Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Piszecie, że:
👉 N-ele z km widzą pomalowane rzęsy lub paznokcie, ale śladów po samookaleczeniach już nie. Lub pada "zakryj to".
👉 Uczniom ze szkół plastycznych jakoś dziwnie strój nie odbiera inteligencji. Czymś się różnią?
👉 Zasady utrwalają kulturę gwałtu. To dziewczynki mają "nie rozpraszać chłopców". A może oni powinni się skupiać? Ślinią się też na widok n-elek, co to zmienia?
👉 Wzmacniamy przekaz ALBO mądra, ALBO pomalowana. To złe!
👉 Obrywacie za naturalną oprawę oczu. Bo n-elka "nie wierzy". Nie pada PRZEPRASZAM.
👉"to kwestia szacunku". Dla mnie szacunek, to bycie przygotowanym do lekcji, mówienie "dzień dobry" i "przepraszam". Nauka to 46h tygodniowo, dorośli pracują 40h. Kiedy wyrażać się ubiorem? Rudym powiecie, że mogą być rudzi po pracy?
👉 Jeśli obrażają cię  różowe włosy, to przemyśl swoje wartości.
👉 Przypięłam w relacjach opinię prawną. Zasady są niezgodne z prawem.
👉 i seksistowskie wobec każdej płci. 👉 Są głosy o bardzo przesadnym stroju w szkole. Rozumiem. ale zakaz ani groźba nic nie zmienią. Może warto porozmawiać?

Bolą wiadomości o samookaleczeniach. Popłakałam się. Te same n-elki siłą zmywają komuś makijaż płynem do naczyń, ale siniaków bitego ucznia nie widzą. Dręczonym radzą: "spróbuj się więcej uśmiechać".
👉 Strój dodaje  pewności siebie. Bez względu, czy to kolczyk w nosie, czy t-shirt z napisem "I'm lesbian". Dostajecie uwagi za odzież i akcesoria z tęczą.  Psychologia i socjologia mówią o potrzebie ekspresji, przynależności, manifestowania swoich przekonań, ale te spory wciąż wygrywa "KIEDYŚ TO BYŁO, KRÓTKO SIĘ TRZYMAŁO" i "JA SWOJE WIEM". Co wiesz? Że oceniasz ludzi po wyglądzie? Gratulacje!

Na szczęście mamy wielu cudownych n-eli. Dla nich ważne jest przygotowanie do lekcji i nie oceniają za wygląd. Dziękuję za Wasz za otwarty umysł.Jesteście wspaniali!

PS. Mam AZS, stres nasila objawy. Z emocji znowu mam czerwony skalp, skóra się sypie. Represje i karność ze strony nauczycieli zaostrzają objawy np. łuszczycy i trądziku, o czym piszecie. Dobro uczniów to atmosfera szacunku, zaufania i życzliwości. Nie ciągłego stresu i strachu. #aniamaluje #protest #szkoła #szacunek

Piszecie, że: 👉 N-ele z...

„opowiada takie rzeczy, to niech nie dziwi się, że traktują ją przedmiotowo” Nie wiem po co szykuję się do podróży do Azji - przeżyłam podróż w czasie😱Jestem w szoku, że moje stories wywołały takie reakcje i część z Was uważa, że skoro autorka nagrała film z poradami jak zrobić partnerowi dobrze, to daje innym prawo by ją obrażać. Jakie prawo?! Czy kobieta nie może lubić seksu i swojej seksualności? Poczytałam z rana kilka wiadomości w duchu „no sorry taka prawda!” „Opowiada to się nie dziwi!”, że przecieram oczy. Obejrzałam ten filmik i wiecie co? Można go streścić do „rób to z radochą, a nie jak za karę”. To wywołuje takie oburzenie?! Laski! Gdyby facet nagrał film w którym radzi pieścić partnerki z radością a nie tylko by w dwie minuty „odbębnić grę wstępną”, to byście pisały „wreszcie ktoś to powiedział” „taka prawda” „rację ma”.
Zachowanie typowe dla studenta I roku filozofii, który rozstrzyga dawno rozstrzygnięte spory. Nie wiem czy wiecie- doszliśmy już dawno do wniosku, że: 1) sukienka nie gwałci - krótka, obcisła, strój nie ma nic do rzeczy. 2)Nawet jeśli dziewczyna jest striptizerką, to nie można dotykać jej bez jej zgody 3) Prostytutkę też można zgwałcić
Tymczasem u nas wszystkie spory wciąż wygrywa „ja swoje wiem”😱.
Pamiętam jak w 2016 wrzuciłam post z zachętą do posiadania „masażera osobistego”. To był mały, dyskretny, ładny gadżet. Post miał jakieś chore zasięgi, bo mnóstwo osób go sobie wysłało z komentarzem, że ta Aniamaluje to wstydu nie ma, całkiem odpłynęła, takie rzeczy publicznie. Kilka osób się pomyliło i zamiast obgadać mnie do koleżanki, wysłało to do mnie.
Pomyślałam wtedy - wow, czuję się jak podróżnik w czasie, jakbym przybyła z przyszłości, może kiedyś to nie będzie tabu. 
Mamy 2020 a ja liczę, że na takie komentarze będziemy kiedyś patrzeć jak na wystawianie kobietom mandatów za bycie na plaży w bikini, bo to nieobyczajne. 
#aniamaluje #szczerze_pisząc 
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

„opowiada takie rzeczy, to niech...

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać się z ogłaszaniem tego światu, poprzednio napaliłam się na lot przez Chiny, znalazłam w Google zdjęcie każdego jednego przystanku (na Mur Chiński potrzebowałam chyba 3 przesiadek!) i chciałam zrobić to na dziko, ale pojawił się wirus i tyle z moich planów. 
Lecę do Bangkoku, z Bangkoku na Bali, dalej nie mam żadnych lotów, ale będzie grany Wietnam.
Ciągle pytacie, czy się nie boję sama. Boję, ale nie w tym sensie o który zazwyczaj pytacie. Boję się, że wszystko zepsuła komercha.
O siebie się nie boję, opalałam się topless na plaży dilerów, nic głupszego już nie mogę zrobić, serio😁. Poza tym w takiej podróży nie będę sama, mam łatwość poznawania ludzi, przyciągania przygód i wielkich przypałów!

#podróże #podróżemałeiduże #plaża #girlswhotravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #solofemaletraveler #solofemaletravel #beachlife #azja #wakacje

Kupiłam loty! Może powinnam wstrzymać...

#Luty to najkrótszy miesiąc w roku. Aż się prosi o jakieś #wyzwanie!😁
Uważam, że bycie dobrym nauczycielem, trenerem czy instruktorem jest dużo trudniejsze od bycia w jakiejś dziedzinie świetnym. Zrozumieć coś samemu - spoko, ale potrafić się zniżyć do poziomu początkującego i mu to wytłumaczyć, bez irytowania się, że „nie rozumie oczywistych rzeczy” jest mega trudne! Ja sama za oczywiste uznałam, że wszyscy wiedzą o moich „motywach przewodnich” każdego miesiąca. Zupełnie jakby każdy na tym insta śledził mojego bloga z lat 2012-2013😁. Jeju, przecież część z Was nawet nigdy nie była na blogu (żałujcie, jest super!).
Od dawna wybieram sobie temat przewodni danego miesiąca. Czasami nie jem mięsa, czasami uczę się rozsądniej planować posiłki, innym razem skupiam się na relacjach - zawsze wypływa to naturalnie, w zależności od potrzeb albo zdiagnozowanego deficytu😉.
W lutym chciałabym spróbować oswoić się z obiektywem. Przestać reagować na niego jak na lufę karabinu😏. Częściej się wygłupiać i brać to mniej na serio!
Zanim odwołałam loty ustawiłam się nawet na małą sesję w Bangkoku, ale czy ta cała moja podróż wypali - czas pokaże. Jestem dobrej myśli!
Nie chcę by życie mi upłynęło na „kiedyś się nauczę, kiedyś zrobię”. Lubię działać od razu, nawet jeśli jestem w stanie postawić tylko mały koślawy krok - to jest krok do przodu!
No, to dawaj znać nad czym Ty będziesz pracować w lutym! 👊🏻
#aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #monstera #crazyplantlady #plants #jungle #urbanjungle #onthebed #kubek #herbata #łóżko #blogerka #discoverunder50k

#Luty to najkrótszy miesiąc w...

Jak zapuścić idealne brwi

 Moje brwi są… no są jakie są. Albo nieuporządkowane i rosnące w każdą możliwą stronę, albo zbyt cienkie. Widać to np. tu. Do tego są rzadkie i ogólnie niefajne.
  Ponieważ ostatnio znowu trochę mnie poniosło przy ich eksterminacji (narzędziem zbrodni była pęseta) , czeka mnie zapuszczanie. I tutaj pojawia się masa pytań.

 Ale po kolei.
Interesuje mnie coś jak po lewej, ale trochę grubsze (bo brwi mam jasne, a nigdy nie chce mi się ich przyciemniać. Taplać się w hennach i innych cudach też nie bardzo). Nie chcę jednak czegoś krzaczastego jak u Stanisława Tyma, albo Fridy Kahlo…

 Problem w tym, że sama nie wiem, czego chcę. Niby poczytałam teorię – przyłóż pędzelek do skrzydełka nosa, bla bla bla.
Najbardziej przekonały mnie chyba zdjęcia i filmik z dołu tego artykułu. I fajnie, mniej więcej o to mi chodzi.
Tyle, że tam jest wytłumaczone, jak z za grubych, krzaczastych, niesfornych włosków zrobić ładne, równe, idealne i ogólnie wow.
 A jak zmienić zbyt cienkie w odpowiednie? 
That’s the question. 
Myślałam, żeby stopniowo kredką narysować pod obecną linią moich brwi ich cieniutkiego klona, wyrwać wszystko co pod nim/za nim/ przed nim, zmyć kredkę i powtarzać tak co kilka dni aż osiągnę cel.

szukam czegoś pomiędzy, złotego środka, o 🙂

No bo zostawić je samopas, to trochę lipa. Odrastające brwi to takie fujki.
 Spokojnie, nie mam niteczek, ani łuków clowna, ani nawet brwi o kształcie plemnika. Takich jakie malują sobie transwestyci też nie. Ale nie jestem zadowolona i już.
Jakieś rady? Sugestie? Sposoby? Triki? 
 
Liczę na Waszą pomoc 🙂

Uściski, Ania

58
Dodaj komentarz

avatar
35 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AnonimowyLegumeKitty SpiceZatrzymanaJoanna i Pan Lew Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HairCare
Gość

Mi się brwi wzmocniły po olejowaniu twarzy 😀 były takie troszkę nie wiadomo jakie, a teraz są mocniejsze, lekko ciemniejsze 🙂 Co do regulacji – robię to na oko, sama 😉

HairCare
Gość

:*
a rzesy jak mi sie wzmocnily! :))) mniam mniam 🙂

Monia
Gość

Hey Kochane 🙂 A czym olejujecie twarz ?

meis
Gość

Ja hoduję kawałek brwi i smaruje go olejkiem rycynowym. Nie wiem czy to coś działa, ale może. Żeby ten fragment wydawał się ciemniejszy też przycinam delikatnie końcóweczki (te najjaśniejsze) i zawsze brew wydaje się ciemniejsza.
Może spróbuj coś na porost włosów?

Zzielona
Gość

Idź może do kosmetyczki, ona nada Twoim brwiom odpowiedni kształt, potem będziesz skubać podobnie :). Wizyta z wyrywaniem brwi kosztuje max 20 zł., więc chyba warto :D.

Let's Talk Beauty
Gość

kształt moich brwi jest w ciągłej transformacji.
mi wystarcza wyrywanie raz w tygodniu. w piątek te odrastające nie są jeszcze nachalne, a w niedziele nadają się już do wyrwania. i wtedy decyduję, co zostawić "bo się przyda", a co jest zupełnie zbędne…

Let's Talk Beauty
Gość

za jakiś czas pewnie zrobię post o życiu moich brwi, w sensie jak wyglądał kich kształt od naturalności w podstawówce, przez masakrę w gimnazjum i zapuszczanie w liceum do stanu obecnego.
ja im po prostu dałam rosnąc samopas niemalże, po prostu miałam w głowie zakodowany kształt i pozbywałam się tylko tych, które kompletnie mi nie pasowały. domyślam się, że nie wyglądało to dobrze, ale trzeba przejść taki etap przechodzenia z krótkości na długość, jak przy włosach, kiedy zbyt dobrze wszytsko nie wygląda 😉
i olejek też polecam, ja zawsze nakładam na noc zwykły rycynowy 🙂

Let's Talk Beauty
Gość

muszę tylko wynaleźć jakieś gimnazjalne drastyczne zdjęcie 😀
kurcze, dałaś mi kopa do tego posta!

kati568
Gość

a jakie jeszcze oleje po za rycynowym? (który podobno tu gdzie mieszkam jest zabroniony w sprzedaży, tylko na receptę, bo anorektyczki za często po niego sięgały)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

o wazelinie tez słyszałam, podobno mieszanka wazeliny z olejem rycynowym działa świetnie, ale jeszcze nie próbowałam 😉

Pralka
Gość

ha, to ja wesprę, jestem właśnie po sukcesem zakończonym pogrubianiu i kształtowaniu brwi 😉 ja stopniowo je pogrubiałam po prostu pozwalając kolejnym rządkom rosnąć i jak widać, że wyrósł włosek w nowym rzędzie to z bólem go starałam się nie wyrwać tylko czekać 😉 trwało to jakieś 2-3 miesiące w sumie. w tym czasie lekko je kształtowałam dodatkowo cieniem. po tym czasie zrobiły się niezłe breżniewy (ale okiełznane, nie było zbędnych włosów, po prostu były dość grube) można je było spokojnie wyregulować. złotego środka nie ma, cierpliwości tylko trzeba.

p.s. ja też zauważyłam, że olejowanie przyciemniło mi brwi i rzęsy 😉

GrayEyes
Gość

Ja mam niestety jaśniutkie brwi, których bez henny nie widać. Nawet olejowanie ich nie przyciemniło.
Mojej mamie, która ma ciemne brwi, ale chciała też je lekko przedłużyć i zagęścić pomogło smarowanie wazeliną z olejkiem rycynowym i L'biotica, którą stosowała na brwi i rzęsy. Po tych specyfikach włoski rosły szybciej i były bardzo lśniące.

Pozdrawiam,
Szarooka

Obsession
Gość

brwi Khalo to jej znak rozpoznawczy <3 piękna

strasznik
Gość

Ja też mam problem z brwiami – cienkie i rzadkie :(. Chciałabym je jakoś zagęścić, ale nie mam pojęcia jak. Kiedyś smarowałam je olejkiem rycynowym, ale nic to nie dało :/.

italiana89
Gość

Ja powinnam coś zrobić z jedną brwią, mam za cienką (hm, powiedzmy że małe rozcięcie łuku brwiowego się do tego przyczyniło 😛 wyrywałam za dużo nad blizną i tak już zostało).

Druga jest ok. Na pierwszy rzut oka nie widać różnicy, ale bardzo mi to przeszkadza. Zapuszczam do idealnego kształtu razem z Tobą 😉

k-rocka
Gość

Aniu, ja mam np bardzo nierówne, a w lewej niewielki "ubytek". Zobaczyłam na zdjęciu jak wyglądają Twoje brwi i mam dość podobne.Powiem Ci że też nie lubię henny malowania itp, ale.. jednak kupiłam sobie kredkę do brwi od firmy Catrice. Jest naprawdę okej. Po jednej stronie kredka, po drugiej szczoteczka to "ogarnięcia" brwi 🙂 Są chyba 4 różne kolory, więc można sobie wybrać idealną 🙂 i naprawdę Ci to polecam, bo to jest 2 minuty roboty, a efekt baaaardzo zadowalający !!! :))Jak chcesz to sobie porównaj: Bez pomalowania:http://2.bp.blogspot.com/-cwRjVJeGRWw/Tvmge2kh8aI/AAAAAAAAAds/EhxGvClJU4Y/s400/20111217_005-1.jpg Z pomalowaniem:http://2.bp.blogspot.com/-wyLUAwWgDgo/Tzbk9o9hwuI/AAAAAAAAAwk/19yP6e8pvv8/s1600/Konkurs+1.JPG Ta brewka "z pomalowaniem" została jeszcze teraz trochę wyregulowana- od… Czytaj więcej »

Czarownicująca
Gość

Cześć 🙂 to i ja dorzucę swoje trzy grosze 😉
Mam dość jasne brwi niestety plus maleńkie blizny, pamiątki z dzieciństwa :/
Ja już znalazłam swój kształt i co ok 6 – 8 tyg chodzę do kosmetyczki na hennę i minimalną regulację. Jestem ciemną blondynką i zapewniam, ze DA SIĘ zrobić hennę która wygląda bardzo naturalnie

Podpisuję się pod wpisem Pralki 🙂
Kokos też się nada 🙂
Powodzenia!

Agnieszka
Gość

Brwi to włoski nie do okrzesania! Kurczę, ileż z tym pracy. A mój chłopak tylko się śmieje..

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam okropny problem z brwiami – nigdy nie umiałam nadać im sama odpowiedniego kształtu, dlatego po ostatniej walce z pęsetą zakończoną katastrofą powiedziałam sobie, że koniec kombinowania, brwi zapuściłam (naprawdę trudno było się powstrzymać przed wyrywaniem, ale dałam radę!) i teraz czekam tylko, aż skończą się święta, żeby iść do sprawdzonej przez grupkę znajomych kosmetyczki. Moje włoski też są strasznie cienkie i przede wszystkim rzadkie – właściwie nic nie pomogło i nie przyniosło odpowiedniego rezultatu, dlatego jestem pełna nadziei, że kosmetyczka da mi parę rad i trochę zwalczy problem odpowiednim kształtem.

eve
Gość

ja sama reguluje brwi mam cos podobnego do 1 zdj, chcialabym je odrobine na poczatku zagescic ale po 9 latach wyrywania nie bardzo chca rosnac 😉

luthienn
Gość

oj też mam cienkie brwi 🙁 i dość jasne, więc chcąc nie chcąc muszę je przyciemniać, ale nie henną, tylko cieniem ;p a i tak są brzydkie, dlatego łączę się w bólu

Lallane
Gość

hehe ojj te brwi nieszczęsne, moje chyba mnie bardzo nie lubią 🙁

Wesołych 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Życzę powodzenia z zapuszczaniem brwi. Z własnego doświadczenia wiem, że to dość długi proces i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Ja przez okres swojego zapuszczania nawet nie dotknęłam pęsety, tak żeby mnie nie kusiło 😉 Teraz moje brwi wyglądają bardzo dobrze, ale wydaje mi się, że nie odzyskały dawnej gęstości.

.biemi
Gość

ojojo ach te brwi ja ze swoimi ostatnio walczę i nie mogę sobie poradzić bo kompletnie mi się rozjechały niby nie zmieniłam kształtu a ni nic ale nie mogę ich ujarzmić – i ja w doradztwie brwiowym jestem noga

sophie czerymoja
Gość

wiesz, ja kupiłam tą pomadkę w sklepiku takim małym i tam najprędzej kupisz. A jeśli nie to na necie na pewno da się zamówić ; )

mtotowangu
Gość

sama przez to przechodziłam, tzn. wciąż przechodzę, ale teraz tylko ulepszam, bo już jest ok. stosuję olejek rycynowy no i henna (ale naturalnie wyglądająca). powodzenia! 🙂

LuiKa
Gość

ja bardzo lubie miec ladne brwi. Polecam Ci isc po prostu do dobrej kosmetyczki. Zrobi Ci henne, wcale to nie wyglada sztucznie! Bedzie Ci latwiej z henna je zapuscic! Naprawde! Potrzebujesz czasu by odrosly ale Twoja cierpliwosc bedzie nagrodzona! Powodzenia

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cześć
Ja zapuszczam brwi także.Przed zapuszczeniem, trymerem depiluję delikatnie,aby nie powyrywać włósków tych,które są długie.Trymer nie wysmykuje włosów tak jak pęseta z cybulką,tylko goli jak jednorazaowa golarka.Codzienni przez tydzień podgalam,a przez nastpne 3 tygodnie zapuszczam.Działa.Ale uwaga ,aby nie zgolić brwi;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Chodzi o to, że np. golisz nogi depilatorem wyrywa cybulki ,włoki rosną powoli,a gdy zgolisz jednorazowa maszynka te włoski,które odrastają po zastosowaniu depilatora, to rosną pod innym kątem jakby mocniejsze,dlatego stosuję do brwi trymer ,gdy chce zapuścić brwi, bo ma podobne działanie.
Oczywiście olejek rycynowy jest dobry także.Ogólnie zapuszczanie brwi trwa miesiąc.

Malina
Gość

Byłam u kosmetyczki (już dawno), aby nadała kształt moim brwiom i teraz staram się to utrzymać. Przy systematycznej pielęgnacji to się udaje!:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O matko, przeraziłam się klikając w link odrastających pipcio – włosków. Masakra!

Ja przez bardzo długi czas zapuszczałam, żeby mieć krzaczaste, ale jednak nie pasowały mi za bardzo – byłam taka nadąsana na twarzy 🙂 Teraz mam średniaki, jest super!

Justyna
Gość

Hehe… znam ten ból, a nie daj Boże henna zacznie się już zmywać, o kredce z pośpiechu się zapomni, a ktoś niespodziewanie zrobi zdjęcie. Zawsze sobie wtedy myślę, gdzie podziewają się moje brwi 😉Na swoim blogu napisałam o miodziku zawierającym wosk pszczeli, ponieważ zasłyszałam, że świetnie wpływa na wzrost włosów i ich regenerację. Na razie stosuję od tygodnia wraz z tuszem do rzęs, który też zawiera wosk i inne takie. Głównie skupiam się na rzęsach. Póki co nie ściemniały, ale mam wrażenie, że są gęstsze i miększe. Zawsze jak łapałam w palce, to jakaś rzęsa na nich pozostawała, teraz już… Czytaj więcej »

Joanna i Pan Lew
Gość

Jestem dziś koszmarnie niewyspana i chora. Odwiedziłam Twojego bloga (Twój blog? jaka jest poprawna odmiana) i humor mi się poprawił. Brwi w kształcie plemnika:))))))))

Zatrzymana
Gość

Myślę, że najlepszym sposobem byłoby tak jak powiedziałaś – domalowywania kredką. Trzeba poczekać by uzyskać efekt. A potem może do kosmetyczki, by nadała Twoim brwiom odpowiedni kształt?
Ja sama nie byłam, ale na szczęście wyszło mi to całkiem ok. Z krzaczastych brwi mam nawet ładne. Nie są za cienkie, ani za grube.

Kitty Spice
Gość

Haha ! Użyłaś świetnych porównań 😀 Odnośnie brwi to ja używam jedynie olejku rycynowego i jakoś rosną 🙂

Legume
Gość

Olej rycynowy na brwi i rzęsy. Też muszę zapuścić po nieudanej depilacji niestety… zapraszam do siebie 🙂 http://variouslylegumelife.blogspot.com/ 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Excellent goods from you, man. I've remember your stuff previous to and you are just too great.
I actually like what you've received here, certainly like what you are saying and
the way in which in which you are saying it. You're making it entertaining
and you continue to take care of to stay it wise.
I can't wait to read much more from you. That is really a
terrific site.

My blog – jak malować rzęsy

Previous
Przyrost włosów : kwiecień 2012
Jak zapuścić idealne brwi