To ja, próbująca jednocześnie korzystać z uroków Korfu, kręcić vloga i stories dla Was. Dwa lata temu.
Całe życie próbuję mieć ciastko i zjeść ciastko i udowodnić autorowi wiersza (przesuń palcem w bok, by zobaczyć), że się mylił.
Ale dobrze wiem, że ma rację.
#aniamaluje #grecja #podróżemałeiduże #girlswhotravel #wybory #dezycje #morze #szczerze_pisząc #wspomnienia

To ja, próbująca jednocześnie korzystać...

I tak się żyje powoli na tej wsi. Identyfikuję się z tym człowiekiem najedzonym pitcom z dagraso.
Luz, chillera, utopia #aniamaluje #wieś #wakacje #odpoczynek #jestdobrze

I tak się żyje powoli...

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo napisałam tekst o tym jak zrobić coś raz a dobrze zamiast poprawiać w nieskończoność, podając przykłady największych firm świata... a sama nagrywałam prosty film na youtube trzy razy :). Jeśli chcesz poczytać co dziwnego próbowała wyprać moja babcia, obejrzeć dziwne zdjęcia z dzieciństwa i zgarnąć rabat na piękne fotoksiążki @colorland_pl to zapraszam Cię na bloga♥️
#aniamaluje #szczerze_pisząc #colorland #fotoksiążkacolorland #fotoksiążka #podróż #travel #trip #wspomnienia #memories #photomemories #photobook #pasja #passion #holidays #vacation #urlop #Azja #Asia #współpraca 
Materiał przy współpracy z @colorland_pl

Jestem królową zaprzeczania sobie, bo...

Jedno z moich ulubionych zdjęć, zerkam na nie gdy zapomnę się z treningami (ostatnio się zapomniałam). Ale myślę też o tym jak tanie wakacje na Korfu wtedy upolowałam i jak koszmarnie drogo (proporcjonalnie do zarobków) jest w Polsce. Polska jest piękna, sama w końcu na weekend ruszam za miasto i ogromnie doceniam naszą naturę, ale nie mogę się doczekać aż zjem pizzę we Włoszech (kosztuje tyle, co w Warszawie), albo popiję winem chinkali z serem w Gruzji. 
Jesteśmy koszmarnie drogim do życia krajem, to jest nienormalne aby kawa w kawiarni kosztowała godzinę pracy przeciętnego człowieka.
Kocham Polskę jeśli chodzi o naturę, kuchnię, niektóre zwyczaje, ale światopoglądowo czuję się bardziej obywatelką świata niż patriotką. „Rosjanin był, który – nie jego to wina –
Za brata uważał pewnego Gruzina.
Czas drużby był krótki,
Bo ów nie pił wódki,
Rosjanin nie pijał zaś wina.

Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
W obozie zaś Gruzin
Odsiedział lat tuzin,
Lecz przecież go w końcu zwolniono!

Narody, narody! Po diabła narody
Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
Historia nam daje dobitne dowody:
Pragniecie pokoju? – Usuńcie przeszkody –
Narody, narody, narody!” #aniamaluje #szczerze_pisząc #wakacje #korfu #lato #tęsknota #maxi #sukienka #travelgirl #podróżemałeiduże

Jedno z moich ulubionych zdjęć,...

Gdy chciałaś loki a wyglądasz jak baran😅
Uczę się nie mieć wysokich oczekiwań odnośnie miejsc, ludzi, sytuacji i po prostu dać się miło zaskoczyć, ale końcówka sagi „Malowany człowiek” mnie jednak rozczarowała. Autor budował napięcie i skomplikowany świat po to, aby ostateczne starcie było takie meh? Tak nie wolno🙈

Jest taki cudowny cytat Junga, że but pasujący na jedną stopę będzie uwierał inną. I ja go bardzo lubię, bo ilekroć pytam was o jakieś polecenia zawsze trafi się głos „koniecznie XYZ, tu cudo!” I „nie wiem co zadziała, ale byle nie XYZ, W ogóle się nie sprawdziło, straciłam tylko kasę”.
Lubię o tym pamiętać za każdym razem, gdy komuś nie spodoba się coś, co zrobiłam. 
Daj mi znać w komentarzu o swoim najnowszym odkryciu, jakiejś perełce z dowolnej kategorii. Chciałabym powrócić do cyklu „ulubieńcy” (halo, czy to rok 2015?!) i nie wiem czy jest sens. Co fajnego ostatnio odkryłeś?

#monstera #aniamaluje #szczerze_pisząc #crazyplantlady #czerwonasukienka #zlumpeksu #zdrugiejszafy #włosy

Gdy chciałaś loki a wyglądasz...

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna dziewczyna!) o tym, jak zmieniało się jej podejście do treningów. A potem zerknęłam w swój stary tekst z aktualizacją włosową i ucieszyła mnie jedna rzecz - nigdy nie miałam takiego podejścia do swojego ciała jakbym była arkuszem w excelu, że tu centymetr miesięcznie a założony cel to było 1,5 i co teraz.
Boziu🙈 miałam taki szał tylko z mierzeniem przyrostu włosów i z perspektywy czasu uważam to za dość toksyczne. 
Jasne, uwielbiam widzieć postępy, to jest super! Ale nie chcę być skupiona tylko na wynikach, jakby cała ta droga nie miała żadnego sensu. To ona mnie kręci najbardziej! To, że mogę zrobić głębszy skłon, wyżej podnieść nogę, albo przebyć dłuższy dystans i nie sapać to dla mnie fajniejszy efekt niż to, co pokazuje waga. Na litość, ja nawet nie mam wagi!
Kiedyś miesiąc do miesiąca porównywałam wyniki odsłon bloga, zarobki i to ile znaków nastukałam jako copywriterka. Jakże wyzwalający był ten moment, gdy odinstalowałam Google analytics i porzuciłam napinkę! Mam takie poczucie, że najfajniejszych rzeczy w życiu nie da się zmierzyć liczbami. Żadna tabelka nie ma rubryki oddającej moją radochę gdy przeczytam wiadomość, że ktoś pod wpływem mojego bloga rozstał się z toksycznym partnerem albo odważył się zmienić pracę na taką super, ale zawsze teoretycznie poza zasięgiem. Bądźcie dla siebie proszę łagodni i wyrozumiali, nie jesteście bezduszną korporacją gdzie liczy się tylko wynik i realizacja planu kwartalnego😘
#monstera #crazyplantlady #rośliny #trening #wdomu #poćwiczone #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja

Słuchałam ostatnio podcastu @lelcia (świetna...

Czy masz problem z zapłaceniem uczciwej ceny za jakiś produkt? Często słyszę jako argument za kupowaniem podróbki albo piraceniem, „ale mnie nie stać”.
Pomyślmy odwrotnie - ale za swoją pracę to już chcesz być wynagradzany uczciwie?🤔🙈
Pamiętam jak na studiach zostawało mi 300 zł po zapewnieniu sobie minimum egzystencji. Nie było łatwo, ale nie miałam problemu aby kupować legalnie książki, szybko zainwestowałam w abonament w @czytamzlegimi (nadal jestem psychofanką a to nie jest sponsorowane).
Wiesz dlaczego? Bo sama chcę być uczciwie wynagradzana za swoją pracę. @troyann który ogarnia moje maile nigdy nie dostał przelewu ode mnie po czasie, a najczęściej dostaje przed. Dlaczego? Bo nie cierpię gdy ktoś płaci mi po czasie!

Głęboko wierzę w zasadę „traktuj innych tak, jak chcesz być traktowany”. Nie lubię mieć konfliktu wartości.
W tym tygodniu kupiłam kurs robienia landing page, który wygeneruje konwersje (nie mogę go polecić, wszystko wiedziałam🤭) i @thecolorbundle (kilkaset presetów). Napisz mi w komentarzu w co ostatnio zainwestowałeś dla swojego rozwoju!
 Kurs? Książka? Webinar? Daj znać 🙌🏻
#Saigon #Vietnam #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #szczerze_pisząc #motywacja #rozwój #kropki #colorbundlegiveaway

Czy masz problem z zapłaceniem...

Może dawno nikt ci tego nie mówił, ale życie to nie konkurs na bycie NAJ⭐️
Jednych napawa dumą, że mają wysprzątane na błysk, inni ściągają pranie z suszarki dopiero, gdy trzeba powiesić kolejne, albo płacą sprzątaczce. To nie tak, że jedna strona jest leniwa a druga „bez ambicji” bo jesteśmy różni, mamy inne priorytety, style życia, oba są tak samo ok!
👉🏻Ktoś lubi gotować, ktoś inny woli dietę pudełkową - i super! 👉🏻Ktoś robi sam remonty, ktoś płaci fachowcom. 👉🏻Ktoś ma warzywa z ogródka, ktoś z marketu.
Możemy mieć różne wizje swojego życia i nie ma żadnego sensu aby się porównywać!
O mojej wartości nie stanowi to, czy ugotuję dwudaniowy obiad z deserem, czy zjem pierogi z paczki - bywa i tak i tak. 
Ani to, czy zrobiłam w tym tygodniu 5 treningów, czy 2. 
Nie musisz się z nikim ścigać☺️
Ale nie musisz też budować swojego poczucia wartości na umniejszaniu innym, bo nie żyją tak jak ty.
Tak, ja też czasami myślę w duchu „ja bym tak nie mogła!” ale nie mówię tego na głos, bo inna widać mogła i ma się z tym dobrze✌🏻
Ważne, żeby mi z moimi wyborami też było dobrze😊 Nie zapominajmy o tym!
#aniamaluje #niezapominajka #szczerze_pisząc #darlingdaily #postitfortheaesthetics #forgetmenot #aestheticlypleasing #kwiaty #maj

Może dawno nikt ci tego...

TikTok made me do it! Zabrałam lustro na spacer i zrobiłam sobie selfie. Tym razem pretekstem nie była nowa fryzura ani sukienka, a nowe ubranko mojego telefonu. Z mocowanym na silny magnes ringiem, który mogę przesuwać gdy mam taką potrzebę (albo zamocować na stałe jeśli wolę). Czad! W ciągu ostatniego roku zepsułam 6 ringów (po czasie puszczał klej) więc jestem ciekawa jak się sprawdzi ten magnetyczny. Wszystko leci mi z rąk, więc ten pierścień ratuje mi zazwyczaj telefon🙈
Z kodem aniamaluje15 macie  15% rabatu na akcesoria @idealofsweden - ja mam case, ring i bezprzewodową ładowarkę, wszystko w tym samym wzorze ✨ Obecnie pojawiła się wiosenna kolekcja oraz firma ruszyła z rabatami 25-70%, które łączą się z moim kodem ;-)
Post we współpracy z marką @idealofsweden 
#tiktokmirrorchallenge #mirrorselfie #mirrorchallenge #portret #aniamaluje #wiosna #maj #maj2020

TikTok made me do it!...

Najbardziej cieszy mnie to, że jestem tak samo szczęśliwa z bukietem majowego bzu w Polsce, co w dalekiej podróży. Tylko w Azji mi się dużo lepiej oddycha! Dostałam na jesień zaproszenie na ślub w Tajlandii, więc z całego serca liczę, że to się uda i będzie dobrze. W zeszłym roku miałam o tej porze tak straszny kryzys, że tylko podróże mnie ratowały. Miło odkryć, że znów dobrze mi ze sobą nawet wtedy, gdy muszę siedzieć na 🍑.
#aniamaluje #podróże #podróżemałeiduże #vietnam #wietnam #most #goldenbridge

Najbardziej cieszy mnie to, że...

Moja książka – o co chodzi? :)

Dostałam ostatnio wiele maili z pytaniami o to, jak wydałam książkę i podobnymi, oraz o treść samej publikacji… postanowiłam zebrać je w jedno miejsce i odpowiedzieć tutaj 🙂

     Skąd pomysł na książkę? Hmm, jak pewnie wielu osobom – co jakiś czas pojawiała mi się w głowie myśl, że wydanie własnej książki to byłoby COŚ. Pewnego dnia nadarzyła się okazja 🙂 Jak niektórzy pewnie wiedzą, zdarza mi się pisać różne teksty na zlecenia (ale nie żadne SEO czy textmarket (chociaż tam też dwa pisane w kilka minut gniotki wrzuciłam i się sprzedały).
W tamtym czasie, w stopce maila miałam adres bloga. Ponieważ pisałam wtedy kilka tekścików dla pewnego wydawnictwa, jego pracownik kliknął w link i lawina ruszyła. Dostałam propozycję wydania własnej książki. To miał być poradnik, choć nieco inny niż ten, który ostatecznie wydałam.

Pierwsze wrażenie? WOW, super, mega, ktoś we mnie wierzy, chce zainwestować i ogólnie super mag optymizm…Tyle, że wydawnictwo BARDZO się wtrącało.
W pewnym momencie miałam wrażenie, że ja sama mam najmniej do powiedzenia w kwestii własnej książki. Wkurzyłam się!
Miałam dylemat – zostać w bezpiecznym wydawnictwie, mieć swoją książkę w wersji papierowej, widzieć ją na półkach, albo  z tego zrezygnować.
To była trudna decyzja.
Bardzo chciałam zobaczyć swoją książkę w księgarni. Bardzo. 
Ale z drugiej strony…czy ta książka byłaby MOJA? Miałam niewiele do powiedzenia. W kwestii ceny, okładki, linii promocji…próbowano ingerować w treść, układ podrozdziałów. To zrozumiałe, bo to wydawnictwo ponosi ryzyko takiej inwestycji. Jednak po małym researchu (wystarczy podzwonić po drukarniach i popytać jaki jest koszt wydruku książki o określonej liczbie stron przy określonym nakładzie) okazało się, że ta inwestycja wcale taka wielka nie jest :).


Książka była już prawie całkiem napisana, a ja zaczęłam mieć takie dylematy ;)). Zdążyłam już oswoić się  z myślą, że będę autorką i co, miałam z tego zrezygnować? 
Było to trudne, ale postanowiłam, że jeśli kiedyś zobaczę w księgarni swoją książkę, to będzie ona w 100% MOJA. Odpuściłam.
Pomijam już fakt, że musiałam skonsultować się z prawnikiem, aby zerwać umowę bez konsekwencji i wykazać, że druga strona nie wywiązuje się  z warunków (bo się nie wywiązywała). Było trudno :).


A jednak, wydałam. Tyle, że zawarłam sama ze sobą kompromis i tymczasowo jest e-book. O dziwo, znalezienie wydawnictwa które wyda mi e-booka nie było zbyt trudne. Większym problemem było znalezienie takiego, gdzie mogę mieć umowę nie na wyłączność. Nie chciałam przekazywać żadnemu wydawnictwu praw autorskich, chciałam mieć też możliwość wydania tej książki w przyszłości w inny sposób, albo drukiem. Udało się.

Jednym z pomysłów poprzedniego wydawnictwa było to, aby książka miała minimum 250 stron. Że niby mniejsze poradniki gorzej się sprzedają.
Wtedy wydawało mi się to dziwne i głupie, zależało mi na jakości! Początkowo ich posłuchałam i rozbudowałam całość. Jednak zmieniając wydawnictwo, zrobiłam po swojemu. Poskracałam, powycinałam niepotrzebne słowa, zdania, akapity.
Chciałam pigułki, esencji. Wiem, że od czytania poradnika, nikt nie stanie się szczęśliwszym człowiekiem. Musiałby zastosować się do zawartych w nim wskazówek. Zależało mi na zbudowaniu książki w ten sposób, aby wcielenie rozwiązań w życie było łatwe.
Dzisiaj myślę, że poprzednie wydawnictwo miało rację (w tej jednej kwestii). To tak jak z “bąboladą” czy Nestle Aero – mimo, że tabliczka napowietrzanej czekolady ma mniej gram (przy tych samych wymiarach), to i tak zjada się ją z przyjemnością.

O czym jest ta książka?
Zawiera sprawdzone i przerobione przeze mnie sposoby i metody na to, aby stać się szczęśliwszym człowiekiem, nawet wtedy, kiedy nie zmieniają się warunki (np. sytuacja materialna, uczuciowa…). Pisanie sprawiło mi ogromną przyjemność, bo jest to w pewnym sensie zapis długiej i krętej drogi jaką przeszłam. Jestem w 100% przekonana, że wprowadzenie w życie przynajmniej siedmiu dowolnych zmian, podniesie poziom satysfakcji z Twojego życia przynajmniej o jakieś 15-20%. A tych “zaleceń” jest dużo więcej :).
Nie moralizuję w niej i nie pouczam. Staram się nie oceniać.

Ile ma stron? 
150 stron A5, chociaż po konwersji do formatów EPUB i MOBI dystrybutorzy pokazują, że 90… zapewne liczą jakimś innym formatem, np. B5 czy coś takiego 🙂

Nie widziałam wersji po korekcie. Zabawne, prawda? 🙂 Ufam, że zrobiono to dobrze 🙂

Czy ma numer ISBN? Sama go pozyskałaś?
Tak, ma numer ISBN, ale zajęło się tym wydawnictwo.

Czy wydanie książki jest opłacalne? Ile z tego masz?
Ha, trudne pytanie. Powiem tylko, że kokosów nie ma, na pewno nie przy niewielkiej sprzedaży ;)). Dotyczy to warunków obu wydawnictw. Część zysków bierze wydawnictwo, ok. połowy dystrybutorzy, 23% VAT, inne opłaty….zostaje na waciki, w dodatku wypłacane co kwartał  :)). Nie mogę zdradzać stawek.

Czy książki są jakoś zabezpieczone?
Tak, ale nie znam szczegółów. Każdy “egezmplarz” e-booka ma unikalny numer  i jakiś znak, w przypadku umieszczenia takiej książki na chomikuj itp, sprawą zajmuje się wydawnictwo, bo bardzo łatwo ustalić kto ją tam wpuścił

W jakich formatach jest książka?
EPUB oraz MOBI. 
Gdzie można ją kupić?

Podaję kilka linków:
Pracuję nad tym, aby e-book można było wypożyczyć na kilka dni za ułamek ceny (proporcjonalnie do czasu wypożyczenia). Dołożyłam starań, aby książkę czytało się szybko, więc myślę, że to dobra alternatywa. Kwestia ustaleń z dystrybutorem 🙂

Niestety nie mogę ujawniać szczegółów umów, nie podam też nazw wydawnictw.
Mam nadzieję, że już wszystko jasne 😉 Druk ukaże się w pierwszym kwartale 2014 roku 😉
Uściski, Ania
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paulina C
Gość

Wow, nie wiedziałam, gratuluję! 🙂

Cosmetics Freak
Gość

Rewelacja:) Gratuluje!

Bebe
Gość

Super! Motywujesz do działania 🙂 Jesteś blogującą pozytywną energią 🙂

Anwen
Gość

Gratuluję Aniu :))

Anwen
Gość

no to już ją mam :))) nie mogę się doczekać 16, żeby zacząć czytać 😀

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratulacje! 🙂
Kolejny raz pokazałaś, że marzenia się spełniają, jeśli się zechce ruszyć tyłek i zacząć 🙂

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Super, gratuluję sukcesu :).
Bardzo chętnie przeczytam, ale chyba poczekam na wersję papierową, bo nie mam czytnika a czytanie na komputerze to mniejsza przyjemność 🙂

Gaja
Gość

Bardzo przydatny post, dzięki. Podobno to właśnie procedury wydawnicze są największą kłodą u nogi młodych twórców. Dopóki nazwisko z niczym się nie kojarzy, ciężko jest coś wydać. Niektórzy decydują się na założenie własnego wydawnictwa na swoje potrzeby.Czytałam też gdzieś, że autor chciał wprowadzić swoją wydaną już książkę do księgarń i osobiście jeździł z wydrukowaną książką pod pachą po księgarniach, namawiając do jej zakupu. Rzeczywiście na początek e-book wydaje się dobrym rozwiązaniem.

Happier at Life
Gość

Zaimponowałaś mi!
Moje wakacje miały minąć pod kątem pisania książki, ale zajęłam się pisaniem ważniejszych artykułów i przygotowywaniem do kolejnych konferencji. Jak zwykle założenie jest takie, że hobby poczeka.
Obiecuję się poprawić.
Tymczasem gratuluję!!

Czarne Espresso
Gość

Gratuluję spełnionego marzenia i umiejętności podejmowania (trudnych) decyzji 🙂

ania notuje
Gość

Ja czekam na wersję papierową. Nienawidzę czytać za wiele tekstu na laptopie.. A czytnika brak. Mimo to gratuluję uporu, zacięcia i wydania własnej książki! Także niebawem tej w wersji papierowej.

agnieszka | flow coach
Gość

Raz jeszcze gratuluję 🙂 Dzięki za wiele praktycznych informacji 🙂

sieczkarnia
Gość

Mega, czapki z głów Aniu. Najwidoczniej jak się chce to można i jestem przekonana, że faktycznie poradnik jest dobrej jakości, bo mam wrażenie czytając Ciebie, że nie kręcisz bicza z g*wna 😉

Pozdrawiam i gratuluję!

Booklover
Gość

Gratuluję 🙂

Krufka
Gość

Nadine mi mówiła o tym zamieszaniu, gratulacje! 🙂 Ważne, że dopięłaś swego i że wydałaś ją na swoich warunkach (albo najlepszych dla siebie) 🙂

Paulina Bella
Gość

Aniu, podziwiam Cię za determinację i gratuluję sukcesu. Póki co waham się, czy kupić ebooka czy poczekać na wersję papierową, ale chyba nie wytrzymam do 2014 🙂 Do Twojego postu na pewno wrócę, kiedy sama będę chciała coś wydać 🙂

bialy krukk
Gość

jak będzie wersja drukowana to daj znać, na pewno kupie:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Cudownie! To na pewno dla Ciebie ogromny sukces! 🙂 Trzymam kciuki za kolejne książki! 🙂

pawel2121
Gość

Gratulacje 🙂 Pozytywny wpis i pozytywne emocje 🙂
Pozdrawiam Paweł Zieliński

http://www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl

PAPROCH
Gość

Gratulacje! Pokazujesz, że jak się chce, to można 🙂

vivamaja
Gość

Liczę, że na papierowej wersji znajdzie się Twój autograf 😉

nikt_wielki_ona
Gość

Moje gratulacje!

Mona Te
Gość

Nie lubię e-book'ów, poczekam na wersję papierową 😀 A Tobie, Aniu naprawdę gratuluję 🙂 Miło jak marzenia się spełniają 🙂

(czy mogłabym poprosić Cię kiedyś o pomoc właśnie w kwestiach wydawniczych? co prawda nie chcę napisać książki prozą, raczej wydać poezję, może akurat mi coś podszepniesz :))

Mona Te
Gość

Świetnie, zapewne w niedługim czasie odezwę się, dziękuje Ci bardzo :*

Brzydkie kaczątko
Gość

Gratuluje, ja jednak e-booków nie lubię za bardzo. 🙂 Będę cierpliwi czekała na papierowa wersję.

Basia
Gość
Basia

Książkę przeczytałam jednym tchem 😉 Jest wspaniała! Część z "myśli" tam ujętych już od jakiegoś czasu krążyła mi po głowie ale dobrze mieć je zebrane, w jednym miejscu i uzupełnione o kolejne 🙂 Czuję, że Twój poradnik będzie mi często towarzyszył 🙂 Mam jednak zastrzeżenia co do korekty (chyba to osoby odpowiedzialne za nią powinny się tym zająć). W kilku miejscach w książce widać kwiatki typu "&apr*)" gdzieś w teksćie. Nie wiem co to ale przypuszczam, że nie powinno się tam znaleźć. Dodatkowo jakieś literówki, brak kropek, zamiast słowa "czasem" coś na kształt "Czcccczczczasemczasem". Nie zakłóca to w żaden sposób… Czytaj więcej »

Basia
Gość
Basia

Ja czytałam akurat wydanie EPUB. Błędów nie jest dużo – łącznie może około 10 w całej książce 😉

Zastanawiam się tylko, czy to nie jest czasem kwestia programu do czytania ebooków. Ja mam jakiś darmowy – może on sobi po prostu nie radzi z czytaniem? Nie wiem, dziwi mnie, że nikt inny o tym nie pisał (a może to ja jestem zbyt drobiazgowa ;p)

Poza tym zmotywowałaś mnie do ogarnięcia swojego konta na lubimyczytac. Kiedyś założyłam ale nie używałam – już się za nie biorę 😉 Na pewno napiszę parę słów o Twojej książce 🙂

keep dreams close
Gość

no proszę! gratuluję 😉

Kamila
Gość

Kupiłam książkę w formacie epub i nie wiedzieć czemu mam wyrazy po-dzie-lo-ne na sy-la-by, o właśnie w taki sposób. Nie wiem jak sobie z tym poradzić :D:D

Kamila
Gość

ebook.pl 🙂 napiszę do nich maila :))

Kasia
Gość

Jeszcze raz Aniu gratulacje! 🙂

Natalia
Gość

Gratualcje Aniu! Ale super, na pewno przeczytam 🙂 :* Sama kiedyś myślałam o książce o blond włosach 😀 Ale przeraża mnie myśl o załatwianiu wszelkich formalności 😉

Natalia
Gość

Rozmawiałam o książkach z Anwen jak byłam u niej w zeszłym roku 🙂 A jeśli chodzi o mnie – dostałam propozycję wydania książki właśnie od potencjalnego sponsora, ale cały czas się zastanawiam. Może faktycznie warto wziąć się za robotę 🙂 Muszę to jeszcze przemyśleć. Dziękuję za motywację :*

Małgoś Qa
Gość

Super, że napisałaś tego posta 🙂 Jak pisałam ja mam książkę napisaną. Thriller hehe 🙂 Pasjonuje mnie ten gatunek. I kurcze nie wiedziałam jak się za to zabrać. Dzięki !

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Gratuluję! Z zakupem zaczekam do wydania wersji papierowej. Chcę ją postawić na półce 🙂

Previous
Jak szybko usunąć “Delta Search”? Krok po kroku
Moja książka – o co chodzi? :)