Pomadka Orfilame Very Me Lipmania Pink Kiss

 

  Nie będę powtarzała nazwy szminki , bo jest strasznie długa (patrz tytuł:P). Dodam tylko, że wygrałam ją z rok temu w jakimś konkursie, razem z innymi kosmetykami Oriflame. Nie jest to moja ulubiona firma, ale produkty są dość tanie i nie testowane na zwierzętach (jeżeli coś się zmieniło, poprawcie mnie ).
   Rzeczoną pomadkę nawet lubię. Jest bardzo delikatna (niemal nie widać jej na ustach), ale bardzo dobrze nawilża. To jedna  z tych, którymi można pomalować się nie zerkając w lusterko.
 Dla mnie jest alternatywą dla bezbarwnych balsamów, ale zdecydowanie lepszą niż “koloryzowana” Nivea 🙂
 Zapach i smak – bardzo delikatny, wręcz neutralny, za co plus.
Kwestią sporną jest opakowanie – z jednej strony jak na ochronną pomadkę (tak ją traktuję) jest ciekawe i nieco inne od wszystkich,z  drugiej – trochę tandetne i strasznie się rysuje! Ale podoba mi się to, że widać ile produktu zostało w środku.
Skład i cenę podaję za KWC

Skład: Octyldodecanol, Ricinus Communis Oil, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Polybutene, Mica, Polyethylene, Cera Carnauba, Candelilla Cera, Cera Microcristallina, Tocopheryl Acetate, Silica, Parfum, Propylparaben, Bht, Tin Oxide, Tocopherol.
Cena: 10zł / 4g  

jedna warstwa na ustach

tandetne,
porysowane
opakowanie

Podsumowując :

  Lubię, ale nie jako produkt kolorowy, bardziej jak delikatnie barwiący balsam. Dobrze nawilża i chroni usta, ładnie nabłyszcza. Nie ma żadnych drobinek, konsystencja i cena przyjemne.
Opakowanie nie do końca przemyślane.
 Swatche na ręku i inne zdjęcia możecie zobaczyć w recenzji Xiao 
http://xiaoveeworld.blogspot.com/2012/03/oriflame-very-me-lip-mania-review.html

Moje zdjęcia są z lata 😛

Uściski, Ania
Previous
Szampon głęboko oczyszczający Pilomax – recenzja!
Pomadka Orfilame Very Me Lipmania Pink Kiss