Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Obiady za 3 zł i co złego zrobił kościół tym, którzy trzymali “czystość” do ślubu [TYGODNIK]

Miałam dość intensywny czas, ale udało mi się wyszperać kilka bardzo wartościowych linków.
Zacznę z bardzo grubej rury:

  • Z powodu zmian klimatycznych 200 reniferów zdechło z głodu. Jeśli naprawdę nie zaczniemy podejmować poważnych decyzji większego kalibru, to nie tylko brak śniegu w święta stanie się problemem, ale i wiele innych rzeczy.
  • Skończyłam właśnie czytać 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie. Bardzo ciekawa książka, ostatnio lubię takie podzielone na konkretne “lekcje” lub rozdziały. Autor fajnie pisze między innymi o tym, że gdyby zupełnie wszystko zostawić mitycznemu “wolnemu rynkowi, który sam się ureguluje”, to fabryki bez ograniczeń zanieczyszczałyby środowisko. Jako dziewczyna z Solca Kujawskiego w którym czasami niemiłosiernie śmierdzi (a żadna inspekcja nie potrafi stwierdzić skąd, bo wszystko na papierze jest ok…) – nie muszę sobie nawet tego wyobrażać. Ja to wręcz czuję.
https://www.soleckujawski.pl/sites/default/files/nr_312.pdf

Książka nie jest przeciwko kapitalizmowi ani wolnemu rynkowi. Tłumaczy i wyjaśnia pewne zagrożenia i naiwności w myśleniu.

  • Tak przy okazji – o zbiórkach na operowanie serduszka chorej Amelki, Martynki i Kubusia w Niemczech. Nie jest to świeży artykuł, ale wart przeczytania i rozważenia. :
    (…) wszystkie te operacje wykonywane w Niemczech, na które zbiera się pieniądze są z powodzeniem cały czas wykonywane w kilku ośrodkach w Polsce. Dokładnie takimi samymi metodami jak za granicą. 
    – Jednak te polskie ośrodki nie stosują żadnych technik marketingowych. Niestety, na Zachodzie zrobiono z nas kraj do akwizycji. Stworzono nieuczciwą konkurencję rozpowszechniając informacje, że nasze ośrodki są gorsze, mają słabsze wyniki – zauważa wiceminister.
    Czytamy też o ogromnych kolejkach i dzieciach umierających w oczekiwaniu na zabieg. Oczywiście, żeby nie umrzeć, trzeba pojechać do Niemiec… Już taki szczegół, że trzeba na to zebrać od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych oczywiście nie jest ważny. Tu ponoć dobro i życie dziecka jest najważniejsze.

    Jest to jeden z powodów, dla których nie udostępniam zbiórek, na których się nie znam. Pomagam charytatywnie gdy mam odruch serca, ale nie udostępniam zbiórek, co do których nie mam 100% pewności, że to nie zbieranie na jakiś pseudomedyczny zabieg i tak dalej.

  • Lubię wiele wegańskiego żarełka, ale nie cierpię tego rodzaju wegan, którzy wybrali nie tyle dietę i filozofię życiową, tylko durne poczucie bycia lepszym od innych. Całą historię z wege-terrorystką przeczytacie tutaj
  • No i to jest dobry moment, by pokazać dla odmiany jak fajnie można propagować wege styl życia. Obiady za 3 zł. Próbowałam tego curry, było smaczne, ale potem musiałam poprawić drugim obiadem. Wierzę, że wielu z Was się przyda, cały kanał jest cudowny i uwielbiam!

I to jest właśnie różnica, o które mówię. Pokazywanie swojego stylu życia w taki sposób, by inni sami chcieli sobie przynajmniej część rozwiązań zaadaptować, a nie okazywanie wyższości nad innymi i sianie negatywnej energii. Mam o tym dwa teksty 🙂

Absolutne złoto – profil na instagramie z ukrytymi żartami z BoJacka. Mnóstwo “smaczków”, aż chciałoby się obejrzeć kolejny raz!

To było śmiesznie, a teraz poważnie – Jola Szymańska poruszyła bardzo, bardzo ważny temat. Napisała reportaż o krzywdach, jakie ludziom wyrządziła kościelna narracja o zachowaniu “czystości”

– Zawsze na rekolekcjach mówiło się o plusach. Jak to warto czekać do ślubu, jaka wspaniała będzie noc poślubna, kiedy nastąpi „zjednoczenie małżonków”. Księża twierdzą często, że każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety. Że wystarczy nie współżyć, żeby po ślubie zbudować relację seksualną. I o to jest zła. (…)– Różnych rzeczy szukałam, nikt nie uprzedzał, że zdarzają się trudności, na które warto się przygotować. Nawet Szustak mówił, że pierwsza noc będzie cudowna. A my czekaliśmy do ślubu. I niestety bolał mnie nie tylko pierwszy, ale i trzeci, dziesiąty i każdy kolejny raz. Oboje konsultowaliśmy to z lekarzami. (…) Z powodów biologicznych współżycie wiąże się dla mnie z wielkim bólem, który zmniejsza się po pięciu, sześciu dniach kochania się.
inna historia:
U Zuzy (25 lat, pedagożka, 10 miesięcy po ślubie) zgasła ochota na sam seks. – W związku byliśmy na siebie nakręceni, ale zależało nam na czystości do ślubu. Wiedzieliśmy, że to bardzo trudne i stawialiśmy mocną granicę: buziaczki, przytulanie, koniec. Byłam pewna, że wiem, o co chodzi, że nie będzie problemu. A tu po ślubie zonk. I nie ma katolickiego filmiku na ten temat. Czy coś ze mną jest nie tak, skoro u nas „to” nie działa? Szukali z mężem rad w internecie. – Przeczytaliśmy, że warto próbować nowych rzeczy, ale boję się, że nie wszystko nam, katolikom, w łóżku wypada. Nie chcę być dla męża „gwiazdą porno”, a tak bym się czuła, krzycząc podczas współżycia albo próbując dziwnych pozycji z Kamasutry. A może w wieku 25 lat spadek libido jest normalny? W końcu jesteśmy coraz starsi.

To bardzo ważny reportaż, który można przeczytać za darmo na stronie Tygodnika Powszechnego i polecam każdej wierzącej osobie, która myśli że po ślubie magicznie wszystko samo się dopasuje.

Warto też obejrzeć film Joli, na temat jej tekstu.

A może to dobry moment by przypomnieć seksuolożkę Joannę Niedzielę, która pomogła mi przy tekście o edukacji seksualnej? Wiedząc, że nie każdy uda się po fachową pomoc, w odpowiedzi na najczęstsze pytania o to jak rozmawiać o seksie i jak wprowadzić zmiany w życiu erotycznym, opracowała Seksomównik, taką prostą “grę” dla par, która pozwoli przegadać swoje potrzeby. Narzędzie jest do druku, nie wymaga żadnego sprzętu i kosztuje tylko 19 zł :). Nikt mi za to nie płaci, po prostu dostałam kiedyś ten PDF i pomyślałam, że może komuś pomóc. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać a to nasila problemy https://seksuologbeztabu.pl/sklep/

I myślę, że na dzisiaj to tyle 🙂
Podrzucę jeszcze to, co działo się u mnie na blogu:


O tym, ile płacę za wodę i co sądzę o hejtowaniu innych za to, że używają jej dużo w obliczu bliskich problemów z dostępem do wody w Polsce:


A na koniec o słynnym pasywno-agresywnym “ja bym tak nie mogła!”, którym wkurzają nas inni:

Nagrałam też film, ale raczej rozdzielam bloga i youtube, na kanale poruszam tematykę związaną głównie z prawami ucznia

Uściski, Ania

18
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
8 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
izaAniamalujeKlaudiaAlicjaArchigame Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ola
Gość

Totalnie się zgadzam z częścią o seksie po ślubie. Wiadomo, ze każdy decyduje za siebie – ale po co tak ”uświetniać” coś, co może sprawić komuś przykrość czy krzywdę. Jest to (oczywiście tylko w mojej opinii) pewnego rodzaju zatajanie czegoś przed partnerem, podczas gdy księża pytają przed ślubem czy się wszystko wie o sobie, czy się nie ukrywa żadnych chorób itd. a ten aspekt nie jest brany pod uwagę. Przecież niektóre choroby, zmiany pokazują się dopiero po jakimkolwiek kontakcie seksualnym. Poza tym zostaje tez kwestia niedopasowania.

A za świetny filmik z jedzeniem za 3zl dziękuje! Studia nadchodzą 🙂

Marta
Gość

Aniu! Mam pomysł, jak sprawić, by marchewkowe curry było bardziej sycące – ale uprzedzam, jego cena drastycznie wzrośnie… Dodaj łychę masła orzechowego!
Podpatrzyłam i ugotowałam curry z kalafiora i ziemniaka, wzmocnione masłem orzechowym właśnie. Tez świetny zestaw i też kosztuje grosze.
Pozdrawiam :>

sza
Gość

Aniu, artykuł na stronie TP jest płatny

Monika
Gość
Monika

Który to artykuł?

Agnieszka
Gość

Dla mnie słuchanie faceta w sutannie, który (czytałam kiedyś bardzo dobry reportaż na temat księży i był to Duży Format wersja drukowana) myśli przez większość czasu na temat seksu lub na temat tego, jak przestać myśleć o pornografii i masturbacji, jest mało rozsądne. Moim zdaniem dobry czas na seks jest wtedy, gdy wiemy już, skąd się biorą dzieci oraz jak się skutecznie zabezpieczyć przed ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową oraz wiemy, że seks to nie tylko chwilowa przyjemność, ale również odpowiedzialność za drugiego człowieka. Będę zawsze namawiała licealistów do przeżycia pierwszego razu i cieszenia się seksem, jeśli powyższe warunki… Czytaj więcej »

iza
Gość
iza

Pani Agnieszko, do seksu może Pani namawiać tylko swoje dzieci. Nie jest w stanie Pani ocenić co i ile wie na ten temat młoda osoba. A Pani dzieci, Pani sprawa.

Wiktoria
Gość

Mnie normalnie boli to w jakim załamaniu żyje kościół i sprzedaje to wszystko ludziom którzy w to wierzą. Nie wiem czy myślą że ten facet w sukience może zagwarantować im życie w niebie a jakikolwiek sprzeciw sprawi że trafia do piekła? Boli mnie to co oni robią, temat pedofilii to jest taki ciężki kaliber, nie rozumiem jak można być tak złym człowiekiem. Ale ja jeszcze chciałam o tej nadwrażliwości sensorycznej – jestem rocznik 87 i od zawsze zahaczalam się o własne Nogi, byłam szkolna i domowa sierota. Nienawidzialam ubrań. Teraz jestem dorosła osoba i dalej tak mam, szczerze to najchętniej… Czytaj więcej »

PrezentSimple
Gość
PrezentSimple

Moim zdaniem kościół nie powinien mieszać w sprawy łóżkowe wiernych 🙂

Archigame
Gość

Przed ślubem najlepiej razem zamieszkać i robić wszystko, co z tym związane. Że to pragmatyczne i obdziera magiczną stronę miłości? Być może. Ale małżeństwo to poważny krok i czy można sobie pozwolić na niedomówienia. Przecież seks to nie tylko fizyczny kontakt, ale również kwestia charakteru, upodobań, potrzeb, fantazji i wielu rzeczy, które są w głowie, a z których człowiek nie zdaje sobie sprawy dopóki nie spróbuje. To trochę tak jakby decydować się na kupno auta biorąc pod uwagę moc silnika, ale z perspektywy osoby, która nigdy nie jeździła samochodem. Czy taki zakup będzie udany? Istnieje cień szansy, że tak, ale… Czytaj więcej »

Alicja
Gość

Ania, problem polega na tym, że dla Kościoła seks służy TYLKO prokreacji. Jeśli tak jest, to nie musisz czerpać z niego żadnej przyjemności, a więc opisywane przez Jolę w reportażu problemy dla Kośioła problemami nie są… Nie wymagają rozwiązania.

Klaudia
Gość

Wcale tak nie jest, że każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety. Gdzieś przeczytałam kiedyś: żadnego ślubu przed seksem. W pełni się z tym zgadzam 🙂 dobrze, że poruszasz takie tematy. Może to w końcu przestanie być temat tabu 🙂

iza
Gość
iza

O naiwności! Osoba ślepo wierząca nagle po ślubie odzyskuje wzrok, bo nie może uprawiać seksu! Przestaje słuchać Kościoła i udaje się po poradę i z żalem “do Internetu”. Wcześniej dla niej Internet i jego guru nie istniały. Na pewno temat seksu traktowała jak owoc zakazany i tego tematu nie poruszyła z matką, przyjaciółką, Internetem… Nie wiedziały co je czeka. Ksiądz był jedyną wyrocznią. Teraz nagle otworzyły jej się oczy. Już wie, że ksiądz nie ma żony i nie może wiedzieć, że podczas pierwszego stosunku może boleć. A ilu facetów wie, że tak jest, może być? Skąd u kolejnej znajomość pojęć… Czytaj więcej »

Previous
Back to school, co warto kupić do szkoły? Zakupy szkolne
Obiady za 3 zł i co złego zrobił kościół tym, którzy trzymali “czystość” do ślubu [TYGODNIK]