Ale się cieszę, że mogę pokazać Wam moją ulubioną część świata! Zieloną, barwną, zupełnie inną! Nabieram tutaj potrzebnego mi dystansu i pokory. Jest taka książka profesora Obuchowskiego „Galaktyka potrzeb” i oprócz tych znanych z klasycznej piramidy, opowiada właśnie o potrzebie dystansu. Mam dystans do siebie, do swoich wpadek, do życia. Bez niego bym zwariowała! Ale nigdzie nie nabieram takiego dystansu jak właśnie w Azji. Traktuję tutaj życie tak, że nie mam szczegółowego planu, mówię TAK! wszystkiemu, co do mnie przychodzi i na co moje ciało nie spięło się w obronnym NIE. Dziękuję, że śledzicie moje przygody, wkładam mnóstwo czasu w złożenie relacji, dlatego dziękuję za ich wyświetlanie! ♥️
I jaram się ogromnie, że jest Was już tutaj 50 TYSIĘCY🎈 dziękuję każdemu, kto podsyłał moje stories albo mój profil dalej - czuję radochę, że mogę pokazać Wam to, czego doświadczam i jeszcze większą na myśl, że powoli kończę ebooka ze wskazówkami jak zorganizować sobie do A do Z podróż na własną rękę. Wiem, że wielu z Was wybiera biura podróży bo nie wie jak. Pokażę! 
W końcu jestem pedagożką, moją życiową misją jest stawanie się tym mostem, po którym można przejść dalej, do przodu.
Tak mi kiedyś napisał Nietzsche, tego się trzymam!
Dzięki raz jeszcze, uwielbiam Was🥰
#redress #czerwonasukienka #aniamaluje #travelbloger #solofemaletraveler #bali #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #indonezja #azja #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ale się cieszę, że mogę...

Ta #podróż jest fajna, bo nie wiem jaki będzie mój kolejny krok. Biorę, co daje mi życie. Nie oceniam, obserwuję. Jak zawsze założenia kompletnie rozjechały się z rzeczywistością - przez ten cały czas przeczytałam może ze 20 stron książki! Scenariusze pisane przez życie są ciekawsze. A ja jestem ciekawska. Pytam, dopytuję, wściubiam nos tam, gdzie nie powinnam. Szukam różnych perspektyw. Miałam odpocząć, a każdego dnia zasypiam kamiennym snem z nadmiaru wrażeń! I podoba mi się to bardzo. Jestem w Azji solo, bo chciałam wyjść poza swoją bańkę. Poznać ludzi z innych kultur, prowadzących inny styl życia niż ja, mających fajne pomysły. 
Często w DM-kach pytacie jak to jest, że poznaję tylu ludzi. Gdzie poznać przyjaciółkę, gdzie chłopaka.
Moja wskazówka? Wyjdź z tego domu sama, nie czekaj na towarzystwo. Jak wyjdziesz z koleżanką, to z dużym prawdopodobieństwem pozostaniesz w towarzystwie tej koleżanki. Pozbądź się tego myślenia „poszłabym na jogę, ale nie mam z kim” i idź! 
Ja idę!
#aniamamuje #szczerze_pisząc #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #canggu #beach #plaża 
#solotraveler #travelblogger

Ta #podróż jest fajna, bo...

Wielu ludzi w moim wieku nie godzi się na scenariusz studia-kredyt na 30 lat- praca do śmierci i chce od życia czegoś innego. Taki scenariusz też jest bardzo ok, czasami sama bym chciała być w stanie wykonywać prostą pracę, o której nie będę myśleć jak z niej wyjdę! Mój mózg tak nie potrafi, zawsze coś kombinuję! W moim pokoleniu mnóstwo ludzi nie szuka mało uczęszczanych ścieżek. Tworzymy własne. Ja nigdy nie sądziłam, że będę mogła utrzymywać się z bycia Anią. Każdego dnia jestem za to wdzięczna!
To zdjęcie zrobił mi Varin. Blade Runner (kocham! Ale jeszcze bardziej ostre pióro Philipa K. Dicka) odcisnął na nim takie wrażenie, że zajął się fotografią, której motywem są neony. Podkłada lusterko pod obiektyw i bach - gotowe. Zabawa trwa godzinę, kosztuje ok. 150 zł. Ze mną był jeszcze chłopak ze Słowacji. Varin ma ok. 20 bookingów miesięcznie i jest w stanie utrzymać się w Bangkoku z takiego pstrykania. Oznaczam go wam na zdjęciu!
Gdyby można było utrzymywać się ze wszystkiego, za co chciałbyś otrzymywać wynagrodzenie? Ja zawsze chciałam żyć z pisania. Jestem szalenie wdzięczna, że sobie taką możliwość stworzyłam a XXI wiek mi to umożliwił. 
A Ty? Może wystawisz na Airbnb za 200 zł naukę lepienia pierogów dla turystów? Why not! #neonbangkok #neonphotography #aniamaluje #travelgirl #podróże #podróżemałeiduże

Wielu ludzi w moim wieku...

Dla kogoś być może kolejna instagramerka z dupą na wierzchu, dla mnie zdjęcie na pamiątkę zachwytu nad cudownym wodospadem💧Z ekscytacji drżała mi cały czas łydka! Natura potrafi być majestatyczna!🌱
Sama wyspa ma różne oblicza. Na razie doświadczyłam #Bali dla lekko aroganckich młodych ludzi z lepszego (finansowo) świata, bujających się po instagramowych knajpkach. Bali komercyjnego i turystycznego, Bali pełnego przepięknej, dzikiej przyrody, Bali cudownych miejscowych ludzi i Bali mistycznego. Z pewnością perspektyw jest dużo więcej! Staram się patrzeć na świat pod różnymi kątami i zadawać wiele (czasami może ciut zbyt wścibskich) pytań. Ile ja się podczas takich podróży uczę, to o jeju!

A odnośnie pupy w bikini, to nie wrzucając takiego zdjęcia sama bym przyznała, że kobieta w bikini popełnia jakiś grzech, w odróżnieniu od mężczyzn z gołymi klatami. Nie postrzegam tak świata!😉 Pięknego piątku🌸
Fot: @czula.kaminska (mały spoiler tego, co jutro na stories)
#podróże #podróżemałeiduże #blogerka #wodospad #waterfall #bali #travelgirl #travelblogger #aniamaluje #szczerze_pisząc

Dla kogoś być może kolejna...

Nie wszystkie zdjęcia muszą być wymuskane ;) 🌸Moja pogadanka na temat „chłopak by mnie nie puścił” wywołała spore zamieszanie! Opisujecie swoje toksyczne relacje z partnerami, którzy „zabraniali” wam przeróżnych rzeczy. Czasami toksyczne byłyście Wy, w ciągłym strachu, że partner zdradzi. Dzisiaj jesteście w innych relacjach i wiecie, że to nie powinno tak działać i wyglądać. I wspaniale! Lepiej przejrzeć na oczy późno, niż wcale!
Szkoda życia na kogoś, kto podcina Ci skrzydła. Jeśli masz coś, przed czym chcesz ostrzec inne dziewczyny - dawaj śmiało! Czasami zaczyna się od „nie podoba mi się jak chodzisz w sukienkach”
Pozdrowienia z #Bali! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #balibowlsandsmoothies #relacje

Nie wszystkie zdjęcia muszą być...

Wyprawa solo jak dotąd:
👉🏻Ani jednego dnia nie spędziłam zupełnie sama! Poznałam mnóstwo ludzi, z innymi polubiłam się bardziej, bo miałam okazję lepiej ich poznać. 👉🏻Popełniłam sporo błędów organizacyjnych. Np. teraz jestem na #Bali i już czuję, że bez skutera będzie ciężko (mam problem z błędnikiem, nie będę ryzykować), ale jestem dobrej myśli.
👉🏻Do tej pory nie udało mi się popracować! Spędziłam na pracy może godzinę, no chyba, że liczyć składanie relacji na insta, to wtedy pracowałam ze 3h dziennie. Byłaby to jednak najmniej płatna praca świata, bo nic nie zarobiłam🤣🙈
👉🏻Jestem zupełnie nieprzygotowana na #Wietnam! Poranki i wieczory są podobno chłodne (16 stopni). Z polskiej perspektywy to się wyda śmieszne, ale ja mam tu 35 stopni i takie właśnie ubrania.
👉🏻Możliwe więc, że zamiast 2 tygodni w Wietnamie zmyję się szybciej na jakąś wyspę w Tajlandii (Ko Chang albo Ko Samui) albo na Koh Rong w Kambodży :) Ogólnie mordka mi się śmieje cały czas, jest fajnie, jest dobrze!
Teraz pora się trochę opalić.
Mam nadzieję, że podobają Wam się moje przygody na stories! Wielu rzeczy i ludzi też nie pokazuję, ale może wykorzystam te historie w jakiś luźniejszy dzień. Dzisiaj np. chciałabym nagrać krótką pogadankę 😁

Uściski z Bali!

Wyprawa solo jak dotąd: 👉🏻Ani...

Wciąż nie mogę uwierzyć, że smakował mi wege boczek🤯
To były bardzo intensywne dni w Bangkoku, pora na kolejną przygodę - co powinnam zrobić na Bali?
Jakieś rekomendacje? Nie mogę prowadzić skutera, mój błędnik nie ogarnia, więc pewnie będzie ciężko, ale nastawiam się pozytywnie do całej przygody😊
Poleżałabym ze dwa dni na plaży z jakąś książką, bo z nadmiaru wrażeń i emocji moja czaszka dymi😁.
Zastanawiam się też, którego dnia dopadnie mnie kryzys tej podróży, ale czas pokaże!
Podrzućcie swoje rekomendacje a ja powalczę z walizką i idę spać 😘
#Bangkok #vege #foodie #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje

Wciąż nie mogę uwierzyć, że...

Jestem wkurzona. Że musimy udawać, że mamy mężów i nosić fejkowe obrączki, aby pozbyć się niechcianych adoratorów. Że samo „nie” nie wystarcza i żaden argument nie ma takiej mocy, jak bycie „przypisaną” do jakiegoś faceta. Jakbyśmy same się nie liczyły jako jednostki ludzkie.
Chciałabym mieć poczucie, że mogę robić swobodnie wszystko to, co mężczyźni.
Moim kolegom nikt nie radzi, by dla bezpieczeństwa wracali po ciemku w towarzystwie kobiety.
Nie zwraca uwagi, że przebijają im przez t-shirt sutki. Nie szukają w podróży hosteli z pokojami tylko dla mężczyzn, podczas gdy „female dormitory” to nie jest pomysł, który wziął się z powietrza, a realnej potrzeby.
Ja nie chcę pieprzonych przywilejów. Chcę mieć poczucie, że jesteśmy takimi samymi jednostkami ludzkimi. Ale jak się naczytałam o Waszych fejkowych obrączkach i pierścionkach, to zrobiło mi się naprawdę przykro łamane na jestem wkurzona.

Kobieto, co robisz dla swojego bezpieczeństwa i spokoju, czego nie robią mężczyźni? Wyjdźmy z priv, napisz tutaj!
#podróże #szczerze_pisząc #aniamaluje #kobieta #wkurw

Jestem wkurzona. Że musimy udawać,...

Śmiesznie tu stoję, ale mam nadzieję, że widzicie - jestem w Azji na maksa szczęśliwa, wszystko mnie cieszy! W tym klimacie oddycha mi się wspaniale (nawet w Bangkoku!) każda drobna rzecz jest przygodą! Mnóstwo nowych bodźców, smaków, tekstur, zapachów. Tym razem zamiast wygodnego mieszkania z dostępem do basenu i siłowni wybrałam hostel i zbieram inne przeżycia. Poznaję ludzi z taką samą zajawką na doświadczanie podróży jak ja. Wymieniam setki uśmiechów dziennie, próbuję mówić „dziękuję” po tajsku, unikać jednorazowego plastiku, zachwycać się myjącym pupę kibelkiem i cieszyć z masażu, po którym chodzę lekkim krokiem. Tak lekkim, że zrobiłam ich dzisiaj 25 tysięcy😊. Kocham #Bangkok, kocham tę część Azji, uwielbiam wieczorem składać dla Was relację z tego wszystkiego, co mnie spotyka. Moim marzeniem jest zachęcić innych do tego samego! Chcę rozwiać Twoje obawy i uprzedzenia, pokazać, że to jest proste i da się na własną rękę bez stresu!
#podróże #podróżemałeiduże #travelgirl #femalesolotraveler #solotravel #bangkok #wakacje #aniamaluje #blogerka #blogerkapodróżnicza #pieszopomieście

Śmiesznie tu stoję, ale mam...

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem towarzystwa do podróżowania - ja pracuję skąd chcę, innych ogranicza urlop. Szybciutko się to zmieniło i teraz nie mam najmniejszego problemu z ogarnięciem towarzystwa. I co zabawne - gdy jest w zasięgu ręki, mam ogromną potrzebę podróży solo. To zupełnie inny vibe, inne przygody, inny rodzaj doświadczenia!
Kiedyś bardzo chciałam wydać książkę z wydawnictwem. Dzisiaj co miesiąc jakieś  mi to proponuje. Wolę sama. I bardzo często gdy podobał mi się jakiś chłopak i okazało się, że z wzajemnością - automatycznie traciłam nim zainteresowanie🙈. To okropny sposób życia, wiecznie chcę tego, czego nie mam, a gdy mam, to już nie chcę😏. Staram się z tym walczyć, ale tez obserwować bacznie z czego wynikają te moje pragnienia.
Wow, dzisiaj zaczyna się moja podróż. Spędzę w niej 35 dni, planuję odwiedzić 3 kraje, w których jeszcze nie byłam i do jednego wrócić. Jak wyjdzie? Czas pokaże. Jedno jest pewne - ja zawsze sobie poradzę i zawsze znajdę sposób by mieć to, czego chcę. Tutaj np. chciałam zjeść śniadanie z widokiem na morze, ale nie było sensownej knajpy więc... przytargałam z @aleksandranajda stół i krzesła z mieszkania. 
Najbliższe 24h spędzę pewnie offline, bo mam cholernie długą przesiadkę, którą zamierzam przeznaczyć na zwiedzanie... sami zgadnijcie jakiego miasta 😉 mam czas aby wykombinować w jaki sposób chcę zamieszczać relacje i jednocześnie zachować bezpieczeństwo nie oznaczając się w czasie rzeczywistym😊 
Trzymajcie za mnie kciuki! #podróże #girlswhotravel #solotravel #solofemaletraveler #aniamaluje #karaiby #podróżemałeiduże

Kiedyś miałam problem ze znalezieniem...

Jak radzić sobie z krytyką? Krytyka a hejt i krytykanctwo

Jak radzić sobie z krytyką

Jak sobie radzić z krytyką?

Dzisiejsze ćwiczenie zweryfikuje, kto naprawdę chce dokonać życiowych zmian i aktywnie zmienia się wraz z rozwojownikiem, a kto tak naprawdę jest zbyt leniwy i  kisi się w swoim nieszczęściu na własne życzenie.  Nie będzie łatwo. Zadanie jest trudne, ale bardzo ciekawe. Za to efekty – są niesamowite!

Napisałam kiedyś w jednym z tekstów: 

 Załóżmy, że jakaś dziewięcioletnia Kasia  całkowicie źle policzyła zadanie z matematyki.

Do wyboru jest kilka opcji:

– mogę przekreślić Kasi całej zadanie
– mogę wyśmiać jej błąd przed całą klasą mówiąc “zobaczcie, niektórzy piszą, że 27-3=30!, albo co gorsza – podać zamiast słowa niektórzy imię Kasi”
 Większość ludzi decyduje się w codziennym życiu na rozwiązania dające takie same rezultaty jak te dwa myślniki. Jak nietrudno zgadnąć – tematem dzisiejszego ćwiczenia jest…krytyka.

Jak radzić sobie z krytyką?


Absolutnie zgadzam się z tym, że krytyka jest ważna i jest potrzebna. Pomaga się rozwijać, iść do przodu, doskonalić.
Jednocześnie uważam, że krytyka jest wielką sztuką i trudną umiejętnością. Znam bardzo mało osób, które potrafią dobrze korzystać z potężnego narzędzia budowania relacji, jakim jest umiejętna, rozwijająca krytyka. Jeśli dasz z siebie wszystko w tym ćwiczeniu – dołączysz do ich grona :).
Bo w przypadku Kasi rozwiązań jest więcej :
– mogę też spróbować zorientować się, w którym miejscu Kasia zeszła na zły tok myślowy
– albo zapytać Kasię, co sprawiło jej trudność
– mogę Kasi zaproponować pomoc w zrozumieniu tego zadania
– mogę jej napisać, że doceniam próbę rozwiązania zadania, wskazać nad czym powinna popracować i napisać, że jak trochę popracuje, to następnym razem będzie lepiej

i mam jeszcze pierdyliard innych opcji. Z tym, że jeśli wybiorę nieprawidłową, to taka Kasia pomyśli “nie warto się starać” albo “jestem głupia” lub zacznie racjonalizować sobie swoje niepowodzenia słowami “jestem hu… ciąg dalszy tutaj: https://www.aniamaluje.com/2013/12/jak-radzic-sobie-z-krytyka.html
Jesteśmy ludźmi.Wszystkie oceny jakich dokonujemy są subiektywne. Jedna rzeczy nam się podobają, inne nie. Jednak warto pamiętać o kilku prostych zasadach :
– wymagam tylko wtedy, kiedy płacę
Wow, prawda? A jednak mnóstwo osób z lubością pastwi się nad imprezami z darmowym wstępem (sfinansowanymi np. ze środków jakiejś prywatnej organizacji). Za zimno, za głośno, za tania kiełbasa była na grillu, za mało rozdawali grochówki a w ogóle to do tej darmowej grochówki za długie kolejki były.

– aby coś skrytykować, warto się na tym znać

Krytykuj to, co znasz i rozumiesz. Jeśli czegoś nie rozumiesz – pytaj. Krytyk (np.filmowy itp.) to trudny zawód wymagający ogromnej wiedzy o historii filmu, wszystkich etapach jego produkcji, historii, filozofii, literatury i jeszcze wielu innych dziedzinach. Z drugiej strony – nie warto popadać w przesadę. Nie musisz być piekarzem, aby ocenić smak chleba. I tutaj dochodzimy do sedna –  oceniaj te parametry, które jesteś w stanie ocenić rzetelnie (np. wspomniany smak).
– złe dane → zły wynik

Zazwyczaj krytykując daną osobę, nie mamy kompletu danych, pozwalających nam na rzetelną krytykę. Widzisz otyłą osobę w wyciągniętym dresie i rzucasz “fuuuuj, ale tłuścioch, ruszyłaby dupę z kanapy”. A może się okazać, że ta otyła osoba rusza się dużo więcej niż ty i dres wyciągnął się właśnie od ćwiczeń. “Tłuścioch” stara się zrzucić opuchliznę po sterydach które przyjmował po przeszczepie nerki.
Gdybyś się o tym dowiedział, pewnie zrobiłoby Ci się głupio.  Ale nie zrobi, jeśli powstrzymasz się od swojej głupiej i nie wnoszącej nic dobrego krytyki.

Dlaczego głupiej i nic nie wnoszącej?
Bo krytyka nie działa.
Jak radzić sobie z krytyką
Jak radzić sobie z krytyką

(kot: do kupienia tutaj KLIK )

Znów zacytuję starszy tekst :
Podam przykład sezonowy, na czasie.
Jutro 1 listopada. Dwa, trzy lata temu zaczęłabym już biadolić, że zacznie się rewia mody i pucowanie pomników na pokaz oraz premiera zimowych butów, kurtek, płaszczy, czapek i rękawiczek. Krytykowałabym osoby które tak postępują.

Chwila. Czy to, co robią te osoby wyrządza komuś krzywdę? Nie. Moja krytyka jest tu bez sensu. Jeśli sprawia im to przyjemność, mam dzisiaj pełną akceptację.
To samo z osobami krytykującymi Halloween – czy to coś złego, że ktoś chce się bawić? Czy musi przestrzegać tradycji i wartości które Ty wyznajesz? Nie. Zamiast krytykować i hejtować takie osoby, rozsądniej chyba jest skupić się na pielęgnowaniu własnej tradycji. (ciąg dalszy : https://www.aniamaluje.com/2013/10/rozwojowy-czwartek-nieuzasadniona.html )

Dlaczego krytyka nie działa?

Np. dlatego, że niszczy relacje. Czytałam wyniki bardzo ciekawych badań z których wynikało, że ponad 90% rozwiedzionych osób czuło się ciągle krytykowane w swoich związkach. Jeśli ciągle krytykujesz swojego męża czy żonę… dla dobra związku doczytaj ten tekst do końca :).
Krytyka nie działa kiedy :
– Nie jest skoncentrowana na poprawie
– Zawiera słowa obwiniające krytykowaną stronę
– Skupia się na osobie, a nie na konkretnych jej zachowaniu 
Poniża i ma na celu ośmieszenie lub sprawienie przykrości
Wygląd każdej osoby, to jej sprawa. Ubiór także. Widząc problem w czyimś wyglądzie, pokazujemy, że sami go mamy.




To, co myślimy o innych,


 myślimy tak naprawdę o sobie.

Moja rada : jeśli ktoś w twoim towarzystwie krytykuje wygląd/ubiór innej osoby , zapytaj go DLACZEGO MU TO PRZESZKADZA.

A jeśli powód brzmi “boję się, że ta zdzira (…) – ciąg dalszy : https://www.aniamaluje.com/2014/02/roznica-miedzy-mia-dziewczyna-suka-lezy.html


Ok, ustaliliśmy, że krytyka się nie sprawdza. Uczestnicy różnych badań deklarują, że po krytyce spełniającej wymienione wyżej punkty, wcale nie czuli chęci poprawy czy zmiany. Narastał natomiast ich gniew na drugą osobę. Krótko mówiąc – na skali gdzie 10 wyrażałoby sympatię i przyjazny stosunek, a 1 stosunek negatywny i wrogi, osoba krytykująca dostałaby niską notę. Nawet, jeśli wcześniej ją lubiliśmy!

Dzieje się tak z dwóch powodów :

– Krytyka dewaluuje nas lub nasze działania, a tego nikt nie lubi

– Krytyka oznacza, że krytykujący ma rację. A to by oznaczało, że powinniśmy mu się podporządkować. 

Większość ludzi tego nie lubi! A nikt nie lubi ludzi, którzy sprawiają, że nasze samopoczucie w ich towarzystwie się obniża.


Jak radzić sobie z krytyką
Jak radzić sobie z krytyką



Ale Ania, nie rozumiem! Pisałaś, że krytyka jest potrzebna. A teraz mówisz, że mam nie krytykować…


Zgadza się. Zachęcam do zaprzestania głupiej krytyki na rzecz konstruktywnej. Skoro tamta i tak nie działa…to po co ją stosować? :).


Np. całkiem niedawno jedna z czytelniczek poprosiła, bym cytaty po angielsku tłumaczyła na polski, bo w jej szkole angielski ma kiepski poziom. Było to coś konstruktywnego, bo zawierało propozycję zmiany (skupiało się na poprawie).


Dlatego najpierw wytłumaczę potencjalnie nowe słówko : 

To belittle – umniejszać, pomniejszać, poniżać

A dopiero potem zamieszczę cytat :

“To belittle, you have to be little.”
― Kahlil Gibran, The Prophet
Co zatem zamiast krytyki?
Feedback. Informacja zwrotna. Pozbawiona wad krytyki, skupiająca się na poprawie i nie obniżająca morale drugiej osoby :).

Załóżmy, że masz do wyboru dwóch szefów. Zrobiłeś raport z wyników finansowych firmy za ubiegły kwartał. Wyliczenia są poprawne, jednak dane przedstawiłeś na wykresach kołowych. Szef nie lubi wykresów kołowych.

Jeden z nich powie : Co to ma być? Za co ja niby płacę? Nie nadajesz się do niczego, ten raport jest do wyrzucenia!

Drugi : Świetna robota z tymi wyliczeniami, widzę, że rzetelnie wykonałeś zadanie. Proszę Cię jednak o otworzenie pliku raz jeszcze i podmianę wykresów kołowych na słupkowe. Są dla mnie dużo czytelniejsze. Wydrukuj i połóż mi to za 15 minut na biurku.
Którego szefa wolisz?
Jak radzić sobie z krytyką
Fakt : osoby, które często krytykują innych, były często krytykowane w dzieciństwie. Dla dziecka poniżej siódmego roku życia każda krytyka jest ciosem w serce i w jego mózgu upraszczana jest do zdania : jestem bezwartościowy. 

Jak radzić sobie z krytyką


Jednak w dorosłym życiu człowiek sam już odpowiada za swoje czyny i jeśli nie nauczył się radzenia sobie z krytyką, to jest to jego (głupi) wybór. Warto zatem pamiętać, że według badań – osoby które często krytykują mają nierzadko problemy z samooceną, są niepewne i wybierają najprostszą drogę do obrony własnego ego. 
Tak, chcę Ci przekazać, że twój kąśliwy kolega prawdopodobnie sam ma duże problemy z kontrolą własnych emocji i nie jest na tyle mądry ani inteligentny, by nad sobą popracować :).
BONUS : Jak radzić sobie z krytyką?

” Aby uniknąć krytyki – po prostu – nic nie mów, nie nie rób, bądź nikim” – Arystoteles

– zaakceptuj fakt, że błędy i pomyłki są niezbędne w procesie nauki. Ktoś Ci musi o nich powiedzieć
– jeśli krytykujący ma złe dane i na ich podstawie wydał zły osąd – powiedz mu to. Nie bądź tą (pardon) cipą, której ktoś źle wyda resztę, nie zająknie się słowem a potem obsmaruje pracownika na profilu sklepu na facebooku (moja koleżanka zarządza profilem jednej marki i dostaje często takie wiadomości. Reakcja? Ignoruje i usuwa, albo odpisuje grzecznościową formułkę “dołożymy wszelkich starań…” Umiesz mówić? To odezwij się na czas! 🙂

– dopytaj! Jeśli ktoś mówi : okropna sukienka,w  życiu bym takiej nie ubrała!
Zapytaj na spokojnie co takiego jest z nią nie tak. Przynajmniej czegoś się dowiesz 🙂

(Ciekawy fakt: jeśli odpowiedz : a ja ją lubię, a krytykująca strona stwierdzi “nie umiesz przyjąć krytyki” to w ogóle nie liczy się z Twoim zdaniem i nie warto się z nią zadawać. Dojrzali rozmówcy szanują odmienne poglądy nawet wtedy, gdy ich nie podzielają)

– reaguj osobno na treść i na formę. Kiedy ktoś krzyczy, poproś go aby się uspokoił, złagodził ton i dopiero wysłuchaj

– gdy słyszysz krytykę, zastanów się co mówi o jej nadawcy.
Mega często mordercy biorą udział w poszukiwaniu “zaginionej” osoby. Analogicznie jeśli mąż oskarża Cię o egoizm, często usprawiedliwia tak siebie. Często krytykujemy u innych to, czego nie akceptujemy u siebie.
Jeśli kobieta krytykuje twój dekolt, na 99% nie akceptuje swojego biustu 😀
PS. polecam tekst: Małe piersi, wielki problem? : https://www.aniamaluje.com/2015/01/cycki.html

– zapamiętaj, że najgorszą karą dla krytykanta jest chłód, obojętność i olanie sprawy :).

Krytyka a feedback.

Konkretny przykład…może nieszczęsne skarpetki na środku pokoju?

Ok. Sytuacja : twój facet po raz setny zostawił brudne skarpetki na środku podłogi, zamiast wrzucić je do kosza na brudną bieliznę (nie mówiąc o ich wypraniu :)).

Krytyka → próbuje generować poczucie winy →  przez ciebie w domu jest bałagan!
Feedback → skupia się na przyszłości  Jeśli następnym razem wrzucisz skarpetki do kosza, zaoszczędzimy dużo czasu i nerwów. Ostatnio nie mogłeś założyć swojej szczęśliwej pary na spotkanie, bo nie trafiła na czas do kosza.

Krytyka → dewaluuje →  Jesteś zbyt głupi by wrzucić skarpetki na miejsce! Małpa by zrozumiała!
Feedback → zachęca  → Wiem, że masz dużo na głowie, ale jestem pewna, że zapamiętasz tę prostą zasadę.

Krytyka → skupia się na tym, co złe →  Dlaczego nie możesz wrzucić na miejsce tych głupich skarpetek?!
Feedback → skupia się na poprawie → Spróbuj następnym razem odłożyć skarpety na miejsce

Krytyka → skupia się osobie i jej charakterze →  Jesteś głupi, uparty i leniwy!
Feedback → skupia się na zachowaniu → Zachowałeś się bardzo beztrosko

Ok, ale skarpetki to przecież bzdura. Niby fakt, ale takie detale psują całą relację. To jak przesolenie najlepszej zupy albo mała dziura w wielkim samolocie – prowadzi do katastrofy.

Założę się, że mąż krytykowany uprości twoje komunikaty do “ale zrzęda!”

Na marginesie – ja bym rzucone w nieodpowiednie miejsce skarpety wrzucała do kosza. Na śmieci 🙂 Oczywiści wtedy, kiedy feedback nie zadziała. Albo przestała je prać – nie piorę niczego, co nie trafia do pralki. Proste. 
Jeśli za każdym razem : Widzisz skarpetki na podłodze zrzędzisz podnosisz skarpetki pierzesz je

Nie zdziw się, że wciąż będą lądowały na podłodze – czyny docierają do ludzi bardziej niż słowa. W przypadku np. nastoletniego syna, z jego punktu widzenia musiałby być idiotą, aby je podnosić (skoro ktoś robi to za niego). Warto przemyśleć.
Ale są jeszcze inne różnice między feedbackiem a krytyką. Skarpetki jako przykład nie wystarczą…
Spróbujmy na czymś trudniejszym. Załóżmy, że chcesz jechać na wakacje do Egiptu, a twój partner woli spływ kajakowy. Ty nie lubisz kajaków, on nie lubi Egiptu :).

Krytyka → próbuje kontrolować drugą osobę →  Zrobimy tak jak ja chcę! Jestem mądrzejsza/więcej zarabiam i to ja decyduję!
Feedback → respektuje autonomię drugiej osoby Szanuję Twój wybór, nawet jeśli się  z nim nie zgadzam

Krytyka → zniewala*  Jedziemy do Egiptu albo śpisz miesiąc na kanapie!
Feedback → nie zniewala → Myślę, że powinniśmy poszukać rozwiązania, które usatysfakcjonuje zarówno Ciebie jak i mnie

Jak radzić sobie z krytyką


Chciałabym skupić się szczególnie na zniewalaniu i próbie szantażu. To głupia, prymitywna i bezsensowna technika stosowana przez ludzi słabych. Często przybiera formę “to udowodnij!”.
– Jesteś odważny? To ucieknij dzisiaj z matematyki!

Na poziomie gimnazjum to zrozumiałe, ale w dorosłym życiu jest to zwyczajnie słabe. 

Zniewalanie cechuje osoby niepewne siebie, które nie szanują  drugiej osoby i nie liczą się z jej zdaniem. Manipulowanie np. Jeśli nie zrobisz tak jak ja chcę, nici z seksu! czy jakiekolwiek inne, wyraża chore, zaburzone relacje. Na pewno nie przyniesie nic dobrego.

Ka koniec…największy sekret. 
Ludzie podświadomie uznają to, co mówisz…za twoje cechy. Wynika to z licznych badań. Jeśli często wypowiadasz się krytycznie, choćbyś miał najświętszą rację w swojej krytyce, to to, za co krytykujesz, zostanie przypisane…tobie. Śmieszne, ale prawdziwe. Może dlatego Karolina Korwin Piotrowska jest osobą powszechnie nielubianą?
Na szczęście działa to też odwrotnie :))
Na czym polega zadanie na ten tydzień?

Jak mówiłam – jest bardzo trudne.Postaraj się do samego końca trwania “rozwojownika” przekształcać każdą krytykę w feedback. I to zanim ją wypowiesz.

Oprócz tego : za każdym razem, kiedy chcesz kogoś skrytykować, zrób to dyskretnie – na osobności. Nie pisz nic publicznie na jego ścianie na facebooku – napisz wiadomość prywatną. Nie krytykuj w towarzystwie – powiedz w cztery oczy. Dobra krytyka zawsze w cenie. Jednak sposób w jaki ją wyrażamy wiele mówi o nas samych.
Albo krzyczy : jestem burakiem, nie mam klasy ani wyczucia
Albo mówi, że jesteś osobą opanowaną, wyważoną i godną zaufania.
Wszystko co napisałam, oparłam na badaniach naukowych, tekstach psychologicznych i własnych obserwacjach.Temat poruszyłam wcześniej w mojej książce, gdzie odsyłam tych, którzy mają niedosyt.
 Jeśli uważasz, że mimo to możesz sobie krytykować do woli łamiąc wszystkie przydatne w wartościowej krytyce zasady – masz do tego prawo. Krytykuj sobie ile chcesz. Pamiętaj jednak, że rujnujesz tak swoje relacje z innymi, bo stajesz się mniej lubiany. Pomyśl o tym, że głupia krytyka prowadzi do rozwodów (oraz jest tym, o co często mamy żal do rodziców i powoduje chłodne relacje  z nimi w przyszłości).  Nawet jeśli naprawdę chcesz komuś dowalić i poprawić tak sobie samopoczucie…naprawdę dowalasz sobie – pamiętaj, że decydując się na głupią krytykę sprawiasz, że to co mówisz jest automatycznie przypisywane do Ciebie i jesteś odbierany jako złośliwy, wredny zawistny człowieczek. Ale wybór – jak zawsze – należy do Ciebie :)).
Zachęcam do wykonania zadania i puszczania tekstu w świat. Trochę się przy nim napracowałam :).

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin
Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Szybkie pomysły na sandwicze…sandwiche..czy jak tam chcecie :)
Jak radzić sobie z krytyką? Krytyka a hejt i krytykanctwo