Obiady za 3 zł i co złego zrobił kościół tym, którzy trzymali “czystość” do ślubu [TYGODNIK]

Miałam dość intensywny czas, ale udało mi się wyszperać kilka bardzo wartościowych linków.
Zacznę z bardzo grubej rury:

  • Z powodu zmian klimatycznych 200 reniferów zdechło z głodu. Jeśli naprawdę nie zaczniemy podejmować poważnych decyzji większego kalibru, to nie tylko brak śniegu w święta stanie się problemem, ale i wiele innych rzeczy.
  • Skończyłam właśnie czytać 23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie. Bardzo ciekawa książka, ostatnio lubię takie podzielone na konkretne “lekcje” lub rozdziały. Autor fajnie pisze między innymi o tym, że gdyby zupełnie wszystko zostawić mitycznemu “wolnemu rynkowi, który sam się ureguluje”, to fabryki bez ograniczeń zanieczyszczałyby środowisko. Jako dziewczyna z Solca Kujawskiego w którym czasami niemiłosiernie śmierdzi (a żadna inspekcja nie potrafi stwierdzić skąd, bo wszystko na papierze jest ok…) – nie muszę sobie nawet tego wyobrażać. Ja to wręcz czuję.
https://www.soleckujawski.pl/sites/default/files/nr_312.pdf

Książka nie jest przeciwko kapitalizmowi ani wolnemu rynkowi. Tłumaczy i wyjaśnia pewne zagrożenia i naiwności w myśleniu.

  • Tak przy okazji – o zbiórkach na operowanie serduszka chorej Amelki, Martynki i Kubusia w Niemczech. Nie jest to świeży artykuł, ale wart przeczytania i rozważenia. :
    (…) wszystkie te operacje wykonywane w Niemczech, na które zbiera się pieniądze są z powodzeniem cały czas wykonywane w kilku ośrodkach w Polsce. Dokładnie takimi samymi metodami jak za granicą. 
    – Jednak te polskie ośrodki nie stosują żadnych technik marketingowych. Niestety, na Zachodzie zrobiono z nas kraj do akwizycji. Stworzono nieuczciwą konkurencję rozpowszechniając informacje, że nasze ośrodki są gorsze, mają słabsze wyniki – zauważa wiceminister.
    Czytamy też o ogromnych kolejkach i dzieciach umierających w oczekiwaniu na zabieg. Oczywiście, żeby nie umrzeć, trzeba pojechać do Niemiec… Już taki szczegół, że trzeba na to zebrać od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych oczywiście nie jest ważny. Tu ponoć dobro i życie dziecka jest najważniejsze.

    Jest to jeden z powodów, dla których nie udostępniam zbiórek, na których się nie znam. Pomagam charytatywnie gdy mam odruch serca, ale nie udostępniam zbiórek, co do których nie mam 100% pewności, że to nie zbieranie na jakiś pseudomedyczny zabieg i tak dalej.

  • Lubię wiele wegańskiego żarełka, ale nie cierpię tego rodzaju wegan, którzy wybrali nie tyle dietę i filozofię życiową, tylko durne poczucie bycia lepszym od innych. Całą historię z wege-terrorystką przeczytacie tutaj
  • No i to jest dobry moment, by pokazać dla odmiany jak fajnie można propagować wege styl życia. Obiady za 3 zł. Próbowałam tego curry, było smaczne, ale potem musiałam poprawić drugim obiadem. Wierzę, że wielu z Was się przyda, cały kanał jest cudowny i uwielbiam!

I to jest właśnie różnica, o które mówię. Pokazywanie swojego stylu życia w taki sposób, by inni sami chcieli sobie przynajmniej część rozwiązań zaadaptować, a nie okazywanie wyższości nad innymi i sianie negatywnej energii. Mam o tym dwa teksty 🙂

Absolutne złoto – profil na instagramie z ukrytymi żartami z BoJacka. Mnóstwo “smaczków”, aż chciałoby się obejrzeć kolejny raz!

To było śmiesznie, a teraz poważnie – Jola Szymańska poruszyła bardzo, bardzo ważny temat. Napisała reportaż o krzywdach, jakie ludziom wyrządziła kościelna narracja o zachowaniu “czystości”

– Zawsze na rekolekcjach mówiło się o plusach. Jak to warto czekać do ślubu, jaka wspaniała będzie noc poślubna, kiedy nastąpi „zjednoczenie małżonków”. Księża twierdzą często, że każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety. Że wystarczy nie współżyć, żeby po ślubie zbudować relację seksualną. I o to jest zła. (…)– Różnych rzeczy szukałam, nikt nie uprzedzał, że zdarzają się trudności, na które warto się przygotować. Nawet Szustak mówił, że pierwsza noc będzie cudowna. A my czekaliśmy do ślubu. I niestety bolał mnie nie tylko pierwszy, ale i trzeci, dziesiąty i każdy kolejny raz. Oboje konsultowaliśmy to z lekarzami. (…) Z powodów biologicznych współżycie wiąże się dla mnie z wielkim bólem, który zmniejsza się po pięciu, sześciu dniach kochania się.
inna historia:
U Zuzy (25 lat, pedagożka, 10 miesięcy po ślubie) zgasła ochota na sam seks. – W związku byliśmy na siebie nakręceni, ale zależało nam na czystości do ślubu. Wiedzieliśmy, że to bardzo trudne i stawialiśmy mocną granicę: buziaczki, przytulanie, koniec. Byłam pewna, że wiem, o co chodzi, że nie będzie problemu. A tu po ślubie zonk. I nie ma katolickiego filmiku na ten temat. Czy coś ze mną jest nie tak, skoro u nas „to” nie działa? Szukali z mężem rad w internecie. – Przeczytaliśmy, że warto próbować nowych rzeczy, ale boję się, że nie wszystko nam, katolikom, w łóżku wypada. Nie chcę być dla męża „gwiazdą porno”, a tak bym się czuła, krzycząc podczas współżycia albo próbując dziwnych pozycji z Kamasutry. A może w wieku 25 lat spadek libido jest normalny? W końcu jesteśmy coraz starsi.

To bardzo ważny reportaż, który można przeczytać za darmo na stronie Tygodnika Powszechnego i polecam każdej wierzącej osobie, która myśli że po ślubie magicznie wszystko samo się dopasuje.

Warto też obejrzeć film Joli, na temat jej tekstu.

A może to dobry moment by przypomnieć seksuolożkę Joannę Niedzielę, która pomogła mi przy tekście o edukacji seksualnej? Wiedząc, że nie każdy uda się po fachową pomoc, w odpowiedzi na najczęstsze pytania o to jak rozmawiać o seksie i jak wprowadzić zmiany w życiu erotycznym, opracowała Seksomównik, taką prostą “grę” dla par, która pozwoli przegadać swoje potrzeby. Narzędzie jest do druku, nie wymaga żadnego sprzętu i kosztuje tylko 19 zł :). Nikt mi za to nie płaci, po prostu dostałam kiedyś ten PDF i pomyślałam, że może komuś pomóc. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać a to nasila problemy https://seksuologbeztabu.pl/sklep/

I myślę, że na dzisiaj to tyle 🙂
Podrzucę jeszcze to, co działo się u mnie na blogu:


O tym, ile płacę za wodę i co sądzę o hejtowaniu innych za to, że używają jej dużo w obliczu bliskich problemów z dostępem do wody w Polsce:


A na koniec o słynnym pasywno-agresywnym “ja bym tak nie mogła!”, którym wkurzają nas inni:

Nagrałam też film, ale raczej rozdzielam bloga i youtube, na kanale poruszam tematykę związaną głównie z prawami ucznia

Uściski, Ania

Podziel się

18
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
8 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
izaAniamalujeKlaudiaAlicjaArchigame Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ola
Gość

Totalnie się zgadzam z częścią o seksie po ślubie. Wiadomo, ze każdy decyduje za siebie – ale po co tak ”uświetniać” coś, co może sprawić komuś przykrość czy krzywdę. Jest to (oczywiście tylko w mojej opinii) pewnego rodzaju zatajanie czegoś przed partnerem, podczas gdy księża pytają przed ślubem czy się wszystko wie o sobie, czy się nie ukrywa żadnych chorób itd. a ten aspekt nie jest brany pod uwagę. Przecież niektóre choroby, zmiany pokazują się dopiero po jakimkolwiek kontakcie seksualnym. Poza tym zostaje tez kwestia niedopasowania.

A za świetny filmik z jedzeniem za 3zl dziękuje! Studia nadchodzą 🙂

Marta
Gość

Aniu! Mam pomysł, jak sprawić, by marchewkowe curry było bardziej sycące – ale uprzedzam, jego cena drastycznie wzrośnie… Dodaj łychę masła orzechowego!
Podpatrzyłam i ugotowałam curry z kalafiora i ziemniaka, wzmocnione masłem orzechowym właśnie. Tez świetny zestaw i też kosztuje grosze.
Pozdrawiam :>

sza
Gość

Aniu, artykuł na stronie TP jest płatny

Monika
Gość
Monika

Który to artykuł?

Agnieszka
Gość

Dla mnie słuchanie faceta w sutannie, który (czytałam kiedyś bardzo dobry reportaż na temat księży i był to Duży Format wersja drukowana) myśli przez większość czasu na temat seksu lub na temat tego, jak przestać myśleć o pornografii i masturbacji, jest mało rozsądne. Moim zdaniem dobry czas na seks jest wtedy, gdy wiemy już, skąd się biorą dzieci oraz jak się skutecznie zabezpieczyć przed ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową oraz wiemy, że seks to nie tylko chwilowa przyjemność, ale również odpowiedzialność za drugiego człowieka. Będę zawsze namawiała licealistów do przeżycia pierwszego razu i cieszenia się seksem, jeśli powyższe warunki… Czytaj więcej »

iza
Gość
iza

Pani Agnieszko, do seksu może Pani namawiać tylko swoje dzieci. Nie jest w stanie Pani ocenić co i ile wie na ten temat młoda osoba. A Pani dzieci, Pani sprawa.

Wiktoria
Gość

Mnie normalnie boli to w jakim załamaniu żyje kościół i sprzedaje to wszystko ludziom którzy w to wierzą. Nie wiem czy myślą że ten facet w sukience może zagwarantować im życie w niebie a jakikolwiek sprzeciw sprawi że trafia do piekła? Boli mnie to co oni robią, temat pedofilii to jest taki ciężki kaliber, nie rozumiem jak można być tak złym człowiekiem. Ale ja jeszcze chciałam o tej nadwrażliwości sensorycznej – jestem rocznik 87 i od zawsze zahaczalam się o własne Nogi, byłam szkolna i domowa sierota. Nienawidzialam ubrań. Teraz jestem dorosła osoba i dalej tak mam, szczerze to najchętniej… Czytaj więcej »

PrezentSimple
Gość
PrezentSimple

Moim zdaniem kościół nie powinien mieszać w sprawy łóżkowe wiernych 🙂

Archigame
Gość

Przed ślubem najlepiej razem zamieszkać i robić wszystko, co z tym związane. Że to pragmatyczne i obdziera magiczną stronę miłości? Być może. Ale małżeństwo to poważny krok i czy można sobie pozwolić na niedomówienia. Przecież seks to nie tylko fizyczny kontakt, ale również kwestia charakteru, upodobań, potrzeb, fantazji i wielu rzeczy, które są w głowie, a z których człowiek nie zdaje sobie sprawy dopóki nie spróbuje. To trochę tak jakby decydować się na kupno auta biorąc pod uwagę moc silnika, ale z perspektywy osoby, która nigdy nie jeździła samochodem. Czy taki zakup będzie udany? Istnieje cień szansy, że tak, ale… Czytaj więcej »

Alicja
Gość

Ania, problem polega na tym, że dla Kościoła seks służy TYLKO prokreacji. Jeśli tak jest, to nie musisz czerpać z niego żadnej przyjemności, a więc opisywane przez Jolę w reportażu problemy dla Kośioła problemami nie są… Nie wymagają rozwiązania.

Klaudia
Gość

Wcale tak nie jest, że każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety. Gdzieś przeczytałam kiedyś: żadnego ślubu przed seksem. W pełni się z tym zgadzam 🙂 dobrze, że poruszasz takie tematy. Może to w końcu przestanie być temat tabu 🙂

iza
Gość
iza

O naiwności! Osoba ślepo wierząca nagle po ślubie odzyskuje wzrok, bo nie może uprawiać seksu! Przestaje słuchać Kościoła i udaje się po poradę i z żalem “do Internetu”. Wcześniej dla niej Internet i jego guru nie istniały. Na pewno temat seksu traktowała jak owoc zakazany i tego tematu nie poruszyła z matką, przyjaciółką, Internetem… Nie wiedziały co je czeka. Ksiądz był jedyną wyrocznią. Teraz nagle otworzyły jej się oczy. Już wie, że ksiądz nie ma żony i nie może wiedzieć, że podczas pierwszego stosunku może boleć. A ilu facetów wie, że tak jest, może być? Skąd u kolejnej znajomość pojęć… Czytaj więcej »