Wiele rzeczy w życiu myli! Na zdjęciu jestem szczęśliwa, serio. Było ciepło i miło, napoiłam i wygłaskałam pieska, zjadłam coś pysznego.
Często też krzyżuję ręce i nogi, ale nie jestem wtedy „zamknięta” albo „znudzona”, tylko wyrównuję sobie ciśnienie, bo mam niższe a tak czuję się lepiej 😉
I tak samo cudowne insta życie też jest mylące🤭. Ludzie pokazujący swoje sukcesy nie pokazują upadków i nieudanych działań (nie dziwię się, „propaganda sukcesu” bardzo dobrze sprzedaje!). Insta laski trudniące się prostytucją nie pokazują co muszą robić za te torebki,  buty i podróże.
Szczęśliwe mamy „wszystko jest kwestią organizacji” nie pokazują swojej frustracji gdy dziecko zwymiotuje na ostatnie czyste śpioszki.
Ja sama bardzo dbam o to co pokazuję, a czego nie. Nie chodzi o to, że nie jestem prawdziwa (bo jestem), po prostu moje życie to nie Big brother ;)
Wybieram się do Azji solo, więc nie będę wrzucać stories w czasie rzeczywistym. Nie chcę też siedzieć z nosem w telefonie, wolę sobie na godzinkę usiąść w hotelu i dorobić napisy do relacji. Trochę szukam zatem nowej formuły!
Dajcie znać czyje stories najbardziej lubicie, szukam świeżych inspiracji.
Moje aktualne top 3 to:
1. @szafasztywniary - nie potrzebuje 10 kafelków by powiedzieć „sto lat!”, merytorycznie, ze spokojem
2. @kasia_coztymseksem - Kasie śledzę jeszcze od czasów gdy nie opowiadała na insta o seksie i wiem, że bardzo potrzeba kogoś takiego w Polsce!
3. @evrdtrp - uwielbiam merytoryczne i fajne storiski z podróży❤️
Tych osób jest oczywiście dużo więcej, ale takie aktualne top3 stories w które klikam to właśnie te!
Dajcie znać kogo warto oglądać! Od razu mówię - nie lubię dram, ludzi o agresywnym tonie, filtrów „upiększających” ludzi i widoczki, i „smacznej kawusi”😁 Lubię ludzi konkretnych!
Kto wzbogaca Twoje chwile na insta?

#wakacje #podrozemaleiduze #lato #urlop #blogipodroznicze #blogpodrozniczy #travelpassion #relaks #motywacja #travelstagram #wspomnienia #grecja #korfu #kerkira #greece #girlswhotravel #polishtraveller #girlswhoexplore #collectmoments #mytravels #wearetravelgirls #traveljournal #girlslovetravel

Wiele rzeczy w życiu myli!...

Pytacie, czy nie boję się do Azji sama. Jasne, że się boję! Może nie w tym sensie, że jestem przerażona, ale czuję dreszcz niepokoju. Na bank się któregoś dni rozpłaczę, bo coś mi nie wyjdzie😉 na bank a chwilę później będę się z tego śmiała!
Już na starcie robię to źle, bo zamiast spakować się w plecak (potrafię!) jadę z walizką, bo chcę odwiedzić kilka osób i przywieźć im z Polski rzeczy, za którymi tęsknią i których im brak.
Ja w ogóle mam 2 stany (oba w 100% prawdziwe!). W jednym z nich z łatwością poznaję ludzi, jestem otwarta i znajduję nowe przygody, w drugim moje spojrzenie mówi „Idź stąd”. Czasami zadziwia mnie jak szybko potrafię się pomiędzy nimi przełączać! 
Myślę, że będzie fajnie, bardzo potrzebuję takiego czasu dla mnie! Już jaram się na myśl o tym, że będzie mi się w tym wilgotnym powietrzu doskonale oddychać. Na myśl o pysznym jedzonku i porządnych masażach!
Zrezygnowałam na ten moment z Myanmaru i prawdopobnie będzie to Pekin(na chwilę!)- Bangkok-Koh Chang- Bali i na koniec dwa tygodnie w Wietnamie. Zacznę z dołu, ruszę w górę. Znając mnie - zmienię pewnie plan z 10x ;) I spoko, na tym polega zabawa, nie biorę życia już tak bardzo serio, staram się bardziej z niego korzystać, mniej się spinać. Dlatego teraz wskakuję do wanny pełnej piany, zapalam świeczki i pora na totalny relaks🥰

Wyobraź sobie, że problemu w stylu brak urlopu/kasy/towarzystwa/z kim zostawić psa/ nie znam języka nie istnieją. Jest czarodziej, robi plum i ich nie ma🧙🏻‍♂️. Gdzie w tej sytuacji chcesz pojechać? Co robisz, gdy nic cię nie ogranicza?☺️ Daj znać!
#podróże #podróżemałeiduże #wakacje #lato #azja #travelphotography #travelgirl #girlswhotravel #solotravel #langkawi #malaysia #malezja

Pytacie, czy nie boję się...

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na szpilkach czy chłopak odpisze- wyłącz te cholerne powiadomienia! Za każdym razem jak słyszysz charakterystyczny dźwięk🔔, uwalnia się kortyzol a ty masz reakcję stresową. A potem i tak jesteś rozczarowana, że to 20% rabatu na sandały, a nie książę z tindera💁🏻‍♀️ PLUM-stres-PLUM-stres-PLUM-stres - zwariować można!
Plus może warto przemyśleć, czy to właściwa relacja? Nie fajniej dostawać niespodziewane wiadomości od których się rumienisz, niż czekać aż ktoś odpisze?
Oczywiście dotyczy to relacji nazwijmy to... romantycznych, nie takich bez zobowiązań!😉 Piszę o tym przy okazji zadania numer 16 w ramach wyzwania. Dopóki nie oddałam tej działki mojemu przyjacielowi i menadżerowi @troyann (takie 2w1 bywa wygodne!), cały czas byłam w trybie stand-by czekając na umowę, ustalenia, akcept, dalsze negocjacje. Piątkowy wieczór, daleka podróż - wieczny podryg na dźwięk powiadomienia, bo może to akurat to, na które czekam... Zawsze na jakieś czekałam!😏
Maciek przekonał mnie w Gruzji, bym się ich pozbyła. Na bieżąco migają mi tylko podczas korzystania z instagrama, co jest wygodne, szczególnie gdy odpowiadam na pytania do wyzwania. Ale uwolniłam się od maila! Lubię kontakt z Wami, ale z umiarem!
Prawie w ogóle nie odpowiadam już na messengerze, jeśli mam do kogoś coś pilnego - dzwonię lub piszę SMS. Wiem, że jeśli ktoś będzie miał coś pilnego do mnie - też wybierze taką formę!
I jasne, pierwszą rzeczą, którą kupię w Bangkoku będzie karta SIM i internet (ostatnio też tak było🙈), ale zrobię to by ogarnąć transport i nocleg, a nie by sprawdzić czy przez moją nieobecność w sieci świat czasem nie spłonął ;) Jeśli nie jesteś gotowa na krok o którym mówię, pomyśl o tych wszystkich razach, gdy czekałaś na kuriera z paczką i specjalnie nie wychodziłaś z domu, a on cię olał i zostawił paczkę w punkcie, albo napisał, że przyjedzie jutro🙄
Dziewczyno! Życie Ci przelatuje przez palce na tym czekaniu!
Napisałam to pod wpływem wiadomości z uczestniczką wyzwania, której smartfon przyrósł do ręki bo wiecznie czeka! ;) zdjęcie zrobiłam 3 lata temu po Azji, kojarzy mi się z wolnością!
#szczerze_pisząc #motywacja #wyzwanie #aniamaluje #powiadomienia #stres

Dziewczyno, jeśli czekasz jak na...

Nie wiem jak szybki musiałby być aparat, aby uchwycić ten uśmiech na mojej twarzy😅 niestety mam domyślny bitch face, co nie znaczy, że odpowiada on temu co dzieje się u mnie w środku ;). Faktem jest jednak, że ludzie zawsze zauważają „ty się uśmiechasz” gdy się uśmiecham, bo jak ten uśmiech długo jest na mojej twarzy, to znaczy, że jest mi dobrze i błogo.
Ale dzisiaj to się śmieję cały dzień🤣 Nie dość, że wszystko mi fajnie wyszło, to jeszcze rozbawiły mnie do łez wasze wiadomości o tym, co dziwnego zrobiłyście podczas PMS🤪. Chodźcie na stories, jest fajnie! (Serio ten uśmiech jest rzadki, nie umiem się tak uśmiechnąć sztucznie, musi być totalnie autentyczny!)
#aniamaluje #szczerze_pisząc #zamioculcas #plantlady #crazyplantlady #pms #blogerka #uśmiech #radocha #frajda

Nie wiem jak szybki musiałby...

Ależ ja miałam od kilku dni podły humor! Niczym kiepski detektyw chwytałam się banalnych tropów, jak osłabienie i rozdrażnienie po chorobie, ciśnienie, pełnia księżyca, zły stan powietrza... Ten stan narastał od kilku dni, a ja miałam takie „wtf, o co ci chodzi dziewczyno?” Wszystko w życiu idzie jak trzeba, niektóre rzeczy nawet lepiej, skąd ten nastrój?
Zrzuciłam wszystko co mi leżało na wątrobie i co mnie gniotło w różnych sytuacjach, ale nie pomogło.
W życiu bym nie wpadła na to, że z opóźnieniem trzepnęła mnie książka i czytanie o szalenie skomplikowanej sytuacji w Myanmarze (Birmie).
Tak już czasami mam, że reaguję z opóźnieniem. 
Czasami zadziwia mnie z jaką lekkością jednego dnia przeżywam frustrację, bo w żaden sposób nie mogę spuścić napięcia, a drugiego mam wyborny humor, uśmiecham się szeroko i zaśmiewam z prymitywnych memów.
Tylko czemu zawsze to uwolnienie przychodzi wtedy, gdy pozwolę sobie na te brzydkie emocje i przestanę z nimi walczyć?
Pewnie z tego samego powodu, dla którego ludziom wychodzi podryw gdy odpuszczą, a nie desperacko próbują bardziej.
Ale mi teraz dobrze po pozbyciu się tego dziwnego ładunku! Uczucie jak zdjęcie niewygodnych butów po całym dniu! Albo jak dobiegnięcie do domu i zrobienie siusiu po godzinie wstrzymywania resztką woli🙃

Super ważna lekcja dla mnie: bardziej poddawać się falom, nie walczyć z nimi, bo się utopię!

#tajlandia #thailand #podróże #podróżemałeiduże #aniamaluje #szczerze_pisząc

Ależ ja miałam od kilku...

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1 czy 2? I tak się zawsze kończy z nogami na ścianie🤣, ale taka mała refleksja, którą chcę się podzielić - jestem z siebie dumna! Kiedy bardziej chorowałam, wymyśliłam sobie, że muszę mieć w życiu coś, co da mi niezależność i pozwoli zarabiać nawet wtedy, gdy ja nie będę w stanie pracować. Aż do wczoraj nawalało mnie gardło, więc napakowałam czas spotkaniami towarzyskimi i nawet wciągnęłam serial, bo z pracką mimo chęci to jakoś nie szło. I super czuję się z tym, że:
- MOGŁAM.
Nie żyję bez poduszki finansowej, mogę powiedzieć sobie - Ania, teraz nie pracujesz, zluzuj
- nic nie robiąc* i tak zarabiałam. Moja wydana w 2013 książka, której w ogóle nie promuję bo mi się już nie podoba(!) jak co roku złapała się w styczniowe flow i dała mi hajs. 
I to jest super rzecz, za którą jestem bardzo wdzięczna, bo i tak pozwalam sobie na miesiąc w Azji (podczas którego nikt nie zwolni mnie z płacenia za mieszkanie itp), a tutaj niemiłe niespodzianki nie niszczą mojego komfortu.
Ogromnie mnie to cieszy, bo wiem, że wiele osób „nie może sobie pozwolić na L4” z grypą, bo niższa pensja oznacza kłopoty finansowe a normalnie jest na styk😪O ile w ogóle są ubezpieczonymi szczęśliwcami na etacie!
Cieszę się, że udało mi się od tego uchronić! *przesadziłam z tym „nic nie robiąc” bo believe me or not - pytania do wyzwania i wyzwanie sprawiają, że siedzę na IG 5h dziennie😰 ale robię to za darmo i od siebie, nigdy nie prosiłam o patronite itp, więc still - nie robię w styczniu nic zarobkowo.

Cholernie mnie to cieszy, że mam komfort życia bez strachu i chociaż nie zarabiam bardzo dużo, to mogę sobie pozwolić na luksus chorowania.
I przeraża mnie, że w 2020 chorowanie stało się luksusem. 
Strasznie! 
#aniamaluje #szczerze_pisząc #książka #czytam 
#parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Którą Anią dzisiaj jesteś? 1...

Czy nie możemy próbować być TROSZKĘ lepsi bez tej całej napinki?
Bez zawstydzania nastolatek na utrzymaniu rodziców, że nie mają każdej jednej rzeczy eko i zero waste i w ogóle instagramowa policja approved?
Bez wytykania komuś lotu na chrzciny kuzynki, bo ślad węglowy i straszne zło?
Komuś, kto zaczął przygodę z byciem wege, że robi za mało?
 Nie podoba mi się napinka wyzwalająca poczucie, że jeśli stać cię tylko na malutki kroczek, to jesteś ZŁY I NIEDOBRY. Nie jesteś!
Wrzucając  jakieś linki do swoich starych tekstów (powiedzmy do 2016) często zaznaczam: dzisiaj napisałabym to inaczej. Dlaczego? Bo jestem bardziej empatyczna i rozumiejąca, złagodniałam. Nie lubię rewolucji, wolę łagodną ewolucję i dojrzewanie do zmian. Dlatego chociaż sercem jestem np. za bardziej eko, tańszymi i zdrowszymi (może za rok ukażą się badania, że jednak nie!) kubeczkami menstruacyjnymi, to nie wyobrażam sobie zawstydzania kobiet, dla których ten krok to za dużo. Bo mogę edukować i wyjaśniać, ale jestem za wyborem. I rozumiem gdy jest inny niż mój!
Tak samo jak rozumiem, że ktoś kupi bikini za 50 zł, na aliexpress zamiast takiego samego za 150 w sieciówce, bo ma ogólnie po opłaceniu wszystkiego 400 zł w budżecie i o takim szytym w Polsce w duchu eko to może pomarzyć. 
Chciałabym abyśmy bardziej próbowali się rozumieć, a mniej oceniać i osądzać. Pokaz innym jak żyjesz, zainspiruj do czegoś fajnego, ale nie wywołuj poczucia, że jest gorszym człowiekiem. Po co?
Nie zawsze da się wybrać idealnie, warto pomyśleć, że inni dokonują najlepszych wyborów jakich potrafią.
#noshame #aniamaluje #szczerze_pisząc #piesek #dogsofinstagram #wakacje #lato #toniemojpies #niestety

Czy nie możemy próbować być...

Jakiś czas temu wróciłam do robienia sobie autoportretów. Kiedyś dawało mi to frajdę, potem uznałam za dziecinne i głupie. Dzisiaj uważam, że dziecinne to jest nazywanie rzeczy przynoszących frajdę dziecinnymi🙃

Gdyby nie samowyzwalacz i kilka serii, to pośród kilku całkiem niezamierzonych sexy póz, nie znalazłabym tej! Perełka🤣
Mama całe dzieciństwo mi mówiła: usiądź jak człowiek! 
Dzisiaj to samo mówi mi fizjoterapeuta. A moje nogi plączą się na przedziwne sposoby i na krześle i na tym legowisku, które zrobiłam sobie do czytania😅
Co jest ironiczne, bo mam szeroki parapet o którym zawsze marzyłam, że czytanie z kubkiem gorącej czekolady w oknie... kupiłam nawet piankę tapicerską na ten parapet by było miękko w tyłek i co? W ogóle na nim nie siadam! 
Fun fact: kiedyś potrafiłam założyć sobie nogi za głowę, ale raz nie mogłam się z tego potem rozplątać😅
Czy są tu jakieś osoby dzielące mój problem z nogami? Odezwijcie się, może moja mama zrozumie, że to nie jest moja złośliwość, że przy obiedzie zdarzyło mi się siedzieć po turecku🤦🏻‍♀️ #aniamaluje  #szczerze_pisząc #czytanie #książka #nogi #autoportret #interiordesign #zamioculcas #plants

Jakiś czas temu wróciłam do...

No i jak, miała być realizacja postanowień „od nowego roku” a jakoś kacyk i zmęczenie nie sprzyjają treningowi a ze zdrowym odżywianiem też ciężko?
Startuję z czymś banalnym, bo cóż może być bardziej oklepanego niż wyzwanie styczniowe?🤪Ale na zachętę powiem, że miało wystartować rok temu, ale uznałam, że jest niedopracowane. Dałam je dziesięciu osobom, które przesłały mi swoje uwagi, podzieliły się trudnościami i je ulepszyłam.
UWAGA! To nie jest jedno z tych pięknych wyzwań, gdzie zapisujesz swoje wyniki w ślicznym notesie brokatowymi cienkopisami. Tu trzeba trochę pozasuwać w realu, nie w marzeniach!
Nie chciałam, by było jak te wszystkie rzeczy z pinteresta albo filmiki z pięciominutowymi DIY, które oglądasz, mówisz pod nosem, że fajne (a może nawet zapisujesz w zakładkach!) ale nigdy nie realizujesz🤫
Ono jest po prostu skuteczne.
30 zadań, na które jest 45 dni.
Lżejsze i trudniejsze.
Codziennie na stories! 
Aha, oczywiście wystartowałam z wyzwaniem, ale nie wymyśliłam nazwy, więc przygarnę propozycje 
#wyzwanie #nowyrok #motywacja #aniamaluje #szczerze_pisząc #nogi #nylons #rajstopy #kropki #kropeczki #polkadot #zamioculcas

No i jak, miała być...

Nadchodzi fala podsumowań  od tych, którym wszystko się udało (i fajnie!👏🏻) a przyznam, że nie zrealizowałam żadnego kluczowego celu na 2019🤪
I nie jestem zła! Ani trochę!😲
Miałam jakieś założenia odnośnie tego, co bym chciała osiągnąć.
A potem poczułam, że sama kasa jest dla mnie za małą motywacja i mogę to zrobić, ale nie czuję z tego radochy. 
W 2019 dałam sobie plaska w twarz i zastanowiłam się , czego NAPRAWDĘ CHCĘ. Nie zawsze to były fajne myśli! ✅przestałam uciszać ten głos, który mówił czego pragnę, a który uciszałam, bo nie pasował mi do moich wyobrażeń o mnie samej.
Ale kiedy ich posłuchałam, to o jeju! Zaczęło mi być fajniej w życiu. ✅ Np. niedziele tylko dla mnie (dzisiaj to święto ruchome). Nie zdawałam sobie sprawy jak ja bardzo potrzebuję przestrzeni TYLKO dla siebie! ✅ Jestem asertywna bez poczucia winy i strachu przed tym, że ktoś uzna mnie za niemiłą (nie muszę być miła!)✅ Piszę bloga znowu dla przyjemności, bo choć Wasze propozycje tematów są super, to ja muszę czuć moment i dać myślom dojrzeć, nie jestem wyrobnikiem tworzącym na zawołanie. Nie chcę być!
✅ Przestałam patrzeć  na liczby i zastanowiłam się, czy w ogóle chcę być instagramerką i blogerką. Nie chcę. Chcę być Anią, która ma bloga i instagrama.

To był naprawdę dobry rok, chociaż nie postawię spektakularnych ptaszków na kartce z celami! Jak ja mogłam w ogóle mieć cele, nie wiedząc czego chcę?🙈
To był mój taki gap year, w którym przypadkiem zarobiłam najwiecej w życiu (i większość przehulałam!) ale niczego nie żałuję!

#aniamaluje #szczerze_pisząc #barcelona #parkguell #sukienka #podróże #podróżemałeiduże #catalunya #cele #podsumowanieroku #podsumowanie2019 #motywacja

Nadchodzi fala podsumowań od tych,...

Jaki serial obejrzeć? 5 różnych propozycji.

Jeśli zastanawiasz się, jaki serial obejrzeć, to podrzucam listę 5, które wyjątkowo mi się podobały. Jestem dość nowa w serialowym świecie, zawsze wybierałam filmy, bo angażują czasowo i umysłowo na krócej. A teraz uczę się odpoczywać i spędzać czas na relaksie bez moralniaka za to, że odpoczywam. Just cute late capitalism things.

Pomijam Grę o Tron, ok? To każdy zna. Ale jeśli nie wiesz co odpalić na HBO GO lub Nteflix (nie mam Amazon Prime, więc nie mogę się wypowiedzieć), to polecam z serduszka:

Jaki serial obejrzeć?

Jaki serial obejrzeć, gdy chcesz obejrzeć coś dającego do myślenia? Czarnobyl!

Zrobić wciągający serial o historii, którą wszyscy znają – nie jest łatwo. Każdy wie jak to się skończy i co się wydarzy, więc produkcja musi wygrać czym innym. Np. rewelacyjnie dobraną obsadą, klimatem, pięknym kadrami i oddaniem atmosfery panującej wokół elektrowni. Byłam pewna, że serial mnie nie wciągnie, ponieważ po ubiegłorocznej wizycie w kijowskim muzeum Czarnobyla (zobacz też: co robić w Kijowie) sięgnęłam po znakomitą książkę Swietłany Aleksijewicz Czarnobylska modlitwa, która z dużą dokładnością opisuje to, co pokazano w serialu HBO. Nie spodziewałam się, że ta sama historia poruszy mnie kolejny raz. Ale poruszyła. Bo zupełnie inaczej odbiera się cierpienia jakiejś zbiorowości, a zupełnie inaczej gdy widzi się cierpiących, konkretnych ludzi.
Polecam obejrzeć porównanie scen realnych i filmowych:

Czarnobyl do obejrzenia na HBO GO

Jaki serial, gdy chcesz się pośmiać (z siebie samego?) – BoJack Horseman

BoJack to podstarzały aktor serialowy, którego lata świetności już minęły. Zmaga się z depresją i demonami przeszłości, ale też próbuje żyć swoje najlepsze życie. Bohaterowie są w połowie zwierzętami, co pozwala na wiele zabawnych gagów, ale też humor serialu jest bardzo specyficzny. Nie brak bardzo inteligentnych dowcipów, ale sporo jest też czarnych i rubasznych. Ja taki humor akurat bardzo lubię, ale pewnie nie spodoba się to każdemu. Za to ci, którym się spodoba znajdą w nim nie tylko rozrywkę, ale też sporo mądrych kwestii i skłaniających do zastanowienia się nad sobą momentów. Nie wiem jak opisać serial komediowy, w którym można znaleźć odcinek z 20-minutowym monologiem będącym mową pogrzebową. I chociaż bardzo mi się podoba i bardzo polecam, to mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie już ostatnim. Do obejrzenia na Netflix

A jaki serial, gdy chcesz zobaczyć coś mocnego? – Opowieść Podręcznej

Dystopijna wizja świata w której do władzy dochodzi ugrupowanie religijne i czyni z płodnych kobiet dobro narodowe. Takie, z którego mogą korzystać uprzywilejowani ludzie i w którym “podręczne” są w dni płodne gwałcone, bo mają za zadanie rodzić im dzieci. No bo dzieci w tym świecie już prawie się nie rodzą. Tak jak znałam Elisabeth Moss już wcześniej z Mad Men (znudziło mi się po 2 sezonie), tak w Opowieści Podręcznej poznałam ją na nowo – jest fenomenalna! Warto zobaczyć ten serial chociażby dlatego, że pokazuje jak powoli pozwalamy “konserwatywnym”, czyli w sumie antykobiecym ugrupowaniom na coraz więcej. Pamiętacie głupi pomysł z podatkiem “bykowym” dla kawalerów i panien? No to polecam obejrzeć Opowieść Podręcznej na HBO GO. Obejrzałam na razie 2 sezony, z trzecim czekam aż wyjdzie ostatni odcinek i liczę, że mnie nie zawiedzie.

Jaki serial, gdy masz ochotę poczuć trochę GRL PWR?

Wielkie Kłamstewka!

Po pierwsze – dla zjawiskowej Nicole Kidman, przez które znowu mam ochotę pofarbować włosy na rudo. Znowu, bo niestety raz na rok odbija mi w ten sposób. Po drugie – bo to bardzo “kobiecy” serial. Od początku wiemy, że doszło do jakiejś zbrodni, ale nie wiemy kto i kogo zabił. Z każdym kolejnym odcinkiem poznajemy więcej intryg i kłamstw w życiach ludzi, którym zwykle się zazdrości. Piękni, bogaci, bez zmartwień… Z pozoru.
W drugim sezonie stałam się wielką fanką Renaty <3 Do obejrzenia na HBO GO.

Jaki serial, gdy chcesz się rozerwać? La casa de Papel, czyli Dom z Papieru

Jaki serial obejrzeć 2019? Dom z papieru

Jasne, jest w tym serialu sporo nieścisłości i wolałabym, aby ich nie było, ale po pierwsze – obsada to sami piękni ludzie, po drugie – jest piękna muzyka. A po trzecie – Hiszpania. Grupa przestępców pod wodzą Profesora robi napad na mennicę. Perfekcyjnie zaplanowany napad, ale oczywiście jak zawsze – plan się psuje. Jestem fanką umysłu Profesora i Berlina (abstrahując od jego czynów). A przy Bella Ciao miałam oczywiście ciary ;). Polecam całym serduszkiem, ale uwaga! Obejrzyjcie dwa pierwsze sezony, bo opowiadają kompletną historię. Trzeci jest trochę na siłę, ale nie skreślam go dopóki nie wyjdzie czwarty. Do obejrzenia na Netflix. Cudo!

Psst! Chcecie wiedzieć jak kupiłam w Warszawie sushi ze zdjęcia (nie z marketu, z knajpki sushi) za 18 zł? To było najsmaczniejsze sushi jakie jadłam w stolicy. Dajcie znać, bo nie wiem czy jest sens pisać tekst o tym jak oszczędzać na jedzeniu w Warszawie, ale jednocześnie sobie “nie żałować’.

No i nieśmiertelne pytanie – jakie seriale polecacie?

Uściski, Ania

51
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
8 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
47 Comment authors
WeraMiaBasiaAniamalujeCelia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lusia
Gość

Ja serdecznie polecam Lucyfera. Lubię akcję (w tym przypadku liczne morderstwa w Los Angeles) oraz wątek miłosny i fantastyczny (czyli postacie aniołów, czy demonów i diabłów w ludzkim świecie). Jest to dość specyficzny serial i na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, ale jak już o serialach mowa – to czemu nie 😀

Jessica
Gość
Jessica

O tak!Lucyfer! Kocham<3.

Anna | Kosmetykoholizm
Gość

Uwielbiam LUCYFERA – nie mogę się doczekać kolejnego sezonu

Natalia
Gość
Natalia

Podpisuje się obiema rękami i nogami. ❤️

Małgosia
Gość

Mnie klimatem totalnie kupiły “Black Spot” i “Dark”. Na poprawę humoru “Derry Girls” i “Grace and Frankie”.

Basia
Gość
Basia

Taak! “Grace and Frankie” <3

Mia
Gość
Mia

Dark I Derry Girls <3

Justyna
Gość

Obejrzałam kilka odcinków Opowieści Podręcznej i wyłączyłam – nie porwało mnie, nie uznałam to za mocne kino i nie rozumiem fenomenu (moze inna jestem ?) Uwielbiam Dom z papieru i Rio ♥ ale zawsze się zastanawaim jak to mozliwe że kiedy oni wszyscy sa grupą i robią burze mózgów to nikt nie ucieknie 😀 i to mnie razi, że ło 😀

Agata
Gość

Koniecznie Newsroom, dialogi Sorkina kocham całym sercem – quick, witty and soo smart. To jeden z tych seriali przy których ponownym oglądaniu wciąż odkrywam nowe rzeczy, jakich nie zauważyłam wcześniej.

Anna | Kosmetykoholizm
Gość

Uwielbiam seriale, oglądam ich naprawdę dużo. Niektóre są świetne, ale np. konkretne sezony są męczące.
I tak:
– ORANGE IS THE NEW BLACK – pierwszy sezon chwilkę się rozkręcał, ale był ok, drugi i trzeci podobały mi się, czwarty trochę nudny, piąty bardzo mocny, szósty minął jak z jakiś film, ale siódmy… siódmy sezon jest genialny! Porusza tak wiele problemów, że warto obejrzeć choćby i ten ostatni sezon.
– STRANGER THINGS – pierwszy i drugi sezon są genialne, trzeci… no i tak fajny
– DARK – to trzeba zobaczyć
– BLACK MIRROR – zbyt dużo by opowiadać, każdy odcinek pokazuje inną wizję przyszłości.

Paulina z simplistic.pl
Gość

Ostatni sezon OITNB mnie poskładał, był genialny! ♥

Karolina
Gość

A ja jestem mega serialowa. Nie zliczę ile seriali już oglądnełam… House, The Walking Dead, The Crown, Lucyfer, Castle, The Unit, The Man in the high castle, Peaky Blinders, The big bang theory, Scrubs, Californication, Vikings. I wiele innych 😀 Housa mam zamiar ogladać niedługo po raz 3.

Alicja
Gość

Niedawno oglądałam „Zaufaj mi” – miniserial HBO, opowiadający o losach pielęgniarki, która (posługując się fałszywymi papierami) zaczyna pracę jako lekarz. Ciekawy i nieco przerażający (ale nie tak jak „Czarnobyl”; swoją drogą, obejrzałam połowę „Czarnobyla” i również jestem pod wrażeniem, nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie!). Polecam się zapoznać!

A na pytanie z końca wpisu jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź: kiedy pojawi się ten tekst? 😄

Natalia
Gość
Natalia

Dodam jeszcze Stranger Things o ile nie oglądałaś.
Z cięższych i dających do myślenia Black Mirror (serial, bo jest też film)

Irena
Gość

Orange is the new Black. Właśnie wyszedł 7 sezon. Trochę komedia, trochę dramat. Im dalej w las tym większy. Rick and Morty. Kreskówka dla dorosłych. Pod płaszczykiem satyrycznej komedii o szalonym naukowcu i jego wnuku przemyca nam ważne i nieraz smutne prawdy o życiu. Wbrew pozorom poruszający.

Magdalena
Gość

Ja bardzo polecam The Marvelous Mrs. Maisel. Zabawny i mega wciągający. Obejrzeliśmy z narzeczonym całe dwa sezony w jeden weekend 🙂

Paula
Gość

Podobała mi się polska Wataha. Oprócz tego to Nawiedzony dom na wzgórzu, the good doctor <3

Bartłomiej
Gość

Teoria Wielkiego Podrywu<3<3<3
Przystanek Alaska <3<3
Stranger Things <3<3
Neon Genesis Evangelion <3<3<3<3
Mad Men <3
Peaky Blinders<3
Z Archiwum X <3<3
Liczba serduszek nie jest przypadkowa. To taka moja setlista.
PS. Nie oglądałem Gry o Tron.

marfa
Gość

Dom z papieru – 3 sezon porażka, jedynie ostatni odcinek coś warty. Nie rozumiem też skupienia uwagi na Tokio, ktora irytuje chyba każdego, no nie da się tego oglądać.

Adrianna
Gość

Polecam “You”, najlepszy serial w tym roku <3
Dla fanów kryminałów na Netflixie jest szwedzko-duński serial Most na Sundem oraz Safe, którego twórcą jest znany autor thrillerów -Harlan Coben.

cat_and_tee
Gość
cat_and_tee

Widzę że moja imienniczka ma podobny gust, również podobał mi się “Ty”, wciągający był też “pamiętniki wampirów”,ale już go nie ma na Netflixie,mocny “Orange is the new Black”- tu ktoś miał rację,ostatni sezon petarda,ale żeby miał być bardziej zrozumiały to warto obejrzeć całość

Z dzieciństwa pamiętam serial “Paulina”,w zeszłym roku obejrzałam go ponownie,w internecie można go znaleźć pod nazwą “La usurpadora” 🙂
Pozdrawiam
cat_and_tee

Szyciownik
Gość

Cześć
O kurcze! Mamy więcej na liście “do zobaczenia na netflixie”, niż możemy zobaczyć. A tu jeszcze polecasz kolejne rzeczy. Nic, tylko złapać przeziębienie i kilka dni odpocząć przy serialach 😉
Pozdrawiam,
Kasia

Jagoda
Gość

Polecam Stranger things oraz niemiecki serial Dark, mega klimat, ciężko się od niego oderwać, ciekawą propozycją, której niestety nie ma na netflix jest serial the Boys, o superbohaterach, którzy robią wokół siebie niezły biznes i można ich wynająć, ale wcale nie są tacy dobrzy 😎

Ola ● myslizaczytanej.pl
Gość

Odcinek BoJacka z mową pogrzebową był chyba najlepszym odcinkiem spośród wszystkich sezonów. Oglądałam go już dwa razy 🙂 Renata w “Wielkich kłamstewkach” rooozwaliła system, tak, jak jej w pierwszym nie cierpiałam, tak teraz stała się chyba moją ulubioną bohaterką. Trochę się na siebie złoszczę, bo jednocześnie chciałabym, i nie chciała kolejnego sezonu – wiem po prostu, że byłaby to przysłowiowa uczta 🙂 Mogę polecić “Cztery wesela i pogrzeb” – na podstawie tego znanego filmu nakręcili serial, na razie jest chyba pięć? albo więcej odcinków i idea jest super wpasowana we współczesny świat 🙂 no i jest dużo Londynu (i ładni… Czytaj więcej »

Monika
Gość

Dzieki za podpowiedzi, nie odladalam jeszcze Domu z Papieru oraz Wielkie Klamstewka 😉

Wiedźma
Gość

Hill’s House!

Agata
Gość

Sposób na morderstwo wymiata. Taki lekki serial, który przypadł mi do gustu to Sabrina, a z wątkiem miłosnym Grand Hotel. Wszystkie na netflixie 🙂

Dori
Gość

Ja od siebie mogę dorzucić Orphan Black, How to get away with murder, ponadczasowych Friends, Sherlocka oraz Broadchurch. Z tego co się orientuję wszystkie idzie w całości (albo prawie w całości) znaleźć na Netflixie 😉

Aleksandra
Gość

Ja baaaardzo polecam mało znany serial Netflixa – Good Girls. Świetna rozrywka, humor, a przy okazji porusza też ważne tematy. Poza tym w żadnym innym serialu nie widziałam takiej chemii między dwiema osobami, aż iskry leciały – ale tutaj już nie napiszę, o co chodzi, musicie same zobaczyć. Naprawdę polecam, jak się wciągniecie to 1 sezon w 1 noc gwarantowany 🙂

Dominika
Gość

Jeśli ktoś lubi seriale historyczne to z całego serca polecam The Crown na Netflixie. Bardzo wciągająca historia życia królowej Elżbiety II,którą niby większość zna, ale jednak można sie zdziwić 😉 , do tego przepiękne wnętrza i dobrze dobrani aktorzy. Z niecierpliwością czelam na trzeci sezon 🙂

Iwona
Gość

Ja właśnie zaczęłam oglądać Masters of Sex. Serial opowiada o naukowcach badających ludzką seksualność. Naukowcy to Virginia Johnson i William Master, którzy zapoczątkowali rewolucje seksualną. Gra tam cudowny Michael Scheen 😍.

Monika
Gość

Dla rozrywki polecani Suits!

Paulina
Gość

Ja polecam Dark, trzyma w napięciu, wymaga od nas skupienia, aby połączyć ze sobą wszystkie wątki i w dodatku ma świetnie dobraną ścieżkę dźwiękową.
Oprócz tego gorąco polecam Tabu, genialnie ukazuje klimat XIX wiecznej Anglii, do tego mroczny i urokliwy Tom Hardy. 😏

Jaclyn
Gość

Ja polecam Dark 🙂 ale trzeba w spokoju i uważnie oglądać 🙂

Natalia
Gość

Mną ostatnio zawładnął serial “Crazy ex-girlfriend”. Zabawa konwencją, jeżeli mogę tak to nazwać, kreacja aktorska, humor!, piosenki (GENIALNE!) i tematyka. Wydawałoby się, że to na pozór lekka, zabawna historia. A jednak nią nie jest. Polecam od siebie.
O, i jak moja imienniczka wyżej wspomniałą – Stranger Things. Tak <3 Po stokroć tak!

Daria
Gość

Z nowości polecam vis a vis! I Euohoria. Z nie – nowości np Black mirror. A co do tekstu o jedzeniu to napisz oczywiście 😉

Paulina z simplistic.pl
Gość

„Czarnobyl” wciągnął mnie na maxa, a „Dom z papieru” był moją ogromną miłością przez pierwsze dwa sezony. Trzeci niestety zawiódł mnie na całej linii i aż boję się czwartego. 🙁

Jeśli miałabym polecić Ci jakieś seriale, to koniecznie obejrzyj „Mindhunter” (Netflix) i „Peaky Blinders” (na Netflix dostępne są pierwsze sezony, nowy ma wyjść w sierpniu). A jeśli lubisz mocny mindfuck, skuś się na „Mr. Robot”. 😉

Joanna
Gość

Czym byłby świat bez seriali? Dom z papieru jest mega! Ode mnie dorzucę The good place, najlepszy pierwszy sezon, kolejne ok

Imię*
Gość

“Good girls”, “The good wife” i “The good fight”, “UnReal”, “The affair”, “One day at a time”

Marzena
Gość

The Affair
Odkrycie tego roku
Opowieść o pewnym romansie z dwóch (a potem i z wielu) perspektyw – genialny, zwłaszcza jeśli ktoś jest psychologiem, albo psychologią się interesuje. Mnóstwo zasłużonych nagród, pełnokrwiste postacie, creme de la creme po prostu
Polecam gorąco!

Zenek
Gość

The Boys (z Amazona lub torrenta 😉 – o superbohaterach, mrocznie i śmiesznie zarazem.

Catherine Cat
Gość

Ja polecam serial “Wiktoria”, który jest o angielskiej królowej. Serial zapewnia dobrą rozrywkę i jednocześnie można się czegoś dowiedzieć o historii. (I oglądać piękne suknie! 👗)

Druty spawalnicze nierdzewne
Gość

Fajna lista 🙂 Ja bym dorzucił jeszcze Mind Hunters z Netflix

Drewniane zegarki
Gość

Jakoś odstrasza mnie BoJack ale reszta bardzo fajna, dobrze że Netflix odchodzi od długich tasiemców na rzecz krótkich fajnych seriali.

Magdalena
Gość

BREAKING BAD! Myślę, że Ci się spodoba; właściwie jest to mieszanka wymienionych wyżej przez Ciebie stylów: mocny, dający do myślenia, a jednocześnie taki, przy którym można się rozerwać i pośmiać. Osobiście określiłabym ten serial jako studium natury człowieka w obliczu ostateczności (w wielu znaczeniach tego słowa). Za wikipedią (spoko, nie ma spoilerów): “Breaking Bad opowiada o dwóch latach z życia Waltera White’a (Bryan Cranston), niedocenianego nauczyciela szkoły średniej, u którego zostaje zdiagnozowany nieoperacyjny rak płuc. Schodzi on na przestępczą drogę, zaczyna produkować i sprzedawać metamfetaminę, aby zapewnić rodzinie byt materialny, kiedy on umrze. Współpracuje ze swoim byłym uczniem, Jessem Pinkmanem… Czytaj więcej »

Justyna
Gość

Dej. Suszi.

Klaudia
Gość

Podręczną oglądałam pierwsze dwa sezony dwa razy, a trzeci akurat skończyłam 🙂 Czarnobyl był genialny. Tak trzymał w napięciu, mimo że tę historię znam. A że mam w domu osobę, która pochodzi z niedalekiego regionu (niedaleko od Prypeci) to mogłam się dowiedzieć też czegoś więcej 🙂

Celia
Gość

Serial Czarnobyl zrobil na mnie również duże wrażenie. Zwylke oglądam innego typu seriale, jednak na ten serial namówił mnie mój mężczyzna. Pomyslałam sobie,ze obejrzę sobie jeden odcinek i jeśli mi się nie spodoba to po prostu odpuszczę sobie resztę. Ale wsiąknęłam oraz obejrzałam je wszystkie. Wyczekiwałam każdego kolejnego tygodnia na odcinek.

Za to nie zrobiła na mnie wrażenia kolejna seria Domu z Papieru. Mam wrażenie,ze jest to totalna powtórka z rozrywki, ale na razie jestem na 4 odcinku i mam nadzieję, ze się rozkręci,

Mia
Gość
Mia

A jaki serial z bezbłędnym scenariuszem, wymagający od widza 100% uwagi wciągnie Cię na amen i nie pozwoli wrócić do, np. Stranger Things? DARK na Netflix.

Wera
Gość

Mój ulubiony serial to Castle. Lekki kryminał i właśnie taki lubię. Polecam też Wikingów. Ciekawy jest tam też pokazanie religii wikingów i chrześcijaństwa. Ostatnio oglądam Veronice Mars. Chyba nie ma dostepnych polskich napisów jeszcze. Po iluś latach postanowili wznowić serial. Reżyser potrafi przedstawić całą sytuację, a kiedy człowiek myśli, że tak będzie, nagle wszystko jest odwrócone o 180 stopni, po czym znowu powraca do punktu wyjścia, bądź nie.

Bardzo chetnie przeczytałabym o oszczędzaniu, ale nie odmawianiu sobie 🙂

Previous
Ja bym tak nie mogła
Jaki serial obejrzeć? 5 różnych propozycji.