Czasami czuję się jak te małe tarty -wczorajsza. Nie zawsze dzień układa się jakbym chciała. Bez powodu czuję się rozmemłana. A wiem, że jestem człowiekim zadaniowym i niektóre rzeczy muszę jak zadania traktować. Kolega mi się kiedyś żalił, że jego żona potwornie narzeka na to, że nie kupuje jej spontanicznie kwiatów i w ogóle rzadko ją zaskakuje. A kolega z tych, co to nawet zakup plecaka poprzedzają researchem i czytaniem analiz... Więc wpisałam mu te kwiaty w losowych miejscach w kalendarzu. Żona zadowolona, on pamięta o tej zupełnie niespontanicznej spontaniczności, wszystko się zgadza.
Teraz ja wpisałam sobie takie zadanie, by codziennie zrobić jedną rzecz DLA SIEBIE. Taki #selfcare, codziennie minimum jedna rzecz dla mnie. Jutro idę na rzęsy, dzisiaj to było snucie się po domu w pidżamie do piętnastej i przepyszne leniwe śniadanie. Czasem to coś dużego, czasem nie, ale zdecydowanie zbyt często jestem dla wszystkich pomocna i troskliwa, a zapominam o sobie. A Ty? Udało ci się dzisiaj zrobić coś dla siebie? •*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•*•
#lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis 
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #różowaśroda #thinkpink #discoverunder50k #aniamaluje

Czasami czuję się jak te...

Czy jest coś co wygląda bardziej idiotycznie niż influencerka robiąca sobie zdjęcia? Z jednej strony sama się z tego śmieję, z drugiej - jak nie zrobię zdjęcia jedzenia, to nie stworzę tekstu o tym, gdzie najlepiej zjeść w danym mieście. Jakbym nie robiła sobie zdjęć w Kijowie czy na Korfu, nie mogłabym stworzyć sensownego wpisu o tym, co tam zobaczyć i jak nie przepłacić ;). Prawdą jednak jest, że 100 prób uchwycenia jakiegoś kadru wygląda komicznie🙈
Ja obecnie dzięki współpracy z @canonpolska testuję ich nowe maleństwo - zoemini S. Aparat natychmiastowy, który od razu drukuje zdjęcia, ale też pozwala je zapisać na karcie albo wydrukować jakieś zdjęcie wprost z Twojego telefonu.
Na razie jestem na początku swojej zabawy i więcej powiedzieć nie mogę (poza tym, że jest mały i śliczny), ale Ty możesz zgarnąć taki sam w konkursie, który właśnie wystartował na profilu @canonpolska - wystarczy opublikować zdjęcie i oznaczyć je odpowiednimi hashtagami😊. Będę szczęśliwa, jak trafi do kogoś z moich obserwatorów :) #CanonPolska #ZachowajChwile #CanonZoemini #ZoeminiS #LiveAndCreate  #kropki #groszki #sukienka #aniamaluje #summeroutfits #ootd #lookdojour #polkadots #summer #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Czy jest coś co wygląda...

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉 - dlatego na większości zdjęć jestem po prostu uśmiechnięta, tak zwyczajnie. Mój nieszczery uśmiech z zębami wyglada jak uśmiech pana Harolda ze stockowych zdjęć. Równie dobrze można sobie wyobrazić, że poza kadrem porywacz trzyma wymierzony pistolet i każe mi się uśmiechać do zdjęcia, by pokazać rodzinie, że jestem cała i można wpłacić za mnie okup🤪
Dlatego zamiast zdjęcia z balonami i wesołym 4️⃣0️⃣🎉, wrzucam zdjęcie z zeszłego roku, kiedy było mi naprawdę przesuper i szczerze szczerzyłam na wszystko, bo miałam cudowny dzień😊
Nie planowałam konkursu na 40 tysięcy followersów, ale zgodnie z Waszą wolą - zapraszam!🎉 Nie wiem, czy 40 000 to dużo, czy niedużo. Zależy od kontekstu.
👉🏻 aby policzyć od 1 do 40 000 po angielsku, potrzeba 11 godzin.
👉🏻 40 000 znaków to arkusz wydawniczy
👉🏻albo liczba mieszkańców Szczecinka 👉🏻 40 000 ludzi to też liczba osób, które umierają rocznie w Polsce przez smog☹️ 40 tysięcy to bywa dużo, bardzo dużo i za dużo. W porównaniu do wielkich insta kont to pewnie malutko, ale liczy się jakość. 
I dlatego chcę Wam symbolicznie podziękować za obecność. Za czytanie tego, co piszę, dawanie lajków, komentowanie, czasami polemikę (z której sama wiele się uczę, jesteście świadkami tego, jak dojrzewają moje poglądy!) a czasami złośliwość i wbijanie szpilki, dzięki czemu wiem, że przez 12 lat działalności w sieci nabyłam na to całkowitą odporność 😉. Nie adresuję zabawy do osób, które są pazerne na nagrody, tylko do tych, którzy serio lubią tu ze mną spędzać czas. Jeśli chcesz wygrać bon/kartę podarunkową o wartości  200 zł do wybranego przez Ciebie sklepu na terenie Polski,zadanie jest proste:
🎉 wstaw na publiczne instastories w dowolnej formie informację o tym, dlaczego warto mnie śledzić na instagramie i oznacz @aniamaluje #aniamalujecelebruje
Tylko tak będę mogła zobaczyć wszystkie stories. Powinny być dostępne 24h, każda wyświetlona zobowiązuję się zaserduszkować, byś miał pewność, że ją widziałam😊
I tyle! Możesz wstawić link do tekstu, który cię zainspirował; wypisać co mój profil zmienił w twoim życiu, wstawić zdjęcie czegoś upichconego z mojego przepisu. ciąg dalszy w komentarzu👇🏻

🎈Nie umiem szczerzyć się nieszczerze😉...

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna. Przestałam robić rzeczy, których nie lubię, a to co do tej pory mówiłam w myślach - mówię głośno. „Niedziela mi nie pasuje, bo to mój dzień dla siebie” „Nie pożyczę ci danej rzeczy, bo ostatnio wróciła do mnie porysowana.” I tak dalej. Lubię ludzi, nawet uwielbiam! Lubię robić dla nich miłe rzeczy, większość gości dostaje u mnie obiad i jakiś deser (często mam ciasto), sama w gości nigdy nie przychodzę z pustymi rękoma. Pomagam starszemu panu wnieść jego zakupy na czwarte piętro, zanoszę jedzenie i niektóre #darylosu do jadłodzielni, często nocuję znajomych. Ale kiedy odmawiam, jestem podobno NIEMIŁA.
Bo mam czelność jeden, jedyny dzień, który jest tylko dla mnie, woleć spędzić w wannie niż spotkać się z kimś na kawę (w ogóle jak ktoś zaprasza mnie na kawę, to znaczy, że mnie nie zna🤪).
Jestem niemiła, bo nie pożyczę drugi raz aparatu komuś, kto go porysował. „Bo przecież i tak był porysowany”. Niemiła, bo drugi raz nie przenocuję kogoś, kto poprzednio obudził mnie o szóstej pytając, gdzie trzymam kawę (serio, kawa weryfikuje czy się znamy dobrze, nie piję kawy🤪).
Okej, mogę być niemiła. Całkowicie wyrosłam z potrzeby bycia lubianą przez każdego. Jeśli bycie lubianą oznacza bycie wykorzystywaną - wolę jak ten ktoś nie będzie mnie lubić.
I o jeny, jakie to było proste. Serio. Jeśli ktoś mnie szanuje i naprawdę lubi, zrozumie moje nie, gdy czegoś mu odmówię. Jeśli będzie próbował mnie emocjonalnie szantażować - widocznie nigdy tak naprawdę mnie nie szanował.
Takie proste, a jakie trudne było kiedyś. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś tak bardzo się z tymi odmowami w środku męczyłam!
#szczerze_pisząc #lato #kapelusz #canotier #hat #sukienka #100dnibezspodni #summeroutfits #ootdfashion #ootdsubmit #parisianstyle #parismood #theparisguru #aniamaluje

Ostatnio jestem dużo bardziej asertywna....

Pamiętacie mój tekst o tym, że byłam kiedyś konkursomaniaczką? Super było zobaczyć, jak zwycięzcy loterii Hochland otrzymują kluczyki do swoich nowych aut. Ja nigdy nie wygrałam tak cennej nagrody, najbardziej wartościową rzeczą jaką dostałam był laptop :). Jestem ciekawa jak to jest u Was, wierzycie w konkursy, czy macie wrażenie, że te nagrody istnieją jedynie na materiałach reklamowych? :) Byłam osobiście, sprawdziłam - zwycięzcy istnieją :D
Co najcenniejszego kiedykolwiek udało Cię się wygrać?

@hochland_pl; #25lathochland; #loteriahochland; #hochland; #szkolniprzyjaciele #konkurs #wygrana #konkursomaniaczka #wakacje #lato #100dnibezspodni #aniamaluje #summeroutfits 
Post we współpracy z @hochland_pl

Pamiętacie mój tekst o tym,...

Dbasz o odpoczynek? Za każdym razem, gdy o nim zapominałam, to trafiał się taki z musu. Np. był czas, że miałam deadline za deadlinem, do tego mnóstwo obowiązków na studiach doktoranckich, blog na głowie i jeszcze zajęcia z dziećmi. Spałam po 3-4h i jebs - w środku tego zapieprzu strasznie się pochorowałam. 
I tak jest zawsze, im bardziej sobie podkręcałam tempo, tym w bardziej niespodziewanym momencie uruchamiała się procedura awaryjnego odłączenia mi zasilania i elo - nie chciałaś babo odpocząć, to będziesz leżeć!
Kiedyś myślałam, że to dokręcanie śrubki to cnota, że tak trzeba. Że uczciwie zarobione pieniądze, to pieniądze zarobione ciężko. I że nie zasługuję na odpoczynek. Mając 33,5 stopnia Celsjusza wyszłam ze szpitala na dwie godziny, by napisać kolokwium i wrócić.

Ogromnym przełomem było wprowadzenie niedziel tylko dla siebie. A jak w środku dnia potrzebuję drzemki, to nie piję kawy ani energetyka, tylko ją sobie ucinam.
Kiedyś pomyślałabym - pff, co za leniwa dziewucha, czym ona się niby tak zmęczyła?
Dzisiaj jestem dumna z tego, że nauczyłam się siebie szanować.

Pssst!!! Na stories jest wielkie Q&A, możecie pytać o wszystko, będę odpowiadać za jakieś 2 godzinki ;)
#szczerze_pisząc #lato #wakacje #blogerka #podróże #korfu #kerkira #grecja #summeroutfit #lookdujour #outfitinspiration #summerdress #travelgirl #girlswhotravel #aniamaluje

Dbasz o odpoczynek? Za każdym...

Jest taki mało śmieszny żart, że diabeł proponuje Polakowi cokolwiek, ale pod warunkiem, że jego sąsiad dostanie dwa razy tyle. Dom, samochód, wspaniała żona, miliony na koncie, szczęśliwe życie... Niby bajka, ale wszystko to Polakowi wydawało się marne, gdy pomyślał, że sąsiad dostanie to x2.Więc po namyśle stwierdził: diable, wyłup mi oko!Nie chcę wierzyć, że tacy jesteśmy! Wielu z nas działa społecznie na rzecz ważnych dla nich spraw. Zgłasza własne wnioski wykorzystania środków z budżetu partycypacyjnego. Gdy pokazuję na stories że sprzątam czasem śmieci po innych ludziach na pikniku czy nad jeziorem, wysyłacie zdjęcia śmieci, które sami pozbieraliście.Wiele osób ma chęci i zapał, ale nie ma po prostu czasu albo pieniędzy.
Myślę, że spodoba im się akcja Cif Witaj Piękna Polsko, gdzie jeszcze do 11.07 możecie zgłaszać miejsca, które Cif powinien poddać renowacji. Wystarczy dodać zdjęcie i opis takiego zaniedbanego murka czy przejścia, a jak uda się trafić do zwycięzkiej ósemki - resztą zajmie się Cif.

Więcej na stronie witajpieknapolsko.pl

Wpis przy współpracy w ramach akcji Cif Witaj Piękna Polsko ————————————— #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk #kropki #polkadots

Jest taki mało śmieszny żart,...

Skok w nadświetlną.
Albo inny głupi podpis.
Uważam, że #Warszawa ma w sobie COŚ. Kiedyś jej nie lubiłam, dzisiaj uwielbiam. Jest pełna kontrastów i różnorodna, czasami szpetna, czasami piękna. Trochę jak taki brzydki patchworkowy koc dla pieska, zrobiony z niepasujących do siebie ścinków i skrawków materiału. Dziwnym trafem to właśnie ten koc pies musi mieć w legowisku, chociaż ma inne, porządne akcesoria i zabawki. 
Warszawa jest jak taki kocyk.
Z @maxozaurus 
#warszawa #warsaw #pkin #palaceofcultureandscience #igerswarsaw #palackultury #polska #poland #lato #wakacje #fontanna

Skok w nadświetlną. Albo inny...

Ładne zdjęcie? To przewiń w palcem w bok i zobacz to zrobione sekundę później :D 
A jak masz ochotę bardziej się pośmiać, to zapraszam na bloga. W najnowszym tygodniku jest streszczenie telenoweli. Płakałam ze śmiechu, bo takie głupoty oglądała moja babcia i wszystkie jej koleżanki.
Pomyśleć, że potem ci sami ludzie nam mówią „tylko w tych komputerach siedzą, nic mądrego tam nie ma” oglądaliście telenowele? Jeśli tak, jakie? Ja oglądałam Luz Clarita🙈🙈🙈 😅 #lavieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #wzbożu #zboże #aniamaluje #lato #lato2019 #wakacje

Ładne zdjęcie? To przewiń w...

Ale dziś ładny dzień! Widziałam mnóstwo piesków, zjadłam pyszny sernik (sama upiekłam, mój pierwszy raz z mięsistym sernikiem nowojorskim😊!) Fajne to lato!
#lato #wakacje #polemokotowskie #warszawa #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Ale dziś ładny dzień! Widziałam...

Czy jestem w ciąży i ukradli mi aparat? [TYGODNIK]

 Właśnie chciałam pisać tygodnik, otwieram torebkę by zgrać z aparatu zdjęcia, a aparatu nie ma. Pytanie – ktoś mi go zabrał gdy zasnęłam w pociągu, czy został w domu? Jedno i drugie jest równie prawdopodobne.

Jestem jedną z tych osób, które nigdy nie dadzą sobie ręki uciąć, że coś na pewno miały lub zrobiły. Nie zliczę ile razy odhaczyłam jakieś zadanie bo właśnie siadałam je wykonać, a potem coś mnie rozproszyło i zadania nie wykonałam, moja głowa uznała je za wykonane i leżało w niepamięci aż ktoś się upomniał.
Niezbyt fajne.

Ten tydzień był – jak ostatnio zawsze – intensywny. Sporo zmian, zadań i zajęć. Do tego dużo czasu spędzonego z ludźmi, których lubię i trochę dziwnie pisać tylko o tych, którzy działają też w necie, ale taką mam zasadę – nie pokazuję tych osób, które nie wybrały takie drogi jak ja i nie upubliczniają części swojego życia w internecie.

Zatem w zupełnie losowej kolejności 🙂

1. Jedzonko na szybciutki bifor przed kinem plenerowym – przygotowałam trochę lekkich przekąsek, w tym niezawodne śliwki w boczku 🙂
2. Gra w karty dżentelmenów – bardzo przyjemna i pełna czarnego humoru, ale trzeba dobrze dobrać do niej towarzystwo. Humor bywa absurdalny, dla mnie takie żarty z pogranicza są całkowicie akceptowalne, bo pomagają mówić o trudnych rzeczach, ale są wrażliwcy, dla których niektóre pytania będą sporą przesadą. Ja osobiście polecam!
3. Prawie popsuliście mi bloga! 475 osób jednocześnie na stronie to chyba rekord 🙂
4. Pasta z czarnych oliwek, tymianku i słonecznika z przepisu jadłonomii – moim zdaniem smaczniejsza niż klasyczna tapenada.

 Jestem wkręcona w to, by nie marnować jedzenia i  w ogóle różnych rzeczy, ale jedzenie boli mnie najbardziej. W poście o tym jak przygotować się do podróży pisałam, że zaczynam od zjadania produktów spożywczych, które zmarnują się podczas mojej nieobecności. Teraz najczęściej rozdaję nadprogramowe jedzenie znajomym, tak jak w piątek – niespodziewanie zmieniły mi się plany weekendowe. A po prawej spacer z Agą i mój ulubiony budynek w Warszawie, czyli Politechnika.

Dla Agi czas znalazłam cudem – kursuje między jedną pracą a drugą, tym bardziej jest mi miło, że wbiła po tarty i odprowadziła mnie na kolację.
Dziwną kolację, bo w jednym z tych miejsc, gdzie serwują maleńkie porcje. Ku mojemu zaskoczeniu – oceniam takie doświadczenie bardzo pozytywnie. A zazwyczaj jem przecież zupełnie inaczej. Moje refleksje pod zdjęciem na instagramie.

Grill, pieszczoty z kotem i but, który zepsuł się w trakcie powrotu z kolacji. Przechodziłam w nich piękne dwa lata, mam masę dobrych wspomnień z tymi butami. Dziwny fakt o moim życiu – zazwyczaj pamiętam gdzie byłam w danych butach 😀 Te nie były szczególnie wysokie ani nawet najpiękniejsze jakie mam, ale szalenie praktyczne. Wdrapałam się w nich na Tibidabo w Barcelonie!

 Ogrody na dachu BUW, rodzinny obiadek i relaks z Tuwimem. Uwielbiam Tuwima! Jeśli ktoś nie czytał, serdecznie polecam mój ukochany Bal w Operze. Równie dobrze mógłby być pamflet na celebryckie eventy podczas których liczy się tylko kto z kim i w czym przyszedł. I za ile to w czym przyszedł było.

Smutna dla mnie sprawa. Fundacja MATIO (zajmująca się chorymi na mukowiscydozę) dostała sygnał, że jestem kimś, kto może pomóc nagłośnić pewien temat. Nie wiem jak do mnie trafili, ale zgodziłam się pomóc w działaniach zimą, bo tego dotyczyła prośba. A potem pomyślałam o specjalnym hashtagu #NieWidaćPrawda? mającym zwrócić uwagę na problemy chorych. I o jednym, jedynym hejcie jaki poruszył mnie przez całe blogerskie życie. Ktoś kiedyś napisał, że wymyśliłam sobie chorobę aby zdobyć fanów. Zagotowałam się, miałam ochotę wykrzyczeć tej osobie, żeby zabierała sobie ich wszystkich i każdą jedną korzyść jaką zdobyłam przez bloga razem z moją chorobą. Z każdym jednym objawem. Obrzydziło mnie, że ktoś zdolny jest do tak durnego myślenia. Nie chcę wiedzieć jaką hierarchię wartości ma taki człowiek.
Wiecie, ja nie mam diagnozy (co podkreślałam wiele razy) i nauczyłam się z tym żyć. Są naprawdę paskudne momenty, są rzeczy, których nie przeskoczę – nie wiem sposób mówienia, wyraz twarzy, rozkojarzenie, czasami wywrócę się tak, że ktoś myśli pewnie “pijana!”. Czasami ktoś widzi jak kaszlę i z bólu płaczę, ale zazwyczaj to wszystko rozgrywa się w czterech ścianach a najgorszym stanie widziały mnie wyłącznie osoby, z którymi jestem bardzo blisko.
Nie spodziewałam się, że ludzie są takimi… kreaturami także wobec tych, którzy mają dużo gorzej niż ja. Chorują na tyle poważnie, że muszą zbierać na leki czy czekać na przeszczep płuc. I wierzcie mi – to potworna choroba, której nie widać. Ona niszczy od środka, ja mam namiastkę i nie wyobrażam sobie jak silni są ci, którzy mają pełne spektrum objawów.
Więc wyobraźcie sobie, że ludzie wypominają komuś, kto zbiera 1% podatku, że nosi ładne ubrania, albo nie wygląda na chorego. Albo mimo orzeczenia o niepełnosprawności ktoś wytyka, że ta osoba na pewno nie jest chora. Nagle ku*wa wszyscy lekarze specjaliści pulmunolodzy w tym kraju! Oświecę was – choroby genetycznej nie da się “udawać”. Pod tym wpisem dostałam tyle wiadomości do chorych, że chciało mi się wymiotować z obrzydzenia ludźmi. Ciężko chorzy ludzie słuchają czasami tak obrzydliwych rzeczy na swój temat, że brakuje mi słów by to wyrazić. A jestem raczej wygadana. Na priv dostałam tyle szokujących wypowiedzi od osób dziękujących za poruszenie tematu, że poczułam się bardzo, bardzo źle. Pamiętajcie – to, że czegoś nie widzicie nie oznacza, że tego nie ma. Tak samo jest z wieloma innymi chorobami, także psychicznymi.
Osoba chora na mukowiscydozę może biegać w maratonach i pokonywać siebie, a krótko potem umrzeć w wieku dwudziestu lat z powodu malutkiej, niewinnej bakterii.

 Bar mleczny, spacer po lesie, moja pomidorowa w interpretacji Olga Oktawia, znowu domowy obiadek. Przez większość czasu chodzę bez makijażu (wiadomo, mam rzęsy), albo ewentualnie pomaluję usta. Jest mi tak dobrze 🙂

 Zamknęłam możliwość zadawania pytań pod moimi stories, bo spędzałam na tym zbyt wiele czasu. W zamian raz na jakiś czas chcę robić Q&A i odpowiadać na komentarze, z czego skorzysta więcej osób. Najwięcej pytań dostałam o szalenie osobiste sprawy. Czy masz chłopaka, z kim mieszkasz, kiedy dziecko, czy jesteś w ciąży. Mamma mia!
Napisałam niedawno wpis o tym, dlaczego zadawanie takich pytań jest szalenie nie w porządku.

Kiedy dziecko? Pytania, których nie wypada zadawać

W skrócie – pytanie kogoś kiedy dziecko bo “już czas” jest tak samo nieeleganckie jak pytanie starszej pani kiedy umrze, bo już pora.

 Wisła,fajne rzeczy ze śmieciami (wierzę w małe kroczki, nie musimy być radykalni), kino plenerowe i mała impreza. Do zdjęcia odtworzyłam ‘look’ bo w trakcie nic nie obfociłam, ale życie.

A niżej mój sposób na odpoczynek. Cisza, spokój, las. Totalny reset.
Na blogu i w sieci:

Zdesperowany człowiek przypomina sobie różne rzeczy. Nie wiem jak Ty – ja latem mam duży problem by zasnąć, chociaż kocham spać. Po takiej nocy z przewracaniem się z boku na bok budzę się jak na kacu. Co innego, gdy za oknem pada przyjemny deszczyk.

Lubię spać przykryta i to też jest problem. Zazwyczaj śpię z jedną nogą na kołdrze. Latem wzorem mieszkańców południowych kultur śpię tylko pod prześcieradłem, ale obecne upały wygrywają nawet z tym. Jest jednak ↓↓↓

Niedawno gruchnęła wieść o tym, że amerykańscy żołnierze ponoć dostawali rozkaz, by przymykać oczy i nawet odwracać głowy, widząc szczególną “zażyłość” między dorosłymi Pasztunami i młodymi chłopcami. Przy czym pod terminem “zażyłość” kryje się – według ustaleń nowojorskiego dziennika – i spacerowanie za rękę z młodzieńcem, i brutalny na nim gwałt.

Nagle cały świat dowiedział się, co to jest bacza bazi. I zdumiał się, i oburzył, i poczuł zniesmaczony. Ale amerykański Departament Stanu wiedział już wcześniej. W jednym z raportów ocenił wprost: bacza bazi to “szeroko rozpowszechniona, sankcjonowana kulturowo forma męskiego gwałtu”.


Moje pożycie z Encortonem doszło pewnego dnia do momentu, w którym zdominował zupełnie moje myślenie podczas pisania. Lubi mi szeptać słowa, które nic nie znaczą, kiedy z kimś rozmawiam albo podsuwać małe lingwistyczne kłamstewka, które napawają rozmówcę głębokim zdumieniem, że oto kontekst taki, użycie takie, uzus niespodziwny.
Do czego to doszło, że przed wysłaniem mejlu najpierw musiałam go napisać ręcznie w zeszycie w kratkę, a potem przepisać słowo w słowo na klawiaturę smartfonu. Żeby wstydu uniknąć, i słownego mezaliansu, sens zachować. Pod koniec klepania w klawiaturę, kiedy moje skupienie osiągnęło apogeum i byłam pewna, że mogę rozwiązywać równania kwadratowe, nagle okazało się, że co drugie słowo pomyliłam, przeinaczyłam, a jak już udało mi się takiego błędu nie osiagnąć, to uderzałam w jakieś tony rymowane.

Znalazłam genialny wpis kobiety, która też musiała brać dużo Encortonu i opisała swoje przeżycia we wpisie

O mamo! Jej styl pisania jest jak mój dawny photoblog. Tego się nie da zrozumieć, jeśli nigdy nie brało się silnych leków w ilości dużo.
____
Na grupach antymadkowych czułam się świetnie przez prawie dwa lata. Byli tam i dzietni, i bezdzietni, Ci, którzy dzieci lubią i Ci, którzy ich nienawidzą. Wszyscy dogadywali się świetniem chociaż wiadomo, że czasami zdarzały się zgrzyty. Coś jednak zaczęło się zmieniać z upływem czasu.




Mało mnie tu? Zmieniłam się, nie jestem jak kiedyś? Cóż, po prostu część treści jest teraz na instagramie i insta stories.
Musisz nauczyć się z tym handlować. Buziak!


Bądź na bieżąco! 

  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Prosty i dziwny sposób na spanie w tych upałach
Czy jestem w ciąży i ukradli mi aparat? [TYGODNIK]