Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Dlaczego przytulanie jest takie ważne? Zaskoczę cię

Ostatnio jedna z Was napisała, że tęskni za tymi wpisami, w których dzieliłam się prostymi, ale bardzo skutecznymi sposobami na to, aby być szczęśliwszym. Kurczę, ja myślałam, że napisałam już w zasadzie wszystko, co uważam za takie naprawdę kluczowe. Uważam, że nie należy bagatelizować swoich gorszych stanów i warto szukać profesjonalnej pomocy. Otaczać się bliskimi, wspierającymi osobami, wypracować sobie umiejętność dostrzegania własnych zalet (👉jeśli nie dostrzegasz żadnej, zobacz jak zacząć), nauczyć się mniej osądzać innych i przyjąć do wiadomości, że 👉jesteśmy bardzo różni, a do własnego szczęścia można dojść milionem różnych dróg. I wdzięczność, ale nie ta źle rozumiana i obśmiewana memami “naucz się doceniać to, co masz! -dzięki za depresję”, tylko taka prawdziwa, z głębi serca. 
Zresztą tekst z ćwiczeniem wdzięczności i badaniami na jej temat (ćwiczenie pomaga podnieść jakość związku, zwiększa poczucie szczęścia i sensu w życiu, pomaga wychodzić z depresji i poprawia sen) znajdziesz tutaj:👉 ćwiczenie wdzięczności.
Ale jest jeszcze jedno niby oczywiste coś, o czym w sumie nie napisałam, a ma OGROMNE znaczenie.

Przytulanie.

Jestem strasznie “niedotykalska”. Nie lubię gdy ktoś za bardzo przybliża się do mnie w kolejce, nie lubię chodzić na masaże a gdy poznaję kogoś nowego – czasami wzbudzam konsternację gdy na witające mnie otwarte ramiona robię krok w tył i wyciągam na przywitanie dłoń. Nie robię tego, aby sprawić komuś przykrość, po prostu wymiana uścisków to dla mnie taki znak “akceptuję cię”.
Dlatego też na wstępie chcę zaznaczyć, że każdy dotyk powinien być chciany przez obie strony. Jestem bardzo przeciwna tym wszystkim “wyściskaj ciocię” i “usiądź wujkowi na kolana”. Dziecko ma prawo decydować na jaki dotyk ma ochotę, a na jaki nie. Obrażona ciotka nie może być ważniejsza od uczuć własnego dziecka. 
No dobra, ale dlaczego chcę napisać caluteńki wpis o czymś tak banalnym jak przytulanie?
Bo przytulanie nie jest banalne.

Przytulanie powoduje wyrzut oksytocyny. To hormon, który pomaga matce przywiązać się do dziecka, a w życiu dorosłym wydzielany jest np. podczas orgazmu. 
Oksytocyna jest naturalnym “przeciwnikiem” kortyzolu, czyli hormonu stresu. Pomaga też lepiej znosić ból, łagodzi napięcie, stany lękowe, niepokoje. Gdy działa na nas oksytocyna, czujemy się zaopiekowani, otoczeni troską i jest nam dobrze.
I można by tu teraz wkleić reklamę z syntetyczną oksytocyną i promować ją jako lek na całe zło, ale jest mały szkopuł – syntetyczna oksytocyna nie działa tak jak ta, która wytwarza się naturalnie. Np. podczas porodu oksytocyna wydziela się pulsacyjnie (co pozwala matce na przerwy między skurczami) a ta syntetyczna wydziela się ciągle i nie działa tak cudownie na budowanie więzi matka-dziecko jak jej naturalny pierwowzór.
Ale jest dobra wiadomość – to, czego nie udało nam się jeszcze doskonale podrobić, można mieć za darmo. Aby wydzielić dawkę oksytocyny wystarczy 20 sekund przytulania. 
Dwadzieścia sekund tulenia może realnie obniżyć stres, zmniejszyć twoje lęki i złagodzić ból. Intuicyjnie wiemy o tym w dzieciństwie, gdy ze stłuczonym kolankiem biegniemy zalani łzami wtulić się do mamy i robi się jakoś… lepiej. W dorosłym życiu często dajemy sobie mniej czułości niż tego potrzebujemy. A potrzebujemy jej coraz więcej, bo wraz z wiekiem w naszej krwi jest coraz mniej oksytocyny. Nie dość, że natura nam utrudnia, to jeszcze przeżywamy mniej sytuacji w których można oksytocynę wytworzyć, a sytuacji stresowych jest coraz więcej. To sprawia, że dla równowagi potrzebujemy więcej i więcej oksytocyny. 
Skoro przytulanie daje nam potrzebną dawkę oksytocyny, może warto wprowadzić więcej tego typu czułości do swojego życia?
Trudna sytuacja – stresujący egzamin, rozmowa o pracę, rozłożenie długu na mniejsze raty – łagodniej przez to przebrniesz, jeśli serdecznie się z kimś na dłużej uściśniesz przed takim wydarzeniem.
To nie musi być romantyczne przytulenie. Oczywiście wtedy jest najfajniej i działa to najlepiej ale możesz przytulić się do przyjaciela, babci, psa, kota czy nawet maskotki, jak w dzieciństwie.

Czasami mężczyźni mówią, że nie lubią się przytulać, bo wydaje im się niemęskie. Hmm, jeśli czyta to jakiś pan – jest coś niesamowicie męskiego w silnym mężczyźnie, który nie boi się przyznać, że potrzebuje trochę czułości 🙂

Bliskość jest niesamowicie ważna. Bardziej niż nam się wydaje.
Dowiódł tego eksperyment z małpkami, który na dzisiejsze standardy nie jest zbyt etyczny, ale jednak dostarczył niesamowicie ważnych wniosków. Harry Harlow zabrał malutkie małpy i odizolował je całkowicie od innych małp i ludzi. Wychowane w izolacji były wypuszczane na karmienie do specjalnych karmiących sprzętów. Wariantów było kilka, ale skupię się na najważniejszym.
Maszyna do karmienia – druciane ustrojstwo z czymś na podobieństwo głowy na szczycie oraz butelką. Nieprzyjemna, zimna, niewygodna.
Obok druga maszyna druciana-matka. Podobna do tamtej, ale opatulona ciepłą tkaniną. Za to bez mleka.
Małpki spragnione bliskości wskakiwały na chwilę na “matkę” z butelką, ale tylko na moment, by zaspokoić głód, a potem szły wtulić się do tej cieplutkiej, ale pozbawionej pokarmu “mamy”. Kiepskiego, kulawego, ale jednak jakiegoś substytutu matczynego ciepła.
eksperyment Harlowa
Również na “ciepłą” mamę wskakiwały w sytuacjach, gdy były straszone. Harlow wpuszczał do ich klatek przeróżne okropne i straszące je sprzęty.
Ogólnie robił on dość potworne rzeczy i jego eksperymenty były bardziej rozbudowane. Niektóre małpy były w izolacji trzy miesiące, inne sześć. Były takie, które po zakończeniu eksperymentu odmawiały przyjmowania pokarmu i umierały. 
Kojarzycie scenę, w której umiera Padmé Amidala? Brak woli życia.
Dalej Harlow mocniej rozwinął swoją chorą ciekawość i przymuszał takie izolowane małpy do reprodukcji (której nie chciały, stąd nazwa rape-rack). Zdarzało się, że matki zabijały zrodzone w ten sposób potomstwo np. miażdżąc mu główki.
Warto wziąć pod rozwagę w przypadku debaty o aborcji płodu powstałego na skutek gwałtu.
W każdym razie – dzięki jego eksperymentom wiemy, jak niezwykle ważną i fundamentalną wręcz potrzebą jest potrzeba bliskości i poczucie bezpieczeństwa oraz zaopiekowania jakie daje nam właśnie przytulanie.
Przytulanie działa też rewelacyjnie na zdrowie fizyczne. Obniża ciśnienie krwi (serio, wystarczy 10 sekund! W dobie nadciśnienia – bardzo ważne info) i normuje pracę serca. Redukcja stresu powala skuteczniej walczyć z chorobami i wzmacniać odporność.
Kiedyś mnie to bardzo dziwiło, ale z czasem przestało. Jestem osobą, której ludzie zwierzają się ze swoich bardzo osobistych problemów. Słyszałam tak wiele przeróżnych zmartwień i historii rodem z telenoweli, że oduczyłam się osądzania ludzi. Często się zdarza, że na jakiejś imprezie ktoś po alkoholu uderza w smutne tony i słyszę pytanie “mogę się na chwilę przytulić?”. Nie, to nie jest pijacki podryw, to się dzieje niezależnie od płci i wieku. Zwykła ludzka potrzeba. Pozwalam.
Ja z wiekiem też przestałam tłumić swoje emocje (to kumuluje stres) i gdy mam potrzebę przytulenia – mówię to. Oprócz przytulania zbawienny wpływ mają na nas też właśnie łzy – płacz pozwala zredukować napięcie. 
Jak powiedział Tołstoj

Proszę starać się płakać. Nic tak nie przynosi ulgi jak łzy


Miałam kiedyś taką fazę, że czułam się źle z tym, że nie zawsze mogę komuś pomóc. Gdy ktoś bliski był w patowej sytuacji życiowej czułam się paskudnie z tym, że mogłam powiedzieć jedynie coś w stylu mogę nakarmić, wysłuchać, pogłaskać, przytulić, ale nie potrafię pomóc.
A ci ludzie potem mówili, że właśnie bardzo w ten sposób pomogłam.
Nie trzeba linkować do żadnych konkretnych badań, bo w ostatnim czasie pojawia się ich coraz więcej. Z roku na rok rośnie liczba osób, które czują się samotne i nie mają ani jednej osoby, z którą mogą podzielić się swoimi smutkami oraz z którą mogą dzielić radość z mniejszych i większych sukcesów.
Przerażające.
Wierzę, że w pozornie małych gestach jest wielka moc, więc z całego serca zachęcam – wprowadź więcej przytulania do swojego życia. 
 Już dziesięć sekund da jakieś efekty a dwadzieścia spowoduje wyrzut oksytocyny, która pomoże zredukować twoje lęki i sprawi, że poczujesz się lepiej.
Może zamiast naszego typowego “kopniaka w tyłek na szczęście” warto wprowadzić serdeczny, szczery uścisk mówiący wierzę w ciebie.
A może praktykować tulenie wtedy, gdy stało się coś złego i nie wiemy co powiedzieć i jak wyrazić wsparcie?
Nie masz do kogo się przytulić? 
Na adopcję czeka mnóstwo psów i kotów, również można zostać wolontariuszem i wyprowadzać je na spacery, jeśli nie możesz zaopiekować się zwierzakiem na dłużej.
W lipcu chcę więcej pisać o tym, co robić, by czuć się w swoim życiu lepiej. Jeśli chcesz być ze mną – zapraszam na instagram aniamaluje – w ramach wymyślonej przeze mnie akcji “dobry lipiec” codziennie będę się dzielić jakąś małą-wielką rzeczą zarówno w instagramowych postach jak i na stories. One znikają po 24h, zatem zapraszam do śledzenia.
Dlaczego taka forma? Chcę, żebyś działał od razu, bez zwlekania. Nie ma co odkładać szczęścia na jutro :).
 Obiecane źródła i filmy z eksperymentu:
http://psychclassics.yorku.ca/Harlow/love.htm
https://www.psychologicalscience.org/news/releases/touch-may-alleviate-existential-fears-for-people-with-low-self-esteem.html
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15923812
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16046364
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15206831

https://pdfs.semanticscholar.org/1c5d/5e3866818858c6026f6b9ac8e11764681d32.pdf  – artykuł o ekperymencie Harlowa

https://www.psychologytoday.com/us/blog/affectionado/201308/what-lack-affection-can-do-you

Zdjęcia zrobione w Malezji rok temu 🙂 


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania
Previous
3 rzeczy, które doceniłam w Polsce dopiero jak zaczęłam podróżować
Dlaczego przytulanie jest takie ważne? Zaskoczę cię