Jak możesz być zadbana, będąc niezbadana?! Rzuciłam dzisiaj w żywej dyskusji z @kasia_coztymseksem. Kasia oczywiście jest mądra i się bada ale powiedziała, że mam to zapisać🙃
Rozmawiałyśmy o wielu rzeczach, np. o tym, że żyjemy w dziwnym kraju, w którym seks można uprawiać (nie lubię tego słowa, to nie pole) od 15-tego roku życia, a do ginekologa można iść od 18-ego. I tak sobie rozmawiamy o tym, co ja uważam, że Kasia fajnego robi dla kobiet ucząc je o tym, że seks może być fajny i przyjemny (a nie dla każdego niestety jest😥), i co Kasia uważa, że ja robię fajnego ucząc kobiety, że powinny mieć własne pieniądze a w relacje z innymi wchodzić bo chcą, a nie z ekonomicznej konieczności🙅🏻‍♀️💸
Gdzieś tam zawędrowałyśmy w odmęty relatywnie drogiego, szczególnie dla młodych ludzi dostępu do specjalistów.
I z jednej strony tak, totalnie się zgadzam. 15 minut wizyty bez żadnych badań to 150 zł (ja tyle płacę) a jak robisz przy okazji badania to kwota się zwiększa. To rzeczywiście może to boleć. Sama byłam w miejscu, w którym oglądałam każdą złotówkę 5x
✅ALE! Priorytety, dziewczyno, priorytety! Nigdy nie miałam problemu by określić, że są rzeczy ważne i ważniejsze.
Nie wiem i nie rozumiem, jak można co 3 tygodnie chodzić na rzęsy i hybrydy, a  3 lata nie być u ginekologa. Na tej samej zasadzie nie rozumiałam Gruzinów z nowymi telefonami, ale bez zębów🤯
Na studiach miałam stary model telefonu a mój pierwszy tablet, dzięki któremu mniej kserowałam i moglam czytać książki na legimi, nagrzewał się tak mocno, że musiałam go wkładać do lodówki by odpoczął. 
Ale zawsze mam zrobione badania i nie unikam lekarzy, bo to ważne❗️
Nie mówię zresztą tylko o finansach. Łatwiej jest „zadbać o siebie” idąc na te hybrydy niż pobiegać, prawda?
Don’t get me wrong, sama lubię mieć pomalowane paznokcie, lubię, a nawet uwielbiam Julię z @mayeye_warsaw , do której chodzę na rzęsy i chciałabym, aby jej biznes się rozkręcał.
Ale! First things first. Nie możesz być zadbana i niezbadana jednocześnie. Badaj się dziewczyno, ok? Gdy następnym razem gdy powiesz sobie „ale psycholog/ginekolog/terapeuta/fizjoterapeuta” jest drogi, zastanów się czy dobrze ustalasz priorytety. Nr 1 to Ty!

Jak możesz być zadbana, będąc...

Mój detoks od social mediów nadal trwa i dzielnie trzymam się narzuconej sobie maksymalnie godziny dziennie. Streszczając się powiem tylko, że wykorzystuję moment siedzenia na tyłku w Warszawie na spotkania z tymi wszystkimi cudownymi ludźmi, których przez ciągle bycie w rozjazdach nieco zaniedbałam. Podoba mi się to, chociaż dzisiaj naszło mnie na szybkie sklecenie „tygodnika”, więc macie coś do poczytania na blogu.
Zdjęcie w Tunezji zrobiła @ewaszabatin nie mam pojęcia kiedy, ale dobrze pokazuje mój mały problem z telefonem, który stał się przedłużeniem ręki. Kolory podkręciłam presetem Madryt, od @krzysztof_adamek i @instafiltry.pl, tylko zostawiłam po swojemu niebieski.

Pytanie za sto punktów: zerknij w zakładkę „twoja aktywność” na instagramie i napisz ile czasu dziennie spędzasz w tej aplikacji. Jestem ciekawa!
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #wakacje ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia @sunfunholidays #lato #afryka #tunisia

Mój detoks od social mediów...

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Rozwojowy czwartek 8 : motywacja!

tumblr

Dzisiejsze zadania ma pomóc Wam zmotywować się do robienia różnych rzeczy, ale tak, aby nie kojarzyły się one z czymś do odhaczenia na zasadzie – chcę już to mieć za sobą. 😉 Na pierwszy rzut oka zadanie jest podobne do tego z rozwojowego czwartku numer trzy. Wtedy chodziło jednak o nawyki 🙂 Doszło do mnie kilka sygnałów, że po zamalowaniu pierwszego czerwonego kwadracika skończyliście zabawę. Rozumiem Wasze zachowanie bo wraz ze spadkiem formy i samopoczucia (sprawy ze zdrowiem na które nie mam wpływu) i przyjmowaniem leków steroidowych i moja motywacja spadła. Pokolorowałam kilka kwadratów na czerwono i rzuciłam listę w kąt (dosłownie). Potem posłużyła mi do postawienia pod nią pająka i wyrzucenia go na parapet i wylądowała w koszu 😀 No cóż, chyba ciężko mi pogodzić się z porażką :))
Zmodyfikowałam więc zasady tak, aby cała zabawa była bardziej przyjemna!  rcz8

Pomyśl o tym, co chcesz robić regularnie, ale niekoniecznie codziennie. To może być rozciąganie, jedzenie kiełków, nauka hiszpańskiego, tańczenie, myślenie o sobie czegoś pozytywnego czy cokolwiek innego nad czym chcesz popracować. Kiedy wymyślisz już taką rzecz, zastanów się, jak nagrodzisz siebie za wykonanie zadania. Ok, ukończenie go jest nagrodą samą w sobie i jeśli to Cię napędza w wystarczającym stopniu, to znaczy, że masz świetnie rozwiniętą motywację wewnętrzną 😉 Ale czasami warto troszkę podkręcić swoje nastawienie jakąś małą nagrodą (motywacja zewnętrzna). Np. możesz postanowić sobie, że jeśli 30 x poświęcisz pół godziny na naukę hiszpańskiego, to kupisz sobie w nagrodę nowe buty 🙂
Za każdorazowe wykonanie zadania, kolorujesz jeden mały kwadracik. Jak zbierze się 30 (lub inna wymyślona przez Ciebie liczba :)), to się czymś fajnym nagradzasz. Nie ma czerwonych kwadratów ani porażek, nie musisz nic robić codziennie. Jedna czynność/cykl czynności – jeden kwadracik 🙂

Ważne : nagroda nie powinna być czymś, co i tak masz zamiar kupić (np.nie masz ciepłej kurtki na zimę i wesz, że kupisz ją z konieczności. Kiedy wpiszesz ją w polu “nagroda” nie poczujesz raczej napływu motywacji…)
Nagrodą nie musi być jakiś zakup, to może być wszystko co jako nagrodę postrzegasz 🙂 
Powodzenia!
(wpis opublikował się automatycznie 🙂

Uściski, Ania

35
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeAnonimowyDominika ZalewskaMonika RSłonecznik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BogusiaM
Gość

podoba mi się taki plan działania;) np. jak będę ćwiczyć regularnie – kupię biustonosz sportowy:) extraaa

Słonecznik
Gość

mi to nie wyszło za bardzo 😉
kupiłam sobie biustonosz sportowy, a nie ćwiczę teraz 😉
ale za kilka dni mam zamiar zacząć jako wyrabianie nawyku

BogusiaM
Gość

ja mam 4 biustonosze sportowe;p ale jeden gdzieś zapodziałam:/ dwa zrobiły się za duże odkąd nieco schudłam, a jeden przy ćwiczeniach 3-4 razy w tyg to mało – bo przy bieganiu jestem całaaaa mokra

nieszka
Gość

ale pomysłowo 😉 trzeba wprowadzić ten plan w życie 🙂

nikt_wielki_ona
Gość

Ja często nagradzam się za pojedyncze działanie. Lubię to! Wtedy o wiele chętniej coś wykonuję. Albo po zrobieniu czegoś dopiero sobie wymyślam nagrodę i się nagradzam. Już sama myśl o nagrodzie (nawet nieznanej) napędza mnie do działania.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

hej Ania:)
bardzo mi sie podoba pomysl z rozojowymi czwartkawi!!!!!!
ale kiedy kupuje sobie nagrode? jak zdobede 30 kwadracikow zielonych? bo jak po drodze wyskoczy mi kilka czerwonych to mi sie skoncza kratki:D
moze gupie pytanie ale chcialabym to wprowadzic w zycie, wiec potrzebuje jasnych zasad;)

J.

Słonecznik
Gość

raczej jak wszystkie będą zielone, bez żadnego czerwonego 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

świetny pomysł! dzięki, wykorzystam przy nauce niemieckiego 🙂

narratorka
Gość

Tak super 🙂 Wcześniejszego nawet nie zaczęłam bo jakoś z góry wiedziałam, że czerwień pojawi się wcześniej czy póxniej:P Ale teraz chyba zacznę 🙂 Tylko, żeby nie było tak, że np. codziennie mam robić ćwiczenia odchudzające a jako nagrode wyznaczę sobie mega-czekoladę 😛

Balbina Ogryzek
Gość

Ciekawe, muszę coś fajnego wymyślić sobie na nagrodę. Czasem tak robię, u mnie się sprawdza 🙂 Jak wyznaczę sobie za nagrodę oglądnięcie fajnego filmu lub poczytanie ciekawej książki łatwiej mi się zmobilizować. 🙂

Sobii.
Gość

A masz może jakieś propozycję motywujących nagród? Bo tak się właśnie zastanawiam… ;D

Słonecznik
Gość

Dla mnie byłyby to:
wyjście do kina
ciacho w cukierni
kupno jakiegoś droższego kosmetyku
kupno jakiegoś ciucha lub butów
wyjście do fryzjera/kosmetyczki
wieczór SPA z przyjaciółkami
kupno książki

mam nadzieję, że troszkę pomogłam 🙂

Słonecznik
Gość

Dla mnie wcześniejsza tabelka jest lepsza, bo potrzebuję wyrobić sobie kilka nawyków, które same w sobie są nagrodą lub będą procentować w przyszłości, np. moimi pierwszymi zadaniami są codzienne balsamowanie ciała i mycie twarzy wieczorem – nagrodą będzie nawilżona skóra i gładka cera 🙂

lifestyle.changePL
Gość

Aniu czytalam Twojego bloga anonimowo, ale jakos nigdy nie komentowalam. Zalozenie wlasnego bloga powoduje, ze az chce mi sie komentowac! 🙂 Strasznie pozytywna z Ciebie osoba. Lubie Twoje wpisy. Rozwojowe czwartki so the best a nowy wyglad bloga jest cudowny. Zazdroszcze znajomego ktory Ci go zrobil 🙂 Piekny, przejrzysty i kobiecy.
Sama mam liste w ktorej zaznaczam na czerwono kwadraty ale dzieki temu jakos lepiej siebie konroluje w sprawach waznych, ktore trzeba wykonac. Mysle jednak, ze taka lista bez czerwieni sprawdzi sie swietnie w dodatkowych wyzwaniach, za ktore rzeczywiscie swietnie bedzie sie nagrodzic. Gratuluje i pozdrawiam 😉

Nadine
Gość

😀 Tego mi brakowało!

sunsly
Gość

swietny pomysl! jak czytalam poprzedni wpis o tym, ze trzeba robic czerwone kwadraty jesli sie nie czegos nie wykona to wiedzialam ze bedzie mi wstyd przed sama soba i ze nie bede tego zaznaczac. a tu? tu sa same nagrody! 🙂 nie mam drukarki niestety ale narysuje sobie takie kwadraciki :)))

Jasmine
Gość

Świetne! Jestem na Twoim blogu po raz pierwszy a już jestem zachwycona! 🙂 Może w końcu odkryłam sposób na motywowanie siebie? 🙂

pozdrawiam i obserwuję.

Słonecznik
Gość

Aniu, dałaś mi motywację, aby w końcu wziąć się za siebie 🙂
Twoje ćwiczenia są świetne, ale mam chęć na coś więcej i dzięki Tobie wracam do czytania i poszukiwania (kilka lat temu interesowałam się rozwojem osobistym, ale jakoś to poszło w niepamięć).
Napisałam o Twojej serii na moim blogu, aby zachęcić do rozwoju osobistego także moje czytelniczki 🙂

Monika R
Gość

Kocham Twoje wpisy Aniu, szczególnie te, w kategorii 'rozwojowe' 🙂 Powyższy post bardzo mi się przyda:D
Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga i postanowiłam założyć swojego. Zapraszam, w wolnej chwili 🙂

Uściski,
Monia

Dominika Zalewska
Gość

Następny twój post, który daje mi motywacje i chyba to też zrobię. Naprawdę bardzo dobry pomysł , miejmy nadzieje , że na dobre to wyjdzie ; )

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem leniem więc chciałam sobie wydrukować. Czy żeby wydrukować całość, z opisami a nie tylko jpg z kratkami trzeba się rejestrować, logować i płacić za członkostwo?

Previous
Pomadka-błyszczyk Celia nr. 512
Rozwojowy czwartek 8 : motywacja!