Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy myślałam, że już po zdjęciach i się odwróciłam. Jak zawsze!

Miałam ostatnio potężny kryzys życiowy zupełnie bez powodu. Okoliczności nadal są takie same, nic się nie zmieniło, ale kryzys minął. I myślę, że to całkiem normalne, mamy różne etapy w życiu i czasem człowiek ma ochotę zwinąć się w kulkę i płakać, a czasem tańczyć. Wyjątkowo zmieniłam podejście i zamiast za wszelką cenę próbować wyjść z tego dołka, zaczęłam obserwować swoje potrzeby i za nimi podążać. Godzina leżenia i myślenia o niczym, zamiast wstania rano? Okej! Comfort food w środku nocy? Proszę bardzo. Trzy godziny w wannie i czytanie bardzo głupiej książki? Oczywiście.
Zamiast za wszelką cenę próbować poprawić swój humor, płakałam gdy miałam ochotę i wkurzałam się, gdy miałam taką potrzebę. I ojeny, czasami dobrze jest jednak poddać się fali i po prostu się na niej unieść.

Zdjęcie; @patabloguje 
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis  #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka

Moje najlulubieńsze zdjęcie zrobione, gdy...

Te kropki przy mojej twarzy to komary.
Komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie. Zabijają więcej ludzi niż rekiny, tygrysy, czy jadowite węże. Roznoszą malarię, dengę i wirusa Zika. Drugim największym mordercą jest człowiek. Pomijając już fakt, że mordujemy w imię „Boga” „granic” „honoru” siebie nawzajem urządzając krwawe wojny, to jeszcze jesteśmy pasożytem eksploatującym ziemię ponad miarę.

Ludziom, którzy z oszczędności i dla widoków kupili domy na wsi, śmierdzi nagle rzepak i domagają się, aby rolnicy zaprzestali uprawy. Usuwamy budki lęgowe dla Jerzyków, chociaż krzywdy nikomu nie robią. A jakieś dzbany na Mokotowie wytruły staw, bo żaby im skrzeczały i „rechot był nie do zniesienia”. O tym, że sami osiedlili się koło stawu i to był ich wybór już nie pomyśleli.

Chciałabym, żeby takie piękne widoki wciąż istniały za 20, 50 i 100 lat. Ten mały pies trzęsie się z radości jak może wytarzać się w trawie. My też tacy byliśmy, ze spodniami wiecznie zielonymi od wtartej w nie przy upadku trawy🌱
Co się nam stało?

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #sukienka #koszyk

Te kropki przy mojej twarzy...

Kiedyś miałam straszny ból tyłka o ludzi wychodzących na papierosa. Siedzenie długo w pomieszczeniu to dla mnie koszmar. Jak wychodzę z kina na powietrze, to czuję się jak ktoś, kto wyszedł z jaskini😅
O ile w gimnazjum i w liceum wychodziłam zawsze z palącymi znajomymi (sama nie palę) i praktycznie co przerwę byłam na powietrzu, o tyle później było z tym jakoś dziwniej.
W szkole to jedynie niektórzy nauczyciele brali mnie za palacza i patrzyli z pogardą.Ale jak uzasadnić wychodzenie gdy nie palisz?
Śmak, po prostu wychodziłam :D. A gdy ktoś mówił „ty palisz?” albo: „ale ty przecież nie palisz!” odpowiadałam „ale muszę się przewietrzyć”. I tyle! Nikt nie urwał mi głowy, nie krzyczał na mnie z powodu tych 5 minut co dwie godziny.

Zamiast pielęgnowania w sobie wkurzenia na innych, skupiłam się na sobie.
Wkurzało mnie za to poczucie, że pracując z ludźmi ktoś zawsze notuje skrzętnie w głowie jak często wychodzisz do toalety i unosi brew gdy odbierasz prywatny telefon. Nie czuję się dobrze w takiej atmosferze, jestem przerażona tym jak traktuje się pracowników w Polsce. Dlatego pracuję sobie jako freelancer na swoim.
Nigdy nie wyszło mi nic dobrego z tego pielęgnowania w głowie ukłucia „bo inni”.
I w ogóle to polecam książkę Helmuta Schoecka „Zawiść: źródło agresji, destrukcji i biedy”. Jest w niej masa socjologicznych ciekawostek i zrobiłam z niej całą masę notatek czytając za pierwszym razem. Bardzo otworzyła mi głowę!
#szczerze_pisząc #blogerka #czesc #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #kropki #sukienka #polkadots

Kiedyś miałam straszny ból tyłka...

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja potrzebowałam takiej. Czuję się lekko i świeżo!
#aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily  #blogerka #włosy #zmiana #fryzura #polkadots #sukienka #kropki #haircut

Każdy czasami potrzebuje zmian, ja...

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Randka z fanem, spadające gwiazdy i głębokie rozmowy +kino [TYGODNIK]

W tym tygodniu poczułam się oszukana na jakieś 50 cheesburgerów, poznałam swojego najmłodszego fana oraz oglądałam spadające gwiazdy. To był dobry tydzień.
Pomadka – Cherry Nectar
Przypadkowe selfies z tygodnia i jadę z tematem 🙂
To był tydzień pod znakiem spotkań i ludzi. Mam różne momenty w życiu. Czasami potrzebuję dużo interakcji z innymi, czasami mam ochotę spędzić tydzień w taki sposób, by zredukować je do minimum. Tym razem trochę tego było.
maxi skirt khaki
Plisowana maxi khaki (72 pln z przesyłką), inna w tym samym kolorze, jeszcze inna, ale bardzo ładna
Wybrałam się np. z Angeliką do jednej z moich ulubionych knajp w Warszawie –  Shipudei Berek i przy okazji na mały spacer podczas którego powstały te zdjęcia.  Jak wiecie – kocham sukienki i spódniczki maxi – są przewiewne, pięknie falują z każdym krokiem a jednocześnie otulają ciało. Pytałyście o model ze zdjęcia, więc przekopałam Aliexpress i znalazłam na profilu sklepu z którego kupowałam. Są też inne kolory! Link znajdziecie tuż pod kolażem, a ja odeślę Was do jednego z ostatnich filmów Angeliki, bo oczywiście nawet tutaj popełniam kardynalne błędy 💩

O, jeśli chodzi o youtuberki, to spotkałam się też na szybki lunch z Dorotą z Olfaktoria. Ostatni raz widziałyśmy się w styczniu 😳. Czegokolwiek by o Dorocie nie mówiono, to zawsze rozmowa z nią dostarcza mi nowych przemyśleń. Po tej zapisałam sobie pomysły na dwa nowe teksty, także dziękuję!

No i w sumie delikatnie zahacza o temat mój poprzedni tekst:

Pięknie jest się różnić. Spróbuj

Bo spotkałam się też z Aleksandrą i miał być lunch a wyszedł też spacer i długa rozmowa. Rozmawiałyśmy tak długo i intensywnie, że zaczepił nas jakiś fotograf-obcokrajowiec z chęcią zrobienia nam zdjęć bo to “lovely conversation”. Smutna refleksja jest taka, że ludzie rzadko ze sobą tak intensywnie rozmawiają, skoro to niecodzienny widok…

po prawej nasza rozmowa 🙂

Kojarzycie mój tekst o darmowych okazjach? Pata z patabloguje znalazła kolejną – gdy zamawiasz coś w maku dostajesz paragon – za wypełnienie szybkiej ankiety dostajesz kupon na darmowego cheesburgera. Czemu nie wiedziałam o tym wcześniej?  Po prawej macie zaś link do bloga jednej z czytelniczek. Lubię od czasu do czasu zaskoczyć kogoś takim gestem, a blog jest obiecujący.

Jak dobrze, że prowadziłam kiedyś skromne badania terenowe dotyczące dzieci i mam konto w pokemon go! Przydało się do znalezienia nici porozumienia z Mańkiem, moim najmłodszym odbiorcą i super fajnym chłopakiem ;). W sumie widziałam się z Mańkiem kilka razy w ciągu trzech dni. Pozdrowienia!

 Każdy czasami ma chwile zwątpienia. Ja w takich momentach odpalam Wasze komentarze i wiadomości.
Ćwiczenia z pierwszej wiadomości (klik), tekst o hula hoop a wątek o tym w jaki sposób znalazłyście mojego bloga i dlaczego na nim zostałyście mocno ogrzał moje serduszko. Dziękuję!

 W kolejce do naleśników z Patą i Mańkiem / coś, co mnie rozbawiło.

Byłam też w kinie na dwóch filmach.

Pierwszy to Mroczna Wieża

Nie czytałam wcześniej nic Kinga, więc podeszłam do filmu z czystą kartą. Sam pomysł jest bardzo dobry, natomiast to nie był film mojego życia. Zaśmiałam się ze dwa razy, ale gdybym miała podać jakieś zalety produkcji, to znajduję tylko dwie – piękna twarz aktorki grającej Tiranę oraz wywołanie we mnie jakiejś refleksji.
Oglądając ten film, myślałam o chłopcu z zespołem Aspergera, z którym uwielbiałam pracować dopóki się nie przeprowadził. Wyszłam od tego, jak często dorośli nie chcą wysłuchać dzieci i poświęcić im quality-time a prześledziłam w głowie wszystkie ważne momenty z naszej wspólnej drogi, więc film był dość… średni.
Nie mam pojęcia PO CO główny badass chciał rozwalić wieżę, nie znam dokładnych motywacji, celów, całość jest jakaś taka… niespójna. Szkoda.

Drugi film to Baby Driver – dla równowagi we Wszechświecie – oglądałam go z czystą przyjemnością i nie wędrowałam myślami w żadne inne miejsca ;). Ok, zawędrowałam raz – oglądając świetną kreację aktorską Jona Hamma zastanawiałam się dlaczego przerwałam w połowie oglądać “Mad men”.
 Film trzyma w napięciu, jest cudownie zmontowany a całości tempa nadaje muzyka. To chyba to sprawiło, że pozornie banalna historia zrobiła na mnie tak piękne wrażenie. No bo kurczę – każda scena perfekcyjnie zgrywała się z muzyką, nie było przypadkowych kadrów, a każdy wprowadzony wątek miał swoje uzasadnienie i rozwinięcie. No i Queen. Gdy jednym z kluczowych utworów w filmie jest kawałek mojego ulubionego zespołu – serce rośnie.
Pierwszy raz nie mogłam oprzeć się sprawdzeniu tego w internecie i ucieszyłam się jeszcze bardziej z tego, że Ansel Elgort też ma w swoim serduszku specjalne miejsce dla Queen (klik). Polecam 😉

Linki tygodnia za moment, jeszcze chwilka!

W tym tygodniu udało mi się też oglądać gwiazdy. Zdążyłam oswoić się z myślą, że ten rok odpuszczam – plan A i B się popsuł, na wymyślenie C nie wpadłam… ale jakoś tak wyszło, że nie mogłam się temu oprzeć i posłuchałam swojej intuicji ❤ Mimo chmur – piękna sprawa, polecam spojrzeć w niebo w tym roku. Warto.

Przeglądając zdjęcia przypomniałam sobie, że byłam też na śniadaniu w Aioli z Olą 😉 Obie miałyśmy na sobie błękitne sukienki (sukienki w paski? nie jestem w tym dobra), a jedzenie jak zawsze – on point! Uwielbiam sos aioli 😍
Było o to wiele pytań, ja powoli wracam do regularnego odpowiadania na komentarze, ale chociaż teraz nadrobię:
Moja sukienka: (klik)
Sukienka Oli (klik)
Mogę się założyć, że 3 minuty po publikacji tego wpisu będzie “sold out” 😀 Trochę już Was znam, więc pogrzebałam w poszukiwaniu alternatywy i znalazłam z darmową przesyłką na Ali (ten sam sprzedawca) – podaję jako koło ratunkowe (klik)

 A jeśli już Ola, to przy okazji przejdę do linków tygodnia 🙂 I zacznę właśnie od Oli i jej tekstu o tym, jak wyglądał jej pięciodniowy detoks sokowy. Nie odważyłabym się na taki krok przy moim zapotrzebowaniu energetycznym, ale chyba mam ochotę częściej robić smoothie (zobacz: jak zrobić smoothie?). I myślę, że zainspiruję się trochę dziewczynami z bloga czynniki pierwsze i ich akcją smoothie sunday – to kopalnia pomysłów na niebo w płynie. Zostało mi tylko podjąć decyzję, czy jechać do rodziców po kluczową część blendera (kielich xD) czy kupić drugi, taki tylko do smoothie 😀

Inne linki:

  • Ostatnio pozwalam sobie na więcej niż kiedykolwiek wcześniej i nie umiem pozbyć się własnego, lekko oceniającego głosu w mojej głowie. Więc przypomniał mi się mój tekst – Pozwalasz sobie na to zachowanie? Zastanów się czy warto
  • Wierzycie w dobrą karmę? “W mediach społecznościowych, jak i w wielu innych kanałach komunikacji międzyludzkiej, znacznie łatwiej jest krytykować. Wystarczy szczur w jogurcie, opóźnienie w wykonaniu usługi, słabo dostarczony towar i od razu wysyłasz negatywne wibracje w naturę (na forum, na Osi Czasu, Twitterze, whateva). Chcesz zrobić źle komuś (…)Co się dzieje jednak, gdy coś nam się podoba? Czasem pochwalimy, ucieszymy się z obsługi(…)ale nie jest to powszechne. Gdy ktoś nam zrobi dobrze, najczęściej uznajemy to za normalne i nie puszczamy w eter.” – Wierzę w dobrą karmę, warto przeczytać…
  • … zupełnie tak, jak tekst jednej z moich ulubionych blogerek, Ani Kani – Dlaczego warto życzyć miłego dnia?
  • Z innej beczki – Natalia z Blondhaircare zrobiła metamorfozę włosów pani Marii – jest nadzieja dla każdego 😉 To po prostu trzeba zobaczyć 🙂
  • Zacznij od błędu – to podejście z którym się utożsamiam i dzięki niemu zrobiłam w życiu wiele wartościowych rzeczy. No ale Marta zawsze świetnie pisze 🙂
  • Tekst, do którego czasami lubię wracać. O tym, co na gifie:
  • Facet paskudnie potraktował dziewczynę na randce, ale ta historia skończyła się w piękny sposób (klik). Gdyby karma działała szybko i niezawodnie, z nieba powinno spaść kowadło miażdżące mu jądra, ale to co się wydarzyło też jest satysfakcjonujące.
  • Pewnie już znacie, ale ja nie znałam – bardzo przyjemny kanał na Youtube :
  • I drugi – szczere trailery filmów:


No i szansa na zgarnięcie bonów od Nivea (klik)

Na dziś to już wszystko 🙂 Udanego tygodnia!



Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Pięknie jest się różnić. Spróbuj
Randka z fanem, spadające gwiazdy i głębokie rozmowy +kino [TYGODNIK]