Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jak radzić sobie z krytyką? Krytyka a hejt i krytykanctwo

Jak radzić sobie z krytyką

Jak sobie radzić z krytyką?

Dzisiejsze ćwiczenie zweryfikuje, kto naprawdę chce dokonać życiowych zmian i aktywnie zmienia się wraz z rozwojownikiem, a kto tak naprawdę jest zbyt leniwy i  kisi się w swoim nieszczęściu na własne życzenie.  Nie będzie łatwo. Zadanie jest trudne, ale bardzo ciekawe. Za to efekty – są niesamowite!

Napisałam kiedyś w jednym z tekstów: 

 Załóżmy, że jakaś dziewięcioletnia Kasia  całkowicie źle policzyła zadanie z matematyki.

Do wyboru jest kilka opcji:

– mogę przekreślić Kasi całej zadanie
– mogę wyśmiać jej błąd przed całą klasą mówiąc “zobaczcie, niektórzy piszą, że 27-3=30!, albo co gorsza – podać zamiast słowa niektórzy imię Kasi”
 Większość ludzi decyduje się w codziennym życiu na rozwiązania dające takie same rezultaty jak te dwa myślniki. Jak nietrudno zgadnąć – tematem dzisiejszego ćwiczenia jest…krytyka.

Jak radzić sobie z krytyką?


Absolutnie zgadzam się z tym, że krytyka jest ważna i jest potrzebna. Pomaga się rozwijać, iść do przodu, doskonalić.
Jednocześnie uważam, że krytyka jest wielką sztuką i trudną umiejętnością. Znam bardzo mało osób, które potrafią dobrze korzystać z potężnego narzędzia budowania relacji, jakim jest umiejętna, rozwijająca krytyka. Jeśli dasz z siebie wszystko w tym ćwiczeniu – dołączysz do ich grona :).
Bo w przypadku Kasi rozwiązań jest więcej :
– mogę też spróbować zorientować się, w którym miejscu Kasia zeszła na zły tok myślowy
– albo zapytać Kasię, co sprawiło jej trudność
– mogę Kasi zaproponować pomoc w zrozumieniu tego zadania
– mogę jej napisać, że doceniam próbę rozwiązania zadania, wskazać nad czym powinna popracować i napisać, że jak trochę popracuje, to następnym razem będzie lepiej

i mam jeszcze pierdyliard innych opcji. Z tym, że jeśli wybiorę nieprawidłową, to taka Kasia pomyśli “nie warto się starać” albo “jestem głupia” lub zacznie racjonalizować sobie swoje niepowodzenia słowami “jestem hu… ciąg dalszy tutaj: https://www.aniamaluje.com/2013/12/jak-radzic-sobie-z-krytyka.html
Jesteśmy ludźmi.Wszystkie oceny jakich dokonujemy są subiektywne. Jedna rzeczy nam się podobają, inne nie. Jednak warto pamiętać o kilku prostych zasadach :
– wymagam tylko wtedy, kiedy płacę
Wow, prawda? A jednak mnóstwo osób z lubością pastwi się nad imprezami z darmowym wstępem (sfinansowanymi np. ze środków jakiejś prywatnej organizacji). Za zimno, za głośno, za tania kiełbasa była na grillu, za mało rozdawali grochówki a w ogóle to do tej darmowej grochówki za długie kolejki były.

– aby coś skrytykować, warto się na tym znać

Krytykuj to, co znasz i rozumiesz. Jeśli czegoś nie rozumiesz – pytaj. Krytyk (np.filmowy itp.) to trudny zawód wymagający ogromnej wiedzy o historii filmu, wszystkich etapach jego produkcji, historii, filozofii, literatury i jeszcze wielu innych dziedzinach. Z drugiej strony – nie warto popadać w przesadę. Nie musisz być piekarzem, aby ocenić smak chleba. I tutaj dochodzimy do sedna –  oceniaj te parametry, które jesteś w stanie ocenić rzetelnie (np. wspomniany smak).
– złe dane → zły wynik

Zazwyczaj krytykując daną osobę, nie mamy kompletu danych, pozwalających nam na rzetelną krytykę. Widzisz otyłą osobę w wyciągniętym dresie i rzucasz “fuuuuj, ale tłuścioch, ruszyłaby dupę z kanapy”. A może się okazać, że ta otyła osoba rusza się dużo więcej niż ty i dres wyciągnął się właśnie od ćwiczeń. “Tłuścioch” stara się zrzucić opuchliznę po sterydach które przyjmował po przeszczepie nerki.
Gdybyś się o tym dowiedział, pewnie zrobiłoby Ci się głupio.  Ale nie zrobi, jeśli powstrzymasz się od swojej głupiej i nie wnoszącej nic dobrego krytyki.

Dlaczego głupiej i nic nie wnoszącej?
Bo krytyka nie działa.
Jak radzić sobie z krytyką
Jak radzić sobie z krytyką

(kot: do kupienia tutaj KLIK )

Znów zacytuję starszy tekst :
Podam przykład sezonowy, na czasie.
Jutro 1 listopada. Dwa, trzy lata temu zaczęłabym już biadolić, że zacznie się rewia mody i pucowanie pomników na pokaz oraz premiera zimowych butów, kurtek, płaszczy, czapek i rękawiczek. Krytykowałabym osoby które tak postępują.

Chwila. Czy to, co robią te osoby wyrządza komuś krzywdę? Nie. Moja krytyka jest tu bez sensu. Jeśli sprawia im to przyjemność, mam dzisiaj pełną akceptację.
To samo z osobami krytykującymi Halloween – czy to coś złego, że ktoś chce się bawić? Czy musi przestrzegać tradycji i wartości które Ty wyznajesz? Nie. Zamiast krytykować i hejtować takie osoby, rozsądniej chyba jest skupić się na pielęgnowaniu własnej tradycji. (ciąg dalszy : https://www.aniamaluje.com/2013/10/rozwojowy-czwartek-nieuzasadniona.html )

Dlaczego krytyka nie działa?

Np. dlatego, że niszczy relacje. Czytałam wyniki bardzo ciekawych badań z których wynikało, że ponad 90% rozwiedzionych osób czuło się ciągle krytykowane w swoich związkach. Jeśli ciągle krytykujesz swojego męża czy żonę… dla dobra związku doczytaj ten tekst do końca :).
Krytyka nie działa kiedy :
– Nie jest skoncentrowana na poprawie
– Zawiera słowa obwiniające krytykowaną stronę
– Skupia się na osobie, a nie na konkretnych jej zachowaniu 
Poniża i ma na celu ośmieszenie lub sprawienie przykrości
Wygląd każdej osoby, to jej sprawa. Ubiór także. Widząc problem w czyimś wyglądzie, pokazujemy, że sami go mamy.




To, co myślimy o innych,


 myślimy tak naprawdę o sobie.

Moja rada : jeśli ktoś w twoim towarzystwie krytykuje wygląd/ubiór innej osoby , zapytaj go DLACZEGO MU TO PRZESZKADZA.

A jeśli powód brzmi “boję się, że ta zdzira (…) – ciąg dalszy : https://www.aniamaluje.com/2014/02/roznica-miedzy-mia-dziewczyna-suka-lezy.html


Ok, ustaliliśmy, że krytyka się nie sprawdza. Uczestnicy różnych badań deklarują, że po krytyce spełniającej wymienione wyżej punkty, wcale nie czuli chęci poprawy czy zmiany. Narastał natomiast ich gniew na drugą osobę. Krótko mówiąc – na skali gdzie 10 wyrażałoby sympatię i przyjazny stosunek, a 1 stosunek negatywny i wrogi, osoba krytykująca dostałaby niską notę. Nawet, jeśli wcześniej ją lubiliśmy!

Dzieje się tak z dwóch powodów :

– Krytyka dewaluuje nas lub nasze działania, a tego nikt nie lubi

– Krytyka oznacza, że krytykujący ma rację. A to by oznaczało, że powinniśmy mu się podporządkować. 

Większość ludzi tego nie lubi! A nikt nie lubi ludzi, którzy sprawiają, że nasze samopoczucie w ich towarzystwie się obniża.


Jak radzić sobie z krytyką
Jak radzić sobie z krytyką



Ale Ania, nie rozumiem! Pisałaś, że krytyka jest potrzebna. A teraz mówisz, że mam nie krytykować…


Zgadza się. Zachęcam do zaprzestania głupiej krytyki na rzecz konstruktywnej. Skoro tamta i tak nie działa…to po co ją stosować? :).


Np. całkiem niedawno jedna z czytelniczek poprosiła, bym cytaty po angielsku tłumaczyła na polski, bo w jej szkole angielski ma kiepski poziom. Było to coś konstruktywnego, bo zawierało propozycję zmiany (skupiało się na poprawie).


Dlatego najpierw wytłumaczę potencjalnie nowe słówko : 

To belittle – umniejszać, pomniejszać, poniżać

A dopiero potem zamieszczę cytat :

“To belittle, you have to be little.”
― Kahlil Gibran, The Prophet
Co zatem zamiast krytyki?
Feedback. Informacja zwrotna. Pozbawiona wad krytyki, skupiająca się na poprawie i nie obniżająca morale drugiej osoby :).

Załóżmy, że masz do wyboru dwóch szefów. Zrobiłeś raport z wyników finansowych firmy za ubiegły kwartał. Wyliczenia są poprawne, jednak dane przedstawiłeś na wykresach kołowych. Szef nie lubi wykresów kołowych.

Jeden z nich powie : Co to ma być? Za co ja niby płacę? Nie nadajesz się do niczego, ten raport jest do wyrzucenia!

Drugi : Świetna robota z tymi wyliczeniami, widzę, że rzetelnie wykonałeś zadanie. Proszę Cię jednak o otworzenie pliku raz jeszcze i podmianę wykresów kołowych na słupkowe. Są dla mnie dużo czytelniejsze. Wydrukuj i połóż mi to za 15 minut na biurku.
Którego szefa wolisz?
Jak radzić sobie z krytyką
Fakt : osoby, które często krytykują innych, były często krytykowane w dzieciństwie. Dla dziecka poniżej siódmego roku życia każda krytyka jest ciosem w serce i w jego mózgu upraszczana jest do zdania : jestem bezwartościowy. 

Jak radzić sobie z krytyką


Jednak w dorosłym życiu człowiek sam już odpowiada za swoje czyny i jeśli nie nauczył się radzenia sobie z krytyką, to jest to jego (głupi) wybór. Warto zatem pamiętać, że według badań – osoby które często krytykują mają nierzadko problemy z samooceną, są niepewne i wybierają najprostszą drogę do obrony własnego ego. 
Tak, chcę Ci przekazać, że twój kąśliwy kolega prawdopodobnie sam ma duże problemy z kontrolą własnych emocji i nie jest na tyle mądry ani inteligentny, by nad sobą popracować :).
BONUS : Jak radzić sobie z krytyką?

” Aby uniknąć krytyki – po prostu – nic nie mów, nie nie rób, bądź nikim” – Arystoteles

– zaakceptuj fakt, że błędy i pomyłki są niezbędne w procesie nauki. Ktoś Ci musi o nich powiedzieć
– jeśli krytykujący ma złe dane i na ich podstawie wydał zły osąd – powiedz mu to. Nie bądź tą (pardon) cipą, której ktoś źle wyda resztę, nie zająknie się słowem a potem obsmaruje pracownika na profilu sklepu na facebooku (moja koleżanka zarządza profilem jednej marki i dostaje często takie wiadomości. Reakcja? Ignoruje i usuwa, albo odpisuje grzecznościową formułkę “dołożymy wszelkich starań…” Umiesz mówić? To odezwij się na czas! 🙂

– dopytaj! Jeśli ktoś mówi : okropna sukienka,w  życiu bym takiej nie ubrała!
Zapytaj na spokojnie co takiego jest z nią nie tak. Przynajmniej czegoś się dowiesz 🙂

(Ciekawy fakt: jeśli odpowiedz : a ja ją lubię, a krytykująca strona stwierdzi “nie umiesz przyjąć krytyki” to w ogóle nie liczy się z Twoim zdaniem i nie warto się z nią zadawać. Dojrzali rozmówcy szanują odmienne poglądy nawet wtedy, gdy ich nie podzielają)

– reaguj osobno na treść i na formę. Kiedy ktoś krzyczy, poproś go aby się uspokoił, złagodził ton i dopiero wysłuchaj

– gdy słyszysz krytykę, zastanów się co mówi o jej nadawcy.
Mega często mordercy biorą udział w poszukiwaniu “zaginionej” osoby. Analogicznie jeśli mąż oskarża Cię o egoizm, często usprawiedliwia tak siebie. Często krytykujemy u innych to, czego nie akceptujemy u siebie.
Jeśli kobieta krytykuje twój dekolt, na 99% nie akceptuje swojego biustu 😀
PS. polecam tekst: Małe piersi, wielki problem? : https://www.aniamaluje.com/2015/01/cycki.html

– zapamiętaj, że najgorszą karą dla krytykanta jest chłód, obojętność i olanie sprawy :).

Krytyka a feedback.

Konkretny przykład…może nieszczęsne skarpetki na środku pokoju?

Ok. Sytuacja : twój facet po raz setny zostawił brudne skarpetki na środku podłogi, zamiast wrzucić je do kosza na brudną bieliznę (nie mówiąc o ich wypraniu :)).

Krytyka → próbuje generować poczucie winy →  przez ciebie w domu jest bałagan!
Feedback → skupia się na przyszłości  Jeśli następnym razem wrzucisz skarpetki do kosza, zaoszczędzimy dużo czasu i nerwów. Ostatnio nie mogłeś założyć swojej szczęśliwej pary na spotkanie, bo nie trafiła na czas do kosza.

Krytyka → dewaluuje →  Jesteś zbyt głupi by wrzucić skarpetki na miejsce! Małpa by zrozumiała!
Feedback → zachęca  → Wiem, że masz dużo na głowie, ale jestem pewna, że zapamiętasz tę prostą zasadę.

Krytyka → skupia się na tym, co złe →  Dlaczego nie możesz wrzucić na miejsce tych głupich skarpetek?!
Feedback → skupia się na poprawie → Spróbuj następnym razem odłożyć skarpety na miejsce

Krytyka → skupia się osobie i jej charakterze →  Jesteś głupi, uparty i leniwy!
Feedback → skupia się na zachowaniu → Zachowałeś się bardzo beztrosko

Ok, ale skarpetki to przecież bzdura. Niby fakt, ale takie detale psują całą relację. To jak przesolenie najlepszej zupy albo mała dziura w wielkim samolocie – prowadzi do katastrofy.

Założę się, że mąż krytykowany uprości twoje komunikaty do “ale zrzęda!”

Na marginesie – ja bym rzucone w nieodpowiednie miejsce skarpety wrzucała do kosza. Na śmieci 🙂 Oczywiści wtedy, kiedy feedback nie zadziała. Albo przestała je prać – nie piorę niczego, co nie trafia do pralki. Proste. 
Jeśli za każdym razem : Widzisz skarpetki na podłodze zrzędzisz podnosisz skarpetki pierzesz je

Nie zdziw się, że wciąż będą lądowały na podłodze – czyny docierają do ludzi bardziej niż słowa. W przypadku np. nastoletniego syna, z jego punktu widzenia musiałby być idiotą, aby je podnosić (skoro ktoś robi to za niego). Warto przemyśleć.
Ale są jeszcze inne różnice między feedbackiem a krytyką. Skarpetki jako przykład nie wystarczą…
Spróbujmy na czymś trudniejszym. Załóżmy, że chcesz jechać na wakacje do Egiptu, a twój partner woli spływ kajakowy. Ty nie lubisz kajaków, on nie lubi Egiptu :).

Krytyka → próbuje kontrolować drugą osobę →  Zrobimy tak jak ja chcę! Jestem mądrzejsza/więcej zarabiam i to ja decyduję!
Feedback → respektuje autonomię drugiej osoby Szanuję Twój wybór, nawet jeśli się  z nim nie zgadzam

Krytyka → zniewala*  Jedziemy do Egiptu albo śpisz miesiąc na kanapie!
Feedback → nie zniewala → Myślę, że powinniśmy poszukać rozwiązania, które usatysfakcjonuje zarówno Ciebie jak i mnie

Jak radzić sobie z krytyką


Chciałabym skupić się szczególnie na zniewalaniu i próbie szantażu. To głupia, prymitywna i bezsensowna technika stosowana przez ludzi słabych. Często przybiera formę “to udowodnij!”.
– Jesteś odważny? To ucieknij dzisiaj z matematyki!

Na poziomie gimnazjum to zrozumiałe, ale w dorosłym życiu jest to zwyczajnie słabe. 

Zniewalanie cechuje osoby niepewne siebie, które nie szanują  drugiej osoby i nie liczą się z jej zdaniem. Manipulowanie np. Jeśli nie zrobisz tak jak ja chcę, nici z seksu! czy jakiekolwiek inne, wyraża chore, zaburzone relacje. Na pewno nie przyniesie nic dobrego.

Ka koniec…największy sekret. 
Ludzie podświadomie uznają to, co mówisz…za twoje cechy. Wynika to z licznych badań. Jeśli często wypowiadasz się krytycznie, choćbyś miał najświętszą rację w swojej krytyce, to to, za co krytykujesz, zostanie przypisane…tobie. Śmieszne, ale prawdziwe. Może dlatego Karolina Korwin Piotrowska jest osobą powszechnie nielubianą?
Na szczęście działa to też odwrotnie :))
Na czym polega zadanie na ten tydzień?

Jak mówiłam – jest bardzo trudne.Postaraj się do samego końca trwania “rozwojownika” przekształcać każdą krytykę w feedback. I to zanim ją wypowiesz.

Oprócz tego : za każdym razem, kiedy chcesz kogoś skrytykować, zrób to dyskretnie – na osobności. Nie pisz nic publicznie na jego ścianie na facebooku – napisz wiadomość prywatną. Nie krytykuj w towarzystwie – powiedz w cztery oczy. Dobra krytyka zawsze w cenie. Jednak sposób w jaki ją wyrażamy wiele mówi o nas samych.
Albo krzyczy : jestem burakiem, nie mam klasy ani wyczucia
Albo mówi, że jesteś osobą opanowaną, wyważoną i godną zaufania.
Wszystko co napisałam, oparłam na badaniach naukowych, tekstach psychologicznych i własnych obserwacjach.Temat poruszyłam wcześniej w mojej książce, gdzie odsyłam tych, którzy mają niedosyt.
 Jeśli uważasz, że mimo to możesz sobie krytykować do woli łamiąc wszystkie przydatne w wartościowej krytyce zasady – masz do tego prawo. Krytykuj sobie ile chcesz. Pamiętaj jednak, że rujnujesz tak swoje relacje z innymi, bo stajesz się mniej lubiany. Pomyśl o tym, że głupia krytyka prowadzi do rozwodów (oraz jest tym, o co często mamy żal do rodziców i powoduje chłodne relacje  z nimi w przyszłości).  Nawet jeśli naprawdę chcesz komuś dowalić i poprawić tak sobie samopoczucie…naprawdę dowalasz sobie – pamiętaj, że decydując się na głupią krytykę sprawiasz, że to co mówisz jest automatycznie przypisywane do Ciebie i jesteś odbierany jako złośliwy, wredny zawistny człowieczek. Ale wybór – jak zawsze – należy do Ciebie :)).
Zachęcam do wykonania zadania i puszczania tekstu w świat. Trochę się przy nim napracowałam :).

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Szybkie pomysły na sandwicze…sandwiche..czy jak tam chcecie :)
Jak radzić sobie z krytyką? Krytyka a hejt i krytykanctwo