownie, bo podnoszę liście i kasztany🙃
Wiem, że nie każdy lubi jesień (ja tylko złotą i słoneczną część) ale wymień w komentarzu ulubioną rzecz związaną z jesienią.
Jesieniaro, do boju :)💪🏻
#jesień #jesieniara #hamak #hammock #odessa #odesa #morning #poranek #herbata #relaks #blogerka #blogerkapodróżnicza #travelblogger #blogger #robe #ukraine #ukraina #aniamaluje #jesień #październik #helloautumn

#podróże to jedna z największych...

Planowałam wylegiwać się w termach i objadać, tymczasem termy okazały się najsłabszym punktem wyjazdu a #Budapeszt jest idealnym miastem na niespieszne jesienne spacery przerywane zachwycaniem się widoczkami. I zbieraniem kasztanów ;). A widoczki są przeróżne i przepiękne! Od panoramy miasta z licznych wzniesień, przez modry Dunaj (cokolwiek ten kolor oznacza😅) po zapierającą dech w piersiach architekturę.
Kuchnia nie do końca moja, znalezienie „placka po węgiersku” to jak szukanie spaghetti bolognese w Bolonii albo dobrych pierogów w Warszawie :D ale za to cała reszta jest absolutnie magiczna.
O właśnie. Magiczny. Taki jest Budapeszt.
Wpadłam na krótko, ale pewnie wrócę!

Fot: @agnieszkazysk 
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #budgettraveler #budgettravel #travelblogger #girlswhotravel #maxidress #aniapodróżuje #budapest #hungary #budapestgram #węgry #zamek #castle #100dnibezspodni #sukienka

Planowałam wylegiwać się w termach...

Jak zapuścić idealne brwi

 Moje brwi są… no są jakie są. Albo nieuporządkowane i rosnące w każdą możliwą stronę, albo zbyt cienkie. Widać to np. tu. Do tego są rzadkie i ogólnie niefajne.
  Ponieważ ostatnio znowu trochę mnie poniosło przy ich eksterminacji (narzędziem zbrodni była pęseta) , czeka mnie zapuszczanie. I tutaj pojawia się masa pytań.

 Ale po kolei.
Interesuje mnie coś jak po lewej, ale trochę grubsze (bo brwi mam jasne, a nigdy nie chce mi się ich przyciemniać. Taplać się w hennach i innych cudach też nie bardzo). Nie chcę jednak czegoś krzaczastego jak u Stanisława Tyma, albo Fridy Kahlo…

 Problem w tym, że sama nie wiem, czego chcę. Niby poczytałam teorię – przyłóż pędzelek do skrzydełka nosa, bla bla bla.
Najbardziej przekonały mnie chyba zdjęcia i filmik z dołu tego artykułu. I fajnie, mniej więcej o to mi chodzi.
Tyle, że tam jest wytłumaczone, jak z za grubych, krzaczastych, niesfornych włosków zrobić ładne, równe, idealne i ogólnie wow.
 A jak zmienić zbyt cienkie w odpowiednie? 
That’s the question. 
Myślałam, żeby stopniowo kredką narysować pod obecną linią moich brwi ich cieniutkiego klona, wyrwać wszystko co pod nim/za nim/ przed nim, zmyć kredkę i powtarzać tak co kilka dni aż osiągnę cel.

szukam czegoś pomiędzy, złotego środka, o 🙂

No bo zostawić je samopas, to trochę lipa. Odrastające brwi to takie fujki.
 Spokojnie, nie mam niteczek, ani łuków clowna, ani nawet brwi o kształcie plemnika. Takich jakie malują sobie transwestyci też nie. Ale nie jestem zadowolona i już.
Jakieś rady? Sugestie? Sposoby? Triki? 
 
Liczę na Waszą pomoc 🙂

Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyLegumeKitty SpiceZatrzymanaJoanna i Pan Lew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HairCare
Gość

Mi się brwi wzmocniły po olejowaniu twarzy 😀 były takie troszkę nie wiadomo jakie, a teraz są mocniejsze, lekko ciemniejsze 🙂 Co do regulacji – robię to na oko, sama 😉

HairCare
Gość

:*
a rzesy jak mi sie wzmocnily! :))) mniam mniam 🙂

Monia
Gość

Hey Kochane 🙂 A czym olejujecie twarz ?

meis
Gość

Ja hoduję kawałek brwi i smaruje go olejkiem rycynowym. Nie wiem czy to coś działa, ale może. Żeby ten fragment wydawał się ciemniejszy też przycinam delikatnie końcóweczki (te najjaśniejsze) i zawsze brew wydaje się ciemniejsza.
Może spróbuj coś na porost włosów?

Zzielona
Gość

Idź może do kosmetyczki, ona nada Twoim brwiom odpowiedni kształt, potem będziesz skubać podobnie :). Wizyta z wyrywaniem brwi kosztuje max 20 zł., więc chyba warto :D.

Let's Talk Beauty
Gość

kształt moich brwi jest w ciągłej transformacji.
mi wystarcza wyrywanie raz w tygodniu. w piątek te odrastające nie są jeszcze nachalne, a w niedziele nadają się już do wyrwania. i wtedy decyduję, co zostawić "bo się przyda", a co jest zupełnie zbędne…

Let's Talk Beauty
Gość

za jakiś czas pewnie zrobię post o życiu moich brwi, w sensie jak wyglądał kich kształt od naturalności w podstawówce, przez masakrę w gimnazjum i zapuszczanie w liceum do stanu obecnego.
ja im po prostu dałam rosnąc samopas niemalże, po prostu miałam w głowie zakodowany kształt i pozbywałam się tylko tych, które kompletnie mi nie pasowały. domyślam się, że nie wyglądało to dobrze, ale trzeba przejść taki etap przechodzenia z krótkości na długość, jak przy włosach, kiedy zbyt dobrze wszytsko nie wygląda 😉
i olejek też polecam, ja zawsze nakładam na noc zwykły rycynowy 🙂

Let's Talk Beauty
Gość

muszę tylko wynaleźć jakieś gimnazjalne drastyczne zdjęcie 😀
kurcze, dałaś mi kopa do tego posta!

kati568
Gość

a jakie jeszcze oleje po za rycynowym? (który podobno tu gdzie mieszkam jest zabroniony w sprzedaży, tylko na receptę, bo anorektyczki za często po niego sięgały)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o wazelinie tez słyszałam, podobno mieszanka wazeliny z olejem rycynowym działa świetnie, ale jeszcze nie próbowałam 😉

Pralka
Gość

ha, to ja wesprę, jestem właśnie po sukcesem zakończonym pogrubianiu i kształtowaniu brwi 😉 ja stopniowo je pogrubiałam po prostu pozwalając kolejnym rządkom rosnąć i jak widać, że wyrósł włosek w nowym rzędzie to z bólem go starałam się nie wyrwać tylko czekać 😉 trwało to jakieś 2-3 miesiące w sumie. w tym czasie lekko je kształtowałam dodatkowo cieniem. po tym czasie zrobiły się niezłe breżniewy (ale okiełznane, nie było zbędnych włosów, po prostu były dość grube) można je było spokojnie wyregulować. złotego środka nie ma, cierpliwości tylko trzeba.

p.s. ja też zauważyłam, że olejowanie przyciemniło mi brwi i rzęsy 😉

GrayEyes
Gość

Ja mam niestety jaśniutkie brwi, których bez henny nie widać. Nawet olejowanie ich nie przyciemniło.
Mojej mamie, która ma ciemne brwi, ale chciała też je lekko przedłużyć i zagęścić pomogło smarowanie wazeliną z olejkiem rycynowym i L'biotica, którą stosowała na brwi i rzęsy. Po tych specyfikach włoski rosły szybciej i były bardzo lśniące.

Pozdrawiam,
Szarooka

Obsession
Gość

brwi Khalo to jej znak rozpoznawczy <3 piękna

strasznik
Gość

Ja też mam problem z brwiami – cienkie i rzadkie :(. Chciałabym je jakoś zagęścić, ale nie mam pojęcia jak. Kiedyś smarowałam je olejkiem rycynowym, ale nic to nie dało :/.

italiana89
Gość

Ja powinnam coś zrobić z jedną brwią, mam za cienką (hm, powiedzmy że małe rozcięcie łuku brwiowego się do tego przyczyniło 😛 wyrywałam za dużo nad blizną i tak już zostało).

Druga jest ok. Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy, ale bardzo mi to przeszkadza. Zapuszczam do idealnego kształtu razem z Tobą 😉

k-rocka
Gość

Aniu, ja mam np bardzo nierówne, a w lewej niewielki "ubytek". Zobaczyłam na zdjęciu jak wyglądają Twoje brwi i mam dość podobne.Powiem Ci że też nie lubię henny malowania itp, ale.. jednak kupiłam sobie kredkę do brwi od firmy Catrice. Jest naprawdę okej. Po jednej stronie kredka, po drugiej szczoteczka to "ogarnięcia" brwi 🙂 Są chyba 4 różne kolory, więc można sobie wybrać idealną 🙂 i naprawdę Ci to polecam, bo to jest 2 minuty roboty, a efekt baaaardzo zadowalający !!! :))Jak chcesz to sobie porównaj: Bez pomalowania:http://2.bp.blogspot.com/-cwRjVJeGRWw/Tvmge2kh8aI/AAAAAAAAAds/EhxGvClJU4Y/s400/20111217_005-1.jpg Z pomalowaniem:http://2.bp.blogspot.com/-wyLUAwWgDgo/Tzbk9o9hwuI/AAAAAAAAAwk/19yP6e8pvv8/s1600/Konkurs+1.JPG Ta brewka "z pomalowaniem" została jeszcze teraz trochę wyregulowana- od… Czytaj więcej »

Czarownicująca
Gość

Cześć 🙂 to i ja dorzucę swoje trzy grosze 😉
Mam dość jasne brwi niestety plus maleńkie blizny, pamiątki z dzieciństwa :/
Ja już znalazłam swój kształt i co ok 6 – 8 tyg chodzę do kosmetyczki na hennę i minimalną regulację. Jestem ciemną blondynką i zapewniam, ze DA SIĘ zrobić hennę która wygląda bardzo naturalnie

Podpisuję się pod wpisem Pralki 🙂
Kokos też się nada 🙂
Powodzenia!

Agnieszka
Gość

Brwi to włoski nie do okrzesania! Kurczę, ileż z tym pracy. A mój chłopak tylko się śmieje..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam okropny problem z brwiami – nigdy nie umiałam nadać im sama odpowiedniego kształtu, dlatego po ostatniej walce z pęsetą zakończoną katastrofą powiedziałam sobie, że koniec kombinowania, brwi zapuściłam (naprawdę trudno było się powstrzymać przed wyrywaniem, ale dałam radę!) i teraz czekam tylko, aż skończą się święta, żeby iść do sprawdzonej przez grupkę znajomych kosmetyczki. Moje włoski też są strasznie cienkie i przede wszystkim rzadkie – właściwie nic nie pomogło i nie przyniosło odpowiedniego rezultatu, dlatego jestem pełna nadziei, że kosmetyczka da mi parę rad i trochę zwalczy problem odpowiednim kształtem.

eve
Gość

ja sama reguluje brwi mam cos podobnego do 1 zdj, chcialabym je odrobine na poczatku zagescic ale po 9 latach wyrywania nie bardzo chca rosnac 😉

luthienn
Gość

oj też mam cienkie brwi 🙁 i dość jasne, więc chcąc nie chcąc muszę je przyciemniać, ale nie henną, tylko cieniem ;p a i tak są brzydkie, dlatego łączę się w bólu

Lallane
Gość

hehe ojj te brwi nieszczęsne, moje chyba mnie bardzo nie lubią 🙁

Wesołych 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Życzę powodzenia z zapuszczaniem brwi. Z własnego doświadczenia wiem, że to dość długi proces i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Ja przez okres swojego zapuszczania nawet nie dotknęłam pęsety, tak żeby mnie nie kusiło 😉 Teraz moje brwi wyglądają bardzo dobrze, ale wydaje mi się, że nie odzyskały dawnej gęstości.

.biemi
Gość

ojojo ach te brwi ja ze swoimi ostatnio walczę i nie mogę sobie poradzić bo kompletnie mi się rozjechały niby nie zmieniłam kształtu a ni nic ale nie mogę ich ujarzmić – i ja w doradztwie brwiowym jestem noga

sophie czerymoja
Gość

wiesz, ja kupiłam tą pomadkę w sklepiku takim małym i tam najprędzej kupisz. A jeśli nie to na necie na pewno da się zamówić ; )

mtotowangu
Gość

sama przez to przechodziłam, tzn. wciąż przechodzę, ale teraz tylko ulepszam, bo już jest ok. stosuję olejek rycynowy no i henna (ale naturalnie wyglądająca). powodzenia! 🙂

LuiKa
Gość

ja bardzo lubie miec ladne brwi. Polecam Ci isc po prostu do dobrej kosmetyczki. Zrobi Ci henne, wcale to nie wyglada sztucznie! Bedzie Ci latwiej z henna je zapuscic! Naprawde! Potrzebujesz czasu by odrosly ale Twoja cierpliwosc bedzie nagrodzona! Powodzenia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć
Ja zapuszczam brwi także.Przed zapuszczeniem, trymerem depiluję delikatnie,aby nie powyrywać włósków tych,które są długie.Trymer nie wysmykuje włosów tak jak pęseta z cybulką,tylko goli jak jednorazaowa golarka.Codzienni przez tydzień podgalam,a przez nastpne 3 tygodnie zapuszczam.Działa.Ale uwaga ,aby nie zgolić brwi;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chodzi o to, że np. golisz nogi depilatorem wyrywa cybulki ,włoki rosną powoli,a gdy zgolisz jednorazowa maszynka te włoski,które odrastają po zastosowaniu depilatora, to rosną pod innym kątem jakby mocniejsze,dlatego stosuję do brwi trymer ,gdy chce zapuścić brwi, bo ma podobne działanie.
Oczywiście olejek rycynowy jest dobry także.Ogólnie zapuszczanie brwi trwa miesiąc.

Malina
Gość

Byłam u kosmetyczki (już dawno), aby nadała kształt moim brwiom i teraz staram się to utrzymać. Przy systematycznej pielęgnacji to się udaje!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O matko, przeraziłam się klikając w link odrastających pipcio – włosków. Masakra!

Ja przez bardzo długi czas zapuszczałam, żeby mieć krzaczaste, ale jednak nie pasowały mi za bardzo – byłam taka nadąsana na twarzy 🙂 Teraz mam średniaki, jest super!

Justyna
Gość

Hehe… znam ten ból, a nie daj Boże henna zacznie się już zmywać, o kredce z pośpiechu się zapomni, a ktoś niespodziewanie zrobi zdjęcie. Zawsze sobie wtedy myślę, gdzie podziewają się moje brwi 😉Na swoim blogu napisałam o miodziku zawierającym wosk pszczeli, ponieważ zasłyszałam, że świetnie wpływa na wzrost włosów i ich regenerację. Na razie stosuję od tygodnia wraz z tuszem do rzęs, który też zawiera wosk i inne takie. Głównie skupiam się na rzęsach. Póki co nie ściemniały, ale mam wrażenie, że są gęstsze i miększe. Zawsze jak łapałam w palce, to jakaś rzęsa na nich pozostawała, teraz już… Czytaj więcej »

Joanna i Pan Lew
Gość

Jestem dziś koszmarnie niewyspana i chora. Odwiedziłam Twojego bloga (Twój blog? jaka jest poprawna odmiana) i humor mi się poprawił. Brwi w kształcie plemnika:))))))))

Zatrzymana
Gość

Myślę, że najlepszym sposobem byłoby tak jak powiedziałaś – domalowywania kredką. Trzeba poczekać by uzyskać efekt. A potem może do kosmetyczki, by nadała Twoim brwiom odpowiedni kształt?
Ja sama nie byłam, ale na szczęście wyszło mi to całkiem ok. Z krzaczastych brwi mam nawet ładne. Nie są za cienkie, ani za grube.

Kitty Spice
Gość

Haha ! Użyłaś świetnych porównań 😀 Odnośnie brwi to ja używam jedynie olejku rycynowego i jakoś rosną 🙂

Legume
Gość

Olej rycynowy na brwi i rzęsy. Też muszę zapuścić po nieudanej depilacji niestety… zapraszam do siebie 🙂 http://variouslylegumelife.blogspot.com/ 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Excellent goods from you, man. I've remember your stuff previous to and you are just too great.
I actually like what you've received here, certainly like what you are saying and
the way in which in which you are saying it. You're making it entertaining
and you continue to take care of to stay it wise.
I can't wait to read much more from you. That is really a
terrific site.

My blog – jak malować rzęsy

Previous
Przyrost włosów : kwiecień 2012
Jak zapuścić idealne brwi