Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Jesienna Lista Życzeń :)

Zdążyłam już zapomnieć, jaką przyjemność daje tworzenie list życzeń:) Postanowiłam pokusić się o przygotowanie jesiennej. Jestem ciekawa, czy uda mi się skompletować wszystko!


Planer – ten pochodzi z bloga Iheartorganizning. Jest bardzo ładny ale… ja uświadomiłam sobie, że potrzebuję dwóch narzędzi – kalendarza do torebki i planera, który spokojnie poleży w domu. Po zmarnowaniu miliona kartek i prawie całego tuszu, wymyśliłam system który się u mnie sprawdzi – chciałam jutro opublikować darmowe arkusze .pdf do pobrania, ale zauważyłam wysyp blogerskich planerów 😀 Cóż,opublikuję i tak. Projektowałam go z myślą o sobie, a skoro już jest – może chociaż jedna osoba skorzysta.
Ręczniki…zawsze wpisuję sobie takie rzeczy jak zakup ręczników do kalendarza. Tak samo, jak przypominajkę o kupnie nowej szczoteczki do mycia zębów. Po prostu to są rzeczy, które zużywają się szybko, a nie chcę zapominać o ich wymianie… 
Mata do ćwiczeń, bo plecy bolą, a ja dywanów nie lubię i nie mam. Ćwiczenia na panelach podłogowych są niezbyt przyjemne… 🙂
Torba z frędzlami już odhaczona 🙂 
Lustro stojące z Ikei już do mnie jedzie. To znaczy – przyjedzie w sobotę. Wraz ze stolikiem.
Kocham zapach lawendy, jest relaksujący i uspokajający…w jakiej formie najlepiej ją kupić? Bo zawsze stawiałam na świeczki i kadzidełka 🙂
Kontynuując wątek ćwiczeń – myślę też o taśmie/gumie, bo powinnam popracować nad swoim kręgosłupem. Moje płuca często wymuszają na mnie “okrągłe plecy”, a ja chcę zagrać im na nosie 🙂
Podnoszenie butelek wody też mi się znudziło 😛 
No i buty…. chciałabym wygodne botki z frędzlami, takie do szybkiego chodzenia. Czy poza aliexpress znajdę je gdziekolwiek?
Czerwone szpilki z Centro…tak bardzo nie mogę odżałować, że ich nie kupiłam. Kiedy pomyślałam, że ich potrzebuję, były wyprzedane 🙁 Rozpaczliwie przeszukuję allegro, szafę.pl i inne portale, licząc, że ktoś nie trafił z rozmiarem. Zielone są idealne. A czerwieni brak mi bardzo…
__________
wieczorem postaram się usiąść i odpowiedzieć na komentarze. Dzisiaj dzień jeszcze długi, tak samo jak lista zadań, które przede mną stoją 🙂


Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂

Follow on Bloglovin
XOXO

82
Dodaj komentarz

avatar
39 Comment threads
43 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
AniamalujeKasiaZiggizPaulinaAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BlingAlley
Gość

Sama chętnie zobaczę twój zaprojektowany planner bo będę potrzebowała niedługo nowego 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ja to samo 😛

bognyprogram
Gość

Ja nic w necie ciekawego nie znalazłam, a sama nie potrafię niczego narysować w programach graficznych. Czekam z niecierpliwością na Twój pdf.

Ps. Kategorycznie żądam nowego filmu na jutubie!:(

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Mam te same ciężarki, które są na twojej liście, fajnie się z nimi ćwiczy a poza tym poprawiają humor, chodzi oczywiście o kolor;-) Ja swoje kupiłam za 5 zł za sztukę w carrefourze;-))

fellogen
Gość

Jak się spotkamy to dam Ci dwa woreczki z suszoną lawendą własnoręcznie zbieraną i suszoną przez moją mamę 🙂
Planer chyba też sobie sama zrobię, bo nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedniego 🙂

Anwen
Gość

dokładnie taką matę (fioletową) kupiłam niedawno w Jysk za 20zł 🙂 nie wiem czy jeszcze są, ale jeśli tak to polecam

Pata | clumsywords.pl
Gość

w Biedronce też teraz będą i to całkiem dobre jakościowo 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

O, wczoraj Alina z DYL pisała o plenerze, dziś Ty. Po cichu powiem że chętnie zobaczę i skorzystam z Twojego:) Pozdrawiam.:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

kiedy prowadziłam jeszcze bloga, miałam tak zawsze – ilekroć wpadłam na jakiś pomysł, tego samego dnia ktoś publikował o tym post 😛

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja na swojej liście umieściłam na 1 miejscu czarne botki na słupku, wiec szukam idealnych, na 2 czarna ramoneska której poszukuję juz od kilku sezonow.
I.

Justinee
Gość
Justinee

I ja się zwrócę z pytaniem o lawendę 🙂 Szpilki u mnie są na pierwszym miejscu, ale czarne, klasyczne.

Pchła Szachrajka
Gość

Hehhh chyba też pomyślę o plannerze, wciąż praktykuję: karteczka samoprzylepna i pyyk do czegokolwiek w zasięgu wzroku;) czasami niestety jednak odpadają..;/

Anonimowy
Gość
Anonimowy

spróbuj dyfuzorów zapachowych, w Rossmanie są 🙂 ja polecam firmię Bolsius, ale są też innych (ale nie próbowałam) 🙂
Aśka

Patrycja K.
Gość

Fajny post. 🙂

Czarne Espresso
Gość

Też szukam butów do chodzenia na jesień, ale takich i do spodni i do spódnicy 🙂

ona
Gość

polecam kominek na tealighty i olejek lawendowy, jak mam katar i jestem chora, to mieszałam pichtowy i z drzewa herbacianego, bo takie kiedyś kupiłam.

Madou
Gość

I ja dodam swój głos na kominek i olejek lawendowy 🙂 jeżeli robisz czasem zakupy na zsk czy mazidłach itd to tam śmiało możesz takie olejki brać, a jak nie, to myślę, że chyba nawet w aptece powinni mieć naturalny olejek eteryczny z lawendy 🙂 osobiście polecam też olejki z różnych cytrusów, sprawiają, że nawet gorszy dzień staje się przyjemniejszy 🙂

Barbara
Gość

Matę już mam (polecam genialne do jogi z Biedronki 😉 ), bo niektóre ćwiczenia są nie na moje kości, a na planner się czaję już od dłuższego czasu 🙂 . Taka taśma do ćwiczeń to super rzecz, często można dostać ją w sklepikach szpitalnych po dosłownie kilka złotych. Frędzle to totalnie nie mój styl, ale te czerwone szpilki są dosłownie bajeczne. Trzymam kciuki za pozytywne odhaczenie wszystkich elementów z Twojej jesiennej listy życzeń i pozdrawiam!

Katsunetka
Gość

Planer w Twoim wykonaniu chętnie zobaczę, sama się nad czymś takim dla siebie zastanawiam. Co do maty to całkiem fajne (sama taką mam) sa za niecałe 10 zł w Decatchlonie do kupienia. Hantle polecam, nie wyobrażam sobie ich nie mieć do ćwiczeń. Buty też szukam. 🙂

KarlaMi
Gość

Ja też z niecierpliwością czekam na Twój planer 🙂 Co do mat to nie polecam tej z Biedronki (obecnie na promocji się pojawiły), mam ją już coś koło roku, a nie używam jej intensywnie (w tym sensie ze nie skacze po niej w trakcie wykonywania ćwiczeń i staram się dbać o nią), to ostatnio zaczęła się rwać i te bąbelki z góry odpadają i w pokoju mam teraz co raz więcej fioletowych kawałeczków :/

Kinga
Gość

Ja również zastanawiam się nad własnym planerem/organizerem. Jestem ciekawa jak wygląda Twój. Czerwone szpilki piękne. Przymierzałam je w Centro, ale mimo odpowiedniego rozmiaru mam za szczupłą stopę. Większość moich butów na obcasie jest wiązana lub ma paski, a szkoda, bo chętnie zakupiłabym klasyczne szpilki. Co do lawendy, może w sklepach ze zdrową żywnością znajdziesz woreczki wypełnione lawendą? Widziałam coś w tym rodzaju w Pepco ale prócz lawendy lub innych składników zapachowych zawierały dodatki, które mogły uczulać więc zrezygnowałam z zakupu.

nina
Gość
nina

Polecam olejek lawendowy, nic nie da takiego intensywnego, kojącego zapachu. Ja używam go do wieczornych kąpieli, można też na dłoni zmieszać go z jakimś (najlepiej bezzapachowym) tłuszczem jak np. masło karite, albo olej kokosowy (ale nie virgin) i wmasować jako balsam, zwłaszcza zimą robi to bardzo dobrze. Poza tym zdarza mi się wmasowywać czysty olejek w nadgarstki w chwilach stresu. Jeszcze innym pomysłem jest zrobienie własnej soli do kąpieli lub kulek. Kominki podobno nie są takie dobre, lepsze dyfuzory, o których już ktoś napisał. Jeśli chodzi o hantle, to dla mnie idealne okazały się 1,5 kg, mam takie śmieszne "gumowe"… Czytaj więcej »

Anna B
Gość

Oho, mój stolik z Ikei <3 Czekam z niecierpliwością na Twój planer, wciąż poszukuję ideału.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Hej 🙂 Maty i guma są dostępne właśnie teraz w Biedronce 🙂
Pozdrawiam

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Ja mam suszoną lawendę w małym pudełeczku i trzymam koło łóżka, aby móc się czasem narkotyzować 🙂
Ale

marta
Gość

Torba z aliexpress :)? Jeśli tak to podrzuc linka, juz kiedys kupilam tak przez Ciebie koszulę 😀
Lawende najlepiej jako olejek -do kominka, do kąpieli, do balsamu do ciała, odżywki do włosów… Albo woski z YC 🙂

Agnieszka D
Gość

To lustro też mi się podoba:)

Sour Girl
Gość

stolik LACK? poznaję, taki sam w prawie-czarnym kolorze służy nam dzielnie już ponad rok 🙂 ikea w pewnych kwestiach jest niezastąpiona 😛

Bell
Gość

Sama też stworzyłam sobie organizer, to jednak najlepsza opcja, można wszystko dostosować do siebie 🙂
Aniu, czy mogłabyś odpowiedzieć na mój komentarz z tego posta https://www.aniamaluje.com/2014/08/prywatnosc-blogera.html? Widzę, że nie miałaś czasu w ogóle ruszyć tamtych komentarzy, a właśnie przypomniałam sobie, że podrzuciłam tam pewien pomysł 🙂 Jestem ciekawa co myślisz 🙂

Kasia
Gość

teraz zdałam sobie sprawę, że dzięki Tobie poznałam Steda… posłuchaj sobie "Jak" i "Co noc" od Babu Król, jeśli jeszcze nie słyszałaś. wg mnie dobrze oddają klimat jego tekstów 😉

Kasia
Gość

tak, ja przecież czytelniczką ze starego bloga jestem 🙂 wspominałaś, że go uwielbiasz, chyba nawet wstawiłaś cytat z "Pokocham ją siłą woli" i od tego krótkiego opowiadania rozpoczęło się moje uwielbienie do Stachury. cóż, rozumiem aż za dobrze, bo ja np. nie potrafię czytać go w domu 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

dlaczego kupujesz nowe reczniki ? u mnie sie je po prostu pierze i ew. prasuje

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kilka dobrych lat temu dostałam w prezencie kilka saszetek z suszoną lawendą z okolic Carcassone. Trzymam je w szafie z bielizną pościelową i ręcznikami. Uwierzycie, że pachną do dziś?
Poza tym moim niezbędnikiem jest lawendowy olejek eteryczny, uwielbiam też lawendowy płyn do wc Froscha 🙂 i kosmetyki do pielęgnacji stóp Yves Rocher.

obserwatore.eu
Gość

O tak, odważniki i guma do ćwiczeń!:) Zwłaszcza, że jesień idzie i człowiek się rozleniwia…

frambuesa
Gość

Ja też musze kupić matę do ćwiczeń 🙂 panele rzeczywiście do najwygodniejszych nie należą 😀

Różowa Klara
Gość

Jestem ciekawa jak będzie wyglądał planner a czerwone szpilki są boskie!

Karolina Chmielowiec
Gość

Chcę planet! I tu już! 😀
A torba z frędzlami-boska! Też takiej szukam 🙂

Karolina W
Gość

Też potrzebuję maty do ćwiczeń. Mam dwa takie stoliki z Ikea. Jeden wczoraj uległ zniszczeniu. Wczoraj wieczorem moja kotka wskoczyła na jeden z tych stolików i noga złamała się w pół, śmiesznt zbieg okoliczności. Stolik miał ponad dwa lata więc to nic strasznego, że się złamał 😉 Te stoliki bardzo często pękają i łamią się w różnych miejscach, ale na szczęście są tanie.

Marianna Greenleaf
Gość

Z butami spróbuj na vinted, tam można znaleźć sporo rzeczy 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Aniu, nie wiem czy tylko na moim komputerze tak to wygląda, ale od pewnego czasu drga mi cała prawa strona bloga. Czy ten efekt jest zamierzony?

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pomogło zmniejszenie strony, dzięki! 🙂

Home on the Hill
Gość

Ja nie wiem jak to możliwe, że dopiero teraz do Ciebie trafiłam! W każdym razie lepiej późno niż wcale bo Twój blog wciągnął mnie bez reszty:))) Jeśli chodzi o Twoją wishlistę, to przede wszystkim przydałaby mi się taka mata… Jestem już w dość zaawansowanej ciąży i brzuch mi świat przysłania, ale cały czas staram się wykonywać ćwiczenia rozciągające i siedząc na twardej podłodze nie jest to zbyt wygodne. I też jako ciężarki używamy butelki z wodą, hahha;))) Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę cudownego weekendu:)

http://www.homeonthehill.pl/

Freewolna
Gość

A ja nie widziałam takich planerów na blogach 🙁 Mało mnie jest widocznie. Ja i tak muszę kupić sobie kalendarz. Jakiś ładny, żeby chcieć w nim pisać 🙂 Plus jeszcze coś w stylu motywatora, to by mi się przydało….

Ziggiz
Gość

Ja również już odhaczyłam ze swojej jesiennej listy, również kupiłam matę i piłkę zamiast ciężarków. Serdecznie polecam Ci maty powyżej 10mm, ja mam 14mm i jest niebiańsko wygodna. Często używam jej tylko żeby poleżeć na ziemi, bo jest tak przyjemna w użytkowaniu. W domu rodzinnym miałam 6mm i nie byłam z niej zbyt zadowolona, także przemyśl dobrze grubość jakiej potrzebujesz! 🙂

Ziggiz
Gość

wiesz, wiele też zależy od materiału, można kupić cieńszą ale miękką. Po prostu to grubsze nie są wykonywane z tego twardszego, więc zawsze masz gwarancję wygody 🙂 Są idealne do jogi i stania na głowie, myślę że te poniżej 10mm są do tego mniej przystosowane 🙂

Ziggiz
Gość

Po prostu jeszcze jestem w emocjach po kupieniu mojej, pomimo że mam ją już od prawie miesiąca nie miałam czasu się nią nacieszyć przez pracę. Dlatego tak ochoczo podzieliłam się tą wiedzą 🙂

Paulina
Gość

Mata do ćwiczeń też by mi się przydała, bo ostatnio wymyśliłam sobie jogę (polecam Erin Motz i jej 30-dniowy challenge!). Torba z frędzlami ostatnio mi się strasznie spodobała i chyba muszę się wybrać do H&M 😉 Co do botków, to może spróbuj w CCC czy Deichmann. Niepozorne sklepy, a czasem można tam znaleźć super wygodne buty.

Kasia
Gość

Co do lawendy, proponuję suszoną – i do kominka będzie dobra, i do saszetek do szafy i torebki. Stolik z Ikei jest super, choć dziś myślę, że przydałby się większy – pewnie wybiorę z tej samej serii.
Super blog, będę wpadać, bo miło poczytać coś naprawdę życiowego. 🙂
Pozdrawiam!

Previous
Się działo 17! :) Co robiłam w Poznaniu, średniowieczny redbull i mrówka na święcie lasu
Jesienna Lista Życzeń :)