Instagram has returned invalid data.

Czy warto jeść zielsko, co wyprawia mój kot i jak minął ten tydzień?

O tym i kilku innych zabawnych rzeczach, w dzisiejszym tygodniku 🙂 

Jeśli mój plan zadziałał, wita Cię tutaj nowy design ;-). Mam nadzieję, że wszystko wypaliło! 

Mój tydzień był… dziwny. Na pewno nie taki, jak lubię. Dużo uczelni, prezentacji – słowem – zaliczenia. To nie jest to, co lubię, ale zawsze gładko udaje mi się ze wszystkiego wybrnąć ;-). 

W uczelniany dzień wyglądam przykładowo tak :

Moja siostra powiedziała, że wyglądam jak Kama. A ja nie wiem kim jest Kama, ale mina Zuzy mówiła, że to nie był komplement -.- 

Jestem tym beznadziejnym typem studenta, który zawsze zdoła podczas zajęć po kryjomu zjeść batona/czekoladę/żelki. Moja grupa miała akurat prezentację, więc powodziłam trochę wzrokiem po sali. Kiedy zobaczyłam, jak koleżance z grupy trzęsą się nogi ze stresu, zrobiło mi się trochę przykro. Moja lista “tematów, na które koniecznie muszę napisać” jest bardzo długa, ale i tak dopisałam do niej “jak radzić sobie ze stresem przy wystąpieniach” :-). Nie wiem tylko kiedy wykreślę wszystkie tematy z listy, bo jest ich bardzo dużo!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Kęska (@aniamaluje) 28 Kwi, 2015 o 6:04 PDT

Mam nadzieję, że nowy wygląd bloga mi to trochę ułatwi. To działa jak magia nowego zeszytu 😀

A to jeden z momentów, kiedy czujesz, że robisz coś fajnego 🙂

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Podesłała @Iza Batyra a ja pękłam z dumy <3 @Roksana Xsemofilova – nie jestem w tej grupie więc polajkować nie mogę, ale…
Posted by Aniamaluje on 30 kwietnia 2015

Mega fajne uczucie! 

Kupiłam też oliwę w sprayu! Ale się za nią nachodziłam 😀 Bardzo przydatna rzecz do naleśników i wszędzie tam, gdzie potrzebujemy tylko kropli tłuszczu. Nie zawsze mam ochotę jeść coś na kokosowym 😀 Dorwana w Lidlu (klik).

A to już ulubiona piosenka ostatnich dni. Freddie ZAWSZE ma jakiś utwór, który wpasuje się w mój nastrój. Zawsze. Być może dlatego, jak ognia unikam wszystkich tych występów, gdzie inni wykonawcy biorą na tapetę jego utwory. Nie chcę popsuć sobie obrazu wykreowanego w głowie 😀

Wiem, że zawsze w tygodniku jest dużo wątków, ale cóż – taki urok tego cyklu :))

Np. ostatnio zostałam bulimiczką. Lol 😀

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Przypomniała mi się pewna sytuacja :-)Jak pewnie wiecie, muszę jeść wysokoenergetycznie i dużo. Nie, nie poznałam ż…
Posted by Aniamaluje on 2 maja 2015

Oddam swoją chorobę i jeszcze pół królestwa, jeśli ktoś chce przyjąć to brzemię. Serio, dopłacę, dla mnie osobiście to nic fajnego!

Na instagramie popularny był mój status o kwiatkach :

Oczywiście popularny jak na mnie. Mam taką fajną społeczność, że przychodzicie do mnie coś poczytać, a nie scrollować obrazki. To jest mega i wolę taką opcję od ładnych i okrągłych liczb.

No właśnie…chciałam napisać coś, co się pewnie części z Was nie spodoba, ale mam taką potrzebę – miałam ostatnio nieco trudny okres, nawet chwilami blog mnie…męczył i pisałam z poczucia obowiązku. Od jakiegoś czasu analizuję Wasz feedback i całkiem się zgubiłam 😀 Np. jest grupa postów, które mają świetny odbiór na bloglovin , ale generalnie odsłon mają mało. Albo mają dużo odsłon, a nie są lajkowane na bloglovin i tak dalej. Moja wielotematyczność sprawiła, że mam bardzo różnych czytelników.  Jest grupa, która wchodzi tu dla tekstów o zdrowiu, jest też grupa osób, które chcą motywacji, mody (co mnie szokuje :D) rozwojowników albo przepisów. Są też tacy, którzy czytają wszytko.

A ja sobie myślę, że, skoro nie interesuje mnie ostra monetyzacja bloga, to nie ma sensu spełnianie cudzych życzeń. Myślę, że osiągnęłam w tej materii bardzo, bardzo dużo – mam miesięcznie ponad 100 tysięcy unikalnych użytkowników. Większość ruchu z google to ruch na frazy “aniamaluje” “ania maluje”, co jest super! 

Jednak puste liczby nie są moją ambicją – dla mnie motywatorem jest coś takiego jak z tym słoikiem. Albo gdy ktoś pisze, że trafił do mnie po głupim tagu z instagrama. Albo wpisując  w google coś o gronkowcu. I został, czyta, stosuje wskazówki i jeszcze dziękuje, że działają. To jest WOW.

Dlatego mój plan (który będzie skuteczniej realizowany po obronie) przewiduje następującą strategię:

Wbrew oczekiwaniom, będę tworzyła więcej tekstów, które mają raczej mało wyświetleń (np. przepisy, dla których w tygodniku jest już trochę ciasno, konkretne porady, ale też teksty o zdrowiu itp.). One będą ściągały tutaj ludzi, którzy są zainteresowani konkretną informacją. To taka przynęta, by zwabić tutaj osoby, które normalnie nie interesują się rozwojem osobistym. Jak połkną haczyk, to może się nim zainteresują. Bo co to za sztuka wpływać pozytywnie na tych, co chcą zmian 😀 Ja chcę zrobić coś fajnego też dla tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą 😀

Stałym czytelnikom zmiany wydadzą się pewnie spadkiem jakości i mniejszą dawką rozwoju. Nic takiego nie będzie miało jednak miejsca! 😉 Rozwój zostaje, tylko w towarzystwie “zwyczajnych” treści będzie wydawał się bardziej schowany. Zachęcam do wybiórczego czytania bloga i lektury tego tekstu :

https://www.aniamaluje.com/2014/09/zmienias-sie-nie-jestes-taka-jak-kiedys.html

Czymś bardzo mocnym, jak ostatnim tekstem :

LUDZIE JAK GROBY , Z WIERZCHU WYPUCOWANE MARMURY A W ŚRODKU GNIJĄCY TRUP [ROZWOJOWNIK]

Nie mogę rzucać za często. A wiecie dlaczego? Bo wtedy to nie ma absolutnie żadnej mocy.
jak w sentencji :

Spodziewam się sporego spadku statystyk i…mam to gdzieś :). Blog ma mi wciąż sprawiać frajdę i nie mogę trzymać się tego, co ustaliłam sobie kilka lat temu. Tak samo, jak nie noszę tych samych majtek, które nosiłam w liceum. Niektóre rzeczy trzeba redefiniować i zmieniać :).

Jestem mistrzem łowienia promocji!

A oto przedsmak wpisu o zdrowych smoothie, który też będzie niebawem :

Kot oczywiście zawsze musi pojawić się tam, gdzie aparat. Zazdrosny nawet o koktajle 🙂

Po wszystkim, dumny jak paw wskakuje na drzewo :

Wódz 😀

Ponieważ i tak jestem już informacją promocyjną, to przypominam, że :

– w Rossmanie trwa promocja -49% na tusze, eyelinery, kredki, cienie i inne cuda do makijażu oczu. Chwilę później będzie promocja na kosmetyki do ust i paznokci . Więcej o tym tutaj 

– Jeden z dyskontów wprowadził do oferty bardzo fajne akcesoria dla psów i kotów. Są drapaki, zabawki, transportery, składane podróżne miski i miska z automatycznym dozowaniem wody. Ceny także super, więc warto zobaczyć (klik). 

– Podczas polskiego tygodnia, koniecznie polecam kupić – ser lazur niebieski (klik) – w połączeniu z makaronem tworzy boskie danie, polecam mocno! Kapustę kiszoną (klik) – bo ciężko obecnie dostać, wszędzie jest ta okropna kwaszona, która wcale nie jest zdrowa. A jedzenie kiszonek poprawia odporność i wzmacnia dobrą florę bakteryjną. Kto chociaż raz w tym roku brał antybiotyki, po kiszonki marsz! 😀 No i jest promocja na czekolady (klik).
Chwilowo nic innego nie zwróciło mojej uwagi ;-).

Jeśli przy kiszonkach – zaskoczyłam niektórych dzisiaj na instagramie tym, że wsuwam liście mleczy. Korzystając z sezonowej popularności przepisu na miód z mlecza :

https://www.aniamaluje.com/2014/05/jak-zrobic-miod-z-mlecza-mniszka.html

wybrałam się dzisiaj na kolejne zbiory 😉

Ponieważ jedzenie “zielska” jest w Polsce mało popularne , postaram się niebawem stworzyć obszerny tekst o mleczach. Niech się tylko ten paskudny semestr skończy 😀 (ekhem, powinnam robić właśnie portfolio zaliczeniowe i prezentację, ale ciiii :)).

Perełki z internetu :

Genialne pudełeczko szczęścia 

Bardzo ładny projekt opakowania makaroników :

Podoba mi się ta estetyka, linkuję do autora (klik).

Wpadła mi też w oko kampania It was never a dress 

o której więcej przeczytasz tutaj (klik).

Co jeszcze?

100 lat fryzur na jednym filmiku :

Zachęcam też do przeczytania opowiadania Powracająca fala, Bolesława Prusa 

A na moim blogu ukazały się następujące teksty :

ZACHOWANIE GODNE KONFIDENTA, KONKURS, WIELKIE ZNIŻKI I TRAGICZNA SUKIENKA

No i nawet nie zauważyłam, kiedy zarwałam nockę do 5 rano…



Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Jak na luzie podejść do matur i egzaminów? Kilka wskazówek i trików :)
Czy warto jeść zielsko, co wyprawia mój kot i jak minął ten tydzień?