Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Nabrałeś się na fake newsa? Te książki nauczą cię myśleć krytycznie



Chmura składa się w 90% z wody. Arbuz też składa się w 90% z wody. Skoro samolot może przelecieć przez chmurę, na pewno przeleci też przez arbuza.

Absurd, prawda? Jak zatem stało się możliwe, że głupie analogie potrafią wygrywać dyskusje?
Wystarczy, że rycerz ortalionu napisze w fejbsukowej dyskusji “zamek, który otwiera się każdym kluczem, to kiepski zamek” i dla niektórych sprawa jest zamknięta, bo ta analogia ma dowieść, że kobieta powinna mieć jednego partnera seksualnego w życiu.
A jeśli on w trakcie życia się zmienił, sięgnął po alkohol i przemoc? Ma zacisnąć zęby i trwać z nim dla ojczyzny, czy odejść i żyć w celibacie do śmierci?
Nie zawsze myślałam krytycznie, czasem wciąż zdarza mi się na coś nabrać, bo sposób konsumpcji treści bardzo się zmienił. Czytamy dużo, często naskórkowo, bo treści z którymi chcemy być na bieżąco jest coraz więcej. Gdy byłam dzieckiem, miałam chyba co dwa tygodnie najpierw nowy numer “Przyjaciół z zielonego lasu” a później “focus, poznać i zrozumieć świat“. Dostęp do książek ograniczony był do księgozbioru lokalnych bibliotek. Dzisiaj czytam przynajmniej jedną książkę i setki artykułów tygodniowo. I czasami jest mi przykro, jak proste chwyty wywołują masową panikę.
Wielu ludzi wierzy w masturbowanie czterolatków w szkołach, bo tak mówi ponoć WHO (a o czym mówi naprawdę – poczytacie tutaj:
Masturbacja 4-letnich dzieci i pedofilia, czy zapobieganie jej? O co NAPRAWDĘ chodzi z tymi zaleceniami WHO i kartą LGBT), a obecnie w to, że nauczyciele zarabiają po 5-6 tysięcy zł a będą zarabiać 8 (o tym ile zarabiają naprawdę, poczytacie w komentarzach tutaj).
Może warto zatem nauczyć ludzi myślenia? 🙂 Polecam moje ulubione książki, które uczą jak myśleć.



Przypowieść😆 o chmurze i arbuzie pochodzi z książki dla dzieci “The fallacy detective” o której tłumaczeniu marzę całym sercem.  A potem wprowadzeniu do szkół jako podręcznika. To proste lekcje pokazujące na komiksowych przykładach różne błędy w myśleniu. Książka jest napisana lekkim językiem, lekcje są lepsze i gorsze, ale wszystkie trzymają bardzo wysoki poziom. Marzy mi się taki podręcznik w Polsce, na razie można kupić po angielsku na amazon, ale to jest wspaniała inwestycja. Tutaj można podejrzeć lekcję próbną (nie wiem czemu autor wybrał jedną z gorszych😕). Bardzo mądra rzecz, polecam całym serduszkiem! Miałam ją kiedyś w ręku, właśnie zapłaciłam za nią i the thinking toolbox 50$ 🙈.  Tu możecie zajrzeć do środka. Myślę, że to pozycja obowiązkowa dla każdego rodzica, który chce wychować mądre dziecko (i przy okazji świadome manipulacji w reklamach).

Uwaga! Pułapki myślenia czytałam po angielsku! Podobno (nie wiem czy to prawda) autor skrytykował polskie tłumaczenie argumentując to tym, że tłumacz nie zadał mu żadnego pytania, a jak nie pytają, to zazwyczaj nie rozumieją. I jak tu go nie kochać?
 Pułapki myślenia to taka książka przy której twój umysł co chwilę ma zwarcie i musisz ochłonąć. Autor jest Noblistą, ale pisze na luzie, bardziej jakby miał korek analny niż kij w tyłku😉. Czyta się lekko, ale też wiele razy doznasz takiego o nie, jak mogłam wcześniej tak myśleć? 
Factfulness to jedna z moich perełek tego roku. Naszpikowana faktami uczy krytycznie patrzeć na wykresy i liczby. Dzięki tej książce wyrzuciłam pojęcie “kraje trzeciego świata” ze swojego słownika i przestałam powtarzać, że bogaci są coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi, bo fakty są inne a dystrybucja dóbr jest bardziej sprawiedliwa niż się wydaje. To jest książka, która mocno otwiera oczy na statystykę i to jak jesteśmy nią manipulowani, ale też daje nadzieję! Świat naprawdę jest lepszy niż nam się wydaje. Tylko raz objaśnienie błędu w rozumowaniu dało mi plaska w twarz i zaskoczyło brzydszą wizją niż była w mojej głowie – gdy podawano argument o tym, że największa emisja Co2 to Chiny i Indie, a pan z Indii wstał na wystąpieniu i zapytał, czemu w zasadzie podajemy emisję CO2 tak ogólnie, a nie na łebka?
No i “na łebka” nie wyglądamy już tak kryształowo na tle Indii.
Ale przeczytajcie, bardzo, bardzo warto!
Flatlandia to baaaaardzo specyficzna książka. Pisałam o niej na blogu kilka razy i to kolejna pozycja z gatunku mind blown. To bardzo wielowymiarowa opowieść o krainie płaszczaków, dwuwymiarowych istot w których świecie nagle pojawia się kula, coś całkowicie nie do objęcia ich systemem postrzegania (nie znają więcej niż dwóch wymiarów). Na youtube istnieje kilka prób ekranizacji tej krótkiej powiastki, ale lubię czasami do niej wracać.
Z instagrama wiecie, że polecam też Gladwella i jego Błysk oraz Poza schematem, Punkt przełomowy  muszę nadrobić, podobnie jak Dawida i Golliata, którego niedawno poleciła mi w komentarzach jedna z Was.

Dawno książki nie sprawiły mi tak wielkiej radości! Uwielbiam styl Gladwella, to jeden z tych autorów, które ważne rzeczy przedstawia lekko i przyjemnie, dzieląc na mniejsze fragmenty do przeczytania gdy np. masz 5 minut czekania na autobus. Miałam z nimi kontakt wcześniej, „Poza schematem” uparłam się dodać do bibliografii licencjatu😉. Teraz doczekały się nowego, ślicznego wydania na jakie zasługują. „Błysk” np. traktuje o intuicji, tłumaczy dlaczego mamy słabość do wysokich brunetów, albo czemu lody w okrągłych opakowaniach sprzedają się lepiej. Mówi też o tym, że obserwacja krótkiej rozmowy małżonków daje naukowcom 95% szansy na trafne przewidzenie czy rozwiodą się w ciągu 15 lat. Krótkiej rozmowy! Bardzo często takie króciutkie momenty sprawiają, że podejmujemy ważne decyzje. Czasami odrzucam jakieś zlecenie bez żadnych argumentów tylko dlatego, że mam „złe przeczucie”. Warto poznać jak to działa. Gdy tylko Znak poprosił mnie o pomoc przy promocji tych książek, zgodziłam się bez wahania. Są naprawdę super! To od Gladwella wiem, że ciężko mówić o czymś takim jak „talent”. Pamietam jak wszyscy mówili o mojej koleżance z karate Oli, że go ma. Mało kto widział, że chodzi na treningi 3x w tygodniu, czasami dwa jednego dnia, a w domu przesuwa meble by mieć miejsce do ćwiczeń. Gladwell opisał słynną teorię 10 tysięcy godzin i zmusił mnie do poszukania ambitniejszej literatury, bo licencjat pisałam o dzieciach… zdolnych. Polecam z serduszka, nie pożałujecie! Poza tym po tych książkach można sypać w towarzystwie ciekawostkami z rękawa😈 #książki #czytambolubie #malcolmgladwell #bookstagram #bookstagrampl #terazczytam #książka Wpis we współpracy z @wydawnictwoznakpl
Post udostępniony przez Ania (@aniamaluje) Kwi 6, 2019 o 11:07 PDT

Oprócz tego polecam całym moim serduszkiem bloga Mitologia współczesna i zacząć od tego artykułu o antyszczepionkowcach. Autor pokazuje na konkretnych przykładach sposoby manipulacji, które wykorzystują zwolennicy różnych tez. I nie jestem święta, sama w przeszłości wiele razy nabierałam się na przeróżne pseudomedyczne bzdury. Byłam idealną potencjalną ofiarą, bo błędne i głupie leczenie zafundowało mi masę skutków ubocznych i zerowe zaufanie do lekarzy 😏.

A na koniec podrzucam wam grafikę od wrovlover

Nie wszystko co napisano w internecie jest prawdą. W książkach też. Ja mam szczerą nadzieję, że fake newsy zaczną być po prostu karane.
Przykład portalu pikio daje do myślenia

Na potrzeby materiału dziennikarka Anna Soblewska latem ub.r. zatrudniła się w redakcji Raportdnia.pl. Jej przełożeni kazali jej wymyślać newsy atakujące imigrantów, m.in. wiadomość o kleszczach w Niemczech zredagowano tak, że mówiła o ogromnych insektach, które pojawiły się wraz z napływem fali uchodźców. Jednocześnie sugerowali, żeby nie pisać o przestępstwach popełnianych przez Polaków. Informowali też, że dziennikarze Raportdnia.pl, a także Pikio.pl podczas ośmiogodzinnego dyżuru potrafią napisać nawet po kilkanaście newsów.

Link do artykułu: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/superwizjer-tvn-o-serwisie-fake-newsowym-wlasciciel-pikio-pl-przeprasza-i-zapowiada-platforme-fact-checkingowa

Ach, jeszcze jedno – część z tych książek znajdziesz na legimi, gdzie można czytać legalnie za darmo😈

Psst! jak już polecam książki, to super jest też:

21 lekcji na XXI wiek – książka lepsza semestr wykładów

Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Edzia
Gość
Edzia

Właśnie jestem w trakcie czytania “Pułapek myślenia” i baaaaardzo polecam! Moim zdaniem to jedna z tych książek, które obowiązkowo każdy powinien przeczytać przynajmniej raz w życiu. “Factfulness” też jest świetne i też bardzo polecam 🙂 A resztę muszę nadrobić. Moja wirtualna kupka wstydu ciągle tylko rośnie, nie wiem, kiedy to wszystko nadrobię 😀

SomeoneElse
Gość
SomeoneElse

Factfullness jest świetna, również polecam!

Dominika R.
Gość

Fajnie, że napisałaś o tych książkach – kolejna lekcja krytycznego myślenia zawsze się przyda.
Flatlandię, Błysk i 21 lekcji też polecam wszystkim z całego serduszka, bo mocno otwiera oczy ♥
W chwili wolnego muszę zajrzeć do Facfulness (super, że jest na Legimi) – widzę, że nawet tutaj wśród dotychczasowych komentarzy króluje.
No i dzięki za przypomnienie o “Pułapkach myślenia”, bo zaczęłam to kiedyś czytać przed sesją, a potem… przyszła sesja i zapomniałam o niej (Swoją drogą brakuje mi w moim Pocketbooku pokazywania na głównym ekranie 6 książek jak w Kindlu, bo przy tych 3 zupełnie zapominam o opcji przewijania dalej 🙈)

Jaania
Gość
Jaania

Dziękuję za ten wpis, kolejne pozycje do przeczytania wpadły 🙂 jako czytelniczka chętnie widzialabym tego typu wpisy na Twoim blogu częściej – również o książkach z innych kategorii

Dorota
Gość

Dobrze, że napisałaś o tym. Sama nie raz się nabrałam. Chętnie przeczytam te książki.

Kamila (I'm Dollka)
Gość

Zapisałam sobie tytuły książek. 🙂 Przyznam szczerze, że takie koloryzowanie informacji i to jeszcze w tak rasistowski sposób mnie przeraziło. Naprawdę dziwię się, że to legalne.

Małgorzata
Gość

Dziękuję za tą listę, na pewno z niej skorzystam. Ja ze swojej strony polecam może nie książkę, ale kanał SciFuna na YouTube i jego jeden z najlepszych i najdłuższych filmów: Krótki film o prawdzie i fałszu. Ty Ania pewnie oglądałaś, ale może ktoś jeszcze skorzysta – mam nadzieję 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc

Uszyta
Gość

Za to, że odkryłam Mitologię Współczesną i nie mogłam wieczorem iść spać, bo tak się wciągnęłam bardzo Ci dziękuję!

Karolina Majka
Gość
Karolina Majka

Pięknie. 🙂 Właśnie szukałam książki na weekend w takim klimacie. Wincyj takich postów, wincyj! Dzięki <3

Sylwia Robótka
Gość
Sylwia Robótka

Świetne pozycje. Ja na szczęście zawsze jestem krytyczna ale książki na pewno przeczytam i sugeruję że powinno być częściej takie zestawienie książek mądrych. To bardzo potrzebne w tych czasach. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Magda
Gość
Magda

Dzięki za tę listę, na pewno sięgnę po którąś z pozycji. Ja mam akurat to szczęście, że myślenie krytyczne przychodzi mi z łatwością, ale jestem nauczycielem, a przedmiot, którego uczę wymaga zdolności myslenia krytycznego. Na każdych zajęciach widzę, jak bardzo ta zdolność kuleje, chociaż uczę na poziomie ponadmaturalnym.

Angelika
Gość

Dwie pozycje dopisane do listy do przeczytania. Jak tak dalej pójdzie to życia mi nie starczy na przeczytanie wszystkich tych książek do których warto zajrzeć 😀

Ewelina J.
Gość

No to już wiem, co jeszcze mogę przeczytać 🙂

Szyciownik Kurs Szycia Online
Gość

Cześć,
Zapisuję ten wpis i wrócę do niego jak podokańczam moje obecne lektury. Dziękuję za polecenie, na pewno kilka z tych książek przeczytam 🙂
Pozdrawiam,
Kasia

asiowe-szarosci
Gość
asiowe-szarosci

Świetny post! Na pewno sięgnę po któraś z Twoich propozycji 🙂 oglądając story na insta często łapie jakieś propozycje, ale potem o nich zapominam jak nie zrobię screena 🙄 dzięki! 🙂

daria-porcelain.pl
Gość

teraz już wiem, co przeczytam tej wiosny 🙂

Blog parentingowy

Ivana
Gość
Ivana

Aby nie dąć się oszukać Fake newsom trzeba czytać różne portale informacyjne bez względu na to, jakie środowisko lub poglądy są nam bliższe. Ja czytam zarówno Oko Press, Gazetę Wyborcą, Newsweek jak i Zmiany na ziemi a nawet zaglądam na Frondę. Fronda może jest głupia, ale często ma wartościowe wywiady z ludźmi, których nie przeczytasz w innych portalach informacyjnych, Dzięki temu jest mała szansa na to, że się pomylimy w naszych wyborach lub komuś damy nabrać. Pozdrawiam
https://impala-przez-zycie.blogspot.com/

Nihil Novi
Gość

Nauka krytycznego myślenia powinna być filarem edukacji…

Previous
Jak zrzuciłam brzuch – szczerze i bez reklam żadnych suplementów
Nabrałeś się na fake newsa? Te książki nauczą cię myśleć krytycznie