Jak wejdziecie w lokalizację, to zobaczycie jak to POWINNO wyglądać. Cóż, być w jednym z najbardziej zapierających dech w piersiach miejscu i go nie zobaczyć, bo chmury - zdarza się! :D Potem zaczął padać deszcz, więc ja zaczęłam mieć z tego radochę😅
Pytacie, dlaczego tak mało się stresuję! Słuchajcie, ja kiedyś byłam tą osobą, którą ze stresu zawsze bolał brzuch. Przed egzaminem, zawodami, konkursem... dzisiaj stresik czuję tylko przed podróżą (czyli chyba długo nie poczuję🙈) a częściej towarzyszy mi EKSCYTACJA. Większy problem mam z napięciem, ono się silnie odbija na moim ciele. Zazwyczaj szłam je wybiegać, ale ponieważ wróciłam przed obowiązkową kwarantanną, narzuciłam sobie własną i... chodzę po ścianach, bo moje najlepsze sposoby na rozładowanie napięcia są niedostępne🙈Nie cierpię biegać. Ale lubię zgrzana wrócić do mieszkania i mieć ten uśmiech na twarzy, że już wszystko za mną😅

A nie stresuje się, bo nie pozwalam, by rzeczy, które są poza moją kontrolą władały moim umysłem. Poza moją kontrolą jest to, ile potrwa pandemia, ile osób umiera każdego dnia, jak wygląda stan opieki zdrowotnej w Polsce, czy będzie szczepionka albo kiedy będzie i ile potrwają obostrzenia.
Ale mam kontrolę nad najważniejszymi rzeczami: mogę ograniczyć do minimum wyjścia (spacerek do sklepu po jedną rzecz nigdy tak nie kusił, co?😉), poprawnie myć ręce, unikać dotykania buzi, dbać o odporność, być aktywna fizycznie, słuchać komunikatów GiS i dostosować swoją sytuację finansową do zmieniających się warunków (przyciąć wydatki? przebranżowić się? podnieść ceny usług czy obniżyć i iść na ilość?).
Skupiam się nad tym, nad czym mam kontrolę. Zawsze!
Nie wiem czy na egzaminie dostanę trudne pytania, nad tym nie mam kontroli. Ale mam kontrolę nad tym, jak przyswoję materiał.
A u Was jak? Stres? Czarne myśli? Czy spokój na myśl o tym, że cokolwiek przyniesie życie, będzie trzeba się do tego dostosować?
#stres #szczerze_pisząc #emocje #stacalm #stayhome #vietnam #goldenhandsbridge

Jak wejdziecie w lokalizację, to...

Ale mam dzisiaj kiepski dzień! Chyba będę ładną sumkę w plecy. Auć! Bolesna lekcja, by nie robić czegoś „jednym okiem”. Pomyślałam, że podzielę się kilkoma swoimi wpadkami i poproszę Cię o to samo 👉🏻 zatytułowałam oficjalny przelew „pieniądze za las”. Byłam rozkojarzona!
👉🏻 kilka razy wysłałam polecony do samej siebie, jakoś odruchowo wpisuje mi się mój własny adres 🤷🏻‍♀️
👉🏻 wybrałam się na basen i nie spakowałam stroju, zorientowałam się już w szatni
👉🏻 bez portfela to też wyszłam wiele razy
👉🏻 wysłałam klientowi plik o tytule „wersjaostatecznailetychpoprawekjapierdole.pdf”
👉🏻 wyszłam z knajpy i zapomniałam zapłacić. Biegłam przeprosić i uregulować należność ze zwieszonym jęzorem a oni się nawet nie zorientowali! Przeprosiłam chyba z 5x🙈

Teraz Ty, będzie mi raźniej!
Zdjęcie z Bali! Było pięknie, mam nadzieję, że Balijczycy dadzą sobie radę z kryzysem, żyli w dużej mierze z turystyki :( #wpadka #aniamaluje #szczerze_pisząc #wodospad #waterfall #podrozemaleiduze #podróże

Ale mam dzisiaj kiepski dzień!...

Mam taką ulubioną grę, gdzie zadaję ludziom pytania w stylu „wolisz do końca życia jeść tylko sernik, czy tylko burgery?”. Nawet mam jej karcianą wersję (nazwa się „Dylematy” i pytania są w niej czasami na maksa odjechane!) ale i tak wolę zadawać własne😈. Zasady są proste! 👉🏻 odpowiadasz na dowolne pytanie z tego wątku (moje, cudze)
👉🏻 kupujesz sobie w ten sposób prawo, by zadać własne pytanie 
Można uzasadniać, wychodzą z tego super dyskusje!!! Uwielbiam w to grać! I na żywo i przez smsy jak na żywo nie można pogadać.
Więc ja zacznę, a Wy mam nadzieję, będziecie w komentarzach aktywni. Pytanie które wrzucam, pochodzi z gry „Dylematy”:
2 osoby zaproponowały ci namiętny pocałunek. Jedna z nich to 10 w Twojej osobistej skali, ale jest w związku. Druga to singiel, ale w twojej skali „5”. Kogo wybierasz? Napisz, a potem stwórz własny „dylemat”😉 Zawsze trzeba coś wybrać, nawet jak obie opcje są złe 🙃
Odpowiedz i zadaj swoje pytanie.

Możecie odpowiadać sobie nawzajem, będzie zabawnie! To jak, 5 czy 10? 
#gra #zostajewdomu #rozrywka #buivien #buivienstreet #vietnam #saigon #hochiminh #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Mam taką ulubioną grę, gdzie...

Idziesz do pracy, bo musisz? Źle, bo masz siedzieć na pupie. Bierzesz bezpłatny urlop, żeby siedzieć na pupie - źle, bo będzie kryzys, a w ogóle to ktoś musi w sklepach sprzedawać.
Wrzucasz związane w wirusem treści - źle, bo wszyscy już mają dość. Wrzucasz treści rozrywkowe - źle, bo jesteś ignorantem. Kupujesz papier dla siebie i rodziny - źle, bo panikujesz i „odbierasz innym”. Kupujesz tyle ile potrzebujesz - źle, bo nie myślisz o przyszłości.

Nie dajmy się zwariować. Jesteśmy różni! Przeżywamy sytuacje na swój sposób. Ktoś, kto lubi siedzieć w domu nie zrozumie kogoś, kto serio chodzi od tego po ścianach. za dzieciaka byłam często chora i 2 tygodnie na dupsku to dla mnie żadna nowość. Przyznam, że czasami wręcz chciałam mieć anginę, żeby oglądać na satelicie bajki na jakimś Rai due czy niemieckim RTL2, oglądać reklamy produktów, których w Polsce nie ma, układać puzzle, czytać książki, wpuszczać psa do łóżka (chora, to mama przymknie oko) i układać domki z kart. Przeszłabym się chętnie, marzę o zakupach w lidlu, żałuję, że nie mam balkonu, ale jakieś wielkie wyrzeczenie to nie jest. Dla kogoś innego może być niemal traumatyczne i nie mam prawa tego oceniać! Jeden będzie tańczył i śpiewał, drugi zwinie się w kulkę i będzie mu smutno.
Dlatego proszę, nie oceniajmy się! Jeśli tylko słuchasz się do zaleceń i oficjalnych komunikatów - nie czuj wyrzutów sumienia, że masz ochotę spać albo leżeć zamiast pisać ebooki i tworzyć genialne biznesy. Albo na odwrót, że w tej sytuacji przyszedł Ci do głowy genialny produkt  i wchodzisz w to jak opętany!
Nie miej wyrzutów sumienia, że czujesz radochę na myśl o gotowaniu, porządkach w szafie i wszystkich rzeczach, na które brakowało ci czasu. Albo na odwrót - że zamawiasz na wynos i marzysz o pracy w której odwiedza cię pan kanapka. Ale nie oceniaj. 
Polecam z  stories @evrdtrp która pokazuje, jak odmienne mamy perspektywy i sytuacje życiowe. To nie są rzeczy czarne albo białe, raczej tak niedookreślone jak moja skora na tym zdjęciu. Opalona, spalona, czy blada? Wszystko po trochu!
Wspieranie, nie ocenianie. Proszę🤗
#staystrong #siedzęwdomu ... bo mam ten przywilej, nie każdy może.
Doceniam! #szczerze_pisząc #aniamaluje

Idziesz do pracy, bo musisz?...

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja niestety ciągle! Czasami szybciej działam niż myślę, a refleksja nad głupotą przychodzi po fakcie. Osobiście za jedną z najgłupszych rzeczy na świecie uważam jednak palenie papierosów. Śmierdzą, trują, niszczą zęby i zdrowie - bez wahania zdecydowałam się dorzucić swoje 3 grosze do kampanii przeciwko paleniu!
Dajcie koniecznie znać w komentarzach czy kiedyś paliliście (albo palicie) i czego wam najbardziej w związku z tym żal!
Więcej na : http://stopfejkfriends.pl/ 
Post w tamach kampanii społecznej: #stopfejkfriends i „Papierosy i e-papierosy to fałszywi przyjaciele”

#aniamaluje #szczerze_pisząc

Robicie czasami głupie rzeczy? Ja...

Na tym zdjęciu moja mina mówi „czy mogę już iść?” i nawet powiedziałam to na głos do @czula.kaminska bo obok latał jakiś szerszeń, a ja się panicznie boję🙈
Bo ja wcale nie jest odważna! 
Życie jest przewrotne. Pojechałam solo, żeby sama pobyć ze swoimi myślami - nie spędziłam sama ani jednego dnia! A teraz siedzę na tyłku jak wszyscy i mam to swoje wyciszenie, chociaż czas po wyjeździe miał być turbo intensywny🤪
🌱Fajnie jest być gdzieś z kimś. Dzielić zachwyt, czasami pokazać coś swoimi oczami, czasami rozproszyć poczucie odpowiedzialności by nie ciążyło tylko na jednej osobie, czasami by poczuć się bezpieczniej. 🌱Podróżowanie solo jest inne. Ludzie dzielą z Tobą jakieś fragmenty drogi, ale na Twoich zasadach. Zero kompromisów, dostosowywania się, szukania knajp gdzie będzie coś bez pszenicy albo gaszenia światła bo ktoś chce spać, a ty jeszcze nie. Omijania czegoś, bo komuś za gorąco albo za daleko, za blisko, za brzydko, za ładnie, zawsze coś.
🌱Łatwiej poznaje się ludzi. Ja na nowo uwierzyłam, że w ludziach jest dobro. Spotkałam się z wielką życzliwością, chęcią pomocy, wskazówkami. Ktoś mnie podwiózł, ktoś naprawił laptopa, ktoś pokazał fajne zakątki, ktoś zrobił zdjęcie, ktoś popilnował rzeczy. To było piękne!🥰
🌱Podróżowanie solo nie jest ani lepsze ani gorsze. Jest zupełnie inne. 
Polecam przeżyć chociaż raz w życiu, może jak wszystko się uspokoi? ☀️Ja lubię mieć jakąś nagrodę w perspektywie. Jeśli ogarnę to finansowo to po tej całej pandemii chciałabym wybrać się do Włoch i zjeść nieprzyzwoicie pyszną pizzę. I makaron. I potańczyć. I pośpiewać pijąc nad morzem ich domowe wino z plastikowej butelki.
Tak będzie, musi być! 
Każda burza się kiedyś kończy, w to chcę wierzyć!
Zabawmy się! Wyobraź sobie, że pandemia się skończyła, Twoje finanse i rodzina mają się dobrze.
Pierwsze co robisz „w nagrodę” aby to odreagować to?
Ja totalnie wybieram się na pizzę! #podróże #solo #solotravel #drzewo #szczerze_pisząc #aniamaluje #infinitydress #multiwaydress

Na tym zdjęciu moja mina...

To, co dzisiaj wydaje się dramatem, kiedyś może okazać się cenną lekcją. Pamiętam jak z dnia na dzień straciłam źródło dochodu nie mając planu B. Bolało, ale od tej pory pamiętałam, że „najpierw płacę sobie”. No matter what! Budowałam poduszkę finansową, chociaż było bardzo ciężko. Za drugim razem gdy straciłam głównego klienta też bolało potwornie. Wtedy wyciągnęłam kolejną lekcję i postawiłam na dywersyfikację. Teraz przy okazji wirusa moje źródełka powysychały albo stały się mniejsze, ale jedno, zupełnie pasywne działa nadal i to lepiej niż wcześniej. Książka, którą napisałam w 2013! (Dostępna na legimi).
Kryzysy są ciężkie, ja się cieszę, że dostałam mocno po dupie bardzo młodo. Że przegadałam sobie kilka tematów i np. podjęłam trudną decyzję, że nie stać mnie na pracę w szkole, (wtedy byle ósemka do wyrwania oznacza tarapaty finansowe).
Czasami te bolesne lekcje po czasie okazują się bardzo cenne! 
Mam taką zasadę, że porażkę zawsze zamieniam w „teachable moment”. Wypisuję 10 rzeczy, których nauczyła mnie ta sytuacja i wdrażam wnioski w życie.
Z takim podejściem z wielu problemów wychodzimy silniejsi!
Gdybym nie przerobiła tego problemu 10 lat temu, dzisiaj też z przerażeniem patrzyłabym na topniejący stan konta😰ale czasami żeby było lepiej, przez chwilę musi być trochę gorzej! Dzisiaj widzę, że przez ten kryzys podjęłam decyzje, które zapewniają mi całkiem wygodne życie.
Teraz wydaje się ciężko, ale jeśli wyciągniemy z tego lekcje, to będzie lepiej.
Każdy zna chyba kogoś, kto załamał się po rozpadzie związku a potem poznał partnera pod każdym kątem nieporównywalnie lepszego, prawda?
Wierzę, że tak to się skończy! 
Masz jakąś historię życiowej tragedii, która okazała się potrzebną lekcją i chcesz się nią podzielić?
#aniamaluje #szczerze_pisząc #saigon #hochiminh #kryzys #staystrong

To, co dzisiaj wydaje się...

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców. To totalnie nie jest czas na te wszystkie wrogie spojrzenia i wytykanie innym co zrobili nie tak! W Tajlandii starsze małażeństwo z Chin pozarażało innych, bo bali się linczu i bali się iść do szpitala. U nas ludzie zatajają, że byli we Włoszech właśnie przez takie komentarze! Z kolei gdy restauratorka z Bangkoku dała znać klientom na fejsie, że ma wirusa, zamyka lokal i prosi osoby, które w nim były o sprawdzenie swojego zdrowia - ludzie pisali, że dziękują za jej odpowiedzialność i poinformowanie. Takie samo podejście ma Tajwan. Pisałam kiedyś, że wiara w „sprawiedliwy świat” sprzyja kulturze wtórnej wiktymizacji ofiar. Bo gdy wszyscy myślimy „jak będę ostrożna to nikt mnie nie zgwałci”, to z automatu cześć winy idzie zawsze na zgwałconą kobietę. „Mnie jakoś takie rzeczy nie spotykają a chodzę tedy 20 lat”🙄. To od naszego podejścia zależy, czy ludzie będą zgłaszać swoje objawy, czy nie. Wirus może przytrafić się każdemu, nawet najbardziej ostrożnemu człowiekowi! To nie jest moment na „to przez tego, to przez tamtego”. To moment na słuchanie się do zaleceń i siedzenie w domu. Ja zdecydowałam się kontynuować relację z Azji z normalnym opóźnieniem (no, może ciut dłuższym, zbieram więcej info o ciemnych stronach Wietnamu😌). Czasy są ciężkie, miejcie u mnie trochę rozrywki i normalności! Pozostańmy silni, bez znaczenia, czy w Polsce czy gdzieś na świecie!♥️ Nie obwiniajmy się nawzajem, nikt nie przyniósł wirusa złośliwie! To i tak by się wydarzyło. Strach jest ok, panika nie. Panika to chaos. Potrzebujemy spokoju i opanowania😊 to nasze reakcje zadecydują o rozwoju wydarzeń.
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #wirus #zostajewdomu

Surowi rodzice wychowują najlepszych kłamców....

Jedna z moich największych obaw odnośnie podróży solo?
„Ale jak ja pójdę na plażę?!”🤣
Biegam szybko, ale jednak nie chciałabym wyskakiwać z morza aby dogonić  złodzieja, który połasił się na mój telefon.
Tymczasem moje  obawy okazały się zupełnie bezzasadne! Poznałam wielu spoko ludzi, którym postanowiłam zaufać i rzadko bywałam sama. Ale czasami chciałam! I co wtedy? Raz ratownik zaproponował, że wrzuci moje „belongings” do swojej łódki. Raz wrzuciłam telefon, kasę i klucz do woreczka strunowego i zakopałam pod palmą. A kilka razy wyszłam zupełnie bez niczego. Zostawiałam klucz na recepcji i odcinałam się.
Było super! 
Chcę bardziej być niż mieć. Nie wiem jak mogłam kiedyś pozwolić na to, aby strach o durne rzeczy mnie blokował.
Dzisiaj widzę, jak był irracjonalny 🙈 nie mam za wielu zdjęć z plaży, ale było fajnie! Jestem za to na wielu zdjęciach wietnamskich chłopców (na Bali też mi się zdarzyło)🤣 Widzą białą dziewczynę i pytają, czy mogą fotkę. I czy mogą mnie do tej fotki objąć. Przedmiotowe? Szczerze? Ja też robię fotki lokalsom i chociaż sami zachęcają, to w pewien sposób czuję, że pozując do zdjęć spłacam jakiś dług. Chłopcy są zawsze bardzo grzeczni i mili. Nie spotkało mnie tu nic „disrescpectful”. Po fakcie zawsze dziękują, chwilę pogawędzimy. To dla mnie ok, bez względu na to, co opowiedzą kolegom pokazując zdjęcie. W mojej opowieści też każdy pająk jest 3 razy większy, a każdy z nas ma koleżankę, do której idol na koncercie puścił oczko😉

Nigdy w życiu nie uśmiechałam się tyle, co na tym wyjeździe!!! Nie wiem jak mogła mnie blokować myśl o tym, że ktoś mnie okradnie🙈
„Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, 
Łbem o nocniki chłodne trącając.
I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, 
Spodnie na tyłkach zacerowane, 
Własność wielebną, święte nabytki, 
Swoje, wyłączne, zapracowane.”
#wietnam #azja #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #aniamaluje #szczerze_pisząc #plaża

Jedna z moich największych obaw...

Typowa ja! Nie pamiętam jak na imię miał właściciel piesełka, ale piesek miał na imię Tom i spędziliśmy razem kilka miłych chwil! 
Nie każde zdjęcie z podróży musi być wymuskane! To wywołuje we mnie miłe emocje, bo Tom był kuleczką radości.
Przy okazji - bycie opiekunem (nie lubię słowa „panem”) pieska to +100 do charyzmy i zwiększa szanse podrywu. Albo ułatwia kontakt. Lubię czytać książki w parku i w zeszłym roku kilkadziesiąt (!) razy zdarzyło się, że wbiegł we mnie albo mój koc czyjś piesek, co dało opiekunowi oczywisty pretekst do zagajenia rozmowy bez jakiejś niezręczności. Z trzema z tych osób się koleguję, jednego poznałam ze swoją koleżanką i są parą ;).
Pieski są super!!!
Pytanie do ludzi, którzy mają (albo kiedyś mieli) zwierzaka - jak się wabił? Imię typowo zwierzęce, czy ludzkie?
Ja miałam: kota o imieniu Trampek, owczarka szkockiego collie o imieniu Zija, (Zia) aka Ruda, drugiego psa o imieniu „Mała” (zwana Zazdrośnicą), kota Kiko i kotkę Ninę. Teraz w mojej rodzinie jest kotka Schwarz i piesek Niunio.
Każde imię z innej bajki!
Jak u Was?
#piesek #dogsofinstagram #wakacje #wietnam #vietnam #podróże #podrozemaleiduze #zwierzaki

Typowa ja! Nie pamiętam jak...

Moja książka “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem” – premiera wersji drukowanej!

Nadeszła wielka dla mnie chwila – dzisiaj swoją premierę w wersji drukowanej ma moja książka. Czuję się, jakbym miała urodziny! 🙂 

Ci, którzy mnie śledzą, znają historię powstania ebooka. Był on kompromisem z rzeczywistością, bo chyba każdy autor marzy o tym, aby mieć własną książkę w wersji drukowanej. Marzyłam i ja.

Po wygranej w konkursie na ebooka roku 2013, odezwało się do mnie sporo wydawnictw. Większość propozycji była naprawdę w porządku. Problem polegał na tym, że ja już wydałam tę książkę i oprócz tradycyjnej sprzedaży, pozwoliłam na czytanie jej za darmo (sposób wciąż działa, na końcu tekstu umieszczę link z instrukcją, jak przeczytać książkę bezpłatnie). Wydawcy nie akceptowali takiego stanu rzeczy, a ja nie chciałam z tego zrezygnować 😉
Chciałam więc wydać wersję drukowaną na własną rękę, ale jest z tym tyle formalności, że odkładałam sprawę na wieczne jutro. I wtedy pojawiła się ekipa wydaje.pl i postanowiła mi pomóc 🙂 

Taką piękną infografikę przygotowała Ania, graficzka wydaje.pl

Cieszę się, że trafiłam na tak zaangażowanych ludzi, bo nie musiałam martwić się takimi rzeczami, jak numer ISBN. W końcu moja książka już go miała, a pojawienie się druku wydanego alternatywnie, trochę komplikuje sprawę. Do tego korekta, grafika, wybór papieru, kontakt z drukarnią – nie miałam do tego wszystkiego głowy ani czasu. 

Mając w rękach egzemplarz testowy, poczułam się jak dziecko 🙂 

I mogłam pozostać na okładce Anią. Nie Anną. Uff 🙂 

Egzemplarze obowiązkowe są już w drodze do Biblioteki Narodowej i Biblioteki Jagiellońskiej.

Tymczasem ruszyła właśnie sprzedaż wersji drukowanej!

W październiku planuję kupić kilka egzemplarzy i sprzedać je bezpośrednio tym, którzy mieszkają w Bydgoszczy,a nie chcą płacić za przesyłkę 🙂 

Ze spraw przyziemnych – cieszę się, że tak naprawdę jestem już rok po premierze i mam cały ten stresik związany z publikacją dawno za sobą. Wiem, że książka się przyjęła, miała dobre recenzje., a nawet przez jakiś czas była bestsellerem. Dostałam dużo pięknych maili i opinii, co wiele dla mnie znaczy. Na wszelki wypadek wstawię screen z aktualną oceną na lubimyczytać.


 Nigdy nie wiem kiedy pojawią się hejterzy 😉

Mam wrażenie, że dzisiaj każdy bloger pisze i wydaje książkę. Gdybym miała zacząć dzisiaj, czułabym się z tym całkiem inaczej :)). 


Książka kosztuje 24,99 zł , 

Do końca września na hasło “aniamaluje”

 mam dla Was 10% rabatu i ebooka gratis


przez rok od 1 października 2014 mam dla
Was e-book gratis po wpisaniu hasła “gratis” 🙂


Link do sprzedaży :

KUP KSIĄŻKĘ

lub po kliknięciu w obrazek niżej


Jeśli nie masz ochoty płacić – w porządku, ale proszę, nie kradnij. Pliki są zabezpieczone i nie chcę, żebyś miał  z tego powodu problemy. Biblioteki Jagiellońska i Narodowa będą mieć swoje egzemplarze, a ebook cały czas można przeczytać za darmo. Instrukcja tutaj

Dziękuję za wszystko!

Uściski, Ania

205
Dodaj komentarz

avatar
115 Comment threads
90 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratulacje! Kupię po wypłacie 🙂

littlebaby
Gość

czy będzie dostępna w Empiku lub innej stacjonarnej sieciówce?? 🙂

Nadine Lu
Gość

O, czyżbym widziała swoją opinię? 😀

Gratuluję, Aniu! Dałaś czadu! 🙂

Iga Będkowska | Brainwaves
Gość
Iga Będkowska | Brainwaves

Gratuluję! Na pewno znajdzie się w mojej domowej biblioteczce 🙂

P.S. Piękna okładka ^^

paranoJa
Gość

graficzka Ania bardzo dała radę. a cenna to opinia (och, jaka ja skromna), bo rzadko mi się okładki podobają 😛

Zuzanna
Gość
Zuzanna

Ogromnie cieszę się, że książka jest już dostępna. Ebooka przeczytałam za darmo i uznałam, że jak pojawi się wersja drukowana, to kupię, bo zasłużyłaś na wynagrodzenie. Książka jest tak prosta, niby taka błaha(bo jak to, przecież każdy wie, co daje szczęscie), a jednocześnie ma w sobie ogrom treści i głęboki przekaz. Jestem pod wrażeniem i mam nadzieję, że nie jest to Twoja ostatnia książka 😀

Mam tylko nadzieję, że masz jakiś konkretny zysk ze sprzedaży 🙂

Paulina Hurija
Gość

No właśnie, kiedy kolejna książka?

Oludzie
Gość

Super!! Aniu, dałoby 2 egzemplarze dla mnie do Bydzi 😉 Już mam w planach uszczęśliwić pewną osobę 🙂

tajemniczymotyl
Gość

Przeczytalam juz ebook,i czekalam na druk,dzieki <3

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Jestem taka dumna jakbym co najmniej sama wydała książkę a już na pewno jakaś bardzo bliska mi osoba 🙂 Gratuluje i życzę dalszych sukcesów 😉 a przy okazji też dziękuje, że jesteś 🙂

The Student Cookbook
Gość

Gratuluję! Kupię na pewno jak tylko wzmocnię się finansowo 🙂

rytmklawiatury.pl
Gość

Gratuluję Ci Aniu z całych sił! Kiedy już będą wypłaty stypendium, na pewno zainwestuję w swój egzemplarz książki, bo po prostu musze ją mieć!

rytmklawiatury.pl
Gość

Tobie, jak Tobie – dla mnie to będzie największa przyjemność 🙂
Mam nadzieję, że się nie mylisz w związku ze stypendium. Jak będziesz miała kiedyś czas wolny w warszawie to śmiało dawaj znać!

Hattu
Gość

gratulacje! 😀 dziś chyba mam dzień dobrych wieści 😀

Marta Anna
Gość

Wow! Gratuluję Ci serdecznie, to ogromny sukces! Z wielką przyjemnością kupię twoją ksiażke:))))))

w.schale
Gość

serdecznie gratuluję Ci wytrwałości jeśli chodzi o pisanie książki oraz trwania przy swoim jeśli chodzi o jej wydanie; Tak trzymaj !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czy książka będzie dostępna stacjonarnie w sklepach czy tylko do kupienia przez internet?

akusiewicz
Gość

Gratuluje:) Czytałam już ebooka ale itak chcę ją w wersji papierowej. Do kolekcji 😀 A planujesz pisać dalej? Poradniki czy cokolwiek innego;)?

pejdu1
Gość
pejdu1

Wielkie gratulacje! 🙂 W porównaniu z " okładką" ebooka, druk wygląda bardzo ładnie i estetycznie. Aż mnie zaciekawiłaś co czeka mnie podczas lektury 🙂

Beauty_Station
Gość

Właściwie przestałam brać aktywny udział w blogosferze, ale w tym przypadku muszę się odezwać 😉 Aniu, serdecznie gratuluję! Bardzo czekałam na wersję drukowaną, bo ebooka nie bardzo miałam na czym przeczytać (dłuższe gapienie w monitor komputera męczy moje oczy i nie jest dla mnie przyjemne). Książkę zamówię już dziś i z niecierpliwością będę czekać na przesyłkę. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów 🙂

Beauty_Station
Gość

Brak czasu niestety nie pozwala mi na blogowanie, a i chęci też gdzieś odeszły… W każdym razie, choć nie komentuję, zaglądam do moich ulubionych blogerek regularnie 🙂 Za to zawładnął mną instagram.

Aniu, jestem pewna, że nie zawiedziesz 😉 U mnie ostotnio straszny spadek mocy, więc potrzebuję solidnego 'kopniaka' motywacyjnego.

Beauty_Station
Gość

Dziękuję 🙂 Na pewno dam znać po przeczytaniu książki- albo tu albo na insta. Pozdrawiam!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ogromnie Tobie ANIU gratuluję. Wierzyłaś w to, że tak się stanie i tak też wyszło. Twoja pozytywna natura i cała Ty jesteś fantastyczna. Pamiętam Ciebie na spotkaniu w Krakowie – bije od Ciebie niesamowity optymizm i wiara w swoje możliwości. Lubię ludzi pozytywnie patrzących na życie i tych, którzy potrafią zmieniać swoje myślenie i tym samym własne życie. Przeczytałam kilka historii na Twoim blogu, Twoją zresztą też i jest niesamowita. A Ty jesteś niezwykle zdeterminowana do ulepszania swojego życia. Życzę Tobie tylko pozytywnych chwil, zdrowia, które tak pięknie zmieniasz na lepsze i dużo sukcesów. PS. Bardzo fajnie pisałaś o metodzie… Czytaj więcej »

bloo.
Gość

Gratuluję Aniu! Czekałam z przeczytaniem do wydania wersji papierowej, myślę że jest to książka w której warto będzie zaznaczać fragmenty i robić notatki, a w takim przypadku ebooki gorzej się sprawdzają.

ważki
Gość

Gratuluję! Cieszę się, że jest w druku, bo nie przepadam za ebookami. Teraz mogę ją zakupić i przeczytać, jestem bardzo jej ciekawa!

Carrie
Gość

Serdeczne gratulacje Aniu, tak miło wreszcie przeczytać tą radosną wiadomość!! 🙂 Niedługo z wielką przyjemnością zakupię i przeczytam 🙂

Marta
Gość

Wielkie gratulacje, cieszy mnie Twój sukces 🙂 książki nie czytałam, ale zamierzam, choć skuszę się raczej na ebooka bo przerzuciłam się jakiś czas temu na czytnik (wygodniej :)). Okładka jest prześliczna, bardzo estetyczna.

Ania
Gość

Gratuluję Aniu! 🙂 Czekałam na wersję drukowaną, bo nie przepadam z e-bookami:) Już kliknęłam i teraz będę tylko oczekiwać aż książka do mnie dotrze 🙂

lowbret
Gość

Gratulacje! Dziewczyno, zrobiłaś kawał dobrej roboty! 😉
Ebook przeczytałam już dawno, więc teraz kolej na zakup wersji drukowanej. 😉

lowbret
Gość

Jak ktoś wyżej pisał, drukowana wersja daje możliwość robienia notatek, kolorowych zakładek itp. Przy ebooku niby też to jest możliwe, ale jednak to nie to samo. 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

nie miałam sił czekać na przesyłkę, dlatego w akcie desperacji i nagłej potrzeby zakupiłam ebook. Czuje po czytaniu regularnym twojego bloga, że on mi pomoże. transakcja przebiegła błyskawicznie i po 5 minutach książka była juz w moim folderze. przeczytałam pierwszy rozdział ze łzami w oczach kontynuuje, i pewnie spędzę nad nią cały dzień, ale już mogę napisać ze Ci dziękuję… 🙁 :*

Anonimowy
Gość
Anonimowy

książkę pochłonęłam w kilka godzin, czyta się ją genialnie 🙂 najważniejsze rzeczy wynotowałam, białe ziarenka wylądowały już w dwóch słoiczkach, a ja zaczynam ZMIANY! <3 do ksiązki z pewnością będe wracać

Anonimowy
Gość
Anonimowy

to co przed momentem napisałaś na swoim fb wparwiło mnie w osłupienie i radość. jest kolejnym znakiem dla mnie, że zaczyna się dziać coś niezywkłego w moim życiu! dziękuję :*

Dagmara Sen
Gość

Pisałam już na fb, ale pogratuluję jeszcze tu, bo gratulacji nigdy za wiele 🙂 Brawo!
ps: Ania, nie Anna, na okładce jest super!!! 🙂

Chabrowe wariacje
Gość

I właśnie za to cię lubię .Jesteś bardzo skromną ,mądrą i miłą osobą i to najbardziej cenie w ludziach. Pomimo,że napisałaś książkę nie wywyższasz się tylko chcesz aby ludzie jak najwięcej z niej wyciągnęli , skorzystali i wprowadzili w życie 🙂 Pozdrawiam

Panna Ka
Gość

Gratuluję 🙂 super, że wychodzi wersja drukowana – na pewno kupię, bo jednak wolę trzymać książkę w ręku niż czytać na ekranie monitora. Patrząc na to, jak pozytywny jest Twój blog, jestem bardzo ciekawa książki.

Anna Dulny-Leszczyńska
Gość

Jakie ładne wydanie!

Kamila Ziel
Gość

Ja jestem "starej daty" i przyznam szczerze, że czekałam na wersję papierową! E-booki jakoś mi się źle czyta, nie czuję "więzi", dlatego bardzo się cieszę, że książka została wydana w wersji papierowej i na pewno ja kupię! 🙂

MałgOśka/ Żółwinka
Gość

Również gratuluję i życzę Ci Aniu dalszych sukcesów. Świetna robota!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Przeogromne gratulacje! Zainwestuję w nią napewno 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kupuję Aniu, Gratuluję !

Panna Nika
Gość

Super! Gratulację 🙂 Książkę przeczytałam na legimi i bardzo wszystkim polecam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Czekałam (specjalnie nie czytałam e-booka by móc się delektować papierową wersją), doczekałam się więc kupie, pomimo że jesień pełna wydatków, ale trzeba wspierać ludzi, których się po cichu podziwia po drugiej stronie monitora… Twoja Książka dołączy do moich jesiennych "prezentów" dla samej mnie, a pozwolenie sobie na coś takiego już jest elementem uszczęśliwiającym ;).

pozdrawiam i gratuluje
KK

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratuluję Aniu! Świetnie, że udało Ci się wygrać bój o wydanie tak cudownej książki 🙂 A okładka jak dla mnie idealna 🙂 Od razu przypomina mi się mój słoik który trzymam przy łóżku z najpiękniejszymi momentami w życiu 🙂 Trzymaj się cieplutko 🙂

Magdalena B
Gość

Moje gratulacje. Jak tylko znajdę na pewno kupię i przeczytam 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratuluję! I czekam na listonosza, bo książka właśnie została zamówiona 🙂
Ewelina

tlusta_papuzka
Gość

Super, gratulacje 🙂

Różowa Klara
Gość

Szata graficzna zachwyca.
Uwielbiam książki w wersji tradycyjnej, więc chętnie kupię 🙂

Różowa Klara
Gość

Przeczytałam fragment i musi być moja.
Zamówiona.
Teraz nic tylko czekać na listonosza.

😉

Różowa Klara
Gość

Nie spodziewałam się tak szybkiej dostawy! Książka jest już u mnie, więc plan na dzisiejszy dzień mam 🙂

Madou
Gość

Gratulacje! Czekałam na wersję drukowaną, wszelkie poradniki wolę mieć na papierze, żeby móc sobie ponotować 🙂 Teraz jeszcze muszę poczekać nieco do Świąt lub może jacyś goście się zjadą, ale to już nic 😉 coś czuję, że z najbliższego pobytu w Polsce będę wracać z ciężką walizką wypełnioną książkami ;p

Zofiana
Gość

Gratuluję wersji drukowanej 🙂

ania notuje
Gość

Gratuluję! Wprawdzie nie kupuję książek, a chodzę do biblioteki, ale za to przy okazji promocji za 9zł? nabyłam e-booka i zamierzam w końcu dokładnie go przeczytać. Poza tym widzę, że nie tylko ja wybieram Ania zamiast Anna 🙂

Stylowo i Zdrowo
Gość

Super, gratuluję. Jak odwiedzam takie blogi, aż miło robi się na sercu. W wolnej chwili przeczytam 😉

bluefairy
Gość

Bardzo Ci gratuluję sukcesu! Książkę z pewnością kupię, na Gwiazdkę mojemu bratu i innym marudom w rodzinie 😉 Jesteś tak pozytywnym człowiekiem, że liczę na to, że chociaż trochę zmieni ich myślenie, które co tu dużo mówić, bywa uciążliwe dla ogółu 🙂

Daisy K
Gość

Chętnie nabędę wersję papierową i będę polecać dalej. 🙂 Wersję elektroniczną już poznałam.:)

Paula
Gość

Gratuluję sukcesu! 🙂

Izabela
Gość

Ebooka już przeczytałam ale bardzo chętnie kupie wersje drukowaną aby mieć ją zawsze 'przy sobie'. Gratuluję! 🙂

Patrycja Malinowska
Gość

Chociaż ja już jestem szczęśliwa, ciekawa jestem jakie Ty masz na to sposoby. Kupię na pewno niebawem 😉 Gratulacje!

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

Gratulacje! Kupię na pewno!

Alex Alexa
Gość

Gratuluje i życzę kolejnych sukcesów 🙂 A książkę z przyjemnością kupię 😉

Szara Wiewiórka
Gość

Gratuluję! Taki dzień jest chyba dużo lepszy niż urodziny. 😉 Okładka bardzo mi się podoba. Kupiłam kiedyś ebooka, ale myślę, że jak będę mieć okazję, to kupię i wersję drukowaną, bo zdecydowanie wolę książki papierowe. 🙂

Previous
Się działo 19, ślub z milionerem, szpilki i szansa na 100 zł
Moja książka “Jak stać się szczęśliwym człowiekiem” – premiera wersji drukowanej!