Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg szklankę i każe uczniom ją pobrudzić palcami. Gdy🥛 zrobi kółko, stawia ją przed chłopcem i dokłada obok drugą. I pyta -  z której szklanki chcesz się napić, upalcowanej przez wszystkich, czy czystej? 
Szklanka w tym przykładzie jest kobietą, a picie seksem.
Czasami szklanką jest jabłko.
Ci sami ludzie, dla których kobiety są jak szklanki mówią, że kobiety się uprzedmiatawiają nosząc krótkie sukienki i są same winne gwałtom. 
To tylko dwie z największych bzdur, jakie można usłyszeć na lekcji WDŻ od nauczyciela. Więcej na moim kanale w filmie, który nagrałam w lutym z @kasia_coztymseksem 
To skandal, że mamy w szkołach wychowanie do życia w rodzinie zamiast edukacji seksualnej. To skandal, że dzieciaki uczą się tam czasami takich głupot, że głowa mała. Zapraszam na kanał Aniamaluje po więcej, link wrzucam w stories! #aniamaluje #edukacjaseksualna #wdż #szkoła #wrocław

WDŻ. Nauczycielka puszcza w obieg...

Pracuję przed komputerem, relaksuję się znowu patrząc w ekran - oglądam film albo czytam książkę na czytniku. Moje oczy nie mają ze mną łatwo!
⠀
Przyznam, że przez chwilę szukałam pomysłu na subtelne ulokowanie produktu, ale hej - ja się nie wstydzę tej współpracy! Nawilżające krople do oczu Hyabak (wiedzieliście, że HY to od hialuronianu sodu a ABAK to technologia pozwalająca kroplom zachować sterylność bez konserwantów?), to bardzo dobre krople, które przynoszą ulgę moim oczom. Szczerze, krótko i na temat - przestałam od Was dostawać troskliwe wiadomości "Ania, proszę, wyśpij się", nie pokazuję się z czerwonymi oczkami, nie mam uczucia piasku pod powiekami ani potrzeby tarcia ich co chwilę.
⠀
Jeśli czujesz zmęczenie oczu - polecam wypróbować. Moje są bardzo wrażliwe, a współpraca zmotywowała mnie do regularnego stosowania Hyabaku i szybko poczułam ulgę. Czemu nie wpadłam na to sama z siebie? Nie wiem, szczerze to pewnie trochę ze strachu przed zakraplaniem czegoś do oczu, ale ten okazał się irracjonalny, bo te krople nie przyniosły mi żadnego cierpienia, tylko dużo ulgi :)
⠀
#hyabak #nieprzeoczyszniczego #nawilzajacekrople  #ulgadlaoka  #bezkonserwantow #aniamaluje
Post we współpracy z marką HYABAK

Pracuję przed komputerem, relaksuję się...

Myślałam, że ten czas będzie wyglądał leniwie. Że będzie sporo relaksu i odpoczynku, tymczasem nie wiem w co ręce włożyć!
⠀
Pomysłów mam sporo, rozsadza mnie energia, nie umiem wybrać co jest mniej a co bardziej ważne, przez co robię wszystko. I want it all and I want it now!
⠀
Kocham ten moment; gdy jestem tak naładowana energią, ale znam już siebie 28 lat i wiem, że za ten skok przyjdzie za zapłacić. Że nadejdzie moment, kiedy nie uda mi się zrobić nic kreatywnego a gdy będę chciała napisać tekst na bloga, będę godzinę gapić się w ekran by napisać jedno zdanie i zamknąć klapę laptopa z uczuciem rozczarowania.
⠀
Najbardziej jestem dumna, że to od dawna już nie jest rozczarowanie sobą samą. Zaczęłam akceptować, że tak jak jest dzień i noc, biel i czerń, tak są momenty gdy czujemy się panami świata oraz takie, gdy nic nie wychodzi.
⠀
May the 4th be with you!
⠀
#aniamaluje
#lavieparisienne #frenchfashion #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #lookdujour #parisianlifestyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Myślałam, że ten czas będzie...

Naked hair challenge, rozjaśnianie i regeneracja włosów

Moje włosy ostatnio bardzo dużo przeszły. Rozjaśniło je (z moją małą pomocą) karaibskie słońce, a teraz po latach dbania i chuchania, które nie przynosiło specjalnych efektów przestałam bać się lokówki i suszarki i zaczęłam się włosami bawić. I czuję się z tym super!

Słowem wstępu dla tych, którzy na blogu są nowi – moje włosy po lekach sterydowych są cienkie, słabe i wrażliwe, zupełnie jak bardzo podatna na podrażnienia skóra głowy. A teraz zapragnęłam, by zrobiło się na głowie trochę jaśniej.
Czym i jak rozjaśniłam włosy możecie zobaczyć na moim profilu na → instagramie aniamaluje. Widać tam też, jak cienkie mam warkoczyki 😞.
Do napisania tego tekstu mam aż trzy powody 
1. Piszecie, że ładnie mi w takich włosach, pytacie o to czym kręciłam i co robię, że wyglądają ładniej
2. Biorę udział we włosowym wyzwaniu
3. Poprosił mnie o to sklep Epelo.pl z rzeczami do włosów, dzięki któremu mam taką fajną głowę treningową do czesania 😀
główka fryzjerska
Moje wyzwanie nie umarło, uczę się czesać nadal, ale na Halince.
No to po kolei 🙂
Gosia z Porady Herbaty utworzyła wyzwanie Naked Hair Challenge – w skrócie – myjesz włosy szamponem “zdzierakiem”, czyli takim dobrze oczyszczającym, a potem nie nakładasz na nie nic. Ani odżywki, ani maski, ani olejku na końcówki, ani nawet sprayu ułatwiającego rozczesywanie. 
Nie widziałam swoich włosów bez tego wszystkiego przynajmniej dwa lata. Wcieranie olejku w końcówki i nakładanie odżywki jest dla mnie czynnością tak automatyczną, jak mycie rąk po skorzystaniu z ubikacji.
Moje włosy bez niczego prezentują się tak:
długie zniszczone włosy
Wiem, końcówki proszą się o ścięcie i wyrównanie, ale one nie są rozdwojone. Są cienkie, bo w czerwcu fryzjer pocieniował mi włosy, przekonując, że to super pomysł.
Well, nope.
W lutym sklep fryzjerki epelo wysłał mi paczkę prawie-niespodziankę. Prawie, bo dostałam pytanie o to, co chciałabym sobie wybrać, ale zdałam się na wybór obsługi i był to strzał w dziesiątkę.
Posiadanie bloga to super sprawa – mogę testować mnóstwo rzeczy, o których bym nie wiedziała, albo nie kupiła. Czasami poznaję w ten sposób tanie i fajne perełki, innym razem okazuje się, że drogi produkt jest strasznym bublem, albo nie jest wart swojej ceny jak te słynne pomadki w płynie Kat von D, które schodzą z ust po godzinie (Tak, Sephora nigdy więcej nie zaprosiła mnie na żaden event xD). 
Jeśli chodzi o włosy – nie poddaję się i szukam nadal.
Byłam pewna tylko tego, że chcę głowę do czesania, resztę wybrała Pani Joanna ze sklepu.
I powiem tyle – wow.
Zresztą… zobacz sama
Nigdy nikomu nie chciało się sprawdzić jaki mam typ skóry, włosów, czegokolwiek. Nagminnie ludzie próbują reklamować na moim blogu kremy do cery tłustej i trądzikowej albo zwykłe lakiery do paznokci chociaż używam hybryd. W przypadku tej współpracy naprawdę mocno chylę czoła, bo moja skóra głowy jest bardzo problematyczna, od lata jest wrażliwa jeszcze bardziej niż zawsze. Epelo.pl jest pierwszą (!) firmą, której chciało się sprawdzić.
Ok, to pokazuję Wam co dostałam:
epelo.pl
Wszystko było dobrze zabezpieczone i owinięte w bibułę, na wielki plus zaklejenie dziubka odżywki do włosów. Niby to bezpieczne opakowanie, ale przezorny zawsze ubezpieczony 🙂
Po kolei co i jak się u mnie sprawdziło
Indola  i dwa produkty regenrujące
1. Odżywka Innova repair conditioner – intensywnie pielęgnująca. Ułatwia rozczesywanie, ładnie pachnie i jest bardzo wydajna. Oleje Marula jest w połowie składu, więc bardzo przyzwoicie. Nakłada się na dwie minuty a potem spłukuje. Ja trzymam trzy minuty, czyli akurat tyle, co trwa umycie zębów.
2. Innova Repair Keratin Filler – kuracja keratynowa – siostra odżywki, ale widujemy się częściej więc mogę o niej powiedzieć kilka słów więcej. to spray, stosuje się codziennie na suche albo osuszone ręcznikiem włosy. Dla mnie wygodniej, bo ze względu na wrażliwą skórę głowy staram się myć je co dwa lub trzy dni. Dzięki olejowi w tak nieobciążającej formie, jestem w stanie lepiej odżywić i zregenerować swoje włosy. Kuracja jest gęsta, przypomina mleczko, jednak  bez problemu daje się rozpylić. Pachnie przyjemnie i dość… fryzjersko 🙂
Numer trzy to mój ulubieniec. 
Kapsułki Indola Repair dostałam dwie i bardzo się cieszę, że będzie można kupować je na sztuki. Nie wiązałam z nimi wielkich nadziei, wszak miałam kiedyś olej marula i po prostu się u mnie nie sprawdził.  Kupiłam go kilka lat temu z myślą o pielęgnacji cery, jednak antybakteryjne właściwości były dużo słabsze niż w przypadku dodania do jakiegokolwiek innego oleju kropelki olejku z drzewa herbacianego, więc próbowałam zużyć go do kąpieli, na ciało i włosy. Trochę lżejszy od arganowego, droższy, ale z włosów nie mogłam go domyć nawet po zemulgowaniu, więc musiałam myć je dwa razy i więcej z tej zabawy było szkody niż pożytku.
A tutaj niespodzianka! Ukręć rybce ogonek, wyciśnij całość na dłoń i wmasuj we włosy. Nie trzeba tej kapsułki spłukiwać, u mnie włosy dosłownie “wypiły” jej zawartość. Ten krok kuracji można stosować raz na tydzień.
I nawet nie wiecie jak się cieszę, że można zadbać o włosy bez tej całej procedury z godzinnym trzymaniem oleju na głowie, bo prowadzę ostatnio dość intensywny tryb życia i nie zawsze dałabym radę ogarnąć.
Bardzo fajna rzecz, która odbija moje włosy od nasady. Produkt jest o tyle fajny, że jednocześnie chroni przed wysoką temperaturą. Do tej pory niestety musiałam raczej wybierać – albo ochrona przed wysoką temperaturą i przylizane włosy, albo brak ochrony i odbite od nasady. Łączenie dwóch produktów na cienkich włosach oznaczało obciążenie i “strąki”.
A tutaj jest naprawdę super. Włosy są odbite od nasady i prezentują się wizualnie lepiej.
Na koniec kilka zdjęć z samowyzwalacza 😀
Chyba tylko dzięki tym produktom, moje cienkie i wrażliwe włosy żyją po kontakcie z  karaibskim słońcem i słoną, morską wodą. 
Ah, pytacie też o moją lokówkę. Mam od wakacji taką z wymiennym końcówkami, dokładnie ten model 
Jestem zadowolona zarówno z produktów, jak z obsługi sklepu – przesyłka dotarła szybko i była dobrze zabezpieczona, a od załogi epelo można uzyskać fachową poradę 🙂 Widzę też, że mają sporo fryzjerskich ampułek dostępnych na sztuki, co wydaje mi się strzałem w dziesiątkę. Jako blogerka dostaję sporo przesyłek z nowościami, a jakoś na blogu pokazywać nie ma czego, bo rzadko są trafione. Ja sprawdzam nowinki praktycznie bezkosztowo, ale gdybym wydała większe pieniądze na coś, co nie posłuży moim włosom to byłabym rozczarowana. Kupno jednej ampułki zamiast całej kuracji wydaje mi się czymś bardzo wygodnym i sensownym.
A na koniec mam dla Ciebie niespodziankę –  przy zamówieniu powyżej 49 zł na epelo.pl  jest darmowa dostawa na hasło ANIA49
Promocja obowiązuje do 23.03.2018
Buziaki!
Bądź na bieżąco! 
INSTAGRAMFACEBOOK
Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) – jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂
Komentując oświadczasz, że znasz regulamin
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hania z HAART.pl
Gość

Muszę przyznać, że zapominam o odpowiedniej pielęgnacji włosów. Zawsze brakuje mi czasu… na maski, odżywki, regenerację 😀

aniamaluje
Gość

jakbym miała takie piękne włosy, to też bym zapominała. Jak ja zapomnę, to nie da się rozczesać 😀

Vashti
Gość
Vashti

Produkty do włosów to zdecydowanie moja słabość 🙂 Muszę zerknąć na te ampułki, bo ostatnio nie mam wcale czasu na nakładanie oleju wieczorem i mycie ich rano 🙂

aniamaluje
Gość

No właśnie ja niby bym chciała, a fizycznie nie mam kiedy :<

Esy,floresy,fantasmagorie
Gość

Słońce potrafi zrobić to czego nierzadko nie potrafi nasz fryzjer 😉

Le ira
Gość
Le ira

Pięknie ci w tym kolorze!

Kate Cloud
Gość
Kate Cloud

Faktycznie bardzo Ci pasuje w tym kolorze 🙂
Co do uczenia się fryzur na tej dodatkowej głowie, to wg mnie średnia opcja :p w sensie, ja np. potrafię zrobić innym sporo rzeczy na głowie, warkocze, francuzy, kłosy, itd., w sumie nawet nie wiem skąd, bo ani takiej głowy do ćwiczeń nie miałam, ani siostry na której mogłabym ćwiczyć… Natomiast sobie nie umiem zrobić nawet francuza, który mógłby długo wytrzymać, zawsze spięcia wychodzą mi albo koślawo albo zaraz sie rozwala 🙁

aniamaluje
Gość

Tak, tez Sluszalam ze to kiepski pomysł 🙁

Emikat
Gość
Emikat

A co z wyzwaniem? Gdzie mogę więcej poczytać o tym? Chciałam schodzić z koloru i nie wiem jak

Izabela K
Gość
Izabela K

Chciałam tylko napisać, że jak będziesz mieć okazję albo będziesz miała ochotę wydać więcej kasy na szampon – spróbuj tych z Green People, ja używam nawilżającego, milionową butelkę, nic po nim nie swędzi, nie jest podrażnione, itp itd. Nie jestem maniaczką naturalnej pielęgnacji, gdybym znalazła tańszy zamiennik, po którym skóra głowy czułaby się tak dobrze i włosy wyglądałyby tak dobrze to bym kupowała 🙂

Ania Kalemba
Gość

Świetne jest to 1. zdjęcie!!!!!!!!!! Normalnie…. 😛 Ładnie Ci w tych włosach i dzięki za inspirację bo może coś wreszcie zrobię z moimi 🙂

Marta
Gość
Marta

Jak zobaczyłam te ampułki to byłam pewna, że się je łyka, że to taki suplement diety haha. Dobrze, że czytałam dalej. ;D

Marta z Mikrożycie
Gość

Takie ampułki na sztuki to faktycznie świetny pomysł 🙂 A swoją drogą – mam tak samo jak Ty – czy dbam i chucham na włosy czy też nie żałuję sobie suszarki i prostownicy wychodzi w sumie na to samo. 🙂

aGwer
Gość

Słyszałam o tej serii z Indolii, ale nigdy nie używałam. Sama teraz będę potrzebowała czegoś takiego, bo przede mną kolejne rozjaśnianie. Mam nadzieję, że jednak włosy na tym nie ucierpią 😛
Z Indoli miałam kiedyś fluid zabezpieczający końcówki, ale chyba go wycofali bo nigdzie nie mogę go znaleźć.

Do wyzwania nie podeszłam, bo nie wiedziałam o nim, ale chyba zrobię taki eksperyment i zobaczę jak wyglądają moje włosy totalnie gołe 🙂

Arnell
Gość

Zazdroszczę Ci okropnie włosów, są piękne! Swoją drogą bardzo ciekawe wyzwanie. Sama się jednak nie podejmę bo bez odżywki pewnie za nic bym się nie rozczesała 😛

Kosmetolog Marta
Gość

Jeśli podjęłabym się tego wyzwania to moi włosy wyglądałyby jak u czarownicy. Nawet bym ich nie rozczesała.
Chętnie zajrzę do oferty sklepu 🙂

Klaudia Jaroszewska
Gość

jaka porządna firma. Widać, że zależy im na klientach, a nei tylko na wciskaniu wszystkiego 😉

Previous
Makijaż na wakacjach… robić czy nie?
Naked hair challenge, rozjaśnianie i regeneracja włosów