- Chcesz spróbować?
- Jasne!
Wolę czegoś spróbować z myślą, że najwyżej mi się nie spodoba, niż nie spróbować i żałować. W Malezji nadarzyła się okazja do sadzenia ryżu🌾 fajna przygoda! (Do momentu, aż coś dziwnego przepełzło po mojej stopie😅) A teraz siedzę i czytam wszystko o tym, jak ogarnąć przesiadkę w Chinach! Lecę w lutym do Wietnamu (znaczy loty mam do Bangkoku, ale resztę jakoś ogarnę!) i polowałam na sensowną przesiadkę aby zobaczyć #Pekin ♥️ marzyło mi się Zakazane miasto, ale teraz napaliłam się na Wielki Mur Chiński. Będę mieć 16h (gdzie same formalności wizowe to podobno 2-3h😱) i będę zupełnie sama, ale na samą myśl szczerzę się jak szalona 😁 co może pójść nie tak? Wszystko! Mogę nie dostać wizy, może oszukać mnie kierowca, przechowalnia bagażu może nie być czynna, mogę nie zdążyć na przesiadkę do Bangkoku... YOLO! Przeczytałam już cały internet, ale zapytam też tutaj - czy jest wśród Was ktoś, kto przebiegł przez Pekin podczas tej szalonej przesiadki?
Mam ochotę na trudne ustawienia tej gry i zrobić trasę nie z wynajętym kierowcą, ale pociągami i autobusami. No risk no fun!

W ogóle chciałabym, aby ta podróż była trochę inna i wypchnęła mnie mocniej ze strefy komfortu. Nie będę rezerwować noclegów z wyprzedzeniem, chcę przemieszczać się bardziej jak lokals, nie planować za dużo i dać się ponieść chwili. Będzie fajnie!🙃 #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #Azja #Chiny #Malezja #bejing #travelgirl #adventure #discoverunder50k #girlswhotravel #malaysia #china #riceplanting

- Chcesz spróbować? - Jasne!...

Wstałam dzisiaj o 11:05. To oznacza, że sąsiedzi musieli mnie nienawidzić, bo mam zawsze taki ostateczny jak „final Call” na lotnisku budzik ustawiony na 10:30 w razie gdyby nic wcześniej mnie nie obudziło. Wyje jak syrena alarmowa! Nie słyszałam go!

Zawsze śpię jak zabita, gdy odreagowuję emocje. Próbuję od kilku dni pomóc z czymś bliskiej osobie i bardzo wyczerpuje mnie to emocjonalnie. 
Tak samo mocno jak dzisiaj, spałam kiedyś  po urodzinach Agi, mojej dobrej koleżanki. Lubię myśleć, że to wino, ale jestem niemal pewna, że to oglądanie „Leaving Neverland” sprawiło, że dziewczyny nie mogły mnie dobudzić.
(Polecam się na imprezy, oglądanie dokumentu o pedofilii, świetna zabawa tylko ze mną!). Jestem osobą, której ludzie zwierzają się z różnych okropnych rzeczy, które kiedyś ich spotkały na zasadzie „jesteś pierwszą osobą, której o tym mówię”. Czytam wszystko o przemocy wobec dzieci, bo moim największym strachem gdy z nimi pracowałam był strach o to, że kiedyś jakieś dziecko wybierze mnie na jedyną osobę której powie, że jest bite albo dręczone w inny sposób, a ja nie będę potrafiła skutecznie zareagować. Albo postąpię zgodnie z procedurami i w tym czasie stanie się coś najgorszego.

Moim największym strachem w życiu jest to, że nie będę potrafiła pomóc komuś, kogo kocham. Towarzyszy mi to od momentu, gdy jako ośmiolatka obserwowałam umierającego na raka dziadka. Czułam bezsilność i to jest najgorsze uczucie jakie potrafię sobie wyobrazić. 
Jeśli go nie rozumiesz, obejrzyj „Nocturnal animals”, film w którym niemal czułam ból głównego bohatera.

Właśnie przez sen wymyśliłam rozwiązanie sytuacji, która mnie dręczyła. Dawno nie czułam takiej ulgi! Nie umiem jej opisać, pragnę się tym podzielić!

Mam ochotę mówić ludziom wszystkie te miłe rzeczy, które o nich myślę, ale jakoś zawsze zostały niewypowiedzianymi myślami. 
A ciebie zapytam tak bardzo szczerze, nie na tym poziomie, na którym odpowiadamy „pająki”, tylko głębiej - czego najbardziej w życiu się boisz? 
#szczerze_pisząc #myśli #aniamaluje #grudzień #dzieciństwo

Wstałam dzisiaj o 11:05. To...

Tak jakoś wyszło, że co roku odwiedzam #Włochy i #Lwów🥰 
Dzisiaj omal nie kliknęłam biletów do Bari (po 139 zł w dwie strony👍🏻), bo ogromnie tęsknię za tą pizzą🍕Mamma mia! 6€ za set #pizza+#piwo, 10€ jeśli dochodzi mnóstwo talerzyków z przystawkami. No i jeszcze na koniec shot #limoncello.
I kusiła ta teleportacja, do kraju uśmiechniętych ludzi! Śpiewających podczas pracy, gotujących obłędnie dobrze i mających tak melodyjną mowę, że chcesz każdemu mówić: Ciao!👋🏻 Już widziałam, jak chodzę sobie w lekkiej jesiennej kurtce i sukience maxi po włoskich uliczkach i raz na jakiś czas sięgam po przekąskę za 2€, absolutnie niczego więcej nie potrzebując do szczęścia🥰Kiedyś poparzyłam sobie taką język, tak bardzo nie mogłam się jej doczekać! 
I chociaż „mam ochotę na pizzę, polecę do Włoch” wydaje się tekstem rzucanym raczej przez bogaczy, to zapewniam - wcale tak nie jest! Włoski #citybreak bywa tańszy niż weekend w Polsce.

Tym razem odpuściłam, zapał mi minął w momencie, gdy upiekły mi się pomidory i na nich rozlała mi się pyszna #burrata. Ale może komuś ten pomysł umili grudzień? 
Psst, po wpisaniu w Google „aniamaluje+Bari” wyskoczy fajny plan mojego wyjazdu z 2017 ;)
Psst 2! W przypiętych relacjach kod na stówkę na nocleg via Airbnb ;) ⭐️⭐️⭐️Gdybyś mógł, mogła, teleportować się teraz w dowolne miejsce na całej planecie, które byś wybrał/a? ;) #

#podróże #girlswithgluten #pizza🍕 #pizzalovers #italia #bari #włochy #podróżemałeiduże #girlswhotravel #aniamaluje

Tak jakoś wyszło, że co...

Poznałam ostatnio super sposób na produktywność! Nie pamiętam kiedy z takim zapałem realizowałam swoje zadania😀. @magdalena_komsta zdradziła mi super sposób na motywację - jeśli nie zrobię tego, co sobie założyłam, będę musiała wpłacić jakąś kwotę na organizację będąca światopoglądowo na przeciwnym biegunie co ja. Np. Ordo  Iuris.
Działa jak złoto! Nawet jak mi się nie chceeee to myślę sobie - o nie, muszę to zrobić, nie dam sobie psychicznie rady z myślą, że ich wspieram! 
Dodatkowo kupiłam sobie nagrodę w postaci biletów do Azji. Myśl o cudownym, wilgotnym powietrzu napawa mnie takim optymizmem, że aż chce się pracować!

Także jeśli masz problem z pisaniem magisterki albo czymś w tym stylu - pomyśl o metodzie Magdy, jest doskonale skuteczna!

#podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #travelgirl #czerwonasukienka #szczerze_pisząc #motywacja #reddress #palmy #karaiby #gwadelupa

Poznałam ostatnio super sposób na...

W gimnazjum rodzice nie kupili koledze zeszytu ćwiczeń, więc skserował kilka stron, by odrobić zadanie domowe. Ku mojemu zdziwieniu dostał jedynkę za „nieprzygotowanie do lekcji”. Miał zadanie!!! Nie lubiliśmy się wtedy, chyba pierwszego dnia nazwał mnie kujonem i deską, ale tak wkurzyła mnie postawa nauczycielki, że zaczęłam się z nią wykłócać o to, czy jest normalna i kolegi bronić. Odrobił to durne zadanie! Nie było jego winą, że rodzice nie zapewnili mu podstaw, a chodziłam do klasy z uczniami z okolic mocno „defaworyzowanych”, jak to się ładnie nazywa. Miałam lipę u tej nauczycielki, ale nie żałuję!

Uwielbiam tworzyć materiały o prawach ucznia. Szczególnie w takich małych mieścinach jak moje (nauczyciele są często radnymi!) władza bywa nadużywana. 
Dlatego za każdym razem, gdy pisze do mnie uczeń z prośbą o pomoc w jakiejś sytuacji, czuję się jak na tym zdjęciu z Salerno pod Neapolem!

Uwielbiam to, że nie dają się zbyć. Że pytają o to, co w statucie szkoły.
Czy statut może być niezgodny z prawem oświatowym. Gdzie zgłosić takiego nauczyciela i jak się bronić. 
Nikt nie zwraca się do mnie w wiadomościach z takim szacunkiem jak uczniowie! Podczas gdy dorosłym zdarza się napisać coś w stylu „siema, widzę ze dużo podróżujesz, znajdziesz mi loty i noclegi do 2500 do Tajlandii? odp dzisiaj”, uczniowie piszą „obejrzałam pani filmy, przeczytałam statut szkoły, ale wciąż nie wiem. Byłoby mi bardzo miło, gdyby pani podpowiedziała, ale zrozumiem jeśli nie znajdzie pani czasu”

Eksperci gadają O młodzieży, ale nie Z młodzieżą. Słabe! Ja uwielbiam tych pyskatych, tych walczących o swoje. Widzę w nich cząstkę siebie.
Proszę, nie zgubcie tego! Tego podejścia, że jak nie drzwiami, to oknem. Poczucia sprawczości i woli walki. To jest super cenne i ja Was za to uwielbiam. To są cechy ludzi, którzy sobie w życiu DADZĄ RADĘ! Wiem, że macie przez to przechlapane, ale ja jestem z Was na maksa dumna! Nie jestem w stanie odpowiedzieć na każda wiadomość (dlatego nagrywam filmy dla wielu), ale każda ogromnie mnie cieszy. 
A jak bronicie rodzeństwa czy słabszych kolegów to już w ogóle szacun MAX!!! Błagam, nie zgubcie tego. Bądźcie asertywni♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #podróże

W gimnazjum rodzice nie kupili...

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy, fani masowo wysyłali mu maszynki do golenia, bo nie mogli tego zaakceptować. Z całym szacunkiem - kiepscy fani! Jak kogoś kochasz i szanujesz, to pozwalasz mu się rozwijać, zmieniać, być sobą. Całe szczęście, że to nie był typek, który robi coś by się przypodobać innym! Moje automatyczne skojarzenie to biała koszulka „żonobijka”, jeansy i ten wąs. Opcjonalnie - żółta kurtka. Iconic!

Dzisiaj, tylko 28 lat temu umarł Freddie Mercury, ale nie legenda. Powiedzieć, że uwielbiam gościa to mało. Jego portret to jedyny święty obrazek jaki mam w domu. Towarzyszył mi w wielu momentach życia. To „Don’t stop me now” (i’m having such a good time, I’m having a ball) lądowało na moich słuchawkach gdy koleżanki z roku prześcigały się w licytacji jak bardzo która nie umie na egzamin, a ja nie chciałam tego słuchać i przejmować ich nastroju. Podniosłe momenty? „we are the champions”. Sytuacja, w której pomogli mi przyjaciele? „Friends will be friends”. Nawet tak sobie ustaliłam kiedyś playlistę dk biegania, żeby w momencie kryzysu słyszeć walkę podmiotu lirycznego w „Bohemian Rhapsody”. Serio! 
Robiąc kiedyś  to zdjęcie miałam super dzień. Czułam się świetnie, wcześniej wszystko mi fajnie powychodziło, czułam się na maksa odprężona i zrelaksowana i dokładnie pamiętam, że krzątałam się po mieszkaniu nucąc „It’s a kind of magic”.
Dzięki Freddie za wszystko, co wniosłeś do mojego życia!
#freddiemercury #rocznica #aniamaluje #blogerka #relaks #chill #monstera #niedziela #rocznica

Gdy Freddie Mercury zapuścił wąsy,...

Masz piosenkę, która wywołuje na Twoim ciele ciary? Ale takie serio? U mnie to jest „Walking in Memphis” w wykonaniu Cher. Nigdy nie byłam w Memphis, ale słyszę jej głos jak to śpiewa, gdy widzę to randomowe zdjęcie z Sycylii. 
Gdybym miała wybrać ulubiony kobiecy głos - Cher wygrała wszystko. Z męskich do tego stanu doprowadza mnie Freddie Mercury.

Czeka mnie jutro kilka godzin w pociągu, podsyłajcie swoje tytuły piosenek wywołujących dreszcze, bo robię sobie taką „power playlistę” - zamierzam w tym pociągu napisać coś dłuższego i potrzebuję nowych bodźców!

Więc... czyj głos wywołuje w Tobie dreszcze? Poproszę tytuły!
#podróże #podróżemałeiduże #sycylia #sicily #katania #aniapodróżuje #wakacje #blogerka #włochy #italia #italy🇮🇹 #italy

Masz piosenkę, która wywołuje na...

Dzisiaj świętujemy 30 lat od podpisania Konwencji o Prawach Dziecka. UNICEF zaprosił mnie, żebym o tym opowiedziała. To się może wydawać dzisiaj takie oczywiste, że dzieci mają prawa, ale nad ich ustaleniem przywódcy państw debatowali całą dekadę! To dzięki temu dzisiaj żadne dziecko nie może być skazane na dożywocie (bez możliwości zwolnienia wcześniej) ani na karę śmierci. Wcześniej mogło.
Jestem pedagożką, terapeutką, tą od „dzieci z trudnościami”. Jednak najbardziej trudni są w tym wszyscy dorośli. 
Zapominający, że dzieci nie są ich własnością, tylko ludźmi.
Dlatego założyłam kanał, na którym opowiadam uczniom o ich prawach. Jestem przerażona jak  często są łamane i z jaką lekkością dorosłym to przychodzi. Chciałabym żyć w świecie, w którym prawa dzieci są oczywistością i nie mam o czym nagrywać, bo nikt z tym nie dyskutuje.
Zostawiam Wam Korczaka pod rozwagę 👍🏻 „Bo dorosłemu nikt nie powie: ‘Wynoś się’, a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli,
a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak – nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.” Trudne pytanie - masz poczucie, że twoje prawa w dzieciństwie były szanowane? Mi dobierano notorycznie prawo do odpoczynku - od „dzwonek jest dla nauczyciela” po zadania na ferie.  #world'schildren'sday #dlakażdegodziecka #dzieńprawdziecka #unicefpolska

Dzisiaj świętujemy 30 lat od...

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie odpuściłaś? Sama sobie.

Zastanawiałam się czemu podróż do Odessy była najfajniejszą tego roku. Odpaliłam macbooka raz, by nas odprawić. Nie zrobiłam zdjęć z myślą o blogu, nawet nie miałam jakiegoś tam poczucia, że coś muszę zobaczyć. Jednego dnia wykupiliśmy sobie takie wielkie łóżko z baldachimem i dogorywaliśmy na kacu na plaży, bez  poczucia, że szkoda jednego z ledwie czterech dni. Nie szkoda!

Nie jestem wielką fanką alkoholu, ale rzadko mam poczucie, że mogę. Ostatni raz jak byłam na shotach w pijalni wódki z rok temu, to podeszła do mnie czytelniczka, powiedzieć że lubi mojego bloga. Cały następny dzień zastanawiałam się o czym ja wcześniej pijana rozmawiałam. Nie jestem jakąś rozpoznawalną osobą, ale miałam kilka takich sytuacji i nie do końca potrafię przez nie wyluzować🙈
Odessa była cudowna, bo wyluzowałam. bo nie było spiny w związku z niczym. Mieliśmy korzystać z ekscytującego życia nocnego, ale chyba zaszkodziły nam rapany? Spoko, pijąc gorący rumianek śpiewaliśmy utwory Cher huśtając się na hamaku i huśtawce  w mieszkaniu.
Zero spiny!

Teraz zrobiłam wielki krok, bo ograniczyłam instagrama i pozbyłam się poczucia, że muszę odpowiadać na komentarze i wiadomości. Ogromnie dziękuję Wam za zaufanie jakim mnie obdarzacie, ale z problemami osobistymi i rodzinnymi i życiowymi zapraszam na grupę na fejsie albo (to lepiej!) na terapię. Ja po pierwsze nie jestem właściwą osobą, po drugie - nie czuję się spoko będąc obciążana waszymi przykrymi historiami. 
Wcześniej miałam poczucie winy, że powinnam być bardziej empatyczna, ale kurczę - jestem! Chcę zostawić tę część siebie dla przyjaciół i bliskich, bo każda taka wiadomość wysysa energię ze mnie.
Poczułam ulgę, odpuściłam sobie samej, bo jeszcze nikt na moje „nie” się nie obraził. Szanujecie moje granice, jesteście super ♥️
Jestem niemal pewna, że też robisz coś, czego wcale nie musisz i świat się nie zawali jak przestaniesz i sama sobie odpuścisz. Tak, sama sobie!
Padłaś? Poleż, nie poprawiaj korony i nie zasuwaj dalej.
#szczerze_pisząc #aniamaluje #wakacje #odessa #podróże #podróżemałeiduże #throwback

Dziewczyno, kiedy ostatni raz sobie...

O tym, że wymyśliłam sobie zabrać @pranamat_polska do Gruzji i zrobić tam piękne zdjęcia w górach - wiecie. Że mimo przygotowania się do wyboru terminu trafiły nam się dwa dni srogiej kaukaskiej zimy i ze zdjęć nici - też wiecie. Czasami tak bywa! Zero stresu. 
Gdy muszę, to potrafię spakować się w podręczny, ale w zasadzie to opcja tych zdjęć sprawiła, że @pranamat_polska zasponsorowało mi bagaż rejestrowany😉. Mata przydała się po przemierzaniu kraju bardzo ciasnymi busikami, po których moje plecy były jeszcze bardziej spięte niż zawsze (tak, to możliwe🤪). Na fizjoterapii jestem co 2-3 tygodnie, na macie mogę leżeć codziennie i staram się to robić. Albo podkładać sobie poduszkę do akupresury pod kark. Wiecie, bo i tak często widać je gdzieś w tle moich stories, po prostu kocham to kolczaste cudo całym sercem i tak - to boli (jakby zaśpiewał Freddie - pain is so close to pleasure), ale ulga potem... nowe plecy. Staram się pamiętać o ruchu i gimnastyce ale jak mam wenę, to potrafię siedzieć przed komputerem od rana do 15-tej i dopiero po zerknięciu na zegarek zorientować się, że wypiłam tylko jedną herbatę, nic nie zjadłam, nie byłam nawet siku, co tu mówić o rozciąganiu😏🙈 Jeśli tak jak ja, nie jesteście idealni i dużo siedzicie - na hasło aniamaluje jest 30% na zestaw mata+poduszka albo 20% na pojedynczy element.
Jutro dowiem się do kiedy! Szczegółowy opis wrażeń ze stosowania tej maty jest na blogu - ja nie umiem już bez niej żyć! Serio, miłość! (Kiedyś nie dodałabym zdjęcia dokumentującego ciążę spożywczą z jaką chodziłam po Gruzji, ale to jedzenie było tego warte!) #zpoleceniaaniamaluje #pranamatpolska #pranamateco #pranamat #mójpranamat #mata #relaks #batumi #gruzja #współpraca #podróże #podróżemałeiduże

O tym, że wymyśliłam sobie...

Nabrałeś się na fake newsa? Te książki nauczą cię myśleć krytycznie



Chmura składa się w 90% z wody. Arbuz też składa się w 90% z wody. Skoro samolot może przelecieć przez chmurę, na pewno przeleci też przez arbuza.

Absurd, prawda? Jak zatem stało się możliwe, że głupie analogie potrafią wygrywać dyskusje?
Wystarczy, że rycerz ortalionu napisze w fejbsukowej dyskusji “zamek, który otwiera się każdym kluczem, to kiepski zamek” i dla niektórych sprawa jest zamknięta, bo ta analogia ma dowieść, że kobieta powinna mieć jednego partnera seksualnego w życiu.
A jeśli on w trakcie życia się zmienił, sięgnął po alkohol i przemoc? Ma zacisnąć zęby i trwać z nim dla ojczyzny, czy odejść i żyć w celibacie do śmierci?
Nie zawsze myślałam krytycznie, czasem wciąż zdarza mi się na coś nabrać, bo sposób konsumpcji treści bardzo się zmienił. Czytamy dużo, często naskórkowo, bo treści z którymi chcemy być na bieżąco jest coraz więcej. Gdy byłam dzieckiem, miałam chyba co dwa tygodnie najpierw nowy numer “Przyjaciół z zielonego lasu” a później “focus, poznać i zrozumieć świat“. Dostęp do książek ograniczony był do księgozbioru lokalnych bibliotek. Dzisiaj czytam przynajmniej jedną książkę i setki artykułów tygodniowo. I czasami jest mi przykro, jak proste chwyty wywołują masową panikę.
Wielu ludzi wierzy w masturbowanie czterolatków w szkołach, bo tak mówi ponoć WHO (a o czym mówi naprawdę – poczytacie tutaj:
Masturbacja 4-letnich dzieci i pedofilia, czy zapobieganie jej? O co NAPRAWDĘ chodzi z tymi zaleceniami WHO i kartą LGBT), a obecnie w to, że nauczyciele zarabiają po 5-6 tysięcy zł a będą zarabiać 8 (o tym ile zarabiają naprawdę, poczytacie w komentarzach tutaj).
Może warto zatem nauczyć ludzi myślenia? 🙂 Polecam moje ulubione książki, które uczą jak myśleć.



Przypowieść😆 o chmurze i arbuzie pochodzi z książki dla dzieci “The fallacy detective” o której tłumaczeniu marzę całym sercem.  A potem wprowadzeniu do szkół jako podręcznika. To proste lekcje pokazujące na komiksowych przykładach różne błędy w myśleniu. Książka jest napisana lekkim językiem, lekcje są lepsze i gorsze, ale wszystkie trzymają bardzo wysoki poziom. Marzy mi się taki podręcznik w Polsce, na razie można kupić po angielsku na amazon, ale to jest wspaniała inwestycja. Tutaj można podejrzeć lekcję próbną (nie wiem czemu autor wybrał jedną z gorszych😕). Bardzo mądra rzecz, polecam całym serduszkiem! Miałam ją kiedyś w ręku, właśnie zapłaciłam za nią i the thinking toolbox 50$ 🙈.  Tu możecie zajrzeć do środka. Myślę, że to pozycja obowiązkowa dla każdego rodzica, który chce wychować mądre dziecko (i przy okazji świadome manipulacji w reklamach).

Uwaga! Pułapki myślenia czytałam po angielsku! Podobno (nie wiem czy to prawda) autor skrytykował polskie tłumaczenie argumentując to tym, że tłumacz nie zadał mu żadnego pytania, a jak nie pytają, to zazwyczaj nie rozumieją. I jak tu go nie kochać?
 Pułapki myślenia to taka książka przy której twój umysł co chwilę ma zwarcie i musisz ochłonąć. Autor jest Noblistą, ale pisze na luzie, bardziej jakby miał korek analny niż kij w tyłku😉. Czyta się lekko, ale też wiele razy doznasz takiego o nie, jak mogłam wcześniej tak myśleć? 
Factfulness to jedna z moich perełek tego roku. Naszpikowana faktami uczy krytycznie patrzeć na wykresy i liczby. Dzięki tej książce wyrzuciłam pojęcie “kraje trzeciego świata” ze swojego słownika i przestałam powtarzać, że bogaci są coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi, bo fakty są inne a dystrybucja dóbr jest bardziej sprawiedliwa niż się wydaje. To jest książka, która mocno otwiera oczy na statystykę i to jak jesteśmy nią manipulowani, ale też daje nadzieję! Świat naprawdę jest lepszy niż nam się wydaje. Tylko raz objaśnienie błędu w rozumowaniu dało mi plaska w twarz i zaskoczyło brzydszą wizją niż była w mojej głowie – gdy podawano argument o tym, że największa emisja Co2 to Chiny i Indie, a pan z Indii wstał na wystąpieniu i zapytał, czemu w zasadzie podajemy emisję CO2 tak ogólnie, a nie na łebka?
No i “na łebka” nie wyglądamy już tak kryształowo na tle Indii.
Ale przeczytajcie, bardzo, bardzo warto!
Flatlandia to baaaaardzo specyficzna książka. Pisałam o niej na blogu kilka razy i to kolejna pozycja z gatunku mind blown. To bardzo wielowymiarowa opowieść o krainie płaszczaków, dwuwymiarowych istot w których świecie nagle pojawia się kula, coś całkowicie nie do objęcia ich systemem postrzegania (nie znają więcej niż dwóch wymiarów). Na youtube istnieje kilka prób ekranizacji tej krótkiej powiastki, ale lubię czasami do niej wracać.
Z instagrama wiecie, że polecam też Gladwella i jego Błysk oraz Poza schematem, Punkt przełomowy  muszę nadrobić, podobnie jak Dawida i Golliata, którego niedawno poleciła mi w komentarzach jedna z Was.

Dawno książki nie sprawiły mi tak wielkiej radości! Uwielbiam styl Gladwella, to jeden z tych autorów, które ważne rzeczy przedstawia lekko i przyjemnie, dzieląc na mniejsze fragmenty do przeczytania gdy np. masz 5 minut czekania na autobus. Miałam z nimi kontakt wcześniej, „Poza schematem” uparłam się dodać do bibliografii licencjatu😉. Teraz doczekały się nowego, ślicznego wydania na jakie zasługują. „Błysk” np. traktuje o intuicji, tłumaczy dlaczego mamy słabość do wysokich brunetów, albo czemu lody w okrągłych opakowaniach sprzedają się lepiej. Mówi też o tym, że obserwacja krótkiej rozmowy małżonków daje naukowcom 95% szansy na trafne przewidzenie czy rozwiodą się w ciągu 15 lat. Krótkiej rozmowy! Bardzo często takie króciutkie momenty sprawiają, że podejmujemy ważne decyzje. Czasami odrzucam jakieś zlecenie bez żadnych argumentów tylko dlatego, że mam „złe przeczucie”. Warto poznać jak to działa. Gdy tylko Znak poprosił mnie o pomoc przy promocji tych książek, zgodziłam się bez wahania. Są naprawdę super! To od Gladwella wiem, że ciężko mówić o czymś takim jak „talent”. Pamietam jak wszyscy mówili o mojej koleżance z karate Oli, że go ma. Mało kto widział, że chodzi na treningi 3x w tygodniu, czasami dwa jednego dnia, a w domu przesuwa meble by mieć miejsce do ćwiczeń. Gladwell opisał słynną teorię 10 tysięcy godzin i zmusił mnie do poszukania ambitniejszej literatury, bo licencjat pisałam o dzieciach… zdolnych. Polecam z serduszka, nie pożałujecie! Poza tym po tych książkach można sypać w towarzystwie ciekawostkami z rękawa😈 #książki #czytambolubie #malcolmgladwell #bookstagram #bookstagrampl #terazczytam #książka Wpis we współpracy z @wydawnictwoznakpl
Post udostępniony przez Ania (@aniamaluje) Kwi 6, 2019 o 11:07 PDT

Oprócz tego polecam całym moim serduszkiem bloga Mitologia współczesna i zacząć od tego artykułu o antyszczepionkowcach. Autor pokazuje na konkretnych przykładach sposoby manipulacji, które wykorzystują zwolennicy różnych tez. I nie jestem święta, sama w przeszłości wiele razy nabierałam się na przeróżne pseudomedyczne bzdury. Byłam idealną potencjalną ofiarą, bo błędne i głupie leczenie zafundowało mi masę skutków ubocznych i zerowe zaufanie do lekarzy 😏.

A na koniec podrzucam wam grafikę od wrovlover

Nie wszystko co napisano w internecie jest prawdą. W książkach też. Ja mam szczerą nadzieję, że fake newsy zaczną być po prostu karane.
Przykład portalu pikio daje do myślenia

Na potrzeby materiału dziennikarka Anna Soblewska latem ub.r. zatrudniła się w redakcji Raportdnia.pl. Jej przełożeni kazali jej wymyślać newsy atakujące imigrantów, m.in. wiadomość o kleszczach w Niemczech zredagowano tak, że mówiła o ogromnych insektach, które pojawiły się wraz z napływem fali uchodźców. Jednocześnie sugerowali, żeby nie pisać o przestępstwach popełnianych przez Polaków. Informowali też, że dziennikarze Raportdnia.pl, a także Pikio.pl podczas ośmiogodzinnego dyżuru potrafią napisać nawet po kilkanaście newsów.

Link do artykułu: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/superwizjer-tvn-o-serwisie-fake-newsowym-wlasciciel-pikio-pl-przeprasza-i-zapowiada-platforme-fact-checkingowa

Ach, jeszcze jedno – część z tych książek znajdziesz na legimi, gdzie można czytać legalnie za darmo😈

Psst! jak już polecam książki, to super jest też:

21 lekcji na XXI wiek – książka lepsza semestr wykładów

Uściski, Ania

18
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
Dominika R.SomeoneElseEdziaUszytaMałgorzata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Edzia
Gość
Edzia

Właśnie jestem w trakcie czytania “Pułapek myślenia” i baaaaardzo polecam! Moim zdaniem to jedna z tych książek, które obowiązkowo każdy powinien przeczytać przynajmniej raz w życiu. “Factfulness” też jest świetne i też bardzo polecam 🙂 A resztę muszę nadrobić. Moja wirtualna kupka wstydu ciągle tylko rośnie, nie wiem, kiedy to wszystko nadrobię 😀

SomeoneElse
Gość
SomeoneElse

Factfullness jest świetna, również polecam!

Dominika R.
Gość

Fajnie, że napisałaś o tych książkach – kolejna lekcja krytycznego myślenia zawsze się przyda.
Flatlandię, Błysk i 21 lekcji też polecam wszystkim z całego serduszka, bo mocno otwiera oczy ♥
W chwili wolnego muszę zajrzeć do Facfulness (super, że jest na Legimi) – widzę, że nawet tutaj wśród dotychczasowych komentarzy króluje.
No i dzięki za przypomnienie o “Pułapkach myślenia”, bo zaczęłam to kiedyś czytać przed sesją, a potem… przyszła sesja i zapomniałam o niej (Swoją drogą brakuje mi w moim Pocketbooku pokazywania na głównym ekranie 6 książek jak w Kindlu, bo przy tych 3 zupełnie zapominam o opcji przewijania dalej 🙈)

Jaania
Gość
Jaania

Dziękuję za ten wpis, kolejne pozycje do przeczytania wpadły 🙂 jako czytelniczka chętnie widzialabym tego typu wpisy na Twoim blogu częściej – również o książkach z innych kategorii

Dorota
Gość

Dobrze, że napisałaś o tym. Sama nie raz się nabrałam. Chętnie przeczytam te książki.

Kamila (I'm Dollka)
Gość

Zapisałam sobie tytuły książek. 🙂 Przyznam szczerze, że takie koloryzowanie informacji i to jeszcze w tak rasistowski sposób mnie przeraziło. Naprawdę dziwię się, że to legalne.

Małgorzata
Gość

Dziękuję za tą listę, na pewno z niej skorzystam. Ja ze swojej strony polecam może nie książkę, ale kanał SciFuna na YouTube i jego jeden z najlepszych i najdłuższych filmów: Krótki film o prawdzie i fałszu. Ty Ania pewnie oglądałaś, ale może ktoś jeszcze skorzysta – mam nadzieję 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc

Uszyta
Gość

Za to, że odkryłam Mitologię Współczesną i nie mogłam wieczorem iść spać, bo tak się wciągnęłam bardzo Ci dziękuję!

Karolina Majka
Gość
Karolina Majka

Pięknie. 🙂 Właśnie szukałam książki na weekend w takim klimacie. Wincyj takich postów, wincyj! Dzięki <3

Sylwia Robótka
Gość
Sylwia Robótka

Świetne pozycje. Ja na szczęście zawsze jestem krytyczna ale książki na pewno przeczytam i sugeruję że powinno być częściej takie zestawienie książek mądrych. To bardzo potrzebne w tych czasach. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Magda
Gość
Magda

Dzięki za tę listę, na pewno sięgnę po którąś z pozycji. Ja mam akurat to szczęście, że myślenie krytyczne przychodzi mi z łatwością, ale jestem nauczycielem, a przedmiot, którego uczę wymaga zdolności myslenia krytycznego. Na każdych zajęciach widzę, jak bardzo ta zdolność kuleje, chociaż uczę na poziomie ponadmaturalnym.

Angelika
Gość

Dwie pozycje dopisane do listy do przeczytania. Jak tak dalej pójdzie to życia mi nie starczy na przeczytanie wszystkich tych książek do których warto zajrzeć 😀

Ewelina J.
Gość

No to już wiem, co jeszcze mogę przeczytać 🙂

Szyciownik Kurs Szycia Online
Gość

Cześć,
Zapisuję ten wpis i wrócę do niego jak podokańczam moje obecne lektury. Dziękuję za polecenie, na pewno kilka z tych książek przeczytam 🙂
Pozdrawiam,
Kasia

asiowe-szarosci
Gość
asiowe-szarosci

Świetny post! Na pewno sięgnę po któraś z Twoich propozycji 🙂 oglądając story na insta często łapie jakieś propozycje, ale potem o nich zapominam jak nie zrobię screena 🙄 dzięki! 🙂

daria-porcelain.pl
Gość

teraz już wiem, co przeczytam tej wiosny 🙂

Blog parentingowy

Ivana
Gość
Ivana

Aby nie dąć się oszukać Fake newsom trzeba czytać różne portale informacyjne bez względu na to, jakie środowisko lub poglądy są nam bliższe. Ja czytam zarówno Oko Press, Gazetę Wyborcą, Newsweek jak i Zmiany na ziemi a nawet zaglądam na Frondę. Fronda może jest głupia, ale często ma wartościowe wywiady z ludźmi, których nie przeczytasz w innych portalach informacyjnych, Dzięki temu jest mała szansa na to, że się pomylimy w naszych wyborach lub komuś damy nabrać. Pozdrawiam
https://impala-przez-zycie.blogspot.com/

Nihil Novi
Gość

Nauka krytycznego myślenia powinna być filarem edukacji…

Previous
Jak zrzuciłam brzuch – szczerze i bez reklam żadnych suplementów
Nabrałeś się na fake newsa? Te książki nauczą cię myśleć krytycznie