Jak pojechać do Paryża za 165 zł?

Postanowiłam szczegółowo opisać, jakim cudem pojechałam do Paryża za 200 zł… i jak ty możesz pojechać za 165 zł. Oferta, którą opiszę wzbudza naprawdę dużo kontrowersji i wiele pytań. W zasadzie, to kiedy sama jechałam (w czerwcu 2014 roku), miałam trochę obaw, bo w internecie nie było nic ciekawego na ten temat. Postanowiłam wypełnić lukę.
Cały kruczek polega na tym, że to nie jest wycieczka. To wyjazd na konferencję dotyczącą praw człowieka. Konferencja odbywa się w Paryżu. Wieczorem wyjeżdża się z Polski, by rano znaleźć się na konferencji. Trwa ona cały dzień (nie musisz nawet jej słuchać, wystarczy być na miejscu). Po konferencji jedzie się do hotelu. Spanie, śniadanie i z hotelu wprost pod słynną wieżę, gdzie masz cały dzień na zwiedzanie. Wieczorem powrót do Polski. Koszt? Przejazd, udział w konferencji i wyżywienie w jej trakcie, hotel i śniadanie – wszystko funduje organizator. Ty płacisz jedynie 40 euro ubezpieczenia (w zeszłym roku płaciłam 50).
Brzmi zbyt pięknie, by było prawdziwe?
Ale jest…
Może zacznę od końca – wiecie jak wygląda obecnie sytuacja w Iranie? Nie ma tam wolności. Na długo przed konferencją, mój kolega-autostopowicz zahaczył także o ten kraj. I zwiał najszybciej jak potrafił – kobiety nie mają tam żadnych praw, bankomaty i karty płatnicze są dla europejczyków do niczego niezdatne, bo bankowość jest zamknięta wewnątrz kraju. Osoby walczące o demokrację trafiają do więzień i są skazywane na śmierć, a na oczach mojego kolegi skatowano (a być może zabito) jakiegoś chłopaka. Nie wiadomo za co, ale zrobiły to służby i nikt nawet nie spojrzał. Nie wiem czy od tego czasu coś się zmieniło. Możliwe, że tak.
Mamy XXI wiek a na świecie dzieją się takie rzeczy. Jest to bardzo przykre i budzi mój wielki sprzeciw.
Wiecie co jeszcze budzi mój sprzeciw? Mieszanie religii (jakiejkolwiek!) do państwa. Jestem za państwami świeckimi. Nie mam nic do wolności religijnej – niech każdy wierzy w co tylko chce, ale niech religia nie będzie ponad prawem.

Islam zabrania związków pozamałżeńskich, dlatego sprytnie wymyślono sobie związki “tymczasowe”, np. na godzinę. I nie byłaby to moja sprawa, ale takie związki legalne są nawet z niemowlętami. Budzi to moją wielką odrazę. Oczywiście niemowlęcia “nie można” zgwałcić, ale jeśli dziecko ma 9 lat – to można już zrobić z nim wszystko. Jedynie jak stary obleśny dziad rozerwie dziewczynce pochwę, to ma obowiązek utrzymywać ją do końca życia. Pięknie, prawda? Ale może być jeszcze “piękniej”. Z niemowlęciem można uprawiać każdy inny rodzaj seksu, poza penetracją.

Wyobraźcie sobie kraj, gdzie takie rzeczy nikogo nie dziwią. Kraj, gdzie kobieta warta jest mniej niż gówno. Gdzie każdy, kto się sprzeciwi – zostaje skazany. Nie mówiąc o prawie kobiet do edukacji czy rozporządzania własnym ciałem. Podstawowe prawa człowieka nie istnieją, tak jak demokracja.
Mnie to boli i budzi mój opór.
Wielki.

Dlaczego my, kobiety (i mężczyźni szanujący kobiety) nie robimy nic dla tych, którzy nie mają prawa decydować o sobie? Dla kobiet, które są sprzedawane obleśnym dziadom jak bydło (swoją drogą, seks ze zwierzęciem też jest tam legalny…). Dla kobiet, które nie wiedzą co to przyjemność z seksu, bo ktoś rozerwał im wszystko od środka zanim dostały pierwszą miesiączkę. Przy poklasku społeczności. Za zgodą ich ojców (sic!)

Jasne, pewnie nie wszędzie tak jest, ale tak TEŻ JEST.
Dla mnie każdy, powtarzam KAŻDY kraj gdzie prawo religijne stoi ponad prawem (i zezwala np. na pedofilię) jest krajem chorym. Jest to dla mnie bezdyskusyjne.

Dlaczego piszę o Iranie?
Konferencja na którą organizowany jest wyjazd dotyczy praw człowieka i wolności. A także zaprowadzenia demokracji w Iranie. Nie musisz nic podpisywać, nic płacić, nic robić. Po prostu masz wysłuchać. Nie musisz zgadzać się nawet z poglądami politycznymi tych osób. Wystarczy wysłuchać co mają do powiedzenia.
Dlaczego Paryż? Bo to miejsce, gdzie ściera się mnóstwo różnych kultur. Na konferencji są przedstawiciele prawicy i lewicy, kobiety, mężczyźni. Nie ważne są twoje poglądy polityczne, bo wszyscy obecni jednoczą się w imię jednej sprawy – demokracji.

Zamieszczam informację, którą dostałam na maila o konferencji w 2016!

Dzień dobry,
Jak co roku pragnę zaprosić uczestników poprzednich konferencji na kolejne wydarzenie.

MIĘDZYNARODOWY KONGRESIE NA RZECZ OBRONY PRAW CZŁOWIEKA W IRANIE
All for freedom 
Paryż
9 Lipca  2016
Kongres na rzecz idei WOLNEGO IRANU odbędzie się w tym roku 
                              9 lipca(sobota) i trwać będzie do godziny 21:00.
Obecnie organizowanie zgromadzeń w Paryżu wymaga szczególnych środków bezpieczeństwa, dopiero po ich wykazaniu otrzymuje się zgodę na działanie.
Władze stolicy Francji wydały pozwolenie na Kongres, podczas którego wystąpią politycy, aktywiści i goście z całego świata.
Kongres dotyczyć będzie ciągle aktualnego zagadnienia, czyli złej sytuacji opozycji w Iranie,
zamieszkującej kraj (kara śmierci, tortury, więzienie) i Camp Liberty (ataki rakietowe na nieuzbrojoną ludność Camp Liberty).
jak również opresji władzy wobec swobód obywatelskich (cenzura, ograniczanie wolności wypowiedzi czy dostępu do edukacji),
łamanie praw człowieka (więźniowie sumienia, więźniowie polityczni, kara śmierci, tortury, więzienie Evin),
łamanie praw kobiet (prawo szariatu, dresscode, zmuszanie do małżeństwa, prostytucja)
i łamanie praw dzieci (małżeństwa dzieci, małżeństwa dziewczynek z dojrzałymi mężczyznami, dziecięca prostytucja).
Poruszony będzie również temat wojny w Syrii i kryzysu humanitarnego w tym kraju.
Zachęcam do lektury Raportów rocznych niezależnych organizacji ukazujących kryzys praw człowieka w Iranie
                                                         HumanRightsWatch – raport 2015 (s. 295 raportu)  HumanRightsWatch – raport 2016 (s. 313 raportu)
Zachęcam do obserwowania oraz do zapraszania znajomych do wydarzenia
Lub do REJESTRACJI –> klikając na –> FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY
​.​
Logistyka wyjazdu:
do końca czerwca – zapisy oraz wpłaty 

8 lipca  – wyjazd z Polski na Kongres
9 lipca  – dojazd bezpośrednio na Kongres około 10:00 godziny
         – check in w hotelu późnym wieczorem
         – Program kończy się o 21:00

10 lipca – śniadanie w hotelu
         – check out do godziny 10:00 
         – czas wolny do wykorzystania na zwierzanie Paryża
         – ok 23:00(po finale euro2016) rozpoczęcie drogi powrotnej do Polski
11 lipca – dojazd do miasta wyjazdu.

koszt wyjazdu to 140 zł (pokrywający koszt podróży do Paryża i powrotu, uczestnictwa na Kongresie, hotelu, śniadania w hotelu, ubezpieczenia turystycznego)
Chętnie odpowiem na wszelkie pytania,
Zapraszam na Kongres i pozdrawiam
msWolny Iran
Rok temu zdecydowałam się na ten wyjazd bardzo spontanicznie. Mignęło mi na facebooku, że jest taka oferta. Przeczytałam i kliknęłam, że się zapisuję. Powiedziałam o konferencji koleżance ze studiów, która zawsze marzyła o wyjeździe do Paryża, ale był poza jej zasięgiem finansowym. Było to jej wielkie marzenie i w pewnym sensie pojechałam też z myślą o niej. Na miejscu okazało się, że jedzie z nami jeszcze znajoma z dziennikarstwa i kilka innych osób. Wyjechaliśmy z Poznania. jak pisałam, była informacja, że można zorganizować też wyjazd z innych miast, ale musi uzbierać sie cały autokar (albo chociaż 3/4).
Po wpłacie 50 euro (obecnie jest to 40 euro, czyli ok 165 zł) dostałam maila z formularzem. Tam podaje się dane do ubezpieczenia, ustala się z kim chce się być w autokarze, nazywa się jakoś swoją grupę. Jest kontakt telefoniczny do koordynatora autokaru.
W Poznaniu niestety okazało się, że jechał o jeden autokar więcej i nie było nas na żadnej liście. Po chwili pojawiła się kolejna kartka i wszystko się zgadzało. Tyle, że był inny koordynator niż miał być. No nic, zapisałam sobie jego numer telefonu i tyle.
Autokar jak to autokar – niby nie można pić, ale… jechali z nami Polacy. Oczywiście na każdej stacji benzynowej kupowali wódkę. Dla mnie osobiście to żenada i dziecinada, pijaństwo jest dla mnie czymś niezrozumiałym i głupim. Ale co kto lubi. W każdym razie – sugeruję zabrać opaskę na oczy i zatyczki do uszu. W innych autokarach podobno było lepiej.
Warto mieć też poduszkę i kocyk. Wyjazd był chyba po 18:00. Po kilku postojach ok 10:00, może 11:00 byliśmy na terenie wielkiej hali na której odbywa się konferencja.
Hala, w której odbywała się konferencja to wielka hala na obrzeżach. Daleko od centrum. Cały ogromny parking wypełniony był autokarami. Ludzie z Polski, Rosji, Niemiec, Francji… biali, czarni, muzułmanie.Ktoś przed wejściem rozdawał flagi Iranu. Bagaże zostały w autokarze, każdy wziął swoją torebkę (czy co tam miał). Ludzi było wiele tysięcy. Grupami (“zawartością” autokaru) podchodziło się kontroli – jak na lotnisku. Wszystko kładło się na tackę i sprawdzano, czy się nie piszczy. Po przejściu kontroli dostawało się kupon na dwa posiłki.
Następnie poza bramkami znowu czekało się na koordynatora, który wracał z listą na której miał numer sektora w którym siedzimy.
Numer przydzielono, każdy dostał miejsce siedzące. Sala była ogromna!
Na każdym krześle były słuchawki – ustawiało się język w którym chcemy słuchać konferencji. Były też bezpłatne żółte kamizelki, dostęp do wi-fi, mnóstwo butelek z wodą mineralną i ulotki oraz broszury o całej konferencji.
Jeśli chodzi o samą konferencję – praktycznie każdy przemawiający mówił to samo:
– że chce wolności
– równości
– praw dla kobiet
– uwolnienia więźniów politycznych
Czasami opowiadano historie straconych, wymieniano osoby działające na rzecz demokracji w Iranie. Byli mówcy, którzy przemawiali bardzo ciekawie, byli też tacy, którym wychodziło to gorzej.

Większość Polaków na konferencji spała, siedziała pod ścianami i nie interesowała się całą konferencją. Nikt za to głowy nie urywał. Można było chodzić po terenie całej hali (ogromnej). Na powietrzu były toalety oraz krany z wodą. Wszystko bezpłatne. Podładowanie telefonu – raczej mało możliwe.Moim zdaniem organizatorom chodziło pewnie o to, by pokazać, jak wiele osób interesuje się wolnym Iranem i wolnością na świecie. Ludzi było naprawdę dużo. Namawiano, by wrzucić na twittera hashtagi promujące wydarzenie i zrobić wokół tego duży szum. Rozdawano nawet specjalne kołatki do klaskania, by na transmisji oklaski były bardziej głośne.

Z konferencji nie da się wyjść! To znaczy można, ale wtedy nie dostaniesz kuponu na hotel i powrót do autokaru. Wyjście z konferencji oznacza rezygnację z wyjazdu.
Wieczorem, pod koniec konferencji rozdawane są kupony na wyjście.
Znowu jest kontrola (bramki). Wraca się do swoich autokarów.
Dopiero wtedy (ok 20-21) jedzie się do hotelu. Wcześniej koordynator nie zna nawet hotelu. Potem dostaje sms z jego nazwą. Na miejscu dzwoni do kogoś i dostaje hasło.Niektórzy zdecydowali się na własną rękę pojechać z przystanku i zwiedzać Paryż by wrócić ostatnim metrem a potem autobusem.

Rano było śniadanie – 7:30, mieliśmy szybko zjeść i jechać zwiedzać.

Trzeba było kupić bilet i metrem jechać tam, gdzie każdy chciał. Tutaj wszyscy się rozdzielili. Ustaliliśmy tylko godzinkę i miejsce zbiórki – 18:00 plac Concorde. Każdy dostał mapkę.

Swoje wrażenie z samego Paryża opisałam w tekstach:

Co zakoczyło mnie w Paryżu?

https://www.aniamaluje.com/2014/07/7-rzeczy-ktore-zaskoczyy-mnie-w-paryzu.html

7 plusów Paryża

https://www.aniamaluje.com/2014/07/7-plusow-paryza.html 

Powrót: wieczorem z wyznaczonego miejsca

Koniec historii.

Jeszcze jedna informacja – gdy zapisałam się na konferencję (publiczne wydarzenie na facebooku) dostałam kilka wiadomości prywatnych od znajomych, żeby nie jechała, bo akcję organizują terroryści. Bardzo dokładnie to sprawdziłam i osoby finansujące konferencję (sympatycy wolnego Iranu głównie z Niemiec) nie figurują na żadnej liście terrorystów. Żadna organizacja nie uważa ich za terrorystów… poza organizacjami z Iranu. To trochę tak, jakby rząd komunistyczny uważał działaczy Solidarności lat 80. za terrorystów.Dlaczego ktoś opłaca całe autokary? Bo Ci ludzie mają pieniądze, mają czas, ale… nie mają atencji ogólnoświatowych mediów. Jeśli kilkadziesiąt tysięcy ludzi pojawi się na konferencji, to jakieś media to pokażą. Proste.
Przypominam filmik który wrzuciłam i opis sytuacji w Iranie. Jasne, na konferencji są pewnie ludzie dobrze i ludzie źli. Sami prelegenci są z różnych państw – ministrowie, szefowie komisji ludzie prawicy i lewicy. Na ten moment raczej nie są istotne poglądy osób, które chcą demokracji, tylko sam fakt jej wprowadzenia w Iranie.

Uściski, Ania
Previous
Jak radzić sobie z krytyką? Krytyka a hejt i krytykanctwo
Jak pojechać do Paryża za 165 zł?