Zmęczona. Tak się ostatnio czuję. Nawet nie fizycznie, to inny rodzaj zmęczenia. Zmęczenie mnogością decyzji do podjęcia i wyborów do dokonania. Zmęczenie ilością rzeczy, walczących każdego dnia o moją uwagę. 
Kiedyś nie rozumiałam ludzi latających na all inclusive, mówiących fryzjerowi „rób co chcesz” albo wybierających buty w pierwszym sklepie, bez porównania oferty w 10 innych. Dzisiaj rozumiem. 
Każdy czasami potrzebuje odpoczynku umysłowego.

#lavieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #darlingdaily #szczerze_pisząc #discoverunder50k

Zmęczona. Tak się ostatnio czuję....

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj się więcej, wstawaj wcześniej, kładź się później.
Nie wiem jak wy, ale ja nie kupuję tego bullshitu. Mam pracę, którą uwielbiam - copywriterka daje mi mnóstwo satysfakcji, lubię poprawiać wyniki i czuć, że moja praca pomaga komuś zwiększyć sprzedaż albo zredukować czas spędzany na odpowiadaniu na pytania klientów, bo zgrabnie naskrobałam wyczerpujący opis. Ale też potrzebuję przerwy. Nie powinniśmy żyć w świecie, w którym pracujących ludzi często nie stać na samodzielne wynajęcia  mieszkania,  albo jedna wizyta u dentysty wpędza ich w długi. Jeden pełny etat powinien zapewniać pieniądze na godne życie.

Pamiętam jak kiedyś chciałam podkręcić kartę graficzną, by pograć w grę.
Pograłam. Chwilę.
Karta się spaliła.

Uczę się pracować mniej. Poleżeć brzuchem do góry. Zabrać książkę do parku. Odpoczywać. 
____
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Szybciej, mocniej, więcej, bardziej. Postaraj...

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg , bo są krzywe. najkrótsze sukienki jakie nosiłam były za kolano. No i głównie wybierałam spodnie.
To było głupie, wyrosłam z tego.
Ale wiele moich koleżanek wciąż jest na tym etapie. Nie założą latem szortów bo mają nogi: za blade, za chude, za grube, z cellulitem na który na pewno wszyscy będą patrzeć, z siniakami, pajączkami albo wuj wie co jeszcze. 
Kobietom zdarza się też odmówić spontanicznego wyjścia na basen czy nad jezioro, bo się nie wydepilowały.

Hmm, chodziłam ostatnio w krótkich sukienkach, chociaż nóg nie goliłam dwa tygodnie. Zazwyczaj co niedzielę sięgam po depilator, ale jakoś jedna mi wyleciała, a w kolejną jak miałam czas na ogarnianie siebie, to zrobiła się trzecia w nocy. Nie chciałam budzić sąsiadów bo depilator chodzi jak kosiarka.
Rok temu zrobiło mi się słabo i zaliczyłam glebę. Najpierw chodziłam z dwoma dorodnymi strupami na kolanach, potem z białymi śladami po nich. I też chodziłam w krótkich sukienkach, walić to. Może ze dwa razy jakiś Janusz skomentował, że chyba był awans w pracy, ale kto rządzi moim życiem, ja, czy strach przed spojrzeniami Januszy?😉 Nieważne jak wyglądają Twoje nogi, masz prawo chodzić w czym tylko chcesz. Czy masz 45 kg czy 145, czy nogi blade czy opalone, gładkie czy owłosione, paznokcie pomalowane czy nie. Nieważne, czy masz siniaki, pajączki, strupa, mnóstwo bąbli od komarów czy cellulit. To Twoje ciało.
Rób z nim co zechcesz! 🤗

#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily #wbutachbrilu

Kiedyś nie lubiłam swoich nóg...

Kocham lato. Sporo rzeczy w nim mnie wkurza - komary i nagrzany beton, bo wycinka drzew pod nowy parking. Ale więcej zachwyca.
Zieleń. Polne kwiatki. Rumianek. Że kwitnie czarny bez, a syrop z bzu to najlepszy dodatek do lemoniady na świecie. Że rosną maki. I dmuchawce aż się proszą o zdmuchnięcie. Można nosić zwiewne sukienki. Najlepszy strój świata, majtki, sukienka, klapki i jesteś gotowa. Że można poczytać książkę w cieniu pod drzewem. Objadać się lodami i mówić, że to dla ochłody. Chodzić do kina plenerowego. Siedzieć nad Wisłą. Zajadać się mizerią. Albo truskawkami. 
Lada moment stanieje fasolka, i będę ją z lubością polewać bułką tartą na maśle. Przy obecnych cenach masła to będzie droższe niż kawałek schabu, ale to dla mnie smak lata. Tak samo jak kalafior.
Za co Ty kochasz lato? Tylko dobre rzeczy!
#lavieparisienne #vieparisienne #frenchfashion #howtobeparisian #takemetoparis #lestyleàlafrançaise #frenchstyle #parisvibes #neutralstyle #styledujour #lookdujour #parisianlifestyle #parisstyle #classicstyle #womenwithstyle #springoutfits #theparisguru #parisianblogger #frenchvibes #parismood #modeaparis #myparisstyle #parisianchic  #aestheticlypleasing #aestheticoutfit #postitfortheaesthetics #ootdsubmit #darlingdaily

Kocham lato. Sporo rzeczy w...

Widzicie to białe pudełko na zdjęciu? Zrobiłam sobie w Tunezji małą symulację i nie spakowałam kosmetyków. Kupiłam je na lotnisku i wcale nie wydałam na to ogromnej kwoty - ja zapłaciłam taniej niż w sieciowych drogeriach. Dużo taniej za porządny zestaw - róż, maskara, pomada do brwi i rozświetlacz zapłaciłam 113 zł zamiast rynkowej ceny 310. Chodźcie na bloga zobaczyć jak to zrobiłam ;) Rozwiewam tam też  kilka mitów związanych z podróżowaniem, w które zadziwiająco często ludzie wierzą oraz mam dla Was super zniżkę - 20% na zakupy w @aelia_duty_free_polska - idealna okazja by kupić taniej swój ulubiony podkład albo perfumy.

#Tunezja #zakochaniwtunezji #discovertunisia #podróże #rabat #zakupy #kosmetyki #podróżemałeiduże #wakacje #sukienka #lato #girlsborntotravel #travelgirl 
Post we współpracy z @aelia_duty_free_polska 
Zdjęcie; @adriandmoch

Widzicie to białe pudełko na...

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę. Nie odpisywała na maile, wyrzucała kawałki pracy, które wcześniej zaakceptowała, olewała swoje seminaria i w ogóle nie była pomocna. Dawała jednak bardzo wyraźne aluzje, że poprzedni rocznik kupił jej w podzięce piękną biżuterię.

Prezenty są miłe, ale bywają kłopotem dla wszystkich stron. Dlatego na moim kanale na Youtube (link w stories) opowiadam o tym, co uważam o prezentach na zakończenie roku w szkole. Czy wypada dać? Co dać? 
A jeśli masz jakąś ciekawą historię związaną z takim prezentem - podziel się w komentarzu.
Ja najbardziej lubiłam te wszystkie koślawo narysowane kwiatki, przytulaski i deklaracje, że jestem najulubieńszą panią😉
#szkoła #zakonczenieroku #zakonczenierokuszkolnego #wakacje #lato #nauczyciel #prezent #aniamaluje #niedziela #dziendobry

Moja koleżanka miała koszmarną promotorkę....

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków, kupiłam kilka przepysznych rzeczy. #szparagi i #pomidory (czekoladowe, moje ulubione!) skropione oliwą i przykre boczkiem pieką się właśnie w piekarniku. Z awokado zrobię przepyszne guacamole, które zjem z gruzińskim puri (na zdjęciu w papierowej torbie, do mojego woreczka na pieczywo się nie mieści). Jestem bardzo dumna z tych zakupów, bo dało się #bezplastiku i #zerowaste, chociaż kobiałka prawie mi się rozpadła w drodze ;). Ale jestem też przerażona kierunkiem, w którym zmierzamy. Ja miałam ogromny komfort, że mogłam czasowo pozwolić sobie na zakupy na bazarku. Że miałam też taki bazarek w rozsądnej odległości. Że nie byłam po pracy obładowana własnymi siatami, służbowym laptopem, na którym zabieram pracę do domu i torebką wypchaną pudełkiem w którym noszę lunch i butelką termiczną, więc miałam wolną rękę na kobiałkę. Że mam tyle przestrzeni w głowie, by dowiedzieć się trochę więcej o środowisku i działać, a nie zaprzątam myśli kalkulowaniem z którym rachunkiem bezpieczniej się spóźnić - czy lepiej mieć zaległości za prąd czy za telefon, bo akurat musiałam wydać pilnie na dentystę a nie miałam poduszki finansowej.
Ale i tak zaraz przyjdzie tu ktoś, kto nie pozwoli mi stawiać swoich małych kroczków i palcem wytknie 3 plastry boczku na szparagach albo zakup awokado, bo do jego produkcji zużywa się dużo wody.
Myślę, że z excela jasno wychodzi, że światu bardziej przyda się 100 osób ograniczających złe nawyki o 50%, niż 3 będące w 95% eko, ale osłabiające morale innych gdy tylko wdrożą jakąś mąłą zmianę.
#zakupy #eko #próbuję #szczerze_pisząc #aniamaluje #vintage #jedzenie #czystamicha

Kocham lato. Nazrywałam sobie kwiatków,...

Tu był długi opis, ale za dużo hashtagów i instagram zjadł.
Pisałam, że robiłam dzisiaj porządki - audyt obuwia, bo lubię zanosić zniszczone buty do szewca i patrzeć na ich nowe życie. Odświeżanie letnich ubrań, bo lato zaskoczyło mnie wpadając bez wiosny. Ale w połowie wyszło jak zawsze, zrobiłam straszny bałagan i poszłam czytać książkę. Z polecenia @karolinakovalska „Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek”. Ładne! Połknęłam na jeden raz. Aż żal.

Tu był długi opis, ale...

Pierwszy dzień po podróży to zawsze pranie i inne prace porządkowe, których szczerze nie znoszę, ale są koniecznością. Potrzebne było więc przepyszne ale też szybkie #jedzonko.
Upiekłam małe #pomidorki i fasolkę (ale tylko dlatego,że sprzątałam lodówkę, fajniejsze będą bataty, szparagi). Mix sałat, świeża #burrata i trochę kremu balsamicznego. Proste, pyszne i w sumie jedno z tych dań, które zaspokaja nie tylko głód, ale też inne zmysły. Burrata to moje odkrycie zeszłego roku, nie wiem jak mogłam żyć nie wiedząc o jej istnieniu, chyba będę musiała na nowo odwiedzić wszystkie miejsca we Włoszech, w których dotąd byłam😈 #burratacheese #burratagram #burrataporn #przepis #jedzenie #obiad #pycha #mniam #salatka #sałatka #salad #omnomnom #mniam

Pierwszy dzień po podróży to...

Większość zdjęć w rodzinnych albumach (u mnie) ma mnóstwo prześwietleń albo cieni w złych miejscach, totalnie randomowe pozy, bo ktoś z kiepskim wzrokiem strzelał na oślep. Ciekawe czy za 10-20 lat z podobnym poczuciem obciachu będziemy patrzeć na obecne trendy. Czy instagramowa stylistyka będzie postrzegana w ten sam sposób, co niegdyś meblościanki, które były w każdym domu i stanowiły powód do dumy.
Taka drobna myśl po wczorajszym oglądaniu zdjęć z dzieciństwa w różnych zakątkach internetu. Bardzo fajne to było!
#palmiarniagliwice #palmiarnia #czerwonasukienka #lumpeks #lumpeksowezdobycze #secondhand #palmhouse #jungle #plantlady #roślinki #niedziela #dziendobry #blogerka #podróżemałeiduże #silesia #gliwice #ootd

Większość zdjęć w rodzinnych albumach...

Egzorcyzmy, potwory i wory – [tygodnik]

Tym razem w tygodniku trochę o egzorcyzmach, rzeczach, które silni psychiczni robią inaczej i walce z potworami. Zapraszam!

To nie był mój ulubiony tydzień.  Mimo wolnego w środku tygodnia (wciąż nie rozumiem, czemu nie mamy drugiej święta narodowego na cześć upadku komunizmu), czuję się wyczerpana i wypompowana. Mam pomysły na wiele tekstów i chociaż nie mam czasu na to by przysiąść nad blogiem – nie czas jest głównym problemem, a moje zmęczenie walką.
Bywa bowiem i tak. I chociaż momentami mnie to wkurza, denerwuje i boli, to cieszę się, że nie poszłam już nigdy więcej do szpitala, bo to byłaby moja codzienność. “Ciężkie” powietrze, nie taka wilgotność, szalejące w powietrzu zarazki, uodparniane przez zasrane antybiotyki jedzone przez innych jak cukierki, bez dopasowania do bakterii i oto efekt na mojej twarzy. Ale wszystko da się odwrócić i zamiast wiadra sterydów przeciwzapalnych, które psują nerki, nadnercza, wątrobę, układ hormonalny i powodują stany lękowe i depresję… wolę zjeść wiadro imbiru* w ostrym sosie z papryczkami, zupę z kaszą jaglaną, wypić dużo wody i wykonać kilka skomplikowanych ćwiczeń oddechowych, przy których charczę jak na egzorcyzmach. I działa. Słuchając lekarzy wyglądałam tak codziennie i psułam sobie systematycznie prawie wszystkie możliwe narządy. Nie mam czasu czekać, aż ktoś przebada moje praktyki i zrobi z nich artykuł naukowy, bo w tym czasie zdechnę.
O właściwościach imbiru pisałam w tekście imbir  a zdrowie (klik)
Jeśli już zahaczyłam  o egzorcyzmy, które są koronnym argumentem katoli na istnienie szatana (nie mylić z katolikami i chrześcijanami),  – oglądałam świetny film dokumentalny. Poświęciłam mu status na fejsie:
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));
HBO HD – teraz – bardzo dobry argument o egzorcyzmach, jaką krzywdę wyrządzają ludziom chorym psychicznie i pogłębiają…
Tytuł dokumentu : Walka z szatanem, rok 2015
Polecam zapisać gdzieś ten tytuł bo pokazuje jak osoby z chorobami psychicznymi są mylone z “opętanymi”. Jest mi bardzo przykro, że to spotyka często chore psychicznie dzieci. Polecam też artykuł na ten temat (klik). Dokument jest interesujący, gdyż wypowiada się także wykształcony ksiądz. Jak dla mnie jeśli istnieje szatan, to jest on ciemną stroną osobowości wszystkich nienawistnych ludzi. A ostatnie wydarzenia pokazały ich sporo…
Nietzsche napisał kiedyś takie mądre słowa:
“Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.” 

Można to interpretować w dowolną stronę, ale nienawiść i dehumanizacja (ofiar, sprawców) nie zaprowadzi nas w żadne dobre miejsce. Dlaczego tak nawzajem się nienawidzimy? Dlaczego gdy ktoś ustawia sobie flagę Francji na profilowe, bo czuje taką potrzebę (nikogo nie krzywdzi!!!), zaraz inny poszuka w tym pretekstu do okazania swojej wyższości, gniewu i nienawiści? Dlaczego Polacy nawzajem wyzywają się od lewackich kurew i prawicowych śmieci? Dzielmy się dalej, nienawidźmy się mocniej. Fundamentalizm i religia zawsze idą w parze, w moim życiu nie ma miejsce na żadne z nich, jedynie na przykazanie miłości. Gdy kogoś nienawidzisz, nienawidzisz tak naprawdę siebie.
Na stronie magazyny Charaktery ukazał się świetny artykuł : 5 rzeczy, które ludzi silni psychicznie robią inaczej (klik). Przyznam, że od pewnego czasu zaglądam na charaktery z wielką przyjemnością, bo poziom artykułów jest wysoki.
No właśnie, pierwszy punkt tego artykułu tylko mi dowiódł, że wiele znanych mi osób jest potwornie słaba psychicznie. Mam na myśli sprawę krytykowania i atakowania niejakiego pana Zięby, który został zaproszony na Uniwersytet. Mnie Zięba ni ziębi, ni grzeje – nie znam jego książek. Wydaje mi się, że “czciciele radia i fizyki”* mają problem, że ktoś słucha osób z innego kręgu – zamiast zastanowić się, dlaczego nikt z tych ludzi nie słucha przedstawicieli nauki. To jak z moją babcią, która fatalnie gotuje – przez kilkadziesiąt lat nie wpadła na pomysł, że to z jej kuchnią jest coś nie tak – wciąż obwinia innych, że “sie nie znajo, hahaha głupie to, nie wie co dobre, takie ci pyszne kotlety zrobiłam”. A wystarczy zastanowić się, jak zachęcić tamtych ludzi do wiarygodnych, sprawdzonych informacji. Krytykowanie działa odwrotnie – utwierdza ich w przekonaniu, że nie ma co słuchać cieknących jadem osób. 
Zresztą – jak dla mnie mamy wolną wolę i każdy sam decyduje kogo słucha. Po Uniwersytetach chodzą dziwniejsi ludzie ;-)). Zdecydowanie wolę gdy ktoś buduje, a nie rujnuje.
* To nawiązanie do jednego z moich ulubionych poetów i jego wymownego wiersza (klik).
Ok, tyle ze sprawy przykrych, smutnych, powodujących mój smutek.
Zerknijcie też proszę na ten GIF 🙂
Fajnie pokazuje ewolucję naszych biurek, a mnie zastanawia, czy minimalizm rzeczywiście jest minimalizmem ;-)).
Jeśli chcecie zrobić coś dobrego, zerknijcie o co chodzi z tym intrygującym obrazkiem na stronie http://karpaty.wwf.pl/
Dla mnie to kolejny powód, by wybierać częściej e-booki niż druk.
Jeśli przy książkach elektronicznych, to ostatnio na blogu pisałam mało, ale coś tam się pojawiło.
Po pierwsze – Czy warto kupić tablet?  (klik). 
Dla mnie to sprzęt wręcz niezbędny 🙂
oraz naskrobałam poprzedni tygodnik :

Złe suplementy i kołczingi oraz dwieście tysięcy [tygodnik]

Jak widać – na blogu było mnie mało, ciut więcej na instagramie. Pokazałam tam najsłodsze kotki świata 😉 
Często piszecie, że mam gęste włosy. No raczej nie 😀 
Zrobiłam też sobie kolejny raz własną wersję czekolady ;-).
Bardzo chciałam zrobić wyprzedaż ubrań i ogarnąć zaległe maile – niestety, nie przewidziałam wyczerpania kaszlem, więc mogę jedynie przeprosić. Mimo to – mam się dobrze i czuję się zylion razy lepiej niż za czasu częstych kontaktów z lekarzami :). 
Dostałam też przecudowną historię od czytelniczki, którą mam ochotę mocno wyściskać!

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = “//connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3”; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, ‘script’, ‘facebook-jssdk’));

Ale fajna historia nadesłana przez Karolinę, czytelniczkę bloga! ” Hej 🙂 Piszę, żeby Ci podziękować. Półtora roku temu…
Posted by Aniamaluje on 11 listopada 2015

Moim zdaniem jako ludzkość mamy następujący wybór – albo wciąż będziemy szukać podziałów i różnic będących powodem do nienawiści i wyrżniemy się niemal w pień, albo zaczniemy budować społeczeństwo oparte na innych zasadach i wartościach. Tak czy inaczej wynikiem będzie takie społeczeństwo, ale albo zrobimy to pokojowo, albo zostanie garstka wyczerpanych bólem i cierpieniem ludzi, którzy powiedzą “dość!”… Taki sam wybór mamy w codziennym życiu, gdzie sami decydujemy czy chcemy budować, czy rujnować. Czy akceptujemy stan zastany, czy zmieniamy siebie. Polecam rozpocząć od ćwiczenia wdzięczności i za każdym razem gdy ktoś nas wkurzy…zastanowić się co we mnie jest takiego, że mnie to zdenerwowało. 

W tym tygodniu plebiscyt na najbrzydsze buty świata wygrywa ten oto model (klik). Tym samym zawiesiłam sobie poprzeczkę tak wysoko, że nie wiem czy jestem w stanie znaleźć coś lepszego na przyszły tydzień ;-).

Skręciłam też : stojak/wieszak, regał i szafę. Samodzielnie. Dość relaksujące i odprężające zajęcie. Mając nieco więcej szczęścia niż rozumu, zaliczyłam też pierwszy (ustny!) egzamin na studiach doktoranckich :). 

Zgarnęłam bardzo dobry, więc jestem całkiem zadowolona. Nieco trudno było w  chwilę osadzić się w jakimś paradygmacie, ale poszło całkiem sprawnie, ku mojemu zaskoczeniu. Czasami pod presją czasu człowiek uświadamia sobie jakie ma zdanie na jakiś temat 😀



W Matrasie jest obecnie 25% na niektóre gry i zabawki (klik) – moim zdaniem świetna sprawa przed nadchodzącymi mikołajkami czy dalej – ogólnie świętami, bo jest spory wybór porządnych planszówek
Trwa też wielka promocja -49% w Rossmannie, o której pisałam tutaj (klik


W kwestii sztuki, zaintrygowały mnie te fotografie:



I w sumie wszystkie inne autorstwa duetu tworzącego Mathery Studio (klik).


Spodobała mi się też ta fryzura (klik), bo jeszcze nie widziałam tak ładnych fal na średnich włosach, a za najciekawszy tekst na blogach generalnie, uznaję ten:

Czy kobiecie potrzebne są własne pieniądze, skoro mąż zarabia? (klik)

Myślę, że szczególnie w tym miesiącu wyzwanie z byciem miłym  (klik) ma wyjątkowy sens i jest bardzo potrzebne…
Pewnie nikła jest szansa na to, że mojego bloga czytają jacyś studenci pedagogiki (lub specjalności nauczycielskich na UKW), ale jutro , (szesnastego o szesnastej) w pawilonie UKW jest spotkanie organizacyjne nowego koła naukowego (klik). Będzie można porozmawiać, podzielić się wątpliwościami, dostać wsparcie przy własnych badaniach i uczestniczyć w badaniach, które prowadzimy my :). Np. w czwartek czekają mnie badania w gimnazjum ;-).
Jeśli chodzi o ten tydzień – to by było na tyle. Bądźmy dla siebie mili i przestańmy szukać powodów do mieszania innych z błotem. Nie mów innym jak żyć – pokaż jak żyjesz! 🙂

Bądź na bieżąco! 
  INSTAGRAM ❤ FACEBOOK 
❤ FACEBOOK MONIKI 

Niektóre teksty widzą tylko subskrybenci (nie lądują na “głównej”) –

 jeśli chcesz być na bieżąco, zostań obserwatorem w google lub na bloglovin 🙂 A jeśli dany tekst Ci pomógł, sprawisz mi przyjemność, jeśli klikniesz +1 w g+ pod tekstem 🙂

Follow on Bloglovin

Komentując oświadczasz, że znasz regulamin

XOXO

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Previous
10 zalet noszenia sukienek i spódniczek
Egzorcyzmy, potwory i wory – [tygodnik]