Uwielbiam to zdjęcie. Książki i wzorzyste rajstopy to najpopularniejsze prezenty jakie dostaję. Prezentem jaki sama chciałabym sobie podarować jest czas⏳ Właśnie zamknęłam ogromny projekt🥳. Powinnam uczcić to kieliszkiem szampana i relaksem, tymczasem  pierwsza myśl brzmiała „o cudownie! wreszcie będę miała czas na pisanie własnego ebooka i tekstów na bloga”. A potem uświadomiłam sobie, że ja zawsze mam nad sobą coś, co POWINNAM napisać. Nie pamietam kiedy miałam od tego wolną głowę. I tak jak cenię sobie szalenie dywersyfikację przychodów i wolność twórczą jaką mi daje, tak potrzebuję też wolności OD tworzenia. Nie da się tego streścić wpisem na IG, ale Fromm swoją genialną „Ucieczką od wolności” poukładał mi kiedyś w głowie. Potrzebuję powiedzieć sobie, że mogę bez konsekwencji dla swojej psychiki być wolna od bloga i instagrama i nie czynić z nich ważnych filarów mojej tożsamości. Ustawiam sobie jeszcze ostrzejszy limit czasowy na instagrama (godzinę dziennie!). Mam ochotę pisać i wrzucać tutaj coś tylko wtedy, gdy będzie mnie na to cisnąć jak na sikanie po siedmiogodzinnej jeździe z Tbilisi do Batumi.Może będę milczeć całymi dniami, może naparzać treściami jak szalona, dowiem się tylko postanawiając, że nie muszę! Pssst! Ograniczyłam na profilu komentowanie tylko dla osób; które mnie obserwują. Kompletnie wyzwoliłam się myśli o tym, że konto powinno rosnąć. Dałam sobie do końca roku czas na wolność także od zarabiania. Jestem ciekawa co będę CHCIAŁA robić czując, że mam ten cudowny komfort, że nie muszę.

#przerwa #aniamaluje #szczerze_pisząc #rajstopy #nogi #książka #kropki

Uwielbiam to zdjęcie. Książki i...

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej memiczne momenty mojego życia (są w przypiętych!) i bezkonkurencyjnie wygrał gołąb, który leciał na mój tyłek😅. Naszła mnie przy tej okazji pewna myśl, której nie mogę wyrzucić z głowy. Zostanę pewnie zjechana i już słyszę te komentarze pod tytułem „zdefiniuj kobiecość!!!1”, ale nie czuję, abym miała jakiś obowiązek coś tu definiować, tak samo jak nie umiem zdefiniować czym jest chemia między dwójką ludzi i czemu czasami nie ma jej z kimś, kto teoretycznie łapie się we wszystkie nasze kryteria a „to coś” ma ktoś, kto do nich nie pasuje😉
Więc myśl, która mnie dręczy to ta, że poza aktorkami czy piosenkarkami mało widzę kobiet odnoszących sukcesy czy dzierżących władzę, które nie ukrywałyby swojej - no właśnie - kobiecości.
I nie zrozumcie mnie źle, jestem na tym etapie, że czuję się świetnie gdy mam na sobie bluzę ze sponge bobem, ale  co takiego sprawia, że kobiety w polityce ubierają się bardziej jak Angela Merkel czy Beata Szydło niż jak nie wiem, Angelina Jolie?
Może to, że gdy Magdalena Ogórek (nie głosowałam na nią!) kandydowała w wyborach prezydenckich, to nikt nie pytał jej o poglądy,  a media opisywały wyłącznie jej sukienki i sposób układania włosów?
Co takiego sprawia, że mądra kobieta nie może podkreślić strojem swoich pośladków?
Nie, nie uważam jakoby tyłek i cycki były jedynym co mam do zaoferowania (w ogóle co za debilne określenie) więc nie czuję abym musiała to skrywać i „najlepsze zostawić na koniec”, ale drapie mnie to, gryzie i męczy. 
Jakieś spostrzeżenia?

Wrzuciłam wczoraj na stories najbardziej...

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie, nie migam się od pracy i obowiązków. Jestem po prostu wygodna! Nie dla mnie 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, ale niestety przy wrażliwej cerze nie mogę sobie pozwolić na całkowite olanie tematu. Wrażliwa, skora do podrażnień cera szybko się na mnie zemści, jeśli nie poświęcę jej chwili uwagi wieczorem. Jeśli jesteś wrażliwcem jak ja - możesz śmiało zerknąć w drogerii na półkę z linią physio mikrobiom marki tołpa.
Moja cera nie ma ze mną lekko, bo ciągle podróżuję (zmieniam twardość wody i powietrze) a do tego nie śpię tyle ile powinnam. A z tymi kosmetykami się polubiłam, bo działają po prostu tak, jak trzeba! Na stories możecie zobaczyć jak wygląda. 
#tołpa #pielęgnacjatwarzy #physio #oczyszczanie #kosmetyki #uroda #makijaż  #pielęgnacja #blogerka #zakupy #krem #blogkosmetyczny #twarz #polskiekosmetyki #kosmetyczka #blogurodowy #piękno #kosmetyk #dzieńdobry #nawilżenie #aniamaluje 
Post we współpracy z marką @tolpa_mniej_wiecej

Jestem dziewczyną leniwą. Chociaż nie,...

Czy jeśli w Gruzji podoba mi się nie tylko to, że jest pięknie, miło i pysznie, ale też tanio, to znaczy, że akceptuję wyjątkowo niefortunne geopolityczne położenie kraju?🤔🤯
Pierwszy raz ta myśl zastrzeliła mnie gdy odnotowałam w swojej głowie, że z roku na roku mój ukochany Lwów staje się wyraźnie droższy. 
A potem dałam sobie mentalnego plaska w twarz, bo w sumie fajnie, że ludzie się bogacą. Nie chciałabym, aby Polska słynęła wyłącznie z tego, że jest tanio i można się za grosze naj*bać. 
W 2000 roku minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 700 zł. Pamiętam jak rodzice wielkim wysiłkiem kupili mi za jednym zamachem dwa pierwsze tomy Pottera. To było super, zawsze na prezenty chciałam tylko książki, ale dopiero z perspektywy gruzińskich cen zaczynam to doceniać.

Gruzja jest niesamowita nie tylko dlatego, że jest tania. Jest niesamowita tak po prostu. Różnorodna, pyszna. Z przebogatą mitologią, kulturą, alfabetem i dumą, która nie pozwala się ugiąć przed wielkim, groźnym sąsiadem. Jasne, Gruzja jest najbliższym nam kulturowo krajem będącym w top15 pod kątem niskiego Consumer Price Index (w uproszczeniu: stosunek zarobków do kosztów życia) i rozumiem, że dla wielu ludzi to będzie kraj taniej najebki, ale dla mnie to była jedna z najciekawszych podróży w życiu. 
Przy okazji; 
Czy znacie jakąś dobrze wydaną wersję gruzińskich mitów? Może być po angielsku :). #georgia #georgia🇬🇪 #georgiatravel #gruzja #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniapodróżuje

Czy jeśli w Gruzji podoba...

„Nie jestem w stanie znieść myśli, że ugnę się pod naporem ich spojrzeń i pozwolę się zawstydzić. Bo nie robię nic złego. Posiadanie ciała nie jest niczym złym. To kultura, która mówi kobiecie, że jest grzeszna jest do wymiany. Nie ważne, czy ktoś stwierdzi, że grzeszne są odsłonięte włosy czy sterczące sutki, to nie kobieta jest odpowiedzialna za odczucia, które budzi w mężczyznach. Każdy sam musi nauczyć się panować nad swoimi emocjami.” Na blogu o jeszcze jednym, ale super ważnym powodzie, dla którego chodzę bez stanika. Uświadomiłam sobie ten powód dopiero wczoraj, ale jest turbo, naprawdę turbo ważny.
Chodźcie na bloga, bo warto!
#blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc #bodyshaming #ciałopozytywne #bodypositivity #bezstanika ##tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #tunis #wakacje #podróże #podróżemałeiduże #blogerka

„Nie jestem w stanie znieść...

Z pieskami w Gruzji jest jak z tym chłopakiem, który wpatruje się w ciebie cały wieczór i chociaż w ogóle ci się nie podoba, z grzeczności odwzajemnisz uśmiech. Albo wymienisz 5 grzecznościowych zdań, nic co wychodziłoby poza small talk, ale będziesz tego żałować przez najbliższe miesiące. Chłopak bowiem znajdzie cię na wszystkich możliwych kanałach social media (chociaż zna tylko twoje imię!) i będzie cię tam nękał aż znajdzie sobie inny cel.
No właśnie. Pieski. Jest ich dużo, brykają sobie wolno, są najedzone i zakolczykowane, ale Gruzja nie ma pieniędzy na schroniska a walka z niekontrolowanym rozrodem jest walką z wiatrakami - pieski mnożą się przecież na „terenach kontrolowanych przez Rosję”. Milutkie, łaszące się, kochane. Ale jak dasz o dwa głaski za dużo albo podzielisz się obiadem, będą za tobą łazić wszędzie i przyprowadzą kolegów.

Oczywiście noszę antybakteryjny żel do rąk i to byłby idealny moment na wplecienie w narrację reklamy, ale niestety nikt mi nie zapłacił. A szkoda!🤪
Anyway - i Gruzja i pieski spoko. Ciężko przestawić się tylko na myślenie, że one nie są bezdomne, a wolne, jak wiewiórki u nas, ale warto brać pod uwagę uwarunkowania kulturowe i ekonomiczne zanim wyda się osąd ;) #Gruzja #Georgia #georgiatravel #georgiatrip #aniamaluje #aniapodróżuje #pies #pieski #twierdza #fortyfikacje #podróże #podróżemałeiduże #dogsofinstagram #wakacje 
Fot: @troyann

Z pieskami w Gruzji jest...

Dawno się tak nie objadłam! Kocham podróże na wschód. Albo inaczej - ja kocham dzikość. Tu jest dziko, tu jest fajnie, tu jest smacznie. Jest mi dobrze. 
Właśnie zjadłam przepyszne jedzenie w knajpie w której taka potężna pani każe ci tonem nieznoszącym sprzeciwu zamówić. Liczy utarg na liczydle. Jedzenie jest obłędne. Zrobiłam sobie dzisiaj wolne od relacji na stories, ale jutro kierunek ➡️ #kazbegi. Już kupiłam rękawiczki, w poniedziałek chodziłam w letniej kiecce, jutro założę zimową kurtkę🙈
Cudowna ta #gruzja ♥️
#georiga #georgiatravel #georgiatrip #tbilisi #kaukaz #termy #łaźnie #podróżemałeiduże #podróże #aniamaluje #aniapodróżuje 
Zdj; @troyann

Dawno się tak nie objadłam!...

Proszę tylko nie osądzać skakania po dachach na obcasach, sama wiem, że to głupie! Ale te kozaki nie są bardzo wysokie a dachy term stabilne. 
#Gruzja jest niesamowita, #tbilisi jak wyjęte z jakiejś bajki. Nowoczesność miesza się z ruinami, z jednej strony wyluzowani hipsterzy w industrialnych przestrzeniach, z drugiej pobożni młodzi ludzie robiący znak krzyża przed każdym kościołem. Mityczna #kolchida zachwyca detalami, kontrastami, różnorodnością i pysznym jedzeniem. 
Ja szanuję też za to, że Gruzini totalnie potrafią w Cross selling i upselling. I wszyscy zawsze zadowoleni.
Fajnie tu, codziennie zachwyca mnie coś innego! 
#georgia #georgiatravel #podróże #podróżemałeiduże #wakacje #aniamaluje #girlswhotravel 
Zdj: @troyann

Proszę tylko nie osądzać skakania...

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie, przełamać przeestetyzowany świat.  Dziś jest ten dzień ;)
Lubię sobie też narzucić jakiś motyw przewodni podróży. W Tunezji chciałam odpocząć, żadnych innych oczekiwań. Gruzję odwiedzam naiwna jak dziecko. Chcę interpretować wszystko jako fajne, piękne i ciekawe, nie szukać złych rzeczy. Poczytać dopiero jak z podróży wrócę. Wtedy skonfrontować z tym, co widziałam.
Chociaż mamy inny sposób patrzenia na świat, szalenie spodobało mi się jak @cam_myy przygotowując się porodu wybrała sobie zasadę, że nie słucha opowieści koleżanek o ich traumach porodowych, że nie czyta złych rzeczy, same dobre relacje. 
Ileż to razy ja się naczytałam o tym jakie coś jest złe i niedobre a potem się okazało, niepotrzebnie się stresowałam i spinałam, bo to było totalnie lajtowe.
Tym razem mam ochotę widzieć wszystko przez różowe okulary. Zdejmę je w Polsce. Uszanujcie proszę mój eksperyment myślowy! „You know, it's funny... when you look at someone through rose-colored glasses, all the red flags just look like flags.”
Kto wie skąd to cytat?! ;) #gruzja #georgia #kutaisi #wakacje #worktion #podróże #podróżemałeiduże #blogerka #aniamaluje #szczerze_pisząc

Czasem lubię dodać zwykłe zdjęcie,...

Czy na podstawie jednego miasta albo regionu mam prawo wypowiadać się na temat tego, jak odbieram dany kraj?
#Tunezja okazała się zupełnie inna na północy niż południu. Zupełnie. Ale też przecież co innego czuje turysta w Warszawie i Krakowie, nie mówiąc nawet o Tatrach czy polskiej wsi. Takiej pięknej jak Zalipie, albo tej innej - pełnej uwiązanych na łańcuchach psów o zaropiałych oczach i klientów ustawiających się rano pod sklepem by przed pracą walnąć małpkę.

Gdziekolwiek jestem w turystycznym miejscu, Freddie śpiewa w mej głowie „Is this the real life? Is this just fantasy?”. W Tunezji akurat widziałam i jedno i drugie (na zdjęciu np. „Wioska Star wars” autentyczny plan zdjęciowy, który tu został). A co widzę w innych podróżach?
Czasami więcej niż bym chciała, jak wtedy gdy przypadkiem trafiam na plażę dilerów na Karaibach.

To jeszcze przy okazji - w myśl filozofii „zacznij tu gdzie jesteś i z tym co masz” zrobiłam najbardziej low budget amatorski cosplay ever. 
Umiem też ugotować coś dla niespodziewanych gości gdy mam „światło w lodówce”. A w liceum  nie chciało mi się prowadzić zeszytu do polskiego, więc gdy musiałam przeczytać swoją wypowiedź, to tworzyłam ją na bieżąco, udając, że czytam. Nie zapomnę wzroku mojej polonistki, gdy chciała mi wpisać do zeszytu ocenę, a tam nie było nic.😂 Nigdy nikt tak płynnie nie przeszedł od chęci wstawienia piątki do jedynki. Nie pamietam to jak się skończyło :D
Nie wiem dokąd zmierza ten wpis, traktujcie to jak myślodsiewnię.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia @discover_tunisia #throwbackthursday #podróżemałeiduże #podróże #wakacje #travelblogger #cosplay #lowbudgetcosplay #budgettravel #aniamaluje #szczerze_pisząc #blogerka #travelgirl #matmata #starwars #rey #pustynia #sahara #tatooine #gwiezdnewojny

Czy na podstawie jednego miasta...

Życie jest trollem, koronkowa mini i trenowanie mózgu [TYGODNIK]

Czasami mam wrażenie, że życie mocno mnie trolluje 😀 Gdy muszę być na mega ważnych zajęciach na uczelni, to dopada mnie zatrucie jajecznicą. Czy może być bardziej idiotyczna rzecz na świecie? Jeszcze wiejskimi jajkami od szczęśliwych kur, do których mówią po imieniu 😀 Powaga. 
 Za to gdy są na uczelni mniej ważne zajęcia – jestem w pełnej gotowości. Raz mnie nie ma (ta nieszczęsna jajecznica) – przechodzi pomysł z angielskim w soboty (!). Mam jedną, jedyną sobotę gdy mogę to odkręcić i przedstawić swoje zdanie (w myśl zasady: nieobecni nie mają prawa głosu) – ucieka mi autobus…który
NIGDY nie odjeżdża przed czasem. Umiem szybko chodzić, zdążyłabym jeszcze na pociąg, ale przebudowa dworca w moim miasteczku skutecznie mi to uniemożliwia. 
Zaczynam biegać i wkręcam się w to powoli – robi się deszczowo a mnie dopada okres. Przybywam wcześniej do domu by zdążyć zarejestrować się na warsztaty na konferencję w takich godzinach, jak dziewczyny – internet mi pada. Cały świat chce zawsze krzyżować mi moje plany 😀 God, why?!
Tak, w tym tygodniu bardzo często śpiewałam sobie pod nosem ze słuchawkami na uszach, a pewnie zdarzyło mi się raz czy dwa infantylnie podskoczyć podczas tej czynności :)), ale mam na swoim koncie też niechlubne ryknięcie “kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurwa!” na głos, gdy widziałam swój odjeżdżający pociąg… Musiało to wyglądać groteskowo, gdy z uśmiechniętej dziewczyny w spódnicy w motylki przeistoczyłam się na chwilę w czysty gniew, ale cóż – tylko soczysta kurwa mogła mi w tym momencie pomóc. Nie jestem z tego dumna,  ale wolę tak niż się rozpłakać 😛 
W tym tygodniu byłam po prostu zajęta. Tak, to prawda – nie da się robić idealnie wielu rzeczy na raz, zawsze to jest coś kosztem czegoś. Studia doktoranckie, praca, projekty, blogowanie, życie, zdrowie – kto goni dwa zające, nie złapie żadnego (czy jakoś tak), natomiast ja umiem żyć tylko w takim kołowrocie przy czym jakoś tych aktywności w tym momencie mocno spadła. Mogę was jedynie przeprosić za przestoje na blogu i obiecać poprawę.
Musicie mi uwierzyć na słowo – te magnolie są przepiękne! Zachwycenie się nimi to jedno z moich zadań na kwiecień. Patrząc na nie przypomniałam sobie w jakim miejscu byłam życiowo rok temu i czasami ciężko mi uwierzyć że życie płynie tak szybko!
Jak widać – wkręciłam się w snapa (aniamaluje). Codziennie (poza niedzielą) urządzam sobie bieg. Nic wyczynowego, nic specjalnego – (pewnie do końca życia będę  oddychać głównie ustami), ale dla motywacji kupiłam sobie bluzkę i pas na telefon. Po prostu biegnę sobie w rytm muzyki i dbam o swoją kondycję,  a przy okazji odmachuję zawsze tym samym pijaczkom, którzy też systematycznie trenują – niestety swoje wątroby :). Bieganie jest dla mnie czymś totalnie nowym, ale chcę to robić dla zdrowia. Wyobraź sobie, że kupiłeś dom w którym jest zagracony strych. Tak bardzo, że uprzątnięcie go to wiele tygodni ciężkiej pracy. Większość osób zostawi go tak jak jest, bo szkoda zachodu, skoro efekty zobaczy się dopiero po bardzo długim czasie a są ważniejsze sprawy. Ja będę to zawziętą osobą, która nie mając czasu będzie codziennie sprzątać na tym strychu chociaż jedną małą rzecz, albo będzie robić to przez jedną piosenkę. Podejmę maksymalny wysiłek na jaki będzie mnie w tym momencie stać i za kilka lat będę mieć fajny strych. I nie zraża mnie fakt, że nie będzie widać prawie żadnych postępów. Wiem że każdy dzień, kiedy nie zrobię czegoś dla siebie (mam na myśli głównie moje zdrowie) to nie jest dzień, gdy stoję w miejscu – to dzień, gdy się cofam.
Jeśli chodzi o zajęcia na studiach – mam teraz bardzo, bardzo ciekawy przedmiot o ideologiach w edukacji. Studia doktoranckie są zupełnie inne i to jest jeden z przedmiotów, dla których po prostu warto. Zresztą – ja zawsze bardzo mocno lubiłam filozofię ;-).
Oprócz tego zdarzył mi się napad na słodkie i znowu dopadł mnie problem ze skórą głowy – dostałam od was tak wiele rad i wskazówek na snapie, że głowa mała :)). Znowu podrażniają mnie szampony do włosów, ale o tym napiszę szerzej w aktualizacji włosowej, która pojawi się niebawem :). 
Kto śledzi mnie od dawna to wie, że pod rozkloszowane spódniczki czy sukienki “fruwajki” zakładam szorty, bo nie mam ochoty pokazywać majtek komuś kto stoi za mną na ruchomych schodach… a wierzcie – dziwnym trafem zawsze mężczyźni przepuszczają kobiety w sukienkach. Zawsze :).
Azjaci jak zwykle odszyfrowali bezbłędnie moje potrzeby:
Spódniczka ze zdjęcia jest spodenkami. Jednak da się nosić mini bez najmniejszego stresu ;-). Czyż to nie jest genialne? 
Top ze zdjęcia : (klik)
Szorty/spódniczka z koronki (klik)
Buty : (klik)

Kurtki… jedna z lumpa, druga to prezent 🙂
Spódniczkę-spodenki poleciła mi dziewczyna z Romwe, z którą regularnie się kontaktuję. Od hmm… dziesięciu lat (?) mam przeogromny szacunek do Azji i bardzo fascynuje mnie jak rozbieżne informacje przekazywane są przez media a jak sami o sobie myślą np. Chińczycy.

Sedno jest takie, że macie ode mnie specjalne zniżki na zakupy :)).

1. Wielka wyprzedaż na Shein – jest między innymi ta moja szara sukienka z golfem, o którą dostaję zawsze mnóstwo pytań na snapie. Kurs dolara sprzyja zakupom 🙂

2. W tym samym sklepie będzie wysyłka przez 24h za darmo – wkleję z oryginalnej wiadomości : From 6 PM. April 20 to 6 PM. April 21 (Beijing time, just 24h) we will provide free shipping  worldwide and no minimum . Thanks a lot!!!!

Have a great day 🙂

3. Do 10 maja macie na Shein z kodem AP-aniamaluje40 40% na wszystko, bez minimum. Nie sądzę, aby udało się zrobić kombo z tych promocji, ale można próbować ;-). 


4. Podobnie jest w Romwe: (to ten sklep, z którego pochodzi spódniczka-spodenki) RW-aniamaluje60 – z tym kodem do 14 maja macie aż 60% rabatu na wszystko.
Na tym moje umiejętności negocjacyjne się skończyły – pamiętajcie, że moje linki są linkami afiliacyjnymi – mam niewielką prowizję od udanych transakcji (czyli takich, co do których nie zgłosiliście zastrzeżeń) ;-). Jeśli mi się uda, to będę mieć też dla was niebawem mały konkurs ;).
Jeśli przy promocjach…pewnie wiecie już o promocji -49% na kosmetyki, która rusza niebawem?
Ok, wielki informator z promocjami i moim tygodniem za nami – pora na linki tygodnia, czyli to, co lubicie najbardziej :)).
Na moim blogu bieda.
Był też tekst o różnych zniżkach, które możecie zgarnąć – np. 500 zł za założenie konta (w perspektywie pół roku, więc niecałe 100 zł/mies, darmowych przejazdach uberem czy sporych zniżkach na nocleg. Namawiam też gorąco do przekazania komuś 1% podatku 🙂
No właśnie – w tym tygodniu muszę wybrać się do Urzędu Skarbowego zapłacić grzywnę za to, że zarabiam 😀 To znaczy wiecie – podatek, ale gdybym nie zarabiała, to państwo wypłacałoby mi jałmużnę (zasiłek). Czy ten system nie stoi czasem na głowie?
Dobra, pora na porcję linków 😀
Uwielbiam wszystkie interpretacje Queen, ta mnie bawi od połowy (tej bardziej dynamicznej)

swoją drogą…byłabym tym nauczycielem.

Ah, jeszcze jedno – i tak zapewne jak zawsze nie wiecie jak skomentować tak wielowątkowy tygodnik – mam zatem prośbę o podsunięcie rozwiązania problemu. Ania jest na Erasmusie i wynajmuje mieszkanie z obcokrajowcami, którzy nie rozumieją pojęcia ciszy nocnej i zaczynają imprezy o 23stej. Zasugerowanie że coś jest nie tak, to niemal obraza majestatu a zaproponowany jej kompromis to “kup sobie słuchawki”.  Może ktoś z was ma jakieś salomonowe rozwiązanie tego problemu? :))

Uściski!


Ah i jeszcze jedno – więcej dzieje się ostatnio na snapie (aniamaluje) :))


Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

Uściski, Ania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
Prosty przepis na małe tarty z białą czekoladą, mascarpone i malinami
Życie jest trollem, koronkowa mini i trenowanie mózgu [TYGODNIK]