Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Muszę się do czegoś przyznać [TYGODNIK]

Trochę mi odwaliło. Napakowałam sobie w kalendarz masę rzeczy, a zapomniałam o tym, że muszę popracować “na zapas”, bo wybieram się w krótką podróż. No i zapomniałam o tygodniu, ale wyjątkowo – nie zapomniałam o sobie.
Nie brakowało więc ostatnio spotkań ze znajomymi, dziwnych rzeczy (np. byłam na warsztatach wegańskiego gotowania, spontanicznie oprowadziłam kojarzącą się ze słowem “lukus” Olfaktorię po paskudnych lumpach(!) w okolicy wileniaka, robiłam las w słoiku) a na dodatek dołożyłam sobie jeszcze premierę PISMA i debatę o naprawieniu internetu (to dzisiaj) oraz fryzjera (to jutro). No i jak zawsze upiekłam ciasto.
Coś za coś, nie było żadnego work-life balance, bo zawaliłam swoją “niedzielę dla siebie”.
I nie jestem z tego dumna, ale padał tak cudowny deszcz, że miałam niesamowite flow. Tylko dzięki temu mam kolejny film na kanał na zapas. Nagrany, zmontowany, czekający na publikację. Jak nigdy, bo nie potrafię tworzyć materiałów na zapas!

Uczę się planować. Ja, człowiek spontan. Po prostu muszę. Tym bardziej, że dorosłość dopada czasami każdego i z bolesnych kalkulacji wyszło, że powinnam albo więcej zarabiać (tutaj o tym, ile zarabiam, na przykładzie lutego) albo mniej wydawać (tu o tym ile wydaję), czego z kolei nie chcę. Po prostu zarobiłam w sierpniu grubo poniżej swojej średniej. Nie dlatego, że pracowałam mało, tylko dlatego, że dużo energii poświęcam na działania na których nie zarabiam. Uczę się mocniej szanować swój czas. Np. ignorując pytania na instagramie, na które odpowiedź można łatwo znaleźć na blogu.

No dobra, to będzie chwila prawdy. Terapeuta mnie do tego przekonał.


Za dużo czasu poświęcam na pomaganie ludziom, którzy nie wkładają żadnego wysiłku w poprawę swojej sytuacji. A to oznacza, że “pomagając im” tak naprawdę im szkodzę, bo umacniam w nich wyuczoną bezradność. To było dość przełomowe, bo nic wcześniej nie zdjęło ze mnie poczucia winy, że nie odpowiadam na wszystkie pytania. Ani własne argumenty o tym, że spędzam w ten sposób za dużo czasu, ani opieprz od fizjoterapeuty, że za dużo siedzę. A ten argument podziałał. Dlatego coraz częściej edukuję jakie wiadomości są ok, a jakie nie są.

Ah i jeszcze chciałam rzec, że terapia to żaden wstyd, normalna sprawa. Ja dałam sobie wleźć na głowę ludziom i zwyczajnie potrzebowałam pomocy.

Na blogu też trochę się działo!

Miałam okazję przetestować szczoteczkę soniczną FOREO LUNA mini 3 i już wiem, że na pewno jej nie oddam, bo robi mojej cerze dobrze. Miałam sporo obaw i wątpliwości, ale piszecie że same jesteście zadowolone ze swoich szczoteczek i też widzicie te efekty, co ja.

A mam spory problem z testami, bo nigdy nie mam pewności, że pomogło mi na pewno to, co testuję. Wiecie, czy coś jest efektem kremu, czy raczej innego powietrza i warunków pogodowych, albo może zmieniłam płyn do demakijażu. Dlatego mam zasadę, że nie zmieniam zupełnie nic na czas testów.

Był też ważny tekst o odpowiedzialności dzieci za czyny rodziców. O ocenianiu kogoś tylko dlatego, że jego ojciec był politykiem albo przestępcą, ale też nie wiem, mniejszego kalibru niefajnym człowiekiem, np. alkoholikiem.

No i coś, w co się nieco zaangażowałam, czyli materiały o tematyce praw ucznia. Chciałabym zamieszczać takie raz w tygodniu, bo nauczyciele okłamują uczniów cały czas.

Powstały dwa teksty:

Oba mają wersję filmową na youtube,mój kanał: https://www.youtube.com/channel/UCRypNM_ixZ7Xzn5wGRFXlWA

Znalazłam też czas na obejrzenie, a w zasadzie połknięcie serialu. Padło na Euphorię.

A oprócz tego u mnie klasyka, łażenie po lumpeksach i układanie planu podróży. To znaczy tego, co chciałabym zjeść na Ukrainie.

Od dawna chciałam odwiedzić Odessę, ale wszyscy się boją, albo nie mają paszportów. Jestem niesamowicie podjarana nadchodzącą podróżą, jeśli ktoś ma dla mnie jakieś wskazówki, to chętnie przygarnę wszystkie.

A co ciekawego w sieci?

Kobieta była wyszydzana przez koleżankę w pracy, za to, że ma operację plastyczną cycków. To długa historia, ale laska śmiejąca się z cycków koleżanki wyleciała z pracy. Warto przeczytać!

A to są majtki. W czajniku. Majtki kobiety, która była w hotelu, miała okres i nie miała zapasowych gaci, więc je wyprała. Tutaj więcej przykładów najgorszych gości hotelowych i w airbnb

Na Piotrkowskiej do Brendy i Wiktora podeszła starsza pani. Zajrzała do wózka. “Nie ma się co martwić, nie jest wcale taki ciemny” – pocieszała. Kilka tygodni później w kolejce sklepowej usłyszeli: “Mam nadzieję, że nie sczernieje już za dużo”. O reakcjach Polaków na dzieci mieszanych par

“Córka poszła na tą lekcję religii i Pani katechetka przy całej klasie zaczęła córkę wypytywać: ‘Czemu nie wierzysz? Jesteś Jehowa? (tu śmiech całej klasy) Czemu nie chodzisz na religię? Gdzie mieszkasz? Gdzie chodziłaś do szkoły? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie to niesie za sobą konsekwencje i czy wiesz, że ja to do księdza wysyłam, kto chodzi, a kto nie?”
Urgh. Nikt nie ma prawa zmusić dziecka do pójścia na religię, ale jednak szkoły to robią. Potwornie mnie to denerwuje.

Na koniec – darmowe ryciny roślin, które można wydrukować i powiesić sobie jako plakat:

https://www.c82.net/twining/plants/

Uściski, ja lecę nie spóźnić się na premierę Pisma 🙂

Podłużny termofor

pssst! Mój hit ostatnich dni, to termofor podpatrzony u koleżanki.To co w nim najfajniesze, to kształt. Jest podłużny I chociaż mieści mniej niż 2 l wody, to jest to najlepiej zagospodarowane 2 l wody w moim życiu. Bardzo wygodnie się z nim śpi, ale chyba najlepszą funkcją jest Obowiązanie się nim w pasie i wygrzewanie brzuszka podczas okresu :). Równie fajnie sprawdzać noszony na karku. Może nie odkrywam Ameryk, ale dla mnie ten produkt jest cudem. Dotarł do mnie w 2 tygodnie ale Wydaje mi się że miałam po prostu szczęście.

Podrzucam linktermofor podłużny

Uściski, Ania

10
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
KlaudiaŻabaAniamalujePoldekMisiakz-dusza.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta
Gość

Aniu, byłam w tym roku w czerwcu w Odessie – cudowne miasto, będziesz zadowolona! Polecam Ci na wszystkie posiłki jedną knajpę – taki bardziej elegancki odpowiednik Puzatej Chaty: Chernoslyv (Czernosliw), na rogu Jekaterinskiej i Lanżeroniwskiej. Bardzo tanio, ogromny wybór, jest wino na wagę;) Trafiliśmy tam przypadkiem pierwszego wieczoru i do końca pobytu jedlismy codziennie!
Z lotniska warto też nie brac pierwszej z brzegu, oficjalnej taksówki, tylko podejść do takich panów bez etykietek taxi, zapłacisz 1/3 ceny. Choć i tak tam drogo nie jest.
https://www.google.com/maps/place/Bufet-Stolovaya+%22Chernoslyv%22/@46.4852209,30.7382717,18z/data=!4m8!1m2!2m1!1sodessa+ekaterinska!3m4!1s0x40c631bd5bd74d31:0x83709f847a87ffe2!8m2!3d46.4852233!4d30.7386893

Natalia
Gość

Piękne były te ryciny i chciałam je dzisiaj dokładniej obejrzeć, ale wygasł tam certyfikat i nie da się póki co 😀 Nauczka, by nie zostawiać rzeczy na później :D:D

Roz
Gość

Temat wyuczonej bezradności jest dla mnie bardzo istotny, bo niestety kilka razy wpadłam w relację, w której ja się spalałam, a druga osoba nie tylko nie doceniała tego, co robie, ale wampirycznie chciała więcej i więcej… Na pewnym etapie juz trzeba się z tego wymiksować, niestety moje doświadczenie jest takier, że 90% przypadków to osoby, które nie trzeźwieją i do konca świata popełniają te same błędy…

Żaba
Gość

Po przejrzeniu trzech przepisów pomyślałam o Tobie 😀 W sumie nawet pasuje chyba do tygodnika (to jest ta część o powidle).
https://ciastkozercy.pl/
Kiedyś może też się nauczę a na razie – smacznego

Nie, to nie jest moja stronka, nie jestem związana z autorką, nie musisz nawet publikować tego komentarza 😉

z-dusza.pl
Gość

Tygodnik jak zwykle mega ciekawy a termofor na pewno kupię! Super pomysł, nigdy wcześniej takiego nie widziałam, a właśnie dzisiaj cały dzień chodzę z takim standardowym, nie jest to najwygodniejsze na świecie…

PoldekMisiak
Gość

ależ Pani jest śliczna:)))

Klaudia
Gość

Ja też staram się nie poświęcać czasu na rzeczy, które są niepotrzebne 😉 a planowanie to moje drugie imię i akurat wszystko lubię sobie zaplanować i zorganizować 😉

Previous
FOREO LUNA mini 3 – jak się sprawdziła inteligentna szczoteczka soniczna po 14 dniach?
Muszę się do czegoś przyznać [TYGODNIK]